Skip to main content

Full text of "Biblia to jest Ksiegi starego i Nowego Testamentu : z acinskiego na Jezyk Polski przeozone"

See other formats


LIBRARY OF THE 
-M-assacnusetts 
ijiole iSociety 



Catalog No. A H 1 3r3m/am3 

Family -I fiDO^ ^Vi\OP^/VK 
5uL-Family 8AUTO - 3 LAW/AN 

Branek SLAYIC 

Group W/5J7" 

Language TOLISH 

iJialect 

Locality To l«\V\4. , ^urc^n 

Contents B 7 JB t e 

V^ersion K r«vk P ^r^/ e 4 ; f i o łi ^ 5 "jf^. 

Translator Ki ,sD. J<^ ko V\N uje k 
PutliskeJ tyE.<:$C F,:B.^, 

Place NNAR3A>^r (VVqr*a<vw.t') 

Datę l%X3 

Accession No. / Q ^ 

Accession Datę cTu I / / T l.f Zf 
Price )#A.3^ 



BIBLIA 

TO JEST 

KSIĘGI STAREGO I NOWEGO 

TESTAMENTU, 

z ŁACIŃSKIEGO NA JĘZYK POLSKI PRZEŁOŻONE 



KS. D. JAKOBA WUJKA. 



Dosłowny przdruk 

z autentycznej edycyi Krakowskiej z. r. 1599, 

potwierdzonej przez Ś. Stolicę Apostolską i. j. w. księdza 

Arcybiskupa Gnieźnieńskiego i Poznańskiego, 



z KILKOMA UWAGAMI, W KTORTCH SĄ UMIESZCZONE SŁOWA PODŁUG 
HEBREJSKIEGO ORTGINAŁU ZMIENIONE. 

STABY TESTAMENT ZAWIERA W SOBIE WSZYSTKIE KSIĘGI 
HEBREJSKIEGO ORYGINAŁU. 



WARSZAWA 

BRYTYJSKIE I ZAGRANICZNE TOWARZYSTWO BIBLIJNE 

1923 



HosBOJieHO itenaypoio. 
BapmaBa, 28. Anp^.ia 1898. 



Madeiii0-enna,nv 



PORZĄDEK KSIĄG 

Stareffo Testamentu. 



Genesis, to jest pierwsze "I . 6 

Exodus, lo jest wtóre • I -it- • • . 57 

Leviticus, to jest trzecie I "l,?^^^ . 100 

Numeri, to jest czwarte ( . °'^" . 129 
Deuteronomium, to jest leszowe 

piąte ; . 172 

Jozue 209 

Sędziów 234 

Ruth 260 

Królewskie pierwsze (Samuelowe I) 263 

Królewsłcie drugie (Samuelowe II) 298 

Królewskie trzecie (Królewskie I) 327 

Królewskie czwarte (Królewskie II) 361 

Paralipomenon pierwsze 393 

Paralipomenon wtóre 423 

Ezdraszowe (pierwsze) 460 

Nehemiaszowe (Ezdraszowe wtóre) . 471 

Esther 486 

Job ...» 495 

Księgi Psalmów 524 



20. Przypowieści 598 

21. Ekklesiastes .......... 628 

22. Pieśń nad pieśniami 631 

23. Izajasz prorok 635 

24. Jeremiasz 686 

25. Threny Jeremiasza 743 

26. Ezechiel prorok 749 

27. Daniel 801 

28. Ozeasz 817 

29. Joel 825 

30. Amos . ... 828 

31. Abdyasz 834 

32. Jonas 835 

33. Micheasz 837 

34. Nahum 842 

35. Habakuk 844 

36. Sophoniasz 846 

37. Aggeusz 849 

38. Zacharyasz 851 

39. Malachyasz 860 



PORZĄDEK KSIĄG 

Noweffo Testamentu, 



1. Ewangelia św. Mateusza 

2. Ewangelia św. Marka 

3. Ewangelia św. Łukasza ..... 

4. Ewangelia św. Jana 

5. Dzieje Apostolskie 

6. List Św. Pawła do Rzymian . . . 

7. List pierwszy Św. Pawła do Ko- 
rynthów 

8. List wtóry św. Pawła do Ko- 
rynthów 

9. List Św. Pawła do Galatów . . . 

10. List Św. Pawła do Ephezów . . . 

11. List Św. Pawła do Phiiippen- 
sów 

12. List Św. Pawła do Kolossan . . . 

13. List pierwszy św. Pawła do Thessa- 
loniczan , 



5 


14. 


41 




63 


15. 


102 




130 


16. 


166 






17. 


182 


18. 




19. 


1% 


^to 


206 


21. 


212 


22. 




23. 


217 


24. 


221 


25. 




26. 


225 


27. 



List wtóry św. Pawła do Thessa- 

loniczan 228 

List pierwszy św. Pawła do Tymo- 

theusza 230 

List wtóry św. Pawła do Tymo- 

theusza 234 

List Św. Pawła do Tytusa .... 237 

List Św. Pawła do Philemona . . 239 

List Św. Pawła do Żydów .... 240 

List Św. Jakóba 252 

List pierwszy św. Piotra 256 

List wtóry św. Piotra 260 

List pierwszy św. Jana 263 

List wtóry św. Jana 267 

List trzeci św. Jana 267 

List Św. Jndy 268 

Objawienie św. Jana 269 



KSIĘGI 

GENESIS, 

to jest 
PIERWSZE MOJŻESZOWE. 



ROZDZIAŁ I. 

o świata stworzeniu, rzeczy stworzonych różności, 
i ozdobie; o stanie człowieka, któremu Bóg poddał 
wszystko, co stworzył. 

Na początku stworzył Bóg niebo i 
ziemię. 

2. A ziemia była pusta i próżna: 
i ciemności były nad głębokością: a 
Duch Boży unaszał się nad wodami. 

3. I rzekł Bóg: Niech się stanie 
światłość: i stała się światłość. 

do żydów 11, 3. 

4. I ujrzał Bóg światłość, że była 
dobra: i przedzielił światłość od cie- 
mności. 

5. I nazwał światłość Dniem, a 
•ciemność Nocą. I stał się wieczór i 
zaranek, dzień jeden. 

6. I rzekł Bóg: Niech się stanie 
utwierdzenie między wodami, a niech 
przedzieli wody od wód. Psai. i48,4. 

7. I uczynił Bóg utwierdzenie, i 
przedzielił wody, które były pod u- 
twierdzeniem, od tych, które były nad 
utwierdzeniem. I stało się tak. 

8. I nazwał Bóg utwierdzenie Nie- 
bem. I był wieczór i zaranek, dzień 

wtóry. Psal. 32, 7. 

9. Potem rzekł Bóg: Niech się zbiorą 
wody, które są pod niebem, na jedno 
miejsce: a niech się ukaże sucha. I 
stało się tak. 

10. I nazwał Bóg suchą, Ziemią: 
a zebranie wód przezwał Morzem. I 
widział Bóg, że było dobre. 

11. I rzekł: Niech zrodzi ziemia 
^iele zielone, i dawające nasienie: i 
■drzewo rodzajne, owoc czyniące według 



rodzaju swego, któregoby nasienie było 
w samym sobie na ziemi. I stało się 

tak. I^sal. 66, 7. 

12. I zrodziła ziemia ziele zielone, 
i dawające nasienie według rodzaju 
swego: i drzewo czyniące owoc, i mając 
każde z nich nasienie według rodzaju 
swego. I widział Bóg, że było dobre. 

13. I stał się wieczór i zaranek, 
dzień trzeci. 

14. I rzekł Bóg: Niech się staną 
światła na utwierdzeniu nieba, a niech 
dzielą dzień od nocy : i niech będą na 
znaki, i czasy, i dni i lata: 

15. Aby świeciły na utwierdzeniu 
nieba, a oświecały ziemię. I stało 
się tak. Psai.iss,?. 

16. I uczynił Bóg dwa światła 
wielkie: światło większe, aby rządziło 
dzień, i światło mniejsze, aby rządziło 
noc: i gwiazdy. 

17. I postawił je na utwierdzeniu 
nieba, aby świeciły nad ziemią: 

18. Żeby rządziły dzień i noc, i 
dzieliły światłość od ciemności. I 
widział Bóg, iż było dobre. 

19. I stał się wieczór i zaranek, 
dzień czwarty. 

20. Rzekł też Bóg: Niech wywiodą 
wody płaz dusze żywiącej, i ptastwo 
nad ziemią pod utwierdzeniem nieba. 

21.1 stworzył Bóg wieloryby wielkie, 
i wszelką duszę żywiącą i ruszającą 
się, którą wywiodły wody według ro- 
dzaju ich: i wszelkie ptastwo według 
rodzaju jego. I widział Bóg, iż było 
dobre. 

22. 1 błogosławił im, mówiąc: Hośe.- 



GENESIS. I. II. 



cie. i mnóżcie się, i napełniajcie 
wody morskie: i ptastwo niech się 
mnoży na ziemi. 

23. I stał się wieczór i zaranelc, 
dzień piąty. 

24. Rzekł też Bóg: Niecłi zrodzi 
ziemia duszę żywiącą, według rodzaju 
swego: bydło, i płaz, i bestye ziemne, 
według rodzajów swoicłi. I stało się tak. 

25. I uczynił Bóg bestye ziemne, 
według rodzajów icłi, i bydło i wszelki 
ziemopłaz, według rodzaju swego. I 
widział Bóg, że było dobre. 

Niż^j. 5, 1. — 9, 6, 

26. I rzekł: Uczyńmy człowieka na 
wyobrażenie i na podobieństwo nasze: 
a niech przełożony będzie rybom mor- 
skim, i ptastwu powietrznemu, i be- 
styom, i wszystkiej ziemi, i nad wszelkim 
płazem^ który się płaza po ziemi. 

Matth. 19, 4. 

27. I stworzył Bóg człowieka na 
■\vyobrazenie swoje: na wyobrażenie 
Boże stworz}'ł go: mężczyznę i białą- 
głowę stworzył je. niż. s, 12. - 9, i. 

'28. I błogosławił im Bóg, i rzekł: 
Rośćcie i mnóżcie się, i napełniajcie 
ziemię, a czyńcie ją sobie poddaną: i 
panujcie nad rybami morskiemi, i nad 
ptastwem powietrznem, i nade wszemi 
zwierzęty, które się ruchają na ziemi. 

29. I rzekł Bóg: Oto dałem wam 
wszelkie ziele rodzące nasienie na ziemi, 
i wszystkie drzewa, które same w sobie 
mają nasienie rodzaju swego, aby wam 
były na pokarm. Niż. 9, 3. 

30. 1 wszystkim zwierzętom ziemnym, 
i wszystkiemu ptastwu powietrznemu, 
i wszemu co się rusza na ziemi, i w 
czemkolwiek jest dusza żywiąca, aby 
miały co jeść. I stało się tak. 

31.1 widział Bóg wszystkie rzeczy, 
które był uczynił: i były bardzo dobre. 
I stał się wieczór i zaranek, dzień 

szósty. Eccl. 39, 21. Mark. 7,37. 

ROZDZIAŁ II. 

BÓR w dzień siódmy odpoczą,!, i on poświęcił, 
człowieka w Raju posadził, z drzewa pewnecto owocu 
jeść zakazał, a z żebra jego Hewę jemu na pomoc 
utworzył. 

JDokończone są tedy niebiosa i ziemia, 
i wszystko ochędóstwo ich. 

2. I dokonał Bóg w dzień siódmy 
dzieła swego, które uczynił: i odpo- 
czął w dzień siódmy od wszelkiego 
dzieła, które sprawił. Exod.2o,ii. 



3. I błogosławił dniowi siódmemu 
i poświęcił go: iż weń odpoczął od 
wszelkiego dzieła swego, które stworzył 
Bóg, aby uczynił. 

4. Te są zrodzenia nieba i ziemie, 
gdy były stworzone w dzień, którego 
uczynił Pan Bóg niebo i ziemię. 

5. Wszelką różczkę polną niż weszła 
na ziiemi, i wszelkie ziele krainy niźli 
wyniknęło: Nie spuścił bowiem był 
Pan Bóg dżdża na ziemię, i człowieka 
nie było, któryby sprawował ziemię. 

6. Ale zdrój wynikał z ziemie, oble- 
wający wszystek wierzch ziemie. 

7. Utworzył tedy Pan Bóg czło- 
wieka z mułu ziemie, i natchnął w 
oblicze jego dech żywota: i stał się 
człowiek w duszę żywiącą. 1. Kor. 15,45. 

8. A naszczepił był Pan Bóg Raj 
rozkoszy od początku, w którym po- 
stanowił człowieka, którego utworzył. 

9. I wywiódł Pan Bóg z ziemie 
wszelkie drzewo piękne ku widzeniu 
i ku jedzeniu smaczne: drzewo też 
żywota w pośród Raju, i drzewo wia- 
domości dobrego i złego. 

10. A rzeka wychodziła z miejsca 
rozkoszy na oblewanie Raju, która się 
ztamtąd dzieliła na cztery główne 
rzeki. 

11. Imię jednej Phison: ta okrąża 
wszystkę ziemię Hewilath, gdzie się 
rodzi złoto. 

12. A złoto ziemie on ej najlepsze 
jest: i tam się najduje bdellium, i 
kamień Onychin. 

13. A imię rzeki wtórej Gehon, ta 
okrąża wszystkę ziemię Murzyńską. 

14. Imię zaś rzeki trzeciej Tygrys: 
ta idzie ku Assyryjczykom. Rzeka 
czwarta ten jest Eufrates. 

15. Wziął tedy Pan Bóg człowieka, 
i posadził go w Raju rozkoszy, aby 
sprawował i strzegł go. 

16. I rozkazał mu, mówiąc* Z ka- 
żdego drzewa Rajskiego jedz: 

1 7. Ale z drzewa wiadomości dobrego 
i złego nie jedz; bo którego dnia bę- 
dziesz jadł z niego, śmiercią umrzesz. 

18. Rzekł też Pan Bóg: Nie dobrze 
być człowiekowi samemu : uczyńmy mu 
pomoc jemu podobną, 

19. Utworzywszy tedy Pan Bóg z 
ziemie wszelkie zwierzęta ziemne, i 
wszelkie ptastwo powietrzne, przywiódł 
je do Adama; wszystko bowiem, co 



KSIĘGI I. MOJŻESZOWE. II. III. 



nazwał Adam duszę żywiącą, to jest przechodzącego się po raju nawiatrku 

z południa, skrył się Adam i żona 
jego od oblicza Pana Boga między 
drzewa rajskie. 



imię jego. 

20. I nazwał Adam imionmi ich 
wszystkie zwierzęta, i wszystko ptastwo 
powietrzne, i wszystkie bestye ziemne: 
lecz Adamowi nie najdował się po- 
mocnik podobny jemu. 

21. Przepuścił tedy Pan Bóg twardy 
sen na Adama: a gdy zasnął, wyjął 
jedno żebro z niego, i napełnił ciałem 
miasto niego. 

22. I zbudował Pan Bóg z żebra, 
które wyjął z Adama, białągłowę, i 
przy^'iódł ją do Adama. 

23. I rzekł Adam: To teraz kość 
z kości moich, i ciało z ciała mego: 
tę będą zwać Mężyną; bo z męża wzięta 

jest. Matth. 19, 5. DoEph. 5, 31. l.Kor. 6, 16. 

24. Przetóż opuści człowiek ojca 
swego i matkę, a przyłączy się do 
żony swej, i będą dwoje w jednem 
ciele. 

25. A byli oboje nadzy, to jest, 
Adam i żona jego, a nie wstydzili się. 

ROZDZIAŁ III. 

Chytrością węża Adam i Hewa do upadku przypro- 
wadzeni, z raju po naznaczonem karaniu wygnani. 

Ale i Wąż był chytrszy nad inne 
wszystkie zwierzęta ziemne, które był 
Pan Bóg stworzył. Który rzekł do 
niewiasty: Czemu wam Bóg przykazał, 
żebyście nie jedli z każdego drzewa 
rajskiego? 

2.Któremu odpowiedziała niewiasta: 
Z owocu drzew, które są w raju, po- 
żywamy: 

3. Ale z owocu drzewa, które jest 
w pośród raju, rozkazał nam Bóg, 
abyśmy nie jedli, i nie dotykali się go, 
byśmy snadź nie pomarli. 

4. I rzekł wąż do niewiasty: żadną 
miarą nie umrzecie śmiercią. 

5. Bo wie Bóg, iż któregokolwiek 
dnia będziecie jeść z niego, otworzą 
się oczy wasze : i będziecie jako bogowie, 
wiedząc dobre i złe. 

6. Ujrzała tedy niewiasta, że dobre 
było drzewo ku jedzeniu i piękne oczom, 
i na wejrzeniu rozkoszne: i wzięła z 
owocu jego, i jadła, i dała mężowi 
swemu, który jadł. ecci. 25, 23. 1. Tim. 2, 14. 

7. I otworzyły się oczy obojga: a 
gdy poznali, że byli nagimi, pozszywali 
liście figowe, i poczynili sobie zasłony. 

8. A gdy usłyszeli głos Pana Boga 



9. I zawołał Pan Bóg Adama, i 
rzekł mu: Gdzieżeś? 

10. Który odpowiedział: Usłyszałem 
twój głos w raju, i zlękłem się, przeto, 
żem jest nagi, i skryłem się. 

11. Któremu rzekł: A któż ci po- 
kazał, żeś jest nagim, jedno żeś jadł 
z drzewa, z któregom ci rozkazał abyś 
nie jadł? 

12. I rzekł Adam: Niewiasta, którąś 
mi dał za towarzyszkę, dała mi z 
drzewa, i jadłem. 

13. I rzekł Pan Bóg do niewiasty: 
Czemuś to uczyniła? Która odpowie- 
działa: Wąż mię zwiódł, i jadłam. 

14. I rzekł Pan Bóg do węża: Iżeś 
to uczynił, przeklętyś j est między wszy st- 
kiemi zwierzęty i bestyami ziemskiemi: 
na piersiach twoich czołgać się bę- 
dziesz, a ziemię jeść będziesz po 
wsz}'stkie dni żywota twego. 

15. Położę nieprzyjaźń między 
tobą, a między niewiastą: i między 
nasieniem twem, a nasieniem jej : ona*) 
zetrze głowę twoje, a ty czyhać bę- 
dziesz na piętę jej. 

1 6. Do niewiasty też rzekł : Rozmnożę 
nędze twoje, i poczęcia twoje: z bole- 
ścią rodzić będziesz dziatki i pod mocą 
będziesz mężową, a on będzie panował 
nad tobą. 

17. Adamowi zaś rzekł: Iżeś usłu- 
chał głosu żony twojej, i jadłeś z 
drzewa, z któregom ci był kazał, abyś 
nie jadł: przeklęta będzie ziemia w 
dziele twoim: w pracach jeść z niej 
będziesz po wszystkie dni żywota twego. 

18. Ciernie i osty rodzić ci będzie, 
a ziele będziesz jadł ziemie. 

19. W pocie oblicza twego będziesz 
pożywał chleba, aż się wrócisz do 
ziemie, z której eś wzięty; boś jest proch, 
i w proch się obrócisz. 

20. I nazwał Adam imię żony swej 
Hewa, iż ona była matką wszech 
żywiących. 

21. Uczynił też Pan Bóg Adamowi 
i żonie jego szaty z skórek i przy- 
oblókł je. 

22. I rzekł: Oto Adam stał się jako 



*) Po hebr. — ono zetrze głowę twoje, a ty czyhać 
będziesz na piętę jego. 



GENESIS. III. IV 



jeden z nas, wiedzący dobre i złe: 
teraz tedy, by snadź nie ściągnął ręki 
swej, i nie wziął też z drzewa żywota, 
i nie jadł, a byłby żyw na wieki. 

23. I wypuścił go Pan Bóg z raju 
rozkoszy, żeby uprawował ziemię, z 
której jest wzięty. 

24. I wygnał Adama: i postawił 
przed rajem rozkoszy Cherubim i miecz 
płomienisty i obrotny, ku strzeżeniu 
drogi drzewa żywota. 

ROZDZIAŁ IV. 

Kain AMa brata g-wego zabił, dlatego od Boga 
karany, był zbiegiem, i zrodził Henocha; także i 
Adam zrodził Setha, temu ale narodził się Enos. 

Adam potem poznał żonę swoje 
Hewę, która poczęła i porodziła Kaina, 
mówiąc: Otrzymałam człowieka przez 
Boga. 

2. 1 zasię porodziła brata jego Abela. 
A Abel był pasterzem owiec, a Kain 
oraczem. 

3. I stało się po wielu dni, iż Kain 
ofiarował Panu dary z owoców ziemie. 

4. Abel też ofiarował z pierworo- 
dnych trzody swojej, i z tłustości ich: 
i wejrzał Pan na Abela i na dary 
jego. 

5. Ale na Kaina i na dary jego 
nie wejrzał. I rozgniewał się Kain 
bardzo, i spadł na obliczu swojem. 

6. I rzekł Pan do niego: Czemuś 
się rozgniewał, i czemu spadła twarz 
twoja? 

7. Aza jeżli dobrze czynić będziesz, 
nie odniesiesz: a jeźli źle, natychmiast 
we drzwiach grzech twój będzie? Lecz 
pod tobą będzie pożądliwość jego, a 
ty nad nią panować będziesz. 

8. I rzekł Kain do Abela brata 
swego: Wynidźmy na pole. A gdy 
byli na polu, powstał Kain na Abela 
brata swego, i zabił go. i.joan.s, 12. 

9. I rzekł Pan do Kaina: Gdzie 
jest Abel brat twój? Który odpowie- 
dział: Niewiem: Zalim ja jest stróżem 
brata mego? 

10. I rzekł do niego: Coś uczynił? 
głos krwie brata twego woła do mnie 
z ziemie. 

11. Teraz tedy będziesz przeklętym 
na ziemi, która otworzyła gębę swą, 
i przyjęła ki*ew brata twego z ręki 
twojej. 

12. Gdy ją sprawować będziesz, nie 



da tobie użytków swoich: tułaczem i 
zbiegiem będziesz na ziemi. 

13. I rzekł Kain do Pana: "Większa 
jest nieprawość moja, niżbym miał 
odpuszczenia być godzien. 

14. Oto mię dziś wyganiasz od 
oblicza ziemie, i skryję się przed obli- 
czem twojem, i będę tułaczem i zbie- 
giem na ziemi: każdy tedy, który mię 
najdzie, zabije mię. 

15. I rzekł mu Pan: Żadną miarą 
tak nie będzie: ale każdy, ktoby zabił 
Kaina, siedmiorako będzie karan. I 
włożył Pan na Kaina znamię, aby 
go nie zabijał wszelki, któryby go 
nalazł. 

16. I wyszedłszy Kain od oblicza 
Pańskiego, mieszkał wygnańcem na 
ziemi ku wschodowej części Eden. 

17. I poznał Kain żonę swoje, która 
poczęła i porodziła Henocha: i zbu- 
dował miasto, i nazwał imię jego od 
imienia syna swego Henoch. 

18. Potem Henoch zrodził Irada, 
a Irad zrodził Mawiaela, a Mawiael 
Matusaela, a Matusael zrodził La- 
mecha. 

19. Który pojął dwie żony: imię 
jednej Ada, a imię drugiej Sella. 

20. I urodziła Ada Jabela, który 
był ojcem mieszkających w namieciech, 
i pasterzów. 

21. Imię zaś brata jego Jub al: ten 
był ojcem grających na arfach i mu- 
zyckiem naczyniu. 

22. Sella też urodziła Tubalkaina, 
który młotem robił, i był rzemieślni- 
kiem wszelkiej roboty od miedzi i 
żelaza. A siostra Tubalkainowa, 
Noema. 

23. I rzekł Lamech żonom swym, 
Adzie i Selli: Słuchajcie głosu mego, 
żony Lamechowe, posłuchajcie mowy 
mojej: żęciem zabił męża na ranę 
moje, i młodzieniaszka na siność moje: 

24. Siedmioraka pomsta będzie z 
Kaina, a z Lamecha siedmdziesiąt 
siedm kroć. 

25. Poznał też jeszcze Adam żonę 
swoje, i porodziła syna, i nazwała imię 
jego Seth, mówiąc: Położył mi Bóg 
plemię inne miasto Abela, którego 
zabił Kain. 

26. Ale i Sethowi narodził się syn, 
którego nazwał Enos: ten począł 
wzywać imienia Pańskiego. 



KSIĘGI 
ROZDZIAŁ V. 



I. MOJŻESZOWE. V. \ I. 



Bodzaj i potomstwo Adamowe aż do Noego. 

Te s% księgi rodzaju Adamowego, w 
dzień, którego stworzył Bóg człowieka; 
na podobieństwo Boże uczynił go. 

2. Mężczyznę i niewiastę stworzył 
je, i błogosławił im: i nazwał imię ich 
Adam, w dzień którego są stworzeni. 

3. I żył Adam sto i trzydzieści lat, 
i zrodził na wyobrażenie i podobień- 
stwo swoje: i nazwał imię jego Setłi. 

1. Kor. 1, 1. 

4. 1 stało się dni AdamoArycłi potem, 
jako zrodził Setha, ośm set lat: i zro- 
dził syny i córki. 

5. I stał się wszystek czas, którego 
żył Adam, lat dziewięć set trzydzieści: 
i umarł. 

6. Żył też Setti sto i pięć lat, i 
zrodził Enosa. 

7. I żył Setłi potem, jako zrodził 
Enosa, ośm set i siedm lat, i zrodził 
syny i córki. 

8. I stały się wszystkie dni Setłiowe, 
dziewięć set dwanaście lat: i umarł. 

9. Enos lepak żył dziewięćdziesiąt 
lat, i zrodził Kainana. 

10. Po którego narodzeniu żył ośm 
set i piętnaście lat, i zrodził syny i 
córki. 

11. 1 stały się wszystkie dni Eno- 
sowe dziewięć set i pięć lat : i umarł. 

12. Żył też Kainan siedmdziesiąt 
lat, i zrodził Malaleela. 

13. I żył Kainan potem, jako zro- 
dził Malaleela, ośmset i czterdzieści 
lat, i zrodził syny i córki. 

14. I było wszech dni Kainanowych 
dziewięć set i dziesięć lat: i umarł. 

15. Malaleel zaś żył sześćdziesiąt i 
pięć lat, i zrodził Jareda. 

16. I żył Malaleel potem, jako zro- 
dził Jareda, ośm set trzydzieści lat, 
i zrodził syny i córki. 

17. I stały się wszystkie dni Mala- 
leelowe ośm set dziewięćdziesiąt pięć 
lat: i umarł. 

18. I żył Jared sto sześćdziesiąt 
dwa lata, i zrodził Henocha. 

19. I żył Jared potem, jako zro- 
dził Henocha, ośm set lat, i zrodził 
syny i córki. 

20. I stały się wszystkie dni Ja- 
redowe dziewięć set sześćdziesiąt dwa 
lata: i umarł. 



21. Henoch lepak żył sześćdziesiąt 
pięć lat, i zrodził Mathusalama. 

22. I chodził Henoch z Bogiem, i 
żył potem, jako zrodził Mathusalę, trzy 
sta lat, i zrodził syny i córki. 

23. I stały się wszystkie dni He- 
nochowe trzy sta sześćdziesiąt pięć 
lat. 

24. I chodził z Bogiem, i nie było 
go widać; bo go wziął Bóg. 

25. Żył Mathusala sto ośmdziesiąt 
siedm lat, i zrodził Lamecha. 

26. I żył Mathusala potem, jako 
zrodził Lamecha, siedm set ośmdziesiąt 
dwa lata, i zrodził syny i córki. 

27. I stały się wszystkie dni Ma- 
thusalę, dziewięć set sześćdziesiąt dzie- 
więć lat: i umarł. 

28. Lamech zaś żył sto ośmdziesiąt 
dwa lata i zrodził syna. 

29. I nazwał imię jego Noe, mówiąc: 
Ten nas pocieszy z prac i robót rąk 
naszych, na ziemi, którą Pan prze- 
klnął. 

30. I żył Lamech potem, jako zro- 
dził Noego, pięć set dziewięćdziesiąt 
pięć lat, i zrodził syny i córki. 

31. I stały się wszystkie dni La- 
mechowe siedm set siedmdziesiąt siedm 
lat: i umarł. 

32. Noe zaś gdy był piąci set lat, 
zrodził Sema, Chama, i Japheta. 

ROZDZIAŁ \I. 

Przyczyna potopu grzech ludzki; wszakże sprawie- 
dliwy był Noe, któremu Bóg nakazuje budować korab, 
aby w nim Noe z swoim narodem, i nasienie wszyst- 
kich zwierząt zachowane było. 

A gdy się ludzie poczęli rozmnażać 
na ziemi, i zrodzili córki: 

2. Widząc synowie Boży córki ludz- 
kie, iż były piękne, wzięli sobie za 
żony ze wszystkich, które obrali. 

3. I rzekł Bóg: Nie będzie trwaf 
duch mój na wieki w człowieku, gdyż 
jest ciałem: i będą dni jego sto i 
dwadzieścia lat. 

4. A Olbrzymowie byli na ziemi w 
one dni; bo gdy weszli synowie Boży 
do córek ludzkich, a one porodziły: 
ci są mocarze od wieku, mężowie 
sławni. 

5. A widząc Bóg, że wiele było 
złości ludzkiej na ziemi, a wszystka 
myśl serca była napięta ku złemu po 
wszystek czas: 

6. Żal mu było, że uczpiił czło- 



10 



GENESIS. VI. VII. 



wieka na ziemi: i ruszony serdeczną 
boleścią wewnątrz rzekł: 

^- Wygładzę człowieka, któregom 
stworzył z obliczności ziemie: od czło- 
wieka aż do zwierząt: od ziemopłazu 
aż do ptastwa powietrznego; bo mi 
żal, żem je uczynił. 

8. Noe zaś nalazł łaskę przed Panem.. 

9. Noego rodzaje te są. Noe mąż 
sprawiedliwy i doskonały był w ro- 
dzajach swoich, z Bogiem chodził. 

10. I zrodził trzech synów, Sema, 
Ghama, i Japhetha. 

11. Ale ziemia skaziła się przed 
Bogiem, i napełniła się nieprawością. 

12. A gdy ujrzał Bóg ziemię być 
skażoną; (bo wszelkie ciało popsowało 
było drogę swą na ziemi): 

13. Rzekł do Noego: Koniec wszel- 
kiemu ciału przyszedł przedemną: na- 
pełniona jest ziemia nieprawością od 
oblicza ich: a ja wytracę je z ziemią. 

14. Uczyń sobie korab z drzewa 
heblowanego: mieszkaniczka w nim 
poczynisz, i namażesz klijem wewnątrz 
i zeT\Tiątrz. 

1 5. A uczynisz go tak : Trzysta łokci 
będzie długość korabia, pięćdziesiąt 
łokci szerokość, a trzydzieści łokci 
wysokość jego. 

16. Okno w korabiu uczynisz, a na 
łokciu dokonasz wierzch jego: a drzwi 
w korabiu postawisz z boku: na dole 
gmachy i troje piętra uczynisz w nim. 

17. Oto ja przywiodę wody potopu 
na ziemię, abych wytracił Avszelkie 
ciało, w którem jest duch żywota pod 
niebem. Wszystko, co na ziemi jest, 
zniszczeje. 

18. I uczynię przymierze moje z 
tobą: i wnidziesz do korabia ty i 
synowie twoi, żona twoja, i żony synów 
twoich z tobą. 

19. I ze wszech zwierząt wszelkiego 
ciała, po dwojgu wwiedziesz do ko- 
rabia, aby zostały żywe z tobą: samca 
i samicę. 

20. Z ptastwa, według rodzaju jego: 
i z bydła, według rodzaju jego: i ze 
wszystkiego ziemopłazu, według ro- 
dzaju jego: po dwojgu z każdego wnidą 
z tobą, aby mogły żyć. 

21. Przetóż weźmiesz z sobą ze 
wszelkich pokarmów, które jedzone 
hjć mogą, i zniesiesz do siebie: i będą 
tak tobie jako i onym na pokarm. 



22. I uczynił Noe wszystko, co mu 
Bóg przykazał. 

ROZDZIAŁ VII. 

Gdy Noe z swymi, i z zwierzami wszedł do korabia, 
opanowały wody ziemię sto i pięćdziesiąit dni, i wygła- 
dzi! Bóg wszystko stworzenie, które żyło na ziemi. 

I rzekł Pan do niego: Wnidź ty 
i wszystek dom twój do korabia; bom 
ciebie widział sprawiedliwym przed 
sobą w narodzie tym. 2.Petr,2.5. 

2. Ze wszystkich zwierząt czystych 
weźmiesz siedmioro i siedmioro, samca 
i samicę: a z zwierząt nieczystych po 
dwojgu i dwojgu, samca i samicę. 

3. Ale i z ptastw powietrznych 
siedmioro i siedmioro, samca i samicę: 
aby zachowane było nasienie na wszyst- 
kiej ziemi. 

4. Jeszcze bowiem, a po siedmi 
dniach spuszczę deszcz na ziemię przez 
czterdzieści dni i czterdzieści nocy: i 
wygładzę z ziemie wszelkie stworzenie, 
którem uczynił. 

5. Uczynił tedy Noe wszystko, co 
mu Pan kazał. 

6. A było mu sześć set lat, gdy 
wody potopu wylały po ziemi. 

Matth. 24, 32. Luc. 17, 26. 1. Pet. 3, 20. 

7. I wszedł Noe i synowie jego, 
żona jego, i żony synów jego z nim 
do korabia dla wód potopu. 

8. Z zwierząt też czystych i nie- 
czystych i z ptastwa i ze wszego, co 
się płaza po ziemi. 

9. Dwojgo i dwojgo weszło do 
Noego w korab, samiec i samica, jako 
był przykazał Pan Noemu. 

10. A gdy minęło siedm dni, wody 
potopu wylały po ziemi. 

1 1. Roku sześćsetnego żywotaNoego, 
miesiąca wtórego, siedmnastego dnia 
miesiąca, przerwały się wszystkie źró- 
dła przepaści wielkiej, i upusty nie- 
bieskie otworzone są. 

12. I spadł deszcz na ziemię czter- 
dzieści dni i czterdzieści nocy. 

13. Onegoż dnia wszedł Noe, i Sem 
i Cham i Japhet, synowie jego, żona 
jego, i trzy żony synów jego z nimi 
do korabia: 

14. Sami i wszelki zwierz według 
rodzaju swego, i wszystko bydło według 
rodzaju swego, i wszystko, co płaza po 
ziemi, według rodzaju swego, i wszystko 
latające według rodzaju swego, i wszy- 
scy ptacy i wszystko, co ma skrzydła, 



KSIĘGI I. MOJŻESZOWE. VII. VIII. 



II 



15. "Weszło do Noego do korabia, ' bowiem miesiąca, pierwszego dnia mie- 



dwojgo i dwojgo ze wszystkiego ciała, 
w którem był ducłi żywota. 

16. A które weszły, samiec i samica 
ze wszego ciała weszły, jako mu Bóg 
przykazał: i zamknął go Pan z na- 
dworza. 

17. I stał się potop przez czterdzie- 
ści dni na ziemi: i wezbrały wody, i 
podniosły korab wysoko od ziemie. 

18. Bardzo bowiem były wylały, i 
wszystko napełniły na wierzcliu ziemie: 
a korab pływał po Avodacłi. 

19. A wody się zmocniły zbytnie 
nad ziemią : i okryły się wszystkie góry 
wysolde pod wszystkiem niebem. 

20. Piętnaście łokci wyższa była 
woda nad górami, które była okryła. 

Eccl.39, 28. 

21. I zgładzone jest wszelkie ciało, 
które się ruchało na ziemi, ptaków, 
zwierząt, bestyi, i wszystkich ziemo- 
płazów, które się płazają po ziemi: 
wszyscy ludzie, 

22. I wszystko, w czem jest duch 
żywota, na ziemi pomarło. 

23. I wygładził Bóg wszystko stwo- 
rzenie, które było na ziemi, od czło- 
wieka aż do bydlęcia, tak ziemopłaz 
jako i ptastwo powietrzne: i wygła- 
dzone jest z ziemie: i został sam Noe 
i ci, którzy z nim byli w korabiu. 

l.Petr.3,20. 

24. I opanowały wody ziemię sto i 
pięćdziesiąt dni. 

ROZDZIAŁ VIII. 

Gdy wody pomału opadały, i potop ustawał, po 
•wypuszczeniu kruka i gołębice, Noe z korabia z swymi 
wycłiodzi, a zbudowawszy ołtarz ofiarował całopa- 
lenia. 

Wspomniawszy potem Bóg na Noego, 
i na wszystkie zwierzęta, i na wszyst- 
kie bydlęta, które były z nim w ko- 
rabiu, przywiódł wiatr na ziemię, i 
upadły wody. 

2. I zawarte są źródła przepaści, i 
upusty niebieskie: i zahamowane są 
dżdże z nieba. 

3. I wróciły się wody z ziemie idące 
i wracające się, i poczęły opadać po 
stu i pięćdziesiąt dni. 



siąca, okazały się wierzchy gór. 

6. A gdy mmęło czterdzieści dni, 
otworzywszy Noe okno korabia, które 
był uczynił, wypuścił kruka: 

7. Który wycliodził a nie wracał się, 
aż oscłiły wody na ziemi. 

8. Wypuścił też gołębicę za nim, 
aby poznał, jeźli już ustały wody na 
ziemi. 

9. Która nie nalazłszy, gdzieby odpo- 
częła noga jej, wróciła się k niemu 
do korabia; wody bowiem były po 
wszystkiej ziemi: i wyciągnął rękę, a 
uchAvyciwszy ją wniósł do korabia. 

10. A poczekawszy jeszcze siedm dni 
drugie, powtóre wypuścił gołębicę z 
korabia. 

1 1. A ona przyleciała do niego pod 
wieczór, niosąc gałązkę oliwy z zie- 
lonem liściem w gębie swojej: a tak 
poznał Noe, że przestały wody na ziemi. 

12. 1 poczekał przecie jeszcze siedm 
dni drugich: i wypuścił gołębicę, która 
się nie wróciła więcej do niego. 

13. A tak sześćsetnego pierwszego 
roku, pierwszego miesiąca, pierwszego 
dnia miesiąca, opadły wody na ziemi: 
i otworzywszy Noe przykrycie korabia 
pojrzał, i ujrzał, iż osechł wierzch 
ziemie. 

14. Miesiąca wtórego, siódmego i 
dwudziestego dnia miesiąca, oschła 
ziemia. 

15. Rzekł tedy Bó? do Noego, mó- 
wiąc : 

16. "Wynidź z korabia, ty i żona 
twoja, synowie twoi i żony synów 
twoich z tobą. 

17. Wszystkie zwierzęta, które są 
u ciebie ze wszego ciała, tak w ptastwie 
jako iw bestyacli, i we wszelkich pła- 
zach, które płazają po ziemi, wywiedź 
z sobą, a wnidźcie na ziemię: Rośćcie 
i mnóżcie się na niej. 

18. A tak wyszedł Noe i synowie 
jego, żona jego i żony synów jego z nim. 

19. Ale i wszystkie zwierzęta, bydła 
i płazy, które się płazają po ziemi we- 
dług rodzaju swego, wyszły z korabia. 

20. I zbudował Noe ołtarz Panu: 



4. I odpoczął korab miesiąca sió- a wziąwszy z każdego bydła i ptastwa 
dmego, dwudziestego i siódmego dnia i czystego, ofiarował całopalenia na oł- 



miesiąca na góracli Armeńskich 
5. Lecz wody schodziły i opadały 



tarzu. 

21. I zawoniał Pan wonność wdzię- 



aż do dziesiątego miesiąca; dziesiątego czności i rzekł: Żadną miarą więcej 



12 



GENESIS. VIII. IX. 



nie będę przeklinał ziemie dla ludzi; 
zmysł bowiem i myśl serca człowie- 
czego skłonne są, do złego od mło- 
dzieustwa swego: przetóż też nie pobiję 
więcej wszystkiej dusze żyjącej, jakom 
uczynił. 

22. Po wszystkie dni ziemie siew i 
żniwo, zimno i gorąco, lato i zima, 
noc i dzień nie ustaną. 

ROZDZIAŁ IX. 

Bóg błogosławił Noego, i syny jego, a pozwoliwszy 
mięso na pokarm, krew pożywać zakazuje. Przymierze 
między Bogiem i ludźmi, że żadną miarą nie będzie 
zagubione wszelkie ciało wodami potopu, tęczą bywa 
potwierdzone. Noe Cliama przeklina, Sema zaś i Ja- 
pheta błogosławi. 

I błogosławił Bóg Noego i syny jego, 
i rzekł do nich: Rośćcie i mnóżcie 
się, a napełniajcie ziemię. 

2. A strach wasz i drżenie niechaj 
będzie nad wszelkiem zwierzęciem 
ziemnem, i nadewszem ptastwem po- 
wietrznem, ze wszystkiemi, które się 
ruszająna ziemi : wszystkie ryby morskie 
ręce waszej podane są. 

3. A wszystko, co się rusza i żywię, 
będzie wam na pokarm: jako jarzyny 
zielone dałem wam wszystko. 

4. Wyjąwszy że mięsa ze krwią jeść 
nie będziecie. 

5. Albowiem krwie dusz waszych 
będę szukał z ręki wszelkich bestyi: 
i z ręki człowieczej, z ręki męża i brata 
jego będę szukał dusze człowieczej. 

6. Ktobykolwiek wylał krew czło- 
wieczą, będzie wylana krew jego; bo 
na obraz Boży uczynion jest człowiek. 

Matth. 26, 52. 

7. A wy rośćcie i mnóżcie się, a 
wnidźcie na ziemię i napełniajcie ją. 

8. To też mówił Bóg do Noego i 
do synów jego z nim: 

9. Oto ja postanowię przymierze 
moje z wami i z nasieniem waszem po 
was. 

10. I z każdą duszą żywiącą, która 
jest z wami, tak w ptastwie jako i w 
bydle, i we wszelkiem zwierzęciu zie- 
mnem, które wyszły z korabia, i ze 
wszystkiemi bestyami ziemie, isa.54,9. 

11. Postanowię przymierze moje z 
wami, i żadną miarą więcej nie będzie 
zagubione wszelkie ciało wodami poto- 
pu: ani więcej będzie potop pustoszący 
ziemię. 

12. 1 rzekł Bóg: To znak przymierza, 
który daję między mną i wami, i do 



wszelkiej dusze żywiącej, która jest z 
wami, na rodzaje wieczne: 

13. Łuk mój położę na obłokach, 
i będzie znakiem przymierza między 
mną a między ziemią. Ecci.43,12. 

14. A gdy okryję obłokami niebo, 
ukaże się łuk mój na obłokach, 

15. I wspomnię na przymierze moje 
z wami i ze wszelką duszą żywiącą, 
która ciało obżywia: i nie będą więcej 
wody potopu ku wygładzeniu wszel- 
kiego ciała. 

16. I będzie łuk na obłokach i ujrzę 
go : i wspomnię na przymierze wieczne, 
które się postanowiło między Bogiem, 
a między wszelką duszą żywiącą ka- 
żdego ciała, które jest na ziemi. 

17. I rzekł Bóg do Noego: Ten 
będzie znak przymierza, którem posta- 
nowił między mną a wszelkiem ciałem 
na ziemi. 

18. Byli tedy synowie Noego, którzy 
wyszli z korabia: Sem, Cham, i Japhet: 
a Cham ten jest ojciec Chanaan. 

19. Ci trzej są synowie Noego: i od 
tych rozsiał się wszystek rodzaj ludzki 
po wszystkiej ziemi. 

20. I począł Noe, mąż oracz spra- 
wować ziemię, i nasadził winnicę. 

21. I pijąc wino upił się, i obnażył 
się w namiecie swoim. 

22. Co ujrzawszy Cham, ojciec Cha- 
naan, to jest, że łono ojca jego odkryte 
było, powiedział to dwiema braci 
swej na dworze. 

23. Sem tedy i Japhet włożyli płaszcz 
na ramiona swoje, a idąc nawstecz 
zakryli łono ojca swego: a oblicza ich 
były odwrócone, i ojcowskiego łona 
nie widzieli. 

24. A ocuciwszy się Noe z wina, 
gdy się dowiedział, co mu uczynił syn 
jego młodszy, 

25. Rzekł: przeklęty Chanaan, nie- 
wolnik niewolników będzie braci swej. 

26. I rzekł: Błogosławiony Pan Bóg 
Semów, niech Chanaan niewolnikiem 
jego będzie. 

27. Niech rozszerzy Bóg Japheta, 
i niech mieszka w namieciech Semo- 
wych: a Chanaan niech będzie niewol- 
nikiem jego. 

28. I żył Noe po potopie trzy sta 
i pięćdziesiąt lat. 

29. 1 wypełniły się wszystkie dni jego, 
dziewięć set i pięćdziesiąt lat, i umarł. 



KSIĘGI 
ROZDZIAŁ X. 



I. MOJŻESZOWE. X. XI. 



Rodzaju opisanie synów Noego, od których są roz- 
dzielone narody po potopie. 

Te są rodzaje synów Noego, Sema, 
Chama, i Japheta: i narodziło się im 
synów po potopie. 

2. Synowie Japhetowi: Gomer i 
Magog, i Madai, i Jawan, i Thubal, 
i Mosoch, i Thyras. 

3. Synowie zaś Gomerowi: Askenes 
i Ryphat, i Thogorma, 

4. A synowie Jawanowi: Elisa i 
Tharsys, Cetthim i Dodanim. 

5. Od tych rozdzielone są wyspy 
narodów w krainach swoich, każdy 
według języka swego i domów swych 
w narodziech swoich. 

(j. A synowie Chamowi: Chus i 
Mesraim, i Phuth, i Chanaan. 

7. Synowie Chusowi: Saba, i Hewila, 
i Sabatha, i Regma, i Sabatacha. Sy- 
nowie Regmowi: Saba i Dadan. 

8. Zaś Chus zrodził Nemroda : ten 
począł być możny na ziemi. 

9. I był duży Łowiec przed Panem. 
Przeto wyszła przypowieść: Jako Ne- 
mrod duży Łowiec przed Panem. 

10. A początek królestwa jego był 
Babilon, i Arach, i Achad, i Chalanne 
w ziemi Sennaar. 

11. Z onej ziemi wyszedł Assur, i 
zbudował Niniwen, i ulice miasta, i 
Chale. 

12. Resen też między Niniwen i 
Chale: to jest Miasto wielkie. 

13. Ale Mesraim zrodził Ludyma, 
i Anamima, i Laabima, i Nephthuma: 

14. I Phetrusyma, i Chasluima: z 
których poszli Philistynowie i Kaph- 
torymowie. 

15. Chanaan zaś zrodził Sydoan, 
pierworodnego swego, i Hethaeego, 

1 6. I Jebusego, i Amorrego, i Ger- 
gesego, 

17. Hewego, i Aracego, i Synego. 

18. I Aradego, Samarego i Ama- 
thego: a potem rozsiały się narody 
Chananej czyków. 

19. I były granice Chananejskie 
idąc od Sydonu do Gerary aż do Gazy: 
aż wnidziesz do Sodomy, i Gomorry, 
i Adamy, i Seboima aż do Leży. 

20. Ci są synowie Chamowi w rodach, 
i w językach, w pokoleniach, ziemiach, 
i narodach ich. 

21. Z Sema też zrodzili się, z ojca 



13 

wszystkich synów Heberowych, star- 
szego brata Japhetowego. i. Par. 1,17. 

22. Synowie Semowi: Aelam i Assur, 
i Arphaxad, i Lud, i Aram. 

23. Synowie Aramowi: Us, i Hul, i 
Gether, i Mes. 

24. Zaś Arphaxad zrodził Salego, 
z którego poszedł Heber. 

25. Heberowi lepak urodzili się dwaj 
synowie: imię jednego Phaleg, iż we 
dni jego rozdzieliła się ziemia: a imię 
brata jego Jektan. 

26. Który Jektan zrodził Elmodada, 
i Salepha, i Asarmotha, i Jarego, 

27. I Adurama, i Użala, i Dekle: 

28. I Ebala, i Abimaela, i Sabę: 

29. I Ophira, i Hewilę, i Jobaba. 
Ci wszyscy synowie Jektanowi. 

30. A mieszkanie było ich, od Messy 
idącym, aż do Sephary góry na wschód 
słońca. 

31. Ci synowie Semowi, według 
domów i języków i krain w narodziech 
swoich. 

32. Te domy Noego według ludzi 
i narodów ich. Od tych rozdzielone 
są narody na ziemi po potopie. 

ROZDZIAŁ XI. 

w budowaniu wieży Babel pomieszany jest język. 
Eodzaj Sema, syua Noego, aż do Abrama się oznaj- 
muje. 

A ziemia była jednego języka i tejże 
mowy. 

2. I gdy szli od wschodu słońca, 
naleźli pole na ziemi Sennaar, i mie- 
szkali na niem. 

3. I rzekli, jeden do bliskiego swego: 
Pójdźcie, naczyńmy cegieł i wypalmy 
ją ogniem. I mieli cegłę miasto 
kamienia, a ił kilowaty miasto wapna. 

4. 1 rzekli: Pójdźcie, zbudujmy sobie 
miasto i wieżę, którejby wierzch 
dosięgał do nieba: a uczyńmy sławne 
imię nasze, pierwej niżli się rozproszymy 
po wszystkich ziemiach. 

5. I zstąpił Pan, aby oglądał miasto 
i wieżę, którą budowali synowie Ada- 
mowi: 

6. I rzekł: Oto jeden jest lud, i 
jeden język wszystkim: a poczęli to 
czynić, i nie przestaną od myśli swych, 
aż je skutkiem wypełnią. 

7. Przeto pójdźcie, zstąpmy, a po- 
mieszajmy tam język ich, aby nie 
słyszał żaden głosu bliźniego swego. 



14 



GENESIS. XI. XII 



8. I tak rozproszył je Pan z onego 
miejsca po wszystkich ziemiach, i 
przestali budować miasta. 

9. I przetóż nazwano imię jego 
Babel, iż tam pomieszany jest język 
wszystkiej ziemie : i z onąd rozproszył 
je Pan po wszystkich krainach, 

10. Te są rodzaje Semowe: Semowi 
było sto lat, kiedy zrodził Arphaxada, 
we dwie lecie po potopie. 

1 1. 1 żyłSem, zrodziwszy Arphaxada, 
pięć set lat, i zrodził syny i córki. 

12. Arphaxad zaś żył trzydzieści i 
pięć lat, i zrodził Salego. 

13. I żył Arphaxad, zrodziwszy 
Salego, trzy sta a trzy lata, i zrodził 
syny i córki. 

14. Sale zaś żył trzydzieści lat, i 
zrodził Hebera. 

15. I żył Sale, zrodziwszy Hebera, 
cztery sta a trzy lata, i zrodził syny 
i córki. 

16. A Heber żył trzydzieści i cztery 
lata, i zrodził Phalega. 

17. 1 żył Heber, zrodziwszy Phalega, 
cztery sta i trzydzieści lat, i zrodził 
S}Tiy i córki. 

18. Żył też Phaleg trzydzieści lat, 
i zrodził Rewa: 

19. I żył Phaleg, zrodziwszy Rewa, 
dwieście i dziewięć lat, i zrodził syny 
i córki. 

20. Rew zasię żył trzydzieści i dwie 
lecie, i zrodził Saruga. 

21. I żył ReAV, zrodziwszy Saruga 
dwieście i siedm lat, i zrodził syny i 
córki. 

22. Sarug lepak żył trzydzieści lat, 
i zrodził Nachora. 

23. 1 żył Sarug, zrodziwszy Nachora, 
dwieście lat, i zrodził syny i córki. 

24. Nachor zasię żył dwadzieścia i 
dziewięć lat, i zrodził Tharego. 

25. 1 żyłNachor, zrodziwszy Tharego, 
sto i dziewiętnaście lat, i zrodził syny 
i córki. 

26. I żył Thare siedmdziesiąt lat, 
i zrodził Abrama, i Nachora, i Arana. 

27. A Tharego rodzaje są, te: Thare 
zrodził Abrama, Nachora, i Arana. 
Aran zaś zrodził Lota. 

28. I umarł Aran przed Tharem, 
ojcem swoim, w ziemi narodzenia swego, 
w Ur Chaldejczyków. 

29. I pojęli Abram i Nachor żony: 
imię żony Abramowej Sarai, a imię 



żonyNachorowej Melcha, córka Arana, 
ojca Melchy i ojca Jeschy. 

30. A była Sarai niepłodną, i nie 
miała dzieci. 

31. Wziął tedy Thare Abrama, syna 
swego, i Lota, syna Aranowego, wnuka 
swego, i Sarai niewiastkę swoje, żonę 
Abrama, syna swego: i wywiódł je z 
Ur Chaldejczyków, aby szli do ziemi 
Chananejskiej, i przyszli aż do Harana, 
i mieszkali tam. 

32. I było dni Tharego dwieście i 
pięć lat, i umarł w Haranie. 

ROZDZIAŁ XII. 

Abram z rozkazania Bożego z ojczyzny wychodzi, 
i do Sychem się udaje ; czasu głodu ale stąpił do Egiptu, 
którego żona wzięta do domu Pharaonowego; dlatego 
Pharao od Boga karany żonę Abrahamowi przywraca. 

I rzekł Pan do Abrama: wynidź z 
ziemie twojej, i od rodziny twojej, i 
z domu ojca twego: a idź do ziemie, 
którąć ukażę. 

2. A uczynię cię narodem wielkim, 
i będęć błogosławił, i uwielbię imię 
twoje, i będziesz błogosławiony. 

3. Będę błogosławił błogosławiącym 
tobie, a przeklnę te, którzy cię prze- 
klinają: a w tobie będą błogosławione 
wszystkie narody ziemie. 

4. Wyszedł tedy Abram, jako mu 
Pan przykazał, i poszedł z nim Lot: 
siedmdziesiąt lat było Abramowi, kiedy 
wyszedł z Harana. 

5. I wziął Sarai żonę swoje, i Lota 
syna brata swego, i wszystkę maję- 
tność, którą mieli, i dusze, których nabyli 
w Haranie: i wyszli aby szli do ziemie 
Chanaan. A gdy przyszli do niej, 

6. Przeszedł Abram ziemię aż do 
miejsca Sychem, aż do Jasnej doliny: 
a Chananejczyk tedy był w ziemi. 

7. I ukazał się Pan Abramowi, i 
rzekł mu: Nasieniu twemu dam ziemię 
tę; który zbudował tam ołtarz Panu, 
który mu się był ukazał. 

8. A z tamtąd przeszedł do góry, 
która była ku wschodowi Bethel: 
rozbił tam namiot swój, mając od 
zachodu Bethel, a od wschodu Haj, 
i zbudował też tam ołtarz Panu, i 
wzywał imię jego. 

9. I ciągnął Abram idąc i dalej 
postępując ku południu. 

10. Stał się potem głód w ziemi, i stąpił 
Abram do Egiptu, aby tam gościem 
był; ciężki bowiem był głód w ziemi. 



KSIĘGI I. MOJŻESZOWE. XII— XIV. 



15 



11. A gdy już blisko był, aby wszedł 
do Egiptu, rzekł do Sarai żony swej: 
Wiem, żeś piękna niewiasta: 

12. A iż, gdy cię ujrzą. Egiptyanie, 
rzeką: żona to jego: i zabiją mię, a 
ciebie zachowają. 

13. Mów przeto, proszę cię, żeś jest 
siostra moja: aby mi było dobrze dla 
ciebie, i dusza moja aby żyła dla 
ciebie. 

14. Gdy tedy wszedł Abram do 
Egiptu, ujrzeli Egiptyanie niewiastę, 
że była bardzo piękna. 

15. I dały znać Książęta Pharao- 
nowi, i chwalili ją przed nim : i wzięto 
niewiastę do domu Pharaonowego. 

16. A Abramowi czynili dobrze dla 
niej: i miał owce, i woły, i osły, i 
niewolniki, i niewolnice, i oślice, i 
wielbłądy. 

1 7. Ale Pan skarał Pharaona plagami 
wielkiemi, i dom jego, dla Sarai żony 
Abramowej. 

18. I zawołał Pharao Abrama, i 
rzekł mu: Cóż wżdy to jest, coś mi 
uczynił? Czemuś mi nie oznajmił, że 
to żona twoja? 

19. Czemuś powiedział, że jest siostra 
twoja, abym ją wziął sobie za żonę? 
Ale teraz oto żona twoja, weźmijż ją, 
a idź. 

20. I przykazał Pharao o Abramie 
mężom: i odprowadzili go, i żonę jego, 
i wszystko co miał. 

ROZDZIAŁ XIII. 

Abram dzieli się ziemią z Lotem, i mieszka) w ziemi 
Chananejskiej, kędy Bóg znowu obiecuje ziemię Cha- 
nanejską Abrahamowi, i nasieniu jego. 

A tak wyszedł Abram z Egiptu, sam 
i żona jego, i wszystko co miał, i Lot 
z nim ku południowi. 

2. A Abram był bardzo bogaty, 
w osiadłości złota i srebra. 

3. I wrócił się drogą, którą był 
przyszedł od południa do Bethel, aż 
na miejsce, gdzie przedtem postawił 
był namiot między Bethel i Haj: 

4. Na miejsce ołtarza, który tam 
pierwej był uczynił, i wzywał tam 
imienia Pańskiego, 

5. Ale i Lot, który był z Abramem, 
miał trzody owiec i bydło i namioty. 

6. I nie mogli się zmieścić w ziemi, 
żeby społem mieszkali; bo majętność 
ich wielka była, i nie mogli pospołu 
mieszkać. 



7. Zkąd też był swar między pasterzmi 
bydła Abramowego i Lotowego. A 
na on czas Chananejczyk i Pherezej- 
czyk mieszkali w onej ziemi. 

8. Rzekł tedy Abram do Lota: 
Niech proszę nie będzie swaru między 
mną a tobą, i między pasterzmi mymi, 
a pasterzmi twymi: ponieważ bracia 
jesteśmy. 

9. Oto wszystka ziemia jest przed 
tobą: odejdź odemnie proszę: jeźli w 
lewo pójdziesz, ja się udam w prawo: 
jeźli w prawo obierzesz, ja w lewo 
pójdę. 

10. Podniósłszy tedy Lot oczy swe, 
ujrzał wszystkę wokół krainę Jordanu, 
która wszystka polewana była przed 
tem, niż Pan zatracił Sodomę i Go^ 
morrę, jako Raj Pański, i jako Egipt 
idącym do Segora. 

11. I obrał sobie Lot krainę nad 
Jordanem, i odszedł ze wschodu słońca: 
i odłączyli się bracia jeden od drugiego. 

12. Abram mieszkał w ziemi Cha- 
nanejskiej: a Lot przebywał w mie- 
ściech, które były nad Jordanem i 
mieszkał w Sodomie. 

13. A ludzie Sodomscy byli bardzo 
źli, i zbytnie grzesznicy przed Panem. 

14. I rzekł Pan do Abrama, gdy 
się już był Lot odłączył od niego: 
Podnieś oczy twoje, i pojrzyj z miejsca, 
na któremeś teraz, na północy i na 
południe, na wschód i na zachód. 

15. Wszystkę ziemię, którą widzisz, 
tobie dam i nasieniu twemu aż na wieki. 

16. I uczynię nasienie twoje jako 
proch ziemie: jeźli kto z ludzi może 
zliczyć proch ziemie, nasienie też twoje 
zliczyć będzie mógł. 

17. Wstań a zchódź ziemię w dłużą 
i w szerzą jej; bo ją tobie dam. 

18. Ruszywszy tedy namiot swój 
Abram przyszedł i mieszkał przy do- 
linie Mambre, która jest w Hebron: 
i zbudował tam ołtarz Panu. 

ROZDZIAŁ XIV. 

Wojna przeciw Sodomczykom. Wszystka majętność 
Sodomska, i Gomorska, ktemu i Lot a majętność jego 
zabrana od zwycięzców, których Abram prześladując^ 
poraził; wszystkę majętność, i Lota brafa swego, przy- 
wrócił. KtóremuAbrahamowi Melchisedech błogosławił. 

I stało się w on czas, iż Amraphel, 
król Sennaar, i Aryoch, król Pontski, 
i Chodorlahomor, król Elamitów, i 
Thadal, król pogański, 



16 



GENESIS. XIV. XV. 



2. Wznieśli wojnę przeciw Barowi, 
królowi Sodomskiemu, i przeciw Bersy, 
królowi Gomorskiemu, i przeciw Sen- 
naabowi, królowi Adamy, i przeciw 
Semeberowi, królowi Seboimskiemu, i 
przeciw królowi Balei, ta jest Segor. 

3. "Wszyscy ci zeszli się w dolinę 
leśną, która teraz jest morzem słonem; 

4. Dwanaście bowiem lat służyli 
Chodorlahomorowi, a trzynastego roku 
odstąpili od niego. 

5. A tak czternastego roku przy- 
ciągnął Chodorlahomor, i królowie, 
którzy z nim byli : i porazili Raphaimy 
w Astarotlikarnaimie, i Zuzymy z nimi, 
i Emimy w Sawie Karyathaim, 

6. I Chorrejczyki na górach Seir, 
aż do pól Pharan, która -jest na 
puszczy. 

7. I wrócili się, i przyszli do źródła 
Misphat, to jest Kades: i \\7bili 
wszystkę krainę Amalecytów i Amor- 
rejczyka, który mieszkał w Asason- 
tłiamar. 

8. I wyszli król Sodom ski, i król 
Gomorski, i król Adamski, i król 
Seboimski, ktemu i król Balei, która 
jest Segor: i uszykowali wojsko prze- 
ciwko im w dolinie leśnej: 

9. To jest, przeciw Chodorlahomoro- 
wi, ki ulowi Elamitów, i Thadalowi, 
królowi pogańskiemu, i Amraphelowi, 
królowi Sennaarskiemu, i Aryochowi, 
królowi Pontskiemu, czterej królowie 
przeciw piąci. 

10. A dolina leśna miała wiele 
studzien kliowatych. Król tedy So- 
domski i Gomorski podali tył, i tam 
polegli: a którzy zostali, uciekli na 
górę. 

11. I zabrali wszystkę majętność 
Sodomską i Gomorską, i wszystko, 
co do żywności należy, i poszli. 

12. K temu i Lota i majętność jego, 
synowca Abramowego, który mieszkał 
w Sodomie. 

13. A oto jeden, który był uszedł, 
oznajmił Abramowi Hebreowi, który 
mieszkał w dolinie Mambrego Amor- 
rejczyka, brata Eschol, i brata Aner; 

•ci bowiem uczynili byli przymierze z 
Abramem. 

14. Co usłyszawszy Abram, to jest, 
iż poiman Lot, brat jego, zebrał goto- 
wych domow}xh sług swoich trzy sta 
i ośmnaście: i pogoń uczynił aż do Dan. 



1 5. A rozdzieliwszy towarzysze, przy- 
padł na nie w nocy: i poraził je, i 
gonił je aż do Hoby, która jest po 
lewej stronie Damaszku. 

16. I przywrócił nazad wszystkę 
majętność, i Lota brata swego z maję- 
tnością jego, i niewiasty i lud. 

17. I wyjechał król Sodomski prze- 
ciw jemu, gdy się wracał od porażki 
Chodorlahomora, i królów, którzy 
z nim byli w dolinie Sawę, która jest 
dolina królewska. 

18. Ali Melchisedech, król Salem 
wyniósłszy chleb i wino; bo był*) 
kapłanem Boga najwyższego, 

19. Błogosławił mu i rzekł: Bło- 
gosławiony Abram Bogu wysokiemu, 
który stworzył niebo i ziemię: 

20. I błogosławiony Bóg wysoki, 
którego obroną nieprzyjaciele są w 
rękach twoich. I dał mu dziesięciny 
ze wszystkiego. 

21. 1 rzekł król Sodomski do Abrama: 
Daj mi dusze, inne rzeczy pobierz 
sobie. 

22. A on mu odpowiedział: Pod- 
noszę rękę moje do Pana, Boga wy- 
sokiego, dzierżawce nieba i ziemie, 

23. Że od nici wątkowej, aż do 
rzemyka obuwia, nie wezmę ze wszyst- 
kiego co twego jest, żebyś nie rzekł: 
Jam ubogacił Abrama: 

24. Wyjąwszy to, co strawili mło- 
dzieńcy, a działy mężów, którzy jeździli 
zemną, Anera, Eschola, i Mambrego: 
ci wezmą działy swoje. 

ROZDZIAŁ XV. 

Abrahamowi o potomkach -wątpiącemu przyślubia 
Bóg syna, któremu wierząc Abraham stawa się uspra- 
wiedliwionym; a na znak obiecanej ziemie, naznaczoną 
od Boga ofiarę ofiaruje i słyszy swych potomków 
pielgrzymowanie. 

To tedy odprawiwszy, stało się słowo 
Pańskie do Abrama, w widzeniu mó- 
wiąc: Nie bój się Abramie, jam jest 
obrońcą twoim, i zapłatą twą zbytnie 
wielką. 

2. I rzekł Abram: Panie Boże, 
cóż mi dasz? ja zejdę bez dziatek: 
a syn szafarza domu mego, ten Da- 
maszek Eliezer. 

3. I przydał Abram: A mnieś nie 
dał potomka, ale oto domowy sługa 
mój, dziedzicem moim będzie. 



*) Po hebr. — i ten był kapłanem Boga najwyższego. 



KSIĘGI I. MOJŻESZOWE. 

4. I wnetże słowo Pańskie stało 
się do niego mówiąc: Nie będzie ten 
dziedzicem twoim : ale który wynidzie 
z żywota twego, tego będziesz miał 
dziedzicem. 

5. I wywiódł go z domu, i rzekł mu: 
"Wejrzyj na niebo, a zlicz gwiazdy, jeźli 
możesz. I rzekł mu: Tak będzie na- 
sienie twoie. 

6. Uwierzył Abram Bogu: i poczy- 
tano mu jest ku sprawiedliwości. 

Rzym. 4, 3. Gal. 3, 6. Jac.2,23. 

7. I rzekł do niego: Ja Pan, któ- 
rym cię wywiódł z Ur Chaldejczyków, 
abycli ci dał tę ziemię, i żebyś ją posiadł. 

8. A on rzekł: Panie Boże, zkąd 
wiedzieć mogę, że ją posiędę? 

9. A odpowiadając Pan : Weźmij mi, 
prawi, jałowicę trzecioletnią, i kozę 
trzecioletnią, i barana trzech lat, sy- 
nogarlicę też i gołębicę. jerem.34, is. 

10. Który wziąwszy to wszystko, 
przedzielił je na poły, a obie części 
przeciw sobie jedne ku drugiej poło- 
żył: ale ptaków nie rozcinał. 

11. I zlecieli ptacy na ono mięso, 
a Abram je odganiał. 

12. A gdy słońce zachodziło, przy- 
padł twardy sen na Abrama: i strach 
wielki i ciemny przypadł nań. 

13. I rzeczono do niego: Wiedz 
wprzód wiedząc, iż gościem będzie na- 
sienie twoje w ziemi nie swojej, i pod- 
biją je w niewolą, i utrapią je przez 
cztery sta lat. 

14. A wszakoż naród, u którego w 
niewoli będą, ja sądzić będę: a potem 
wynidą z wielką majętnością. 

15. Ale ty pójdziesz do ojców twoich 
wpokoju,pogrzebiony w starości dobrej. 

16. A w czwartem pokoleniu wrócą 
się tu; bo jeszcze nie wypełniły się 
nieprawości Amorrejczyków aż do tego 
czasu. 

17. A gdy zaszło słońce, powstała 
mgła ciemna, i ukazał się piec ku- 
rzący się, i pochodnia ognista przecho- 
dząca między onemi przedziały. 



XV. X\I. 



17 

i Pherezejczyki, 



20. I Hetejczyki, 
Raphaimy też, 

21.1 Amorrejczyki, i Chananejczyki, 
i Gergezejczyki, i Jebuzejczyki. 

ROZDZIAŁ XVI. 



Wyżćj 12, 7. — 13, 14. Niżśj 26, 4. 2. Par. 9, 26. 
Deut. 34,4. 1. Król. 4, 20. 

18. Onego dnia uczynił Pan przy- 
mierze z Abramem, mówiąc: Nasieniu 
twemu dam tę ziemię od rzeki Egi- 
pskiej, aż do rzeki wielkiej Euphratesa. 

19. Cynejczyki, i Cenezejczyki, Ce- 
dmonejczyki, 



Sarai żona Abramowa daje sługę swą Agar mężowi 
za żonę, która kiedy poczęła, wzgardziła panią swoją, 
za co trapiona od Sarai, uciekła: ale za rozkazem 
Anioła wróciła się, a porodziła Ismaela. 

Sarai tedy, żona Abramowa, nie ro- 
dziła dzieci: ale mając niewolnicę 
Egiptyankę imieniem Agar, 

2. Rzekła mężowi swemu: Oto za- 
mknął mię Pan, aby eh nie rodziła: 
Wnidź do sługi mojej, azali snadź wżdy 
z niej będę miała dziatki. A gdy on 
przyzwolił na prośbę jej, 

3. Wzięła Agarę Egiptyankę, sługę 
swą, po dziesiąci lat, jako mieszkać 
poczęli w ziemi Chananejskiej, i dała 
ją mężowi swemu za żonę. 

4. Który wszedł do niej. Ale ona 
widząc, że poczęła, wzgardziła panią 
swoją. 

5. I rzekła Sarai do Abrama. Nie- 
sprawiedliwie czynisz przeciw mnie: 
jam dała sługę do łona twego, która 
widząc, że poczęła, gardzi mną: niech 
rozsądzi Pan między mną a tobą. 

6. Której odpowiadając Abram: oto, 
prawi, sługa twoja w ręku twoich jest, 
czyń z nią, jakoć się podoba. A gdy 
ją trapiła Sarai, uciekła. 

7. I gdy ją znalazł Anioł Pański 
u źródła wody w pustyni, które jest 
na drodze Sur na puszczy, 

8. Rzekł do niej : Agar, sługo Sarai, 
zkąd idziesz? i dokąd idziesz? Która 
odpowiedziała: Od oblicza Sarai, pa- 
niej mojej ja uciekam. 

9. I rzekł jej Anioł Pański: Wróć 
się do paniej swej, a ukorz się pod 
i'§ką jej. 

10. I zaś rzekł: Mnożąc rozmnożę 
nasienie twe, i nie będzie zliczone 
przez mnóstwo. 

11. I potem rzekł: Otoś poczęła, i 
porodzisz syna: i nazowiesz imię jego 
Ismael, przeto iż usłyszał Pan utra- 
pienie twoje. 

12. Ten będzie dziki człowiek: ręce 
jego przeciwko wszystkim, a ręce 
wszystkich przeciw jemu: a naprze- 
ciwko wszystkiej braciej swej rozbije 
namioty. 

13. I nazwała imię Pana, który 

2 



18 



GENESIS. XVI. XV H. 



mówił do niej: Ty Boże. któryś mię 
ujrzał; rzekła bowiem: Zaiste, tum 
widziała tył widzącego mię. 

14. Przetóż nazwała studnię onę: 
Studnia żywiącego i widzącego mnie. 
Ta jest między Kades i Barad. 

Niżśj.24, 62. 

1 5. 1 urodziła Agar Abramowi syna : 
który nazwał imię jego Ismael. 

IC. Ośmdziesiąt i sześć lat miał 
Abram, gdy mu Agar urodziła Ismaela. 

ROZDZIAŁ XVII. 

Bóg przymierze stanowi z Abramem, a tak jego jak 
i Sarai imię odmienia: Obrzezanie na znak przymierza 
rozkazuje, i obiecuje mu syna z Sary; Abram roz- 
kaz Boski wypełnia. 

sączem gdy dziewiącidziesiąt i dzie- 
wiąci lat być począł, ukazał mu się 
Pan, i rzekł do niego: Jam Bóg wszech- 
mogący: chodź przedemną, a bądź 
doskonały. 

2. A uczynię przymierze moje między 
mną i tobą, i rozmnożę cię zbytnie 
wielce. 

3. Padł Abram pochylony na oblicze. 

4. I rzekł mu Bóg: Jam jest, a 
przymierze moje z tobą, i będziesz 
ojcem wiela narodów. 

5. I imię twoje nie będzie dalej 
zwane Abram: ale będziesz zwań Abra- 
ham; bom cię ojcem wiela narodów 
postanowił. 

6. I uczynię, że się rozmnożysz 
bardzo wielce: i rozkrzewię cię w na- 
rody, i królowie z ciebie wynidą. 

Eze.44,20. Eom.4,17. 

7. I postanowię umowę między mną 
a tobą, i między nasieniem twem po 
tobie w narodziech ich, przymierzem 

^wiecznem: żebym był Bogiem twoim 
i nasienia twego po tobie. 

8. I dam tobie i nasieniu twemu 
ziemię pielgrzymowania twego, wszy stkę 
ziemię Chananejską w osiadłość wie- 
czną, i będę Bogiem ich. Dzie.7.8. 

9. I rzekł zasię Bóg do Abrahama: 
I ty tedy będziesz strzegł przymierza 
mego, i nasienie twoje po tobie w 
narodziech swoich. 

10. To jest przymierze moje, które 
zachowacie między mną a wami, i na- 
sieniem twem po tobie: Obrzezany 
będzie z was każdy mężczyzna: 

11. A obrzeżecie ciało odrzezku 
waszego, aby było na znak przymierza 
miedzy mną i wami. 



12. Dzieciątko ośmi dni będzie obrze- 
zano między wami, każdy mężczyzna 
w narodziech waszych: tak w domu 
urodzony sługa jako i kupiony, będzie 
obrzezany, i którykolwiek nie jest z 
pokolenia Avaszego. 

Rzym. 4, 11. Lev.ll,3. Luc. 2, 22. 

13. I będzie umowa moja na ciele 
waszem na przymierze wieczne. 

14. Mężczyzna, którego odrzezku 
ciało nie będzie obrzezane, będzie wy- 
gładzona dusza ona z ludu swego: iż 
przymierze moje wzruszył. 

15. Ezekł też Bóg do Abraliama: 
Sarai, żonę twoje nie będziesz zwał 
Sarai ale Sarą. 

16. I będę jej błogosławił, i dam ci 
z niej syna, któremu błogosławić będę: 
i będzie w narody, i królowie ludów 
wynidą z niego. 

17. Upadł Abraham na oblicze 
swoje, i rozśmiał się mówiąc w sercu 
swojem: Co mniemasz, że stoletniemu 
syn się urodzi? i Sara w dziewięćdzie- 
siąt lat porodzi? 

18. I rzekł do Boga: Oby Ismael 
żył przed tobą. 

19. I rzekł Bóg do Abrahama: Sara,, 
żona twoja, urodzi tobie syna, i nazo- 
wiesz imię jego Izaak, i postanowię 
umowę moje jemu na przymierze wie- 
czne, i nasieniu jego po nim. 

Niż. 18, 10. — 21,1. 

20. O Ismaela też wysłuchałem cię. 
Oto błogosławię mu, i rozmnożę i 
rozszerzę go bardzo: dwanaście książąt 
zrodzi, i rozkrzewię go w naród wielki. 

21. Ale przymierze moje ustawię da 
Izaaka, którego tobie urodzi Sara o 
tym czasie w roku drugim. 

22. A gdy się dokonała rzecz mówią- 
cego z nim, wstąpił Bóg od Abrahama, 

23. I wziął Abraham Ismaela, syna 
swego, i wszystkie sługi urodzone w 
domu jego : i wszystkie, które byt kupił, 
wszystkie mężczyzny ze wszech mężów 
domu swego : i obrzezał ciało odrzezku 
ich, zaraz onegóż dnia, jako mu był 
Bóg przykazał. 

24. Abrahamowi było dziewięćdzie- 
siąt i dziewięć lat, kiedy obrzezał ciało 
odrzezku swego. 

25. A Ismael syn trzynaście lat miał 
spełna czasu obrzezania swego. 

26. Tegoż dnia obrzezań jest Abra- 
ham i Ismael syn jego: 



KSIĘGI I. MOJŻESZOWE. XVII. XVin. 



19 



27. I wszyscy mężowie domu jego, 
tak w domu urodzeni jako i kupieni, 
i cudzoziemcy pospołu obrzezani s%. 

ROZDZIAŁ XVIII. 

Pan się ukazał Abrahamowi w postaci trzech Anio- 
nów, które Abraham -wdzięcznie przyjmuje, a B6g mu 
■obietnicę o urodzeniu syna powtarza: Sarę że się z 
tego śmiahi, zgromił; Przepowiada karanie Sodomy i 
Gomorry, za które Abraham się modli. 

I ukazał mu się Pan w dolinie Mambre, 
siedzącemu we drzwiacli namiotu swego 
w samo gorąco dniowe. żyd.13^2. 

2. A gdy podniósł oczy swe, uka- 
zali mu się trzej mężowie stojący blisko 
niego : które ujrzawszy wybieżał prze- 
ciwko im ze drzwi namiotu, i pokło- 
nił się do ziemie. 

3. I rzekł: Panie, jeźlim nalazł łaskę 
w oczach twoich, nie mijaj sługi twego: 

4. Ale przyniosę troszkę wody, a 
umyjcie nogi wasze, i odpoczyiicie pod 
drzewem : 

5. I przyniosę kęs chleba, i posilicie 
serce wasze, potem pójdziecie: dla- 
tegoście bowiem zstąpili do sługi swego. 
A oni rzekli: Uczyń, jakoś rzekł. 

6. Pośpieszył się Abraham w namiot 
do Sary i rzekł jej: Śpiesz się, trzy 
miarki światłej mąki rozczyń, a naczyń 
podpłomyków. 

7. Sam też do bydła pobieżał, i 
wziął ztamtąd cielę młodziuchne i 
wyborne, i dał pacholęciu: który po- 
śjiieszył i uwarzył je. 

8. Wziął też masła i mleka i cielę, 
które był uwarzył, i położył przed 
nimi: a sam stał wedle nich pod 
drzewem. 

9. A gdy się najedli, rzekli do niego: 
Gdzie jest Sara, żona twoja? on od- 
powiedział: Oto w iiamiecie jest. 

10. Któremu rzekł: Avracając się 
przyjdę do ciebie o tym czasie, dali 
Bóg zdrowie, a Sara, żona twoja bę- 
dzie syna miała. Co usłyszawszy Sara, 
rozśmiała się za drzwiami namiotu. 

Wyżśj 17,19. Niżśj21,l. Ezym.9,9. 

11. A byli oboje starzy i zeszłego 
wieku, i już były ustały Sarze biało- 
głowskie rzeczy. 

12. Która rozśmiała się potajemnie, 
mówiąc: Gdym się już zstarzała, i Pan 
mój jest stary, rozkoszy patrzyć będę? 

13. I rzekł Pan do Abrahama: Cze- 
mu się rozśmiała Sara, mówiąc: Izaż 
prawdziwie porodzę, babą będąc? 

14. Izali Bogu jest co trudnego? 



jako się rzekło, wrócę się do ciebie 
o tymże czasie, dali Bóg zdrowie: i 
będzie miała Sara syna. 

15. Zaprzała Sara, mówiąc: Nie 
śmiałam się: bojażnią przestraszona. 
A Pan: Nie jest, prawi, tak, aleś się 
śmiała. 

16. Gdy tedy wstali z onąd mężo- 
wie, obrócili oczy ku Sodomie: a Abra- 
ham szedł wespół prowadząc je. 

17. I rzekł Pan: Izali mogę zataić 
przed Abrahamem, co uczynię? 

18. Ponieważ on ma być w lud 
wielki, i siły mocnej, i błogosławione 
być mają w nim wszystkie narody 



ziemie ; 



Wyżćjl2, 3. Niżćj32,17. 



19. Wiem bowiem, iż rozkaże sjaiom 
swoim i domowi swemu po sobie, aby 
strzegli drogi Pańskiej, i czynili sąd 
i sprawiedliwość: aby przywiódł Pan 
dla Abrahama wszystko, co mówił do 
niego. 

20. Rzekł tedy Pan: Krzyk Sodomy 
i Gomorry rozmnożył się, i grzech ich 
zbytnie ociężał. 

21. Zstąpię i oglądam, jeźliż krzyk, 
który mię doszedł, skutkiem wypełnili, 
czyli nie tak jest, abym wiedział. 

22. I obrócili się z onąd i poszli 
do Sodomy: lecz Abraham jeszcze 
stał przed Panem. 

23. 1 przystąpiwszy się rzekł: Izali 
zatracisz sprawiedliwego z niezbo- 
żnym? 

24. Jeźliż będzie pięćdziesiąt spra- 
wiedliwych w mieście, zginąż społem? 
i nie przepuścisz miejscu onemu dla 
piącidziesiąt sprawiedliwych, jeźliż 
będą w niem? 

25. Niech to daleko będzie od ciebie, 
abyś tę rzecz uczynić miał, i zabił 
sprawiedliwego z niezbożnym, ażeby był 
sprawiedliwy jako i niezbożny: nie 
twoja to, który sądzisz wszystkę zie- 
mię: żadną miarą nie ucz}aiisz sądu 
tego. 

26. I rzekł Pan do niego: Jeźli 
najdę w Sodomie pięćdziesiąt spra- 
wiedliwości! w samem mieście, od- 
puszczę wszystkiemu miejscu dla nich. 

27. A odpowiadając Abraham rzekł: 
Iżem raz począł, będę mówił do Pana 
mego, aczem proch i popiół. 

28. A jeźliby mniej piącią było spra- 
wiedliwych, niż pięćdziesiąt, czy zatra- 
cisz dla czterdziestu i piąci wszystko 



20 



GENESIS. XVIII. XIX. 



miasto? I rzekł: Nie zatracę, jeźli 
tam najdę czterdziestu piąci. 

29. Rzekł jeszcze do niego: A jeźli 
się tam najdą czterdzieści, co uczy- 
nisz? Odpowiedział: Nie zatracę dla 
czterdziestu. 

30. Rzekł: Nie gniewaj się Panie, 
proszę, jeźli przemówię. A jeźli się 
tam najdą, trzydzieści? Odpowiedział: 
Nie uczynię, jeźli tam najdę trzydziestu. 

31. Rzekł: Gdyżem raz począł, będę 
mówił do Pana mego: A jeźli się tam 
najdą dwadzieścia? Odpowiedział: Nie 
zatracę dla dwudziestu. 

32. Proszę, rzekł, nie gniewaj się 
Panie, jeźli jeszcze raz przerzekę: A 
jeźli się tam najdą dziesięć? Odpowie- 
dział: Nie zatracę dla dziesiąci. 

33. I poszedł Pan, jako przestał 
mówić do Abrahama: a on się też 
wrócił na miejsce swoje. 

ROZDZIAŁ XIX. 

Łot Anioły przyjmuje, które Sodomczycy zelżyć 
chcieli: Aniołowie Lota wywiodli z Sodomy z żoną 
i z córkami jego, a Sodomę wywrócili: Żona Lotowa 
oględując się , w słup soli się obróciła. Lot z pijań- 
stwa, córki jego z głupstwa grzeszą, zkąd pochods^ 
Moabitowie i Ammonitowie. 

I przyszli dwaj Aniołowie do So- 
domy w wieczór, i gdy Lot siedział w 
bronie miejskiej. Który ujrzawszy je, 
wstał, i szedł przeciwko nim: i po- 
kłonił się twarzą do ziemie, żyd.13,2. 
2. 1 rzekł: Proszę Panowie, wstąpcie 
do domu pacholęcia waszego, a zo- 
stańcie w nim. Umyjcie nogi swoje, 
a rano pójdziecie w drogę wasze. A 
oni odpowiedzieli: By najmniej, ale 
na ulicy zostaniemy. 

3. Przymusił ich bardzo, aby sta- 
nęli u niego: a gdy weszli do domu 
jego, sprawił ucztę i napiekł chleba 
przasnego, i jedli. 

4. Ale pierwej niż poszli spać, lu- 
dzie z miasta obstąpili dom, od chło- 
pięcia aż do starego, wszystek lud 
pospołu. 

5. I zawołali Lota i rzekli mu: Gdzie 
są mężowie, którzy weszli do ciebie 
w nocy? wywiedź je tu, abychmy je 
poznali. 

6. Wyszedłszy do nich Lot, za- 
mknąwszy drzwi za sobą rzekł: 

7. Nie czyńcie, proszę, bracia moi, 
nie czyńcie tej złości. 

8. Mam dwie córki, które jeszcze nie 
poznały męża: wywiodę je do was, a 



czyńcie z niemi, jako się wam podoba, 
byleście jedno mężom tym nic złego 
nie czynili; bo weszli pod cieniem 
dachu mego. 

9. A oni rzekli: Pójdźże tam: i 
zasię rzekli: Przyszedłeś tu jako przy- 
chodzień, czyli abyś sądził? ciebie tedy 
samego bardziej niźli je dręczyć bę- 
dziemy. I czynili gwałt Lotowi bardzo 
ciężko: i już bliżu było, że drzwi wy- 
łomili. 2. Pet. 2, 8. 

10. A oto wyciągnęli rękę mężowie 
i wwiedli Lota w dom do siebie, i 
zamknęli drzwi. 

11. A one, którzy przed domem byli, 
pozarażali ślepotą od najmniejszego aż 
do największego, tak iż drzwi naleść 
nie mogli. 

12. I rzekli do Lota: Masz tu kogo 
z swoich? zięcia, albo syny, albo córki? 
wszystkie, którzy są twoi, wyprowadź 
z miasta tego; 

13. Zgładziemy bowiem to miejsce, 
przeto iż przemógł krzyk ich przed 
Panem, który nas posłał, abyśmy je 
wytracili. 

14. Wyszedłszy tedy Lot, mówił do 
zięciów swoich, którzy mieli pojąć córki 
jego, i rzekł: Wstańcie, wynidźcie z 
miejsca tego; bo zatraci Pan miasto 
to. I zdał się im, jakoby żartem mówił. 

15. A gdy było rano, przymuszali 
go Aniołowie mówiąc : Wstań, weźmij 
żonę twoje i dwie córki, które masz, 
abyś i ty pospołu nie zginął we złości 
miasta. 

16. A gdy się on ociągał, ujęli rękę 
jego i rękę żony jego i dwu córek 
jego, przeto iż mu Pan folgował. 

17. I wywiedli go, i postawili przed 
miastem: i tam mówili do niego, mó- 
wiąc: Zachowaj duszę twoją: nie oglą- 
daj się nazad, ani postawaj we 
wszystkiej wokół krainie: ale na górze 
zachowaj się, byś i ty pospołu nie 
zginął. 

18. I rzekł Lot do nich: Proszę, 
Panie mój, 

19. Ponieważ nalazł sługa twój łaskę 
przed tobą, a uwielbiłeś miłosierdzie 
twoje, któreś uczynił zemną, abyś za- 
chował duszę moje: i na górze nie 
mogę być zachowany, by mię snadź 
nie zachwyciło złe i nie umarł. 

20. Jest miasto tu blisko, do któ- 
rego mogę uciec, małe, a będę w niem 



KSIĘGI I. MOJŻESZOWE. XIX. XX. 



21 



zachowań: azaż nie małe jest? a bę- 
dzie ż}^"a dusza moja. 

21. 1 rzekł do niego: Oto i w tern 
przyjąłem prośbę twoją, abych nie 
wywTÓcił miasta, o któreś mówił. 

22. Śpieszże się, a zachowaj się 
tam; bo nie będę mógł nic uczynić, aż 
tam wnidziesz: Dlategóż przezwane 
jest imię miastu onemu Segor. 

23. Słońce wzeszło na ziemię: a 
Lot wszedł do Segora. 

24. Tedy Pan dżdżył na Sodomę i 
Gomorrę siarką i ogniem od Pana z 
nieba. wyżeju. Deut.29,23. 

25. I wywrócił miasta te, i wszystkę 
wkół krainę: wszystkie obywatele miast 
i wszystko, co się zieleni na ziemi. 

Isa.13, 19. Jer. 50,40. Ezech. 16,48. 

26. A obejrzawszy się żona jego 
nazad, obrócona jest w słup soli. 

Lnc.17,29. Judae.1,7. 

27. Abraham lepak wstawszy rano, 
gdzie pierwej stał z Panem, 

28. Pojrzał na Sodomę i Gomorrę, 
i na wszystkę ziemię onej krainy, i 
ujrzał wzgórę lecący perz z ziemie, 
jako dym z pieca. Luc.17,33. wyżeji8,3. 

29. Gdy bowiem -wy-^Tacał Bóg 
miasta onej krainy, wspomniawszy na 
Abrahama, wybawił Lota z wj^tó- 
cenia miast, w których mieszkał. 

30. I ^s-yszedł Lot z Segora, i mie- 
szkał na górze, i dwie córki jego z 
nim; (bał się bowiem mieszkać w Se- 
gorze): i mieszkał w jaskini sam, i 
dwie córki jego z nim. 

31. I rzekła starsza do młodszej : 
Ojciec nasz stary jest, a żaden z męż- 
czyzny nie został na ziemi, któryby 
mógł wniść do nas, według obyczaju 
wszystkiej ziemie. 

32. Pójdź, upójmy go winem i śpijmy 
z nim, abyśmy mogły zachować na- 
sienie z ojca naszego. 

33. Dały tedy ojcu swemu pić wina 
onej nocy: i weszła starsza, i spała 
z ojcem: a on nie czuł, ani kiedy się 
układła córka, ani kiedy wstała. 

84. Drugiego też dnia rzekła starsza 
do młodszej: otom wczora spała z 
ojcem moim: dajmyż mu pić wina i 
tej nocy, i będziesz spała z nim, aby- 
śmy zachowały nasienie z ojca naszego. 

35. I dały także onej nocy ojcu 
swemu pić wino : i wszedłszy młodsza 
córka spała z nim: Lecz ani tedy 



poczuł, kiedy z nim spała, albo kiedy 
wstała. 

36. Poczęły tedy dwie córki Lotowe 
z ojca swego. 

37. I porodziła starsza syna, i na- 
zwała imię jego Moab: ten jest ojcem 
Moabitów, aż do dzisiejszego dnia. 

38. Młodsza też porodziła syna, i 
nazwała imię jego Ammon: (to jest 
syn ludu mego) ten jest ojciec Ammo- 
nitów aż po dziś dzień. 

ROZDZIAŁ XX. 

Abraham przechodzi do Gerar, gdzie Abimelech 
król wziął żonę jego z niewiadomości : którą za roz- 
kazem Pańskim oddał Abrahamowi; a Abraham mo- 
dląc się za Abimelecha wyprosił od Boga zdrowie 
domu królewskiemu. 

Puściwszy się ztamtąd Abraham do 
ziemie południowej, mieszkał między 
Kades i Sur, i był gościem w Gerarys. 

2. I powiadał o Sarze, żonie swojej: 
siostrą moją jest. Posłał tedy Abi- 
melech ki*ól Gerary i wziął ją. 

3. Ale przyszedł Bóg do Abime- 
lecha przez sen w nocy, i rzekł mu: 
Oto umrzesz dla niewiasty, którąś 
wziął; ma bowiem męża. 

4. A Abimelech nie dotknął się jej 
był i rzekł: Panie, izażli lud niewie- 
dzący i niewinny zabijesz? 

5. Zaż mi sam nie mówił: siostra 
moja jest, i sama mówiła: brat mój 
jest? W prostości serca mego i czy- 
stości rąk moich uczyniłem to. 

6. I rzekł do niego Bóg: I ja wiem, 
żeś prostem sercem uczjTiił: i dlategom 
cię strzegł, abyś nie zgrzeszył przeciwko 
mnie, i nie dopuściłem, abyś się jej 
tykał. 

7. Teraz tedy wróć żonę mężowi 
jej; bo Prorokiem jest: i będzie się 
modlił za cię. i żyw będziesz: ale gdy nie 
będziesz chciał wrócić, wiedz, iż śmier- 
cią umrzesz ty i wszystko, co twego jest 

8. I wnetże wstawszy w nocy Abi- 
melech, zezwał wszystkie sługi swoje, 
i powiedział te wszystkie rzeczy w 
uszy ich: i polękali się wsz}'scy mę- 
żowie bardzo. 

9. 1 wezwał też Abimelech Abra- 
hama, i rzekł mu: Coś nam ucz}-nił? 
cośmy zgrzeszyli przeciw tobie, iżeś 
przywiódł na mię i na królestwo moje 
grzech wielki ? Czegoś czynić nie miał, 
uczyniłeś nam. 

10. I powtóre uskarżając się rzekł: 
Cóżeś upatrował, żebyś to uczynił? 



22 



GENESIS. XX. XXI. 



11. Odpowiedział Abraham: Myśli- 
łem sobie, mówiąc: Podobno niemasz 
iiojaźni' Bożej na tern miejscu, i zabiją, 
mię dla żony mojej: 

12. A też i prawdziwie siostrą moją 
jest, córka ojca mego, acz nie córka 
matki mojej: i pojąłem ją za żonę. 

"Wyżśj 12, 13. Niż. 21. 23. 

13. Ale gdy mię Bóg wywiódł z 
domu ojca mego, rzekłem do niej: To 
miłosierdzie uczynisz zemną: Na ka- 
żdem miejscu, do którego przyjdziemy, 
powiesz, żem bratem twonu. 

14. Nabrał tedy Abimelech owiec 
i wołów i sług i służebnic, i dał Abra- 
hamowi: i wrócił mu Sarę. żonę jego. 

15. I rzekł: Ziemia przed wami jest, 
gdzieć się kolwiek podoba, mieszkaj. 

16. A Sarze powiedział: Oto tysiąc 
srebrników dałem bratu twemu, to 
będziesz miała na zasłonę oczu przed 
wszystkimi, którzy są z tobą, i gdzie- 
kolwiek pójdziesz: a pamiętaj, że cię 
doszło. 

17. Za modlitwą jednak Abraha- 
mową, uzdrowił Bóg Abimelecha i 
żonę i służebnice jego, i porodziły: 

18. Zawarł był bowiem Pan każdy 
żywot domu Abimelechowego, dla żony 
Abrahamowej. 

ROZDZIAŁ XXL 

Sara urodziła Abrahamowi Izaaka: a Abraham 
■wyrzuci! Agar z Ismaelem, którą Bóg cieszy na pu- 
szczy. Abimelech przymierze stanowi z Abrahamem. 

A Pan nawiedził Sarę, jako był obie- 
cał, i wypełnił co powiedział. 

2. I poczęła i urodziła syna w sta- 
rości swojej, czasu, który jej był Bóg 
przepowiedział. 

3. I nazwał Abraham imię syna swe- 
go, którego mu zrodziła Sara, Izaak: 

4. I obrzezał go dnia ośmego, jako 
mu Bóg przykazał. 

5. Gdy mu było sto lat: w tym 
wieku ojcowskim narodził się Izaak. 

Wyżśj 17, 19. — 18, 10. Gal. i, 23. 

6. I rzekła Sara: śmiech mi uczy- 
nił Bóg: ktokolwiek usłyszy, pomoże 
mi śmiechu. 

7. I zasię rzekła: Ktoljy wierzył, że 
Abraham usłyszeć miął, iż Sara pier- 
siami karmi syna, którego mu już 
staremu urodziła? 

8. Rosło tedy dziecię, i odchowane 
jest: i uczynił Abraham wielką ucztę 
w dzień odchowania jego. 



9. A gdy ujrzała Sara syna Agary 
Egipty anki, grającego z Izaakiem, sy- 
nem swoim, rzekła do Abrahama: 

10. Wyrzuć tę niewolnicę i syna 
jej; nie będzie bowiem dziedzicem syn 
nieAYolnice z synem moim Izaakiem. 

Gal. 4, 10. 

11. Przykro to przyjął Abraham 
dla syna swego. 

12. Któremu rzekł Bóg: Niech ci 
się nie zda ostro o dziecięciu i o nie- 
wolnicy twojej: we wszystkiem, coćkol- 
wiek rzecze Sara, słuchaj głosu jej; 
bo w Izaaku będzieć nazwane na- 
sienie. Kzym.9,7. 

13. Aleć i syna niewolnice rozmnożę 
w naród wielki, ponieważ nasieniem 
twojem jest. żyd.n,i8. 

14. Wstał tedy Abraham rano, i 
wdziawszy chleb, i bukłak wody, włożył 
na plecy jej: i oddał jej dziecię i od- 
prawił ją. Która poszedłszy błądziła 
Av puszczy Bersabee. 

15. A gdy nie stało wody w bu- 
kłaku, porzuciła dziecię pod jednem z 
drzew, które tam były, 

16. I odeszła i usiadła przeciw 
niemu z daleka, ile łuk zastrzelić może ; 
rzekła bowiem: Nie będę patrzyła na 
umierające dziecię: a siedząc naprze- 
ciwko, podniosła głos swój i płakała. 

17. I wysłuchał Bóg głos dziecięcy. 
I zawołał Anioł Boży Agary z nieba, 
mówiąc: Co czynisz Agar? nie bój się; 
wysłuchał bowiem Bóg głos dziecięcy 
z miejsca, na którem jest. 

18. Wstali, weźmij dziecię, a iijmij 
je za rękę jego; bo w naród wielki 
rozmnożę go. 

19. I otworzył Bóg oczy jej: która 
ujrzawszy studnię wody, szła i na- 
pełniła bukłak, i dała pić dziecięciu. 

20. I był z nim : który urósł i mie- 
szkał na puszczy, i stał się z mło- 
dości strzelcem. 

21. I mieszkał w puszczy Pharan: 
i wzięła mu matka jego żonę z ziemie 
Egipskiej. 

22. Tegoż czasu rzekł Abimelech, i 
Pliikol, Hetman wojska jego, do Abra- 
hama: Bóg z tobą jest we wszystkiem, 
co cz}Tiiisz. 

23. A tak przysięź przez Boga, że 
mi nie będziesz szkodził, i potomnym 
moim, i pokoleniu memu: ale według 
miłosierdzia, którem ci uczynił, uczy- 



KSIĘGI I. MOJŻESZOWE. XXI. XXII. 



23 



nisz mnie. i ziemi, w której eś przeby- 
wał przychodniem. wyżćj 20,13. 

24. I rzekł Abraham: Ja przysięgę. 

25. I strofował Abimelecha o stu- 
dnią wody, którą, gwałtem odjęli byli 
słudzy jego. 

26. I odpowiedział Abimelech: Nie 
wiedziałem, ktoby to uczynił: nawet 
i tyś mi nie oznajmił, i jam nie słyszał 
o tem, dopiero dziś. 

27. Nabrał tedy Abraham owiec i 
wołów i dał Abimelechowi, i uczynili 
oba przymierze. 

28. I postawił Abraham siedmioro 
owiec z trzody osobno. 

29. Któremu rzekł Abimelech: Na 
co to siedmioro owiec, któreś posta- 
wił osobno? 

30. A on: Siedmioro, prawi, owiec 
weźmiesz z ręki mojej, aby mi były 
na świadectwo, żem ja wykopał tę 
studnią. 

31. I dlatego nazwano miejsce ono 
Bersabee: iż tam oba przysięgli. 

32. I weszli w przymierze o studnią 
przysięgi. 

33. I wstał Abimelech, i Phikol, 
Hetman wojska jego, i wrócili się do 
ziemie Palestyńskiej. A Abraham 
nasadził gaj w Bersabei, i wzywał 
tam imienia Pana, Boga wiecznego. 

34. I był obywatelem ziemie Pale- 
styńskiej przez wiele czasów. 

ROZDZIAŁ XXII. 

Bóg doświadcza posłuszeństwa Abrahamowego : każe 
sobie Izaaka ofiarować, a doznawszy posłuszeństwo 
jego, nie da Izaaka zabijać, ale barana miasto niego 
przyjmuje: Nasienie Nachora, brata Abrahamowego 
rozmnożone. 

Co gdy się stało, kusił Bóg Abra- 
hama, i rzekł do niego: Abrahamie, 
Abrahamie! A on odpowiedział: 

Owom ja. żyd. 11, 17. 

2. B,zekł mu: Weźmij syna twego 
jednorodzonego, którego miłujesz, Iza- 
aka, a idź do ziemie Widzenia: i tam 
go ofianijesz na całopalenie, na je- 
dnej górze, którą ukażę tobie. 

3. Abraham tedy wstawszy w nocy, 
osiodłał osła swego: wziąwszy z sobą 
dwu młodzieńców, i Izaaka syna swego : 
a narąbawszy drew do całopalenia, 
szedł na miejsce, na które mu Bóg 
rozkazał. 

4. A dnia trzeciego, podniósłszy oczy, 
ujrzał miejsce z daleka: 



5. I rzekł do sług swoich: pocze- 
kajcie tu z osłem: a ja z dziecięciem aż 
do onąd pośpieszywszy, skoro uczynimy 
pokłon, wrócimy się do was. 

6. Nabrał też drew całopalenia, i 
włożył na Izaaka, syna swego, a sam 
niósł w rękach ogień i miecz. A gdy 
obaj szli pospołu, 

7. Rzekł Izaak ojcu swemu: Ojcze 
mój ! A on odpowiedział : Czego chcesz 
synu? Oto, prawi, ogień i drwa, a 
gdzież ofiara całopalenia? 

8. A Abraham rzekł: Bóg opatrzy 
sobie ofiarę całopalenia, synu mój. Szli 
tedy pospołu. 

9. I przyszli na miejsce, które mu 
ukazał Bóg, na którem zbudował ołtarz, 
i ułożył drwa na nim: a związawszy 
Izaaka syna swego, włożył go na 
ołtarz na stos drew. 

10. I wyciągnął rękę i porwał 
miecz, aby ofiarował syna swego. 

lac. 2, 21. 

11. A oto Anioł Pański z nieba za- 
wołał mówiąc: Abrahamie, Abraha- 
mie! Który odpowiedział: Owom ja. 

12. I rzekł mu: Nie ściągaj ręki 
twej na dziecię, ani czyń najmniej: 

[ terazem doznał , że się boisz Boga, i 
' nie sfolgowałeś jedynemu synowi twemu 
i dla mnie. 

13. Podniósł Abraham oczy swoje, 
i ujrzał za sobą barana, a on uwiązł 
za rogi w cierniu : którego wziąwszy 
ofiarował całopalenie miasto syna. 

14. I nazwał iihię miejsca onego: 
Pan widzi. Ztądże aż po dziś dzień 
zowią: Na górze Pan ujrzy. wyżejy.s. 

1 5. I zawołał Anioł Pański Abra- 
hama powtóre z nieba, mówiąc: 

16. Przez mię samego przysiągłem, 
mówi Pan: Ponieważeś uczynił tę 
rzecz, a nie sfolgowałeś synowi twemu 
jednorodzonemu dla mnie: 

Psal. 104, 9. Luc. 1,73. Eccl. 44, 21. Żyd. 6, 13. 

17. Błogosławić ci będę i rozmnożę 
nasienie twoje jako gwiazdy niebieskie, 
i jako piasek, który jest na brzegu 
morskim: posiedzie nasienie twoje bro- 
ny nieprzyjaciół swoich. 

18. I błogosławione będą w nasieniu 
twój em wszystkie narody ziemie, żeś był 
posłuszny głosu mego. wyż^j 12, 3. — is, is. 

19. I wrócił się Abraham do sług 
swoich, i przyszli pospołu do Bersa- 
bei, i mieszkał tam. Niżej 26, 4. 



24 



GENESIS. XXn— XXIV. 



20. Gdy się to tak stało, dano znać 
Abrahamowi, że też Melcha narodziła 
synów Nachorowi, bratu jego. 

Dzie. 3, 25. Eccl. 44,25. 

21. Hus pierworodnego, i Buz brata 
jego, i Kamuel, ojca Syryjczyków. 

22. I Kased, i Azaw, Pheldas też 
i Jedlaph, 

23. I Batłiuel, z którego sig uro- 
dziła Rebeka: ośmi tych urodziła Mel- 
cha Nachorowi, bratu Abrahamowemu. 

24. A nałożnic a jego, imieniem Roma, 
urodziła Taber, i Gaham, i Tahas, i 
Maacha. 

ROZDZIAŁ XXIII. 

Sara Abrahamowi umaria, którą wjaskini dwoistćj 
od Ephrona odkupionej pogrzebł. 

A Sara żyła sto dwadzieścia siedm lat. 

2. I umarła w mieście Arbee, które 
jest Hebron, w ziemi Chananejskiej : 
i przyszedł Abraham, aby żałował, i 
płakał jej. 

3. A wstawszy od posługi ciała, 
mówił do synów Hethowych, mówiąc: 

4. Jestem przychodniem i gościem 
u was: dajcie mi prawo pogrzebu z 
wami, abych pogrzebł umarłego mego. 

5. Odpowiedzieli synowie Hethowi, 
mówiąc : 

6. Słuchaj nas, Panie: Książęciem 
±}ożym jesteś u nas, w wT^bornych 
grobiech naszych pogrzeb umarłego 
swego: i żaden ci bronić nie będzie 
mógł, abyś w grobie jego nie miał 
pogrześć umarłego swego. 

7. Powstał AbrgAam i pokłonił się 
ludowi ziemie, to jest synom Hetho- 
wym: 

8. I rzekł do nich: Jeźli się podoba 
duszy waszej, żebych pogrzebł umar- 
łego mego, słuchajcie mię, a przy- 
czyńcie się za mną do Ephrona, syna 
Seorowego : 

9. Aby mi spuścił jaskinią dwoistą, 
którą ma w ostatniej części pola swego: 
za pieniądze słuszne niechaj mi ją 
spuści przed wami w osiadłość grobu. 

10. A Ephron mieszkał w pośrodku 
synów Hethowych. I odpowiedział 
Ephron Abrahamowi w głos przed 
wszystkimi, którzy wchodzili w bronę 
miasta onego, mówiąc: 

11. Żadną miarą niech tak nie bę- 
dzie, Panie mój : ale ty raczej posłu- 
chaj co mówię: Pole tobie daję, i 
jaskinią, która na niem jest, przy 



bytności synów ludu mego: pogrzeb 
umarłego swego. 

12. Pokłonił się Abraham przed 
ludem on ej ziemie: 

13. I rzekł do Ephrona, w kole 
ludu: Proszę posłuchaj mnie: Dam 
pieniądze za pole: przyjmij je, a tak 
pogrzebię umarłego mego na niem. 

14. I odpowiedział Ephron: 

15. Panie mój, słuchaj mnie: Ziemia, 
której żądasz, za cztery sta syklów 
srebra stoi: tać jest cena między mną 
a tobą: ale zaż to wielka? pogrzeb 
umarłego swego, 

16. Co gdy usłyszał Abraham, od- 
ważył pieniądze, których Ephron za- 
żądał, gdzie słyszeli synowie Hethowi: 
cztery sta syklów srebra dobrej mo- 
nety pospolitej. 

17. I potwierdzone jest pole nie- 
kiedy Ephronowe, na którem była ja- 
skinia dwoista naprzeciwko Mambre: 
tak samo jako i jaskinia, i wszystkie 
drzewa jego, we wszystkich granicach 
jego w około, 

18. Abrahamowi w osiadłość, na 
co patrzali synowie Hethowi, i wszyscy, 
którzy wchodzili w bramę miasta onego. 

19. I tak pogrzebł Abraham Sarę, 
żonę swą wjaskini pola dwoistej, która 
leżała przeciwko Mambre. To jest 
Hebron w ziemi Chananejskiej. 

20. I potwierdzone jest pole i ja- 
skinia, która była na niem, Abraha- 
mowi w osiadłość grobu, od synów 
Hethowych. 

ROZDZIAŁ XXIV. 

Abraham posyła sługę do Mezopotamii szukać żony 
Izaakowi: sługa prosząc Boga o szczęśliwe powodzenie, 
Kebekę Izaakowi przyprowadził, którą Izaak wziął za 
żonę. 

A Abraham był stary i podeszły w 
leciech : a Pan mu we wszystkiem bło- 
gosławił: i rzekł do starszego sługi 
domu swego, który władał wszystkiem, 
co miał: Niż. 44,29. 

2. Połóż rękę twoje pod biodrę moje, 

3. Abych cię poprzysiągł przez Pana, 
Boga nieba i ziemie, żebyś nie brał 
żony synowi memu z córek Chananej- 
skich, między któremi mieszkam: 

4. Ale żebyś do ziemie i do rodziny 
mojej jechał, i ztamtąd wziął żonę 
synowi memu Izaakowi. 

5. Odpowiedział sługa: Jeźli bia- 
łagłowa nie będzie chciała iść zenmą 



KSIĘGI I. MOJŻESZOWE. XXIV. 



25 



do tej ziemie, izaż odprowadzić mam 
syna twego na miejsce, z któregoś ty 
wyszedł? 

6. I rzekł Abraham: strzeż, abyś 
tam kiedy nie odprowadzał syna mego. 

7. Pan Bóg niebieski, który mię 
wziął z domu ojca mego, i z ziemie 
urodzenia mego, który mówił zemną, 
i przysiągł mi mówiąc : Nasieniu twemu 
dam tę ziemię: on pośle Anioła swego 
przed tobą, i weźmiesz ztamtąd żonę 
synowi memu. 

Wyżej 12, 7. — 13, 5. — 15, 18. Niżśj 20, 1. 

8. A jeźli nie zechce białagłowa 
jechać z tobą, tedy nie będziesz obo- 
wiązany przysięgą: tylko syna mego 
nie odprowadzaj tam. 

9. Podłożył tedy sługa rękę swoje 
pod biodrę pana swego, i przysiągł 
mu na tę mowę. 

10. I wziął dziesięć wielbłądów z 
stada i poszedł, niosąc z sobą ze 
wszystkich dóbr jego: a pojechawszy 
udał się do Mezopotamii, do miasta 
Nachor. 

11. I postawiwszy wielbłądy przed 
miastem u studnie w wieczór, o czasie, 
którego zwykły wychodzić niewiasty 
czerpać wodę, rzekł: 

12. Panie, Boże pana mojego Abra- 
hama, proszę, potkaj mnie dziś, a 
uczyń miłosierdzie z panem moim 
Abrahamem. 

13. Oto ja stoję blisko studnie, a 
córki obywatelów tego miasta wynidą 
czerpać wodę. 

14. Przetóż panienka, której ja rzekę: 
Nachyl wiadra twego, że się napiję: 
a ona odpowie: Pij, i owszem i wiel- 
błądy twoje napoję: ta jest, którąś 
zgotował słudze swemu Izaakowi: i 
przez to zrozumiem, żeś uczynił miło- 
sierdzie z panem moim. 

15. Jeszcze był w sobie słów nie 
dokończył, a oto Kebeka wychodziła, 
córka Bathuela, syna Melchy, żony 
Nachora, brata Abrahamowego, mając 
wiadro na ramieniu swojem: 

16. Dzieweczka zbytnie śliczna, i 
panna bardzo piękna, i niepoznana 
od męża. A zeszła była do studni, i 
napełniła była wiadro, i wracała się. 

17. I zabieżał jej sługa, i rzekł: 
Trochę wody, abym się napił, daj mi 
2 wiadra twego. 

18. Która odpowiedziała: Pij panie 



mój, i prędziuchno złożyła wiadro na 
rękę swoje, i dała mu pić. 

19. A gdy się napił, przydała: I 
owszem i wielbłądom twoim naczerpam 
wody, aż się wszyscy napiją. 

20. I wylawszy wiadro w koryta, 
bieżała zasię do studnie czerpać wody: 
i naczerpawszy, wszystkim wielbłądom 
dała. 

21. A on milcząc przypatrował się 
jej, chcąc wiedzieć, jeźHby zdarzył Pan 
drogę jego, czy nie. 

22. A gdy się napili wielbłądowie, 
dobył mąż nausznic złotych, które 
ważyły dwa sykla, i manelli tyleż, 
ważących syklów dziesięć. 

23. I rzekł do niej: Czyjaś ty córka? 
powiedz mi: Jestli w domu ojca twego 
miejsce ku staniu? 

24. Która odpowiedziała: Jestem 
córka Bathuela, syna Melchy, którego 
urodziła Nachorowi. 

25. I przydała mówiąc : Plew też i 
siana dostatek jest u nas, i miejsce 
przestrone do stania. 

26. I nachylił się człowiek, i pokło- 
nił się Panu, 

27. Mówiąc: Błogosławiony Pan, 
Bóg pana mego Abrahama, który nie 
oddalił miłosierdzia i prawdy swej od 
Pana mego, i prostą drogą przywiódł 
mię w dom brata pana mego. 

28. Bieżała tedy dzieweczka, i po- 
wiedziała w domu matki swej wszystko, 
co słyszała. 

29. A Rebeka miała brata, imieniem 
Labana, który prędko wyszedł do 
człowieka, kędy była studnia. 

30. A gdy ujrzał nausznice i ma- 
nelle na ręku siostry swej, i usłyszał 
wszystkie słowa powiadającej: To mi 
mówił człowiek: przyszedł do męża, 
który stał u wielbłądów, i blisko stu- 
dnie wody: 

31. I rzekł do niego: Wnidź bło- 
gosławiony Pański: przecz na dworze 
stoisz? nagotowałem dom i miejsce 
wielbłądom. 

32. I doprowadził go do gospody, 
i rozsiodłał wielbłądy, i dał plew i 
siana, i wody na umycie nóg jego, £ 
mężów, którzy z nim przyjechali. 

33. I położono przed nim chleba, 
który rzekł: Nie będę jadł, aż od- 
mówię rzecz swoje. Odpowiedział mu: 
Mów. 



26 



GENESIS. XXIV 



34. A on rzekł : Jestem sługa Abra- 
łiamów: 

35. A Pan błogosławił panu memu 
bardzo, i uwielmożony jest: i nadał 
mu owiec i wołów, srebra i złota, nie- 
wolników i niewolnic, wielbłądów i 
osłów. 

36. 1 urodziła Sara, żona pana mego, 
syna panu memu w starości swojej, i 
dał mu wszystko, co miał. 

37. I poprzysiągł mię pan mój, mó- 
wiąc: Nie weźmiesz żony synowi memu 
z córek Cliananejskicli, w których ziemi 
mieszkam : 

38. Ale do domu ojca mego poje- 
dziesz, i z rodziny mojej weźmiesz żonę 
spiowi memu. 

39. A jam odpowiedział panu memu: 
A jeźli nie będzie chciała zemną je- 
chać białagłowa? 

40. Pan, prawi, przed którego obli- 
cznością chodzę, pośle xlnioła swego 
z tobą, i zdarzy drogę twoje: i we- 
źmiesz żonę synowi memu z rodziny 
mojej, i z domu ojca mego. 

41. Nie winien będziesz zaklęcia 
mego, gdy przyjdziesz do powinowa- 
tych moich, a nie danoćby. 

42. Przyszedłem tedy dzisiaj do stu- 
dnie wody i rzekłem: Panie, Boże 
pana mego Abrahama, jeźliś zdarzył 
drogę moje, po której teraz chodzę: 

43. Oto stoję u studni wody, a panna, 
która wynidzie czerpać wody, usłyszy 
odemnie: Daj mi trochę wody pić z 
wiadra twego: 

44. A rzecze mi: I ty pij, i wiel- 
błądom twoim naczerpam, ta jest bia- 
łagłowa, którą zgotował Pan synowi 
pana mego. 

45. A gdym to z sobą milcząc roz- 
bierał: ukazała się Rebeka idąc z 
wiadrem, które niosła na ramieniu: i 
weszła do studni, i naczerpała wody. 
I rzekę do niej: Daj mi trochę pić. 

46. Która spiesznie złożyła wiadro 
z ramienia, i rzekła mi: I ty pij, i 
wielbłądom twoim dam pić: i piłem, 
i napoiła wielbłądy. 

47. 1 spytałem jej, i rzekłem: Czyjaś 
córka? Która odpowiedziała: Jestem 
córka Bathuela, syna Nachorowego, 
którego mu urodziła Melcha. Zawie- 
siłem tedy nausznice na ozdobę obli- 
cza jej, i manelle włożyłem na ręce jej. 

48. I nachyliwszy się pokłoniłem 



się Panu, błogosławiąc Pana, Boga 
pana mego Abrahama, który mię 
przywiódł prostą drogą, abym wziął 
córkę brata pana mego, synowi jego. 

49. A przetóż jeźliż czynicie miło- 
sierdzie i prawdę z panem moim, o- 
znajmijcie mi: a jeźli się co inszego 
podoba, i to mi powiedzcie, abym po- 
szedł w prawo albo w lewo. 

50. 1 odpowiedzieli Laban i Bathuel: 
Od Pana wyszła mowa: nie możemy 
nad wolą jego co innego mówić z tobą. 

51. Oto Rebeka przed tobą jest, 
weźmij ją, a jedź: a niech będzie żoną 
syna pana twego, jako rzekł Pan. 

52. Co gdy usłyszał sługa Abraha- 
mów, padłszy pokłonił się do ziemie 
Panu. 

53. I dobywszy naczynia srebrnego 
i złotego, i szat, dał je Rebece za 
dar: braciej także jej, i matce dał 
upominki. 

54. I sprawiwszy gody, jedząc i pijąc 
pospołu, zostali tam. A rano wsta- 
wszy sługa rzekł: Puśćcie mię, abym 
pojechał do pana mego. 

55. I odpowiedzieli bracia jej i 
matka: Niech zmieszka panienka aby 
dziesięć dni u nas, a potem pojedzie. 

56. A on rzekł: Nie zatrzy mawiajcie 
mię, gdyż Pan zdarzył drogę moje: 
puśćcie mię, abym jechał do pana 
mego. 

57. I rzekli: Zawołajmy panny, a 
dowiedzmy się jej woli. 

58. A gdy przyzwana przyszła, spy- 
tali: Chcesz jechać z tym człowiekiem? 
Która rzekła: pojadę. 

59. A tak puścili ją, i mamkę jej, 
i sługę Abrahamowego, i towarzystwo 
jego: " 

60. Winszując szczęścia siostrze swej, 
i mówiąc: Siostraś nasza jest: rozmnóż 
się w tysiąc tysięcy, i niech posiędzie 
nasienie twoje brony nieprzyjaciół 
swoich. 

61. Rebeka tedy i dziewki jej wsiadł- 
szy na wielbłądy, jechały za onym 
mężem: który się spieszno wracał do 
pana swego. 

62. A tego czasu przechadzał się 
Izaak po drodze, która wiedzie do 
studnie, której imię jest Żywiącego i 
Widzącego; mieszkał bowiem w ziemi 
ku południowi. wyż^j 16,24. 

63. A wyszedł był dla rozmyślania 



KSIĘGI I. MOJŻESZOWE. XXIV. XXV. 



27 



na polu, już ku wieczorowi : a podniósł- 
szy oczy swe, ujrzał wielbłądy idące 
zdaleka. 

64. Rebeka też ujrzawszy Izaaka, 
zsiadła z wielbłąda, 

65. I rzekła do sługi: Co ono za 
człowiek, który idzie przez pole prze- 
ciwko nam? i rzekł jej: To jest pan 
mój. A ona wziąwszy prędko płaszcz 
nakryła się. 

66. A sługa wszystko co sprawił, po- 
wiedział Izaakowi. 

67. Który wprowadził ją do namiotu 
Sary, matki swej, i wziął ją za żonę: 
i tak liardzo ją miłował, że żalu, który 
był przypadł z śmierci matki jego, 
ulżył. 

ROZDZIAŁ XXV. 

Ahraham z Ceturą naplodzil synów. Tenże umarł, 
i od synów pogrzebiony jest: Ismaelowe potomstwo, 
wiek, i śmierć. Izaak dwuch synów spłodził, z któ- 
rych starszy pierworództwo swe młodszemu zaprzedał. 

A Abraham pojął drugą żonę imie- 
niem Ceturę: 2.par.i,32. 

2. Która mu urodziła Zamrana, i 
Jeksana, i Madana, i Madyana, i Jes- 
boka, i Suego. 

3. Jeksan też zrodził Sabę, i Da- 
dana: synowie Dadanowi byli Asury- 
mowie, i Latiisymowie, i Loomimowie. 

4. Z Madyana lepak poszedł Epha, 
i Opher, i Henoch, i Abida, i Eldaa: 
wszyscy ci synowie Cetury. 

5. I dał Abraham wszystko co po- 
siadł Izaakowi: 

6. A synom nałożnic dał dary, i 
oddzielił je od Izaaka, syna swego, 
póki jeszcze sam był żyw, ku wscho- 
dowej części. 

7. A Abrahamowi było dni żywota, 
sto siedmdziesiąt i pięć lat. 

8. I ustając umarł w starości do- 
brej, i w zeszłym wieku, i pełen dni, 
i zgromadzony jest do ludu swego. 

9. I pogrzebli go Izaak i Ismael, 
synowie jego, w jaskini dwoistej, która 
leży na polu Ephrona, syna Seorowego, 
Hetejczyka, naprzeciwko Mambre: 

10. Które był kupił od synów 
Hethowych: tam pogrzebion jest sam, 
i Sara, żona jego. 

11. A po śmierci jego błogosławił 
Bóg Izaakowi synowi jego, który 
mieszkał u studnie nazwanej Żywiącego 
i Widzącego. 

12. Te są rodzaje Ismaela, syna 



Abrahamowego, którego mu urodziła 
Agar Egiptyanka, służebnica Sary. 

13. I te imiona synów jego w na- 
zwiskach i w rodzajach ich: Pierwo- 
rodny Ismaelów Nabajoth, potem 
Cedar, i Adbeel, i Mabsam. 

14. Masma też, i Duma, i Masza. 

15. Hadar, i Thema, i Jethur, i 
Naphis, i Kedma. 

16. Ci są synowie Ismaelowi: i te 
imiona po zamkach i miasteczkach 
ich: dwanaście książąt pokolenia ich. 

17. I stało się lat żywota Ismae- 
lowego sto trzydzieści i siedm: i ustając 
umarł, i przyłożeń do ludu swego. 

18. A mieskał od Hewili aż do 
Sur, która leży naprzeciwko Egiptowi, 
wchodzącym do Assyryi: przed obli- 
czem wszystkiej braciej swej umarł. 

19. Te też są rodzaje Izaaka, syna 
Abrahamowego : Abraham zrodził 
Izaaka. 

20. Który mając lat czterdzieści 
pojął żonę Rebekę, córkę Bathuela 
Syryjczyka z Mezopotamii, siostrę 
Labanowę. 

21. I prosił Izaak Pana za żoną 
swą, iż była niepłodną: który wysłuchał 
go, i dał poczęcie Rebece. 

22. Ale się tłukły w żywocie jej 
dziatki, która rzekła: Jeźliż mi tak 
być miało, co było po tem, żem po- 
częła? I poszła, aby się poradziła 
Pana. 

23. Który odpowiadając rzekł : Dwa 
narodowie są w żywocie twoim, i dwoi 
ludzie z żywota twego rozdzielą się: a. 
jeden lud zwycięży drugi lud, i starszy 
będzie służył młodszemu. Ezym.9,10. 

24. Już był przyszedł czas poro- 
dzenia, a oto bliźnięta nalazły się w 
żywocie jej. 08ee.i2,3. 

25. Który pierwej wyszedł, lisowaty 
był, i wszystek jako skóra kosmaty: 
i nazwane jest imię jego Ezaw. Zrazu 
drugi wychodząc, piętę brata trzymał 
ręką: i dlatego nazwał go Jakóbem.. 

26. Sześćdziesiąt lat było Izaakowi,, 
gdy mu się dziatki narodziły. 

27. Które gdy urosły, stał się Ezaw 
mąż biegły w myśliwstwie, i człowiek 
oracz: a Jakób mąż prosty mieszkał 
w namieciech. 

28. Izaak miłował Ezawa ztąd, iż 
jadał z łowu jego: a Rebeka miło- 
wała Jakóba. 



28 



GENESIS. XXV. XXVI. 



29. I uwarzył Jakób kaszę ; do któ- 
rego przyszedłszy Ezaw z pola spra- 
cowany, 

30. Rzekł: Daj mi z warzywa tego 
czerwonego; bom się bardzo spraco- 
wał. I z tejże przyczyny nazwano imię 
jego Edom. 

31. Któremu rzekł Jakób : Przedaj 
mi pierworództwo twoje. 

32. A on odpowiedział: Oto umie- 
ram, cóż mi pomoże pierworództwo? 

33. Ezekł Jakób : Przysiężże mi. I 
przysiągł mu Ezaw, i przedał pierwo- 
rództwo. 

34. I tak wziąwszy chleb i potrawę 
soczewice, jadł i pił i poszedł, lekce 
sobie ważąc, że pierworództwo przedał. 

ROZDZIAŁ XXVI. 

Izaak w Gerarze mieszka, gdzie mu się napierwśj 
Bóg ukazał: żonę swoją siostrą zowie: Król Abimeleci 
ujrzawszy go żartującego z nią, poznał, że była żona 
jego. Zaczem rozkazał ludowi swemu, aby się jśj 
nikt nie tykał. Abimelech uczynił przymierze z Izaakiem. 

A gdy był głód w ziemi po onym 
nieurodzaju, który był za czasów 
Abrahamowych, poszedł Izaak do 
Abimelecha, króla Palestyńskiego do 
Gerary. 

2. I ukazał mu się Pan, i rzekł: 
Nie zstępuj do Egiptu, ale mieszkaj 
w ziemi, którą ja tobie powiem, 

3. I bądź gościem w niej, a będę 
z tobą, i będęć błogosławił; tobie 
bowiem i nasieniu twemu dam te 
wszystkie kraje, pełniąc przysięgę, 
którąmem przyrzekł Abrahamowi, ojcu 

twemu. Wyżśj 12, 7. — 15, 18. 

4. I rozmnożę nasienie twoje jako 
gwiazdy niebieskie: i dam potomkom 
twoim wszystkie te krainy. I będą 
błogosławione w nasieniu twojem 
wszystkie narody ziemie: 

5. Dlatego iż był posłuszny Abra- 
ham głosu mego, i strzegł przykazania 
i mandatów moich, i zachował cere- 
monie i prawa moje. 

6. Mieszkał tedy Izaak w G-erarze. 

7. Którego gdy pytali mężowie 
miejsca onego o żonie jego, odpowie- 
dział: siostra moja jest; bo się bał 
wyznać, że mu była złączona małżeń- 
stwem: mniemając, by go snadź nie 
zabili dla jej piękności. 

Niż. 12, 3. — 18, 18. — 22, 17. — 8, 19. 

8. A gdy minęło dni wiele, a tamże 
mieszkał: wyglądając Abimelech, król 



Palestyński oknem, ujrzał go żartu- 
jącego z Rebeką, żoną swoją. wyżśji2,i3. 

9. A przyzwawszy go rzekł: Jasna 
rzecz jest, że to żona twoja: Czemużeś 
skłamał, żeby to była siostra twoja? 
Odpowiedział: Bałem się, aby eh nie 
zginął dla niej. 

10. I rzekł Abimelech: Czemuś nas 
oszukał? mógłby się był kto z ludu 
zejść z żoną twoją, i przywiódłbyś był 
na nas grzech wielki. 

11. I przykazał wszystkiemu ludowi 
mówiąc: Ktoby się dotknął żony czło- 
wieka tego, śmiercią umrze. 

12. I siał Izaak w onej ziemi, i 
nalazł onego roku tyle sto ki"oć: i 
błogosławił mu Pan. 

13. I zbogacił się człowiek, i postę- 
pował mnożąc się i rosnąc, aż został 
zbytnie wielkim. 

14. Miał też stada owiec i bydła, 
i czeladzi mnóstwo. Przeto zajrząc 
mu Palestynowie : 

15. Wszystkie studnie, które byli 
wykopali słudzy ojca jego Abrahama, 
na on czas zasypali, zapełniwszy 
ziemią: 

16. Tak iż i sam Abimelech mówił 
do Izaaka: odejdź od nas; stałeś się 
bowiem daleko od nas możniejszym. 

17. A on odchodząc, żeby przyszedł 
do potoku Gerary, i tam mieszkał, 

18. Wykopał zasię drugie studnie, 
które ukopali byli słudzy ojca jego 
Abrahama, i które po śmierci jego 
niegdy Philistynowie byli zasypali: i 
nazwał je temiż imiony, któremi przed- 
tem nazwał był ojciec. 

19. I kopali na strumieniu, i naleźli 
wodę żywą. 

20. Ale i tam był poswarekpasterzów 
Gerary przeciw pasterzom Izaakowym, 
mówiących: Nasza to woda: przez co 
imię studnie, z tego co się stało, 
nazwał Potwarzą. 

21. Wykopali jeszcze i inszą: i o tę 
także swarzyli się, i nazwał ją Nie- 
przyjaźnią. 

22. A odszedłszy ztamtąd, ukopał 
inszą studnią, o którą już sporu nie 
wiedli: a tak nazwał imię jej Roz- 
szerzenie, mówiąc: Teraz rozszerzył 
nas Pan, i dał rość na ziemi. 

23. I wstąpił z onego miejsca do 
Bersabei, 

24. Gdzie mu się Pan ukazał tejże 



KSIĘGI I. MOJŻESZOWE. XXVI. XXVII. 



29 



nocy, mówiąc: Jam jest Bóg Abrahama, 
ojca twego, nie bój sie; bo ja z tobą 
jestem: będęć błogosławił, i rozmnożę 
nasienie twoje dla sługi mego Abra- 
łiama. 

25. Przetóż tam zbudował ołtarz: 
a wzywając imienia Pańskiego rozbił 
namiot: i rozkazał sługom swym, aby 
kopali studnią. 

26. Na które miejsce gdy przyszli 
z Gerary Abimelech, i Ochozath, przy- 
jaciel jego, i Phikol, Hetman żoł- 
nierstwa, 

27. Rzekł do nich Izaak: Przeczżeście 
przyszli do mnie, człowieka, którego 
nienawidzicie, i wypędziliście od siebie ? 

28. A oni odpowiedzieli: Widzieliśmy, 
iż Pan jest z tobą, i dlategośmy 
rzekli: Niech będzie przysięga między 
nami, i uczyńmy przymierze: 

29. Abyś nam nie czynił nic złego, 
jako i my niceśmy twego nie ruszyli, 
aniśmy uczynili, coby cię obraziło: 
aleśmy cię w pokoju puścili rozmno- 
żonego błogosławieństwem Pańskiem. 

30. I sprawił im ucztę. A gdy się 
najedli i napili, 

31. Wstawszy rano przysięgli sobie 
spoinie: i puścił je Izaak w pokoju 
na miejsce ich. 

32. Alić oto przyszli tegoż dnia 
słudzy Izaakowi, powiadając mu o 
studni, którą wykopali, i mówiąc: 
Naleźliśmy wodę. 

33. Zkąd nazwał ją Dostatkiem: 
a imię miastu dano Bersabee aż do 
dnia dzisiejszego. 

34. A Ezaw mając czterdzieści 
lat pojął żony: Judyth, córkę Beery 
Hetejczyka, i Basemath, córkę Elon 
z tegoż miejsca. 

35. Które obie obraziły serce Izaaka 
i Rebeki. 

ROZDZIAŁ XXVII. 

Izaak w starości synom błogosławi: Jakób, syn 
młodszy od matki w szaty Ezawowe ubrany, ubieżał 
go do błogosławieństwa: zaczem Ezaw oszukany, na 
Jakóba się rozgniewał: któremu matka do Haran 
ujść każe. 

^starzał się tedy Izaak, i zaćmiły 
się oczy jego, i widzieć nie mógł, i 
zawołał Ezawa, syna swego starszego, 
i rzekł mu: Synu mój? Który odpo- 
wiedział: Owom ja. 

2. Któremu ojciec: Widzisz, (rzekł) 
żem się zstarzał, a nie wiem dnia śmier- 
ci mojej. 



3. Weźmij bron twoje, sajdak i łuk, 
a wynidź na pole: a gdy polując co 
ugonisz, 

4. Uczyń mi ztąd potrawę, jako wiesz 
wolą moje, i przynieś, abym jadł: aby 
błogosławiła tobie dusza moja, niż 
umrę. 

5. Co gdy usłyszała Rebeka, on też 
odszedł na pole, aby rozkazaniu ojco- 
wskiemu dosyć uczynił: 

6. Rzekła synowi swemu Jakóbowi: 
Słyszałam ojca twego gadającego z 
Ezawem, bratem twoim, i mówią- 
cego mu: 

7. Przynieś mi z łowu twego, a uczyń 
potrawę, abym jadł i błogosławił ci 
przed Panem, pierwej niźli umrę. 

8. Teraz tedy synu mój, przestań 
na radzie mojej: 

9. A szedłszy do trzody przynieś 
mi dwoje koźląt co lepszych, aby eh 
z nich uczyniła potrawy ojcu twemu, 
których rad pożywa: 

10. Które gdy mu przyniesiesz, a 
naje się, abyć błogosławił, pierwej 
niźli umrze. 

11. Której on odpowiedział: Wiesz, 
iż Ezaw brat mój jest człowiek ko- 
smaty, a ja goły: 

12. Jeźli się mnie dotknie ojciec 
mój, a poczuje, boję się, aby nie mniemał, 
żem chciał z niego szydzić: i przywiodę 
na się przeklęctwo miasto błogosła- 
wieństwa. 

13. Do którego matka: Na mnie, 
pry, niech będzie to przeklęctwo, synu 
mój: tylko słuchaj głosu mego, a 
szedłszy przynieś, com rzekła. 

14. Poszedł i przyniósł, i dał matce. 
Zgotowała ona potrawy jako wiedziała, 
że chciał ojciec jego. 

15. A w szaty Ezawowe bardzo dobre, 
które u siebie miała doma, oblokła go. 

16. I skórki koźlęce obwinęła wkoło 
ręku, i gołość szyje jego okryła. 

17. I dała potrawę, i chleb, którego 
była napiekła, oddała. 

18. Które on wniósłszy rzekł: Ojcze 
mój? A on odpowiedział: Słyszę: 
ktoś ty jest, synu mój? 

19. I rzekł Jakób: Jam jest pier- 
worodny twój Ezaw: uczyniłem, jakoś 
mi rozkazał: wstań, siądź, a jedz z 
łowu mego, aby mi błogosławiła dusza 
twoja. 

20. Izaak zasię rzekł do syna swego: 



30 



GENESIS. XX\ir. 



Jakóżeś tak rychło naleść mógł, synu 
mój? Który odpowiedział: Wola Boża 
była, że mi się prędko nagodziło, 
czegom cliciał. 

21. I rzekł Izaak: Przystąp sam, 
żebym się ciebie dotknął, synu mój, a 
doznał, jeźliś ty jest syn mój Ezaw, 
czyli nie. 

22. Przystąpił on do ojca, a po- 
macawszy go, rzekł Izaak: Głos wpra- 
wdzie głos Jakóbów jest: ale ręce są 
ręce Ezawowe. 

23. I nie poznał go, iż kosmate ręce 
podobieństwo starszego wyrażały. A 
tak błogosławiąc mu, 

24. Rzekł: Tyżeś jest syn mój 
Ezaw? Odpowiedział: Jam jest. 

25. A on: podaj mi, prawi, potrawy 
z łowu twego, synu mój, abyć błogo- 
sławiła dusza moja. Które gdy podane 
jadł, podał mu też i wina, którego 
napiwszy się, 

26. Rzekł do niego: Przystąpże do 
mnie, całuj mię, synu mój. 

27. Przystąpił i całował go. I wnet 
skoro poczuł wonność szat jego, bło- 
gosławiąc mu rzekł: Oto wonność 
syna mego jako wonność pola pełnego, 
któremu błogosławił Pan. 

28. Dajże Boże, z rosy niebieskiej, 
i z tłustości ziemskiej, obfitość zboża 
i wina. 

29. I niech ci służą narodowie, i 
niech ci się kłaniają pokolenia: bądź 
panem braciej twojej, a niech się 
pochylają przed tobą synowie matki 
twojej. Ktoby cię przeklinał, niech 
ten przeklętym będzie: a ktoby cię 
błogosławił, niech będzie błogosła- 
wieństwa pełen. 

30. Ledwie był Izaak rzeczy dokonał: 
a skoro od niego wyszedł Jakób, 
przyszedł Ezaw, 

31. I uwarzone z łowu potrawy 
przyniósł ojcu, mówiąc: Wstań, ojcze 
mój, a jedz z łowu syna twego, aby 
mi błogosławiła dusza twoja. 

32. I rzekł mu Izaak: Któżeś ty 
jest? który odpowiedział: Jam jest 
syn twój pierworodny Ezaw. 

33. Uląkł się Izaak zdimiieniem 
wielkiem: a bardziej niż kto wierzyć 
może, dziwując się rzekł: Któż tedy 
ono jest, który mi dawno łów ugo- 
niony przyniósł, i jadłem ze wszyst- 
kiego, pierwej niźliś ty przyszedł: i 



błogosławiłem mu, i będzie błogosła- 
wionym? 

34. Usłyszawszy Ezaw słowa ojco- 
wskie, zaryczał głosem wielkim, a ciężko 
zfrasowany, rzekł: Błogosław też i 
mnie, ojcze mój. 

35. Który rzekł: Przyszedł rodzony 
twój zdradliwie, i wziął błogosławień- 
stwo twoje. 

36. A on zatem przydał: Słusznieć 
nazwano jest imię jego Jakób ; podszedł 
mię bowiem już oto drugi raz: pier- 
worodzeństwo moje przedtem wziął, 
a teraz powtóre podchwycił błogo- 
sławieństwo moje. I zaś do ojca: 
Izali, prawi, nie zostawiłeś i mnie bło- 
gosławieństwa ? Wyżej 25, 35. 

37. Odpowiedział Izaak: Panemem 
go twoim postanowił, i wszystkę bracią 
jego poddałem mu w niewolą, zbożem 
i winem umocniłem go : a tobie potem 
synu mój, co dalej czynić mam? 

38. Któremu Ezaw: Izali, pry, jedna 
tylko masz błogosławieństwo, ojcze? 
mnie też proszę abyś błogosławił. A 
gdy łkaniem wielkiem płakał, żyd. 11,17. 

39. Wzruszony Izaak, rzekł do niego: 
w tłustości ziemie, a w rosie niebie- 
skiej z wierzchu 

40. Będzie błogosławieństwo twoje. 
Z miecza żyć będziesz, a będziesz 
służył bratu twemu: ale przyjdzie 
czas, kiedy zrzucisz i rozwiążesz jarzma 
jego z szyje twojej. 

41. Nienawidział tedy zawsze Ezaw 
Jakóba, dla błogosławieństwa, którem 
mu błogosławił ojciec: i rzekł w sercu 
swojem: Przyjdąć dni żałoby ojca. 
mego, i zabiję Jakóba brata mego. 

Abdy. 1, 10. 

42. Powiedziano to Rebece: która, 
posławszy i wezwawszy Jakóba, syna 
swego, rzekła do niego: Oto Ezaw, 
brat twój grozi, aby cię zabił. 

43. Przeto teraz synu mój, słuchaj 
głosu mego, a wstawszy uciecz do 
Labana, brata mego do Haran: 

44. I pomieszkasz z nim przez mały 
czas, aż się uspokoi zapal czywość brata 
twego : 

45. I przestanie rozgniewanie jego, 
i zapomni tego, coś mu uczynił: potem 
poślę a przyprowadzę cię tu ztamtąd. 
Przecz obudwu synów dnia jednego 
mam postradać? 

46. I rzekła Rebeka do Izaaka;: 



KSIĘGI I. MOJŻESZOWE. XXVII— XXIX. 



31 



Tęskno mnie żyć dla córek Hetejskicli: 
jeźliże pojmie Jakób żonę z narodu 
tej ziemie, żyć nie chcę. wyżej.26,35. 

ROZDZIAŁ XXVIII. 

Idąc Jakób do Mezopotamii we śnie Pana ujrzał, 
i tamże wziąwszy obietnicę od niego o rozkrzewieniu 
plemienia swego, ocknąwszy ślubem się Panu obowiązał. 

\¥ezwał tedy Izaak Jakóba, i bło- 
gosławił go, i rozkazał mu mówiąc: 
Ńie pojmuj żony z narodu Chananej- 
skiego : 

2. Ale idź, a udaj się do Mezopo- 
tamii Syryjskiej, do domu Bathuela, 
ojca matki twojej, i weźmij sobie z 
tamtąd żonę z córek Labana, wuja 
twego. 

3. A Bóg wszechmogący niech ci 
błogosławi, i niech cię rozrodzi i 
rozmnoży, abyś był na mnóstwo ludzi. 

4. A niech ci da błogosławieństwa 
Abrahamowe i nasieniu twemu po 
tobie: abyś osiadł ziemię pielgrzy- 
mowania twego, którą obiecał dziadowi 
twemu. 

5. A gdy go wysłał Izaak, poszedłszy 
przyszedł do Mezopotamii Syryjskiej, 
do Labana, syna Bathuelowego Syryj- 
czyka, brata Rebeki, matki swej. 

Osee. 12. d. 

6. A widząc Ezaw, że błogosławił 
ojciec jego Jakóbowi, i posłał go do 
Mezopotamii Syryjskiej, aby ztamtąd 
pojął żonę : a iż po błogosławieństwie 
przykazał mu mówiąc: Nie weźmiesz 
żony z córek Chananejskich: 

7. A iż Jakób posłuszny rodziców 
swych poszedł do Syryi: 

8. Doznawszy też, że ojciec jego nie 
rad widział córek Chananejskich: 

9. Szedł do Ismaela, i pojął żonę 
prócz tych, które pierwej miał, Ma- 
helethę, córkę Ismaela, syna Abra- 
hamowego, siostrę Nabajotowę. 

10. A tak wyszedłszy Jakób z Ber- 
sabei, szedł do Haran. 

11. A gdy przyszedł do niejakiegoś 
miejsca, i chciał na niem odpoczynąć 
po zachodzie słońca, wziął z kamieni, 
które leżały: a podłożywszy pod głowę 
swoje, spał na temże miejscu. 

12. I ujrzał we śnie drabinę stojącą 
na ziemi, a wierzch jej dosięgający 
nieba: i Anioły Boże wstępujące i 
zstępujące po niej, 

13. A Pana wspierającego się na 



drabinie, i mówiącego jemu: Jam jest 
Pan, Bóg Abrahama, ojca twego, i 
Bóg Izaaka: ziemię, na której śpisz, 
tobie dam i nasieniu twemu. 

14. I będzie nasienie twe jako 
proch ziemie : rozszerzysz się na zachód 
i na wschód: na północy i na połu- 
dnie: i będą błogosławione w tobie 
i w nasieniu twojem wszystkie pokole- 
nia ziemie. 

Niż. 35, 1. — 48, 3. Deut. 12, 20. — 19, U. 

15. I będę stróżem twoim, gdzie- 
kohviek pójdziesz, i przywrócę cię do 
tej ziemie: i nie opuszczę aż wypełnię 
wszystko, com rzekł. Wyżśj26,4. 

16. A gdy się ocknął Jakób ze snu, 
rzekł: Prawdziwie Pan jest na tem 
miejscu, a jam nie wiedział. 

17. I zlęknąwszy się: O jako, prawi, 
to miejsce jest straszne! Nie jest tu 
inszego nic, jedno dom Boży a brona 
niebieska. niż. 31,13. 

18. Wstawszy tedy rano Jakób, wziął 
kamień, który był podłożył pod głowę 
swą, i postawił go na znak, nalawszy 
oliwy na wierzch. 

19. I nazwał imię Miastu Bethel, 
które pierwej Luzą nazywano. 

20. Uczynił też ślub mówiąc: Jeźliż 
będzie Bóg zemną, a będzie mię strzegł 
na drodze, którą ja idę, i da mi chleba 
ku jedzeniu, a odzienie ku obleczeniu, 

21. I jeźli się zwrócę szczęśliwie 
do domu ojca mego: będzie mi Pan 
za Boga: 

22. A kamień ten, którym postawił 
na znak, będzie zwań Domem Bożym: 
a ze wszystkiego, co mi dasz, dziesię- 
ciny ofiaruję tobie. 

ROZDZIAŁ XXIX. 

Przyszedłszy Jakób do Labana, służył mu za Kacliel, 
córkę jego siedm lat: a gdy go Lią przy pokladzinach 
podeszło: zaś i drugą siedm lat za Eachel służył. 
Będąc potem Eachel niepłodną, Lia czterzecli synów 
porodziła. 

Poszedłszy tedy Jakób, przyszedł do 
ziemie na wschód słońca. 

2. I ujrzał studnią na polu, troje 
też stada owiec, leżące przy niej; l)0 
z niej napawano bydło, a wierzch jej 
wielkim kamieniem zawierano. 

3. A był obyczaj, iż gdy się wszyst- 
kie owce zeszły, tedy odwalali kamień: 
a napoiwszy stada, zasię na wierzch 
studnie kładli. 

4. I rzekł do pasterzów: Bracia, 



32 



GENESIS. XXIX. XXX. 



zkądeście? którzy odpowiedzieli: Z 
Haran. 

5. Których pytając, rzekł: Znacieli 
Labana, syna Nachorowego? odpo- 
wiedzieli: Znamy. 

6. Rzekł: Zdrówli? Odpowiedzieli: 
Zdrów: a oto Rachel, córka jego idzie 
z stadem swojem. 

7. I rzekł Jakób : Jeszczeć daleko do 
wieczora, a jeszcze nie czas gnać stada 
do owczarniej: napójcie pierwej owce, 
a tak je zasię na paszą, żeńcie. 

8. Którzy odpowiedzieli: Nie możemy, 
aż się wszystkie stada zgromadzą, i 
odwalimy kamień z wierzchu studnie, 
abyśmy napoili stada. 

9. Jeszcze mówili, a oto Rachel 
przychodziła z owcami ojca swego; 
bo sama pasła trzodę. 

10. Którą ujrzawszy Jakób, a wiedząc, 
iż była wujeczna siostra jego, i owce 
Labana, wuja jego: odwalił kamień, 
którym się studnia zawierała. 

11. I napoiwszy trzodę pocałował 
ją: i podniósłszy głos płakał, 

12. 1 oznajmił jej, iż był bratem ojca 
jej, a synem Rebeki: a ona pośpie- 
szywszy się powiedziała to ojcu swemu. 

13. Który usłyszawszy, iż przyszedł 
Jakób, syn siostry jego, wybieżał prze- 
ciw jemu: i obłapiwszy go i pocało- 
wawszy wwiódł do domu swego. A 
usłyszawszy przyczyny drogi, 

14. Odpowiedział: Jesteś kość moja 
i ciało moje. A gdy się wypełniły 
dni miesiąca jednego, 

15. Rzekł mu: Izaż, żeś mi brat, 
darmo mi służyć będziesz? powiedz, 
co za wysługę chcesz wziąć. 

16. A miał dwie córki: imię starszej 
Lia, a młodszą zwano Rachel. 

17. Ale Lia była ciekących oczu: 
Rachel oblicza pięknego, i wejrzenia 
wdzięcznego. 

18. Którą miłując Jakób, rzekł: 
Będęć służył za Rachelę, córkę twoje 
młodszą, siedm lat. 

19. Odpowiedział Laban: Lepiejci, 
żeć ją tobie dam, niż inszemu mężowi, 
mieszkaj u mnie. 

20. Służył tedy Jakób za Rachelę 
siedm lat: a zdały mu się kilka dni 
dla wielkiej miłości. 

21. I rzekł do Labana: Daj mi żonę 
moje, gdyż się już czas wypełnił, aby eh 
wszedł do niej. 



22. Który wezwawszy wiele gromad 
przyjaciół na gody, sprawił wesele. 

23. A w wieczór Lią, córkę swą 
wwiódł do niego, 

24. Dawszy sługę córce imieniem 
Zelphę. Do której według obyczaju 
AYSzedłszy Jakób, gdy było rano ujrzał 
Lią: 

25. I rzekł do świekra swego: Cóż 
jest, coś chciał uczynić? Izalim nie 
za Rachelę tobie służył? Czemuś mię 
oszukał? 

26. Odpowiedział Laban: Me jest 
to w zwyczaju u nas, abyśmy pierwej 
młodsze za mąż wydawali. 

27. Wypełnij tydzień dni tego złą- 
czenia: a dam ci i tę drugą za pracą, 
którą mi będziesz służył drugie siedm 

lat. Wyzćj 16, 3. 

28. Przestał na zdaniu: a gdy tydzień 
minął, pojął Rachelę za żonę: 

29. Której ojciec dał za służebnicę 
Bale. 

30. I tak dostąpiwszy pożądanego 
wesela, miłość wtórej przekładał nad 
pierwszą, służąc u niego drugie 
siedm lat. 

31. A widząc Pan, iż nie dbał o Lią, 
otworzył żywot jej, a siostra niepłodną 
została. 

32. Która począwszy porodziła syna, 
i nazwała imię jego Ruben, mówiąc: 
Ujrzał Pan uniżenie moje, teraz mię 
będzie miłował małżonek mój. 

33. I zasię poczęła i porodziła syna 
i rzekła: Iż usłyszał Pan, żem pogar- 
dzona, dał mi też i tego, i nazwała 
imię jego Symeon. 

34. I poczęła trzeci raz i urodziła 
innego syna i rzekła: I tą rażą przy- 
łączy się ku mnie małżonek mój, 
gdyżem mu trzech synów urodziła: i 
dlatego nazwała imię jego Lewi. 

35. Po czwarte poczęła i porodziła 
syna, i rzekła: Teraz już będę wy- 
znawać Panu: i przetóż nazwała go 
Juda, i przestała rodzić. 

ROZDZIAŁ XXX. 

o zawiści Eachel ku Liśj, siostrze swćj w niepło- 
dności, i o -wspomnieniu Pańskiem na Kachel, a o 
poczęciu, i porodzeniu Józepha. O zmowie, która się 
staia między Labanem a Jakóbem za służbą jego. I 
o zbogaceniu Jakóba. 

Widząc tedy Rachel, że niepłodną była, 
zajrzała siostrze swej, i rzekła mężowi 
swemu: Daj mi dzieci, inaczej umrę. 



KSIEG[ I. MOJŻESZOWE. XXX. 



33 



2. Której Jakób rozgniewany od- 
powiedział: Zażem ja za Boga, który 
cię zezbawił owocu żywota twojego? 

3. A ona: Mam, powiada, służebnicę 
Bale: wnidż do niej, aby porodziła 
na kolanach moich, a żebym miała 
syny z niej. 

4. I dała mu Bale w małżeństwo: 
która, 

5. Gdy wszedł mąż do niej, poczęła 
i porodziła syna. 

6. I rzekła Rachel: Przysądził mi 
Pan, i wysłuchał głos mój, dawszy 
mi syna. I dlatego dała mu imię Dan. 

7. 1 zasię Bala począwszy urodziła 
drugiego. 

8. Za którego rzekła Rachel : zrównał 
mię Bóg z siostrą moją, i przemogłam, 
i nazwała go Nephtalim. 

9. A poczuwszy Lia, iż przestała 
rodzić, Zelphę, sługę swą mężowi oddała. 

10. Która gdy po poczęciu poro- 
dziła syna, 

11. Rzekła: Szczęśliwie, i dlatego 
przezwała imię jego Gad. 

12. Porodziła też Zelpha drugiego. 

13. I rzekła Lia: To na błogosła- 
wieństwo moje; błogosławioną bowiem 
zwać mię będą niewiasty. I dlatego 
nazwała go Aser. 

14. A Ruben wyszedłszy czasu żniwa 
pszenicznego na pole, nalazł Mandra- 
gory, które matce Lii przyniósł. I 
rzekła Rachel: Daj mi część z Man- 
dragor syna twego. 

15. Ona odpowiedziała: Małoć się 
jeszcze zda, żeś mi odwabiła męża, 
aż jeszcze Mandragory syna mego 
chcesz pobrać? Rzekła Rachel: Nie- 
chajże śpi z tobą tej nocy za Man- 
dragory syna twego. 

16. A gdy się Jakób wracał pod 
wieczór z pola, wyszła przeciw jemu 
Lia, i rzekła: Masz wniść i do mnie; 
bom cię zapłatą zjednała sobie za 
Mandragory syna mego. I spał z nią 
cnej nocy. 

17. I wysłuchał Bóg prośby jej: i 
poczęła i porodziła syna piątego, 

18. I rzekła: Dał mi Bóg zapłatę, 
iżem dała sługę moje mężowi memu, 
i nazwała imię jego Issachar. 

19. I zasię Lia począwszy porodziła 
szóstego syna, 

20. I rzekła: Uposażył mię Bóg 
posagiem dobrym: już i tym razem 



będzie zemną małżonek mój, przeto 
żem mu urodziła sześć synów: i dla- 
tego nazwała imię jego Zabulon. 

21. Po którym urodziła córkę imie- 
niem Dynę. 

22. Wspomniał też Pan na Rachelę, 
i wysłuchał ją, i otworzył żywot jej. 

23. Która poczęła i porodziła syna, 
mówiąc: Odjął Bóg zelźywość moje. 

24. I nazwała imię jego Józeph, 
mówiąc: Niech mi przyda Pan syna 
drugiego. 

25. A gdy się urodził Józeph, rzekł 
Jakób do świekra swego: Puść mię, 
abych się wrócił do ojczyzny i do 
ziemie mojtg. 

26. Daj mi żony i dzieci moje, za 
którem ci służył, że pójdę: ty wiesz 
posługę moje, którąm ci służył. 

27. Rzekł muLaban: Niechaj najdę 
łaskę przed obliczem twojem: sku- 
tkiemem doznał tego, iż mi błogasławił 
Bóg dla ciebie: 

28. Postanów zapłatę twoje, którąć 
dać mam. 

29. A on odpowiedział: Ty wiesz, 
jakom ci służył: a jako wielka była 
w rękach moich majętność twoja. 

30. Małoś miał pierwej, niżem przy- 
szedł do ciebie: a teraz stałeś się 
bogatym, i błogosławił ci Pan na przyj- 
ście moje. Słuszna tedy rzecz jest, 
abych też kiedy swój dom opatrzył. 

31. 1 rzekł Laban: Cóż ci mam dać? 
A on rzekł: Nie chcę nic. ale jeźli 
uczynisz, czego żądam, będęjeszczepasł, 
i strzegł bydła twego. 

32. Obejdź wszystkie trzody swoje, 
a odłącz wszystkie owce pstre nakra- 
pianej wełny: a cokolwiek płowego, 
blachowanego, i pstrego będzie, tak 
między owcami jako i między kozami, 
będzie zapłata moja. 

33. I odpowie mi jutro sprawiedli- 
wość moja, kiedy umowy czas przyjdzie 
przed tobą: a wszystko, co nie będzie 
pstre, ani blachowane, ani płowe, tak 
między owcami jako i kozami, zło- 
dziejstwo mi zadadzą. 

34. I rzekł Laban: Wdzięcznie 
przyjmuję, czego żądasz. 

35. I odłączył onego dnia kozy i 
owce, i barany pstre i blachowane: 
a wszystkę trzodę jednostajnej barwy, 
to jest białej albo czarnej wełny, oddał 
w ręce synom swoim. 

3 



34 



GENESIS. XXX. XXXI. 



36. I uczynił plac drogi na trzy 
dni, między sobą, a między zięciem, 
który pasł inne trzody jego. 

37. Jakób tedy nabrawszy prętów 
topolowych zielonych, i migdałowych, 
i jaworowych, obłupił je miejscami: 
i odarłszy skórki, w tych, które odarte 
były, białość się pokazała: owe zaś 
lepak, które cale były, zielone zostały, 
i tak tym sposobem stała się barwa 
odmienna. 

38. I nakładł ich do koryt, gdzie 
lano wodę, aby przyszedłszy pić trzody, 
miały przed oczyma pręty, a patrząc 
na nie poczynały. 

39. I stało się w onem zagrzaniu 
złączenia, że owce patrzały na pręty 
i rodziły blachowane, i pstre, i różną 
farbą nakrapiane. 

40. 1 rozdzielił stado Jakób, i położył 
pręty w koryta przed oczy baranów: 
a wszystkie były białe i czarne La- 
banowe: insze zaś wszystkie Jakóbowe, 
rozdzieliwszy między sobą trzody. 

41. Gdy tedy pierwsze przypu- 
szczenie do owiec byivało, kładł Jakób 
pręty w koryta wód przed oczy baranów 
i owiec, aby zapatrzywszy się na nie 
poczynały: 

42. Ale kiedy późne przypuszczanie 
było, 1 poczęcie poślednie, nie kładł 
ich. 1 dostały się, które były późne, 
Labanowi, a ranne Jakób owi. 

43. I zbogacił się on człowiek nie- 
zmiernie i miał trzód wiele, służebnic 
i sług, wielbłądów i osłów. 

ROZDZIAŁ XXXI. 

Jakób najwięcśj aby usłuchał Pana, zebrał się do 
ojczyzny kryjomko z żonami i z dziećmi: Racliel bogi 
ojcowe zaniosła, i wywiodła ojca foremnie szukającego. 
Potem z Labanem Jakób przymierze uczyniwszy, wrócił 
się do swego. 

Potem gdy usłyszał słowa synów 
Labanowych, mówiących: Pobrał Ja- 
kób wszystko, co miał ojciec nasz, a 
z jego majętności zbogaciwszy się, stał 
się zacnym: 

2. K temu obaczył twarz Labanową, 
że nie była przeciAv niemu, jako wczoraj 
i dziś trzeci dzień, 

3. A najwięcej, że mu Pan mówił: 
Wróć się do ziemie ojców twoich, i 
do rodziny twojej, a będę z tobą: 

4. Posłał i wyzwał Rachelę i Lią 
na pole, gdzie pasł trzody, 

5. I rzekł im: Widzę twarz ojca 



waszego, że nie jest przeciw mnie, jako 
wczoraj i dziś trzeci dzień; lecz Bóg 
ojca mego był zemną: 

6. I same wiecie, iżem ze wszystkicli 
sił moich służył ojcu waszemu. 

7. Ale i ojciec wasz oszukał mię, 
i odmienił zapłatę moje po dziesięćkroć: 
a przecie nie dopuścił mu Bóg, aby 
mi szkodził. 

8. Jeźli kiedy rzekł: Pstre będą 
zapłatą twoją, wszystkie owce rodziły 
pstre przypłodki: kiedy zaś przeciwnym 
obyczajem mówił: Białe wszystkie 
weźmiesz za myto: wszystkie trzody 
rodziły białe. 

9. I odjął Bóg wszystek dobytek 
ojca waszego, a dał mi. 

10. Gdy bowiem czas poczynania 
owiec przyszedł, podniosłem oczy swe: 
i widziałem przez sen wstępujące samce 
na samice pstre, i blachowane, i ro- 
zmaitej barwy. 

11. I rzekł Anioł Boży we śnie do 
mnie: Jakóbie! A jam odpowiedział: 
Owom ja. 

12. Który rzekł: Podnieś oczy twoje, 
a obacz wszystkie samce wstępujące 
na samice, pstre, blachowane, i na- 
krapiane; bom widział wszystko, coć 
Laban uczynił. 

13. Jamci jest Bóg Bethel, gdzieś 
namazał kamień, i ślubiłes mi ślub. 
Teraz tedy wstań, a wynidź z tej ziemie, 
wracając się do ziemie narodzenia 

twego. Wyżśj28,ll. 

14. I odpowiedziały Rachel i Lia: 
Izaż jeszcze mamy jaką cząstkę w 
majętności i w dziedzictwie domu ojca 
naszego ? 

15. Izaż nas za obce nie poczytał, 
i przedał, i zjadł zapłatę nasze? 

16. Ale Bóg odjął majętności ojca 
naszego, i podał je nam i synomnaszym: 
a tak wszystko uczyń, coć Bóg przykazał. 

17. Wstał tedy Jakób, a wsadziwszy 
dzieci i żony swe na wielbłądy, poszedł. 

18. I zabrał wszystkę majętność 
swoje, i trzody, i czego jedno w Mezo- 
potamii nabył, idąc do Izaaka, ojca 
swego, do ziemie Chananejskiej. 

19. Na ten czas poszedł był Laban 
strzydz owce, a Rachel ukradła bał- 
wany ojca swego. 

20. A Jakób nie chciał oznajmić 
świekrowi swemu, że uciekał. 

21. A gdy poszedł tak sam, jako 



KSIĘGI I. MOJŻESZOWE. XXXI. 



35 



wszystko, do czego miał prawo, i 
przeprawiwszy się przez rzekę, ciągnął 
ku górze Galaad, 

22. Dano znać Labanowi dnia trze- 
ciego, że uciekał Jakób. 

23. Który wziąwszy bracią swoje, 
gonił go przez siedm dni: i poścignął 
go na górze Galaad. 

24. 1 widział we śnie Boga mówią- 
cego do siebie: Strzeż, abyś nic przykro 
nie mówił przeciw Jakóbowi. 

25. I już był Jakób rozbił namiot 
na górze: i gdy go on dogonił z bracią 
swą, na tejże górze Galaad rozbił 
namiot. 

26. I rzekł do Jakóba: Czemuś tak 
uczynił, żeś krom wiedzenia mego zabrał 
córki moje, jakoby mieczem poimane? 

27. Przeczżeś bez wiadomości mojej 
chciał uciec, ani dać mi znać, żebym 
cię był odprowadził z weselem i z 
pieśniami, i z bębny, i z cytrami? 

28. Nie dopuściłeś, abym pocałował 
syny moje i córki: głupieś uczynił: 
a teraz wprawdzie 

29. Możeć ręka moja złem oddać: 
ale Bóg ojca waszego wczoraj mi 
rzekł: Strzeż, abyś nie mówił przeciw 
Jakóbowi nic przykrego. 

30. Niech tak będzie: chciałoć się 
jecliać do swoich, i pragnąłeś domu ojca 
twego: czemuźeś pokradł bogi moje? 

31. Odpowiedział Jakób: Żem od- 
jechał bez wiadomości twojej, bałem 
się, byś mi mocą nie pobrał córek 
twoich. 

32. A cóż mię w złodziejstwie po- 
mawiasz: u kogokolwiek najdziesz bogi 
twoje, niech zabit będzie przed bracią 
naszą. Szukaj, cokolwiek twego u mnie 
najdziesz, to weźmij. To mówiąc, 
nie wiedział, żeby Rachel ukradła bał- 
wany. 

33. Wszedłszy tedy Laban do na- 
miotu Jakóba, i Lii, i obu służebnic, 
nie nalazł. A gdy wchodził do namiotu 
Rachele, 

34. Ona spieszno bałwany skryła 
pod mierzwę wielbłądowę, i siadła na 
niej: a gdy wszystek namiot zmacał, 
a nic nie nalazł, 

35. Rzekła mu: Niech się nie gniewa 
Pan mój, żeć przed tobą powstać 
nie mogę; bo według obyczaju niewie- 
ściego teraz na mię przypadło: i tak 
oszukana jest pilność szukającego. 



36. A nadawszy się Jakób z fukiem 
rzekł: Przez którą winę moje, i który 
grzech mój, takieś się zapalił za mną: 

37. 1 wymacałeś wszystek sprzęt 
mój? Cóżeś nalazł ze wszystkiej 
majętności domu twego ? połóż tu przed 
bracią moją, i przed bracią twoją, a 
niech rozsądzą między mną a tobą. 

38. I przetóżem przez dwadzieścia 
łat był z tobą? owce twoje i kozy 
były niepłodne, nie jadłem baranów 
trzody twojej: 

39. Anim ci porwanego od zwierza 
pokazował, jam wszystkę szkodę na- 
gradzał: cokolwiek kradzieżą ginęło, 
na mnieś ścigał. 

40. Wednie i w nocy cierpiałem 
gorąco i zimno: i nie postawał sen na 
oczach moich. 

41. I takem ci przez dwadzieścia 
lat w domu twym służył: czternaście 
za córki, a sześć za trzody twoje: 
Odmieniałeś też po dziesięćkroć za- 
płatę moje. 

42. By był Bóg oj ca mego Abrahama, 
a bojaźń Izaaka nie była przy mnie, 
snadźbyś mię był teraz puścił nagiego: 
na utrapienie moje, i na prace rąk 
moich wejrzał Bóg, i strofował cię 
wczoraj. 

43. Odpowiedział mu Laban: Córki 
moje i synowie, i trzody twoje, i wszystko 
to co widzisz, moje jest: Cóż mam 
czynić synom i wnukom moim? 

44. Pójdźże tedy, a uczyńmy przy- 
mierze, aby było na świadectwo między 
mną a tobą. 

45. Wziął tedy Jakób kamień, i 
postawił go na znak: 

46. I rzekł braciej swojej: Nanoście 
kamienia: którzy nanosiwszy uczynili 
łmpę, i jedli na niej: 

47. Którą nazwał Laban kupą 
Świadka: a Jakób kupą Świadectwa, 
obaj według własności języka swego. 

48. I rzekł Laban: Kupa ta będzie 
świadkiem między mną a tobą dzisiaj, 
i dlatego nazwano jest imię jej Galaad, 
to jest, kupa świadka. 

49. Niechaj widzi i sądzi Pan mię- 
dzy nami, gdy odejdziemy od siebie. 

50. Jeźli będziesz trapił córki moje, 
i jeźli pojmiesz insze żony nad nie: 
niemasz tu inszego świadka mowy 
naszej oprócz Boga, który obecnie 
patrzy. 

3* 



36 



GENESIS. XXXI. XXXII. 



51. I rzekł zasię do Jakóba: Oto 
kupa ta i kamień, którym postawił 
miedzy mną a tobą, 

52. Świadkiem będzie kupa ta, mówię, 
i kamień niecli będzie na świadectwo, 
jeźlibym albo ja przeszedł ją, idąc 
do ciebie, albo ty jDrzeszedłbyś ją, 
myśląc mi co złego. 

53. Bóg Abrahamów, i Bóg Nacho- 
rów, niech rozsądzi między nami. Bóg 
ojca ich. Przysiągł tedy Jakób przez 
bojaźń ojca swego Izaaka. 

54. I ofiarowawszy ofiary na górze, 
wezwał braciej swej, aby jedli chleb. 
Którzy najadłszy się zostali tam. 

55. A Laban w nocy wstawszy, 
pocałował syny i córki swe, i błogo- 
sławił im: i wrócił się na miejsce 
swoje. 

ROZDZIAŁ XXXII. 

Jakób Anioły ujrzawszy, posiał dary bratu Ezawowi: 
a za ten czas z Aniołem się mocował, i tam błogo- 
sławieństwo i odmienienie imienia dostał. 

Jakób też szedł zaczętą drogą: i po- 
tkali go Aniołowie Boży. Niżśj48,i6. 

2. Które ujrzawszy, rzekł: Obóz to 
Boży: i nazwał imię miejsca onego 
Mahanaim, to jest Obóz. 

3. Posłał też i posły przed sobą do 
Ezawa, brata swego, do ziemie Seir, 
do krainy Edom. 

4. 1 przykazał im mówiąc: Tak rzecze- 
cie panu memu, Ezawowi: To mówi brat 
twój Jakób : U Labana byłem gościem, 
i mieszkałem aż do dzisiejszego dnia. 

5. Mam woły, i osły, i owce, i sługi, 
i służebnice: i ślę teraz poselstwo do 
pana mego, abych nalazł łaskę przed 
obliczem twojem. 

6. I wrócili się posłowie do Jakóba, 
mówiąc: Przyszliśmy do Ezawa, brata 
twego, a oto pośpiesza zabieżeć ci ze 
cztermi sty mężów. 

7. Zlękł się Jakób bardzo : i prze- 
straszony rozdzielił lud, który z nim 
był: także trzody, i owce, i woły, i 
wielbłądy na dwa hufca, 

8. Mówiąc: Jeźli przyjdzie Ezaw do 
jednego hufca, a porazi go, tedy hufiec 
drugi, który zostanie, będzie zachowany. 

9. I rzekł Jakób: Boże ojca mego 
Abrahama, i Boże ojca mego Izaaka: 
Panie, któryś mi rzekł: Wróć się do 
ziemie twojej, i na miejsce narodzenia 
twego, a uczynięć dobrze: 

10. Mniejszy jestem niż wszystkie 



zmiłowania twoje, i prawda twoja, 
którąś wypełnił słudze twemu. O lasce 
mojej przeszedłem ten Jordan: a teraz 
ze dwiema hufcami się wracam. 

11. Wyrwij mię z ręki brata mego 
Ezawa; boć się go bardzo boję: by 
snadź przyszedłszy nie pobił matki 
z synami. 

12. Tyś rzekł, żeś mi miał dobrze 
czynić, i rozmnożyć nasienie moje jako 
piasek morski, który przez mnóstwo 
zliczon być nie może. 

13. A gdy tam spał onej nocy, 
oddzielił z tego co miał, dary Ezawowi, 
bratu swemu. 

14. Kóz dwieście, kozłów dwadzie- 
ścia, owiec dwieście, i baranów dwa- 
dzieścia. 

15. Wielbłądzic źrebnych ze źre- 
bięty ich trzydzieści, krów czterdzieści, 
i byków dwadzieścia, oślic dwadzieścia, 
i ośląt ich dziesięć. 

16. I posłał przez ręce sług swoich, 
każdą trzodę zosobna, i rzekł sługom 
swoim: Idźcie przedemną, a niech 
będzie plac między stadem i stadem. 

17. 1 przykazał pierwszemu, mówiąc: 
Jeźli potkasz brata mego Ezawa, a 
zapyta cię: Czyjeś ty? albo: Gdzie 
idziesz? albo: Czyje to, co żeniesz? 

18. Odpowiesz: sługi twego Jakóba, 
dary te posłał panu memu Ezawowi: 
sam też za nami idzie. 

19. Także dał rozkazanie wtóremu 
i trzeciemu, i wszystkim, którzy gnali 
stada, mówiąc: Temiż sło-wy mówcie 
do Ezawa, gdy go znajdziecie: 

20. I przydacie: Sam też sługa twój 
Jakób idzie za nami; mówił bowiem: 
Ubłagam go darami, które uprzedzają, 
a potem go ujrzę; owo się zmiłuje 
nademną. 

21. Uprzedziły tedy przed nim dary, 
a sam został onej nocy w obozie. 

22. A wstawszy wczas, wziął dwie 
żony swe, i tyleż służebnic z jedenaścią 
synów, i przeprawił się przez bród 
Jabok. 

23. I przeprowadziwszy wszystko, 
co do niego należało, 

24. Został sam: a oto mąż biedził 
się z nim aż do zarania. 

25. Który widząc, iż go nie mógł 
przemódz, dotknął się żyły biodry jego, 
a natychmiast uschła. 

26. I rzekł do niego: Puść mię; 



KSIEG[ I. MOJŻESZOWE. XXXII. XXXIII. 



37 



bo już wschodzi zorza. Odpowiedział: 
Nie puszczę cię, aż mi błogosławisz. 

27. I rzekł: Co za imię twoje? 
odpowiedział: Jakób. 

28. A on rzekł: Żadną miarą, nie 
będzie nazwane imię twoje Jakób, ale 
Izrael; bo jeźliś przeciw Bogu był 
mocnym, daleko więcej przeciw ludziom 
przemożesz. 

29. Spytał go Jakób: Powiedz mi, 
jakiem cię imieniem zowią? Odpowie- 
dział: Przecz się pytasz o imieniu 
mojem? I błogosławił mu na onemże 
miejscu. Niż^j3v sędź. is, is. 

30. I nazwał Jakób imię onego 
miejsca Plianuel, mówiąc: Widziałem 
Boga twarzą w twarz, a zbawiona 
jest ctusza moja. 

31. I wnet mu weszło słońce, skoro 
przeszedł Plianuel: a on cliramał na 
nogę. 

32. Dla której przyczyny nie jadają 
żyły synowie Izrael, która uschnęła 
w biedrze Jakóbowej, aż do dnia 
dzisiejszego: iż się dotknął żyły biodry 
jego i zmartwiała. 

ROZDZIAŁ XXXIII. 

Jakóba Ezaw łaskawie przyjął, i ledwie się dał 
uprosić, by od niego dary przyjął. Poty Ezaw do Seir, 
Jakób do Salem, kędy i rolą kupił, i ołtarz Bogu 
wywiódł, rozeszli się. 

A podniósłszy Jakób oczy swe, ujrzał 
Ezawa jadącego, a z nim cztery sta 
mężów: i rozdzielił syny Lii, i Rachel, 
i obu służebnic. 

2. I postawił obie służebnice i dzieci 
ich na przodku: a Lią i syny jej na 
■wtórem miejscu: Rachelę zaś i Józepha 
na ostatku. 

3. A sam wprzód idąc pokłonił się 
aż do ziemie siedmkroć, aż nadjecliał 
brat jego. 

4. Bieżąc tedy Ezaw przeciw bratu 
swemu, obłapił go: i ściskając szyję 
jego, i całując płakał. 

5. A podnió.słszy oczy, ujrzał nie- 
wiasty i dzieci ich, i rzekł: A ci, co 
2acz są? a jeżli do ciebie należą? 
Odpowiedział: Drobiożdżek jest, który 
daroAvał Bóg mnie, słudze twemu. 

6. A przybliżywszy się służebnice 
i synowie ich, nakłonili się. 

7. Przystąpiła też Lia z dziećmi 
swemi: a gdy się takież pokłonili, 
ostateczni, Józeph i Rachel pokłon 
oiczynili. 



8. I rzekł Ezaw: Cóż to za hufy, 
którem potkał? Odpowiedział: Aliych 
znalazł łaskę przed panem moim. 

9. A on rzekł: Mam dosyć, bracie 
mój, miej ty swoje. 

10. I rzekł Jakób: Nie chciej tak, 
proszę: ale jeźlim znalazł łaskę w 
oczach twoich, przyjmij mały dar z 
ręku moich; bom tak widział oblicze 
twoje, jakobym widział oblicze Boże. 
Bądź mi litościw, 

11. A przyjmij błogosławieństwo, 
którem ci przyniósł, i które mi daro- 
wał Bóg, dający wszystko. Ledwie 
za przymuszeniem braterskiem przyj- 
mując, 

12. Rzekł: Jedźmy pospołu, a będę 
towarzyszem drogi twojej. 

13. I rzekł Jakób: Wiesz, panie 
mój, że drobiożdżek młodziusienki, 
owce też i krowy cielne mam z sobą: 
którym jeźli gwałt uczynię w chodzeniu, 
odejdą mi jednego dnia wszystkie 
stada. 

14. Niech wprzód jedzie pan mój 
przed sługą swoim: a ja pójdę z lekka 
za nim w tropy jego, jako obaczę, że 
nadęży mój drobiożdżek, aż przyjdę 
do pana mego do Seir. 

15. Odpowiedział Ezaw: Proszę cię, 
niechaj wżdy z ludu, który jest zemną, 
zostaną towarzysze drogi tAvojej. A 
on rzekł: Nie potrzeba tego: tylko 
mi tego trzeba, abym nalazł łaskę 
przed obliczem twojem, panie mój. 

16. Wrócił się tedy onego dnia 
Ezaw drogą, którą był przyjechał, 
do Seir. 

17. A Jakób przyszedł do Sochot: 
gdzie zbudowawszy dom, a rozbiwszy 
namioty, nazwał imię miejsca onego 
Sochot, to jest Namioty. 

18. I przyszedł do Salem, miasta 
Sychimczyków, które jest av ziemi 
Chananejskiej, potem jako się zwrócił 
z Mezopotamii Syryjskiej, i mieszkał 
przy miasteczku. joan.4 

19. I kupił sztukę pola, na której 
był rozbił namioty, od synów Hemora, 
ojca SychemoAvego, za sto jagniąt. 

20. I zbudowawszy tam ołtarz, 
wzywał na nim najmocniejszego Boga 
Izraelowego. 



38 



GENESIS. XXXIV. 



ROZDZIAŁ XXX[V. 



Dla gwałtu, który się Dynie stal, Sychimowie 
najprzód się obrzezali: potem od synów Jakóbowych 
byli wygładzeni, i miasto zburzono: dlaczego wżdan 
Jakób syny swe Symeona i Lewi pofukał. 

I wyszła Djaia, córka Lii, aby oglą- 
dała niewiasty oiiej krainy. 

2. Którą ujrzawszy Sychem, syn 
Hemora Hewejskiego, książę onej 
ziemie, rozmiłował się jej: i porwał, 
i spał z nią, gwałt uczyniwszy pannie. 

3. I spoiła się z nią dusza jego, a 
smutną ubłagał łagodnemi słowy. 

4. 1 szedłszy do Hemora, ojca swego, 
rzekł -.Weźmij mi tę dzieweczkę za żonę. 

5. Co gdy usłyszał Jakób w nie- 
bytności synów, i około pasze bydła 
zabawionycli, milczał, aż się wrócili. 

6. A gdy wyszedł Hemor, ojciec 
Sychemów, aby mówił z Jakóbem, 

7. Oto synowie jego przychodzili z 
pola: i usłyszawszy, co się stało, roz- 
gniewali się bardzo, przeto że sprośną 
rzecz uczynił w Izraelu, a zgwałciwszy 
córkę Jakóbowę, nieprzystojną rzecz 
zbroił. 

8. Mówił tedy Hemor do nich: 
Dusza Sychem, syna mego spoiła się 
z córką waszą: dajcie mu ją za żonę. 

9. A pojmujmy się z obu stron: 
córki wasze wydajcie za nas, a córki 
nasza pojmujcie. 

10. A mieszkajcie z nami. Ziemia 
w mocy waszej jest, spra-smjcie, han- 
dlujcie, a osadzajcie ją. 

11. Ale i Sychem rzekł do ojca i 
do braciej jej: Niech najdę łaskę u 
was: a co jedno postanowicie, to dam. 

12. Podwyżcie wiana, i darów żą- 
dajcie: dam, co zachcecie: tylko mi 
dajcie dzieweczkę za żonę. 

13. Odpowiedzieli synowie Jakóba, 
Sychemowi i ojcu jego na zdradzie, 
rozjadłszy się o zgwałcenie siostry: 

14. Nie możemy uczynić, czego 
żądacie, ani dać siostry naszej czło- 
wiekowi nieobrzezanemu: co się nie- 
godzi, niesłuszna i obrzydła rzecz 
u nas. 

15. Ale tak się możem porównać: 
jeźli zechcecie być nam podobni, a 
obrzeże się między wami każdy mę- 
żczyzna: 

16. Tedy damy, i weźmiemy wza- 
jem córki wasze i nasze: i będziemy 
mieszkać z wami, i będziemy ludem 
jednym. 



17. Lecz jeźli się obrzezać nie bę- 
dziecie chcieli, weźmiemy córkę nasze, 
i odejdziemy. 

18. Podobało się podanie ich He- 
mor owi, i Sychemowi, synowi jego. 

19. I nie odłożył młodzieniec, żeby 
nie miał zaraz uczynić, o co proszono; 
miłował bowiem bardzo onę dzie- 
weczkę, a sam był zacny we wszystkim 
domu ojca swego. 

20. I wszedłszy w bronę miejską 
mówili do ludu: 

21. Mężowie ci spokojni są, a chcą 
mieszkać z nami: niech handlują w 
ziemi, i niechaj ją sprawują: która 
będąc szeroka i przestrona, sprawców 
potrzebuje: córki ich będziemy brać 
za żony, a nasze im dawać będziemy. 

22. Jedna rzecz jest, którą się nam 
odwłóczy, rzecz tak dobra: jeźli ob- 
rzeżemy mężczyzny nasze, narodu 
obyczaju naśladując. 

23. I majętność ich, i bydła, i co 
jedno mają, nasze będą: na to tylko 
pozwólmy, a mieszkając społem, jeden 
lud uczynimy. 

24. I zezwolili wszyscy, obrze- 
zawszy wszystkie mężczyzny. 

25. Ali oto dnia trzeciego, gdy 
najcięższa boleść z ran bywa: po- 
rwawszy dwaj s}Tiowie Jakobówi, Sy- 
meon i Lewi, bracia Dyny miecze, 
weszli do miasta śmiele: i pobiwszy 
wszystkę mężczyznę, 

26. Hemora i Sychema wespół za- 
mordowali, wziąwszy z domu Sychema 
Dynę, siostrę swoje. 

27. A gdy oni wyszli, przypadli na 
pobite drudzy synowie Jakóbowi: i 
splądrowali miasto na pomstę zgwał- 
cenia. 

28. Owce ich, i rogate bydła, i osły, 
i wszystko pustosząc, co w domiech 
i na polach było. 

29. Dziatki też ich i żony w nie- 
wolą zabrali. 

30. Co gdy zbroili śmiele. Jakób 
rzekł do Symeona i Lewi: Zafraso- 
waliście mię, i przywiedliście mię w 
ohydę Chananejczykom i Pherezejczy- 
kom, obywatelom tej ziemie. Nas 
nie wiele: oni zgromadziwszy się po- 
rażą mię, i zginę ja, i dom mój. 

3L A oni odpowiedzieli: Izali jako 
wszetecznice mieli źle używać siostry 
naszej ? 



KSIĘGI I. 
ROZDZIAŁ XXXV. 



Zakopawszy bałwany Jakób przy Sycheni, za rozka- 
zaniem Pańskiem szedł do Bethel: tam Rachel przy 
porodzeniu Benjamina umarła: Ruben z Bala spal: 
Liczba synów Jakóliowych: i Izaak przy synach 
umarł. 

f ym czasem mówił Bóg do Jakóba: 
"Wstań a wstąp do Bethel, i mieszkaj 
tam, a uczyń ołtarz Bogu, któryć się 
ukazał, kiedyś uciekał przed Ezawem, 
bratem twoim. niż. 28, 13. 

2. Jakób tedy zezwawszy dom 
wszystek swój, rzekł: Odrzućcie bogi 
cudze, którzy w pośrodku was są, 
a oczyśćcie się, i odmieńcie szaty 
wasze. 

3. Wstańcie, a wstąpmy do Bethel, 
abyśmy tam uczynili ołtarz Bogu, 
który mię wysłuchał w dzień utra- 
pienia mego, i był mi towarzyszem 
drogi mojej. 

4. Oddali mu tedy wszystkie bogi 
cudze, które mieli, i nausznice, które 
na uszach ich były: a on wd<;opał je 
pod Terebintem, który jest za miastem 
Sychem. 

5. A gdy wyjechali, strach Boży 
napadł wszystkie okoliczne miasta, że 
nie śmieli gonić odchodzących. 

6. Przyszedł tedy Jakób do Luzy, 
która jest w ziemi Chananejskiej, 
przezwiskiem Bethel, sam i wszystek 
lud z nim. 

7. I zbudował tam ołtarz, i nazwał 
imię onego miejsca, Dom Boży; bo 
mu się tam Bóg był ukazał, gdy 
uciekał przed bratem swoim. 

8. Tegoż czasu umarła Debora, 
mamka Rebeczyna, i pogrzebiona jest i jamin 



MOJŻESZOWE. XXXV. 39 

I 14. A on postawił znak kamienny 
na miejscu, 



gdzie z nim Bóg mówił: 
ofiarując na nim mokre ofiary, i le- 
jąc oliwę, 

15. I nazywając imię onego miejsca 
Bethel. 

16. A odszedłszy ztamtąd, przy- 
szedł czasu wiosny do ziemie, która 
wiedzie do Ephraty: w której gdy 
się Rachel rodząc pracowała, 

17. Dla trudności porodzenia, po- 
częła w niebezpieczeństwie być: i 
rzekła jej baba: Nie bój się; bo i 
tego syna będziesz miała. 

18. A gdy wychodziła dusza jej od 
boleści; i gdy już śmierć nadchodziła, 
nazwała imię syna swego Benoni, to 
jest: syn boleści mojej: a ojciec na- 
zwał go Benjamin, to jest syn pra- 
wice. 

19. Umarła tedy Rachel, i po- 
grzebiona jest na drodze, która wie- 
dzie do Ephraty, ta jest Bethlehem. 

20. I postawił Jakób znak na grobie 
jej: tenci jest znak grobu Rachel, aż 
do dnia dzisiejszego. Niż. 48, 7. 

21. A wyszedłszy ztamtąd, rozbił 
namiot za Wieżą stada. 

22. A gdy mieszkał w onej krainie, 
poszedł Ruben i spał z Bala, nało- 
żnicą ojca swego: co jemu nie tajno 
było. A było synów Jakóbowych 
dwanaście. njż- *9, i- 

23. Synowie Lii: pierworodny Ru- 
ben, i Symeon, i Lewi, i Judas i 
Isachar, i Zabulon. 

24. Synowie Rachel : Józeph i Ben- 



na dole Bethel pod dębem: 1 na- 
zwano imię onego miejsca, Dąb płaczu. 

Wyżśj 28, 18. 

9. I ukazał się powtóre Bóg Jakó- 
bowi, gdy się wrócił z Mezopatamii 
Syryjskiej, i błogosławił mu, 

10. Mówiąc: Nie będziesz wdęcej 
zwań Jakóbem: ale Izrael będzie imię 
twoje. I nazwał go Izraelem, 

11. I rzekł mu: Jam Bóg Avszech- 
mogący, rozradzaj się i mnóż się: 
narody i ludzie narodów będą z ciebie, 
królowie z biódr twoich wynidą: 

Wyżśj 32, 28. 

12. I ziemię, którąm dał Abra- 
hamowi i Izaakowi, dam tobie, i na- 
sieniu twemu po tobie. 

13. I odszedł od niego. 



25. Synowde Bale, sługi Rachel: 
Dan, i Nephtali. 

26. Synowie Zelphy, sługi Lii: Gad 
i Aser. Ci są synowie Jakóbowi, 
którzy się mu urodzili w Mezopotamii 
Syryjskiej. 

27. Przyszedł też do Izaaka, ojca 
swego do Mambre, miasta Arbee, to 
jest Hebron: gdzie był gościem Abra- 
ham i Izaak. wyżśj 23, 1. 

28. I spełniło się dni Izaakowych 
sto ośmdziesiąt lat. 

29. I starzawszy się umarł, i przy- 
łożon jest do ludu swego stary i dni 
pełen: i pogrzebli go Ezaw i Jakób, 
synowie jego. 



40 



GENESIS. XXXVI. 



ROZDZIAŁ XXXVI. 



Ezaw dla wielkiej obfitości z żoną i z dziećmi od- 
szedł od Jakóba, brata swego. Ród też wszystek Ezaw 
w książętach i w królach opisuje. 

A te są. rodzaje Ezawowe, ten jest 
Edom. 

2. Ezaw pojął żony z córek Cha- 
nanejskich: Adę, córkę Elona Hethej- 
skiego, i Oolibamę, córkę Any, córki 
Sebeona Hewejskiego: 

3. I Basemath, córkę Ismaelowę, 
siostrę Nabajathowę. i.Par.1,29. 

4. I urodziła Ada Eliphaza: a Base- 
math urodziła Rahuela. 

5. Oolibama urodziła Jehus, i Ihe- 
lon, i Korę. Ci synowie Ezawowi, 
którzy się urodzili w ziemi Chana- 
nejskiej. 

6. I wziął Ezaw żony swoje, i syny 
i córki, i wszystkie dusze domu swego, 
i majętność, i bydło, i wszystko, co 
mógł mieć w ziemi Chananejskiej: i 
poszedł do inszej krainy, i odszedł od 
brata swego Jakóba. 

7. Bo byli bardzo majętni, a mie- 
szkać pospołu nie mogli: i nie mogła 
ich znieść ziemia pielgrzymowania ich, 
dla mnóstwa trzód. wyż^jis.e. 

8. I mieszkał Ezaw na górze Seir, 
ten jest Edom. jos.24,4. 

9. A te są pokolenia Ezawa, ojca 
Edom na górze Seir, 

10. I te imiona synów jego: Eli- 
phaz, syn Ady, żony Ezaw: Rahuel 
zaś syn Basemath, żony jego. 1. Par. 1, 34. 

11. I byli synowie Eliphazowi: The- 
man, Omar, Sepho, i Gatham, i Cenez. 

12. A Thamna była nałożnica Eli- 
phaza, syna Ezaw: która mu uro- 
dziła Amalecha. Ci są synowie Ady, 
żony Ezawowej. 

13. A synowie Rahuel: Nahath, i 
Zara, Samma, i Meza. To synowie 
Basemath, żony EzawoAvej. 

14. Ci też byli synowie Oolibamy, 
córki Any, córki Sebeonowej, żony 
EzawoAvej, które mu urodziła: Jehus, 
i Ihelon, i Korę. 

15. Te książęta synów Ezawowych: 
synowie Eliphaza, pierworodnego Eza- 
wowego : książę Theman, książę Omar, 
książę Sepho, książę Kenez, 

16. Książę Korę, książę Gatham, 
książę Amalech. Ci synowie Eliphaz 
w ziemi Edomskiej, i ciż synowie 
Ady. 



17. Ci zaś synowie Rahuela, syna 
Ezawowego: książę Nahath, książę 
Zara, książę Samma, książę Meza. 
A te książęta Rahuela w ziemi Edom- 
skiej. Ci synowie Basemath, żony 

I Ezawowej. 

I 18. Ci lepak synowie Oolibamy, 
żony Ezawowej : książę Jehus, książę 
Ihelon, książę Korę : te książęta Ooli- 
bamy, córki Any, żony Ezawowej. 

19. Ci są synowie Ezawowi, i ci 
książęta ich: Ten jest Edom. 

i 20. Ci zaś synowie Seir Horrejczyka, 

i mieszkańcy w ziemi : Lotan, i Sobal, 
i Sebeon, i Ana. i.Par. 1,38. 

21. I Dyson, i Eser, i Dysan. Te 
książęta Horrejskie, synowie Seir w 
ziemi Edom. 

22. I byli synowie Lotan: Hory, i 
Heman. A siostra Lotanowa była 

i Thamna. 

' 23. A ci synowie Sobalowi: Aluan, 

i Manahat, i Ebal, i Sepho, i Onam. 
I 24. Ci zaś synowie Sebeon: Aja i 

Ana. Ten jest Ana, który wynalazł 

cieplice na puszczy, gdy pasł osły 

Sebeona, ojca swego. 

25. A miał syna Dysona, i córkę 
Oolibamę. 

26. A ci synowie Dyson: Hamdan, 
i Eseban, i Jethram, i Charan. 

27. Ci zaś synowie Eserowi: Ba- 
laan, i Zawan, i Akan. 

28. A Dysan miał syny: Husa i 
Arania. 

29. Te książęta Horrejczyków: 
książę Lotan, książę Sobal, książę 
Sebeon, książę Ana, 

30. Książę Dyson, książę Eser, 
książę Dysan: te książęta Horrej- 
czyków, którzy rozkazowali w ziemi 
Seir. 

31. A królowie, którzy królowali 
jw ziemi Edom, pierwej, niźli mieli 

króla synowie Israelscy, byli ci: 

32. Bela, syn Beorów, a imię miasta 
jego Denaba. 

33. A umarł Bela, i królował miasto 
\ niego Jobab, syn Zarego z Bosry. 

I 34. A gdy umarł Jobab, królował 

' miasto niego Husam z ziemie The- 

j manczyków. 

I 35. Po tego też śmierci, królował 
miasto niego Adad, syn Badadów, 
który poraził Madyana w krainie 

iMoab: a imię miasta jego Awith. 



KSIĘGI I. MOJŻESZOWE. XXXVI. XXXVII. 



41 



36. I gdy umarł Adad, królował 
miasto niego Semła z Masreki. 

37. A po tego też śmierci królował 
miasto niego Saul od rzeki H.oliobotli. 

38. A gdy i ten umarł, nastąpił na 
królestwo Balanan, syn Aclioborów. 

39. A po jego też śmierci królował 
miasto niego Adar, a imię miasta 
jego Pliau: a żonę jego zwano Mee- 
tabel, córka Matred, córki Mezaab. 

40. Te tedy imiona książąt Ezaw 
według rodzajów i miejsc i imion 
ich: książę Tliamna, książę Alua, 
książę Jethetli, 

41. Książę Oolibama, książę Ela, 
książę Phinon, 

42. Książę Kenes, książę Theman, 
książę Mabsar, 

43. Książę Magdyel, książę Hiram: 
te książęta Edomskie, mieszkające w 
ziemi panowania swego. Ten jest Ezaw 
ojciec Idumejczyków. 

ROZDZIAŁ XXXVII. 

Józeph gdy swemi sny braty na się więcej zruszył, 
ledwo że nie zabit od nich: za radą Judy , przedan 
pierwej Ismaelitom, od ojca opłakany: w Egipcie 
zaprzedan potem Putyfarowi. 

A Jakób mieszkał w ziemi Cliana- 
nejskiej, w której ojciec jego był 
gościem. 

2. A te są pokolenia jego: Józeph 
gdy miał szesnaście lat, pasł trzodę 
z bracią swą, jeszcze pacholęciem: 
i był z synami Bale i Zelphy, żon 
ojca swego: i oskarżył bracią swą 
przed ojcem o grzech bardzo sprośny. 

3. A Izrael miłował Józepha nad 
wszystkie syny swe, przeto, iż go był 
w starości swej urodził: i uczynił mu 
suknią wzorzystą. 

4. I widząc bracia jego, że go 
miłował ojciec nade wszystkie syny: 
nienawidzieli go, i nie mogli nic ła- 
skawie z nim mówić. 

5. Przydało się też, iż sen, który 
widział, powiadał braciej swej : co było 
przyczyną większej nienawiści. 

6. I rzekł do nich: Słuchajcie snu 
mego, którym widział. 

7. Zdało mi się, żeśmy wiązali 
snopy na polu: a snop mój jakoby 
powstał i stanął, a wasze snopy około 
stojące kłaniały się snopowi memu. 

8. Odpowiedzieli bracia jego: Izali 
królem naszym będziesz? albo pod- 
dani będziemy państwu twemu? Ta 



tedy przyczyna snów i mów, zazdrości 
i nienawiści żagwie przydawała. 

9. Widział też i drugi sen, który 
powiadając braciej, mówił: Widziałem 
przez sen, jakoby mi się słońce i 
księżyc i jedenaście gwiazd kłaniało. 

10. Co gdy ojcu swemu i braciej 
swej powiedział, złajał go ojciec jego 
i rzekł: Cóż się rozumie przez ten 
sen, któryś widział? Izali ja, i matka 
twoja, i bracia twoi kłaniać ci się 
będziemy do ziemie? 

11. Zajrzeli mu tedy bracia jego: 
a ojciec milcząc rzecz uważał. 

12. A gdy bracia jego, pasąc bydło 
ojca swego, mieszkali w Sychem, 

13. Ezekł do niego Izrael: Bracia 
twoi pasą owce w Sychimie: pójdź, 
poślę cię do nich. 

14. Który gdy odpowiedział: Gotó- 
wem, rzekł mu: Idź, a obacz, jeźli się 
wszystko szczęśliwie powodzi braciej 
twojej i bydłu: a daj rai znać, co się 
dzieje. 

15. Posłany z doliny Hebron przy- 
szedł do Sychem: i nadszedł go jeden 
mąż błądzącego po polu, i spytał, 
czegoby szukał. 

16. A on odpowiedział: Braciej 
mojej szukam: powiedz mi, kędy pasą 
trzody. 

17. I rzekł mu mąż: Odeszli z 
miejsca tego: a słyszałem je mówiące: 
Pójdźmy do Dothain. Poszedł tedy 
Józeph za bracią swoją, i nalazł je 
w Dothain. 

18. Którzy ujrzawszy go zdaleka, 
niźli przyszedł do nich, myślili go 
zabić. 

19. I mówili do siebie: Onoć idzie 
widosen. 

20. Pójdźcie, zabijmy go i wrzu- 
ćmy do studnie starej : i rzeczeni : Zły 
zwierz go pożarł: a tam się pokaże, 
co mu pomogą sny jego. Niż,?j42, 12. 

21. Co usłyszawszy Ruben, starał 
się wybawić go z rąk ich, i mówił: 

22. Nie zabijajcie dusze jego, ani 
wylewajcie krwie, ale wrzućcie go do 
studnie tej, która jest na puszczy, a 
ręce wasze zachowajcie niewinne: a to 
mówił, chcąc go wyrwać z ręku ich, 
i wrócić ojcu swemu. 

23. Wnet tedy skoro przyszedł do 
braciej swej, zewlekli go z onej suknie 
długiej i wzorzystej: 



42 



GENESIS. XXXVII. XXXVIII. 



24. I wpuścili go do studnie starej, 
która nie miała wody. 

25. A usiadłszy aby jedli chleb, 
ujrzeli Ismaelity podróżne, jadąc z 
Galaad, i wielbłądy ich niosące ko- 
rzenie, i resynę, i staktę do Egiptu. 

26. Rzekł tedy Judas do braciej 
swej: Cóż nam pomoże, jeźli zabijemy 
brata naszego, i zatajemy krew jego? 

27. Lepiej że go przedamy Ismae- 
litom, a ręce nasze niech się nie 
mażą; brat bowiem i ciało nasze 
jest: i przyzwolili bracia na mowy 
jego. 

28. A gdy mijali Madyanitowie 
kupcy, wyciągnąwszy go z studnie, 
przedali go Ismaelitom za dwadzieścia 
srebrników, którzy go zawieźli do 
Egiptu. 

29. I wróciwszy się Ruben do 
studnie, nie nalazł chłopięcia: 

30. I rozdarłszy odzienie, idąc do 
braciej swej rzekł: Chłopięcia nie 
widać, a ja dokąd pójdę? 

31. I wzięli suknię jego, i we krwi 
koźlęcej, które byli zabili, omoczyli: 

32. Posławszy, którzyby ją donieśli 
do ojca, i mówili: Tęśmy naleźli: 
oglądaj, jeźli jest suknia syna twego, 
czy nie. 

33. Którą poznawszy ojciec, rzekł: 
Suknia syna mego jest, zwierz okrutny 
zjadł go, bestya pożarła Józepha. 

34. I rozdarłszy szaty, oblókł się 
w Włosienicę, płacząc syna swego 
przez długi czas. 

35. A gdy się zeszły wszystkie 
dzieci jego, aby ulżyli żalu ojcowskie- 
go, nie chciał przypuścić pocieszenia, 
ale rzekł: Zstąpię do syna mego 
płacząc do piekła. A gdy on tak 
trwał w żałobie, 

36. Madyanitowie przedali Józepha 
w Egipcie Putypharowi, trzebieńcowi 
Pharaona, hetmanowi żołnierstwa. 

ROZDZIAŁ XXXVIII. 

.Tudas miał trzy syny z żoną Chananejską: Dwiema 
dał Thamar, a po śmierci ich sam ją, nie wiedząc, 
poznał, i miał Fares i Zaram. 

Tegoż czasu odszedłszy Judas od 
braciej swej, zstąpił do męża Odolla- 
mitskiego na imię Hiram. 

2. I ujrzał tam córkę człowieka 
Chananejskiego imieniem Sue: i po- 
jąwszy za żonę, wszedł do niej. i.Par.2,3. 



3. Która poczęła i porodziła syna: 
i nazwał imię jego Her. Num. 26,19. 

4. I zasię począwszy płód, naro- 
dzonego syna nazwała Onan. 

5. Porodziła też trzeciego, którego 
nazwała Sela: po którego narodzeniu 
więcej rodzić przestała. 

6. A Judas dał żonę pierworodnemu 
swemu Her, imieniem Thamar. 

7. A Her był pierworodny Judy, 
złośliwy przed oblicznością Pańską: 
i od niego zabit jest. Num. 26, 19. 

8. Rzekł tedy Judas do Onana, syna 
swego: Wnidź do żony brata twego, 
a złącz się z nią, abyś wzbudził 
nasienie bratu twemu. 

9. On widząc, że się nie jemu sy- 
noAvie rodzić mieli, gdy wchodził do 
żony brata swego, wypuszczał nasienie 
na ziemię, aby się dzieci imieniem 
brata jego nie rodziły. 

10. I z tej przyczyny zabił go Pan, 
że rzecz brzydliwą czynił. 

11. 1 przetóż rzekł Judas Tha- 
marze, niewiastce swojej: Bądź wdo- 
wą w domu ojca twego, aż urośnie 
Sela, syn mój; bał się bowiem, by i 
on nie umarł, jako bracia jego. 
Która poszła, i mieszkała w domu 
ojca swego. 

12. A gdy minęło wiele dni, umarła 
córka Suego, żona Judasowa: który 
po żałobie wziąwszy pocieszenie, szedł 
do strzygących owce swe, sam i Hiras, 
owcarz trzody, Odollamita, do Tha- 
mnas. 

13. I powiedziano Thamarze, że 
świekier jej idzie do Thamnas na 
strzyżenie owiec. 

14. Która złożywszy szaty wdo- 
wstwa, wzięła na się rąbek: a odmie- 
niwszy szaty, usiadła na rozstaniu 
drogi, która wiedzie do Thamnas: 
dlatego, że już był dorósł Sela, a nie 
wzięła go za męża. 

15. Którą ujrzawszy Judas, mnie- 
mał, żeby była wszetecznica; bo była 
nakryła twarz swoje, aby jej nie 
poznano. 

16. I wszedłszy do niej, rzekł: 
Dopuść mi, abym miał sprawę z 
tobą; bo nie wiedział, żeby jego nie- 
wiastka była. 

17. Która gdy odpowiedziała: Co 
mi dasz, żebyś zażył obcowania mego? 
Rzekł: Poślęć koziełka z trzód. A 



KSIĘGI I. MOJŻESZOWE. XXXVIII. XXXIX. 



43 



gdy zaś ona rzekła: Dopuszczę, czego 
chcesz, jeźli mi dasz zastawę, aż 
przyślesz, co obiecujesz: 

18. Rzekł Judas : Co chcesz, żebym 
ci dał w zastawie? Odpowiedziała: 
Pierścień twój, i manelle, i laskę, 
którą, w ręce trzymasz. Na jedno 
tedy, że z ciebie niewiasta poczęła. 

19. I powstawszy poszła: i zło- 
żywszy odzienie, które na sobie miała, 
oblokła się w szaty wdowstwa. 

20. I posłał Judas koziełka przez 
pasterza swego Odollamitę, aby ode- 
brał zastawę, którą był dał niewieście : 
który nie nalazłszy jej, 

21. Pytał ludzi miejsca onego: 
Gdzie jest niewiasta, która siedziała 
na rozstaniu? A gdy wszyscy od- 
powiedzieli, że nie była na tem 
miejscu nierządnica: 

22. Wrócił się do Judy i rzekł mu: 
Nie nalazłem jej : lecz i ludzie miejsca 
onego powiadali mi, że tam nigdy 
nie siedziała wszetecznica. 

23. Rzekł Judas: Niechże sobie 
ma: kłamstwa iście nam zadać nie 
może: jam posłał koźlę, którem był 
obiecał, a tyś jej nie nalazł. 

24. Alić po trzech miesiącach po- 
wiedziano Judzie, mówiąc: Wystąpiła 
Thamar, niewiastka twoja, i zda się, 
że się żywot jej wzdyma. I rzekł 
Judas: Wywiedźcie ją, aby była spa- 
lona. 

25. Którą gdy wiedziono na śmierć, 
posłała do świekra swego, mówiąc: 
Z tego męża, którego te rzeczy są, 
jam poczęła: poznaj, czyj to pierścień, 
i manella, i laska. 

26. Który poznawszy swe dary, 
rzekł: Sprawiedliwsza nad mię, żem 
jej nie dał Seli, synowi memu. Wsza- 
kóż więcej jej nie uznał. 

27. A gdy przychodził czas po- 
rodzenia, ukazały się bliźnięta w ży- 
wocie: a w samem w}'chodzemu 
dziatek, jeden wyścibił rękę, na której 
baba uwiązała nić czerwoną, mówiąc: 

Matth. 1, 3. 

28. Ten najprzód wynidzie. 

29. Ale gdy on zaś wciągnął rękę, 
wyszedł drugi: i rzekła niewiasta: 
Czemu przerwana jest dla ciebie 
przegroda? i z tej przyczyny nazwano 
imię jego Phares. 

30. Potem wyszedł brat jego, na 



którego ręce była nić czerwona: któ- 
rego nazwała Zarą. 

ROZDZIAŁ XXXIX. 

Gdy się Józephowi na ■wszem szczęśliwie wodziło, 
pani gdy go pożyć na nierząd nie mogła, oskarżyła 
go przed panem : a on do ciemnice go wrzucił, 'wszakże 
i tam Pan Bóg go nie opuścił. 

Józeph tedy był zawiedzion do Egiptu: 
i kupił go Putyphar, trzebieniec Płia- 
raonów, hetman wojska, mąż Egi- 
ptyanin z ręku Ismaelitów, od których 
był przywiedziony. 

2. I był Pan z nim, i był mężem 
we wszystkiem szczęśliwie postępując: 
i mieszkał w domu pana swego. 

3. Który bardzo dobrze wiedział, 
że Pan jest z nim, a iż wszystko co 
czynił, on szczęścił w ręku jego. 

4. I nalazł Józeph łaskę przed 
panem swoim, i służył mu: od któ- 
rego będąc przełożonym nad wszyst- 
kiem, rządził dom sobie zwierzony i 
wszystko, co mu było zlecono. 

5. I błogosławił Pan domowi Egi- 
pty anina dla Józepha: i rozmnożył tak 
w domu, jako i na polu, wszystkę 
majętność jego. 

6. 1 nioczem inszem nie wiedział, 
jedno o chlebie, którego pożywał. A 
Józeph był pięknej twarzy, i wdzięczny 
na wejrzeniu. 

7. Po wielu tedy dni, obróciła pani 
jego oczy swe na Józepha, i rzekła: 
Śpij zemną. 

8. Który żadnym sposobem nie 
chcąc zezwolić na zły uczynek, rzekł 
do niej: Oto pan mój, dawszy mi w 
moc wszystko, nie wie, co ma w domu 
swoim. 

9. I niemasz żadnej rzeczy, któ- 
raby nie była w mocy mojej: albo 
czegoby mi nie poruczył, prócz cie- 
bie, któraś jest żoną jego: jakoż tedy 
mogę tę złość uczynić, i zgrzeszyć 
przeciw Bogu memu? 

10. Takiemić słowy na każdy dzień, 
i niewiasta przykrzyła się młodzień- 
cowi: i on się zbraniał cudzołóztwa. 

11. 1 przydało się dnia jednego, że 
Józeph wszedł do domu, i sprawował 
coś bez pomocników: 

12. A ona uchwyciwszy kraj szaty 
jego, rzekła: Śpij zemną. Który 
zostawiwszy w ręce jej płaszcz, uciekł, 
i wyszedł precz. 

13. A gdy ujrzała niewiasta sza- 



44 



GENESIS. XXXIX. XL. 



tę w rękach swoich, a iż była! 6. Do których gdy wszedł Józeph 
wzgardzona, 1 rano, i ujrzał je smutne, 

14. Zawołała do siebie ludzi domu I 7. Zapytał ich mówiąc: Czemu 
swego, i rzekła do nich: Oto wpro- smutniejsza jest dziś nad zwyczaj 
wadził męża Hebrejczyka, aby nas twarz wasza? 



naigrawał: wszedł do mnie, aby leżał 
zemną: a gdym ja zakrzyknęła, 

15. I usłyszał głos mój: zostawił 
płaszcz, którym trzymała, i uciekł 
precz. 

16. Na znak tedy wiary, płaszcz 
zatrzymany ukazała mężowi, gdy się 
wrócił do domu, 

17. I rzekła: Wszedł do mnie nie- 
wolnik Hebrejczyk, któregoś przy- 
wiódł, aby mię naigrawał. 

18. A gdy usłyszał, żem wołała, 
zostawił płaszcz, którym trzymała, i 
uciekł precz. 

19. To usłyszawszy Pan, a nazbyt 
prędko wierząc słowom żony, rozgnie- 
wał się bardzo. Psai. 104,11. 

20. I dał Józepha do ciemnice, 
gdzie więźniów królewskich strzeżono, 
i był tam w zamknieniu. 

21. Pan jednak był z Józephem, 
i zmiłowawszy się nad nim, dał mu 
łaskę przed oblicznością przełożonego 
nad ciemnicą: 

22. Który podał w rękę jego 
wszystkie więźnie, którzy byli w cie- 
mnicy: a cokolwiek się działo, pod nim 

było. 

23. I nie wiedział nioczem, zwie- 
rzywszy jemu wszystkiego; Pan bowiem 
był z nim, i szczęścił wszystkie sprawy 
jego. 

ROZDZIAŁ XL. 

Józeph dwiema urzędnikom Pharaonowym sny wy- 
kłada prawdziwie : tak iż si§ wszystko potem wypełniło. 

Co gdy się tak stało, trafiło się, że 
przewinili dwa trzebień cy, podczaszy 
króla Egipskiego, i piekarz panu 
swemu. 

2. I rozgniewawszy się na nie Pha- 
raon; (bo jeden był przełożony pi- 
wniczych, a drugi nad piekarzmi): 

3. Dał je do ciemnice hetmana 
żołnierzów, w której był więźniem i 
Józeph. 

4. Ale stróż ciemnice poruczył je 
Józephowi, który im też służył: wyszło 
nieco czasu, a oni pod strażą byli. 

5. I mieH obadwaj sen nocy jednej 
według wykłada im przystojnego: 



8. Którzy odpowiedzieli: Widzie- 
liśmy sen, a niemasz, ktoby nam 
wyłożył. I rzekł do nich Józeph: 
Izali nie Boży jest wykład? powiedźcie 
mi, coście widzieli. 

9. Powiedział pierwszy, przełożony 
piwniczych, sen swój : Widziałem przed 
sobą winny szczep, 

10. Na którym były trzy gałąski, 
znienagła wyrastając w pąkowie, a 
po kwieciu jagody dostawające: 

11. I kubek Pharaonów w ręce 
mojej: wziąłem tedy jagody i wyci- 
snąłem w kubek, którym trzymał, i 
podałem kubek Pharaonowi. 

12. Odpowiedział Józeph: Ten jest 
snu wykład: Trzy gałąski są jeszcze 
trzy dni: 

13. Po których Avspomni Pharao 
na posługi twoje, i przywróci cię ku 
pierwszemu stanowi: i podasz mu 
kubek według urzędu twego, jakoś 
przedtem zwykł był czynić. 

14. Tylko pamiętaj na mię, gdy 
się będziesz miał dobrze, a uczyń 
zemną miłosierdzie, abyś namienił 
Pharaonowi, iżby mię wywiódł z tej 
ciemnice; 

15. Bo kradzieżą wzięto mię z zie- 
mie Hebrejskiej, a tu mię do tego 
dołu niewinnie wsadzono. 

16. Widząc przełożony nad pie- 
karzmi, iż mądrze sen wyłożył, rzekł: 
Jam też widział sen: żem trzy kosze 
mąki miał na głowie mojej: 

17. A w jednym koszu, który był 
najwyższy, niosłem wszelakie potrawy, 
które przemysłem piekarskim czy- 
nione bywają, a ptacy jedli z niego. 

18. Odpowiedział Józeph: Ten jest 
wykład snu: Trzy kosze, trzy dni 
jeszcze są: 

19. Po których w^eźmie Pharao 
gardło twoje, i zawiesi cię na krzyżu, 
a ptacy będą obierać ciało twoje. 

20. Dzień trzeci potem był naro- 
dzenia Pharaonowego: który uczy- 
niwszy wielką ucztę sługom swoim, 
wspomniał przy dobrej myśli na 
przełożonego piwniczych, i na star- 
szego nad piekarzmi. 



KSIĘGI I. MOJŻESZOWE. XL. XLI. 



21. I przywrócił jednego na miejsce 
swe, aby mu kubek podawał: 

22. A drugiego obiesił na szubie- 
nicy, aby się prawda wykładacza 
ziściła. 

23. A przecie za szczęsnem po- 
wodzeniem przełożony piwniczych 
przepomniał wykładacza swego. 

ROZDZIAŁ XLI. 

Józeph Pharaonowł sny o wolech i kłosiech -wyło- 
żył: a potem sprawcą, po królu pierwszym w Egipcie 
został, y dwu synów z żoną, przed głodem miał. 

Po dAvu lat widział Pharao sei : 
Zdało mu się, że stał nad rzeką, 

2. Z której wychodziło siedm krów 
pięknych i bardzo tłusty cli: i pasły 
się na miejscach mokrych. 

3. Drugie też siedm wynarzały się 
z rzeki, szpetne i clmde: i pasły się 
na samym brzegu rzeki na miejscach 
zielonych : 

4. I pożarły one, których dziwna 
piękność i tłustość ciała była. Ocu- 
ciwszy się Pharaon, 

5. Znowu zasnął, i widział drugi 
sen: siedm kłosów wychodziło z je- 
dnego źdźbła pełnych i cudnych: 

6. Drugich też także wiele kłosów 
szczupłych i zwarzeniem zarażonych 
wyrastało, 

7. Pożerające wszystkę cudność 
pierwszych. Ocuciwszy się Pharao 
ze snu, 

8. I rano strachem zdjęty posłał do 
wszystkich wieszczków Egiptu, i wszyst- 
kich mędrców; i przyzwanym powie- 
dział sen: a nie było, ktoby wyłożył. 

9. Tam dopiero wspomniawszy 
przełożony nad piA\Tiiczymi, rzekł: 
Wyznawam grzech swój: 

10. Rozgniewany król na sługi swe, 
mnie i przełożonego nad piekarzmi, 
kazał wrzucić do ciemnice hetmana 
żołnierzów: 

11. Gdzie jednej nocy obadwaj 
widzieliśmy sen oznajmiający przyszłe 
rzeczy. 

12. Był tam młodzieniec Hebrej- 
czyk, tegoż hetmana nad żołnierzmi 
służebnik: któremu sny powiedzia- 
wszy, 

13. Usłyszeliśmy, cokolwiek potem 
skutek rzeczy pokazał; bom ja przy- 
wrócon jest na urząd mój: a onego 
na krzyżu zawieszono. 



45 

14. Natychmiast na rozkazanie 
królewskie, wywiedzionego z ciemnice 
Józepha ostrzyżono: a odmieniwszy 
szatę stawili przed nim. 

15. Któremu on rzekł: Miałem 
sny, a niemasz, ktoby wyłożył: które 
słyszałem, że ty bardzo mądrze wy- 
kładasz. 

16. Odpowiedział Józeph: Bezemnie 
Bóg opowie rzeczy szczęśliwe Pha- 
raonowi. 

17. Powiedział tedy Pharao, co 
widział: Zdało mi się, żem stał na 
brzegu rzeki. 

18. A siedm krów z rzeki wystę- 
powało, bardzo piękne i tłustego 
ciała, które na paszej ługowiska, 
trawę jadły. 

19. Ali po tych wyszły drugie 
siedm krów, tak szpetne i chude, żem 
nigdy takich w ziemi Egipskiej nie 
widział: 

20. Które zjadłszy i strawiwszy 
pierwsze, 

21. Żadnego znaku sytości nie 
dały: ale takowąż chudością i szpe- 
tnością gnuśniały. Ocknąwszy się 
znowu, twardo zasnąwszy, 

22. Widziałem sen: siedm kłosów 
wyrastało ze źdźbła jednego, pełnych 
i bardzo pięknych: 

23. A po nich drugie siedm cien- 
kich i zwarzeniem zarażonych ze 
źdźbła wychodziło: 

24. Które pierwszych piękność po- 
żarły. Powiedziałem sen wieszczkom: 
ale niemasz żadnego, coby wyłożył. 

25. Odpowiedział Józeph: Sen kró- 
lewski jeden jest: co Bóg ma uczynić, 
oznajmił Pharaonowi. 

26. Siedm krów pięknych i siedm 
kłosów pełnych, siedm lat są żyznych: 
i jedno znaczenie snu zamykają. 

27. Siedm też krów chudych n, 
szpetnych, które wyszły po nich, i 
siedm kłosów cienkich i wiatrem 
warzącym zarażonych, są siedm lat 
głodu przyszłego. 

28. Które się tym porządkiem 
wypełnią. 

29. Oto przyjdą siedm lat ży- 
zności wielkiej po wszystkiej ziemi 
Egipskiej : 

30. Po których nastąpią drugie 
siedm lat takiego nieurodzaju, że 
się zapomni wszystka obfitość prze- 



46 



GENESIS. XLI. XLII. 



szła; głód bowiem popsuje wszystkę 
ziemie, 

31. A wielkość obfitości wygubi 
wielkość niedostatku. 

32. A żeś powtóre widział sen ku 
tejże rzeczy należący: znak jest pe- 
wności, że się stanie mowa Boża, i 
prędko się wypełni. 

33. Teraz tedy niech opatrzy król 
męża mądrego i dowcipnego, a niech 
go przełoży nad ziemią Egipską: 

34. Który niech postanowi urzę- 
dniki po wszystkich krainach: a piątą 
część urodzaju przez siedm lat ży- 
znych, 

35. Które już teraz przyjdą, niech 
zbiera do gumien: a wszystko zboże 
pod mocą Pharaonową niech s}T)ane 
i chowane będzie po mieściech. 

36. A niech się nagotuje na siedm 
lat przyszłego głodu, który ma uci- 
snąć Egipt, a niech nie ginie ziemia 
od niedostatku. 

37. Podobała się rada Pharaonowi, 
i wszystkim sługom jego. 

38. I mówił do nich: Izali możemy 
naleść takowego męża, któryby ducha 
Bożego pełen był? 

39. I rzekł do Józepha: Ponie- 
waż ci Bóg ukazał to wszystko, coś 
mówił: izali mędrszego i podobnego 
tobie naleść będę mógł? 

40. Ty będziesz nad domem moim, 
a na rozkazanie ust twoich wszystek 
lud posłuszen będzie: samą tylko sto- 
licą królewską przodkować ci będę. 

Psal. 104, 21. 

41. I rzekł jeszcze Pharaon do 
Józepha: Oto postawiłem cię na- 
de wszystką ziemią Egipską. 

42. I zdjął pierścień z ręki swej, 
i dał go na rękę jego: i ubrał go w 
szatę bisiorową, i włożył łańcuch 
złoty na szyję jego. Dzie.7,2. 

43. I kazał, mu wsięść na swój 
wtóry wóz, a woźny wołał, aby się 
wszyscy przed nim kłaniali, i wie- 
dzieli, że był przełożonym nade wszyst- 
ką ziemią Egipską. 

44. I rzekł jeszcze król do Jó- 
zepha: Jam jest Pharaon, bez twego 
rozkazania nie podniesie żaden ręki 
albo nogi we wszystkiej ziemi Egi- 
pskiej. 

45. I odmienił imię jego, i nazwał 
go językiem Egipskim, Zbawicielem 



świata: i dał mu za żonę Aseneth, 
córkę Putyphara, kapłana Heliopol- 
skiego. Wyjechał tedy Józeph na 
ziemię Egipską: 

46. (A trzydzieści mu lat było, gdy 
stanął przed oblicznością króla Pha- 
raona) i objechał wszystkie krainy 
Egipskie. 

47. I przyszedł urodzaj siedmi lat: 
a zboże w snopy powiązane, zwieziono 
do gumien Egipskich. 

48. Wszystka też obfitość zbóż po 
wszystkich mieściech sypana była. 

49. I był taki dostatek pszenice, 
że się piaskowi morskiemu równała, 
a obfitość miarę przesiągała. 

50. I urodzili się Józephowi dwaj 
synowie przedtem, niż głód zaszedł: 
które mu urodziła Aseneth, córka 
Putyphara, kapłana Heliopolskiego. 

Niż. 48, 20. — 49, 5. 

51. I nazwał imię pierworodnego 
Manasses, mówiąc: Zapomnieć mi dał 
Bóg trudności moich, i domu ojca 
mego. 

52. A imię wtórego nazwał Ephraim, 
mówiąc: Dał mi Bóg uróść w ziemi 
ubóztwa mego. 

53. Gdy tedy minęło siedm lat 
żyzności, które były w Egipcie, 

54. Poczęły przychodzić siedm lat 
niedostatku, które był przepowiedział 
Józeph: i po wszystkim świecie głód 
przemógł: a we wszystkiej ziemi 
Egipskiej był chleb. 

55. Której gdy głód dokuczał, 
wołał lud do Pharaona, żywności 
prosząc. Który im odpowiedział: 
Idźcie do Józepha, a cokolwiek on 
wam rzecze, czyńcie. 

56. A głód brał moc co dzień po 
wszystkiej ziemi, i otworzył Józeph 
wszystkie gumna, i przedawał Egi- 
ptyanom; bo i onych głód był ucisnął. 

57. I wszystkie Prowincye przy- 
jeżdżały do Egiptu, aby kupowały 
żywność, a nędze niedostatku ulżyły. 

ROZDZIAŁ XLH. 

Józephowi bracia pierwszy raz po zboże do Egiptu 
przyjechali, niełaskawie przyjęci, więźniami byli: na 
koniec Symeona w więzieniu zostawiwszy, z pienią- 
dzmi, i ze zbożem do domu swego przyszli. 

A usłyszawszy Jakób, że żywność 
przedawano w Egipcie, rzekł synom 
swoim: Czemu niedbacie? 

2. Słyszałem, że pszenicę przedają 



KSIĘGI I MOJŻESZOWE. XIJI. 



47 



w Egipcie: jedźcie, a nakupcie nam 
potrzeb, abyśmy żyć mogli, a nie 
niszczeli niedostatkiem. 

3. Jechawszy tedy dziesięć braciej 
Józephowych, aby kupili zboża w 
Egipcie: 

4. A Benjamina zatrzymał doma 
Jakób: który był rzekł braciej jego, 
by snadź na drodze nie ucierpiał co 
złego, 

5. Wjechali do ziemie Egipskiej 
z drugimi, którzy jechali kupować: a 
głód był w ziemi Chananejskiej. 

6. A Józeph był książęciem w 
ziemi Egipskiej, i podług woli jego 
ludziom przedawano zboże. A gdy 
mu się pokłonili bracia jego, 

7. I poznał je: jakoby do obcych 
przysroższem mówił, pytając ich: 
Zkądeście przyszli? Którzy odpowie- 
dzieli: Z ziemie Chananejskiej, żebyśmy 
kupili potrzeb ku żywności. 

8. A wszakże sam bracią pozna- 
wszy, od nich nie był poznany. 

9. A wspomniawszy na sny, które 
kiedyś widział, rzekł do nich: Szpie- 
gowieście: przyszliście wypatrować 
słabsze miejsca ziemie. 

10. Którzy rzekli: Nie tak jest, 
Panie, ale słudzy twoi przyszli, aby 
kupili żywności. 

11. Wszyscyśmy synowie męża je- 
dnego: spokojniśmy przyszli, a nic 
złego słudzy twoi nie myślą. 

12. Którym on odpowiedział: Ina- 
czej jest: przyszliście przypatrować 
się nieobronnym miejscom tej ziemie. 

13. A oni rzekli: Dwanaście słudzy 



18. A dnia trzeciego wywiedzionym 
z ciemnice rzekł: Uczyńcie, com po- 
wiedział, a żyć będziecie; bo się 
Boga boję. 

19. Jeźliście spokojni, brat wasz 
jeden niech będzie związan w cie- 
mnicy: a wy jedźcie, a wieźcie zboże, 
któreście kupili do domów waszych: 

20. A brata waszego młodszego do 
mnie przywiedźcie, abym mów wa- 
szych doświadczyć mógł, a żebyście 
nie pomarli. Uczynili jako był rzekł, 

Niż. 43, 5. 

21. I mówili jeden do drugiego: 
Słusznie to cierpiemy; bośmy zgrze- 
szyli przeciw bratu naszemu, widząc 
utrapienie dusze jego, gdy się nam 
modlił, a nie wysłuchaliśmy: dlategóż 
przyszedł na nas ten kłopot. 

22. Z których jeden, Ruben, rzekł: 
Azam wam nie mówił: Nie grzeszcie 
przeciw dziecięciu? a nie słuchaliście 
mię: otóż krwie jego dochodzą. 

Wyżćj 37, 22. 

23. A nie wiedzieli, żeby rozumiał 
Józeph, przetóż iż przez tłumacza 
mówił do nich. 

24. I odwrócił się trochę i płakał: 
a wróciwszy się mówił do nich. 

25. 1 wziąM^szy Symeona, i zwią- 
zawszy przy nich, kazał sługom, aby 
napełnili wory ich pszenicą: a iżby 
odłoźyH pieniądze każdego w workach 
ich, dawszy nadto strawy na drogę: 
którzy tak uczynili. 

26. A oni niosąc zboże na osłach 
swoich pojechali. 

27. A jeden otworzywszy wór, aby 



twoi bracia jesteśmy, synowie męża dał jeść bydlęciu w gospodzie, uj- 



jednego w ziemi Chananejskiej: naj- 
młodszy przy ojcu jest, a drugiego już 
niemasz. 

14. Toć jest, prawi, com rzekł: 
Szpiegowieście wy. 

15. Już was teraz doświadczę przez 
Pharaonowe zdrowie: nie wynidziecie 
ztąd, aż przyjdzie brat wasz naj- 
mniejszy. 

16. Poślijcie z was jednego, a 
niech go przywiedzie: a wy będziecie 
w więzieniu, aż będzie doświadczono, 
coście rzekli, jeźli prawda jest albo 
fałsz; bo inaczej przez zdrowie Pha- 
raonowe szpiegowie jesteście. 

17. I dał je pod straż do trzech 
dni. 



rzawszy pieniądze na wierzchu worka, 

28. Pzekł braciej swej: Wrócono 
mi pieniądze, owo je mam w worze. 
I zdumiawszy się i zatrwożywszy, 
jeden z drugim mówił: Cóż to jest, 
co nam Bóg uczynił. 

29. I przyjechali do Jakóba, ojca 
swego, do ziemie Chananejskiej, i po- 
wiedzieli mu wszystko, co się im 
przydało, mówiąc: 

30. Mówił do nas Pan ziemie srogo, 
i miał nas za szpiegi krainy. 

31. Któremuśmy odpowiedzieli : spo- 
kojni jesteśmy, ani żadnej zdrady 
myślimy. 

32. Dwanaście braciej nas, z je- 
dnego ojca urodzeni jesteśmy: jednego 



48 



GENESIS. XLII. XLIII. 



już niemasz, najmłodszy przy ojcu 
naszym jest w ziemi Chananejskiej. 

33. Który nam rzekł: Tak doznam, 
iżeście spokojni: Brata Avaszego je- 
dnego zostawcie u mnie, a żywności 
domom waszym potrzebnej nabierzcie 
i jedźcie: 

34. A brata Avaszego najmłodszego 
przywiedźcie do mnie, abych wiedział, 
żeście nie szpiegowie: i tego, który 
jest w wigzieniu, żebyście zaś wziąć 
mogli: a napotem, żebyście mieli wo- 
lność kupowania co chcecie, 

35. To powiedziawszy, gdy zboże 
wysypowali, nalazł każdy na wierzchu 
worów zawiązane pieniądze: a gdy 
się wszyscy polękali, 

36. Ezekł ojciec Jakób: Sprawiliście, 
żem bez dzieci: Józepha już niemasz, 
Symeona trzymają w więzieniu, a 
Benjamina weźmiecie: na mię się to 
wszystko złe obaliło. 

37. Któremu odpowiedział Ruben: 
Dwu synów moich zabij, jeźlić go zaś 
nie przywiodę: daj go do ręki mojej, 
ja go tobie wrócę. 

38. Ale on rzekł: Nie pójdzie syn 
mój z wami: brat jego umarł, a ten 
sam został: jeźli mu się co przeci- 
wnego przyda w ziemi, do której się 
bierzecie, tedy doprowadzicie szędzi- 
wość moje z żałością do piekła. 

ROZDZIAŁ XLIIL 

Zaledwie bracia wszyscy Józephowi otrzymali u 
ojca, że z nimi Benjamina posiał: którzy z dary przy- 
jechawszy, i Symeona wybawili, i z Józephem godo- 
wali. 

lym czasem głód wszystkę ziemię 
bardzo ściskał. 

2. A gdy strawili żywność, którą 
byli przywiedli z Egiptu, rzekł Jakób 
do synów swoich: Wróćcie się, a 
nakupcie nam trochę żywności. 

3. Odpowiedział Judas: Wypowie- 
dział nam mąż on, oświadczając się 
pod przysięgą mówiąc: Nie ujrzycie 
oblicza mego, jeźli brata waszego 
najmłodszego nie przywiedziecie z sobą. 

4. Jeźli tedy chcesz go posłać z 
nami, pojedziemy społem, i nakupiemyć 
potrzeb. 

5.Ale jeźli nie chcesz, nie pojedziemy; 
mąż bowiem, jakośmy nieraz rzekli, 
wypowiedział nam mówiąc : Nie ujrzy- 
cie oblicza mego bez brata waszego 
najmłodszego. wyżej 42, 20. 



6. Rzekł im Izrael: na mojęście to 
nędzę uczynili, żeście mu powiedzieli, 
iż i innego macie brata. 

7. A oni odpowiedzieli: Pytał nas 
on człowiek porządnie o rodzie naszym: 
jeźli ojciec żyw, jeźli mamy brata: a 
myśmy odpowiedzieli jemu porządkiem 
wedle tego, o co pytał: Izaliśmy mogli 
wiedzieć, że miał rzec: Przywiedźcie 
brata waszego z sobą? 

8. Judas też rzekł ojcu swemu: 
Poślij dziecię zemną, żebychmy poje- 
chali a żyć mogli: byśmy nie pomarli, 
my i dziatki nasze. niż. a, 12. 

9. Ja biorę dziecię, z ręki mojej 
dochodź go: jeźlić go nie przywiodę 
a nie wrócę tobie, będę winien grzechu 
przeciw tobie na wszelki czas. 

10. By była nie przeszkodziła od- 
włoka, jużbyśmy byli drugi raz przy- 



11. Izrael tedy ojciec ich rzekł do 
nich: Jeźliż tak potrzeba niesie, 
uczyńcież co chcecie: nabierzcie co 
lepszych pożytków ziemie w naczynia 
wasze, i donieście mężowi dary : trochę 
resyny, i miodu, i storaku, stakty, i 
terebintu, i migdałów. 

12. Pieniądze też dwoje nieście z 
sobą: i one któreście naleźli w workach, 
odnieście, by się snadź omyłką nie 
stało: 

13. Ale i brata waszego weźmijcie, 
a jedźcie do męża. 

14. A Bóg mój wszechmocny niechaj 
go wam uczyni łaskawym: i niech 
odeśle z wami brata waszego, którego 
trzyma: i tego Benjamina: a ja jako 
osierociały bez dziatek będę. 

15. Wzięli tedy mężowie dary i 
dwoje pieniądze i Benjamina: i je- 
chali do Egiptu, i stanęli przed Jó- 
zephem. 

16. Które on ujrzawszy, i Benjamina 
z nimi, rozkazał szafarzowi domu swego, 
mówiąc: Wprowadź męże w dom, a 
nabij bydła, i nagotuj ucztę ; bo zemną 
będą jeść w południe. 

17. Uczynił on, jako mu rozkazano, 
i w wiódł męże do domu. 

18. I tam zlękłszy się, rzekli jeden 
do drugiego : Dla pieniędzy, któreśmy 
z pierwu odnieśli w worzech naszych, 
wwiedziono nas: aby potwarz na nas 
zwalił, i gwałtem podbił w niewolą i 
nas i osły nasze. 



KSIĘGI I. MOJŻESZOWE. XLIII. XLIV 



49 



19. Przetóż jeszcze we drzwiach 
przystąpiwszy do szafarza domowego, 

20. Rzekli: Prosimy cię, panie, abyś 
nas wysłuchał: Już przedtem przy- 
jechaliśmy kupować żywności: 

21. Których nakupiwszy, gdyśmy 
przyjechali do gospody, otworzyliśmy 
wory nasze i naleźliśmy pieniądze na 
wierzchu worów, któreśmy teraz pod 
taż wagą odnieśli. 

22. Lecz i drugie srebro przynieśli- 
śmy, abyśmy nakupili co nam potrzeba: 
niemasz w sumnieniu naszem, ktoby 
je włożył do worków naszych. 

23. A on odpowiedział: Pokój z 
wami, nie bójcie się: Bóg wasz, i Bóg 
ojca waszego dał wam skarby do wo- 
rów waszych; bo pieniądze, któreście 
mi dali, dobre ja u siebie mam. I 
wywiódł do nich Symeona. 

24. A wwiódłszy je w dom przy- 
niósł wody, i umyli nogi swe: dał też 
i osłom ich obrok. 

25. A oni gotowali dary, aż przy- 
szedł Józeph w południe; słyszeli 
bowiem, że tam chleba pożywać mieli. 

26. Wszedł tedy Józeph do domu 
swego, i ofiarowali mu dary, trzymając 
w rękach swoich: i pokłonili się mu 
aż do ziemie. 

27. A on łaskawie je pozdrowiwszy, 
pytał ich, mówiąc: Zdrówże jest ojciec 
wasz stary, o którymeście mi powia- 
dali? żyw jeszcze? 

28. Którzy odpowiedzieli: Zdrów 
jest sługa twój, ojciec nasz: jeszcze 
żyw. I schyliwszy się, pokłonili się mu. 

29. Tedy podniósłszy Józeph oczy, 
ujrzał Benjamina, brata swego rodzo- 
nego, i rzekł: Ten jest brat wasz 
maluczki, o którymeście mi powiadali? 
I znowu: Bóg ci, pry, bądź miłościw 
synu miły. 

30. I pokwapił się; bo się wzruszyły 
były wnętrzności jego nad bratem 
swym, i łzy się mu rzucały: i wszedł- 
szy do komory płakał. 

31. I zasię umywszy twarz wyszedł, i 
wstrzymał się, i rzekł: Kładźcie chleb. 

32. Który położywszy, osobno Jó- 
zephowi, a osobno braciej, Egiptyanom 
też, którzy pospołu jedli, osobno; (nie 
godzi się bowiem Egiptyanom jadać 
z Hebrejczyki, i mają za nieczystą 
takową biesiadę). 

33. Siedli przed nim, pierworodny 



według pierworodzieństwa swego, a 
najmłodszy według lat swoich: i dzi- 
wowali się bardzo, 

34. Wziąwszy części, które od niego 
brali: a większa część dostała się 
Benjaminowi, tak iż piącią części 
przechodziła. I pili, i popili się z nim. 

ROZDZIAŁ XLIV. 

Józeph kubek kazawszy w wór Benjaminów skryć, 
braty hamuje, trapi, frasuje. Judas się za Benjamina 
w niewolą ofiaruje. 

A Józeph rozkazał szafarzowi domu 
swego, mówiąc: Napełnij wory ich 
zbożem, ile wziąć mogą: a włóż ka- 
żdego pieniądze na wierzchu woru 
jego. 

2. A kubek mój srebrny i pieniądze, 
które dał za pszenicę, włóż na wierzch 
woru młodszego. I stało się tak. 

3. A gdy było rano, puszczono je 
z osły ich. 

4. I już byli z miasta wyjechali, i 
niedaleko odjechali: kiedy Józeph, 
zawoławszy szafarza domu, rzekł: 
Wstań, a goń męże: a poimawszy ich, 
mów: Przeczeście oddali złe za dobre? 

5. Kubek, któryście ukradli, jest 
ten, z którego pan mój pija, i w którym 
zwykł wróżyć: bardzoście złą rzecz 
uczynili. 

6. Uczynił on jako był kazał. I 
poimawszy ich, mówił do nich od 
słowa do słowa. 

7. Którzy odpowiedzieli: Czemu tak 
mówi pan nasz, żeby słudzy twoi 
takiej złości dopuścić się mieli? 

8. Pieniądze, któreśmy naleźli na 
wierzchu worów, odnieśliśmy do ciebie 
z ziemie Chananejskiej : a jakoż za- 
tem iść może, abyśmy ukraść mieli z 
domu pana twego złoto albo srebro? 

9. U któregokolwiek z sług twoich 
najdzie się to, czego szukasz, niech 
umrze: a my będziemy niewolnikami 
Pana naszego. 

10. Który rzekł im: Niechaj będzie 
według wyroku waszego: u którego- 
kolwiek się najdzie, ten niech będzie 
niewolnikiem moim, a wy będziecie 
niewinnymi. 

11. I tak złożywszy prędko wory na 
ziemię, otworzył każdy swój. 

12. Które przeszukawszy, począwszy 
od starszego aż do młodszego, nalazł 
kubek w worze Benjaminowym. 

4 



50 



GENESIS. XLIV. XLV. 



13. A oni rozdarłszy szaty, i wło- 
żywszy zaś ciężar na osły, wrócili 
się do miasta, 

14. 1 pierwszy Judas z bracią wszedł 
do Józepłia; (bo jeszcze był nie od- 
szedł z miejsca), i wszyscy przed nim 
upadli pospołu na ziemię. 

15. Którym on rzekł: Czemuście 
tak chcieli czynić? Izali nie wiecie, 
że mi niemasz podobnego w nauce 
wieszczbiarskiej ? 

16. Któremu Judas: Cóż, pry, od- 
powiemy panu memu? albo co rzeczemy? 
albo czem sprawiedliwie zakładać? 
Bóg nalazł nieprawość sług twoich: 
otośmy wszyscy są niewolnikami pana 
mego, i my, i ten, u którego naleziono 
kubek. 

17. Odpowiedział Józeph: Boże mię 
uchowaj, abych tak miał czynić: który 
ukradł kubek, ten niech będzie nie- 
wolnikiem moim: a wy odjedźcie wolni 
do ojca waszego. 

18. I przystąpiwszy bliżej Judas, 
śmiele rzekł: Proszę, panie mój, nie- 
chaj przemówi niewolnik twój słowo 
w uszy twoje, a nie gniewaj się na 
sługę twego; tyś bowiem jest po 
Pharaonie. 

19. Pan mój, spytałeś pierwej sług 
twoich: Macie ojca albo brata? 

Wyżśj 42, 11. 

20. A myśmy odpowiedzieli tobie, 
panu memu: Mamy ojca starego, i 
chłopię małe, które się urodziło w 
starości jego: którego rodzony brat 
umarł: a tego samego matka ma, a 
ojciec go serdecznie miłuje. 

21. I rzekłeś sługom twoim: Przy- 
wiedźcie go do mnie, a położę oczy 
moje nań. 

22. Namieniliśmy panu memu: Nie 
może chłopię opuścić ojca swego; bo 
jeźli go opuści, umrze. 

23. I rzekłeś sługom twoim: Jeźli 
nie przyjdzie brat wasz najmłodszy z 
wami, nie ujrzycie więcej oblicza 

mojego. Wyżśj 43, 3. 5. 

24. A tak, gdyśmy przyjechali do 
sługi twego, ojca naszego, powiedzie- 
liśmy mu wszystko, co do nas pan 
mój mówił. 

25. I rzekł ojciec nasz: "Wróćcie 
się, a kupcie nam trochę pszenice. 

26. Któremuśmy rzekli: Iść nie 
możemy: jeźli brat nasz najmłodszy 



pojedzie z nami, pojedziem pospołu: 
inaczej, bez niego nie śmiemy widzieć 
oblicze męża. 

27. Na co on odpowiedział: Wy wie- 
cie, iż mi dwu parodziła żona moja. 

28. Wyszedł jeden, i powiedzieliście: 
Zwierz go pożarł: i dotychmiast go 
niewidać. 

29. Jeźli weźmiecie i tego, a stanie 
mu się co na drodze, doprowadzicie 
szędziwość moje z żałością do piekła. 

Czytaj wyżśj 37, 42. 

30. Przetóż jeźli wnidę do sługi 
twego, ojca naszego, a dziecięcia nie 
będzie; (ponieważ dusza jego zawisła 
na duszy tego), 

31. A ujrzy, że go niemasz z nami, 
umrze: i doprowadzą słudzy twoi szę- 
dziwość jego z żałością do piekła. 

32. Ja właśnie niech będę niewolni- 
kiem twoim, którym go wziął na wiarę 
moje, i ślubiłem, mówiąc: Jeźlić go 
zasię nie przywiodę, będę winien grze- 
chu przeciw ojcu memu po wszystek 

czas. Wyżśj 43, 9. 

33. Zostanę tedy sługą twoim za 
to dziecię na posłudze pana mego, a 
dziecię niech jedzie z bracią swą. 

34. Nie mogę się bowiem wrócić do 
ojca mego bez dziecięcia, abych 
świadkiem żałości, która uciśnie ojca 
mego, nie był. 

ROZDZIAŁ XLV. 

Józeph się już braci^j dał znać, wita i obłapia je. 
Pharao się dowiedział i z radością to przyjął, i roz- 
kazał, aby się ojciec jego z rodziną, swą do Egiptu 
przeniósł Toż Józeph rozkazał braci^j, i obdarzywszy 
je, do ojca z daiy i z poselstwem odesłał. 

^ie mógł się dalej strzymać Józeph 
przed wielą przy nim stojących: przeto 
przykazał, aby wszyscy precz wyszli, 
a żaden obcy nie był przy poznaniu 
spółecznem. 

2. I podniósł głos z płaczem: który 
słyszeli Egiptyanie i wszystek dom 
Pharaonów. 

3. I rzekł braciej swej: Jamci jest 
Józeph: jeszczeli żyw ojciec mój? Nie 
mogli bracia odpowiedzieć, wielką 
bojaźnią przestraszeni. 

4. Do których on rzekł łaskawie: 
Przystąpcie się do mnie! A gdy pry- 
stąpili blisko: Jamci jest, prawi, Jó- 
zeph, brat wasz, któregoście przedali 

do Egiptu. Dzie 7, 13. 

5. Nie bójcie się, i niech się wam 



KSIĘGI I. MOJŻESZOWE. XLV. XL\I. 



51 



nie zda rzecz ciężka, żeście mię przedali 
do tych krajów; dla zdrowia bowiem 
waszego posłał mię Bóg przed wami 

do Egiptu. Niżej 50, 20. 

6. Dwa lata bowiem temu, jako głód 
począł być na ziemi: a jeszcze pięć 
lat zostaje, których nie będzie się 
mogło orać ani żąć. 

7. A Bóg mię wprzód posłał, abyście 
byli zachowani na ziemi, a żebyście 
mogli mieć pokarmy ku żywności. 

8. Nie wasząć radą, ale za Bożą 
wolą tu jestem posłany: który mię 
uczynił jako ojcem Pliaraonowym, i 
panem wszystkiego domu jego, i prze- 
łożonym we wszystkiej ziemi Egi- 
pskiej. 

9. Śpieszcie się i jedźcie do ojca 
mego, a powiedzcie mu: Toć wskazuje 
syn twój Józeph: Bóg mię uczjTiił 
panem wszystkiej ziemie Egipskiej, 
przyjedź do mnie, nie mieszkaj. 

10. I będziesz mieszkał w ziemi 
Gessen: a będziesz przy mnie ty, i 
synowie twoi, i synowie synów twoich, 
owce twoje, i bydło twoje, i wszystko, 
co masz. 

11. I tam cię będę ży^^ił; (bo jeszcze 
zostaje pięć lat głodu), abyś i ty nie 
zginął, i dom twój, i wszystko, co 
masz. 

12. Oto oczy wasze i oczy brata 
mego Benjamina widzą, że usta moje 
mówią do was. 

13. Oznajmijcież ojcu memu wszy- 
stkę zacność moje, i wszystko, coście 
widzieli w Egipcie. Śpieszcież się a 
przywieźcie go do mnie. 

14. A gdy obłapiając padł na szyję 
Benjamina, brata swego, płakał: a on 
też także płakał na szyi jego. 

15. I całował Józeph wszystkę 
bracią swoje, i płakał nad każdym: 
potem śmieli mówić do niego. 

16. I usłyszano jest, i gęstą mową 
rozgłoszono na dworze królewskim: 
Przyjechali bracia Józephowi: i ura- 
dował się Pharao, i wszystek dom jego. 

17. 1 rzekł do Józepha, aby rozkazał 
braciej, mówiąc: Nakładłszy na by- 
dlęta, jedźcie do ziemie Chananejskiej, 

18. A weźcie ztamtąd ojca waszego 
i rodzinę, a przyjedźcie do mnie: a 
ja wam dam wszystkie dobra Egipskie, 
abyście używali tłustości ziemie. 

19. Rozkaż też, aby wzięli wozy z 



ziemie Egipskiej, dla odwiezienia dzia- 
tek i żon swych, a mów: Weźmijcie 
ojca waszego, a śpieszcie się co naj- 
prędzej przyjeżdżając. 

20. A nie zostawiajcie nic z sprzętu 
waszego; bo wszystkie bogactwa Egip- 
skie wasze będą. 

21. 1 uczynili synowie Izraelowi, jako 
im kazano : którym dał Józeph wozy, 
według Pharaonowego rozkazania, i 
strawy na drogę. 

22. Każdemu też kazał przynieść 
dwie szaty: a Benjaminowi dał trzy 
sta srebrników, z piącią szat co naj- 
lepszych. 

23. Tak wiele też pieniędzy i szat 
posyłając ojcu swemu: jjrzydawszy i 
osłów dziesięć, którzyby odwieźli ze 
wszystkich bogactw Egiptu: i także 
wiele oślic niosących pszenicę i chleb 
w drodze. 

24. Puścił tedy bracią swą: a gdy 
odjeżdżali, mówił im: Nie gniewajcie 
się w drodze. 

25. Którzy wyjechawszy z Egiptu, 
przyszli do ziemie Chananejskiej, do 
ojca swego Jakóba. 

26. I oznajmili mu, mówiąc: Józeph 
syn twój żyw: a on panuje we wszyst- 
kiej ziemi Egipsldej. Co usłyszawszy 
Jakób, jakoby z ciężkiego snu ockną- 
wszy, przecie im nie wierzył. 

27. Oni przecie powiadali mu wszy- 
stek porządek rzeczy. A gdy ujrzał 
wozy i wszystko, co mu posłał, ożył 
duch jego, 

28. I rzekł: Dosyć mi na tem, jeźli 
jeszcze syn mój Józeph żywię: pójdę, 
a oglądam go, pierwej niźli umrę. 

ROZDZIAŁ XL\I. 

Jakób wziąwszy znowu obietnicę od Boga, ze wszyst- 
kim rodem prowodzi się do Egiptu: Imiona narodu 
jego wypisuje. Józeph wyjechawszy przeciw niemu, 
każe mu się powiadać pasterzem owiec. 

I pojechawszy Izrael ze wszystkiem 
co miał, przj-jechał do studnie przy- 
sięgi, i nabiwszy tam ofiar. Bogu ojca 
swego Izaaka: 

2. Usłyszał go w widzeniu w nocy, 
a on go woła i mówi kniemu: Jakóbie, 
Jakóbie! któremu odpowiedział: 0- 
wom ja. 

3. Ezekł mu Bóg: Jam jest naj- 
mocniejszy Bóg ojca twego: nie bój 
się, jedź do Egiptu; bo cię tam roz- 
mnożę w naród wielki. 

4* 



52 



GENESIS. XLVI. 



4. Ja tam z tobą zstąpię, i ja cię 
ztamtąd przyprowadzę, wracającego 
się: Józeph też położy ręce swe na 
oczy twoje. 

5. I powstał Jakób od studnie 
przysięgi: i wzięli go synowie, z dzia- 
tkami i z żonami swojemi na wozy, 
które był posłał Pharaon, aby wie- 
ziono starca, Dzie. 7,15. 

6. I wszystko co miał w ziemi 
Chananejskiej: i przyjechał do Egiptu 
ze wszystkiem nasieniem swojem: 

Jos.24,3. Psal. 104, 22. Is. 52, 4. 

7. Synowie jego, i wnukowie, córki, 
i wszystek ród wespół. 

8. A te są imiona synów Izrae- 
lowycłi, którzy weszli do Egiptu: On 
z syny swymi: Pierworodny Ruben. 

9. Synowie Rubenowi: Henocli, 
i Phallu, i Hesron, i Cliarmi. 

10. Synowie Symeonowi: Jamuel, 
i Jamin, i Ahod, i Jachin, i Soliar, 
i Saul, syn Chananejskiej niewiasty. 

Bxod. 1,26. Num. 26,5. l.Par. 5, 1. 3. 

11. Synowie Lewi: Gerson, i Kaath, 
i Merary. Exoci. e, 15. i.Par. 4,24. i.Par. 6,1. 

12. Synowie Judy: Her, i Onan, 
i Sela, i Phares, i Zara. Lecz Her 
i Onan umarli w ziemi Chananej- 
skiej. I urodzili się S}iiow4e Phare- 
sowi, Hesron, i Hamul. 

13. Synowie Issacharowi: Thola, 
i Phua, i Job, i Semron. 

14. Synowie Zabulonowi: Sared, 
i Elon, i Jahelel. 

15. Ci synowie Lii, które urodziła 
w Mezopotamii Syryjskiej, z Dyną, 
córką swą: wszystkich dusz synów 
jego i córek, trzydzieści i trzy. 

16. Synowie Gadowi: Sephion, i 
Haggi, i Suni, i Esebon, i Hery, 
i Arody, i Areli. 

17. Synowie Asser: Jamne, i Jesua, 
i Jessui, i Berya, i Sara, siostra ich: 
Synowie Bery: Heber, i Melchieh 

18. To synowie Zelphy, którą dał 
Laban Lii, córce swej: i te urodziła 
Jakóbowi, szesnaście dusz. 

19. Synowie Rachel, żony Jakó- 
bowej: Józeph, i Benjamin. 

Wyżśj 41 , 53. 

20. I urodzili się Józephowi sy- 
nowie w ziemi Egipskiej, które mu 
urodziła Asseneth, córka Putyphara, 
kapłana Heliopolskiego: Manasses i 
Ephraim. 1. Par. 7, e. 



21. SynoAvie Benjaminowi: Bela, 
i Bechor, i Asbel, i Gera. i Naaman, 
i Echi, i Ros, i Mophim, i Ophim, 
i Ared. 

22. Ci synowie Rachel, które uro- 
dziła Jakóbowi: wszystkich dusz czter- 
naście. 

23. Synowie Dan: Husym. 

24. Synowie Nephtalim: Jasyel, i 
Guni, i Jeser, i Sallem. 

25. To synowie Ballei, którą dał 
Laban Racheli, córce swej: i te 
urodziła Jakóbowi: wszystkich dusz 
siedm. 

26. Wszystkich dusz, które weszły 
z Jakób em do Egiptu, i wyszły z 
biodry jego, oprócz żon synów jego, 
sześćdziesiąt i sześć. 

27. A synowie Józephowi, którzy 
mu się urodzili w ziemi Egipskiej, 
dusze dwie: Wszystkich dusz domu 
Jakóbowego, które weszły do Egiptu, 
było siedmdziesiąt. Deut.10,22. 

28. I posłał Judę przed sobą do 
Józepha, aby mu oznajmił, i zajechał 
do Gessen. 

29. Dokąd gdy przyszedł, za- 
przągłszy Józeph swój wóz, wyjechał 
przeciw ojcu swemu na onoż miejsce: 
a ujrzawszy go, rzucił się na szyję 
jego, i obłapiając go płakał. 

30. I rzekł ojciec do Józepha: Już 
wesoło umrę : gdyżem oglądał oblicze 
twoje, a ciebie żywego zostawuję. 

31. A on rzekł do braciej swej, i 
do wszystkiego domu ojca swego: 
Pojadę i opowiem Pharaonowi, i rzekę 
mu: Bracia moi i dom ojca mego, 
którzy byli w ziemi Chananejskiej, 
przyjechali do mnie: 

32. A są mężowie pasterze owiec, 
i bawią się wychowaniem trzód: owce 
swe i bydła, i wszystko, co mogli 
mieć, przywiedli z sobą. 

33. A gdy was przyzowie i rzecze: 
Co za robota wasza? 

34. Odpowiecie: Mężowie pasterze 
jesteśmy, słudzy twoi, od dzieciństwa 
naszego aż dotąd, i my, i ojcowie nasi. 
A oto rzeczecie, abyście mieszkać 
mogli w ziemi Gessen; bo się brzydzą 
Egiptyanie wszelkimi pasterzmi 0- 
wiec. 



KSIĘGI I. MOJŻESZOWE. XLVII. 



53 



ROZDZIAŁ XLVII. 

Jakób do Egiptu przyjechał, i osadził się w Gessen: 
GJód tak parł Egipt czy lei, że i bydło, i imienia na 
króla poprzedali; Potem piątą, część pożytków kró- 
lowi postąpili na wieczność: Jakób potem Józepha 
o pogrzeb swój przysięgą zawiązał. 

Przyjechawszy tedy Józeph, oznajmił 
Pharaonowi, mówiąc: Ojciec mój i 
bracia, owce ich i bydło, i wszystko 
co mają, przyszli z ziemie Chananej- 
skiej, a oto stoją w ziemi Gessen. 

2. Ostatnich też z braciej swej, 
piąci mężów, postawił przed królem. 

3. Których on zapytał: Co za ro- 
botę macie? odpowiedzieli: Pasterze 
owiec jesteśmy, słudzy twoi, i my, i 
ojcowie nasi. 

4. Przyszliśmy w gościnę do ziemie 
twojej; bo niemasz tra^yy trzodom 
sług twoich, iż ciężki głód w ziemi 
Chananejskiej: i prosimy, abyś nam 
sługom twoim kazał być w ziemi 
Gessen. 

5. Rzekł tedy król do Józepha: 
Ojciec twój i bracia twoi przyjechali 
do ciebie. 

6. Ziemia Egipska jest przed tobą: 
każ im mieszkać na najlepszem 
miejscu, a daj im tę ziemię Gessen. 
Jeźli wiesz, że między nimi są mę- 
żowie dowcipni, uczyń je przełożonymi 
nad dobytki memi. 

7. Potem wprowadził Józeph ojca 
swego do króla, i postawił go jDrzed 
nim: który błogosławiąc mu, 

8. I spytany od niego: Wiele jest 
dni lat wieku twego? 

9. Odpowiedział: Dni pielgrzymo- 
wania mego jest sto i trzydzieści lat, 
krótkie a złe: i nie doszły aż do dni 
ojców moich, których pielgrzymo- 
wali. 

10. I błogosławiwszy króla, wyszedł 
precz. 

11. A Józeph ojcu i braciej swej 
dał osiadłość w Egipcie, na najlepszem 
miejscu, ziemie Ramesses, jako był 
rozkazał Pharaon. 

12. I żywił je i wszystek dom ojca 
swego, dodając żywności każdemu. 

13. Po wszystkim świecie bowiem 
chleba nie było, a głód ścisnął był 
ziemię, najwięcej Egipską i Chana- 
nejską. 

14. Z których wszystkie pieniądze 
zebrał za przedanie zboża, i wniósł 
je do skarbu królewskiego. 



15. A gdy nie stało płacy kupu- 
jącym, przyszedł wszystek Egipt do 
Józepha, mówiąc: Daj nam chleba, 
przecz umieramy przed tobą, gdyż 
już nie staje pieniędzy? 

16. Którym on odpowiedział: Przy- 
pędźcie mi bydło wasze, i dam wam 
za nie żywności, jeźli płacy nie macie. 

17. Które gdy przywiedli, dał im 
żyw^ności za konie, i za owce, i za 
woły, i za osły: i żywił je ouego roku 
za odmianę bydła. 

18. Przyszli też do niego drugiego 
roku, i rzekli mu: Nie zataimy przed 
panem naszym, że, gdy nie stało pie- 
niędzy, bydła wespół nie stało: a nie- 
tajnoć, że krom ciał i ziemi nic nie 
mamy. 

19. Czemuż tedy umrzemy przed 
oczyma twemi? my i ziemia nasza 
twoi będziemy: zakup nas na służbę 
królewską, a daj nam nasienia, aby 
nie spustoszała ziemia, gdyby zginął, 
ktoby ją spraw^ował. 

20. Kupił tedy Józeph wszystkę 
ziemię Egipską, gdy każdy przedaw-ał 
osiadłość swą dla wielkości głodu: 
i poddał ją Pharaonowi, 

21. I wszystkie ludzie jej, od osta- 
tnich granic Egipskich, aż do ko- 
niecznych granic jej. 

22. Oprócz ziemie kapłańskiej, 
która im była dana od króla: któ- 
rym i ż}^aiość naznaczoną z gumien 
pospolitych dawano: i przetóż nie 
musieli przedaw^ać osiadłości swoich. 

23. I rzekł Józepli do ludu: Oto 
jako widzicie, i was i ziemię wasze 
Pharaon odzierżał: bierzcie nasienie, 
a osiejcie role, 

24. Abyście mogli mieć zboże. 
Piątą część dacie królowi, a drugie 
cztery puszczam wam na nasienie i 
na wychowanie czeladzi i dziatek 
w^aszych. 

25. Którzy odpowiedzieli: Zdrowie 
nasze w ręce twojej: niech tylko 
wejrzy na nas pan nasz, a z weselem 
będziemy służyć Icrólowi. 

26. Od onego czasu aż do dnia 
dzisiejszego we wszystkiej ziemi Egip- 
skiej piątą część królom płacą: i 
weszło to jako za prawo, oprócz zie- 
mie kapłańskiej, która wolna była 
od tej kondycyi. 

27. Mieszkał tedy Izrael w Egipcie, 



54 



GENESIS. XLVII. XLVIII. 



to jest, w ziemi Gessen, i posiadł ją 
i rozkrzewit, i rozmnożył się nazbyt. 

28. I żył w niej siedmnaście lat: 
i stały się wszystkie dni żywota jego, 
sto czterdzieści i siedm lat. 

29. A gdy widział, że się przybliżał 
dzień śmierci jego, przyzwał S}Taa 
swego Józepha, i rzekł do niego: 
Jeźlim nalazł łaskę przed obliczem 
twojem, połóż rękę twoje pod biodrę 
moje: i uczynisz mi miłosierdzie i 
prawdę, żebyś mię nie grzebł w E- 
gipcie. 

30. Ale niechaj śpię z ojcy mymi: 
i wynieś mię z tej ziemie, a pochowaj 
w grobie przodków moich. Któremu 
odpowiedział Józeph: Ja uczynię, coś 
rozkazał. 

31. A on rzekł: Przysiężże mi tedy! 
Który gdy przysiągł, pokłonił się 
Izrael Bogu, obróciwszy się ku głowie 
łoża. 

ROZDZIAŁ XLVin. 

Józeph ojca Jakóba niemocnego nawiedził: Potem 
Jakób syny jego sobie sposobił, i błogosławił : młod- 
szego, nad wolą Józephowę, przełożywszy starszemu. 

To gdy się tak odprawiło, dano 
znać Józephowi, iż zaniemógł ojciec 
jego: który wziąwszy dwu synów, 
Manassesa i Ephraima, wj^brał się 
w drogę. 

2. I powiedziano starcowi: Oto sj^n 
twój Józeph przyjechał do ciebie. 
Który pokrzepiwszy się usiadł na 
łóżku. 

3. A gdy wszedł do niego, rzekł: 
Bóg wszechmogący ukazał mi się w 
Luzie, która jest w ziemi Chananej- 
skiej, i błogosławił mi, wyżśj 28,13. 

4. I rzekł: Ja ciebie rozkrzewię i 
rozmnożę, i uczynię cię w gromady 
ludzi: i dam ci tę ziemię, i nasieniu 
twemu po tobie, w osiadłość wieczną. 

5. Dwaj tedy synowie twoi, którzyć 
się urodzili w ziemi Egipskiej, pierwej 
niżem ja tu przyszedł do ciebie, moi 
będą: Ephraim i Manasses, jako 
Ruben i Symeon poczytani mi będą. 

"Wyżśj 41, 50. J08. 13, 7. 29. 

6. Inni zasię, które zrodzisz po tych, 
twoi będą: a imieniem braci ej swej 
będą z wami w osiadłościach swych. 

7. Mnie bowiem, kiedym szedł z 
Mezopotamii, umarła Rachel w ziemi 
Chananejskiej na samej drodze, a był 
czas wiosny: i wchodziłem doEphraty. 



i pogrzebłem ją przy drodze Ęphraty, 
którą iuszem imieniem zowią Bethle- 
hem. Wyżśj 35, 11. 

8. I ujrzawszy syny jego, rzekł do 
niego: Co zacz ci są? 

9. Odpowiedział Józeph: Synowie 
moi są, które mi darował Bóg na 
tem miejscu. Przywiedź je, prawi, 
do mnie, żebych im błogosławił. 

10. Oczy bowiem Izraelowe za- 
ćmione były od wielkiej starości, i 
jaśnie widzieć nie mógł. A przytulone 
do siebie pocałowawszy, i obłapiw- 
szy je, 

11. Rzekł do sjnia swego: Nie 
postradałem widzenia twojego; nad- 
to pokazał mi Bóg nasienie twoje. 

12. A gdy je wziął Józeph z łona 
ojcowego, pokłonił się nisko aż do 
ziemie. 

13. I postawił Ephraima po prawej 
ręce swojej, to jest, po lewej Izrae- 
lowej: a Manassesa po lewej swojej, 
to jest. po prawej ojcowskiej^ i przy- 
tulił obu do niego. 

14. Który ściągnąwszy prawą rękę, 
włożył na głowę Ephraima, mniej- 
szego brata: a lewą na głowę Ma- 
nassesa, który był starszy, ręce 
przełożywszy. 

15. I błogosławił Jakób synom 
Józephowym, i rzekł: Bóg, przed 
którego obliczem chodzili ojcowie 
moi, Abraham i Izaak, Bóg, który 
mię żywi od młodości mojej aż do 
tego dnia: żyd. 11, 21. 

16. Anioł, który mię wyrwał ze 
wszystkiego złego, niech błogosławi 
tym dzieciom: a niech będzie wzy- 
wano nad nimi imię moje, i imiona 
ojców moich, Abrahama i Izaaka: 
a niech rosną w mnóstwo na ziemi. 

Wyżśj 31, 29. 32. Matth. 18, 10. 

17. A widząc Józeph, że ojciec jego 
położył prawą rękę na głowę Ephrai- 
mowę, nie miło mu bardzo było: i 
ująwszy rękę ojcowe, chciał ją pod- 
nieść z głowy Ephraimowej, a prze- 
nieść na głowę Manassesowę. 

18. I rzekł do ojca: Nie tak ma 
być, ojcze; bo ten jest pierworodny: 
połóż prawicę twą na głowę jego. 

19. Który zbraniając się. rzekł: 
Wiemci synu mój, wiem: i tenci 
wprawdzie urośnie w lud, i rozmnoży 
się: wszakże brat jego młodszy, będzie 



KS[EGI I. MOJŻESZOWE. XLVni. XLIX. 



55 



większynadeń, i nasienie jego rozmnoży I przyjdzie, który ma być posłań, a on 



sig w narody. 

20. I błogosławił im czasu onego, 
mówiąc: W tobie będzie błogosławion 
Izrael, i będą mówić: Niech ci uczyni 
Bóg jako Ephraimowi, i jako Ma- 
nassesowi. I postawił Ephraima 
przed Manassesem, 

21. I rzekł do Józeplia, syna swego: 
Oto ja umieram, a będzie Bóg z 
wami, i przywróci was do ziemie 
ojców waszych. 

22. Daję tobie część jedne mimo 
bracią tAvoję, którąm wziął z ręki 
Amorrejczyka mieczem i łukiem 
moim. jos. 15, 7. — 16,1. jos. 24, 1 

ROZDZIAŁ XLIX. 

Jakób synom swym z osobna błogosławiąc, przyszłe 
tśż rzeczy przepowiadając, naznaczywszy miejsce 
pogrzebu swego, umarł. 

A Jakób zezwał syny swe y rzekł 
im: Zbierzcie sie, abym oznajmił, co 
ma przyjść na was we dni ostatnie. 

Deut. 33, 1. 

2. Zbierzcie się, a słuchajcie synowie 
Jakób owi, słuchajcie Izraela, ojca 
waszego. 

3. Ruben, pierworodny mój, tyś siła 
moja i początek boleści mojej, pierwszy 
w darzech, większy w rozkazowaniu. 

4. Wylałeś jako woda: nie rość; 
boś wstąpił na łoże ojca twego, i 
splugawiłeś pościel jego. 

Wyżśj 35,22. 1. Par. 5,1. 

5. Symeon i Lewi bracia, naczynia 
nieprawości walczące. 

6. W radę ich niechaj nie wcho- 
dzi dusza moja, a w zborze ich niechaj 
nie będzie sława moja; bo w zapal- 
czywości swej zabili męża, a w swej 
woli podkopali mur. wyżśj34,25. 

7. Przeklęta zapalczywość ich, iż 
uporna: a gniew ich, iż niezmiękczony. 
Rozłączę je w Jakóbie, i rozproszę je 
w Izraelu. jos. 19,1. -21,6. 

8. Judo, ciebie chwalić będą bracia 
twoi: ręka twoja na szyjach nie- 
przyjaciół twoich, kłaniać ci się będą 
synowie ojca twego. 

9. Szczenię lwie Juda: do łupu, synu 
mój, wstąpiłeś: odpoczywając ległeś 
jako lew, i jako lwica: któż go wzbudzi? 



będzie oczekawaniem narodów. 

11. Przywiązując do winnice źrebię 
swoje, a do winnej macice, o synu 
mój, oślicę swoje: omyje w winie szatę 
swoje, a we krwi jagód winnych płaszcz 
swój. 

12. Cudniejsze są oczy jego niż 
wino, a zęby jego bielsze niż mleko. 

13. Zabulon na brzegu morskim 
mieszkać będzie : i na staniu okrętów, 
dosięgając aż do Sydonu. 

14. Issachar osieł mocny, leżący 
między granicami. 

15. Upatrzył pokój, że jest dobry, 
i ziemię, że bardzo dobra: i podłożył 
ramię swoje ku noszeniu, i został 
podatkom służący. 

16. Dan sądzić będzie lud swój, 
jako i inne pokolenie w Izraelu. 

17. Niech będzie Dan wężem na 
drodze, żmiją na ścieżce, kąsając 
kopyta końskie, aby spadł jeździec 
jego nazad. 

18. Zbawienia twego będę czekał. 
Panie. 

19. Gad przepasany będzie wal- 
czył przed nim: a on przepasany 
będzie pozad. 

20. Asser, tłusty chleb jego, i będzie 
dawał rozkoszy królom. 

21. Nephtali jeleń wypuszczony, i 
dając wymowę piękności. 

22. Syn przyrastający Józeph, syn 
przyrastający i śliczny na wejrzeniu: 
córki przebiegały się na murze. 

23. Ale rozjątrzyli go, i swarzyli 
się, i zajrzeli mu, mający strzały. 

24. Usiadł w mocnem łuk jego, i 
rozwiązane są związki ramion i rąk 
jego, przez ręce mocnego Jakóbowego : 
ztamtąd wyszedł pasterz, kamień I- 
zraelski. 

25. Bóg ojca twego będzie pomo- 
cnikiem twoim, a wszechmogący bę- 
dzieć błogosławił błogosławieństwy 
niebieskiemi zwierzchu, błogosławień- 
stwy przepaści leżącej na dole, bło- 
gosławieństwy piersi i żywota. 

26. Błogosławieństwa ojca twego 
zmocnione są błogosławieństwy ojców 
jego: ażby przyszło pożądanie pagór- 
ków wiecznych: niechaj będą na 

1. Par. 5,2. Matth. 2,6. loan. 1,45. 1 głowie Józcphowój , i ua ciemieniu 



10. Nie będzie odjęty sceptr od 
Judy, ani wódz z biódr jego, aż 



Nazarejczyka między bracią swoją. 
27. Benjamin wilk drapieżny, rano 



56 



GENESIS. XLIX. L. 



będzie jadł łup, a wieczór będzie 
dzielił korzyści. 

28. Wszyscy ci we dwunaście po- 
koleniacli Izraelowych: to im mówił 
ojciec ich, i błogosławił każdemu 
błogosławieustwy własnemi. 

29. I rozkazał im, mówiąc: Ja się 
przyłączam do ludu mego : pogrzebcież 
mię z ojcy mymi w jaskini dwoistej, 
która jest uapolu Ephroua Hetejczyka, 

30. Naprzeciwko Mambre w ziemi 
Cliananejskiej, którą kupił Abraham 
z polem u Ephrona Hetejczyka w 
osiadłości grobu. Wyżśj23,i9. 

31. Tam go pogrzebli i Sarę, żonę 
jego: tam pogrzebion jest Izaak z 
Rebeką, żoną swoją: tam i Lia pocho- 
wana leży. 

32. A dokonawszy rozkazania, któ- 
remi syny nauczał, złożył nogi swe 
na łóżko, i umarł: i przyłożon jest 
do ludu swego. 

ROZDZIAŁ L. 

Józeph ciaJo ojca swego z czelniejszymi Egiptczyki 
odprowadził, i pogrzebł z uczciwym a niemałym ob- 
chodem w ziemi Chananejskiśj. Bracia frasobliwi o 
odpuszczenie przewiny żądając: którym potem przy- 
kazawszy przeniesienie swe z Egiptu, umarł w 
pokoju. 

Co ujrzawszy Józeph, padł na twarz 
ojca swego, płacząc i całując go. 

2. 1 rozkazał sługom swym lekarzom, 
aby wonnemi maściami namazali ojca. 

3. Którzy gdy rozkazaniu dosyć 
czynili, wyszło czterdzieści dni; ten 
bowiem obyczaj był ciał martwych 
namazanych. I płakał go Egipt 
siedmdziesiąt dni. 

4. A gdy wyszedł czas żałoby, rzekł 
Józeph do sług Pharaonowych: Jeźlim 
nalazł łaskę przed obliczem waszem, 
mówcie w uszy Pharaonowe, 

5. Dlatego, że mię ojciec mój po- 
przysiągł, mówiąc: Oto umieram: w 
grobie moim, którym sobie wykopał 
w ziemi Chananejskiej , pogrzebiesz 
mię. Pojadę tedy, a pogrzebię ojca 
mego, i wrócę się. Wyżśj47,29. 

6. I rzekł mu Pharaon: Jedź, a 
pogrzeb ojca twego, jakoś jest po- 
przysiężony. 

7. A gdy on jechał, jechali z nim 
wszyscy starsi domu Pharaonowego, 
i wszyscy starsi ziemie Egipskiej: 

8. Dom Józephów z bracią jego, 
oprócz małych dziatek, i trzód, i bydła, 
które zostawili w ziemi Gessen, 



9. Miał też wozy i jezdne: i zebrał 
się poczet niemały. 

10. I przyjechali na plac Atad, 
który leży nad Jordanem: kędy 
sprawując obchód z płaczem bardzo 
wielkim i ciężkim, wypełnili siedm 
dni. 

11. Co gdy ujrzeli obywatele ziemie 
Chananejskiej, rzekli : Płacz to wielki 
jest Egiptyanom: i dlatego nazwano 
jest imię onego miejsca, Płacz E- 

gipski. Dzie. 7,16. 

12. Uczynili tedy synowie Jakóbowi, 
jako im był przykazał. wyżśj23, le. 

13. I doniósłszy go do ziemie Cha- 
nanejskiej, pogrzebli go w jaskini 
dwoistej, którą był kupił Abraham 
z polem, w osiadłość grobu, od Ephrona 
Hetejczyka, przeciwko Mambre. 

14. I wrócił się Józeph do Egiptu 
z bracią swą i wszystkiem towarzy- 
stwem, pochowawszy ojca. 

15. Po którego śmierci, bojąc się 
bracia jego, i mówiąc między sobą: 
By snadź nie pamiętał na krzywdę, 
którą odniósł, a nie oddał nam wszyst- 
kiego złego, któreśmy czjTiili, 

16. Wskazali do niego mówiąc: 
Ojciec twój rozkazał nam przedtem 
niźli umarł, 

17. Abyśmyć to powiedzieli słowy 
jego: Proszę, abyś zapamiętał złego 
uczynku braciej twojej, i grzechu, i 
złości, którą wyrządzili tobie: My też 
prosimy, abyś sługom Boga ojca twego 
odpuścił tę nieprawość. Co usłysza- 
wszy Józeph płakał. 

18. I przyszli do niego bracia jego: 
a pokłoniwszy się nisko aż do ziemie, 
rzekli: Jesteśmy słudzy twoi. 

19. Którym on odpowiedział: Nie 
bójcie się: izali sprzeciwić się możemy 
woli Bożej? 

20. Wyście o mnie złe myślili: ale 
Bóg obrócił to w dobre, aby mię 
wywyższ}^, tak jako teraz widzicie, a 
żeby wiele ludu zachował. 

21. Nie bójcie się: ja żywić będę 
was, i dziatki wasze. I cieszył je, 
i łagodnie i łaskawie mówił. 

Wyżśj 49, 12. 

22. I mieszkał w Egipcie ze 
wszystkim domem ojca swego, i żył 
sto i dziesięć lat. I widział syny 
Ephraimowe aż do trzeciego poko- 
lenia. Synowie też Machira, syna 



'ot 



KS[ĘGI II. MOJŻESZOWE. I. 

Manassesowego porodzili sie na ko- 24. A gdy je poprzysiągł, i rzekł: 
leniech Józephowych. Num.32,39. Bóg was nawiedzi: wynieścież kości 

23. Które rzeczy gdy przeszły, rzekł , moje z sobą z miejsca tego: 
braciej swej: Po śmierci mojej Bogi 25. Umarł, wypełniwszy sto i dzie- 
was nawiedzi, i uczyni, że wynidziecie sieć lat żywota swego. I pomazany 
z ziemie tej do ziemi, którą przysiągł j wonnemi maściami, włożony jest do 
Abraliamowi, Izaakowi, i Jakóbowi. trumny w Egipcie. exo.i3, 19. jos.24,31. 

żyd. 11, 12. i 



KSIĘGI 

EXODUS, 

to jest 
WTÓRE MOJŻESZOWE. 



ROZDZIAŁ I. 

Imiona synów Izraelowych, którzy weszli do 
Egiptu. Pharao mnożenie ich robotami, chłopiąt 
zabijaniem, topienem, próżno się kusi psować: Bab 
chjftrość, i od Boga zaplata. 

± e są imiona synów Izraelowych, 
którzy weszli do Egiptu z Jakóbem: 
każdy z nich z domy swemi weszli: 

Gen.46, 8. 

2. Ruben, Symeon, Lewi, Judas, 

3. Issachar, Zabulon i Benjamin, 
-1. Dan i Nephthali, Gad i Aser. 

5. Było tedy wszystkich dusz tych, 
którzy wyszli z biodry Jakóbowej, 
siedmdziesiąt: a Józeph był w Egipcie. 

6. Który gdy umarł, i wszyscy 
bracia jego, i wszystek on rodzaj, 

Dzie.7, 17. 

7. Synowie Izraelowi urośli, i jakol)y 
wyrastający rozmnożyli się: i zmo- 
cniwszy się zbytnie napełnili ziemię. 

8. Powstał tym czasem król nowy 
nad Egiptem, który nie wiedział o 
Józephie: 

9. I rzekł do ludu swego: Oto lud 
synów Izraelowych wielki, i mocniejszy 
jest nad nas. 

10. Pójdźcie, mądrze potłummy go, 
by się snadź nie mnożył: a jeźliby 
przypadła na nas wojna, by się nie 



przyłączył nieprzyjaciołom naszym, a 
poraziwszy nas nie wyszedł z ziemie. 

11. Ustawił tedy nad nimi prze- 
łożone robót, aby je trapili cięża- 
rami: i zbudowali miasta przybytków 
Pharaonowi, Phitom i Kamesses. 

12. A im bardziej ich tłumili, tern 
więcej się mnożyli i rośli. 

13. I nienawidzieli Egiptyanie sy- 
nów Izraelowych, i trapili je uaigra- 
wając ich: 

14. I ku gorzkości przywodzili ży- 
wot ich robotami ciężkiemi gliny i 

I cegły, i wszelaką służbą, którą byli 
j obciążeni w robotach około ziemie. 

15. I rzekł król Egipski babom 
I Hebrejczyków, z których jedne zwano 

Zephora, a drugą Phua, 

16. Przykazując im: Gdy będziecie 
babić Hebrejankom, a przyjdzie czas 
rodzenia: jeźli się syn urodzi, zabijcie 

'go, a jeźli córka, zachowajcie. 

I 17. Lecz baby bały się Boga, i nie 
uczyniły według przykazania króla 
Egipskiego, ale zachowały chłopiątka. 

I 18. Których wezwawszy król do 
siebie, rzekł: Cóż to jest, coście 
chciały uczynić, żeście chłopięta za- 
chowały? 



58 



EXODUS. I. II. 



19. Które odpowiedziały: Nie sąć 
Hebrejanki jako Egipskie niewiasty; 
bo same umieją babić, i pierwej rodzą,, 
niźli przyjdziem do nich. 

20. Ucz}aiił tedy Bóg babom dobrze: 
i rozkrzewił się lud i zmocnił się 
zbytnie. 

21. A iż się bały Boga baby, zbu- 
dował im domy. 

22. Hozkazał tedy Pharaon wszyst- 
kiemu ludowi swemu, mówiąc: Co 
się kolwiek męzkiej płci urodzi, to 
wrzućcie do rzeki: a cokolwiek nie- 
wieściej, zachowajcie. 

ROZDZIAŁ II. 

Mojżesz na wodę wyrzucony, od królewnśj wyjęty, 
od matki własnój karmiony, i od królewnej za syna 
sposobiony: z Egiptu dla mężobójstwa ucieka do 
Madyan, i tam się żeni i płodzi. 

łTyszedł potem mąż z domu Lewi, 
i pojął żonę pokolenia swego, żyd.ii, 23. 

2. Która poczęła i porodziła syna: 
a widząc go być nadobnym, kryła go 
przez trzy miesiące. 

3. A gdy już taić nie mogła, wzięła 
pleciankę z sitowia, i namazała ją 
klijem i smołą: i włożyła w nię dzie- 
ciątko, i włożyła je między rogoż na 
brzegu rzeki: 

4. A siostra jego stała zdaleka, i 
przypatrowała się, co się stanie. 

5. Alić oto zstępowała córka Pha- 
raonowa, aby się kąpała w rzece: a 
panny jej chodziły po brzegu rzeki. 
Która ujrzawszy pleciankę między 
rogoziem, posłała jedne z służebnic 
swoich: i prz}".iiesioną, 

6. Otworzywszy, a widząc w niej 
dzieciątko płaczące, zmiłowawszy się 
nad niem, rzekła: Z dziatek to Hebrej- 
skich jest ten. 

7. Której siostra dziecięcia rzekła: 
Chcesz, że pójdę i zawołam ci niewiasty 
Hebrejskiej, któraćby mogła chować 
dziecię? 

8. Odpowiedziała: Idź. Poszła dzie- 
weczka, i zawołała matki swej. 

9. Do której rzekłszy córka Pha- 
raonowa: Weźmij (pry) to dziecię a 
wychowaj mi, ja tobie dam twą za- 
płatę. Przyjęła niewiasta, i karmiła 
dziecię: a gdy podrosło, oddała córce 
Pharaonowej. 

10. Które ona przywłaszczyła za 
syna, i nazwała imię jego Mojżesz, 
mówiąc: Iżem go z wody wyjęła. 



11. W one dni, gdy był urósł 
Mojżesz, wyszedł do braciej swej: i 
ujrzał ich utrapienie, i męża Egipt- 
czyka, bijącego jednego z Hebrejczy- 
ków, braciej jego. 

12. A gdy się obejrzał tam i sam, 
i widział, że nikogo niemasz, zabiwszy 
Egiptczyka, skrył go w piasek. 

13. A wyszedłszy dnia drugiego 
ujrzał dwu Hebrejczyków, a oni się 
wadzą: i rzekł onemu, który krzywdę 
czynił: Czemu bijesz bliźniego twego? 

14. Który odpowiedział: Któż cię 
postawdł książęciem i sędzim nad 
nami? czy mię ty chcesz zabić, jakoś 
wczoraj zabił Egiptczyka? Ulękł się 
Mojżesz i rzekł: Jakoż się ta rzecz 
objawiła? 

15. I usłyszał tę mowę Pharaon, 
i szukał zabić Mojżesza: który uciekł- 
szy od oblicza jego: mieszkał w 
ziemi Madyańskiej, i siedział u 
studnie. 

16. A kapłan Madyański miał siedm 
córek, które przyszły czerpać wody: 
a napełniwszy koryta, chciały napoić 
trzody ojca swego. 

17. Nadeszli pasterze i odegnali je: 
i wstał Mojżesz, a obroniwszy dziewki, 
napoił owce ich. 

18. Które gdy się wróciły do Ra- 
guela, ojca swego, rzekł do nich: 
Przeczżeście nad zwyczaj rychlej przy- 
szły? 

19. Odpowiedziały: Człowiek Egipt- 
czyk wybawił nas z ręki pasterzów: 
nadto i naczerpał wody z nami, i 
dał pić owcom. 

20. Tedy on rzekł: A gdzie jest? 
Czemuście puściły człowieka? za- 
wołajcie go, aby jadł chleb. 

21. Przysiągł tedy Mojżesz, że miał 
z nim mieszkać, i wziął Sephorę, 
córkę jego za żonę: niż. 18,2. 3. 

22. Która mu urodziła syna, któ- 
rego nazwał Gersam, mówiąc: Byłem 
przychodniem w ziemi cudzej. Uro- 
dziła zaś drugiego, którego nazwał 
Eliezer, mówiąc: Bóg bowiem ojca 
mego pomocnik mój, wyrwał mię z 
ręki Pharaonowej. 

23. A po niemałym czasie umarł 
król Egipski, a wzdychając synowie 
Izraelowi dla robót, wołali: i wstąpiło 
wołanie ich do Boga od robót. 

24. I usłyszał narzekanie ich, i 



KSIĘGI II. MOJŻESZOWE. II. III. 



59 



wspomniał na przymierze, które 
uczynił z Abrahamem, Izaakiem, i 
Jakóbem, 



12. Który mu rzekł: Ja będę z 
tobą: a to będziesz miał na znak, 
żem cię posłał: Gdy wywiedziesz lud 



25. I wejrzał Pan na syny Izraelowe, mój z Egiptu, ofiarujesz Bogu na tej 
poznał je. górze. 

13. Rzekł Mojżesz do Boga: Oto 
ja pójdę do synów Izraelowych, i 
rzekę im: Bóg ojców waszycłi posłał 
mię do was. Jeźli mi rzeką: Które 
jest imię jego? Cóż im powiem? 
A Mojżesz pasł owce Jetrowe, świekra i 14 Rzekł Bóg do Mojżesza: Jam 
swego, kapłana Madyańskiego : a gdy jest, którym jest. Rzekł: Tak powiesz 
zagnał trzodę w głębokość pustynie, synom Izraelowym: Który jest, posłał 
przyszedł do góry Bożej Horeb. Dzie. 7, 20. mię do was 



ROZDZIAŁ III. 

Mojżeszowi pasąicemu owce Jetrowe, świekra swego, 
Bóg się we krze gorającym ukazał: szląc go do syuów 
Izraelskich, które miał z niewoli Piiaraonowćj wy- 
wieść. 



2. I ukazał mu się Pan w pło- 
mieniu ognistym z pośrodku krza: i 
widział, iż kierz gorzał, a nie zgorzał. 

3. I rzekł Mojżesz: Pójdę, a oglą- 
dam widzenie to wielkie, czemu nie 
zgore ten Iderz. 

4. A widząc Pan, iż szedł patrzyć, 
zawołał go z pośrodku krza, i rzekł: 
Mojżeszu, Mojżeszu! Który odpowie- 
dział: Owom ja. 



15. I rzekł zasię Bóg do Mojżesza: 
To powiesz synom Izraelowym : Pan, 
Bóg ojców waszych. Bóg Abrahamów, 
i Bóg Izaaków, i Bóg Jakóbów 
posłał mię do was: To jest imię moje 
na wieki, i to pamiętne moje na ro- 
dzaj i rodzaj. 

16. Idź a zgromadź starsze Izra- 
elskie, i rzeczesz do nich: Pan, Bóg 
ojców waszych, ukazał mi się, Bóg 



5. A on do niego: Nie przystępuj Abrahamów, Bóg Izaaków, i Bóg 
sam: rozzuj boty z nóg twoich; miejsce Jakóbów, mówiąc: Nawiedzając na- 



bowiem, na którem stoisz, ziemia 
święta jest. 

6. I rzekł: Jam jest Bóg ojca 
twego, Bóg Abrahama, Bóg Izaaka, 



wiedziłem was, i Avidziałem wszystko, 
co się wam przydało w Egipcie. 

17. I rzekłem, żebym was wywiódł 
z utrapienia Egipskiego, do ziemie 



i Bóg Jakóba. Zakrył Mojżesz oblicze Chananejczyka, i IJetejczyka, i Amor- 
swe; bo nie śmiał patrzyć naprzeciw rej czyka, i Pherezejczyka, i Hewej- 



Bogu. 



Matth. 22, 32. Marc. 12, 26. czyka, i Jebuzejczyka, do ziemie 



7. Któremu rzekł Pan: Widziałem opływającej mlekiem i miodem 
utrapienie ludu mego w Egipcie, i! 18. I posłuchają głosu twego: i 
słyszałem krzyk jego dla surowości wnidziesz ty, i starsi Izraelscy do 
tych, którzy są przełożeni nad robo- króla Egipskiego, i rzeczesz do niego : 
tami: Luc.20,37. [Pan, Bóg Hebrejczyków, wezwał nas: 

8. A widząc boleść jego, zstąpiłem, ' pójdziemy w drogę trzech dni na 
abych go wyzwolił z rąk Egiptyanów, puszczą, abyśmy ofiary czynili Panu, 
i wywiódł z ziemie onej, do ziemie Bogu naszemu. 

dobrej i przestronej: do ziemie, która 19. Lecz ja wiem, że was nie puści 
opływa mlekiem i miodem, na miejsce król Egipski, abyście szli, jedno przez 

możną rękę. 

20. Wyciągnę bowiem rękę moje, a 

będę karał Egipt wszystkiemi cudami 



Chananejczyka, i Hetej czyka, i Amor- 
rej czyka, i Pherezejczyka, i Hewej- 
czyka, i Jebuzejczyka. 



9. Krzyk tedy synów Izraelowych mojemi, które uczynię wpośród ich: 



przyszedł do mnie, i widziałem ich 
utrapienie, którem od Egiptyan są 
uciśnieni. 

10. Ale pójdź, a poślę cię do Pha- 
raoua, abyś wywiódł lud mój, syny 
Izraelowe z Egiptu. 

11. I rzekł Mojżesz do Boga: Któ- 
żem ja jest, abych szedł do Pharaona, 
a wywiódł syny Izraelowe z Egiptu? 1 



potem was wypuści. 

21. I dam łaskę ludowi temu u 
Egiptyanów : i gdy wychodzić będziecie, 
nie wynidziecie próżni; ale prosić bę- 
dzie niewiasta u sąsiady swej, i u 
gospodyni swej naczynia srebrnego i 
złotego i szat: i włożycie je na syny 
i na córki wasze, i złupicie Egipt. 

Niż. 11,2. — 12,35. 



60 



EXODUS. IV. 



ROZDZIAŁ IV 



Mojżesz -włiiąwBzy od Boga trzy znaki, idzie do 
Egiptu z żoną i z dziećmi: żona obrzezała syna, 
gniew Boży ubłagała: potkawszy się z Aaronem po- 
społu szii do synów Izraelskich. 

Odpowiadając Mojżesz, rzekł: Nie 
uwierzą mi, i nie usłuchają głosu 
mego; ale rzeką: Nie ukazał się tobie 
Pan. 

2. Rzekł tedy do niego: Co jest, 
co trzymasz w ręce twojej? Odpowie- 
dział.* Laska. 

3. I rzekł Pan: Porzuć ją na ziemię. 
Porzucił, i obróciła się w węża, tak 
iż uciekał Mojżesz. 

4. I rzekł Pan: Wyciągnij rękę 
twą, a ujmij ogon jego: wyciągnął i 
ujął: obróciła się w laskę: 

5. Aby, prawi, uwierzyli, że się 
tobie ukazał Pan, Bóg ojców ich: Bóg 
Abrahamów, Bóg Izaaków, i Bóg Ja- 
kóbów. 

6. I rzekł Pan jeszcze: Włóż rękę 
twoje w zanadra twe. Którą gdy 
włożył w zanadra, wyjął trędowatą 
jako śnieg. 

7. Włóż, pry, znowu rękę swą w 
zanadra: włożył, i wyjął zaś, i była 
podobna innemu ciału. 

8. Jeźlić, prawi, nie uwierzą, i nie 
posłuchają mowy znaku pierwszego, 
uwierzą słowu znaku pośledniego. 

9. A jeźli ani tym dwiema znakom 
nie uwierzą, i nie dosłuchają głosu 
twego: weź wodę rzeczną i wylej ją 
na suchą, a cokolwiek wyczerpiesz 
z rzeki, w krew się obróci. 

10. Rzekł Mojżesz: Proszę, Panie, 
nie jestem wymowny od wczorajszego 
i dziś trzeciego dnia: i odkądeś prze- 
mówił do sługi twego, stałem się 
niesposobniejszego i nierychlejszego 
języka. 

11. Rzekł Pan do niego: Któż 
uczynił usta człowiecze? albo kto 
uczynił niemego i głuchego, widzącego 
i ślepego? Izali nie ja? 

12. Idźże tedy, a ja będę w uściech 
twoich: i nauczę cię, co masz mówić. 

13. A on rzekł: Proszę, Panie, 
poślij, kogo masz posłać. 

14. Rozgniewany Pan na Mojżesza, 
rzekł: Aaron, brat twój Lewita, wiem, 
iż wymowny jest: oto ten wynidzie 
przeciw tobie, a ujrzawszy cię, rozra- 
■duje się sercem. Matth. lo, lo. 

15. Mów do niego, i połóż słowa 



moje w uściech jego: a ja będę w 
uściech twoich, i w uściech jego, i 
pokażę wam, co czynić macie. Niż. 7, 2. 

16. On będzie mówił za cię do 
ludu, i będzie usty twemi: a ty mu 
będziesz w tych rzeczach, które ku 
Bogu należą. 

17. Laskę też tę weźmij w rękę 
twoje, którą czynić będziesz znaki. 

18. Odszedł Mojżesz i wrócił się 
do Jetliro, świekra swego, i rzekł mu: 
Pójdę a wrócę się do braciej mojej 
do Egiptu, żebym obaczył, jeźli jeszcze 
żywi. Któremu rzekł Jethro: Idź w 
pokoju. 

19. Rzekł tedy Pan do Mojżesza 
w Madyan: Idź a wróć się do Egiptu; 
pomarli bowiem wszyscy, którzy szukali 
dusze twojej. 

20. Wziął tedy Mojżesz żonę swą 
i syny swoje, i wsadził je na osła: i 
wrócił się do Egiptu, niosąc laskę 
Bożą w ręce swojej. 

21. I rzekł Pan wracającemu się 
do Egiptu: Patrz, abyś wszystkie 
dziwy, którem położył av ręce twej, 
czynił przed Pharaonem: Ja zatwar- 
dzę serce jego, i nie puści ludu. 

22. I rzeczesz do niego: To mówi 
Pan: Syn mój pierworodny Izrael. 

23. Rzekłem tobie: Puść syna mego, 
aby mi służył: a nie chciałeś go puścić: 
oto ja zabiję syna twego pierwo- 
rodnego. 

24. A gdy był na drodze, w go- 
spodzie zabieżał mu Pan, i chciał go 
zabić. 

25. Wzięła prędko Zephora bardzo 
ostry kamień, i obrzezała odrzezek 
syna swego, i tknęła się nóg jego, i 
rzekła : Oblubieńcem krwie tyś mi jest. 

26. I puścił go, skoro rzekła: 
Oblubieniec krwie dla obrzezania. 

27. I rzekł Pan do Aarona: Idź 
przeciwko Mojżeszowi na puszczą. 
Który wyszedł przeciw jemu na górę 
Bożą, i pocałował go. 

28. I powiedział Mojżesz Aaronowi 
wszystkie słowa Pańskie, któremi go 
posłał, i znaki, które rozkazał. 

29. I przyszli pospołu, i zgroma- 
dzili wszystide starsze synów Izrae- 
lowych. 

30. I powiadał Aaron wszystkie 
słowa, które był rzekł Pan do Moj- 
żesza: i cz}Tiił znaki przed ludem. 



KSIEOl I[. MOJŻESZOWE. V. V[. 



61 



31. I uwierzył lud. I usłyszeli, 
że nawiedził Pan syny Izraelskie, a 
iż wejrzał na ich utrapienie: a schy- 
liwszy si§ pokłon uczynili. 

ROZDZIAŁ V. 

Mojżesz z Aaronem poruczenie Boskie Pharaonowi 
powiadają: które on wzgardziwszy tein okrutniśj 
ciężył Żydy nie dając im plew. Co Mojżesz usłysza- 
wszy prosi Pana za nimi. 

Weszli potem Mojżesz i Aaron, i 
rzekli Pharaonowi : To mówi Pan, Bóg 
Izraelów: Puść mój lud, aby mi ofia- 
rował na puszczy, 

2. A on odpowiedział: Kto jest 
Pan, żebym słuchał głosu jego, a 
puścił Izraela? Nie znam Pana, a 
Izraela nie puszczę. 

3. I rzekli: Bóg Hebrejczyków 
wezwał nas, abyśmy szli trzy dni 
drogi na puszczą,, i ofiarowali Panu, 
Bogu naszemu ; by snadź nie przyszedł 
na nas mór albo miecz. 

4. Rzekł do nich król Egipski: 
Przecz Mojżeszu, i Aaronie, odma- 
wiacie lud od robót ich? idźcie do 
ciężarów waszych. 

5. I rzekł Pharaon: Wielki jest 
lud ziemie: widzicie, iż się tłum roz- 
krzewił: jako daleko więcej, jeźli im 
dacie od robót odpoczynek? 

6. Rozkazał tedy w on dzień przy- 
stawom nad robotami, i wycięgaczom 
ludu, mówiąc: 

7. Żadną, miarą napotem nie bę- 
dziecie dawać plew ludowi do czy- 
nienia cegły, jako przedtem: ale sami 
niech idą, a niech zbierają słomę. 

8. A miarę cegieł, którą pierwej 
czynili, włożycie na nie, a najmniej 
nie umniejszycie; albowiem próżnują, 
i dlatego wołają, mówiąc: Idźmy, a 
ofiarujmy Bogu naszemu. 

9. Niech będą uciśnieni robotami, 
i niechaj je wypełnią: aby nie prze- 
stawali na słowach kłamliwych. 

10. I tak wyszedłszy przy stawo wie 
nad robotami, i wycięgacze, rzekli do 
ludu: Tak mówi Pharaon: Nie daję 
wam plew: 

11. Idźcie a zbierajcie, jeźli gdzie 
naleść będziecie mogli, a najmniej 
się nie umniejszy z roboty waszej. 

12. I rozproszył się lud po wszyst- 
kiej ziemi Egipskiej na zbieranie 
plew. 

13. A przystawowie nad robotami, 



przynaglali im mówiąc: Wypełniajcie 
robotę wasze na każdy dzień, jakoście 
pierwej zwykli byli czynić, gdy wam 
dawano plewy. 

14. I sieczeni byli biczmi, którzy 
byli nad robotami synów Izraelowych, 
od wycięgaczów Pharaonowych, mó- 
wiąc: Przecz nie wypełniacie miary 
cegieł jako pierwej, ani wczoraj, ani 
dziś? 

15. I przyszli przełożeni synów 
Izraelowych, i wołali do Pharaona, 
mówiąc: Przecz tak czynisz sługom 
twoim? 

16. Plew nam nie dają, d cegły 
jako pierwej czynić każą: Oto nas 
sługi twoje biczmi sieką, a nie- 
sprawiedliwie się dzieje przeciw ludowi 
twemu. 

17. Który rzekł: Próżnujecie, i 
dlatego mówicie: Pójdźmy a ofiarujmy 
Panu. 

18. Przetóż idźcie a róbcie: Plew 
nie dadzą wam, a oddacie zwykłą 
liczbę cegieł. 

19. I baczyli przełożeni synów 
Izraelowych, że się źle z nimi działo, 
iż im mówiono: Nie umniejszy się nic 
z cegieł na każdy dzień. 

20. I zabieżeli Mojżeszowi i Aaro- 
nowi, którzy stali naprzeciwko wycho- 
dzącym od Pharaona: 

21. I rzekli do nich: Niech wejrzy 
Pan a osądzi, żeście wonność nasze 
uczynili śmierdzącą przed Pharaonem 
i sługami jego, i podaliście mu miecz, 
aby nas zabił. 

22. I wrócił się Mojżesz do Pana, 
i rzekł: Panie, czemuś utrapił ten 
lud? czemuś mię posłał? 

23. Bo od onego czasu, jakom 
wszedł do Pharaona, aby eh mówił 
w imię twoje, utrapił lud twój: a 
nie wybawiłeś ich. 

ROZDZIAŁ VI. 

Pan Bofę przez Mojżesza i Aarona cieszy lud Izra- 
elski, obiecując im ziemię Chananejską, i wylicza 
naród synów Jakóbowych po domiech, aż do Moj- 
żesza i Aarona. 

I rzekł Pan do Mojżesza: Teraz 
ujrzysz, co uczynię Pharaonowi; przez 
rękę bowiem mocną wypuści je, i 
w ręce silnej wyrzuci je z ziemie 
swej. 

2. 1 rzekł Pan do Mojżesza, mówiąc: 
Ja Pan 



62 EXODUS. 

3. Którym się ukazał x4braliamowi, 
Izaakowi, i Jakóbowi w Bogu wszech- 
mocnym: a imienia mego Adonai 
nie oznajmiłem im. 

4. I uczyniłem przymierze z nimi, 
abych im dał ziemię Chananejską, 
ziemię pielgrzymowania ich, w której 
przychodniami byli. 

5. Jam usłyszał wzdychanie synów 
Izraelowych, którem je utrapili Egi- 
ptyanie: i wspomniałem na przymierze 
moje. 

6. Przetóż powiedz synom Izrae- 
lowym: Ja Pan, który was wywiodę 
z więzienia Egiptczyków, i wyrwę z 
niewoli: i odkupię w ramieniu wywyż- 
szonem i w sądach wielkich. 

7. I wezmę was sobie za lud, i 
będę Avaszym Bogiem: i poznacie, 
żem ja jest Pan, Bóg wasz, którym 
was w^^wiódł z więzienia Egiptczyków, 

8. I wprowadził do ziemie, nad 
którą podniosłem rękę moje, żebym 
ją dał Abrahamowi, Izaakowi i Ja- 
kóbowi: i dam ją wam posięść, ja Pan. 

9. Powiedział tedy Mojżesz wszyst- 
ko synom Izraelowym: którzy nie 
usłuchali go, dla uciążenia ducha, i 
dla roboty bardzo ciężkiej. 

10. 1 rzekł Pan do Mojżesza, mówiąc : 

11. Wnidź, a mów do Pharaona, 
króla Egipskiego, aby puścił syny 
Izraelowe z ziemie swej. 

12. Odpowiedział Mojżesz przed 
Panem: Oto synowie Izraelowi nie 
słuchają mię, a jakoż usłucha Pharao, 
zwłaszcza, żem jest nie obrzezany usty? 

13. I mówił Pan do Mojżesza i 
Aarona, i dał rozkazanie do synów 
Izraelowych, i do Pharaona, króla 
Egipskiego, aby wywiedli syny Izra- 
elowe z ziemie Egipskiej. 

14. Ci są przedniejsi domów w 
rodziech ich. Synowie Ruben, pierwo- 
rodnego Izraelowego : Henoch, i Phallu, 
Hesron, i Charmi. 

Gen. 46,9. Num. 26, 5. l.Par.5, 1. 

15. Te rodzaje Ruben. Synowie 
Symeonowi : Jamuel, i Jamin, i Ahod, 
i Jahin, i Soar, i Saul, syn Chana- 
nejskiej niewiasty. Ten ród Syme- 

OnÓW. l.Par. 4, 24. 

16. A te imiona synów Lewi we- 
dług rodzaju ich: Gerson, i Kaath, 
i Merary. A lat żywota Lewi było 
sto trzydzieści i siedm. 



VI. \II. 

17. Synowie Gersonowi: Lobni, i 
Semei, według rodzajów ich. 

l.Par. 6, 1. — 23,6. 

18. Synowie Kaath: Amram, i Isaar, 
i Hebron, i Ozyel. Lat też żywota 
Kaath, sto trzydzieści i trzy. 

Num. 3, 17. Num. 26, 57. 1. Par. 6, 2. 

19. Synowie Merarego: Moholi, i 
Musy. Te są rodzaje Lewi według 
familii ich. 

20. I pojął Amram żonę Jocha- 
bed, siostrę stryjeczną swoje, która 
mu urodziła Aarona i Mojżesza. A 
było lat żywota Amram sto trzy- 
dzieści i siedrń. 

21. Synowie też Isaar: Korę, i 
Neplieg, i Zechry. 

22. Synowie też Ozyel: Misael, i 
Elisaphan, i Sethry. 

23. I pojął Aaron żonę Elizabethę, 
córkę Aminadab, siostrę Nahasona, 
która mu urodziła Nadaba, i Abiu, 
i Eleazar, i Ithamara. 

24. Synowie też Korego: Aser, i 
Elkana, i Abiasaph. Te są rodzaje 
Korytów. 

25. Ale Eleazar, syn Aaronów, pojął 
żonę z córek Phutye, która mu 
urodziła Phineesa. Ci są przedniejsi 
familii Lewitów w rodzajach ich. 

26. Ten jest Aaron i Mojżesz, 
którym przykazał Pan, aby wywiedli 
syny Izraelowe z ziemie Egipskiej, 
według hufców icL 

27. Ci są, którzy mówią do Pha- 
raona, króla Egipskiego, aby wywiedli 
syny Izraelowe z Egiptu: ten jest 
Mojżesz i Aaron, 

28. W dzień, w który mówił Pan 
do Mojżesza w ziemi Egipskiej. 

29. 1 rzekł Pan do Mojżesza, mówiąc: 
Ja Pan, mów do Pharaona, króla 
Egipskiego wszystko, co ja mówię do 
ciebie. 

30. I rzekł Mojżesz przed Panem: 
Otom nie obrzezany jest usty, jakoż 
mię usłucha Pharao? 

ROZDZIAŁ VII. 

Mojżesz z Aaronem do Pharaona mówią; laskę w 
■węża, wody w krew obracają: co i czarnoksiężnicy 
uczynili, i dlatego zakamieniało serce Pharaonowi. 

I rzekł Pan do Mojżesza: Otom cię 
postawił Bogiem Pharaonowym, a 
Aaron, brat twój, będzie prorokiem 
twoim. 



KSIĘGI II. MOJŻESZOWE. VII. VIII. 



63 



2. Ty mu powiesz wszystko, coć : 
rozkazuję: a on będzie mówił do 
Pharaona, aby puścił syny Izraelowe 
z ziemie swej. wyżej 4, 16. 

3. Lecz ja zatwardzę serce jego, i 
rozmnożę znaki i cuda moje w ziemi 
Egipskiej: 

4. I nie usłucha was: i spuszczę 
rękę moje na Egipt, i wywiodę wojsko 
i lud mój, syny Izraelowe, z ziemie 
Egipskiej przez sądy bardzo wielkie. 

Niż. 10, 20. 

5. I będą wiedzieć Egiptyanie, żem 
ja jest Pan, którym wyciągnął rękę 
moje na Egipt, i wywiodłem syny 
Izraelowe z pośrodku ich. 

6. Uczynił tedy Mojżesz i Aaron, 
jako im Pan przykazał: tak uczynili. 

7. A było Mojżeszowi ośmdziesiąt 
lat, Aaronowi ośmdziesiąt i trzy, gdy 
mówili do Pharaona. 

8. I rzekł Pan do Mojżesza i 
Aarona: 

9. Gdy wam rzecze Pharao: Ukażcie 
znaki, rzeczesz do Aarona: Weźmij 
laskę twoje, a porzuć ją przed Pha- 
raonem, i obróci się w węża. 

10. Wszedłszy tedy Mojżesz i Aaron 
do Pharaona, uczynili, jako był Pan 
przykazał. I wziął Aaron laskę przed 
Pharaonem i sługami jego, która się 
obróciła w węża. 

11. Ale Pharao wezwał mędrców 
i czarowników : i uczynili też oni przez 
czary Egipskie, i jakieś tajemne 
sprawy tymże sposobem. 2.Tim. 3,8. 

12. I porzucili każdy laskę swoje, 
które się obróciły w smoki: ale 
Aaronowa laska pożarła ich laski. 

13. I zatwardziało serce Pharao- 
nowe, i nie usłuchał ich, jako był 
Pan przykazał. 

14. I rzekł Pan do Mojżesza: 
Obciężało serce Pharaonowe, nie chce 
puścić ludu. 

15. Idź do niego rano, oto wynidzie 
do wody: i staniesz na potkaniu jego 
przy brzegu rzeki: a laskę, która się 
obróciła w smoka, weźmiesz w rękę 
swoje. 

16. I rzeczesz do niego: Pan. Bóg 
Hebrejczyków, posłał mię do ciebie, 
mówiąc: Puść lud mój, aby mi ofia- 
rował na puszczy: a aż dotąd nie 
chciałeś usłuchać. 

17. Przetóż toć powiada Pan : Ztąd 



poznasz, żem ja Pan: oto uderzę 
laską, która jest w ręce mojej, w 
wodę rzeki, a obróci się w krew. 

18. Ryby też, które są w rzece, 
pozdychają, i zaśmierdzą się wody: i 
będą trapieni Egiptyanie pijący wodę 
rzeczną. 

19. Rzekł też Pan do Mojżesza: 
Mów do Aarona: Weźmij laskę twoje, 
a wyciągnij rękę twą na wody Egipskie, 
i na rzeld ich, i na strugi, i kałuże, 
i na wszelkie jeziora wód, aby się 
obróciły w krew: a niech będzie krew 
po wszystkiej ziemi Egipskiej, tak w 
naczyniach drzewianych, jako i w 
kamiennych. 

20. I uczynili Mojżesz i Aaron, jako 
im Pan przykazał: i podniósłszy laskę, 
uderzył w wodę rzeczną przed Pha- 
raonem i sługami jego: która się 
obróciła w krew. 

21. A ryby, które były w rzece, 
pozdychały, i zaśmierdziała się rzeka: 
i nie mogli Egiptyanie pić wody rze- 
cznej: i była krew we wszystkiej 
ziemi Egipskiej. Niżśji7,5. Psai.77,49. 

22. I uczynili takież czarownicy 
Egipscy czarami swemi: i zatwardziało 
serce Pharaonowe, i nie usłuchał ich : 
jako był przykazał Pan. 

23. I odwrócił się, i wszedł do 
domu swego: a nie przyłożył serca 
ani tym razem. 

24. I wykopali wszyscy Egiptyanie 
około rzeki wodę, aby pili; bo nie 
mogli pić wody rzecznej. 

25. I wyszło siedm dni, jako zaraził 
Pan rzekę. 

ROZDZIAŁ VIII. 

wtóra plaga na Egipt, żaby: trzecia, mszyce: 
cz-warta, muchy. Na te wszystkie Pharao obiecuje 
wypuścić lud Żydowski, ale gdy za przyczyną Moj- 
żeszową przestawały, nic nie uczynił. 

Rzekł też Pan do Mojżesza: Wnidź 
do Pharaona, a rzeczesz do niego: 
To mówi Pan: Puść lud mój, aby mi 
ofiarował. 

2. A jeźli nie będziesz chciał puścić, 
oto ja zarażę wszystkie granice twe 
żabami. 

3. I wykipi rzeka żaby, które wylazą 
i wnidą do domu twego, i do komory 
łóżka twego, i na pościel twoje, i do 
domów sług twoich, i na lud twój, i 
do pieców twoich, i w ostatki potraw 
twoich, 



64 



EXODUS. \1II. 



4. I do ciebie, i do ludu twego, 
i do wszystkich sług twoich whizą 
żaby. 

5. I rzekł Pan do Mojżesza: Rzecz 
do Aarona: Wyciągnij rękę twą na 
rzeki, i na strugi, i na kałuże: a 
wywiedź żaby na ziemię Egipską. 

6. I wyciągnął Aaron rękę na wody 
Egipskie: i wylazły żaby, i okryły 
ziemię Egipską. 

7. Ale i czarownicy uczynili czarami 
swemi tymże sposobem: i wywiedli 
żaby na ziemię Egipską. 

8. I wezwał Pliarao Mojżesza i 
Aarona, i rzekł im: Módlcie się do 
Pana, żeby oddalił żaby odemnie i 
od ludu mego, a puszczę lud, żeby 
ofiarował Panu. 

9. I rzekł Mojżesz do Pharaona: 
Postanów mi czas, kiedy się mam 
modlić za cię, i za sługi twoje, i za 
lud twój, aby były odpędzone żaby 
od ciebie, i od domu twego, i od sług 
twoich, i od ludu twego: a tylko w 
rzece zostały. 

10. Który odpowiedział: Jutro. A 
on: Według słowa twego, pry, uczynię, 
abyś wiedział, że niemasz jako Pan, 
Bóg nasz. 

11. I odejdą żaby od ciebie, i od 
domu twego, i od sług twoich, i 
od ludu twego: a tylko w rzece 
zostaną. 

12. I wyszli Mojżesz i Aaron od 
Pharaona: i wołał Mojżesz do Pana 
o obietnicę żab, którą był przyrzekł 
Pharaonowi. 

13. I uczynił Pan według słowa 
Mojżeszowego: i wyzdy chały żaby z 
domów, i ze wsi, i z pól. 

14. I zgromadzili je na niezmierne 
kupy, i zgniła ziemia. 

15. A widząc Pliarao, że dano 
odpoczynek, obciążył serce swe: i nie 
usłuchał ich, jako Pan przykazał. 

16. I rzekł Pan do Mojżesza: Mów 
do Aarona: Wyciągnij laskę twoje, 
a uderz w proch ziemie, a niech będą 
mszyce po wszystkiej ziemi Egipskiej. 

17. I uczynili tak. I wyciągnął 
Aaron rękę trzymając laskę, i uderzył 
w proch ziemie, i stały się mszyce 
na ludziech i na bydle: Avszystek 
proch ziemie obrócił się we mszyce 
po wszystkiej ziemi Egipskiej. 

18. Uczynili tymże sposobem cza- 



rownicy czarami swemi, aby wywiedli 
mszyce, ale nie mogli: i były mszyce 
tak na ludziech, jako na bydle. 

19. 1 rzekli czarownicy do Phara- 
ona: Palec to Boży jest. I zatwar- 
działo serce Pharaonowe, i nie po- 
słuchał ich, jako przykazał Pan. 

20. Rzekł też Pan do Mojżesza: 
Wstań rano, a stań przed Pharaonem; 
boć wynidzie do wody: i rzeczesz do 
niego: To mówi Pan: Puść lud mój, 
aby mi ofiarował. 

21. A jeźli go nie puścisz, oto ja 
przypuszczę na cię, i na sługi twoje, 
i na lud twój, i na domy twoje, wsze- 
laki rodzaj much: i będą pełne domy 
Egipskie much rozmaitego rodzaju, 
i wszystka ziemia, na której będą. 

22. I uczynię w on dzień dziwną 
ziemię Gessen, w której lud mój jest. 
że tam nie będzie much: i poznasz, 
żem ja Pan w pośrodku ziemie. 

23. 1 uczynię przedział między ludem 
moim, a ludem twoim: jutro ten znak 
będzie. 

24. I uczynił Pan tak, i przyszła 
mucha bardzo ciężka av domy Pha- 
raonowe, i sług jego, i do wszystkiej 
ziemie Egipskiej: i popsowała się 
ziemia od takowych much. 

25. I przyzwał Pliarao Mojżesza i 
Aarona, i rzekł im: Idźcie, a ofia- 
rujcie Bogu waszemu w tej ziemi. 

26. I rzekł Mojżesz: Nie może tak 
być: brzydliwości bowiem Egiptyanów 
będziemy ofiarować Panu, Bogu na- 
szemu? Bo jeźli będziem zabijać to, 
co chwalą Egiptyanie przed nimi, 
ukamionują nas. 

27. Trzy dni drogi pójdziemy na 
puszczą: a ofiarować będziemy Panu, 
Bogu naszemu, jako nam przykazał. 

28. I rzekłPharao: Jać was puszczę 
abyście ofiarowali Panu. Bogu waszemu 
na puszczy: wszakże dalej nie zachodź- 
cie: proście za mną. 

29. I rzekł Mojżesz: Wyszedłszy 
od ciebie, będę prosił Pana: i odej- 
dzie mucha od Pharaona, i od sług 
jego, i od ludu jego jutro: wszakże 
nie chciej więcej omylać, byś puścić 
nie miał ludu, ofiarować Panu. 

30. I wyszedłszy Mojżesz od Pha- 
raona, modlił się do Pana, 

31. Który uczynił według słowa 
jego, i odjął muchy od Pharaona, i 



KSIĘGI II. MOJŻESZOWE. VIII. IX. 



6& 



Bóg Hebrejczyków: Puść lud mój, 
aby mi ofiarował. 

14. Bo za tym razem puszcze wszyst- 
kie plagi moje na serce twoje i na 
sługi twoje, i na lud twój: abyś wie- 
dział, że niemasz mnie podobnego na 
wszystkiej ziemi. 

15. Teraz bowiem ściągnąwszy rękę 
skarżę cię i lud twój morem, i zgi- 
niesz z ziemie. 

16. I dlatego wystawiłem cię, aby eh 
pokazał nad tobą moc moje, a imię 
moje opowiadane było po wszystkiej 

ziemi. Ezym. 9, 17. 

17. Jeszcze trzymasz lud mój, a 
nie chcesz go wypuścić? 

18. Oto ja jutro tejże godziny 
spuszczę grad bardzo wielki, jaki nie 
był w Egipcie, ode dnia, którego jest 
założon, aż do tego czasu. 

19. A tak poślij już teraz a zbierz 
bydło twoje i wszystko, co masz na 
polu; bo ludzie, i bydło, i wszystko, 
co się najdzie na polu, a nie będzie 
zgromadzono z pola, i spadnie grad 



od sług jego, 1 od ludu jego: nie 
została i jedna. 

32. I ociężało serce Pharaonowe, 
tak iż ani tym razem nie puścił ludu. 

ROZDZIAŁ IX. 

Piątą plagę, zdychanie bydła: Szóstą, wrzodów: 
Siódmą, gromu i gradu, któremi Bóg karał Egipt, 
zamyka. 

A Pan rzekł do Mojżesza: Wnidź 
do Pharaona i mów do niego: To 
mówi Pan, Bóg Hebrejczyków: Puść 
lud mój, aby mi ofiarował. 

2. A jeźli się jeszcze zbraniasz i 
zatrzymawasz je: 

3. Oto ręka moja będzie na pola 
twoje: i na konie, i osły, i wielbłądy, 
i woły, i owce, mór bardzo ciężki. 

4. I uczyni Pan dziwną rzecz mię- 
dzy osiadłościami Izraelskiemi, i osia- 
dłościami Egipskiemi, że zgoła nic 
nie zginie z tego, co należy do synów 
Izraelowych. 

5. I postanowił Pan czas, mówiąc: 
Jutro uczyni Pan słowo to na ziemi. 

6. Uczynił tedy Pan słowo to na- 1 na nie, pozdycha, 
zajutrz: i pozdychało Avszystko bydło 20. Kto się bał słowa Pańskiego 
Egipskie: a z bydła synów Izraelo- z sług Pharaonowych, kazał uciekać 
wych zgoła nic nie zginęło. sługom swym i bydłu do domu. 

7. I posłał Pharao, aby oglądano: | 21. A kto nie dbał na słowo Pau- 
i nie zdechło było nic z tego, co'skie, zostawił sługi swe i bydło na 
dzierżał Izrael. I ociężało serce Pha- polu. 

raonowe, i nie puścił ludu. I 22. I rzekł Pan do Mojżesza: 

8. I rzekł Pan do Mojżesza i Wyciągnij rękę twą ku niebu, że 
Aarona: Weźmijcie pełne garści po- będzie grad po wszystkiej ziemi 
piołu z komina, a niech je rozsypie Egipskiej na ludzie, i na bydło, i na 
Mojżesz ku niebu przed Pharaonem. i wszystko ziele polne w ziemi Egip- 

9. 1 niechaj będzie proch na wszystkę | skiej. 
ziemię Egipską; bo będą na ludziach j 23. I zciągnął Mojżesz laskę ku 
i na bydlętach wrzody, i pryszczcie niebu, a Pan dał gromy, i grad, i 
nadęte po wszystkiej ziemi Egipskiej. ! błyskawice, biegające po ziemi: i 

10. I wzięli popiołu z komina i ! spuścił Pan grad na ziemię Egi- 
stanęli przed Pharaonem, i rozsypał pską. 

go Mojżesz ku niebu: i uczyniły się 24. A grad i ogień, pospołu zmię- 
wrzody pryszczelów nadętych na szane, padał: i był tak wielki, jaki 
ludziach i bydle. ■ nigdy przedtem nie był widziany, we 

11. I nie mogli czarownicy stać wszystkiej ziemi Egipskiej, jako naród 
przed Mojżeszem, dla wrzodów, które tamten stanął. 

na nich były, i na wszystkiej ziemi I 25. I pobił grad we wszystkiej 
Egipskiej. ziemi Egipskiej wszystko, co było na 

12. I zatwardził Pan serce Pha- ! polu, od człowieka aż do bydlęcia: 
raonowe, i nie usłuchał ich, jako | i wszelkie ziele polne pobił grad, i 
mówił Pan do Mojżesza. wszelkie drzeAvo krainy połamał. 

13. I rzekł Pan do Mojżesza: Rano 26. Tylko w ziemi Gessen, gdzie 
powstań i stań przed Pharaonem, i byli synowie Izraelowi, grad nie 
rzeczesz do niego: To mówi Pan, padał. 



66 



EXODUS. IX. X. 



27. I posłał Pharao. i wezwał 
Mojżesza i Aarona, mówiąc do iiicłi: 
Zgrzeszyłem i teraz ; Pan sprawie- 
dliwy: ja i lud mój niezbożni. 

28. Módlcie się do Pana, aby prze- 
stały gromy Boże i grad: żebym was 
puścił, abyście żadną miarą więcej tu 
nie mieszkali. 

29. Rzekł Mojżesz: Gdy wynidę z 
miasta, podniosę ręce me do Pana, 
i przestaną gromy, i gradu nie bę- 
dzie: al)yś wiedział, że Pańska jest 
ziemia. 

30. Aleć wiem, że i ty, i słudzy 
twoi jeszcze się nie boicie Pana Boga. 

31. Len tedy i jęczmień narażony 
jest: przeto iż jęczmień był zielony, 
a len już główki wypuszczał: 

32. Ale pszenica i żyto nie są 
naruszone; bo późne były. 

33. I wyszedłszy Mojżesz od Pha- 
raona z miasta, wyciągnął ręce do 
Pana: i przestały gromy i grad, i nie 
kropnął więcej deszcz na ziemię. 

34. A widząc Pharao, że przestał 
deszcz i grad i gromy, przyczynił 
grzechu: 

35. I ociężało serce jego, i sług 
jego, i zatwardziało zbytnie: i nie 
puścił synów Izraelow^^ch, jako przy- 
kazał Pan przez rękę Mojżeszową. 

ROZDZIAŁ X. 

Osmą plagę o szarańczy: i dziewiątą o ciemnościach: 
któremi Pan tresktal Pharaona. 

I rzekł Pan do Mojżesza: Wnidź do 
Pharaona; jam bowiem zatwardził 
serce jego, i sług jego, abych uczynił 
znaki moje te na nim: 

2. A żebyś powiadał w uszy syna 
twego, i wnuków twoich, ilemkroć 
starł Egiptyany, i znaki moje czy- 
niłem nad nimi: a żebyście wiedzieli, 
żem ja Pan. 

3. Weszli tedy Mojżesz i Aaron 
do Pharaona i rzekli mu: To mówi 
Pan, Bóg Hebrejczyków: Dokądże mi 
się nie chcesz poddać? puść lud mój, 
żeby mi ofiarował. 

4. A jeźli się sprzeciwiasz a nie 
chcesz go puścić, oto ja przywiodę 
jutro szarańczą na granice twoje: 

5. Która okryje wierzch ziemie, 
aby jej najmniej widać nie było: ale 
żeby zjedzono było, coby zostało 
po gradzie; pogryzie bowiem wszyst- 



kie drzewa, które wschodzą na 
polach. 

6. I napełni domy twoje i sług 
twoich, i wszystkich Egiptyanów: jako 
wielkiej nie widzieli ojcowie twoi, 
i dziadowie, jako poczęli być na 
ziemi, aż do dnia niniejszego. I 
odwrócił się, i wyszedł od Pharaona. 

7. Rzekli tedy słudzy Pharaonowi 
do niego: Długoż będziemy cierpieć 
to zgorszenie? puść ludzie, aby ofiaro- 
wali Panu, Bogu swemu. Izali nie 
widzisz, że zniszczał Egipt? 

8. I zawołali zasię Mojżesza z 
Aaronem do Pharaona, który rzekł 
im: Idźcie, ofiarujcie Panu, Bogu 
waszemu: Którzyż są, co pójdą? 

9. Rzekł Mojżesz: Z dziećmi naszemi 
i z starcami pójdziemy, z synmi i z 
córkami, z owcami i z bydłem; bo 
jest wielkie święto Pana, Boga na- 
szego. 

10. I odpowiedział Pharao: Niech 
tak będzie Pan z wami: jako ja was 
puszczę, i dzieci wasze. Któż o tem 
wątpi, że co najgorzej myślicie? 

11. Nie będzieć tak: ale idźcie sami 
mężowie a ofiarujcie Panu; boście i 
sami o to prosili. I wnetże wyrzuceni 
są od oczu Pharaona. 

12. I rzekł Pan do Mojżesza: 
Wyciągnij rękę twą na ziemię Egipską 
do szarańczy, że wstąpi na nie, i 
pożre wszystko ziele, które zostało po 
gradzie. 

13. I wyciągnął Mojżesz laskę na 
ziemię Egipską: a Pan przywiódł 
wiatr parzący przez on cały dzień i 
noc: a gdy było rano, wiatr parzący 
podniósł szarańczą. 

14. Która wstąpiła na wszystkę 
ziemię Egipską; i usiadła po wszyst- 
kich granicach Egipskich niezliczona, 
jakiej nie było przed onjTn czasem, 
ani potem będzie. 

15. 1 okryła wszystek wierzch ziemie, 
pustosząc wszystko: Pożarta jest tedy 
wszystka trawa ziemie, i cokolwiek 
owocu na drzewie było, co był zosta- 
wił grad: i nie zostało prawie nic 
zielonego na drzewie, i na zielu zie- 
mnem we wszystkim Egipcie. 

16. Przetóż co rychlej Pharao 
wezwał Mojżesza i Aarona, i rzekł 
im: Zgrzeszyłem przeciw Panu, Bogu 
waszemu, i przeciwko wam. 



KSIĘGI n. MOJŻESZOWE. X— XII. 



67 



17. Ale teraz odpuśćcie mi grzech 
jeszcze ten raz, a proście Pana, Boga 
waszego, aby odemnie tę śmierć oddalił. 

18. I wyszedłszy Mojżesz od oblicza 
Pharaonowego, modlił sie do Pana. 

19. Który kazał wiać wiatrowi z 
zachodu bardzo mocnemu, i porwawszy 
szarańczą, wrzucił do morza czerwo- 
nego: i jedna nie została we wszystkich 
granicach Egipskich. 

20. I zatwardził Pan serce Pha- 
raonowe, i nie puścił synów Izraelowych. 

21. I rzekł Pan do Mojżesza: Wy- 
ciągnij rękę twą ku niebu, i niech 
będą ciemności na ziemi Egipskiej 
tak gęste, żeby się ich mógł dotknąć. 

22. I wyciągnął Mojżesz rękę ku 
niebu, i były ciemności straszliwe po 
wszystkiej ziemi Egipskiej przez trzy 
dni. 

23. Żaden nie widział brata swego, 
ani się ruszył z miejsca, na którem 
był: A gdziekolwiek mieszkali synowie 
Izraelowi, była światłość. 

24. I wezwał Pharaon Mojżesza i 
Aarona i rzekł im: Idźcie, ofiarujcie 
Panu: tylko owce wasze i bydło niech 
zostanie, dzieci wasze niech idą z wami. 

25. Rzekł Mojżesz: ofiary też i 
całopalenia dasz nam, które ofiarować 
mamy Panu, Bogu naszemu. 

26. Wszystkie stada pójdą z nami: 
nie zostanie z nich ani kopyto, których 
potrzeba do służby Pana, Boga na- 
szego: a zwłaszcza, że nie wiemy, co 
się ma ofiarować, aż na samo miejsce 
przyjdziemy. 

27. I zatwardził Pan serce Pharao- 
nowe, i nie chciał ich puścić. 

28. I rzekł Pharao do Mojżesza: 
Idź precz odemnie, a strzeż się, abyś 
więcej nie widział oblicza mego: któ- 
regokolwiek mi się dnia ukażesz, 
umrzesz. 

29. Odpowiedział Mojżesz: Tak 
będzie, jakoś rzekł: nie ujrzę więcej 
oblicza twego. 

ROZDZIAŁ XI. 

Pierwej niż dziesiąty znak Pan uczynił, upomina 
je i uczy, jako Egiptczyki mieli zlupić. 

1 rzekł Pan do Mojżesza: Jeszcze 
jedną plagą dotknę Pharaona i Egiptu, 
a potem puści was, i przymusi wyniść. 
2. A przeto powiesz wszystkiemu 
ludowi, żeby żądał mąż od przyjaciela 



swego, a niewiasta od sąsiady swojej, 
naczynia srebrnego i złotego. 

Wyżf j 3, 20. 

3. A Pan dał łaskę ludowi swemu 
przed Egiptyany: i był Mojżesz mąż 
bardzo wielki w ziemi Egipskiej przed 
sługami Pharaonowymi i wszystkim 
ludem. Ecci. 45, 1. 

4. I rzekł: To mówi Pan: O pół- 
nocy wynidę do Egiptu. 

5. I umrze wszelkie pierworodne 
w ziemi Egipskiej: od pierworodnego 
Pharaonowego, który siedzi na stolicy 
jego, aż do pierworodnego niew^olnice, 
która jest przy żarnach, i wszelkie 
pierworodne bydląt. 

6. I będzie krzyk wielki we wszyst- 
kiej ziemi Egipskiej, jaki ani przed- 
tem był, ani potem będzie. 

7. A u wszystkich synów Izraelo- 
wych, nie zamruknie pies, od czło- 
wieka aż do bydlęcia: abyście wie- 
dzieli, jak wielkim cudem dzieli Pan 
Egiptyany i Izraela. 

8. I znidą wszyscy słudzy twoi ci 
do mnie i pokłonią mi się mówiąc: 
Wynidź ty, i wszystek lud tobie pod- 
dany: a potem wynidziemy. 

9. I wyszedł od Pharaona bardzo 
rozgniewany. I rzekł Pan do Moj- 
żesza: Nie usłucha was Pharaon, aby 
się wiele znaków stało w ziemi Egi- 
pskiej. 

10. A Mojżesz i Aaron uczynili 
wszystkie cuda, które są napisane, 
przed Pharaonem; i zatwardził Pan 
serce Pharaonowe: i nie puścił synów 
Izraelowych z ziemie swojej. 

ROZDZIAŁ XII. 

Sposób jedzenia i obchodu Baranka Wiolkanocnego, 
którego krwią odrzwi pomazowano. Pierworodne 
rzeczy Egipskie pozabijał Pan: potem lud Izraelski 
wyszedł złupiwszy Egiptczyki. 

Rzekł też Pan do Mojżesza i Aarona 
w ziemi Egipskiej: 

2. Ten miesiąc wam początkiem 
miesiąców: pierwszym będzie między 
niiesiącami roku. 

3. Mówcie do wszego zgromadzenia 
synów Izraelowych i powiedzcie im: 
Dziesiątego dnia tego miesiąca niech 
weźmie każdy baranka według familii 
i domów swoich. 

4. A jeźli mniejsza liczba jest. niżby 
dosyć było do zjedzenia baranka, 
weźmie sąsiada swego, który mieszka 

5* 



68 



EXODUS. XII. 



podle domu jego: wedle liczby dusz, 
którychby dosyć było do jedzenia 
baranka. 

5. A baranek będzie bez zmazy, 
samczyk, roczny: wedle którego obrzę- 
du Aveźmiecie i koziełka. 

6. I będziecie go chować aż do 
czternastego dnia miesiąca tego, i 
ofiaruje go wszystko zgromadzenie 
synów Izraelowych ku wieczorowi. 

7. I wezmą ze krwie jego, i położą 
na oba podwoje i na naprożniki do- 
mów, w których go będą pożywać. 

8. I będą jeść mięso jego onej nocy, 
ogniem pieczone, i przaśne chleby z 
polną sałatą. 

9. Nie będziecie nic z niego jeść 
surowego, ani warzonego w wodzie, 
ale tylko pieczone ogniem: głowę i z 
nogami jego i z trzewy zjecie. 

10. I nie zostanie nic z niego do 
poranku: jeźli co zostanie, ogniem 
spalicie. 

11. A pożywać go tak będziecie: 
Biodra swe opaszecie, a boty będziecie 
mieć na nogach, trzymając kije w 
rękach, a będziecie jeść spieszno; bo 
jest Phase (to jest przejście) Pańskie. 

12. I przejdę przez ziemię Egipską 
nocy onej, i zabiję wszelkie pierworodne 
w ziemi Egipskiej od człowieka aż 
do bydlęcia: i nad wszystkimi bogi 
Egipskimi uczynię sądy, ja Pan. 

13. Ale krew będzie wam na znak 
na domiech, w których będziecie; i 
ujrzę krew i minę was: i nie będzie 
u was plaga zagubiająca, kiedy uderzę 
ziemię Egipską. 

14. A ten dzień będziecie mieć na 
pamiątkę: i będziecie go obchodzić 
za święto uroczyste Panu, w rodzajach 
waszych służbą wieczną. 

15. Siedm dni przaśniki jeść będzie- 
cie: pierwszego dnia nie będzie kwasu 
w domiech waszych: ktobykolwiekjadł 
kwaszone, zginie dusza ona z Izraela, 
od pierwszego dnia aż do dnia sió- 
dmego. 

16. Dzień pierwszy będzie święty i 
uroczysty, i dzień siódmy temże świę- 
ceniem uczczony: żadnej roboty nie 
będziecie w nie czynić, wyjąwszy to, 
co należy ku jedzeniu. 

17. I będziecie zachowywać prza- 
śniki; bo w tenże sam dzień wywiodę 
wojsko wasze z ziemie Egipskiej, i 



strzedz będziecie dnia tego w rodzajach 
waszych obrzędem wiecznym. 

18. Pierwszego miesiąca, czterna- 
stego dnia miesiąca ku wieczorowi 
będziecie jeść przaśniki, aż do dnia 
dwudziestego pierwszego tegoż mie- 
siąca ku wieczorowi. 

19. Przez siedm dni nie najdzie się 
kwas w domiech waszych: ktoby jadł 
kwaszone, zginie dusza jego z gromady 
Izraelskiej, tak z gości jako z oby- 
watelów ziemie. 

20. Nic kwaszonego nie będziecie 
jeść: we wszystkich mieszkaniach wa- 
szych przaśniki jeść będziecie. 

21. I przyzwał Mojżesz wszystkich 
starszych synów Izraelowych, i rzekł 
do nich: Idźcie, wziąwszy bydlę po 
familiach waszych, a ofiarujcie Phase. 

22. A snopek hizopu omoczcie we 
krwi, która jest na progu, a pokrop- 
cie nią naprożnik i oba podwoje: żaden 
z was niech nie wychodzi ze drzwi 
domu swego, aż do zarania. 

23. Przejdzie bowiem Pan zabijając 
Egiptyany: a gdy ujrzy krew na na- 
prożniku, i na obu podwojach, prze- 
stąpi drzwi domu, i nie dopuści zabi- 
jaczowi wniść do domów waszych i 
obrażać. 

24. Strzeż słowa tego za prawo 
tobie, i synom twoim aż na wieki. 

25. A gdy wnidziecie do ziemie, 
którą wam da Pan, jako obiecał, za- 
chowacie te ceremonie. 

26. A gdy wam rzeką synowie wasi: 
Cóż to za nabożeństwo? 

27. Powiedzcie im: Ofiara przejścia 
Pańskiego jest, kiedy przestępował 
domy synów Izraelowych w Egipcie, 
zabijając Egiptyany, a domy nasze 
wyzwalając. I schyliwszy się lud 
pokłonił się. 

28. A wyszedłszy sjTiowie Izraelowi, 
uczpiili, jako Pan rozkazał Mojżeszowi 
i Aaronowi. 

29. I stało się w północy, pobił 
Pan wszelkie pierworodne w ziemi 
Egipskiej: od pierworodnego Pharao- 
nowego. który siedział na stolicy jego, 
aż do pierworodnego poimanej, która 
była w ciemnicy, i wszelkie pierwo- 
rodne bydląt. 

30. I wstał Pharao w nocy i wszy- 
scy słudzy jego i wszystek Egipt, i 
wszczął się wielki krzyk w Egipcie; 



KSIĘGI II. MOJŻESZOWE. XII. XIII. 



69 



bo nie było domu, w którymby nie 
leżał umarły. 

31. I wezwawszy Płiarao Mojżesza 
i Aarona w nocy, rzekł: Wstańcie a 
wynidźcie od ludu mego, wy i synowie 
Izraelowi, idźcie, ofiarujcie Panu, jako 
powiadacie. 

.32. Owce wasze i bydło zabierzcie, 
jakoście żądali: a odchodząc błogo- 
sławcie mi. 

33. I przpiaglali Egiptyanie ludowi, 
aby co rychlej z ziemie wyszedł, mó- 
wiąc: Wszyscy pomrzemy. 

34. Wziął tedy lud rozczynioną mąkę, 
pierwej niż zakwaszone było: a za- 
wiązawszy w płaszcze kładli na ra- 
miona swoje. 

3.5. 1 uczynili sjniowie Izraelscy, jako 
był przykazał Mojżesz: i prosili u 
Egiptyanów naczynia srebrnego i 
złotego i szat bardzo wiele, wyżej u. 

36. A Pan dał łaskę ludowi przed 
Egiptyany, że im pożyczali: i złupili 
Egiptyany. ... 

37. I wyciągnęli synowie Izraelowi z 
Ptamesses do Sokoth, około sześci set 
tysięcy pieszych mężów, okrom dzieci. 

38. Ale i gmin pospolity niezliczony 
szedł z nimi, owce i bydła, i zwierząt 
rozmaitych bardzo wiele. 

39. I popiekli mąkę, którą dawno 
byli z Egiptu rozczynioną wynieśli, i 
naczynili podpłomyków przaśnych; bo 
nie mogły być zakwaszone, że przymu- 
szali wyniść Egiptyanie: i nie dopu- 
szczali czynić żadnej odwłoki, ani sobie 
najmniejszej potrawki nagotować. 

40. A mieszkanie sjiiów Izraelowych, 
którem mieszkali w Egipcie, było 
cztery sta trzydzieści lat. 

41. Które gdy się wypełniły, tegoż 
dnia weszło wszystko w^ojsko Pańskie 
z ziemie Egipskiej. 

42. Noc ta godna zacłiowania Panu, 
kiedy je wywiódł z ziemie Egipskiej: 
tę zachowywać mają w^szyscy synowie 
Izraelscy w rodzajach swoich. 

43. I rzekł Pan do Mojżesza i do 
Aarona: Ten jest obrząd Phase: 
Żaden obcy nie będzie jadł z niego. 

44. A każdy nieAvolnik kupiony 
obrzezany będzie: i tak będzie pożywał. 

4.5. Przychodzień i najemnik nie 
będą jeść z niego. 

46. W jednym domu będzie je- 
dzony: i nie A\yniesiecie nic z domu 



z mięsa jego, ani połamiecie jego 

kości. Num. 9, 12. 

47. Wszystko zgromadzenie synów 
Izraelowych czynić go będzie. 

48. A jeźliby kto z przychodniów 
chciał przejść do waszego mieszkania 
i czpiić Phase Pami: pierwej będzie 
obrzezań wszelki mężczyzna jego: a 
wtenczas będzie porządnie obchodził: 
i będzie jako obywatel ziemie. Ale 
jeźliby kto nie l3ył obrzezany, nie 
będzie jadł z niego. 

49. Toż prawo będzie domowemu i 
mieszkańcowi, który gościem jest u was. 

50. I uczynili wszyscy synowie 
Izraelscy, jako rozkazał Pan Mojże- 
szowi i Aaronowi. A tegoż dnia wy- 
wiódł Pan syny Izraelowe z ziemie 
Egipskiej hufcami ich. 

ROZDZIAŁ XIII. 

Wyzwolenie z Egiptu Pan pamiętać uroczystym 
tego dnia obchodem i poświącaniem pierworodnych, 
rozkazał: A Izrael idąc po puszczy miaJ wodzem Błup 
ognisty i obloczny. 

I mówił Pan do IMojżesza, mówiąc: 

2. Poświęć mi każde i)ierworodne, 
otwarzające żywot między syny Izrae- 
lowymi, tak z ludzi jako i z bydląt; 
wszystko bowiem jest moje. 

Niż. 34,9. Num. 8, 16. Luc. 2, 23. Levit. 7, 26. 

3. I rzekł Mojżesz do ludu: Pamię- 
tajcież na ten dzień, któregoście wy- 
szli z Egiptu i z domu niewolstwa; 
bo mocną ręką Avywiódł w^as Pan z 
miejsca tego, abyście nie jedli kwaszo- 
nego chleba. 

4. Dzisiaj wychodzicie, miesiąca 
nowych zbóż. 

5. A gdy cię wprowadzi Pan do 
ziemi Chananejczyka, i Hetejczyka, i 
i Amorrejczyka, i Hewejczyka, i Je- 
buzejczyka, którą przysiągł ojcom 
twoim, żebyć ją dał, ziemię płynącą 
mlekiem i miodem: będziesz obchodzić 
ten obyczaj obrzędów miesiąca tego. 

6. Siedm dni jeść będziesz przaśniki: 
a w dzień siódmy będzie święto Panu. 

7. Przaśniki jeść będziecie przez 
siedm dni, nie ukaże się u ciebie nic 
kwaszonego, ani we wszystkich gra- 
nicach twoich. 

8. 1 będziesz powiadał synowi twemu 
dnia onego, mówaąc: To jest, co mi 
uczynił Pan, kiedym wyszedł z Egiptu. 

9. I będzie jali;o znak na ręce twojej, 
i jako pamiątka przed oczyma twemi: 



70 



EXODUS. XIII. XIV. 



i aby zakon Pański był zawsze w 
uściech twoich; bo ręką mocną wy- 
prowadził cię Pan z Egiptu. 

10. Strzeclz będziesz takowej ustawy 
czasu naznaczonego ode dni do dni. 

11. A gdy cię wprowadzi Pan do 
ziemie Chananejczyka, jako przysiągł 
tobie i ojcom twoim, i da ją tobie: 

12. Odłączysz każde, które otwiera 
żywot, Panu, i co pierworodnego jest 
w bydłacli twoich, co jedno będzie 
samczej płci, to poświęcisz Panu. 

Niż. 22, 29. — 34, 19. 

13. Pierworodne osłowe odmienisz 
owcą: a jeźli nie odkupisz, zabijesz. 
A każde pierworodne człowiecze z sy- 
nów twoich, zapłatą odkupisz. Num.s. 

14. A gdy cię zapyta syn twój 
jutro, mówiąc: Cóż to jest? odpowiesz 
mu: Mocną ręką wy wiódł, nas Pan z 
ziemie Egipskiej, z domu niewoli. 

15. Bo gdy był zatwardzon Pha- 
rao, a nie chciał nas puścić, zabił 
Pan wszelkie pierworodne w ziemi 
Egipskiej : od pierworodnego człowie- 
czego, aż do pierworodnego bydlęcego: 
przetóż ofiaruję Panu wszelkie, co 
otwiera żywot samczej płci, a wszystkie 
pierworodne z synów moich odkupuję. 

16. Będzie tedy jako znak na ręce 
twojej, i jako co zawieszonego, dla 
wspomnienia, między oczyma twemi: 
że mocną ręką wywiódł nas Pan z 
Egiptu. 

17. Gdy tedy Pharao wypuścił lud, 
nie wiódł ich Bóg drogą ziemie Phi- 
listyńskiej, która bliska jest, myśląc: 
by snadź nie żałował, gdyby ujrzał, 
ano przeciw jemu walld powstają, i 
nie wrócił się do Egiptu. 

18. Ale obwodził drogą pustyni, 
która jest nad morzem czerwonem: 
a wyszli zbrojno synowie Izraelowi z 
ziemie Egipskiej. 

19. Wziął też Mojżesz kości Józe- 
phowe z sobą, przeto że był poprzy- 
siągł syny Izraelowe, mówiąc: Na- 
wiedzi was Bóg: wynieście ztąd kości 
moje z sobą. Gen. 50,15. 

20. I wyciągnąwszy z Sokoth, po- 
łożyli się obozem w Etham na osta- 
tnich granicach pustyni. 

Num. 14, 21. Nehem. 9, 19. 

21. A Pan szedł przed nimi na 
okazanie drogi, we dnie w słupie 
obłoku, a w nocy w słupie ognistym: 



żeby był wodzem na drodze obojego 

czasu. 1- Cor. 10, 1. 

22. Nigdy nie odchodził słup obłoku 
we dnie, a słup ognisty w nocy przed 
ludem. 

ROZDZIAŁ XIV. 

G-dy Pharao ściga Izraelity, po suszy w morze 
wszedłszy: ze -wszytkimi jezdnymi, i z wozy utonąL 

A Pan mówił do Mojżesza, mówiąc: 

2. Mów synom Izraelowym: Wró- 
ciwszy się, niech się obozem położą 
przeciw Phihahiroth, które jest między 
Magdalem a morzem przeciw Beel- 
sephon: przeciw niemu obóz położycie 
nad morzem. 

3. I rzecze Pharao o syniech I- 
zraelowych: Ściśnieni są w ziemi, za- 
warła je puszcza. 

4. I zatwardzę serce jego, i gonić 
was będzie; i uwielbion będę w Pha- 
raonie, i we wszystkiem wojsku jego: 
a poznają Egiptyanie, żem ja jest 
Pan. I uczynili tak. 

5. I dano znać królowi Egipskiemu, 
że uciekł lud: i odmieniło się serce 
Pharaonowe i sług jego nad ludem, 
i rzekli: Cóżeśmy chcieli uczynić, 
żeśmy puścili Izraela, aby nam nie 
służył? 

6. Zaprzągł tedy wóz, i wszystek 
lud swój wziął z sobą. 

7. I wziął sześć set wozów wy- 
bornych, i cokolwiek w Egipcie wo- 
zów było: i wodze wojska wszyst- 
kiego. 

8. I zatwardził Pan serce Pha- 
raona, króla Egipskiego, i gonił s}Tiy 
Izraelowe; lecz oni wyszli byli w ręce 
wysokiej. 

9. I gdy Egiptyanie następowali w 
tropy idących przed sobą, naleźli ich 
w obozie nad morzem: wszyscy jezdni, 
i wozy Pharaonowe, i wszystko wojsko 
byli w Phihahiroth naprzeciwko Be- 
elsephon. Jos. 24, e. 

10. A gdy się przybliżył Pharao, 
podniósłszy synowie Izraelowi oczy, 
ujrzeli Egiptyany za sobą: i bali się 
bardzo, i wołali do Pana, 

11. I rzekli do Mojżesza: Podobno 
nie było grobów w Egipcie: dlategoś 
nas pobrał, abyśmy pomarli na 
puszczy? cóżeś to chciał uczynić, 
żeś nas wyprowadził z Egiptu? 

12. Aza nie ta jest mowa, któ- 



KSIĘGI H. MOJŻESZOWE. XIV. XV 



71 



rąśmy do ciebie mówili w Egipcie, pogrążeni są w głębią. Rzekli tedy 



mówiąc: Idź precz od nas, abyśmy 
służyli Egiptyanom? daleko bowiem 
lepiej było służyć im, niźli pomrzeć 
na puszczy. 

13. I rzekł Mojżesz do ludu: Nie 
bójcie się! stójcie, a patrzajcie na 
wielkie sprawy Pańskie, które uczyni 
dzisiaj! bo Egipty anów, których teraz 
widzicie, żadną miarą więcej nie 
ujrzycie, aż na wieki. 

14. Pan będzie walczył za was, 
a wy milczeć będziecie, 



15. I rzekł Pan do Mojżesza: Cóż i nawałności. 



Egiptyanie: Uciekajmy przed Izrae- 
lem; Pan bowiem walczy za nimi 
przeciwko nam. 

26. I rzekł Pan do Mojżesza: 
Wyciągnij rękę twą na morze, że się 
wrócą wody na Egiptyany, na w^ozy 
i na jezcbie ich. 

27. A gdy wyciągnął Mojżesz rękę 
przeciw morzu, zwróciło się na pier- 
wszem świtaniu, na pierwsze miejsce: 
a uciekającym Egiptyanom zaskoczyły 
wody, i ogarnął je Pan w pośród 



wołasz do mnie? mów synom Izra- ' 28. I 
elskim, aby ciągnęli. wozy i 



wróciły się wody, i okryły 
jezdne wszystkiego wojska 



16. A ty podnieś laskę twoje, i Pharaonowego, którzy goniąc weszli 



ściągnij rękę twoje na morze, a 
przedziel je: aby szli synowde Izrae- 
lowi środkiem morza po suszy. 

17. A ja zatwardzę serce Egi- 
ptyanów, żeby was gonili: i uwielbion 
będę w Pharaonie, i we wszystkiem 
wojsku jego, i w woziech, i w jezdnych 
jego. 

18. I wiedzieć będą Egiptyanie, 



byli w morze : nawet i jednego z nich 
nie zostało. 

29. A synowie Izraelowi szli przez 
pośrodek suchego morza: a wody im 
były jako miasto muru po prawej i 
lewej stronie. 

30. I wybawił Pan w on dzień 
Izraela z ręki Egiptyanów. 

31. I widzieli Egiptyany martwe 



żem ja jest Pan, gdy będę uwielbion na brzegu morskim, i rękę wielką, 
w Pharaonie, i w woziech także, i w [której użył Pan przeciwko im: i bał 



jezdnych jego. 

19. A ruszywszy się Anioł Boży, 
który szedł przed obozem Izraelskim, 
zaszedł za nie: i z nim pospołu słup 
obłokowy, przodek opuściwszy, pozad, 

20. Stanął między obozem Egipskim 
a między obozem Izraelskim: a był 
obłok ciemny i oświecający noc, tak 
iż jedni do drugich przez całą noc 
przystąpić nie mogli. 

21. A gdy Mojżesz wyciągnął rękę 
na morze, zniósł je Pan wianiem 
wiatru gwałtownego i parzącego całą 
noc, i obrócił w suszą: i rozstąpiła 
się woda. 

22. I weszli synowie Izraelowi przez 
pośrodek suchego morza; bo była 
woda jako mur po prawej i po lewej 
stronie ich. 

23. A Egiptyanie goniąc weszli za 
nimi. i wszystka jazda Pharaonowa. 



się lud Pana, i uwierzyli Panu, i 
Mojżeszowi, słudze jego. 

ROZDZIAŁ XV. 

Podziękowawszy Izraelitowie Panu Bogu śpiewa- 
niem, .przyszli do Marath, gdzie, gdy się wody gorzkie 
obróciły w słodkie, przyszli do Helim. 

Śpiewał tedy Mojżesz i synowie I- 
zraelscy tę pieśń Panu, i rzekli: Śpie- 
wajmy Panu chwalebnie; bowiem 
uwielbiony jest, konia i jeźdźca 
zrzucił w morze. 

2. Moc moja i chwała moja Pan, 
i stał mi się zbawieniem: Ten Bóg 
mój, i wielbić go będę: Bóg ojca 
mego, i wywyższać go będę, 

Psal. 12, 2. Psal. 117, 14. 

3. Pan jako mąż waleczny. Wszech- 
mocny imię jego. 

4. Wozy Pharaonowe, i wojsko jego 
wrzucił w morze: celniejsze książęta 



wozy jego i jezdni przez pośrodek : jego potonęły w Czerwonem morzu, 
morza. Psai. 77, 13. -104, 36. żyd. 11,29. 5. Głębokości okryły je, poszli w 

24. I już była straż zaranna przy- 1 głębią jako kamień. 

szła: alić oto wejrzaw^szy Pan na 6. Prawica twoja. Panie, uwielbiona 
wojsko Egiptyanów przez słup ognia 1 jest w mocy, prawica twoja, Panie, 
i obłoku, pobił wojsko ich: uderzyła nieprzyjaciela. 

25. I powywracał koła wozów, ii 7. A w wielkości chwały twojej 



72 



EXODUS. XV. XVI. 



złożyłeś przeciwnik! twoje: spuściłeś 
gniew twój, Ictóry je pożarł jalco słomę. 

8. A w duchu zapalczywości twojej 
zgromadziły się wody: stanęła woda 
płynąca: skupiły się głębokości w 
pośród morza. 

9. Rzekł nieprzyjaciel: Będę gonił 
i poimam: rozdzielę korzyści, nasyci 
się dusza moja: dol3ędę miecza mego, 
i pobije je ręka moja. 

10. Wionął wiatr twój, i okryło je 
morze: potonęli jako ołów w wodach 
gwałtownych. 

11. Któż podobien tobie między 
mocarzami. Panie? Kto podobny 
tobie ? wielmożny w świątości, straszny 
i chwalebny, czyniący dziwy. 

12. Ściągnąłeś rękę twoje, i pożarła 
je ziemia. 

13. Byłeś wodzem w miłosierdziu 
twojem ludowi, któryś odkupił: i 
niosłeś go w mocy twojej do mie- 
szkania twego świętego. 

14. Ruszyli się narodowie, i roz- 
gniewali się: boleści objęły obywatele 
Philistyńskie. 

15. Tedy się strwożyły książęta 
Edom, mocarze Moab strach zdjął, 
zdrętwieli wszyscy obywatele Chana- 
uejscy. 

16. Niech padnie na nie strach 
i lękanie w wielkości ramienia twego : 
niech się staną nieruchomi jako 
kamień, aż przejdzie lud twój. Panie, 
aż przejdzie lud twój ten, któryś 
otrzymał. 

17. Wprowadzisz go i wsadzisz na 
górze dziedzictwa twego, w najmo- 
cniej szem mieszkaniu twojem, któreś j 
urobił. Panie: świątnica twoja, Panie,] 
którą umocniły ręce twoje. 

18. Pan będzie królował na wieki ! 
i dalej. 

19. Wjechał bowiem konny Pha- 
rao, z wozmi i z jezdnymi swymi w 
morze: i wrócił na nie Pan wody 
morskie: a synowie Izraelowi chodzili 
po suszy przez pośrodek jego. 

20. Wzięła tedy Marya Prorokini, 
siostra Aaronowa, bęben w rękę swoje, i 
i wyszły wszystkie ł)iałegłowy za nią 
z bębny, i z muzyką, 

21. Którym zaczynała mówiąc: 
Śpiewajmy Panu; chwalebnie bowiem | 
uwielbiony jest: konia i jeźdźca jego 
zrzucił w morze. 1 



j 22. A Mojżesz wywiódł Izraela z 
morza Czerwonego, i wyszli w puszczą 
Sur: i szli przez trzy dni po puszczy, 

; a nie naj dowali wody. 

i 23. I przyszli do Mara, i nie mogli 
pić wód z Mara, dlatego że były 
gorzkie : Zkąd i słuszne imię dał 
miejscu, zowiąc je Mara, to jest, 
gorzkość. 

24. I szemrał lud przeciw Moj- 
żeszowi, mówiąc: Cóż będziem pić? , 

25. A on zawołał do Pana, który 
ukazał mu drewno: które gdy włożył 
do wód, odmieniły się w słodkość. 
Tam ustawił mu przykazania i sądy, 
i tam go kusił, ecci.ss, s. 

26. Mówiąc: Jeźli usłuchasz głosu 
Pana, Boga twego, a będziesz przed 
nim dobrze czynił i będziesz po- 
słuszen rozkazaniu jego, i będziesz 
strzegł wszystkich przykazań jego: 
żadnej niemocy, którąm włożył na, 
Egipt, nie przywiodę na cię; jam bo-, 
wiem Pan, lekarz twój. 

27. I przyszli do Elim synowie 
Izraelowi, gdzie było dwanaście 
źródeł wód i siedmdziesiąt palm, i, 
obozem stanęli przy wodzie. Num. 33,9. 

ROZDZIAŁ XVI. 

Gdy synowie Izraelscy o pokarm narzekają, dal im 
Pan dostatek przepiórek i Manny: i rozkazanie o 
zbieraniu j^j i zachowaniu osobno. 

I ruszyli się z Elim, i przyszło wszyst- 
ko mnóstwo synów Izraelowych na 
puszczą Syn, która jest między Elim 
i Synai, piętnastego dnia miesiąca 
wtórego potem, jako wyszli z ziemie 
Egipskiej. 

2. I szemrało wszystko zgroma- 
dzenie synów Izraelowych przeciw 
Mojżeszowi i Aaronowi na puszczy. 

3. I mówili synowie Izraelscy do 
nich: O byśmy byli pomarli od ręki 
Pańskiej w ziemi Egipskiej, gdyśmy 
siedzieli nad garncy mięsa, i jedliśmy 
chleb w sytości: czemuście nas wy- 
wiedli na tę puszczą, abyście wszystko 
mnóstwo głodem pomorzyli? 

4. I rzekł Pan do Mojżesza: oto 
ja spuszczę wam chleb z nieba: nie- 
chaj wychodzi lud. a zbiera, coby 
dosyć było. na każdy dzień: abym go 
doświadczył, jeźliż chodzi w zakonie 
moim, albo nie? 

5. A dnia szóstego niechaj na- 
gotują, coby wnieśli: a niech będzie 



KSIĘGI II. MOJŻESZOWE. XVI. 



73 



tyle dwoje, niż co zbierać zwykli na 
każdy dzień. 

6. I rzekli Mojżesz i Aaron do 
wszystkich synów Izraelowych: W 
wieczór poznacie, że was Pan wypro- 
wadził z ziemie Egipskiej: 

7. A rano ujrzycie chwałę Pańską,; 
usłyszał bowiem szemranie wasze 
przeciw Panu; a my co jesteśmy, 
żeście szemrali przeciwko nam? 

8. I rzekł Mojżesz: W Avieczór da 
wam Pan jeść mięso, a rano chleb 
w sytości: przeto że usłyszał sze- 
mrania wasze, któremiście szemrali 
przeciw jemu; my bowiem co jesteśmy? 
ani przeciwko nam jest szemranie 
wasze, ale przeciwko Panu. 

9. Ezekł też Mojżesz do Aarona: 
Powiedz wszystkiemu zebraniu synów 
Izraelskich: Przystąpcie przed Pana; 
bo słyszał szemranie wasze. 

10. A gdy mówił Aaron do wszyst- 
kiego zgromadzenia s}aiów Izrae- 
lowych, pojrzeli ku puszczy, a oto 
chwała Pańska ukazała się w obłoku. 

11. I rzekł Pan do Mojżesza, 
mówiąc : 

12. Słyszałem szemrania synów 
Izraelowych, mów do nich: W wieczór 
będziecie jeść mięso, a rano nasycicie 
się chlebem, i doznacie, żem ja jest 
Pan, Bóg wasz. Ecci.45,4. 

• 13. Stało się tedy w wieczór, i 
wzleciawszy przepiórki, okryły obóz: 
poranu też rosa leżała około obozu. 

14. A gdy okryła wierzch ziemie, 
ukazało się na puszczy coś drobnego, 
a jakoby w stępie utłuczonego, na 
podobieństwo śronu na ziemi. Num. 11,7. 

15. Co gdy ujrzeli synowie Izra- 
elscy, rzekli jeden do drugiego: 
Manhu? (co znaczy: Cóż to jest?) bo 
nie wiedzieli, co było. Którym rzekł 
Mojżesz: Ten jest chleb, który w^am 
dał Pan ku jedzeniu. 

Psal. 77, 24. "Wyżej 16, 20. Joan. 6,31. l.Cor. 10, 3. 

16. Ta jest mowa, którą przykazał 
Pan: Niech zbiera każdy z niego, ile 
potrzeba ku jedzeniu: gomor na każdą 
głowę, według liczby dusz waszych, 
które mieszkają w namiecie, tak na- 
bierzecie. 

17. I uczynili tak synowie Izrae- 
lowi: i nazbierali jeden więcej, drugi 
mniej. 

18. I mierzyli wedle miary gomor: 



Ani który więcej nazbierał, więcej 
miał: ani który mniej był nagotował, 
nalazł mniej: ale każdy według tego, 
co mógł zjeść, nazbierał. 2. cor. e, 15. 

19. I rzekł Mojżesz do nich: Żaden 
niech nie zostawia z niego do za- 
rania. 

20. Którzy nie posłuchali go, ale 
zostawili niektórzy z nich aż do po- 
ranku: i jęło się zalęgać chrobactwem 
i pogniło. I rozgniewał się przeciw 
im Mojżesz. 

21. I zbierali po ranu każdy, ile 
mogło być dosyć ku jedzeniu: a gdy 
się zagrzało słońce, topniało. 

22. A dnia szóstego zbierali po- 
karmy we dwójnasób, to jest, dwa 
gomor na każdego człowieka. I 
przyszli wszyscy przełożeni pospól- 
stwa, i powiedzieli Mojżeszowi. 

23. Który im rzekł: To jest, co 
mówił Pan: Odpoczjiiienie Szabathu 
jutro jest poświęcone Panu: cokol- 
wiek macie robić, róbcie, a co macie 
warzyć, warzcie: a cokolwiek zostanie, 
schowajcie do jutra. 

24 I uczynili tak, jako Mojżesz 
przykazał, a nie zgniło, ani się w 
nim robak nalazł. 

25. I rzekł Mojżesz: Jedzcie to 
dzisiaj; bo Szabath jest Pański: nie 
najdzie się dziś na polu. 

26. Przez sześć dni zbierajcie, a 
dnia siódmego Szabath jest Pański, 
przeto się nie najdzie. 

27. I przyszedł siódmy dzień: a 
wyszedłszy z ludu, aby zbierali, nie 
naleźli. 

28. I rzekł Pan do Mojżesza: 
Pókiż niechcecie zachować rozkazania 
mego i zakonu mego? 

29. Patrzcie, iż Pan dał wam Sza- 
bath, i przeto w dzień szósty dał 
wam pokarm dwojaki: każdy niech 
mieszka sam u siebie, żaden niech 
nie wychodzi z miejsca swego dnia 
siódmego. 

30. I obchodził Szabath lud dnia 
siódmego. 

31. I nazwał dom Izraelów imię 
jego Man: które było jako nasienie 
koryandru białe, a smak jego, jako 
białego chleba z miodem, 

32. I rzekł Mojżesz: Ta jest mowa, 
którą Pan przykazał: Napełnij gomor 
z niego, a niech chowan będzie na 



74 



EXODUS. XVI— Xviii. 



przyszłe potem rodzaje, aby znali 
chleb, którymem was karmił na 
puszczy, kiedy wyprowadzeni jesteście 
z ziemie Egipskiej. 

33. I rzekł Mojżesz do Aarona: 
Weźmij statek jeden, a nasyp weń 
Man, ile może w się wziąć gomor: i 
połóż przed Panem, ku zachowaniu 
na rodzaje wasze, 

34. Jako przykazał Pan Mojże- 
szowi: i położył go Aaron w przy- 
bytku na zachowanie. 

35. A synowie Izraelowi jedli Man, 
czterdzieści lat, aż weszli do ziemie 
mieszkalnej: tym pokarmem żywieni 
są, aż przyszli do granic ziemie Cha- 
nanejskiej. Nehe.9,13. 

36. A gomor jest dziesiąta część 
Ephy. 

ROZDZIAŁ XVII. 

Gdy lud przeciw Mojżeszowi w Eaphidym szemrał 
o wodę, dał im Pan z skały wodę: A Jozue Amaleka 
poraża, póki na górze Mojżesz ręce ku Panu wznosi. 

Wyciągnąwszy tedy wszystko mnó- 
stwo synów Izraelowych z puszczy Syn 
z stanowiski swemi, Avedług mowy 
Pańskiej, położyli się obozem w Ea- 
phidym, gdzie nie było wody ku piciu 
ludowi. 

2. Który swarząc się z Mojżeszem, 
mówił: Daj nam wody, abychmy pili. 
Którym odpowiedział Mojżesz: Co 
się swarzycie zemną? Przecz kusicie 
Pana? 

3. I pragnął tam lud dla niedosta- 
tku wody i szemrał przeciw Mojże- 
szowi, mówiąc: Czemuś nas wywiódł 
z Egiptu, abyś pomorzył nas, i dzieci 
nasze, i bydło pragnieniem? 

4. I wołał Mojżesz do Pana, mó- 
wiąc: Cóż mam czynić ludowi temu? 
jeszcze maluczko, a ukamionuje mię. 

5. I rzekł Pan do Mojżesza: Idi 
przed ludem a weźmij z sobą z star- 
szych Izraelowych: i laskę, którąś 
uderzył w rzekę, weźmij w rękę twoje 

a idź. Wyżej 14,20. Psal. 77, 15. 

6. Oto ja stanę tam przed tobą na 
skale Horeb: i uderzysz w skałę, a 
wypłynie z niej woda, aby pił lud. 
Uczynił tak Mojżesz przed starszymi 
Izraelowymi. 

7. I nazwał imię miejsca onego, 
kuszenie, dla swaru synÓAv Izrae- 
lowych, a iż kusili Pana, mówiąc: 
Jestli Pan między nami, czyli nie? 



8. I przyszedł Amalek, i walczył 
przeciwko Izraelowi w Raphidym. 

Deut. 23, 17. 

9. I rzekł Mojżesz do Jozuego: 
Wybierz męże, a wyszedłszy walcz 
przeciw Amalekowi: ja jutro stanę 
na wierzchu pagórku, mając laskę 
Bożą w ręce mojej. 

10. Uczynił Józue, jako rzekł 
Mojżesz, i potykał się z Amalekiem. 
Lecz Mojżesz i Aaron i Hur wstąpili 
na wierzch pagórku. 

11. A gdy podnosił Mojżesz ręce, 
przemagał Izrael: a jeźli trochę 
opuścił, przezwyciężał Amalek. 

12. A ręce Mojżeszowe były ciężkie: 
wziąAYSzy tedy kamień, podłożyli 
podeń, na którym usiadł: a Aaron i 
Hur podpierali ręce jego z obudwu 
stron. I stało się, że się jego ręce 
nie spracowały aż do zachodu słońca. 

13. I obrócił w tył Jozue Amaleka 
i lud jego, paszczeką miecza. 

14. I rzekł Pan do Mojżesza: Na- 
pisz to dla pamięci w księgi i podaj 
uszom Jozuego ; bo wygładzę pamiątkę 
Amalekowę pod niebem. 

15. I zbudował Mojżesz ołtarz, 
i nazwał imię jego: Pan podwyższenie 
moje, mówiąc: 

16. Iż ręka stolice Pańskiej, i 
wojna Pańska, będzie przeciw Ama- 
lekowi, od rodzaju do rodzaju. 

ROZDZIAŁ XVIII. 

Jethro, teść Mojżeszów, usłyszawszy sprawy, które 
z nim Pan poczynił, z żoną i z dziećmi jego przyszedł 
do Mojżesza, i poradził mu dobrze o postanowieniu 
sędaków, i innych urzędników. 

I gdy usłyszał Jethro, kapłan Ma- 
dyański, powinny Mojżeszów, wszystko, 
co uczynił Bóg Mojżeszowi i Izrae- 
lowi, ludowi swemu, a iż wywiódł 
Pan Izraela z Egiptu: wyżej 2, 18.-3,1. 

2. Wziął Sephorę, żonę Mojżeszowe, 
którą był odesłał, 

3. I dwu synów jej, z których je- 
dnego zwano Gersam, iż rzekł ojciec: 
Byłem przychodniem av ziemi cudzej. 

Wyżi^j 2, 22. 

4. A drugiego Eliezer: Bóg bowiem, 
prawi, ojca mego pomocnik mój, i 
■syyrwał mię od miecza Pharaonowego. 

5. Przyszedł tedy Jethro, powinny 
Mojżeszów, i synowie jego i żona jego 
na puszczą do Mojżesza, gdzie się 
był obozem położył przy górze Bożej. 



KSIĘGI II. MOJŻESZOWE. XVIII. XIX. 



6. I wskazał do Mojżesza, mówiąc: 
Ja Jethro, powinny twój, idę do 
ciebie, i żona twoja i dwaj synowie 
twoi z nią. 

7. Który wyszedłszy naprzeciwko 
powinnemu swemu, pokłonił się i 
pocałował go: i przywitali się spoinie, 
słowy spokojnemi. A gdy wszedł do 
namiotu, 

8. Rozpowiedział Mojżesz powin- 
nemu swemu wszystko, co był uczynił 
Pan Pliaraonowi i Egiptyanom dla 
Izraela: i wszystkę pracą, która je 
potkała w drodze, a że je Pan był 
wybawił. 

9. I radował się Jethro ze wszyst- 
kich dóbr, które uczynił Pan Izrae- 
lowi, iż go wybawił z ręki Egi- 
ptyanów, 

10. I rzekł: Błogosławiony Pan, 
który was wybawił z ręki Egiptyanów, 
i z ręki Pharaonowej, który wyrwał 
lud swój z ręki Egipskiej. 

11. Terazem doznał, że wielki Pan 
nade wszystkie bogi: przeto że się 
przeciwko nim pyszno obchodzili. 

12. Ofiarował tedy Jethro, powinny 
Mojżeszów, całopalenia i ofiary Bogu: 
i przyszedł Aaron i wszyscy starsi 
Izraelowi, aby chleb z nim jedli przed 
Bogiem. wyżśji,4.— lo.ie. — u,8. 

13. A drugiego dnia siadł Mojżesz, 
aby sądził lud, który stał przy Moj- 
żeszu od poranku aż do wieczora. 

14. Co gdy ujrzał powinny jego, to 
jest, wszystko, co czynił z ludem, 
rzekł: Cóż to jest, co czynisz z tym 
ludem? Czemu sam siedzisz, a wszy- 
stek lud czeka od poranku aż do 
wieczora? 

15. Któremu odpowiedział Moj- 
żesz: Przyszedł lud do mnie pytać 
się wyroku Bożego. 

16. A gdy im spór jaki przypadnie, 
przychodzą do mnie, abym rozsądził 
między nimi, i pokazał przykazanie 
Boże, i prawa jego. 

17. Ale on: Nie dobrą, pry, rzecz 
czynisz. Deut. 1,12. 

18. Głupią pracą psujesz się i ty, 
i lud ten, który z tobą jest: nad twe 
siły jest sprawa, sam jej nie będziesz 
mógł zdołać. 

19. Ale posłuchaj słów moich i 
rady. a będzie Bóg z tobą. Bądź 
ty ludowi w tych rzeczach, które ku 



Bogu należą, abyś odnosił co mówią 
do niego: 

20. I ukazował ludowi ceremonie, 
i porządek służenia, i drogę, którąby 
chodzić mieli, i dzieło, któreby czy- 
nić mieli. 

21. A opatrz ze wszystkiego ludu 
męże potężne, i bogobojne, w któ- 
ry chby była prawda, i którzyby niena- 
widzieli łakomstwa: i postanów z nich 
tysiączniki, i setniki, i pięćdziesiątniki, 
i dziesiątniki, 

22. Którzyby lud sądzili na każdy 
czas: a cokolwiek będzie większego, 
niech odnoszą do ciebie, a sami tylko 
mniejsze rzeczy niechaj sądzą: i 
żebyć lżej było, podzieliwszy ciężar 
między insze. 

23. Jeźli to uczynisz, wypełnisz 
rozkazanie Boskie, i przykazanie jego 
będziesz mógł znosić, i lud ten 
wszystek będzie się wracał z pokojem 
na miejsca swoje. 

24. Co usłyszawszy Mojżesz, uczynił 
wszystko, co mu był podał. 

25. A wybrawszy męże potężne 
ze wszystkiego Izraela, postanowił je 
przełożonymi nad ludem, tysiączniki, 
i setniki, i pięćdziesiątniki i dzie- 
siątniki. 

26. Którzy sądzili lud czasu ka- 
żdego: a cokolwiek było ważniej- 
szego, odnosili do niego, łacniejsze 
tylko sądząc. 

27. I odprawił powinnego swego: 
który wróciwszy się odszedł do ziemie 
swojej. 

ROZDZIAŁ XIX. 

Wspomniawszy Pan dobrodziejstwo wyzwolenia z 
niewoli, przy górze Synai kazał lud poświęcić: aby 
Pan zstąpii mówić do Mojżesza przed pospolitym 
ludem. 

Miesiąca trzeciego wyjścia Izraela 
z ziemie Egipskiej, w tenże dzień 
przyszli na pustynią Synai. Num.11,19. 

2. Bo wyciągnąwszy z Kaphidym i 
przyszedłszy aż do puszczy Synai. 
położyli się obozem na temże miej- 
scu: i tamże rozbił Izrael namioty 
przeciw górze. 

3. A Mojżesz wstąpił do Boga, 
i zawołał go Pan z góry i rzekł: 
To powiesz domowi Jakóbowemu, i 
oznajmisz synom Lzraelowym: Dzie.7, 20. 

4. Wyście sami widzieh, com uczy- 
niła Egiptyanom. i jakom was nosił 
na skrzydłach orłowych, i wziął sobie. 



76 



EXODUS. XIX. XX. 



5. Jeźli słuchać będziecie głosu 
mego, i strzedz umowy mojej, bę- 
dziecie mi własnością ze wszecłi na- 
rodów; albowiem moja jest wszystka 

ziemia. Deut. 29, 2. Psal. 23, 1. 1. Pet. 2, 9. 

6. A wy będziecie mi królestwem 
kapłańskiem i narodem świętym. Te 
s% słowa, które mówić będziesz do 
synów Izraelowych. 

7. Przyszedł Mojżesz, i zezwawszy 
starsze ludu, przełożył im wszystkie 
słowa, które Pan rozkazał. 

8. I odpowiedział wszystek lud po- 
społu: Wszystko, co Pan rzekł, uczy- 
nimy. A. gdy odniósł Mojżesz słowa 
ludu do Pana, 

9. Rzekł mu Pan: Już teraz 
przyjdę do ciebie we mgle obłoku, 
aby mię słyszał lud mówiącego do 
ciebie, a wierzył ci na wieki. Odniósł 
tedy Mojżesz słowa ludu do Pana, 

10. Który mu rzekł: Idź do ludu, 
a poświęć je dzisiaj i jutro, i niech 
wypiorą szaty swoje. 

11. A niech będą gotowi na dzień 
trzeci; trzeciego dnia bowiem znidzie 
Pan przed wszystkim ludem na górę 
Synai. 

12. I zamierzysz granicę ludowi w 
około, i powiesz im: Strzeżcie się, 
abyście nie wstępowali na górę, ani 
się dotykali granic jej: wszelki, ktoby 
się dotknął góry, śmiercią umrze. 

Do żyd. 12, 13. 

13. Ręka się go nie tknie, ale ka- 
mieńmi zabit będzie, albo strzałami 
ustrzelon: bądź bydlę będzie, bądź 
człowiek, nie będzie żył. Gdy trąba 
brzmieć pocznie, tedy niech wstąpią 
na górę. 

14. I zstąpił Mojżesz z góry do 
ludu i poświęcił go. A gdy wyprali 
szaty swe, 

15. Rzekł do nich: Bądźcie gotowi 
na dzień trzeci, a nie przystępujcie 
do żon waszych. 

16. I już był przyszedł trzeci dzień, 
a zaranie zaświtło: alić oto poczęły 
być słyszane gromy, i łyskać się 
błyskaAvice, a obłok bardzo gęsty okry- 
wać górę, a brzmienie trąby im dalej 
tern więcej się rozlegało: i zlękł się 
lud, który był w obozie. 

17. A gdy je wywiódł Mojżesz na 
zabieżenie Bogu z miejsca obozu, 
stanęli pod samą górą. 



18. A wszystka góra Synai kurzyła 
się: przeto iż był Pan zstąpił na nię 
w ogniu, i występował dym z niej 
jako z pieca: a wszystka góra była 
straszliwa. Deut. 4,11. 

19. A głos trąby z lekka się bar- 
dziej rozlegał, i dłużej się rozwłóczył: 
Mojżesz mówił, a Bóg mu odpo- 
wiadał. 

20. I zstąpił Pan na górę Synai 
na sam wierzch góry, i wezwał Moj- 
żesza na wierzch jej. Tam gdy 
wstąpił, 

21. Rzekł do niego: Zstąp a 0- 
świadcz ludowi: by snadź nie chciał 
przestąpić granic, chcąc widzieć Pana, 
i nie zginęło z nich bardzo wielkie 
mnóstwo. 

22. Kapłani też, którzy przystępują 
do Pana, niech się poświęcą, żeby 
ich nie pobił. 

23. I rzekł Mojżesz do Pana: Nie 
będzie mógł lud wstąpić na górę 
Synai; tyś się bowiem oświadczył i 
rozkazał mówiąc: Załóż granice około 
góry, i poświęć ją. 

24. Któremu Pan rzekł: Idź, zstąp: 
a wstąpisz ty i Aaron z tobą: lecz 
kapłani i lud niech nie przestępują 
granic, ani wstępują do Pana, by 
ich snadź nie pobił. 

25. I zstąpił Mojżesz do ludu, i 
wszystko im powiedział. 

ROZDZIAŁ XX. 

Mojżesz dziesięcioro Przykazanie Boże bierze od 
Pana: sposób budowania Ołtarza Panu opisuje. 

I mówił Pan wszystkie te słowa: 

2. Jam jest Pan, Bóg twój, którym 
cię wywiódł z ziemie Egipskiej, z 
domu niewoli. 

3. Nie będziesz miał bogów cu- 
dzych przedemną. 

4. Nie uczynisz sobie ryciny, ani 
żadnego podobieństwa, które jest na 
niebie wzgórę, i które na ziemi nisko, 
ani z tych rzeczy, które są w wo- 
dach pod ziemią. 



Deut. 5, 6. Psal. 80, 11. 



6,7. Lev. 26, 1. 



5. Nie będziesz się im kłaniał, ani 
służył: ja jestem Pan, Bóg twój, mocny, 
zapalczywy, nawiedzający nieprawość 
ojców nad symni, do trzeciego i 
czwartego pokolenia tych, którzy mię 
nienawidzą: Deut. 4, 15. jos.24, u. 

6. I czyniący miłosierdzie na ty- 



KSIĘGI II. MOJŻESZOWE. XX. XXI. 



77 



siące tym, którzy mię miłują i strzegą 
przykazania mego. 

7. Nie będziesz brał imienia Pana, 
Boga twego, na daremno; bo nie 
będzie miał za nieAvinnego Pan tego, 
któryby wziął imię Pana, Boga swego. 



23. Nie będziecie czynić bogów 
srebrnych, ani bogów złotych bę- 
dziecie czynić sobie. njż. 27, s. - 38, ?. 

24 Ołtarz mi z ziemie uczynicie, 
i ofiarować na nim będziecie cało- 
palenia, i zapokojne wasze, owce wasze 



nadaremno. Deut.5, u. Lev. 19, 12. Matth.5,27. i woły: na wszelkiem miejscu, na któ 
Pamiętaj, abyś dzień Sobotni remby była pamiątka imienia mego, 



święcił, 

9. Sześć dni robić będziesz, i bę- 
dziesz czynił wszystlde dzieła twoje 



przyjdę do ciebie, a będęć błogosławił. 
25. A jeźli mi uczynisz ołtarz 
kamienny, nie budujże go z ciosanego 



10. Ale dnia siódmego Szabath kamienia; bo jeźlibyś podniósł nań 
Pana, Boga twego, jest: nie będziesz nóż twój, będzie splugawiony, 



czynił żadnej roboty weń, ty i syn 
twój i córka twoja, sługa twój i słu- 
żebnica twoja, bydlę twoje i gość, 
który jest między bronami twemi. 

Eze. 20, 12. Deut. 5, 13. Niż. 31, 14. Gen. 2, 2. 

11. Przez sześć dni bowiem czynił 
Pan niebo i ziemię i morze, i wszystko, 
co w nich jest, i odpoczął dnia sió- 
dmego : i przetóż błogosławił Pan dnio- 
wi Sobotniemu i poświęcił go. 

12. Czcij ojca twego i matkę twoje, 
abyś był długowieczny na ziemi, którą 
Pan, Bóg twój, da tobie. 

Deut. 5, 16. Matth. 1.5,4. Ephes. 6, 2. 

13. Nie będziesz zabijał. 

14. Nie będziesz cudzołożył. 

15. Nie będziesz kradzieży czynił. 

16. Nie będziesz mówił przeciw bli- 
źniemu twemu świadectwa fałszywego. 

17. Nie będziesz pożądał domu 
bliźniego twego: ani będziesz pra- 
gnął żony jego, nie sługi, nie słu- 
żebnice, nie wołu, nie osła, ani żadnej 
rzeczy, która jego jest. Rzym. 7, 7. — 13, 9. 

18. A wszystek lud widział głosy, 
i błyskania, i brzmienie trąby, i ku- 
rzącą się górę: a przestraszeni i bo- 
jaźnią zdjęci, stanęli zdalecza: 

19. Mówiąc Mojżeszowi: Mów ty 
do nas, i słucliać będziemy: niech 
Pan do nas nie mówi, bychmy snadźiswego, któremu dana była, odprawi 



26. Nie będziesz wstępował po 
stopniach do ołtarza mego, żeby się 
nie odkryła szkaradność twoja. 

ROZDZIAŁ XXI. 

Sądowe prawa o słudze albo służebnicy kupnych, 
o mężobójstwach , o kradziectwach : o tych, którzy 
rodzicom łają, albo je biją, swarzą się, i o wole ro- 
gami bodzącym. 

Xe są sądy, które im przełożysz. 

2. Jeźli kupisz niewolnika He- 
brejczyka, będzieć służył sześć lat: 
siódmego odejdzie wolny darmo. 

3. Z jakąby suknią wszedł, z taką 
niech wyTiidzie: jeźli mając żonę, i 
żona Avespół wynidzie. Deut. 15,12. jer. 34, n. 

4 A jeźliby Pan jego dał mu żonę, 
i urodziłaby syny i córki: niewiasta 
i dzieci jej będą Pana jego, a sam 
wynidzie z odzieniem swojem. 

5. Jeźliby rzekł niewolnik: Miłuję 
Pana mego, i żonę, i dzieci, nie wy- 
nidę wolnym: 

6. Stawi go Pan przed bogi, i 
będzie postawion do drzwi, i podwojów, 
i przekole ucho jego szydłem, i będzie 
mu niewolnikiem na wieki. 

7. Jeźli kto i^rzeda córkę swoje, 
żeby była sługą: nie wynidzie jako 
zwykły wychodzić niewolnice. 

8. Jeźli się nie spodoba oczom pana 



nie pomarli. 

20. I rzekł Mojżesz do ludu: Nie 
bójcie się; bo aby was doświadczył, 
przyszedł Bóg, i aby strach jego był 
w was, i żebyście nie grzeszyli, żyd. 12,18. 

21. I stanął lud z daleka: a Moj- 
żesz przystąpił do mgły, w której był j opatrzy pannie wesele: i szaty, zapła- 



jją: a ludowi obcemu przedać nie 
będzie miał mocy, jeźli ją wzgardzi. 

9. Ale gdzieby ją synowi swemu 
poślubił, wedle obyczaju córek 
uczyni jej. 

10. A jeźli mu drugą weźmie, 



Bóg. Deut. 18, 16. 

22. Rzekł nadto Pan do Mojżesza: 
To powiesz synom Izraelowym: Wy- 
ście widzieli, żem z nieba mówił do 
was. 



ty wstydu nie odmówi. 

11. Jeźli trzech tych rzeczy nie 
uczyni, wynidzie darmo bez pieniędzy. 

12. Kto uderzy człowieka, chcąc 
zabić, niechaj śmiercią umrze. 



EXODUS. XXI. xxn. 



13. Ale ktoby zdradą nie czyhał, 
ale go Bóg podał w ręce jego: na- 
znaczę tobie miejsce, na które ma 

uciec. Lev. 24, 17. Deut. 19, 2. 

14. Jeźliby kto umyślnie zabił 
bliźniego swego, i nasadziwszy się 
zdradą: od ołtarza mego oderwiesz 
go, aby umarł. 

15. Ktoby uderzył ojca swego, albo 
matkę, niech śmiercią umrze. 

16. Ktoby ukradł człowieka a prze- 
dałby go, przekonany w Avystępku, 
niechaj śmiercią umrze. 

17. Ktoby złorzeczył ojcu swemu, 
albo matce, śmiercią niechaj umrze. 

18. Jeźliby się zwadzili mężowie, 
a uderzyłby jeden bUźniego swego 
kamieniem albo pięścią, a onby nie 
umarł, ałeby leżał na łóżku: 

Levi. 20, 9. Pro. 20, 20. 

19. Jeźliby wstał, i chodziłby krom 
domu o lasce swojej: nie winien bę- 
dzie, któryby uderzył: wszakże tak, 
żeby roboty jego, i nakłady na lekarze 

nagrodził. Matth. 15, i. Marc. 7, 10. 

20. Ktoby ubił niewohiika swego, 
albo niewolnicę laską, i umarliby w 
rękach jego: grzechu winien będzie. 

21. Ale jeźli przez jeden dzień albo 
dwa żyw zostanie, nie będzie pod- 
legły karaniu; bo za pieniądze jego 
jest. 

22. Jeźliby się powadzili mężowie, 
a uderzyłby który niewiastę brze- 
mienną, tak żeby poroniła, ale sama 
żywa została: podlęże szkodzie, ileby 
mąż niewiasty zażądał: a rozsądzcy 
osądzą. 

23. Ale gdzieby śmierć na nię za- 
tem przyszła, odda duszę za duszę: 

24. Oko za oko, ząb za ząb, rękę 
za rękę, nogę za nogę: 

Matth. 5, 33. Lev. 24, 20. Deut. 19, 2 J. 

25. Sparzelinę za sparzehnę, ranę 
za ranę, siność za siność. 

26. Jeźliby kto uderzył w oko nie- 
wolnika swego, albo niewolnicę, i 
uczyniłby je jednookie, puści je wolno 
za oko, które wybił. 

27. Jeźliby też wybił ząb niewolni- 
kowi, albo niewolnicy swojej, tymże 
sposobem wolne je wypuści. 

28. Jeźliby wół rogiem ubódł męża 
albo niewiastę, i umarliby, ukamionują 
go: i nie będą jeść mięsa jego, pan 
też wołu nie będzie winien. 



29. Ale jeźliby wół był rogo- 
bodziec od wczorajszego, i dziś trze- 
ciego dnia, i oświadczyli się przed 
panem jego: a onby go nie zawarł, 
i zabiłby męża albo niewiastę: tedy 
i wołu ukamionują, i pana jego za- 
biją. 

30. A jeźliby nagrodę włożono 
nań, da za duszę swoje cokolwiek 
zażądają. 

31. Syna też i córkę jeźli rogiem 
uderzy, takiemuż dekretowi podlęże. 

32. Jeźli się na niewolnika i nie- 
wolnicę rzuci, trzydzieści syklów srebra 
da Panu, a wół ukamionowan będzie. 

33. Jeźliby kto otworzył studnię i 
wykopał, a nie nakryłby jej, a wpadłby 
w nię wół albo osieł: 

34. Pan studnie odda zapłatę 
bydląt, a co zdechło, jego będzie. 

35. Jeźliby wół cudzy zranił wołu 
czyjego, a onby zdeclił: przedadzą 
wołu żywego, i rozdzielą zapłatę: a 
mięso martwego między się podzielą. 

36. Ale jeźli wiedział, że wół był 
rogobodźcą od wczorajszego, i dziś 
trzeciego dnia, a nie strzegł go Pan 
jego: odda wołu za wołu, a mięso 
weźmie całe. 

ROZDZIAŁ XXII. 

o kradziestwie, szkodzie, zastawie, pożyczaniu i o 
zgwałceniu prawa: o gościa, wdowę i sierotę karanie 
i o posłuszeństwie i dziesięcinach. 

Jeźliby kto ukradł wołu, albo owcę, 
i zabił albo przedał: pięć wołów odda 
za jednego wołu, a cztery owce za 
jedne owcę. 2.Kr6i.i2,6. 

2. Jeźliby wyłamując złodziej dom, 
albo podkopując był naleziony, a 
wziąwszy ranę umarłby: ten, kto go 
ranił, nie będzie winien krwie. 

3. Ale jeźliby to po wejściu słońca 
uczynił, mężobójstwo popełnił, i sam 
umrze. Jeźliby nie miał, coby za 
kradzież oddał, sam niech zaprzedan 
będzie : 

4. Jeźli się u niego, co ukradł, 
najdzie żywo, lub wołu, lub osła, lub 
owcę: we dwójnasób wróci. 

5. Jeźli kto uszkodzi pole albo 
winnicę, i puści bydlę swe, aby spasło 
cudze: cokolwiek najlepszego będzie 
miał na polu swem, albo w winnicy, 
według oszacowania szkody nagrodzi. 

6. Jeźliby wyszedłszy ogień natrafił 
ciernie, i zająłby kopy zboża, albo 



KSIĘGI II. MOJŻESZOWE. XXII. XXIII. 



79 



stojące zboże na polu: nagrodzi 
szkodę, kto ogień zapalił. 

7. Jeźli kto zlecił przyjacielowi 
pieniądze, albo statek ku scliowaniu, 
a temuby, który je przyjął, ukra- 
dziono je: jeźli się najduje złodziej, 
dwojako nagrodzi, 



22. Wdowie i sierocie szkodzić nie 
będziecie. 

23. Jeźli je obrazicie, będą wołać 
do mnie, a ja wysłucham wołanie ich: 

24. I rozgniewa się zapalczywość 
moja, i pobiję was mieczem: i będą 
żony wasze wdowami, a synowie wasi 



8. Jeźli nie wiedzą o złodzieju: sierotami. 
pana domu stawią przed bogi, i przy- i 25. Jeźli pieniędzy pożyczysz lu- 
sięże, że nie ściągnął ręki na rzecz dowi memu ubogiemu, który mieszka 
bliźniego swego. ,z tobą: nie będziesz mu przynaglał, 

9. Ku uczynieniu zdrady, tak o jako wycięgacz, ani lichwami uciśniesz. 
wołu, jako i o osła, i o owcę, i o 26. Jeźli w zastawie od bliźniego 



szatę, i cokolwiek szkodę przynieść 
może: obojgu sprawa przytoczy się 
przed bogi: a jeźli oni osądzą, dwo- 
jako nagrodzi bliźniemu swemu. 

10. Jeźli kto zleci bliźniemu swemu 
osła, wołu, owcę i wszelkie bydlę na 
chowanie, a zdechłoby, albo znę- 
dzniało, albo było wzięte od nie- 
przyjaciela, a niktby tego nie widział: 

11. Przysięga będzie w pośrodku, 
że nie ściągnął ręki na rzecz bliźniego 



twego weźmiesz odzienie, przed za- 
chodem słońca wrócisz je. 

27. Albowiem to samo jest, czem 
się odziewa odzienie ciała jego: a 
innego nic nie ma, w czemby spał: 
będzieli wołał do mnie, wysłucham 
go; bom jest miłosierny. 

28. Bogom uwłaczać nie będziesz, 
a przełożonemu nad ludem twoim 
nie będziesz złorzeczył. czie.as, 5. 

29. Dziesięcin twoich i pierwiastek 



swego: i przyjmie Pan przysięgę, a ; twoich oddać nie omieszkasz: pie- 
on nie będzie musiał nagradzać. rworodnego z synów twoich dasz mi. 

Gen. 31, 39. Lev. 22, 8. Ezech. 44, 30. Wyżśj 13, 2. 12. 



12. Ale jeźliby ukradzione było, 
nagrodzi szkodę Panu. 

13. Jeźli od zwierza zajedzione, 
niech odniesie do niego, co zabite 
jest, a nie nagrodzi. 

14. Ktoby u bliźniego swego czego 
z tych rzeczy pożyczył, a znędzniałoby 
albo zdechło, w niebytności pana, 
nagrodzić będzie musiał. 

15. Ale jeźliby pan był na ten 
czas, nie nagrodzi, zwłaszcza jeźli na- 
jęte przyszło za zapłatę pracy jego. 

16. Jeźliby kto zwiódł pannę jeszcze 
niepoślubioną, i spałby z nią: da jej 
wiano, i będzie ją miał za żonę: 

Deut. 22, 29. 

17. Jeźli ojciec panny dać nie bę- 
dzie chciał: odłoży pieniądze, według 
obyczaju' wiana, które panny brać 
zwykły. 

18. Czarownikom żyć nie do- 
puścisz. 

19. Ktoby nierząd płodził z by- 
dlęciem, śmiercią niechaj umrze. 

20. Kto ofiaruje bogom, zabit 
będzie, oprócz samemu Panu. Lev.29,4. 

21. Przychodnia nie zasmucisz, ani 
go uciśniesz; boście i sami przycho- 
dniami byli w ziemi Egipskiej, zach.7, lo. 



30. Z wołów też i z owiec tymże 
sposobem uczynisz: siedm dni niechaj 
będzie przy matce swojej, a dnia ó- 
smego oddasz mi go. njż. 33, 19. 

31. Mężami świętymi mnie bę- 
dziecie: mięsa, któregoby zwierz pie- 
rw^ej skosztował, jeść nie będziecie, 
ale psom wyi-zucicie. 

ROZDZIAŁ XXIII. 

Prawa sędziom opisuje, jako się mają przeciwko 
nieprzyjacielowi, jako na sądzie około darów spra- 
wować: o trzecli iirocz}'stych świętach opisanie, i 
zapłaly tym, którzy Boże Przykazanie poJnią, 

^ie będziesz przyjmował głosu kła- 
mliwego: i nie przyłożysz ręki twojej, 
abyś za niezbożnym miał mówić fał- 
szywe ŚAviadectwo. 

2. Nie pójdziesz za gromadą ku 
źle cz}aiieniu: ani u sądu nie prze- 
staniesz na zdaniu wiela ich, abyś od 
praw^dy odstąpił. 

3. Nad ubogim też nie ulitujesz 
się u sądu. 

4. Jeźli potkasz wołu nieprzyjaciela 
twego, albo osła błądzącego, odwiedź 
go do niego. Deut. 22, 1. 

5. Jeźli ujrzysz osła nienaAvidzącego 
ciebie, a on leży pod brzemieniem: 
nie miniesz, ale podźwigniesz z niem. 



80 



EXODUS, xxiii. 



6. Nie nachylisz się na sąd u- 
bogiego. 

7. Kłamstwa się strzedz będziesz: 
niewinnego i sprawiedliwego nie za- 
bijesz; bo się brzydzę niezbożnym. 

Dan. 13, 53. 

8. Ani darów brać będziesz, które 
i mądre zaślepiają, i wywracają słowa 
sprawiedliwych. 

9. Przychodniowi przykrzyć się nie 
będziesz; wiecie bowiem dusze przy- 
chodniów, gdyżeście i sami przycho- 
dniami byli w ziemi Egipskiej, ceut. le i9. 

10. Sześć lat zasiewać będziesz 
ziemię twoje, i zbierzesz zboże jej. 

Eccl. 20, 32. Gen. 46, 5. 

11. Ale siódmego roku zaniechasz 
jej i dasz jej odpoczynąć, aby jedli 
ubodzy ludu twego: a cokolwiek 
zbędzie, niechaj jedzą zwierzęta polne. 
Tak uczynisz w winnicy i w oliwnicy 
twojej. 

12. Sześć dni robić będziesz: sió- 
dmego dnia przestaniesz, aby odpoczął 
wół i osieł twój, i ochłodził się syn 
niewolnice twojej i przychodzień. 

13. Wszystko, com wam powie- 
dział, chowajcie. A przez imię cu- 
dzych bogów nie będziecie przysięgać, 
ani będzie słyszane z ust waszych. 

14. Trzykroć na każdy rok święta 
mi obchodzić będziecie. 

15. Święta przaśników strzedz bę- 
dziesz, siedm dni jeść będziesz prza- 
śniki, jakom ci rozkazał, czasu miesiąca 
Nowych, kiedyś wyszedł z Egiptu: 
nie ukażesz się przed oczyma memi 
próżen. "Wyżśj 13, 3. Niż. 35, 22. 

16. A święto żniwa, pierwiastek 
prace twojej, cośkolwiek siał na roli: 
Święto też na schodzie roku, gdy 
zbierzesz wszystkie zboża twe z pola. 

17. Trzykroć do roku ukaże się 
wszelki mężczyzna twój przed Panem, 
Bogiem twoim. 

18. Nie będziesz ofiarował przy 
kwasie krwie ofiary mojej, ani zostanie 
tłustość święta mego aż do zarania. 

19. Pierwociny zbóż . ziemie twojej 
przyniesiesz do domu Pana, Boga 
twego. Nie będziesz warzył koźlęcia 
w mleku matki jego. wyżśj 12, 1. 

20. Oto ja poślę Anioła mego, 
któryby szedł przed tobą i strzegł 
na drodze, i wyprowadził cię na 
miejsce, którem nagotowal Niżśj34,25. 



21. Szanuj go, i słuchaj głosu jego, 
ani go lekce poważaj; boć nie od- 
puści, kiedy zgrzeszysz, i jest imię 
moje w nim. Deut. 14,12. niż. 34,26. 

22. A jeźli usłuchasz głosu jego, a 
uczynisz wszystko, co mówię: nie- 
przyjacielem będę nieprzyjaciołom 
twoim, i utrapię, którzy cię trapią. 

Dout. 7, 11. 

23. I pójdzie Anioł mój przed 
tobą, i Avprowadzi cię do Amor- 
rejczyka, i Hetejczyka, i Pherezejczyka, 
i Chananejczyka, i Hewejczyka, i Je- 
buzejczyka, które ja zetrę. 

Niż. 33, 2. Jos. 24, 11. Deut. 7, 22. 

24. Nie pokłonisz się bogom ich, 
ani im służyć będziesz: nie będziesz 
czynił to, co oni czynią: ale je po- 
psujesz, i połamiesz bałwany ich. 

25. A służyć będziecie Panu, Bogu 
waszemu: abym błogosławił chlebom 
twoim i wodom, a odjął niemoc z 
pośrodku ciebie. 

26. Nie będzie nierodzajna ani 
niepłodna av ziemi twojej, liczbę dni 
twoich wypełnię. 

27. Strach mój puszczę na uprze- 
dzenie twoje, i pobiję wszystek lud, 
do którego wnidziesz: i wszystkich 
nieprzyjaciół twoich przed tobą tył 

obrócę. Deut. 7, 21. 

28. Puściwszy pierwej sierszenie 
przed tobą, które wypędzą Hewej- 
czyka, i Chananejczyka, i Hetejczyka, 
pierwej niźli wnidziesz. 

29. Nie Avyrzucę ich przed obliczem 
twojem za jeden rok, aby się ziemia 
\f pustynią nie obróciła, i nie na- 
mnożyło się na cię bestyi. 

30. Pomału je wypędzę z oczu 
twych, aż się rozmnożysz, i posię- 
dziesz ziemię. 

31. A granice twoje położę od 
morza Czerwonego aż do morza Pa- 
lestyńskiego, a od puszczy aż do rzeki : 
podam w ręce wasze obywatele zie- 
mie i wyrzucę je od oczu waszych. 

32. Nie postanowisz z nimi przy- 
mierza, ani z bogami ich. 

Deut 7,2. Niż. 34, 15. 

33. Niechaj nie mieszkają w ziemi 
twojej, by cię snadź nie przyprawili 
o grzech przeciwko mnie, jeźlibyś 
służył bogom ich, co tobie pewnie 
będzie ku zgorszeniu. 



KSIĘGI II. MOJŻESZOWE. XXIV. XXV. 



81 



ROZDZIAŁ XXIV. 

Uczyniwszy Panu Bogu ofiary, i pokropiwszy lud 
kr\vi;j, przymierza: Mojżesz sam na górę wstąpił, gdzie 
z Panem czterdzieści dni mieszkał. 

3Iojżeszowi też rzekł: Wstąp do Pana 
ty, i Aaron, Nadab i Abiu, i siedm- 
dziesiąt starszych z Izraela, i po- 
kłonicie się zdaleka. 

2. A sani Mojżesz wstąpi do Pana, 
a oni nie przybliżą się: ani lud nie 
wstąpi z nim. 

3. Przyszedł tedy Mojżesz, i po- 
wiedział ludowi wszystkie słowa 
Pańskie, i sądy. I odpowiedział 
wszystek lud jednym głosem: Wszyst- 
kie słowa Pańskie, które mówił, 
uczynimy. 

4. I napisał Mojżesz wszystkie 
słowa Pańskie: a rano wystawszy, 
zbudował ołtarz przy samej górze, i 
dwanaście tytułów, według dwanaście 
pokoleń Izraelowych. 

5. I posłał młodzieńce z sjniów 
Izraelowych, i ofiarowali całopalenia, 
i ofiarowali ofiary zapokojne Panu, 
cielce. 

6. Wziął tedy Mojżesz połowicę 
krwie, i wlał w czaszę: a drugą po- 
łowicę wylał na ołtarz. 

7. I wziąwszy księgi przymierza, 
czytał, a lud słuchał: którzy rzekli: 
Wszystko, co rzekł Pan, uczynimy i 
będziemy posłuszni. 

8. A on wziętą krwią pokropił lud, 
i rzekł: Ta jest krew przymierza, 
które Pan postanowił z wami, na 
wszystkie te słowa. 

9. I wstąpili Mojżesz i Aaron, 
Nadab i Abiu, i siedmdziesiąt z star- 
szych Izraelowych. do żyd. 9, 20. 

10. I ujrzeli Boga Izraelowego: a 
pod nogami jego jako robota ka- 
mienia Szafirowego, a jako niebo, 
gdy pogodne jest. 

11. Ani ściągnął reki swej na te, 
którzy daleko odstąpili z sjtiów 



Izraelowych, i widzieli Boga, i jedli j uczynicie ją tak: 



14. Rzekł do starszych: Pocze- 
kajcie tu, aż się wrócimy do was. 
Macie Aarona i Hur z sobą, jeźli 
się jaka sprawa otworzy, odniesiecie 
do nich. 

15. A gdy wstąpił Mojżesz, okrył 
obłok górę. 

16. I mieszkała chwała Pańska na 
Synai, zakrywszy ją obłokiem przez 
sześć dni: a siódmego dnia zawołał 
go z pośrodku mgły. 

17. A pozór chwały Pańskiej był 
jako ogień pałający na wierzchu góry, 
przed oczyma synów Izraelowych. 

18. I wszedłszy Mojżesz w po- 
środek mgły wstąpił na górę, i był 
tam czterdzieści dni i czterdzieści 
nocy. 

ROZDZIAŁ XXV. 

Eozkazano dać Pierwiastki, i ofiarować Panu na 
sprawienie Przybytku, Archy, StoJu, Lichtarza, i 
sprzętów ich. 

I rzekł Pan do Mojżesza, mówiąc: 

2. Mów synom Izraelowym, aby 
mi wzięli pierwiastki: od każdego 
człowieka, który ofiaruje dobrowolnie, 
weźmiecie je. Niż. 3.3, 5. 

3. A to jest, co brać macie, złoto 
i srebro i miedź, 

4. Hiacjiit, i szarłat, i karmazyn 
dwakroć farbowany, i bisior, i sierć 
kozią, 

.5. I skóry baranie czerwono farbo- 
wane, i skóry fiołkowe, i drzewo 
Setym: 

6. Oliwę do przyprawienia światła, 
wonne rzeczy na maść, i kadzenia 
dobrej woni: 

7. Kamienie Onychiny, i drogie ka- 
mienie na ozdobienie Ephod i Racyo- 
nała. 

-"8. I uczynią mi Swiątnicę, i będę 
mieszkał w pośrodku ich: 

9. Wedle wszystkiego podobną 
przybytku, który ukażę tobie, i wszyst- 
kiego naczynia ku służbie jego: a 

Do żyd. 9, 2. 



1 pili. 

12. I rzekł Pan do Mojżesza: 
Wstąp do mnie na górę i bądź tam: 
dam ci tablice kamienne, i zakon i 
przykazanie, którem napisał, abyś je 
nauczył. 



10. Skrzynię z drzewa Setym spójcie, 
której długość niech ma półtrzecia 
łokcia, szerokość j^ółtora, wysokość 
także półtora. 

11. I pozłocisz ją złotem co naj- 
czystszem, wewnątrz i zwierzchu: i 



13. Wstali Mojżesz i Jozue, sługa , uczynisz na niej koronę złota wkoło, 



jego; 
Bożą, 



wstępując Mojżesz na górę 



12. I cztery kolca złote, które 
przyprawisz do czterech węgłów 

6 



82 



EXODUS. XXV. XXVI. 



skrzynie: dwa kolca niech będą na 
jednym boku, a dwa na drugim, 

13. Uczynisz też drążki z drzewa 
Setym, i powleczesz je złotem. 

14. I przewleczesz je przez kolca, 
które są na bokach skrzynie, aby ją 
na nich noszono: 

15. Które zawsze będą w kolcach, 
a nigdy z nich wyjęte nie będą. 

16. I włożysz do skrzynie świa- 
dectwo, które dam tobie. 

17. Uczynisz i ubłagalnią ze złota 
najczystszego : półtrzecia łokcia będzie 
miała długość jej, a półtora łokcia 
szerokość. 

18. Dwa też Cherubiny złote i 
bite uczynisz, po obu stron wyrocznice. 

19. Cherub jeden niech będzie na 
jednym boku, a drugi na drugim. 

20. Obadwa boki ubłagalnie nie- 
chaj zakrywają rozciągając skrzydła, 1 
a zakrywając ubłagalnią: i niechaj 
jeden na drugiego patrzy, obróciwszy 
twarzy na ubłagalnią, którą ma być 
nakryta skrzynia, 

21. Do której włożysz świadectwo, 
które dam tobie. 

22. Ztamtąd będę przykazował, i 
będę mówił do ciebie nad ubłagal- 
nią, i z pośrodku dwu Cherubów, 
którzy będą na skrzyni świadectwa, 
wszystko, co rozkażę przez cię synom 
Izraelowym. 

23. Uczynisz też i stół z drzewa 
Setym, mający dwa łokcie wzdłuż, 
a łokieć wszerz, a na zwyż półtora 
łokcia. 

24. I pozłocisz go złotem naj- 
czystszem: i uczynisz mu listwę złotą 
wkoło, 

25. A na listwie koronę miejscami 
gładką, na cztery palce wysoką, a na 
niej drugą koronę złociuchną. 

26. Zgotujesz też cztery kolca 
złote, i przyprawisz je do czterech 
węgłów, tegoż stołu każdej nogi. 

27. Pod koroną będą kolca złote, 
aby drążki przez nie przewłoczono, a 
możono stół nosić. 

28. Same też drążki uczynisz z 
drzewa Setym, i powleczesz złotem 
dla noszenia stołu, 

29. Sprawisz też miski i czasze, 
kadzidlnice i kubki, w których mają 
być ofiarowane mokre ofiary, ze złota 
najczystszego. 



30. I będziesz kładł na stół chleby 
pokładne przed obliczem mojem 
zawsze. 

31. Uczynisz też lichtarz ukowany 
ze złota najczystszego, słupiec jego i 
pióra, czaszki i gałki, i lilie z niego 
pochodzące. 

32. Sześć piór wynidzie z boków, 
trzy z boku jednego, a trzy z dru- 
giego. 

33. Trzy czaszki jakoby na kształt 
orzecha na każdem piórze, i gałka 
wespół i lilia: i także trzy czaszki 
na kształt orzecha na piórze drugiem, 
i gałka wespół i lilia: ta będzie ro- 
bota sześci piór, które mają wywie- 
dzione być z słupca. 

34. Ale na samym lichtarzu będą 
cztery czaszki na kształt orzecha, 
gałki też u każdej i lilie. 

35. Gałki pod dwiema piórami na 
trzech miejscach, których wespół 
sześć będzie, wychodzących z słupca 
jednego. 

36. A tak i gałki i pióra z niego, 
będą wszystkie ukowane ze złota 
najczystszego. 

37. Uczynisz też siedm lamp, a 
postawisz je na lichtarzu, aby świeciły 
naprzeciwko. 

38. Nożyczki też, i w czem ustrzy- 
żki będą gaszone, niech będą ze 
złota najczystszego. 

39. Wszystka waga lichtarza ze 
wszystkiem nacz}Tiiem jego, będzie 
miała talent złota najczystszego. 

40. Patrzaj a uczyń na kształt, 
któryć na górze ukazany jest. 

Do Żyd. 8, 5. Dzie. 7, 44. 

ROZDZIAŁ XXVI. 

Kształt i wizerunek budowania Przybytku, Zasłony, 
Archy, Ubłagalnice, StoJu, Lichtarza, i inszych rzeczy. 

Przybytek zasię tak ucz}aiisz: Dzie- 
sięć opon z bisioru kręconego, i z 
hiacyntu, i szarłatu, i z karmazynu 
dwakroć farbowanego, z odmiennych 
maści, robotą haftarską uczynisz. 

2. Dłuż opony jednej będzie miała 
ośm i dwadzieścia łokci, szerz na 
cztery łokcie będzie: pod jedną miarą 
uczynione będą wszystkie opony. 

3. Pięć opon będą spinane, jedna 
z drugą, i drugie pięć także złączone 
będą. 

4. Petliczki z hiacyntu po bokach 



KSIĘGI II. MOJŻESZOWE. XXVI. 



83 



i po AYierzchach opon uczynisz, aby 
się mogły jedna z drugą spinać. 

5. Pięćdzies;iąt pętlic opona będzie 
miała po obu stronach, tak przypra- 
wionych, aby pętlica przeciw pętlicy 
przyszła, a jedna mogła się spiąć z 
drugą. 

6. Uczynisz też pięćdziesiąt kółek 
złotych, któremi opon zasłony spięte 
być mają, żeby przybytek był 
jeden. 

7. Uczynisz też dek włosianych 
jedenaście dla okrywania przykrycia 
przybytku. 

8. Długość deki jednej będzie miała 
trzydzieści łokci, a szerokość cztery: 
równa miara będzie wszystkich dek. 

9. Z których pięć zepniesz osobno, 
a sześć złączysz jedne z drugą: tak 
żebyś szóstą dekę na czele przy- 
krycia we dwoje złożył. 

10. Poczynisz też pięćdziesiąt pętlic 
na kraju deki jednej, aby się mogła 
z drugą spinać: i pięćdziesiąt pętlic 
na kraju drugiej deki, aby się z 
drugą złączyła. 

11. Ktemu uczynisz pięćdziesiąt 
haftek miedzianych, któremiby pętlice 
były zapinane: aby jedno ze wszyst- 
kich przykrycie było. 

12. A co zbywać będzie z dek, 
które się na przykrycie gotują, to 
jest, jedna deka, która zbywa: po- 
łowicą jej zakryjesz tył przybytku. 

13. A po jednej stronie łokieć 
będzie wisiał, a drugi po drugiej, 
który zbywa w długości dek, okry- 
wając obadwa boki przybytku. 

14. Uczynisz też przykrycie drugie 
na wierzch z skór baranich czerwono 
farbowanych: a- nadto jeszcze inne 
przykrycie z skór fiołkowej farby. 

15. Naczynisz też deszczek sto- 
jących przybytku z drzewa Setym. 

16. Z których każda dziesięć łokci 
będzie mieć na dłużą a na szerzą 
półtora. 

17. Na bokach deszczki dwoje fugo- 
wanie będzie, któremi deszczka jedna 
z drugą się spoi: i tym sposobem 
wszystkie deszczki będą zgotowane. 

18. Z których dwadzieścia będą 
na południowym boku, który patrzy 
na wiatr południowy. 

19. Którym czterdzieści podstaw- 
ków srebrnych ulejesz, aby po dwu 



podstawku pod każdą deszczka na 
dwu węgłach było podłożono. 

20. Ńa drugim też boku przybytku, 
który patrzy na północy, dwadzieścia 
deszczek będzie. 

21. Mający czterdzieści podstaw- 
ków, srebrnych: dwa podstawki pod 
każdą deszczka będą podłożone. 

22. A na zachodnią stronę przy- 
bytku uczynisz sześć deszczek: 

23. I zasię inne dwie, które na wę- 
głach niech będą postawione na zadzie 
przybytku. 

24. I będą spojone od dołu aż 
do wierzchu, a wszystkie jedna fuga 
będzie trzymała. Dwiema też de- 
szczkom, które na węgłach postawione 
być mają, takież spojenie zostawione 
będzie. 

25. A będzie pospołu ośm deszczek, 
a podstawków ich srebrnych sze- 
snaście, dwa podstawki na jedne 
deszczkę licząc. 

26. tJczynisz i drążki z drzewa 
Setym: pięć na zatrzymanie deszczek 
po jednem boku przybytku, 

27. A pięć drugich po innym, i 
tyle drugich na stronę zachodnią: 

28. Które będą przewleczone przez 
pośrodek deszczek od końca do 
końca. 

29. Same też deszczki pozłocisz, a 
ulejesz na nie kolca złote, przez któ- 
reby drążki spojone deszczki trzy- 
mały: które okryjesz blachami złotemi. 

30. I wystawisz przybytek tym 
kształtem, któryć na górze uka- 
zano. 

31. Uczynisz i zasłonę z hiacyntu, 
i szarłatu, i z karmazynu dwakroć 
farbowanego, i z bisioru kręconego, 
robotą haftarską, i piękną odmianą 
utkaną: wyż. 24, lo. 

32. Którą zawiesisz przed czterma 
słupami z drzewa Setym, które acz 
same pozłocone będą, i mieć będą 
kapitelia złote, ale podstawki srebrne. 

33. A zawleczona będzie zasłona 
przez kolca, za którą postawisz 
skrzynię świadectwa, która między 
świątnicą i świątnicami świątnice 
dzielić będzie. 

34. Położysz i ubłagalnią na skrzyni 
świadectwa w świętem świętych: 

35. 1 stół przed zasłoną: a prze- 
ciwko stołowi lichtarz na boku przy- 

6* 



84 



EXODUS. XXVI— XXVIII. 



bytku południowym; stół bowiem 
będzie stał na stronie północnej. 

36. Uczynisz i tendę we drzwiacli 
przybytku z liiacyntu modrego, i 
szarłatu, i karmazynu dwakroć farbo- 
wanego, i bisioru kręconego robotą 
haftarską. 

37. I pięć słupów pozłocisz z drzewa 
Setym, przed którymi rozciągniona 
będzie tenda: których kapitella będą 
złote, a podstawki miedziane. 

ROZDZIAŁ XXVII. 

Rozkazują czynić Ołtarz i sień Przybytkowę : słupy 
i olej do kagańców. 

Uczynisz i ołtarz z drzewa Setym, 
który będzie miał pięć łokci w dłuż, 
a także wiele w szerz, to jest, kwa- 
dratowy, a trzy łokcie wzwyż. Niż.38,6. 

2. Rogi zaś na czterech węgłach 
z niego wjaiidą: i okrjjesz go miedzią. 

3. I naczynisz ku potrzebom jego, 
kotłów dla zsypowania popiołu, i 
kleszcze, i widełki, i naczynia do 
brania w się ognia: wszystkie naczy- 
nia z miedzi poczynisz. 

4. Kratkę też na kształt sieci 
miedzianą, u której na czterech ro- 
gach będą cztery kółka miedziane, 

5. Które włożysz pod ognisko oł- 
tarza, i będzie kratka aż do pół 
ołtarza. 

6. Uczynisz też dwa drążki do 
ołtarza z drzewa Setym, które opra- 
wisz blachami miedzianemi. 

7. I przewleczesz przez kolca, i 
będą z obu stron ołtarza do noszenia. 

8. Nie zupełny, ale czczy i pró- 
żny wewnątrz uczynisz go, jakoć na 
górze pokazano. wyżśj 20,34. 

9. Uczynisz i sień przybytku, w 
której po stronie południowej przeciw 
południu będą opony z bisioru krę- 
conego: sto łokci jedna strona będzie 
mieć na dłużą. 

10. A słupów dwadzieścia z także 
wielą podstawków miedzianych, które 
będę miały kapitella z rzezaniem 
swojem srebrne. 

11. Tymże też sposobem na pół- 
nocnej stronie w dłuż będą opony 
na sto łokci, słupów dwadzieścia, i 
podstawków miedzianych pod taż 
liczbą, a kapitella słupów z rzezaniem 
swojem srebrne. 

12. A w szerokości sieni, która 



patrzy na zachód, będą opony na 
pięćdziesiąt łokci, a słupów dziesięć, 
i jDodstawków ich także wiele. 

13. W tejże też szerokości sieni, 
która patrzy na wschód słońca, 
pięćdziesiąt łokci będzie, 

14. W których piętnaście łokci 
opony, jednej stronie naznaczone 
będą, i trzy słupy i także wiele pod- 
stawków. 

15. A na drugiej stronie będą 
opony mające piętnaście łokci, słupy 
trzy i także wiele podstawków. 

16. A w wejściu do sieni sprawią 
opony na dwudziestu łokci z hia- 
cyntu, i z szarłatu, i z karmazynu 
dwakroć farbowanego, i bisioru krę- 
conego, robotą haftarską: słupy cztery 
będzie miała, z także wielą pod- 
stawków. 

17. Wszystkie słupy sieni wkoło 
będą powleczone śrebrnemi blachami 
z kapitellami śrebrnemi i z podstaw- 
kami miedzianemi. 

18. Wzdłuż zastąpi sień sto łokci, 
w szerz pięćdziesiąt, wzwyż na piąci 
łokci będzie: a będzie z bisioru krę- 
conego, i będzie miała podstawki 
miedziane. 

19. Wszystko naczynie przybytku 
ku wszelakim potrzebom i obrzędom, 
tak kołki jego, jako i sieni z miedzi 
poczynisz. 

20. Przykaż synom Izraelowym, 
aby przynieśli do ciebie oliwy z oli- 
wnego drzewa co najczystszej, w stępie 
tłuczonej: aby gorzała lampa zawsze, 

21. W przybytku świadectwa, przed 
zasłoną, która jest zawieszona przed 
świadectwem. A będą ją stawiać 
Aaron i synowie jego. aby aż do po- 
ranku świeciła przed Panem, wieczna 
będzie służba przez sukcessye ich od 
synów Izraelowych. 

ROZDZIAŁ XXVIII. 

Odzienie Biskupie Aaronowe, i synów jego opisuje. 

Przyłącz też do siebie Aarona, brata 
twego, z synami jego, z pośrodku sy- 
nów Izraelowych, aby mi urząd ka- 
płański sprawowali: Aaron, Nadab i 
Abiu, Eleazar i Ithamar. 

2. I sprawisz szaty święte Aaro- 
nowi, bratu twemu, ku czci i ozdobie. 

3. I będziesz mówił wszystkim mą- 



KSIĘGI II. MOJŻESZOWE. XXVIII. 



85 



drego serca, którem napełnił ducliem 
umiejętności, aby uczynili szaty Aa- 
ronowi, w którychby mi poświęcony 
służył. 

4. A szaty, które poczynią, te bę- 
dą: Racyonał i Naramiennik, szatę i 
koszulę wazką, czapkę i pas. Uczynią 
święte szaty Aaronowi, bratu twemu, 
i synom jego, aby mi kapłański urząd 
sprawowali. niż. v. 39. 

5. I nabiorą złota, i hiacyntu, i 
szarłatu, i karmazjam dwakroć farbo- 
wanego, i bisioru. 

6. Ale Naramiennik uczynią ze 
złota i hiacyntu, i szarłatu, i karma- 
zynu dwakroć farbowanego, i bisioru 
kręconego robotą haftarską. 

7. Dwa kraje będzie miał złączone 
na obudwu bokach końców, żeby się 
w jedno zeszły. 

8. Samo też tkanie i wszystka 
rozmaitość roboty będzie ze złota, i 
z hiacyntu, i szarłatu, i karmazynu 
dwakroć farbowanego, i bisioru krę- 
conego. 

9. I weźmiesz dwa kamienie Ony- 
chiny i wyryjesz na nich imiona sy- 
nów Izraelowych. 

10. Sześć imion na jednym ka- 
mieniu, a sześć drugich na drugim 
według porządku narodzenia ich. 

11. Robotą sznicera i rzężących 
kamienie drogie, wyryjesz je imiony 
synów Izraelowych i osadzisz je we 
złote osadzenia. 

12. I położysz na obu bokach Na- 
ramiennika pamiątkę synów Izraelo- 
wych. I będzie nosił Aaron imiona 
ich przed Panem na obu ramionach, 
dla wspominania. 

13. Uczynisz też i haczki ze złota, 

14. I dwa łańcuszki z najczyst- 
szego złota wespółek się dzierżące, 
które założysz na haczki. 

15. Racyonał też sądu urobisz haf- 
tarską robotą, według tkania Nara- 
miennika, ze złota, z hiacyntu, i szar- 
łatu, i karmazynu dwakroć farbo- 
wanego i bisioru kręconego. 

16. Czworogranisty będzie i dwoisty: 
miarę piędzi będzie miał, tak wzdłuż 
jako w szerz. 

17. I nasadzisz weń cztery rzędy 
kamienia. W pierwszym rzędzie bę- 
dzie kamień Sardjiis i Topazyus i 
Smaragd. 



18. "We wtórym Karbunkulus, Sa- 
phir i Jaspis. 

19. W trzecim Liguryus, Achates 
i Amethist. 

20. W czwartym Chrysolit, Ony- 
chin i Berył: będą osadzone we złoto 
Av rzędziech swoich. 

21. I będą miały imiona synów 
Izraelowych: dwanaście imion będą 
wyrzezane, każdy kamień imieniem 
każdego, przez dwanaście pokolenia. 

22. Uczynisz w Racyonale łań- 
cuszki, jeden drugiego się dzierżący, 
ze złota najczystszego: 

23. I dwa pierścienie złote, które 
przyprawisz przy obu końcach Ra- 
cyonału : 

24. A łańcuchy złote złączysz 
pierścieniami, które są na krajach 
jego: 

25. A samych łańcuchów końce 
dwiema haczkami spoisz, na obudwu 
bokach Naramiennika, który jest 
przeciwko Racyonałowi. 

26. Uczynisz i dwa pierścienie 
złote, które przyprawisz na końcach 
Racyonału, na krajach, które są 
przeciwko Naramiennikowi i ku ty- 
łowi jego się mają. 

27. K temu i drugie dwa pier- 
ścienie złote, które mają być poło- 
żone na obu bokach Naramiennika 
nadół, który patrzy przeciw spojeniu 
dolnemu, aby się mógł przystósoAvać 
z Naramiennikiem, 

28. I spiął się Racyonał pierście- 
niami swemi z pierścieniami Nara- 
miennika sznurem hiacyntowym, iżeby 
trwało spojenie pięknie urobione: a 
Racyonał i Naramiennik od siebie 
nie mogły być odłączone. 

29. I będzie nosił Aaron imiona 
synów Izraelowych w Racyonale sądu 
na piersiach swoich, gdy będzie 
wchodził do świątnice na pamiątkę 
przed Panem na wieki. niż. v. 30. 

30. A położysz na Racyonale sądu. 
Naukę i Prawdę, które będą na pier- 
siach Aaronowych, gdy wnidzie przed 
Pana: i poniesie sąd synów Izraelo- 
wych na piersiach swoich przed o- 
bliczem Pańskiem zawżdy. 

31. Uczynisz też szatę Naramien- 
nika wszystkę z hiacyntu, 

32. U której we środku na wierz- 
chu będzie kaplerzyk, a brama około 



86 



EXODUS. XXVIII. XXIX. 



niego tkana, jako bywa na krajach 
szat, aby się łacno nie zdarł. 

33. A u dołu przy nogach tejże 
szaty wokoło uczynisz jako malogra- 
naty z hiacyntu, i szarłatu, i z karma- 
zynu dwakroć farbowanego, przepla- 
tając w pośrodku dzwonki wkoło, 

34. Tak żeby dzwoneczek był złoty 
a malogranat: i zasię drugi dzwone- 
czek złoty i malogranat. 

35. A w tę szatę będzie się obłóczył 
Aaron w odprawowaniu służby, żeby 
słyszano dźwięk, kiedy wchodzi i wy- 
chodzi z świątnice przed obliczeni 
Pańskiem, i nie umarł. ecci.45,h. 

36. Uczynisz też blachę ze złota 
najczystszego, na której wyryjesz 
robotą sznicerską Święte Panu. 

37. I przy wiążesz ją sznurem z hia- 
cyntu, i będzie na czapce, 

38. Nad czołem najwyższego ka- 
płana: i poniesie Aaron nieprawość 
tych rzeczy, które ofiarowali, i po- 
święcili synowie Izraelowi we wszyst- 
kich darach i upominkach swoich. 
A blacha będzie zawżdy na czole 
jego, aby im był miłościw Pan. 

39. I zcieśnisz szatę bisiorem, i 
uczynisz czapkę z bisioru, i pas robotą 
haftarską. 

40. Ale synom Aaronowym szaty 
lniane poczynisz, i pasy, i czapki, ku 
czci i ku ozdobie. 

41. I ubierzesz w to wszystko Aaro- 
na brata twego, i syny jego z nim. 
I wszystkich ręce poświęcisz i świę- 
tymi je uczynisz, aby mi kapłański 
urząd sprawowali. 

42. Poczynisz też im ubrania hiiane, 
aby zakryli ciało sromoty swej, od 
biódr aż do udów. 

43. A będą ich używać Aaron i 
synowie jego, kiedy wchodzić będą 
do przybytku świadectwa, albo gdy 
przystępują do ołtarza, aby służyli 
w świątnicy, żeby winni gi*zechu nie 
umarli. Prawo wieczne będzie Aaro- 
nowi i nasieniu jego po nim. 

ROZDZIAŁ XXIX. 

Jakie poświącanie byJo Kapłanów: sposób ofiaro- 
wania za nie: kto pożywał takowych ofiar: i o dwu 
barankach rocznych, które na każdy dzień miano 
ofiarować. 

Ale i to uczynisz, żeby mi byli na ka- 
płaństwo poświęceni. Weźmij cielca z 
stada i dwa barany bez makuiy. Lev.9,2. i 



2. I chleby przaśne, i osuch bez 
kwasu, któryby był oliwą zaczyniony, 
krepie też przaśne oliwą namazane: 
z przedniej mąki pszenicznej wszyst- 
kiego naczynisz. 

3. A włożywszy w kosz ofiarujesz: 
i cielca i dwu baranów. 

4. I przywiedziesz Aarona i syny 
jego do drzwi przybytku świadectwa. 
A omywszy ojca z synmi jego wodą, 

5. Obleczesz Aarona w szaty jego: 
to jest w koszulę, i w szatę, i w Na- 
ramiennik, i w Racyonał, który ścią- 
gniesz pasem. 

6. I włożysz czapkę na głowę jego, 
i blachę świętą na czapkę, 

7. I olejek namazania wlejesz na 
głowę jego: a tym sposobem będzie 
poświęcon. 

8. Syny takież jego przywiedziesz, 
i obleczesz je w szaty lniane, i pasem 
opaszesz. 

9. Aarona mówię, i syny jego, i 
włożysz na nie czapki, a będą mi 
kapłany służbą wieczną. Gdy poświę- 
cisz ręce ich, 

10. Przywiedziesz i cielca przed 
przybytek świadectwa: i Avłożą Aaron 
i synowie jego ręce na głowę jego, 

Lev. 1,3. 

11. I zabijesz go przed oczyma 
Pańskiemi, u drzwi przybytku świa- 
dectwa. 

12. A co weźmiesz ze krwie cielca, 
włożysz na rogi ołtarza palcem twoim, 
a ostatek krwie wylejesz u podstawnika 

jego. Lev.3,3. 

13. Weźmiesz też łój wszystek, który 
okrywa jelita, i odzieżę z wątroby, i 
dwie nerki, i łój, który na nich jest, 
i ofiarujesz zapał na ołtarzu. 

14. Mięso zaś cielca, i skórę, i gnój 
spalisz precz za obozem: przeto iż za 
grzech jest. 

15. Jednego też barana weźmiesz, 
na którego głowę włożą Aaron i sy- 
nowie jego ręce. 

16. Którego gdy zabijesz, weźmiesz 
ze krwie jego i wylejesz około ołtarza. 

2. Cor. 5, 21. 

17. A samego barana na sztuki 
zrąbiesz, a omywszy trzewa jego i 
nogi, włożysz na zrąbane mięso, i na 
głowę jego. 

18. I ofiarujesz całego barana na 
zapał na ołtarzu: ofiara jest Panu, 



KSIEGL MOJŻESZOWE. XXIX. 



wonność najwdzięczniejsza ofiary Pań- 
skiej. 

19. Weźmiesz też barana drugiego, 
na którego głowę Aaron i synowie 
jego włożą, ręce. 

20. Którego ofiarowawszy, weźmiesz 
ze krwie jego, i włożysz na koniec 
ucha prawego Aaronowego i synów 
jego, i na wielkie palce ręki ich i 
nogi prawej, i wylejesz krew na ołtarzu 
wkoło. 

21. A gdy już weźmiesz ze krwie, 
która jest na ołtarzu, i z olejku na- 
mazywania: pokropisz Aarona i szaty 
jego, syny i szaty ich. A poświęciwszy 
je i szaty, 

22. Weźmiesz z barana łój, i ogon, 
i tłustość, która okrywa wnętrze, i 
odzieżę Avątroby, i dwie nerki, i łój, 
który jest na nich, i łopatkę prawą, 
przeto iż jest baran poświęcenia: 



87 
mięso jego na 



zmiesz, 1 uwarzysz 
miejscu świętem: 

32. Które jeść będzie Aaron i sy- 
nowie jego. Chleby także, które są 
w kosza w sieni przybytku świadectwa, 
jeść będą, lbt.s, 31.-24,9. Matth. 12, 4. 

33. Aby była ofiara ubłagalna, a 
ręce ofiarujących były poświęcone. 
Obcy nie będzie jadł z nich; bo 
święte są. 

34. A jeźli co zostanie z mięsa świę- 
conego albo z chlebów do zarania, 
spalisz ostatki ogniem: nie będą ich 
jeść; bo poświęcone są. 

35. Wszystko, com ci przykazał, 
uczynisz nad Aaronem i nad syny 
jego. Siedm dni będziesz poświęcał 
ręce ich: 

36. I cielca za grzech ofiarować 
będziesz co dzień na oczyszczenie. 
I oczyścisz ołtarz, gdy ofiarujesz ofiarę 



23. I bochen chleba jeden, osuch oczyszczenia, i namażesz go na po- 
oliw^ą pokropiony, i krepel z kosza święcenie. 



przaśników, który przed obliczem Pań 
skiem jest postawiony: 

24. I włożysz to wszystko na ręce 
Aarona i synów jego, i poświęcisz je 
przed Panem. 

25. I weźmiesz wszystko z ręku ich: 
i zapalisz na ołtarzu na całopalenie, 
wonność najwdzięczniejszą przed obli- 
czem Pańskiem; bo ofiara jego jest. 

Wyżój 28, 41. 

26. Weźmiesz też mostek z barana, 
którym jest poświęcon Aaron, i po- 



37. Siedm dni będziesz ołtarz oczy- 
szczał i poświęcał, i będzie świętym 
świętych: każdy, ktoby się go dotknął, 
będzie poświęcony. 

38. A to jest, co czynić będziesz 
na ołtarzu: dwa baranki roczne co 
dzień ustawicznie. 

39. Jednego baranka po ranu, a 
drugiego w wieczór. Num.26, 0. 

40. Dziesiątą część przedniej mąki 
zakropionej z oliwą zbitą, któraby 



miała miarę, czw^artą część hin, i wina 
święcisz podnosząc przed Panem, i ku ofierze napojnej pod tąż miarą 
dostanie się na twoje część. do baranka jednego. 

27. 1 poświęcisz i mostek po.święcony, 41. Baranka zaś drugiego ofiarujesz 
i łopatkę, którąś oddzielił z barana. 1 ku wieczorowi wedle obrzędu porannej 

28. Którym Aaron i synowie jego ofiary, i wedle tego, cośmy pow^iedzieli, 



są poświęceni, 1 dostaną się na część 
Aaronową i synów jego prawem wie- 
cznem od synów Izraelowych; bo są 
pierwociny i przodki ofiar ich zapo- 
kojnych, które ofiarują Panu. 

29, Ale szatę świętą, której używać 
będzie Aaron, będą mieć synowie jego 
po nim, żeby je w niej namazowano, 
i ręce ich poświęcano. 

30. Siedm dni będzie jej używał, 
który miasto niego będzie postanowion 



na wonność wdzięczności. 

42. Ofiara jest Panu, ofiarowaniem 
wiecznem na pokolenia wasze, u drzwi 
przybytku świadectwa przed Panem, 
gdzie postanowię, abych mówił do 
ciebie. 

43. 1 tam będę przykazował synom 
Izraelowym, i poświęci się ołtarz w 
chwale mojej. 

44. Poświęcę i przybytek świade- 
ctwa z ołtarzem, i Aarona z synmi 



najwyższym kapłanem z synów jego, ! jego, żeby mi urząd kapłański spra- 
i który będzie wchodził do przy- ; wowali. 



bytku świadectwa, aby w świątnicy 
służył. 

31. Ale barana poświęcenia we- 



45. I będę mieszkał w po.środku 
synów Izraelowych, i będę im Bogiem. 

46. I poznają, żem ja Pan, Bóg ich, 



88 



EXODUS. XXIX. XXX. 



którym je wyprowadził z ziemie Egi- 
pskiej, żebycli mieszkał między nimi, 
ja Pan, Bóg ich. 

ROZDZIAŁ XXX 

Sposób budowania ołtarza kadzidlnego, i pieniędzy 
wybieranie na potrzeby Przybytkowe. Wanny i maści 
wonni-j sprawienie, i innych rzeczy, które do Przy- 
bytku przynależały. 

Lczj^nisz też ołtarz, dla palenia won- 
nych rzeczy z drzewa Setym, 

2. Mający łokieć w dłuż, a drugi 
w szerz, to jest kwadratowy, a dwa 
łokcie na wyż: rogi z niego będą 
wychodziły. 

3. I powleczesz go złotem najczyst- 
szem, tak kratkę jego, jako i ściany 
wkoło i rogi. A uczynisz mu koronkę 
złociuchną wkoło, 

4. I dwa pierścienie złote pod ko- 
roną po każdym boku, aby w nie 
wkładano drążki, i był noszony ołtarz. 

5. Same też drążki uczynisz z drzewa 
Setym i pozłocisz. 

6. I postawisz ołtarz przeciw zasło- 
nie, która wisi przed skrzynią świa- 
dectwa: przed ubłagalnią, którą za- 
krywają świadectwo, gdzie będę mawiał 
tobie. 

7. I będzie palił na nim Aaron 
zapal wdzięcznowonny rano : gdy przy- 
prawować będzie lampy, zapali go. 

8. A gdy je staw^iać będzie pod 
wieczór, będzie palił wonności wieczne 
przed Panem, na pokolenia wasze. 

9. Nie będziecie na nim ofiarować 
kadzenia inakszej ])rzyprawy, ani obia- 
ty i ofiary, ani będziecie ofiarować 
mokrej ofiary. 

10. A Aaron będzie się modlił na 
rogach jego raz w rok, we krwi ofiary 
za grzech, i będzie błagał na nim w 
rodzajach waszych. ŚAvięty nad świę- 
tymi będzie Panu. 

11. 1 rzekł Pan do Mojżesza, mówiąc: 

12. Gdy zbierzesz summę synów 
Izraelowych, według liczby, da każdy 
okup za dusze swe Panu, i nie będzie 
na nie karanie, gdy będą policzeni. 

Num. 1,2. 2. Król. 24. 

13. Każdy, który idzie w poczet, da 
to, pół sykla według wagi kościelnej. 
Sykiel ma dwadzieścia pieniędzy. Pół 
sykla będzie ofiarowano Panu. 

Lev. 27, 35. Num. 3, 27. Ezech. 45, 12. 

14. Którego mają w liczbie, ode 
dwudziestu lat i wyżej, da okup. 



15. Bogaty nie przyłoży do pół 
sykla, a ubogi nic nie umniejszy. 

Gen. 20, 12. 

16. A wziąwszy pieniądze, które 
złożone będą od synów Izraelowych, 
dasz na potrzeby przybytku świade- 
ctwa, aby była pamiątka ich przed 
Panem, a żeby był miłościw duszom 
ich. 

17. I rzekł Pan do Mojżesza, mó- 
wiąc: 

18. Uczynisz i umywalnią miedzianą 
z podstaAvkiem jej do umywania: i 
postawisz ją między przybytkiem świa- 
dectwa i ołtarzem. A nalawszy wody, 

19. Będą w niej umywać Aaron i 
synowie jego ręce swe i nogi: 

20. Gdy będą mieli wchodzić do 
przybytku świadectwa, i gdy będą 
mieli przystąpić do ołtarza, aby ofia- 
rowali na nim kadzenie Panu, 

21. By snadź nie pomarli. Prawo 
wieczne będzie jemu i nasieniu jego 
w potomstwach. 

22. I rzekł Pan do Mojżesza, mó- 
wiąc: 

23. Weźmij sobie rzeczy wonnych, 
mirrhy pierwszej i wybornej pięć set 
syklów, cynamonu połowicę, to jest, 
dwieście i pięćdziesiąt syklów, tatar- 
skiego ziela też dwieście pięćdziesiąt, 

24. A Kassyi pięć set syklów wedle 
wagi Świątnice, a oliwy z oliwnie 
miarę hin: 

25. I sprawisz olejek pomazowania 
święty, maść sprawioną robotą Apte- 
karską. 

26. I pomażesz nią przybytek świa- 
dectwa i skrzynię Testamentu, 

27. I stół z nacz}-niem jego, lichtarz, 
i naczynia jego, ołtarze kadzenia, 

28. I całopalenia, i Avszystek statek 
do służby ich należący. 

29. I poświęcisz wszystko, i będą 
święte nad świętemi: kto ich dotknie, 
poświęcon będzie. 

30. Aarona i syny jego pomażesz 
i poświęcisz je, aby mi sprawowali 
urząd kapłański. 

31. Synom też Izraelowym powiesz: 
Olejek ten pomazowania będzie mi 
święty w narodziech waszych. 

32. Ciało człowiecze nie będzie nim 
pomazowane, i według złożenia jego 
nie uczynicie drugiego; bo poświęcony 
jest, i święty wam będzie. 



KSIĘGI II. MOJŻESZOWE. XXX— XXXn. 



89 



33. Człowiek, którybykolwiek złożył; 11, Olejek pomazowania, i kadzenie 
takowy, i dałby obcemu z niego, wy- j z rzeczy wonnych w świątnicy: wszyst- 
gładzon będzie z ludu swego. ko, com ci rozkazał, uczynią. 

34. I rzekł Pan do Mojżesza: 12. I rzekł Pan do Mojżesza, mó- 
Weźmij sobie rzeczy Avonnych: Stakty, wiąc: Mów synom Izraelowym, i rze- 
i Onychy, i Galbanu dobrej woni, i czesz do nich 



kadzidła najświetlejszego: równej wagi 
będzie wszystko. 



13. Patrzcie, abyście strzegli Sza- 
batu mego; bo znamieniem jest mię- 



35. I uczynisz kadzenie sprawione dzy mną a między wami w rodzajach 
robotą Aptekarską, zmieszane z pil- waszych: abyście wiedzieli, żem ja 
nością, i czyste, i poświęcenia bardzo Pan, który was poświęcam. ■wyżej2o,8. 



godne. 



14 Strzeżcie Szabatu mego; święty 



36. A gdy to wszystko w drobniu- bowiem jest Avam: ktoby go zmazał, 
chny proch stłuczesz, położysz z niego śmiercią umrze: ktoby weń czynił ro- 
przed przybytkiem świadectwa, na botę, zginie dusza jego z pośrodku 



którem miejscu ukażę się tobie: święte 
nad świętemi będzie wam kadzenie. 

37. Takowego złożenia nie będziecie 
czynić na potrzeby wasze; bo święte 
jest Panu. 

38. Człowiek, którybykolwiek uczynił 
podobne, aby wonności jego iiżywał, 
wykorzenion będzie z ludzi swoich. 

ROZDZIAŁ XXXI. 

Naznaczył Pan Bezeleela i Ooliaba na budowanie 
Przybytku i innych rzeczy, które rozkazał: o strze- 
żeniu soboty: i o tablicach, które Pan Mojżeszowi dał. 

I rzekł Pan do Mojżesza, mówiąc: 

2. Otom wezwał mianowicie Beze- 
leela, syna Uryego, syna Hurowego, 
z pokolenia Judy, 

3. I napełniłem go duchem Bożym, 
mądrością i rozumieniem i umiejętno- 
ścią w każdem rzemieśle, 

4. Ku wymyśleniu, co jedno może 
być urobiono ze złota i srebra i 
miedzi, 

5. Marmuru i kamienia drogiego, 
i z rozliczności drzew. 

6. I dałem mu towarzysza Ooliaba, 
syna Achisamech, z pokolenia Dan. 
A w serce każdego ćwiczonego dałem 
mądrość, aby uczynili wszystko, com ci 
rozkazał, 

7. Przybytek przymierza, i skrzynię 
świadectwa, i ubłagalnią, która nad 
nią jest, i wszystko naczynie przyby- 
tkowe : 

8. I stół i naczynia jego, lichtarz 
najczystszy z naczyniem jego, i ołtarze 
kadzenia, 

9. I całopalenia, i wszystko naczynie 
ich, i umywalnią z podstawkiem jej: 

10. Szaty święte do służby Aaronowi 
kapłanowi i synom jego, aby odpra- 
wowaU urząd swój w poświęconych. 



ludu swego. 

15. Sześć dni będziecie czynić ro- 
botę: dnia siódmego Szabat jest, od- 
poczynienie święte Panu: każdy, 
ktoby w ten dzień co robił, umrze. 

16. Niechaj strzegą synowie Izrae- 
lowi Szabatu i niech go święcą w swych 
rodzajach. Przymierze jest wieczne, 

17. Między mną a syny Izraelowymi, 
i znamię wiekuiste; przez sześć dni 
bowiem uczynił Pan niebo i ziemię, 
a w siódmy od roboty przestał. 

Gen. 1.31. 

18. I dał Pan Mojżeszowi, dokona- 
wszy tych mów, na górze Synai dwie 
tablice świadectwa kamienne, pisane 
palcem Bożym. Deut. 9, lo. 

ROZDZIAŁ XXXII. 

Mojżesz Boga prosi dla ulania cielca: Tablice 
zściepał: cielca spalił: Aarona zfukał: Bałwochwalcę 
kazał zabijać: a ostatkowi odpuszczenie u Pana 
otrzymał. 

A widząc lud, iż omieszkawał Moj- 
żesz zniść z góry, zebrawszy się prze- 
ciw Aaronowi, rzekł: Wstań, uczyń 
nam bogi, ktorzyby szli przed nami; 
Mojżeszowi bowiem, temu mężowi, 
który nas wywiódł z ziemie Egipskiej, 
nie wiemy, co się stało. Dzie. 7,40. 

2. I rzekł do nich Aaron: Pobierz- 
cie nausznice złote z uszu żon i 
synów i córek waszych, a przynieście 
do mnie. 

3. I uczynił lud, co rozkazał, przy- 
nosząc nausznice do Aarona. 

4. Które on wziąwszy, uformował 
robotą odlewaną, i uczjaiił z nich 
cielca odlanego, i rzekli: Ci są bogo- 
wie twoi. Izraelu, którzy cię wywiedli 
z ziemie Egipskiej. P3ai.io5,29. 

5. Co ujrzawszy Aaron, zbudował 



90 



EXODUS. XXXII. 



ołtarz przed nim, i głosem woźnego 
wołał, mówiąc: Jutro jest święto 
Pańsliie. 

6. I wstawszy rano ofiarowali cało- 
palenia, i ofiary zapokojne: i usiadł 
lud jeść i pić, i wstali grać. i. cor. lo, 7. 

7. I rzekł Pan do Mojżesza, mó- 
wiąc: Idź, zstąp, zgrzeszył lud twój, 
któryś wywiódł z ziemie Egipskiej. 

8. Ustąpili rychło z drogi, którąś 
im ukazał, i uczynili sobie cielca 
odlewanego, i pokłonili się, i ofiarując 
mu ofiary rzekli: Ci są bogowie twoi, 
Izraelu, którzy cię wywiedli z ziemie 
Egipskiej. Deut.9,12. 3. któi. 12, 28. 

9. I zasię rzekł Pan do Mojżesza: 
"Widzę, że ten lud jest twardego 
karku : niż. 33, 3. 

10. Puść mię, że się rozgniewa za- 
palczywość moja na nie, i wygładzę 
je, a ciebie uczynię w lud wielki. 

11. Ale Mojżesz modlił się Panu, 
Bogu SAvemu, mÓA\dąc: Przecz, Panie, 
gniewa się zapalczywość twoja przeciw 
ludowi twemu, któryś wywiódł z ziemie 
Egipskiej, siłą wielką, i ręką mocną? 

Deut. 9, 13. Paal. 105, 23. 

12. Niech proszę, nie mówią Egi- 
ptyanie: Chytrze je wywiódł, aby je 
pobił na górach, i Avygładził z ziemie: 
niech ucichnie gniew twój, a bądź 
litościwy nad złością ludu tAvego. 

Num. 14, 13. 

13. Wspomnij na Abrahama, Izaa- 
ka i Izraela, sługi twoje, którymeś 
przysiągł sam przez się, mówiąc: Roz- 
mnożę nasienie wasze jako gwiazdy 
niebieskie: i wszystkę tę ziemię, o 
której em mówił, dam nasieniu wasze- 
mu: a będziecie ją trzymać zawsze. 

Gen. 12, 7. — 15, 7. — 48, 16. 

14. I ubłagany jest Pan, żeby nie 
uczynił złego, które mówił przeciw 
ludowi swemu. 

15. I wrócił się Mojżesz z góry, 
niosąc dwie tablicy świadectwa w rę- 
kach swoich, pisane z obu stron, 

16. I uczynione robotą Bożą: pismo 
też Boże było na tablicach ^vyrzezane. 

1 7. A usłyszaAYSzy Jozue głos ludu 
wołającego, rzekł do Mojżesza: Głos 
bitwy słychać w obozie. 

18. Który odpowiedział: Nie jest 
to głos upominających ku bitwie, ani 
wrzask przyciskających ku uciekaniu; 
ale głos śpiewających ja słyszę. j 



19. A gdy się przybliżył do obozu, 
ujrzał cielca i tańce, i rozgniewawszy 
się bardzo, porzucił z ręki tablice, i 
stłukł je pod górą. 

20. I porwawszy cielca, którego 
byli uczynili, spalił, i skruszył aż na 
proch, który wysypał na wodę, i dał 
z niego pić synom Izraelowym. 

21. I rzekł do Aarona: Cóż ci ten 
lud uczynił, żebyś przywiódł nań grzech 
bardzo wielki? 

22. Któremu on odpowiedział: Niech 
się nie gniewa Pan mój; ty bowiem 
ten lud znasz, że skłonny jest do złego. 

23. Rzekli mi: Uczyń nam bogi, 
którzyby szli przed nami; temu bowiem 
Mojżeszowi, który nas wywiódł z zie- 
mie Egipskiej, nie wiemy, co się stało. 

24. Którymem ja rzekł: Kto z was 
ma złoto? przynieśli i dali mi: i wrzu- 
ciłem je w ogień, i "wyszedł ten cielec. 

25. Widząc tedy Mojżesz, że lud 
był obnażony; (bo go był złupił Aaron 
dla zelżywości plugastwa, a między 
nieprzyjacioły nagim zostawił.) 

26. I stojąc w bronie obozu, rzekł: 
Jeźli kto jest Pański, przyłącz się do 
mnie. I zebrali się do niego wszyscy 
synowie Lewi: 

27. Którym rzekł: Tak mówi Pan, 
Bóg Izraelów: Niech mąż przypasze 
miecz na biodrę swoje: idźcież a wra- 
cajcie się od bramy aż do bramy 
przez pośrodek obozu a zabijajcie 
każdy brata i przyjaciela i bliźniego 
swego. 

28. I uczynili synowie Lewi według 
mowy Mojżeszowej: i poległo w on 
dzień około dwudziestu i trzech tysięcy 
ludzi. 

29. I rzekł Mojżesz: Poświęciliście 
ręce wasze dzisiaj Panu, każdy w synie 
i w bracie swoim, aby wam było dane 
błogosławieństwo. 

30. A gdy nadszedł dzień drugi, rzekł 
Mojżesz do ludu: Zgrzeszyliście grzech 
bardzo wielki; wstąpię do Pana, je- 
źlibym go jako za grzech wasz mógł 
ubłagać. 

31. I wróciwszy się do Pana rzekł: 
Proszę, zgrzeszył ten lud grzech bardzo 
wielki, i uczynili sobie bogi złote. 

32. Albo im odpuść tę winę, albo 
jeźli nie uczynisz, wymaż mię z ksiąg 
twoich, któreś napisał. 

33. Któremu odpowiedział Pan: 



KSIĘGI H. MOJŻESZOWE. XXXII. XXXIII. 



91 



Kto zgrzeszy mnie, wymażę go z 
ksiąg moich. 

34. Ale ty idź a prowadź ten Ind, 
gdziem ci powiedział: Anioł mój 
pójdzie przed tobą. A ja w dzień 
pomsty nawiedzę i ten grzecłi icli. 

35. Slcarał tedy Pan lud za grzech 
cielca, którego był uczynił Aaron. 

ROZDZIAŁ XXXIII. 

Mojżesz gdy pniew Pański na lud ubłagał, lud się 
za to Panu korzył: oblicznie się Bóg z Mojżeszem 
rozmawia, który, aby mógł widzieć twarz, i chwałę 
Pańską, prosi. 

I rzekł Pan do Mojżesza, mówiąc: 
Idź, rusz się z tego miejsca, ty i lud 
twój, któryś wywiódł z ziemie E- 
gipskiej do ziemie, którąm przysiągł 
Abrahamowi, Izaakowi i Jakóbowi, 
mówiąc: Nasieniu twemu dam ją. 

2. I poślę przesłańca twego Anioła, 
abym wyrzucił Chananejezyka, i Amor- 
rejczyka, i Hetejczyka, i Pherezejczyka, 
i Hewejczyka, i Jebuzejczyka: 

3. I abyś wszedł do ziemie pły- 
nącej mlekiem i miodem; bo nie 
pójdę z tobą, boś jest lud twardego 
karku: by eh cię snadź nie wytracił 
na drodze. wyżej32,9. 

4. I usłyszawszy lud mowę tę 
bardzo złą, płakał, i żaden wedle 
zwyczaju nie włożył na się ochędóżki 

swojej. Deut.9, 13. 

5. I rzekł Pan do Mojżesza: Mów 
synom Izraelowym: Ludeś twardego 
karku, raz przyjdę w po.śród ciebie, 
i wygładzę cię. Już teraz złóż ochę- 
dóstwo twoje z siebie, abych wiedział, 
co mam czynić z tobą. 

6. I złożyli synowie Izraelowi ochę- 
dóstwo swoje od góry Horeb. 

7. Mojżesz też wziąwszy przybytek, 
rozbił za obozem daleko, i nazwał 
imię jego, przybytek przymierza. A 
wszystek lud, który miał o co pytać, 
wychodził do przybytku przymierza, 
przed obóz. 

8. A gdy wychodził Mojżesz do 
przybytku, wstawał wszystek lud, i 
stał każdy we drzwiach namiotu 
swego, i patrzali w tył Mojżesza, aż 
wszedł do namiotu. 

9. A gdy on wszedł do przybytku 
przymierza, zstępował słup obłoku i 
stał u drzwi: i mówił z Mojżeszem. 

10. I widzieli wszyscy, że słup o- 
błokovQ tał u drzwi przybytku. I 



stali oni i kłaniali się przede drzwi 
namiotu swego. 

11. A Pan mówił do Mojżesza 
twarzą w twarz, jako zwykł człowiek 
mówić do przyjaciela swego. A gdy 
się on wracał do obozu, sługa jego 
Jozue, syn Nun, pacholę, nie odchadzał 
z przybytku. 

12. I rzekł Mojżesz do Pana: Ka- 
żesz, abym wywiódł ten lud: a nie 
oznajmujesz mi, kogo poślesz zemną, 
zwłaszcza żeś powiedział: Znam cię 
po imieniu, i nalazłeś łaskę prze- 
demną. 

13. Jeźlim tedy nalazł łaskę przed 
obliczem twojem, ukaż mi twarz 
twoje, żebym cię poznał i nalazł 
łaskę przed oczyma twemi: wejrzyj 
na lud swój, ten naród. 

14. I rzekł Pan: Oblicze moje 
pójdzie przed tobą, i dam ci odpo- 
czynienie. 

15. I rzekł Mojżesz: Jeźli nie ty 
3am wprzód pójdziesz, nie wywodź 
nas z miejsca tego. 

16. Albowiem po czemże będziem 
mogli poznać, ja i lud twój, żeśmy 
naleźli łaskę przed obliczem twojem, 
jeźli nie pójdziesz z nami, żebyśmy 
byli chwaleni od wszystkich narodów, 
które mieszkają na ziemi? 

17. I rzekł Pan do Mojżesza: I to 
słowo, któreś rzekł, uczynię; nalazłeś 
bowiem łaskę przedemną, i ciebie sa- 
mego znam po imieniu. 

18. Który rzekł: Ukaż mi chwałę 
twoje. 

19. Odpowiedział: Ja wszystko 
dobre tobie pokażę, i będę nazywał 
w imię Pańskie przed tobą: i zlituję 
się, nad kim będę chciał, i będę mi- 
łościw, komu mi się podobać będzie. 

20. I zasię rzekł: Nie będziesz 
mógł widzieć oblicza mego; nie ujrzy 
mię bowiem człowiek, a będzie żyw. 

21. I jeszcze: Oto jest (pry) miejsce 
u mnie, i staniesz na skale. 

22. A gdy przejdzie chwała moja, 
postawię cię w rozpadlinie skały i 
zakryję prawicą moją, aż minę: 

23. I odejmę rękę moje, i ujrzysz 
tył mój: lecz oblicza mego widzieć 
nie będziesz mógł. 



92 



EXODUS. XXXIV. 



ROZDZIAŁ XXXIV. 



Mojżesz sprawiws/y inne tablice , zakazawszy też 
towarzystwa z pogany i bałwochwalstwa: przyka- 
zawszy o pierworodnych, sobocie, przaśnikach i in- 
nych świętach: nie jedząc czterdzieści dui, z rogami 
z góry zstąpił, a zakrywszy twarz z ludźmi mówił. 

I potem: Wy ciesz (jDrawi) sobie dwie 
tablice kamienne na kształt pier- 
wszych, a napiszę na nich słowa, 
które miały tablice, któreś potłukł. 

Deut. 10, 1. 

2. Bądź gotów rano, żebyś wstąpił 
zaraz na górę Synai, i staniesz zemną 
na wierzchu góry. 

3. Żaden z tobą niech nie wstę- 
puje i niech nie będzie widać nikogo 
po wszystkiej górze: woły też i owce 
niech się nie paszą naprzeciw. 

4. Wyciosał tedy dwie tablice ka- 
mienne, jakie przedtem były, i w 
nocy wstawszy, wstąpił na górę Synai, 
jako mu był Pan przykazał niosąc z 
sobą tal^lice. 

5. A gdy zstąpił Pan przez obłolc, 
stanął Mojżesz z nim, wzywając 
imienia Pańskiego, 

6. Który gdy przechodził przed 
nim, rzekł: Panujący Panie, Boże 
miłosierny i łaskawy, cierpliwy i 
mnogiej litości i praw^lziw^y, Psai. 142,2. 

7. Który strzeżesz miłosierdzia na 
tysiące: który zgładzasz nieprawość, 
i niezbożności i grzechy, a żaden u 
ciebie nie jest sam przez się nie- 
winny: który nieprawość ojców od- 
dajesz synom i wnukom do trzeciego 
i czwartego pokolenia. Jer. 32,18. Deut.5,9. 

8. I pośpieszywszy się Mojżesz, 
schylił się twarzą do ziemie, i kła- 
niając się, 

9. Rzekł: Jeźlim nalazł łaskę przed 
obliczem twojem. Panie, proszę, abyś 
szedł z nami, (lud bowiem twardego 
karku jest), a zgładził nieprawości 
nasze i grzechy, a nas posiadł. 

10. I odpowiedział Pan: Ja posta- 
nowię przymierze : gdy wszyscy patrząc 
będą, cuda czynić będę, jakich nigdy 
nie widziano na ziemi i u żadnych 
narodów: aby ujrzał ten lud, w któ- 
rego po.środku jesteś, sprawę Pańską 
straszną, którą mam uczynić. 

Deut. 5, 2. Jer. 32,1. 

11. Strzeżże wszystkiego, co tobie 
dziś rozkazuję: ja sam wyrzucę przed 
obliczem twojem Amorrejczyka, i 
Chananejczyka, i Hetejczyka, Phere- 



zejczyka też, i Hewejczyka, i Jebu- 
zejczyka. 

12. Strzeż, abyś nigdy z obywatelmi 
ziemie onej nie miał przyjacielstwa, 
któreby tobie było ku upadku: 

13. Ale ołtarze ich zejisuj, bałwany 
połam, i gaje wyrąbaj. 

14. Nie kłaniaj się Bogu cudzemu: 
Pan, zapalczywy imię jego. Bóg za- 
wisny jest. Wyżśj2o,5. 

15. Nie czyń przymierza z ludźmi 
onych krajów, by zaś, gdy oni będą 
cudzołożyć z bogami swymi i kłaniać 
się bałwanom ich, nie wezwał cię 
który, abyś jadł z rzeczy ofiaro- 
wanych. Deut. 7, 2. 

16. Ani żony z córek ich weźmiesz 
synom twoim, aby, gdy one będą 
cudzołożyć, nie przywiedli synów twoich 
ku cudzołóztwu z bogi swymi. 

17. Bogów litych sobie nie u- 
czynisz. 

18. Święta przaśników strzedz bę- 
dziesz: siedm dni jeść będziesz prza- 
śniki, jakom ci przykazał czasu mie- 
siąca nowin ; w księżycu bowiem czasu 
wiosny w^yszedłeś z Egiptu, wyż.23, 15. 

19. Wszystko, co otwarza żywot 
samczej płci, moje będzie. Ze wszyst- 
kiego bydła, tak z wołów jako i z 
owiec, moje będzie. wyż. 13, 2. - 32, 19. 

20. Pierworodne osłowe odkupisz 
owcą: a jeźli ani okupna za nie dasz, 
zabite będzie. Pierworodnego synów 
twych odkupisz: i nie ukażesz się 
przed oczyma memi próżny. 

21. Sześć dui robić będziesz, sió- 
dmego dnia przestaniesz orać i żąć. 

22. Święto tygodniów uczynisz sobie 
w pierwiastkach zboża żniwa twego 
pszenicznego, i Święto, gdy na zwró- 
ceniu rocznego czasu wszystko się 

chowa. Wyż. 23, 15. 

23. Trzech czasów roku ukaże się 
wszelki mężczyzna twój przed obli- 
cznością wszechmogącego Pana, Boga 
Izraelskiego. Deut le, le. 

24. Bo gdy zniosę narody od 0- 
blicza twego i rozszerzę granice twoje, 
żaden nie będzie na zdradzie ziemi 
twojej, gdy \ pójdziesz, i gdy się 
l^okażesz przed obliczem Pana, Boga 
twego, trzykroć do roku. wyż.23,u. 

25. Nie będziesz ofiarował przy 
kwasie krwie ofiary mojej: ani zostanie 
rano z ofiary święta Phase. wyż. 23, is. 



KSIĘGI II. MOJŻESZOWE. XXXIV. XXXV. 



93 



26. Pierwiastki zboża ziemie twej [ gromady synów Izraelowych: Ta jest 
otiarujesz w domu Pana, Boga twego, mowa, którą jjrzykazał Pan, mówdąc: 



]^ie będziesz warzył koźlęcia w mleku 
matki jego. 

27. I rzekł Pan do Mojżesza: 
Napisz sobie te słowa, któremi i z 
tobą i z Izraelem uczyniłem przy- 
mierze. Deut. 15, 21. Wyż. 24, 18. 

28. Był tedy tam z Panem czter- 
dzieści dni, i czterdzieści nocy: chleba 
nie jadł i wody nie pił, i napisał na 
tablicach słów przymierza dziesięć. 

Deut. 9, 6.18 

29. A gdy schodził Mojżesz z góry 
Synai, trzymał dwie tablice świa- 
dectwa, a nie wiedział, że twarz jego 
rogata była z społeczności mowy 
Pańskiej. Deut. 4, 13. 



5. Odłączcie u w^as pierwiastki 
Panu. Każdy dobrowolny, i ochotnem 
sercem niech je ofiaruje Panu: złoto 
i srebro i miedź, 

6. I hiacynt, i szarłat, i karmazyn 
dwakroć farbowany, i bisior, sierść 
kozią, 

7. I skóry czerwono farbowane i 
fiołkowej maści, drzewo Setym: Wyż.25,2. 

8. I oliwę ku przyprawie światła, 
i aby uczyniona była maść i kadzenie 
najwdzięczniejsze. 

9. Kamienie Onychiny, i kamienie 
drogie na ozdobienie Naramiennika i 
Racyonału. 

10. Ktokolwiek między wami mądry 



30. A widząc Aaron i synowie I- 1 jest, niech przyjdzie i czyni, co Pan 



zraelowi rogatą twarz Mojżeszowe, 
bali się przystąpić blisko do niego. 

31. I zawołani od niego, wrócili 
się, tak Aaron, jako przełożeni zgro- 
madzenia. A potem, jako odprawił 
rzecz do nich, 

32. Przyszli też do niego wszyscy 



rozkazał. 

11. To jest, przybytek i dach jego 
i przykrycie, pierścienie i deski z 
drążkami, kołki i podstawki: 

12. Skrzynię i drążki, ubłagalnią i 
zasłonę, którą przed nią zapuszczają: 

13. Stół z drążkami i z naczyniem, 



S}Tiowie Izraelowi: którym przykazał I i z chlebem pokładnym. 



wszystko, co słyszał od Pana na górze 
Synai. 

33. A skończywszy mowy, włożył 
zasłonę na tw^arz swoje. 2.cor3,i3. 



14. Lichtarz ku trzymaniu świateł, 
naczynie jego, i lampy, i oliwę na 
posiłek ognia. 

15. Ołtarz kadzenia, i drążki, i 



34. Którą wchodząc do Pana, i ; olejek pomazania, i kadzenie z won- 
mówiąc z nim, zdejmował aż wyszedł: I nych rzeczy, oponę do drzwi przy- 
a tedy mówił do synów Izraelowych bytku. 



wszystko, co mu było rozkazano. 

35. Którzy widzieli twarz wscho- 
dzącego Mojżesza rogatą, ale on zasię 
zakrywał tAvarz swoje, jeźli kiedy do 
nich mówił. 

ROZDZIAŁ XXXV. 

Mojżesz przykazał strzedz pilnie Soboty. Kazano , i • 

dać podarza na budowanie Przybytku i sprzętów '. WrÓzkami SWymi: 
jego Na to wysadzeni Bezeloel i Ooliab 



16. Ołtarz całopalenia, i kratkę 
jego miedzianą, z drążkami i z na- 
czyniem jego: umywalnią i podstawek 

17. Opony do sieni z słupami, i z 
podstawkami, zasłonę we drzwiach u 
sieni. 

18. Kołki przybytku i sieni z po- 



Zebrawszy tedy wszystko zgroma- 
dzenie synów Izraelowych, rzekł do 
nicli: Te są rzeczy, które Pan czynić 
rozkazał. 

2. Sześć dni będziecie robić: siódmy 
dzień będzie wam święty Szabat i 
odpoczynienie Pańskie: ktoby robił 
weń, zabit będzie. 

3. Nie wzniecicie ognia we wszyst- 
kich mieszkaniach waszych przez dzień 
sobotni. 

4. I rzekł Mojżesz do wszystkiej | 



19. Szaty, których używają na 
służbie świątnice, odzienie Aarona, 
najwyższego kapłana i synów jego, 
aby mi sprawow^ali urząd kapłański. 

20. I wyszedłszy wszystko zgro- 
madzenie synów Izraelowych od 0- 
bliczności Mojżesza, 

21. Ofiarowali umysłem bardzo 
odlotnym i nabożnym pierwiastki 
Panu, na czynienie roboty przybytku 
świadectwa. Cokolwiek na służbę i 
na szaty święte było potrzeba, 

22. Mężowie z niewiastami dodali, 



94 



EXODUS. XXXV. XXXVI. 



manelle, i nausznice, pierścienie, i 
prawnice, i wszystko naczynie złote 
na dary Pańskie jest odłożono. 

23. Jeźli kto miał liiac}Tit, i szar- 
łat, i karmazyn dwakroć farbowany, 
bisior, i sierść kozią, skóry baranie 
czerwono farboAvane, i fiołkowej maści, 

24. Srebra, i miedzi, i kruszcze, 
ofiarowali Panu, i drzewo Setym na 
rozmaite potrzeby. 

25. Lecz i niewiasty nauczone, co 
naprzędły, dały hiacynt, szarłat, i 
karmazyn, i bisior, 

26. I sierść kozią, z dobrej woli 
wszystko dawając. 

27. Przełożeni zasię ofiarowali ka- 
mienie Onychiny, i kamienie drogie 
na Naramiennik i na Racyonał. 

28. I rzeczy wonnych, i oliwy na 
przyprawę świateł, i na przyprawienie 
maści, i na złożenie kadzenia bardzo 
wdzięcznej woni. 

29. Wszyscy mężowie i niewiasty 
sercem nabożnem ofiarowali dary, 
aby uczynione były roboty, które 
kazał Pan przez rękę Mojżesza: 
wszyscy synowie Izraelowi dobro- 
wolne Panu oddali. wyż.31,2. 

30. I rzekł Mojżesz do synów 
Izraelowych: Oto wezwał Pan na 
imię Bezeleela, syna Uryego, syna 
Hurego, z pokolenia Judy: 

31. I napełnił go duchem Bożym, 
mądrością, i rozumieniem, i umieję- 
tnością, i wszelką nauką, 

32. Ku wymyśleniu i uczynieniu 
roboty, we złocie, we srebrze, i 
miedzi, 

33. I w rzezaniu kamienia, i w ro- 
bocie ciesielskiej. Cokolwiek mister- 
nego wynaleziono b3Ć może, 

34. Dał do serca jego: Ooliaba też, 
syna Achisamech z pokolenia Dan: 

35. Obudwu wyćwiczył mądrością, 
aby czynili robotę ciesielską, tkacką, 
i haftarską, z hiacyntu, i szarłatu, i 
karmazynu dwakroć farbowanego, i 
bisioru, aby tkali wszystko, i nowe 
wszelakie rzeczy wynajdowali. 

ROZDZIAŁ XXXVI. 

Gdy więcej, niż było potrzeba, zdano podarza, czy- 
niono Przybytek ze wszystkiemi potrzebami jego: 
jako są opony, kołdry, przykrycie, deszczki, drążki 
i zasłona. 

Uczynił tedy Bezeleel i Ooliab, i 
każdy mąż mądry, którym dał Pan 



mądrość i rozum, aby umieli misternie 
urobić, co do potrzeby świątnice na- 
leży, i co Pan przykazał. wyż.26,1. 

2. I gdy ich Avezwał Mojżesz i 
każdego męża wyćwiczonego, któremu 
dał Pan mądrość, i którzy się dobro- 
wolnie ofiarowali na robotę. Par. 21, 29. 

3. Oddał im wszystkie dary synów 
Izraelowych. Którzy gdy z pilnością 
robili, na każdy dzień rano śluby 
lud ofiarował. 

- 4. Dlaczego rzemieślnicy przy- 
muszeni przyjść, 

5. Mówili Mojżeszowi: Więcej lud 
ofiaruje, niźli potrzeba. 

6. Kazał tedy Mojżesz woźnego 
głosem wołać: Ani mąż, ani niewiasta 
niechaj nic więcej nie dawa na ro- 
botę świątnice. I tak przestano od 
ofiarowania, 

7. Przeto że rzeczy ofiarowanych 
dosyć było i zbywało. 

8. I uczynili wszyscy mądrzy ser- 
cem, ku wykonaniu roboty przybytku, 
opon dziesięć, z bisioru kręconego, i 
hiacyntu, i szarłatu, i z karmazynu 
dwakroć farbowanego robotą wzo- 
rzystą, i rzemiosłem tkackiem: 

9. Z których jedna miała na dłu- 
żą dwadzieścia i ośm łokci, a na 
szerzą cztery, jedna miara była 
wszystkich opon. 

10. I złączył pięć opon jedne z 
drugą, i drugie pięć złączył pospołu. 

11. Poczynił też pętlice z hiacyntu, 
po kraju opony jednej z obu stron, 
i po kraju opony drugiej także: 

12. Aby przeciw sobie zeszły się 
wespół pętlice, i jedna się z drugą 
spinała, 

13. Przeto ulał i pięćdziesiąt kol- 
ców złotych, któreby ujmowały pętlice 
opon, i był jeden przybytek. 

14. Uczynił też dek jedenaście z 
koziej sierści, dla przykrywania wierz- 
chu przybytkowego. 

15. Jedna deka wzdłuż miała 
I trzydzieści łokci, a w szerz cztery 

łokcie: jednej miary były wszystkie 
deki: 

16. Z których pięć złączył osobno, 
a sześć innych osobno. 

17. I uczynił pętlic pięćdziesiąt na 
kraju deki jednej: a pięćdziesiąt na 
kraju deki drugiej, aby się pospołu 
schodziły. 



KSIĘGI II. MOJŻESZOWE. XXXVI. XXXVII. 



95 



18. I haczków miedzianych pięć- 
dziesiąt, któremiby sie spinało przy- 
krycie, aby jedno przykrycie ze 
■wszystkich dek było. 

19. Uczynił i przykrycie przybytku 
z skór baranich czerwono farbo- 
wanycli, i drugie zwierzclm przykrycie 
z skór fiołkowej maści. 

20. Narobił i deszczek przybytku 
z drzewa Setym stojącycli. 

21. Dziesięć łokci była dłużą 
deszczki jednej, a półtora łokcia 
szerzą miała. 

22. Dwoje fugowanie było w każdej 
desce, aby się jedna z drugą scho- 
dziła. Tak uczynił u wszystkicli de- 
szczek przybytku. 

23. Z którycli dwadzieścia na stronę 
południową były, przeciwko wiatru 
południowemu, 

24. Ze czterdzieścią podstawków 
srebrnych: dwa podstawki pod jedne 
deszczkę kładziono z obu stron wę- 
głów, gcłzie się fugowania boków na 
węgłach kończą. 

25. Na stronę też przybytku, która 
patrzy na północy, uczynił dwadzieścia 
deszczek, 

26. Ze czterdziestą podstawków 
srebrnych, dwa podstawki do każdej 
deszczki. 

27. A ku zachodowi, to jest na tę 
stronę przybytku, która ku morzu 
patrzy, uczynił sześć deszczek, 

28. I inne dwie na każdym węgle 
przybytku w tyle. 

29. Które były spojone od spodku 
aż do wierzchu, a w jedno się spo- 
jenie pospołu zchodziły. Tak uczynił 
z obu stron na węgłach: 

30. Żeby ośm było pospołu de- 
szczek, i miały podstawków sre- 
brnych szesnaście, to jest dwa pod- 
stawki pod każdą deszczką. 

31. Uczynił też drążki z drzewa 
Setym, pięć ku trzymaniu deszczek 
jednej strony przybytku, 

32. A pięć drugich ku zjęciu de- 
szczek drugiej strony: i ki-om tych 
inną pięć na zachodnią stronę przy- 
bytku przeciw morzu. 

33. Uczynił też drążek inny, któ- 
ryby przez środek deszczek od węgła 
aż do węgła przechodził. 

34. A deszczki same pozłocił, u- 
lawszy podstawki ich srebrne. A 



kolca ich poczynił, przez któreby 
drążki możono wkładać: które też 
same złotemi blaszkami okrył. 

35. Uczynił i zasłonę z hiacyntu, 
i szarłatu, i karmazynu, i bisioru krę- 
conego robotą tkacką mienioną i 
przetykaną. 

36. I cztery słupy z drzewa Setym, 
które z wierzchami pozłocił, ulawszy 
podstawki ich srebrne. 

37. Uczynił też zasłonę we wejściu 
przybytku z hiacyntu, szarłatu, z kar- 
mazynu, i bisioru kręconego, robotą 
haftarską. 

38. I słupów pięć z wierzchami 
ich, które powlókł złotem, a pod- 
stawki ich ulał miedziane. 

ROZDZIAŁ XXXVII. 

Archę, ubJagalnią, stół, lichtarz, kagańce, ołtarz 
kadzidlny i samego kadzidła sprawienie zamyka. 

A Bezeleel urobił i skrzynię z drzewa 
Setym, mającą półtrzecia łokcia 
wzdłuż, a półtora łokcia w szerz, 
wyża też na półtora łokcia była: i 
oklókł ją złotem co najczystszem 
wewnątrz i zwierzchu. 

2. 1 uczynił jej koronę złotą w 
około. 

3. Ulawszy cztery kolca złote po 
czterecli węgłach jej: dwa kolca po 
jednej stronie, a dwa po drugiej. 

4. Drążki też uczynił z drzewa 
Setym, które powlókł złotem, 

5. I które włożył w kolca, które 
były po bokach skrzynie, ku no- 
szeniu jej. 

6. Uczynił też ubłagalnią, to jest 
wyrocznicę ze złota najczystszego na 
półtrzecia łokcia w dłuż, a na półtora 
w szerz. 

7. Ktemu dwa Cherubiny ze złota 
bitego, które postawił z obu stron 
ubłagalnie. 

8. Cheruba jednego na wierzchu 
jednej strony, a Cheruba drugiego 
na wierzchu drugiej strony, dwu Che- 
rubinów na obu wierzchach ubła- 
galnie. 

9. Rozciągające skrzydła i nakry- 
wające ubłagalnią, a spoinie na się 
i na nię patrzące. 

10. Uczynił i stół z drzewa Setym, 
wzdłuż na dwa łokcie, a w szerz na 
jeden łokieć, który miał wzwyż pół- 
tora łokcia. 



96 



EXODUS. XXXVII. XXXVIII. 



11. I powlókł go złotem co naj- ! wkoło i dwie kolca złote pod koroną 
czystszem i uczynił mu listwę złotą na każdym boku, aby w nie wkła- 
wkoło. " " dano drążki, i mógł być noszony 

12. A samej listwie koronę złotą ołtarz. 

28. A same drążki uczynił z drzewa 
Setym, i powlókł blachami złotemi. 

29. Złożył też olejek na maść 



miejscami gładką na cztery palce, a 
na tejże drugą koronę złotą. 

13. Ulał i cztery kolca złote, 
które przyprawił do czterech węgłów' poświęcenia, i kadzenie z wonnych 



u każdej nogi stołu 

14. Przeciwko koronie: i wprawił 
w nie drążki, żeby mógł być noszony 
stół. 

15. Same też drążki uczynił z 
drzewa Setym i powlókł je złotem. 

1 6. I naczynie ku różnym potrzebom 
stołowym, miski, czasze, i kubki, i 
kadzidlnice, ze złota czystego, w któ- 
rych mają być ofiarowane mokre o- 
fiary. 

17. Uczynił też lichtarz kowany 
ze złota najczystszego, z którego 
słupca, pióra, czaszki, i gałki, i lilie 
pochodziły: 

18. Sześć na obu stronach, trzy 
pióra z jednej strony, a trzy z dru- 
giej- 

19. Trzy czaszki na kształt orzecha, 

na każdem piórze, a gałki wespół i 
liUa: a trzy czaszki na kształt o- 
rzecha na piórze drugiem, a gałki 
wespół i lilie. Jednaka była robota 
sześci piór, które pochodziły z słupca 
lichtarzowego. 

20. A na samym słupcu były cztery 
czaszki nakształt orzecha, a gałki 
przy każdej wespół i lilie. 

21. I gałki podedwiema piórami 
na trzech miejscach, których pospołu 
jest sześć piór wychodzących z słupca 
jednego. 

22. A tak i gałki i pióra z niego 
były wszystkie ukowane ze złota 
najczystszego. 

23. Uczynił też siedm lamp z no- 
życzkami ich i naczynie, w którychby kręconego, na sto łokci. 



rzeczy najczystszych, robotą Apte- 
karską. 

ROZDZIAŁ XXXVIII. 

Czynią ołtarz ofiarny i fontanę miedzianą i sień, 
i obUczają ofiarowane podarza. 

Uczynił i ołtarz całopalenia z drzewa 
Setym, po piąci łokci na cztery strony, 
a trzy na zwyż: 2.par.i,5. 

2. Którego rogi z węgłÓAv wy- 
chodziły: i powlókł go blachami 
miedzianemi. 

3. A na potrzeby jego nagotował 
z miedzi naczynia różnego, kotłów, 
kleszczy, widełek, osęczek, i naczynia 
do brania w się ognia. 

4. I kratę jego na kształt sieci 
uczynił miedzianą, a pod nią w pośród 
ołtarza ognisko. 

5. Ulawszy cztery kolca na także 
wiele końców kraty, na zakładanie 
drążków ku noszeniu: 

6. Które i same uczynił z drzewa 
Setym i powlókł blachami miedzia- 
nemi. 

7. I wprawił je w kolca, które na 
bokach ołtarza wychodziły. A sam 
ołtarz nie był wewnątrz zupełny, ale 
wy drożały z deszczek, a czczy we- 
wnątrz. 

8. Udziałał i umywalnią miedzianą 
z podstawkiem jej, ze zwierciadeł nie- 
wiast, które strzegły u drzwi przy- 
bytku. 

9. Uczynił i sień, na której stronie 
południowej były opony z bisioru 



ustrzyżki gaszono, ze złota naj czy st 
szego. 

24. Talent złota ważył lichtarz ze 
wszytkiem naczyniem swojem. 

25. Uczynił i ołtarz do kadzenia ! 



10. Słupów miedzianych dwa- 
dzieścia z podstawkami swemi: wierz- 
chy słupów, i wszystko roboty rze- 
zanie srebrne. 

11. Także na stronie od północy, 



z drzewa Setym, na cztery strony I opony, słupy i podstawki, i wierzchy 
mający po łokciu, a nazwyż dwa: z słupów tejże miary, i roboty, z kru- 
którego węgłów wychodziły rogi. szczu były. 

26. I poAvlókł go złotem najczyst- 12. A na tej stronie, która patrzy 
szem, z kratką, i ścianami, i rogami, na zachód, były opony na pięćdziesiąt 

27. I uczynił mu koronę złociuchną łokci, słupów dziesięć z podstawkami 



KSIĘGI IL MOJŻESZOWE. XXXVni. XXXIX. 



97 



swymi miedzianych: a wierzchy słu- j 26. Było nadto sto talentów srebra, 
' ■ ' z których ulane są podstawki świątnice 

i wejścia, gdzie zasłona wisi. 

27. Sto podstawków uczynione są 
ze stu talentów, każdy talent na każdy 



pów 1 wszystko roboty rzezanie 
srebrne. 

13. Na wschód zaś słońca zgoto- 
wał opony na pięćdziesiąt łokci: 



14." Z których piętnaście łokci podstawek hcząc 



trzech, słup ów, z podstawkami swemi 
jeden bok dzierżał. 

15. A na drugiej stronie; (bo 
imiędzy obiema uczynił wchodzenie 
(do przybytku) były takież opony na 
(piętnaście łokci, i trzy słupy, i tak 
wiele podatawków. 

16. Ws2;ystkie opony do sieni u- 
tkane były z bisioru kręconego. 

17. Podsitawki słupów były mie- 
dzia^ne, a WM-rzchy ich ze wszytkiem 



sw^Di rzezaniem srebrne: ale i same ! należą 



28. A z tysiąca i siedmi set i sie- 
dmidziesiąt i piąci uczynił wierzchy 
słupów, które też same powlókł sre- 
brem. Wyż. 25, 39. 

29. Miedzi też ofiarowano talentów 
siedmdziesiąt i dwa tysiące, i cztery 
sta nadto syklów, 

30. Z których ulano podstawki w 
wejściu przybytku świadectwa, i ołtarz 
miedziany z kratką jego, i wszystkie 
naczynia, które ku potrzebom jego 



słupg^' do sieni srebrem oprawił. 

18. A w wejściu jej uczynił oponę 
haftarską robotą z hiacyntu, z szar- 
łatu, karmazynu, i z bisioru kręconego, 
która jniała dwadzieścia łokci na 
dłużą, 3 wyż na pięć łokci była, 
■według oiiary, którą wszystkie opony 
sienne miały. 

19. A słupów w wejściu było cztery, 
z podstawkami miedzianemi, a wierz- 
chy ich i i^zezanie srebrne 



20. Kołki też do przybytku i do Pan Mojżeszowi. 



31. I podstawki sieni tak wkoło 
jako i w wejściu do niej, i kołki do 
przybytku, i do sieni, wokoło. 

ROZDZIAŁ XXXIX. 

Ubiór biskupi i kapłański czynią-, i wszystko, co 
mu było przykazano sprawić, uczyniouo. 

Zf hiacyntu zasię, z szarłatu, z kar- 
mazynu i bisioru poczynił szaty, w 
któreby się obłóczył Aaron, kiedy 
służyła w świątnicy, jako przykazał 

Wyż, 28, 6. 



sieni wkoło, uczynił miedziane. 



2. A tak sprawił Naramiennik ze 



21. Te są naczynia przybytku świa- j złota, z hiacyntu, i szarłatu, i karma- 



dectwa, które policzone są wedle 
przykazania Mojżeszowego w Cere- 
moniach Lewitów, przez rękę Itha- 
mara, syna Aarona kapłana 



zynu dwakroć farbowanego, i bisioru 
kręconego, 

3. Robotą tkacką, i nastrzygł bla- 
szek złotych i wyciągnął je na nici, 



22. Które Bezeleel, syn Uryego, syna i aby się mogły przeplatać z pierwszych 
Hurowego z j^okolenia Judy, za roz- [ farb wątkiem. 



kazaniem przez Mojżesza Pańskiem 
wykonał, 

23. Wziąwszy k sobie towarzysza 



4. I dwa kraje wespołek się złą- 
czające, na obu bokach końców, 

5. I pas z tychże maści, jako był 



Ooliaba, syna Achisamech z pokolenia j Pan przykazał Mojżeszowi. 
Dan, który też sam rzemieślnik około I 6. Zgotował i dwa kamienie Ony- 
drzewa wyborny był, i tkacz, i haf- chinowe, osadzone i wprawione we 
tarz z hiacyntu, z szarłatu, karma- złoto, i ryte robotą złotniczą imiony 



zynu i z bisioru 

24. Wszystkiego złota, które wy- 



synów Izraelowych. 

7. I przyprawił je na bokach Na- 



dano na budowanie świątnice, i które ramiennika na pamiątkę synów Izrae- 
ofiarowano w podarzech, dwadzieścia lowych, jako Pan przykazał Mojżeszowi, 
i dziewięć talentów było, i siedm set I 8. Udziałał też Racyonał robotą 
i trzydzieści syklów na wagę świątnice. ! wzorzystą, według roboty Naramienni- 
25. A ofiarowano było od tych, ka ze złota, z hiacyntu, szarłatu, kar- 
którzy szli w poczet, od dwudziestu mazynu dwakroć farbowanego, i bi- 
lat i wyżej, z sześci set i trzech ty- sioru kręconego: 



sięcy, 1 z piąci set i z piącidziesiąt 
zbrojnych. 



9. Na cztery granie, dwoisty, na 
piędzi. 

7 



98 



EXODUS. XXXIX. XL. 



10. I nasadził weń cztery rzędy 
drogich kamieni. W pierwszym rzę- 
dzie był Sardyus, Topazyus, Smaragd. 

11. We wtórym, Karbunkuliis, 
Szafir i Jasi)is. 

12. W trzecim, Ligiiryus, Acłiates, 
Amethist. 

13. W czwartym, Chrysolitli, Ony- 
cłiin i Berylliis: osadzone i oprawione 
złotem w rzędziech swoich. 

14. A te dwana.ście kamieni były 
rzezane imionmi dwunaście pokolenia 
Izraelowego, każdy imieniem każdego. 

15. UdziałaH u Racyonału i łań- 
cuszki wespółek spięte, ze złota naj- 
czystszego : 

16. I dwa haczki, i także wiele 
obrączek złotych: a obrączki przy- 
prawili na obu krajach Racyonału, 

1 7. Z którychby wisiały dwa łańcu- 
szki złote, które założyli na haczki, 
które na rogach Naramiennika były 
wysadzone. 

18. Te i naprzód i nazad tak się 
z sobą schodziły, iż Naramiennik i 
Racyonał pospołu się wiązały, 

19. Do pasa przypięte, i obrączkami 
tężej przyciągnione, które złączał sznur 
z hiacyntu, aby wolno nie wisiały i 
nie ruszały się od siebie, tak jako 
Pan przykazał Mojżeszowi. 

20. Uczynił też i szatę Naramien- 
nika wszystkę z hiacpitu. 

21. I kaplerzyk na wierzchu jej 
przeciw środkowi, i bram około ka- 
plerzyka tkany: 

22. A na dole u nóg malogranaty 
z hiacyntu, szarłatu, karmazynu i z 
bisioru kręconego, 

23. I dzwoneczki ze złota najczyst- 
szego, które przyprawili między malo- 
granatami u dołu onej szaty wkoło. 

24. A dzwonyszek złoty i malogra- 
nat, w które ubrany chodził najwyższy 
kapłan, kiedy służbę odprawował, 
jako był Pan przykazał Mojżeszowi. 

25. Poczynili też suknie z bisioru 
robotą tkacką Aaronowi i synom jego: 

26. I czapki z koronkami ich bi- 
siorowe : 

27. I ubrania płócienne z bisioru: 

28. A pas z bisioru kręconego, hia- 
cyntu, szarłatu i karmazynu dwakroć 
farbowanego, robotą haftarską, jako 
Pan był przykazał Mojżeszowi. 

29. Sprawili i blachę świętego uczcze- 



nia ze złota najczystsze^go, i napisali na 
niej robotą złotniczą: Święte Pańskie. 

30. I przywiązali ją do czapki 
sznurem hiacyntowym, jako był Pani 
przykazał Mojżeszowi. 

31. Dokończono tedy wszystkiej; 
roboty przybytku i wierzchu świa- 
dectwa: i uczynili sjaiowie Izi-aelowi 
wszystko, co był Pan przykazał Moj- 
żeszowi. 

32. I oddali przybytek i wierzch,, 
i wszystkie naczynia, kolca, deszczki^ 
drążki, słupy i podstawki, 

33. Przykrycie z skór baranick 
czerwono farbowanych, i drugie pry- 
krycie z fiołkowej maści skór. 

34. Zasłonę, skrzynię, drążki, ubła- 
galnią, 

35. Stół z naczyniem jego i z chlebj 
pokładnymi: 

36. Lichtarz, lampy i naczynie ich. 
z oliwą: 

37. Ołtarz złoty i olejek, i kadzenie 
z wonnych rzeczy: 

38. I oponę w wejściu przybytku: 

39. Ołtarz miedziany, kratkę, drążki, 
i wszystkie naczynia jego: umywalnią 
z podstawkiem jej: opony do sieni, i 
słupy z podstawkami swymi: 

40. Oponę w wejściu sieni, i po- 
wrózki do niej i kołki. Na żadnem 
naczyniu nie schodziło, które na służbę 
przybytku, i na wierzch przymierza 
poczynić rozkazano. 

41. Szaty też, których kapłani uży- 
wają w świątnicy, to jest Aaron i 
synowie jego, 

42. Oddali synowie Izraelowi, jako 
Pan był przykazał. ' 

43. Które gdy Mojżesz ujrzał wszyst- 
kie wykonane, błogosławił im. 

ROZDZIAŁ XL. 

Eozkazano w pierwszy dzień pierwszego miesiąca 
wznieść przybytek i poświęcić: co gdy uesyniono, 
obłok Pański na przybytek zstąpił, i napełnił chwały 
jego. 

I rzekł Pan do Mojżesza, mówiąc: 

2. Miesiąca pierwszego, dnia pier- 
wszego księżyca, postawisz przybytek 
świadectwa, 

3. I postawisz w nim skrzynię, i 
zapuścisz przed nią zasłonę: a 

4. Wniósłszy stół, położysz na nim, 
coć porządnie przykazano: lichtarz 
będzie stał z lampami swemi, 

5. I ołtarz złoty, na którym palą 



KSIĘGI II MOJŻESZOWE. XL. 



99 



kadzenie, przed skrzynia świadectwa: 
oponę zawiesisz w wejściu przybytku, 

6. A przed nią ołtarz całopalenia: 

7. Umywalnią między ołtarzem a 
przybytkiem, którą napełnisz wodą. 

8. A sień obtoczysz oponami, i 
wejście do niej. 

9. A wziąwszy olejek pomazania, 
namażesz przybytek z naczyniem jego, 
aby były poświęcone. 

10. Ołtarz całopalenia, i wszystkie 
naczenia jego: 

11. Umywalnią z podstawkiem jej, 
wszystko olejkiem pomazania poświę- 
cisz, aby były święte świętych. 

12. I przywiedziesz Aarona i syna 
jego do drzwi przybytku świadectwa: 
i omyte wodą, 

13. Obleczesz w szaty święte, aby 
mi służyli, a pomazanie ich na ka- 
płaństwo wieczne pomogło. 

14. I uczynił Mojżesz wszystko, co 
Pan przylcazał. 

15. A tak miesiąca pierwszego, roku 
wtórego, pierwszego dnia miesiąca, 
postawion jest przybytek. 

16. I podniósł go Mojżesz, i posta- 
wił deszczki i podstawlvi i drążki, i 
postawił słupy. 

17. I rozciągnął wierzch nad przy- 
bytkiem, włożywszy na wierzch przy- 
krycie, jako Pan był rozkazał. Num. ?, 7. 

18. Włożył też świadectwo do 
skrzynie, założywszy na dół drążki, a 
wyrocznicę na wierzch. 

19. A wniósłszy skrzynię do przy- 
bytku, zawiesił przed nią zasłonę, aby 
wypełnił Pańskie rozkazanie. 

20. Postawił i stół w przybytku 
świadectwa na północną stronę przed 
zasłoną, 

21. Sporządziwszy na oczach clileby 
pokładne, jako był przykazał Pan 
Mojżeszowi: 

22. Postawił i lichtarz w przybytku 



świadectwa, naprzeciwko stołowi, na 
stronie południowej. 

23. PostanowiAvszy porządnie lampy 
według przykazania Pańskiego, 

24. Postawił i ołtarz złoty pod 
przykryciem świadectwa przeciAvko za- 
słonie, 

25. 1 palił na nim kadzenie wonnych 
rzeczy, jako był rozkazał Pan Moj- 
żeszowi. 

26. Zawiesił też oponę w wejściu 
przybytku świadectwa, • 

27. I ołtarz całopalenia w sieni 
świadectwa, ofiarując na nim całopa- 
lenie i ofiary, jako był Pan rozkazał. 

28. Umywalnią też postawił między 
przybytkiem świadectwa i ołtarzem, 
napełniwszy ją wodą. 

29. I umywali Mojżesz i Aaron 
i synowie jego ręce swe i nogi, 

Lev. 8, 13. 

30. Gdy wchodzili pod przykrycie 
przymierza i przystępowali do ołtarza, 
jako był Pan przykazał Mojżeszowi. 

31. Postawił też sień około przy- 
bytku i ołtarza, i rozciągnąwszy oponę 
w wejściu jej, gdy się wszystko do- 
kończyło, 

32. Okrył obłok przybytek świa- 
dectwa, a chwała Pańska napełniła 

go : Num. 9, 15. 

33. I nie mógł Mojżesz wniść pod 
przykrycie przymierza; bo był obłok 
zakrył wszystko, a majestat Pański 
błyskał się; bo obłok zakrył był 

wszystko. 3. Król. 8, 10. 

34. Jeźli kiedy obłok odstępował' 
od przybytku, ciągnęli synowie Izrae- 
lowi liufcami swymi. 

35. Jeźli wisiał nad przybytkiem, 
mieszkali na temże miejscu. 

36. Obłok bowiem Pański wisiał 
nad przybytkiem we dnie, a ogień w 
nocy, co widzieli wszyscy ludzie Izrael- 
scy po wszystkich stanowiskach swoicłi. 



7* 



100 



LEYITICUS. I. II 



KSIĘGI 

LEYITICUS, 

to jest 
TRZECIE MOJŻESZOWE. 



ROZDZIAŁ I. 

Trojakiej palonej ofiary, którą Holokaustum zowią, 
ofiarowania sposób opisuje, z wołów, owiec i ptaków. 

1 zawołał Mojżesza, i mówił mu Pan 
z przybytku świadectwa, mówiąc: 

2. Mów synom Izraelowym i rze- 
czesz do nich: Człowiek, któryby z 
was ofiarował ofiarę Panu, z bydła, 
to jest, z wołów a z owiec, ofiarując 
ofiary: 

3. Jeźliby całopalenie było ofiara 
jego, i z rogatego bydła, samca bez 
makuły będzie ofiarował u drzwi 
przybytku świadectwa, aby sobie ubła- 
gał Pana. Exod.29, lo. 

4. I położy rękę na głowę ofiary 
i będzie przyjemna i pomocna ku 
oczyszczeniu jego: 

5. I ofiaruje cielca przed Panem, 
i będą ofiarować sjiiowie Aaronowi, 
kapłani krew jego, wylewając wkoło 
ołtarza, który jest przede drzwiami 
przybytku. 

6. I obłupiwszy skórę ofiary, zrąbią 
członki w^ kęsy, 

7. I podpalą ogień na ołtarzu, stos 
drew pierwej ułożywszy. 

8. A członki, które są zrąbane na 
wierzchu, porządnie położywszy, to 
jest głowę i wszystko, co jest przy 
wątrobie, 

9. Jelita i nogi upłókawszy w wo- 
dzie: i spali je kapłan na ołtarzu na 
całopalenie i na wdzięczną wonią Panu. 

10. A jeźli ofiara jest z drobiu z 
owiec albo z kóz całopalenie: samca 
bez makuły odda: 

11. A ofiaruje go u boku ołtarza, 
który patrzy ku północy, przed Panem: 
a krew jego wyleją na ołtarz synowie 
Aaronowi wkoło: 



12. I rozbiorą członki, głowę i 
wszystko, co jest przy wątrobie, i 
włożą na drwa, pod które ma być 
podłożony ogień. 

13. A jelita i nogi wypłóczą w 
wodzie. A wszystko, co ofiarowano, 
zapali kapłan na ołtarzu na całopa- 
lenie, i wonność najwdzięczniejszą 
Panu. 

14. A jeźliby z ptastwa całopalenia 
była ofiara Panu, z synogarlic albo 
gołąbiąt:^ 

15. Ofiaruje ją kapłan u ołtarza: 
i zakręciwszy mu głowę do szyje, i 
przerwawszy miejsce rany, da wyciec 
krwi jego na kraj ołtarza. 

16. A pęcherzyk gar dzielny i pierze 
porzuci bhsko ołtarza ku wschodniej 
stronie, na miejsce, gdzie popiół 
wysypują. 

17. I połamie skrzydła jego, i nie 
pokraje, ani przetnie jej żelazem, i 
spali na ołtarzu, pode drwa ogień pod- 
łoży~w"Szy. Całopalenie jest i ofiara 
woni najwdzięczniejszej Panu. 

ROZDZIAŁ II. 

Sposób ofiarowania chlebowćj ofiary, to jest mąki 
białśj olejem pokropionej: Kadzidła, chleba, placków 
i pierwocin, bez kwasu miodu. 

Dusza, gdy przyniesie obiatę ofiary 
Panu: biała mąka będzie ofiara jej: 
i naleje na nię oliwy, i włoży ka- 
dzidła. 

2. I prz}Tiiesie do synów Aarono- 
wych kapłanów: z których jeden 
weźmie garść pełną mąki białej i oliwy, 
i wszystko kadzidło, i położy pamiątkę 
na ołtarzu, na wonność najwdzięczniej- 
szą Panu. 

3. A co zostanie z ofiary, będzie 



KSIĘGI III. MOJŻESZOWE. II. III. 



101 



Aaronowe i synów jego, święte świę- 
tych z oliar Pańskich. 

Eccl. 7, 34. Niż. w rozd. O, 25. 

4. Ale gdy ofiarujesz ofiarę upie- 
czoną w piecu: z białej mąki, to jest 
chleby bez kwasu oliwą rozmieszane, 
i krepie przaśne oliwą pomazane. 

5. Jeźli obiata twoja będzie z panwie 
białej mąki oliwą rozmieszana i bez 
kwasu, 

6. Podzielisz ją w kęsy, i wlejesz 
na nię oliwy, 

7. Ale jeźli z rostu będzie ofiara, 
także biała mąka oliwą będzie za- 
czyniona: 

8. Którą ofiarując Panu, oddasz 
w ręce kapłańskie. 

9. Który gdy ją będzie ofiarował, 
weźmie pamiętne z ofiary i spali na 
ołtarzu na wonność wdzięczności 
Panu. 

10. A cokolwiek zostanie, będzie 
Aaronowe i synów jego, święte świę- 
tych z obiat Pańskich. niż. 6,25. 



2. I położy rękę na głowie ofiary 
swej, która ofiarowana będzie w wejściu 
przybytku świadectwa: i wkleją synowie 
Aaronowi, kapłani krew wkoło ołtarza. 

Exod. 29, 19. 

3. I będą ofiarować z ofiar za- 
pokojnych, na obiatę Panu łój, który 
okrywa wnętrze, i cokolwiek jest 
tłustości wewnątrz: 

4. Dwie nerki z łojem, który o- 
krywa trzewa, i odziedzę wątroby z 
nereczkami. 

5. I spalą to na ołtarzu na ca- 
łopalenie, drwa podnieciwszy, na 
obiatę najwdzięczniejszej wonności 
Paim. 

6. A jeźli z owiec będzie dar i 
z zapokojnych ofiara: bądź samca 
ofiaruje, bądź samicę, bez makuły 
będą. 

7. Jeźli baranka będzie ofiarował 
przed Panem, 

8. Położy rękę swą na głowę ofiary 
swej: która ofiarowana będzie w sieni 



11. Wszelka obiata, którą ofiarują j przybytku świadectwa: i wyleją sy- 
Panu, bez kwasu czyniona będzie, i I nowie Aaronowi krew jej wkoło oł- 



bynajmniej kwasu ani miodu nie będą 
palić na ofierze Panu. 

12. Pierwociny tylko tych rzeczy 
będziecie ofiarować i dary: ale na 
ołtarz nie włożą ich na wonność 
wdzięczności. 

13. Cokolwiek ofiary będziesz ofia- 
rował, solą posolisz, ani odejmiesz 
soli przymierza Boga twego z ofiary 
twojej. Przy wszelkiej obiacie twojej 

ofiarujesz sól. Marc. 9, 49. 

14. Ale jeźli ofiarujesz dar pier- 
wszego zboża twego Panu, z kłosów 
jeszcze zielonych, będziesz prażył 
ogniem i zetrzesz je jako krupy, i 
tak ofiarujesz pierwociny twoje Panu: 

15. Nalawszy z wierzchu oliwy, a 
■włożywszy kadzidła; bo jest obiata 
Pańska: 

16. Z której kapłan spali na pa- 
miątkę daru czę.ść startych krup i 
oliwy i kadzidło wszystko. 

ROZDZIAŁ III. 

Jako ofiarować ofiary spokojnych, z wołów, owiec, 
jagniąt i kóz. 

Jeźliby ofiara zapokojnych była ofiara, 
a chciałby z skotu ofiarować, samca 
albo samicę, bez makuły ofiaruje 
przed Panem. 



tarza. 

9, I ofiarują z ofiary zapokojnych 
ofiarę Panu: łój i ogon wszystek, 

10, Z nerkami, i tłustość, która 
okrywa brzuch i wszystko wnętrze, i 
obiedwie nereczki z tłustem, które 
jest przy trzewach, i odziedzę wą- 
trobną z nereczkami. 

11, I spali je kapłan na ołtarzu 
na strawę ognia i obiaty Panu. 

12, Jeźliby koza była obiata jego, 
a ofiarowałby ją Panu: 

13, Położy rękę swą na jej głowę 
i ofiaruje ją w wejściu przybytku 
świadectwa, i wyleją synowie Aaro- 
nowi krew jej wkoło ołtarza. 

14, I wezmą z niej na pastwę 
ognia Pańskiego łój, który okrywa 
brzuch, i który zakrywa wszystko 
wnętrze : 

15, Dwie nerki z odziedzą, która 
jest na nich wedle trzew, i tłustość 
wątroby z nereczkami, 

16, I spali je na ołtarzu kapłan 
na żywność ognia i najwdzięczniejszej 
woni. Wszelki łój będzie Pański, 

17, Prawem wiecznem w rodzajach 
waszych, i wszech mieszkaniach wa- 
szych: ani krwie, ani łoju koniecznie 
jeść nie będziecie. 



102 



LEMTICUS. IV. 



ROZDZIAŁ IV. 



Sposób ofiarowania ofiar za kapłana, za przełożo- 
nego nad ludem, i za pospolitego człowieka, któryby 
eię czego dopuścił przez niewiadomość. 

1 rzekł Pan do Mojżesza, mówiąc: 

2. Mów synom Izraelowym: Dusza, 
któraby zgrzeszyła z niewiadomości, 
i ze wszystkich rozkazali Pańskich, 
które przykazał, aby nie czyniono, 
uczyniłaby co: 

3. Jeźliby kapłan, który jest po- 
mazan, zgraeszył, przywodząc kid ku 
grzechowi, ofiaruje za grzech swój 
cielca bez makuły Panu. 

4. I przywiedzie go do drzwi przy- 
bytku świadectwa przed Pana i po- 
łoży rękę na głowę jego i ofiaruje 
go Panu. 

5. Poczerpnie też ze krwie ciel- 
cowej wnosząc ją do przybytku świa- 
dectwa. 

6. I omoczywszy palec we krwi, 
pokropi nią siedmkroć przed Panem, 
przeciwko zasłonie świątnice. 

7. I włoży z tejże krwie na rogi 
ołtarza kadzenia najwdzięczniejszego 
Panu, który jest w przybytku świa- 
dectwa: a ostatek wszystek krwie 
wyleje na podstawek ołtarza cało- 
palenia, który jest w wejściu przy- 
bytku. 

8. A łój cielca w}-jmie za grzech, 
tak ten, który okrywa wnętrzności, 
jako i wszystko, co we wnętrzu jest: 

9. Dwie nereczki i odziedzkę, która 
na nich jest przy trzewach, i tłustość 
wątroby z nereczkami. 

10. Jako wybierają z cielca ofiary 
zapokojnych: i spali je na ołtarzu 
całopalenia. 

11. A skórę i wszystko mięso z 
głowy i z nogami i z Avnętrzem i z 
gnojem, 

12. Iz ostatkiem mięsa, wyniesie 
za obóz na miejsce czyste, gdzie 
wysypują popiół: i zapali je na stosie 
drew, które na miejscu wysypanego 
popiołu spalone będą. 

13. A jeźliby wszystek lud Izrael- 
ski nie wiedział, a z niewiadomości 
uczynił, co przeciw przykazaniu Pań- 
skiemu jest, 

14. A potemby obaczył grzech 
swój: ofiaruje za grzech swój cielca 
i przywiedzie go do drzwi przy- 
bytku. 



15. I włożą starsi z ludu ręce swe 
na głowę jego przed Panem: i ofiaro- 
wawszy cielca przed obhcznością 
Pańską, 

16. Wniesie kapłan, który jest po- 
mazany, ze krwie jego do przybytku 
świadectwa: 

17. Omoczywszy palec, pokrapiając 
siedmkroć przeciw zasłonie. 

18. I włoży z tejże krwie na rogi 
ołtarza, który jest przed Panem w 
przybytku świadectwa: a ostatek onej 
krwie wyleje przy podstawku ołtarza 
całopalenia, który jest przede drzwia- 
mi przybytku świadectwa. 

19. I wszystek łój jego weźmie 
i spali na ołtarzu. 

20. Tak czyniąc i z tym cielcem, 
jako uczynił i pierwej: a gdy się 
będzie kapłan modlił za nimi, będzie 
im Pan miłościw. 

21. A samego cielca wyniesie za 
obóz i spali, jako i pierwszego cielca; 
bo jest za grzech pospólstwa. 

22. Jeźliby zgrzeszył książę, a u- 
czyni niewiadomie jedno z wielu, ca 
się Pańskim zakonem zakazuje, 

23. A potemby obaczył grzech 
swój, ofiaruje ofiarę Panu, kozła od 
kóz bez makuły. 

24. I położy rękę swą na głowę 
jego: a ofiarowawszy go na miej- 
scu, gdzie zwykli zabijać całopalenie 
przed Panem, ponieważ za grzech 
jest, 

25. Omoczy kapłan palec we krwi 
ofiary za grzech i dotykając rogów 
ołtarza całopalenia, a ostatek wyle- 
wając u podstawku jego. 

26. A łój spali na wierzchu, jako 
jest obyczaj czynić przy ofiarach za- 
pokojnych: i będzie się kapłan modlił 
zań i za grzech jego, a będzie mu 
odpuszczon. 

27. Jeźliby zgrzeszyła dusza nie- 
wiadomie z ludu ziemie, że uczyni 
cokolwiek z tych rzeczy, których się 
zakonem Pańskim zakazuje, a w}'stą- 
piłaby, 

28. I poznała grzech swój: ofiaruje 
kozę bez makuły. 

29. I włoży rękę na głowę ofiary,, 
która za grzech jest, i ofiaruje ją na 
miejscu całopalenia. 

30. I weźmie kapłan ze krwie na 
palec swój: a dotknąwszy się rogów 



KSIĘGI III. MOJŻESZOWE. IV. V. 



103 



ołtarza całopalenia, ostatek "woleje vi drobiu: niech ofiaruje parę syno- 



podstawku jego. 



garlic, albo dwoje gołąbiąt Panu, 



31. A wszystkę tłustość wybra- jedno za grzech, a drugie na ca- 
wszy, jako wybierają, z ofiar zapo- łopalenie. Niż. 12, s. luc. 2, 24. 

kojnych, spali na ołtarzu na wonność 8. I da je kapłanowi: który pierwsze 
wdzięczności Panu: i będzie się modlił' ofiarując za grzech, załomi głowę 



za nim, a będzie mu odpuszczono 

32. A jeźliby z drobiu ofiarował 
ofiarę za grzech, to jest owcę bez 
makuły: 

33. Położy rękę na głowę jej, i ofia- 
ruje ją na miejscu, kędy biją ofiary 
całopalenia. 

34. I weźmie kapłan krwie jej 
palcem sw}'m, a dotknąwszy się rogu 



jego ku skrzydełkom, tak żeby u 
szyje wisiała, a nie do końca się 
urwała, 

9. I pokropi krwią jego ścianę oł- 
tarza, a cokolwiek zostanie: da wy- 
kapać na fundament jego; bo za 
grzech jest. 

10. Drugie zaś spali na całopalenie, 
jako jest obyczaj: i będzie się kapłan 



ołtarza całopalenia, ostatek wyleje u modlił zań i za grzech jego, a będzie 



podstawku jego. 

35. Wszystek też łój wybrawszy, 
jako ^v}'bierają łój barani, którego 
ofiarują za zapokojne: spali na ołtarzu 
na zapał Panu: i będzie się modlił 
zań i za grzech jego, a będzie mu 
odpuszczono. 

ROZDZIAŁ V. 

o ofiarach za grzechy zamilczenia prawdy: dla 
przysięgi, spyskłania się omylnie, dla złego używania 
rzeczy świętych i dla niewiadomości. 

Jeźliby zgrzeszyła dusza, i usłyszałaby 
głos przysięgającego, a byłby świa- 
dek, że albo sam widział, albo wie 
o tem: jeźli nie oznajmi, poniesie nie- 
prawość swoje. 

2. Dusza, która się dotknie czego 
nieczystego, lub od zwierza zabitego, 
lub przez się zdechłego, albo które- 
góżkolwiek inszego płazu: a zapomni 
nieczystoty swojej, winna jest, i wy- 
stąpiła. 

3. A jeźli się dotknie czego z czło- 
wieczej nieczystości, według wszelkiej 
nieczystości, którą się zwykł mazać: 
a zapamiętawszy, potem się obaczy, 
podlęże występkowi. 

4. Dusza, któraby przysięgła, a 



mu odpuszczon. 

11. A jeźliby nie mogła ręka jego 
ofiarować pary synogarlic, albo dwojga 
gołąbiąt, ofiaruje za grzech swój bia- 
łej mąki dziesiątą część Ephy: nie 
wleje do niej oliwy, ani kadzidła nic 
nie włoży; bo za grzech jest. 

12. I da ją kapłanowi: który na- 
brawszy z niej pełną garść, spali na 
ołtarzu, na pamiątkę onego, który 
ofiarował. 

13. Modląc się za nim i oczy- 
szczając: a ostatek będzie sobie miał 
w upominku. 

14. I rzekł Pan do Mojżesza, mó- 
wiąc: 

15. Dusza jeźliby przestępując 
usta\^^' z omyłki w tych rzeczach, 
które Panu są poświęcone, zgrzeszyła: 
ofiaruje za grzech SAvój barana bez 
makuły z trzód, którego kupić może 
za dwa sykle według wagi świą- 
tnice: 

16. A tę szkodę, którą uczynił, 
nagrodzi, i piątą część nadda od- 
dając kapłanowi, który się będzie 
modlił za nim ofiarując barana, a 
będzie mu odpuszczono. 

17. Dusza jeźli z niewiadomości 



wyrzekłaby usty swemi, albo źle albo zgrzeszy, i uczyni jedne rzecz z tych, 
dobrze uczynić, a toby przysięgą i których się zakazuje zakonem Pańskim, 
mową potwierdziła, a zapomniawszy ; a będąc winna grzechu, obaczy nie- 



potemby obaczyła występek swój: 
5. Niechaj czyni pokutę*) za grzech. 



prawość swoję: wyż.4. 

18. Ofiaruje barana bez makuły z 



6. A niech ofiaruje z trzody owcę, i trzód kapłanowi, według miary i o- 
albo kozę, i będzie się kapłan modlił szacowania grzechu: który się będzie 



za nię i za grzech jej, 

7. A jeźliby nie mogła ofiarować 



*) Po hebr. 
jego. 



niechaj czyni wyznanie grzechu swo- 



modlił zań, gdyż niewiadomie uczynił, 
a będzie mu odpuszczono. 

19. Bo przez omyłkę w}'stąpił 
przeciAV Panu. 



104 



LEYITICUS. VI. 



ROZDZIAŁ VI. 

Ofiara za grzech wiadomy ; Ustawa okoJo ofiary 
palonej ognia ustawicznego ; Ofiary przy święceniu 
Irapłanów i o ofiarze za grzechy: a kto i kędy mają 
ich jeść. 

1 rzekł Pan do Mojżesza, mówiąc: 

2. Dusza, która zgrzeszy, a wzgar- 
dziwszy Pana, zaprzy bliźniemu rzeczy 
do scliowania danej, której jej po- 
wierzono: albo co gwałtem wyciśnie, 
albo potwarz uczyni, Num.5,6. 

3. Albo najdzie rzecz straconą,, a 
zaprzawszy się nadto przysięże fał- 
szywie, i cokolwiek innego uczyni z 
wielu rzeczy, w których zwykli ludzie 
grzeszyć, 

4. Przekonana w grzechu przy- 
wróci 

5. Wszystko, co zdradą chciała 
otrzymać, zupełnie, i nadto piątą 
część Panu, któremu szkodę uczyniła. 

6. A za grzech swój ofiaruje ba- 
rana bez makuły z trzody, i da go 
kapłanowi, według oszacowania i 
miary przewinienia, 

7. Który się będzie modlił zań 
przed Panem, a będzie mu odpu- 
szczona każda rzecz, którą czyniąc 
zgrzeszył. 

8. I rzekł Pan do Mojżesza, mó- 
wdąc : 

9. Rozkaż Aaronowi i synom jego: 
Ten jest zakon całopalenia: Będzie 
palona na ołtarzu całą noc aż do 
zarania: ogień z tegoż ołtarza będzie. 

10. Oblecze się kapłan w szatę i 
w ubranie płócienne: i wybierze po- 
piół, który żrący ogień spalił, i posy- 
pawszy go przy ołtarzu, 

11. Zewlecze pierwsze odzienie a 
oblókłszy się w inne, wyniesie go za 
obóz, a na miejscu bardzo czystem 
spali go, aż się w perz obróci. 

12. A ogień na ołtarzu zawżdy 



będzie gorzał, który będzie żywił ' przybytku. 



kadzidło, które na mące jest poło- 
żone: i spali je na ołtarzu na pa- 
miątkę woni najwdzięczniejszej Panu. 

16. A ostatek białej mąki zje 
Aaron z synmi swymi bez kwasu, a 
zje na miejscu świętem sieni przy- 
bytku. 

17. A kwaszona nie będzie dla 
tego, iż się część jej ofiaruje na zapał 
Pański: święte świętych będzie, jako 
za grzech i za w}'stępek. 

18. Mężczyzna tylko z pokolenia 
Aaronowego jeść je będzie. Zakonne 
i wieczne będzie w pokoleniach wa- 
szych z ofiar Pańskich. Każdy, kto się 
ich dotknie, będzie poświęcony. 

19. I rzekł Pan do Mojżesza, 
mówiąc: 

20. Ta jest obiata Aarona i sy- 
nów jego, którą ofiarować mają Panu 
w dzień pomazowania swego. Dzie- 
siątą część Ephy mąki białej ofiarują 
w ofierze wiecznej, połowicę jej rano, 
a połowicę jej wieczór: 

21. Która w panewce zaczyniona 
oliwą usmażona będzie. A ofiaruje 
ją ciepłą na wonność najwdzięcz- 
niejszą Panu, 

22. Kapłan, który na ojcowskie 
miejsce prawnie wstąpił: a spalą 
wszystkę na ołtarzu. 

23. Każda bowiem ofiara kapłańska 
wszystka będzie spalona, a żaden z 
niej nie będzie pożywał. 

24. I rzekł Pan do Mojżesza, 
mówiąc: 

25. Mów Aaronowi i synom jego: 
Ten jest zakon ofiary za grzech: Na 
miejscu, gdzie ofiarują całopalenie, 
będzie ofiarowana przed Panem: 
święte świętych jest. 

26. Kapłan, który ofiaruje, będzie 
ją jadł na miejscu świętem, w sieni 



kapłan, podkładając drwa rano na 
każdy dzień, i włożywszy nań cało- 
palenie, będzie na nim palił łoje za- 
pokojnych. Nit. 9, 24. 

1 3. Ogień ten ustawiczny jest, który 
nigdy nie ustanie na ołtarzu. 



27. Cokolwiek się dotknie mięsa 
jej, będzie poświęcone. Jeźli szata 
krwią jej będzie pokropiona, wypiorą 
ją na miejscu świętem. 

28. A naczynie gliniane, w którem 
ją warzono, stłuką, a jeźli naczynie 



14. Ten jest zakon obiaty i mo- j będzie miedziane, w}'trą je i wyrayją 



krych ofiar, które ofiarować będą 
synowie Aaronowi przed Panem i 
przed ołtarzem. 



wodą. 

29. Każdy mężczyzna z rodu ka- 
płańskiego będzie mięsa jej pożywał; 



15. Weźmie kapłan garść białej | bo święte świętych jest. 
mąki oliwą rozczynionej, i wszystko] 30. Ofiara bowiem, którą biją za 



KSIĘGI III. MOJŻESZOWE. VI. VII. 



105 



grzech, której krew noszą do przy- 
bytku świadectwa dla oczyszczenia 
w świątnicy, nie będzie jedzona, ale 
spalona ogniem. Dożyd.is, n. wyż. 4,5. 

ROZDZIAŁ VII. 

Sposób ofiarowania ofiary za grzecłi, i ofiary spo- 
koinej: ioju albo tłustości i krwie w obec zakazujći 
porywać. 

Ten też zakon ofiary za występek, 
święte świętych jest. 

2. Przetóż gdzie będzie ofiarowane 
całopalenie, zabiją, i ofiarę za wystę- 
pek: krew jej wkoło ołtarza wyleją. 

3. Ofiarują z niej ogon, i łój okry- 
wający wnętrze: 

4. Dwie nereczki i tłustość, która 
jest przy trzewach, i odziedzę wątroby 
z nereczkami. 

5. I spali je kapłan na ołtarzu: 
zapał jest Panu za występek. 

6. Każdy mężczyzna z rodu kapłań- 
skiego, na miejscu świętem będzie 
tego mięsa pożywał; albowiem święte 
świętych jest. 

7. Jako bywa ofiarowana ofiara za 
grzech, tak i za występek: obój ej 
ofiary jeden zakon będzie: na kapłana, 
któiy ją ofiaruje, przyjdzie. 

8. Kapłan, któiy ofiaruje całopalenia 
ofiarę, będzie miał skórę jej. 

9. I każda ofiara z białej mąki, 
którą pieką w piecu, i cokolwiek na 
rostcie, albo w panewce bywa przy- 
prawione, tego kapłana będzie, który 
ją ofiaruje: 

10. Chocia oliwą zaczyniona, chocia 
suche rzeczy będą, wszystkim synom 
Aaronowym, równą miarą na każdego, 
będzie podzielona. 

11. Ten jest zakon ofiary zapokoj- 
nych, którą ofiarują Panu. 

12. Jeźli na dziękowanie ofiara 
będzie, ofiarują chleby bez kwasu oliwą 
pomazane, i krepie przaśne oliwą po- 
mazane, i białą mąkę warzoną, i ko- 
łacze oliwą namazane: 

13. Chleby też kwaszone z ofiarą 
dziękowania, którą za zapokojne ofia- 
rują: 

14. Z któiych jeden za pierwociny 



kto ofiaruje ofiarę, tegoż takież dnia 
zjedzona będzie: ale i jeźliby co na 
zajutrz zostało, może być jedzono. 

17. Ale coby kolwiek nalazł dzień 
trzeci, ogień strawi. 

18. Jeżhby kto pożywał mięsa ofiary 
zapokojnej dnia trzeciego, nadaremna 
będzie ofiara, ani pomoże ofiarującemu: 
i owszem którabykolwiek dusza takiem 
się jadłem splugawiła, przestępstwa 
winna będzie., 

19. Mięso, któreby się dotknęło 
czego nieczystego, nie będzie jedzone, 
ale ogniem będzie spalone: kto będzie 
czysty, będzie go pożywał. 

20. Dusza zmazana, któraby jadła 
z mięsa ofiary zapokojnych, która jest 
ofiarowana Panu, zginie z ludu swego. 

21. A któraby się dotknęła nieczy- 
stoty człowieczej, albo bydlęcej, albo 
wszelkiej rzeczy, która splugawić może, 
a jadłatjy z takowego mięsa, zginie 
z ludzi swoich. 

22. I rzekł Pan do Mojżesza, mó- 
wiąc : 

23. Mów synom Izraelowym: Łoju 
owczego i wołowego i koziego jeść 
nie będziecie. 

24. Łój ścierwu zdechKny, i tego 
bydlęcia, które zwierz ugonił, będziecie 
mieć na rozmaite potrzeby. 

25. Jeźliby kto łój, który ma być 
ofiarowany na zapał Pański, jadł, 
zginie z ludu swego. 

26. Krwie też wszelkiego zwierzęcia 
nie weźmiecie na pokarm, tak z pta- 
ków, jako z bydląt. 

27. Wszelka dusza, któraby jadła 
krew, zginie z ludzi swoich. 

28. I rzekł Pan do Mojżesza, mó- 
wiąc: 

29. Mów synom Izraelo^vym, mó- 
wiąc: Kto ofiaruje ofiarę zapokojnych 
Panu, niech zaraz ofiaruje i obiatę 
to jest: mokre ofiary jej. 

30. Będzie trzymał w rękach łój 
ofiary i mostek: a gdy oboje ofiaro- 
wawszy Panu poświęci, odda kapła- 
nowi : 

31. Który spali łój na ołtarzu, 
będzie ofiarowan Panu, i dostanie się a mostek będzie Aaronów i synów 



kapłanowi, który wyleje krew ofiary. 

15. Której mięso tegoż dnia jeść 
będą, ani zostanie nic z niego aż do 
poranku. 

16. Jeźli ślubem albo dobrowolnie 



jego. 

32. Łopatka też prawa z ofiar za- 
pokojnych dostanie się za pierwociny 
kapłanowi. 

33. Ktoby z synów Aaronowych 



106 



LEYITICUS. VII. VIII. 



ofiarował krew i łój ten będzie miał 
i łopatkę prawą za część swoje. 

34. Albowiem mostek podnoszenia 
i łopatkę odłączenia wziąłem od synów 
Izraelowycłi z ofiar ich zapokojnycli: 
i dałem Aaronowi kapłanowi i synom 
jego prawem wiecznem, od wszyst- 
kiego ludu Izraelskiego. Exod.29,24. 

35. To jest pomazanie Aarona, i 
synów jego w obrzędziech Pańskich 
dnia, którego je ofiarował Mojżesz, 
żeby kapłański urząd odprawowali: 

36. I co im dawać przykazał Pan 
od synów Izraelowych ustawą wieczną 
w rodzajach ich. 

37. Ten jest zakon całopalenia i 
ofiary za grzech i za występek i za 
poświęcenie i ofiar zapokojnycli: 

38. Które ustawił Pan Mojżeszowi 
na górze Synai, kiedy przykazał synom 
Izraelowym, aby ofiarowali ofiary swe 
Panu na puszczy Synai. 

ROZDZIAŁ VIII. 

Poświęcanie Aarona i synów jego, przybytku i 
wszystkiego sprzętu jego. 

I rzekł Pan do Mojżesza, mówiąc: 

2. Weźmij Aarona z synami jego, 
szaty ich, i olejek pomazania, cielca 
za grzech, dwu baranów, kosz z prza- 
śnikami. 

3. I zgromadzisz wszystko zgro- 
madzenie do drzwi przybytku. 

4. Uczynił Mojżesz, jako Pan roz- 
kazał: i zgromadziwszy wszystek lud 
przede drzwi przybytku, 

5. Rzekł: Ta jest mowa, którą Pan 
rozkazał uczynić. 

6. I natychmiast ofiarował Aarona 
i syny jego: i omywszy je, 

7. Ubrał najwyższego kapłana w 
koszulę lnianą, opasawszy go pasem, 
i oblókłszy go w szatę z hiacyntu, i 
na wierzch raraiennik włożył: 

8. Który ściągnąwszy pasem przy- 
stosował do Racyonału, w którym była 
Nauka i Prawda. 

9. Czapką też nakrył głowę, a na 
niej przeciw czole przyprawił blachę 
złotą poświęconą na poświęceniu, jako 
mu był Pan przykazał. Exod. 28. 

10. Wziął i olejek namazywania, 
którem namazał przybytek ze wszyst- 
kiem naczyniem jego. Exod. 28,36. 

11. A gdy poświęcając pokropił 
ołtarz siedmkroć, namazał go, i wszyst- 



kie naczynia jego, i umywalnią z pod- 
stawkiem jej olejkiem poświęcił. 

12. Który wylawszy na głowę Aa- 
ronowę, pomazał go i poświęcił. 

Ecol. 45, 18. 

13. Syny takież jego ofiarowawszy 
oblókł w szaty lniane i opasał pasy, 
i włożył czapki, jako był Pan rozkazał. 

14. Ofiarował i cielca za grzech: i 
gdy na głowę jego włożył Aaron i 
synowie jego ręce swe, 

15. Ofiarował go nabrawszy krwie, 
i omoczywszy palec, dotknął się rogów 
ołtarzowych wkoło. Któiy oczyści- 
wszy i poświęciwszy, wylał ostatek 
krwie do spodku jego. 

16. A łój, który był na wnętrzu, i 
odziedzę wątrobną, i dwie nereczki 
z tłustością ich spalił na ołtarzu: 

17. Cielca z skórą i z mięsem i 
gnojem paląc za obozem, jako Pan 
był przykazał. 

18. Ofiarował i barana na całopa- 
lenie: na którego głowę gdy Aaron 
i synowie jego włożyli ręce swe, 

19. Ofiarował go, i wylał krew jego 
wkoło ołtarza. 

20. A samego barana w sztuki 
zsiekawszy, głowę jego i członki i 
łój spalił ogniem, 

21. Spłókawszy pierwej jelita z no- 
gami. I zaraz całego barana spalił 
na ołtarzu, przeto iż był całopaleniem 
naj wdzięczniejszej woni Panu, jako 
mu był przykazał. 

22. Ofiarował i barana wtórego, na 
poświęceniu kapłanów: i włożyli na 
głowę jego Aaron i synowie jego ręce 
swoje. 

23. Którego ofiarowawszy Mojżesz, 
wziąwszy ze krwie jego, dotknął się 
końca ucha prawego Aaronowego. i 
wielkiego palca prawej ręki, także 
też i nogi. 

24. Ofiarował i syny Aaronowe. A 
gdy krwią barana ofiarowanego do- 
tknął się końca prawego ucha każdego 
z nich, i palca wielkiego ręki i nogi 
prawej, ostatek w}dał na ołtarz w 
około. 

25. A łój i ogon i wszystkę tłustość, 
która okrywa jelita i odziedzę wątroby, 
i dwie nerki z łojem ich, i łopatkę 
prawą oddzielił. 

26. A wziąwszy z kosza przaśników, 
który był przed Panem, chleb bez 



KSIĘGI III. MOJŻESZOWE. VIII. IX. 



107 



kwasu, i kołacz oliwą, zaczyniony 
krepel, włożył na łoje, i 
prawą, 

27. Dając wespół wszystko Aaronowi 
i synom jego: którzy gdy je podnieśli 
przed Panem, 

28. Zasię wziąwszy je z ręku ich, 
spalił na ołtarzu całopalenia; bo była 
obiata poświęcenia, na wdzięczną 
wonność ofiary Panu. 

29. I wziął mostek, podnosząc go 
przed Panem, z barana poświęcenia 
za część swoje, jako mu Pan był 
przykazał. 

30. A wziąwszy olejek i krew, która 
była na ołtarzu, pokropił Aarona, i 
szaty jego, i syny jego, i szaty ich. 

31. A gdy je poświęcił w ubiorze 
ich, przykazał im, mówiąc: AYarzcie 
mięso przede drzwiami przybytku, a 
tam je jedzcie, chleby też poświęcenia 
jedzcie, które w kosz są włożone, jako 
mi Pan przykazał, mówiąc: Aaron i 
synowie jego zjedzą je. Exod.29,32. Niż.29,9. 

32. A cokolwiek zostanie mięsa i 
chleba, ogień strawi. 

33. Ze drzwi też przybytku nie 
wynidziecie przez siedm dni, aż do 
dnia, którego się wypełni czas po- 
święcenia waszego: przez siedm dni 
bowiem kończy się poświęcenie: 

34. Jako się i teraz stało, aby się 
porządek poświęcenia ^^7pełnił. 

35. We dnie i w nocy mieszkać 
będziecie w przybytku, pihiując straży 
Pańskiej, abyście nie pomarli; bo mi 
tak przykazano. 

36. I uczynili Aaron i synowie jego 
wszystkie rzeczy, które mówił Pan 
przez rękę Mojżeszową. 



ROZDZIAŁ IX. 

Przy ofiarowaniu za grzech kapłański i wszech 
ludzi, zstąpił ogień od Boga i spalił ofiary. 

A gdy przyszedł dzień ósmy, wezwał 
Mojżesz Aarona i synów jego, i star- 
szych Izraelskich, i rzekł do Aarona: 

2. Weźmij z stada cielca za grzech, 
i barana na całopalenie, obu bez 
makuły, i ofiaruj je przed Panem. 

3. A do synów Izraelowych mówić 
będziesz: Weźmijcie kozła za grzech, 
i cielca i baranka, roczne a bez ma- 
kuły na całopalenie, 

4. Wołu i barana na zapokojne: 
i ofiarujcie je przed Panem, przy ofierze 



każdego, białą mąkę oliwą zaczynioną 
łopatkę ofiarując; dziś bowiem Pan ukaże się 
wam. 

5. Przynieśli tedy wszystko, co roz- 
kazał Mojżesz, do drzwi przybytku: 
gdzie gdy wszystek lud stał, 

6. Rzekł Mojżesz: Ta jest mowa, 
którą Pan przykazał: Czyńcie, a ukaże 
się wam chwała jego. 

7. I rzekł do Aarona: Przystąp do 
ołtarza a ofiaruj za grzech twój: 
ofiaruj całopalenie, a módl się sam 
za się i za lud! A gdy zabijesz ofiarę 
ludu, módl się za nim, jako przykazał 
Pan. 

8. I Avnet Aaron przystąpiwszy do 
ołtarza, ofiarował cielca za grzech swój : 

9. Którego krew podali mu synowie 
jego: w której omoczywszy palec, do- 
tknął się rogów^ ołtarzowych, o ostatek 
wylał u spodku jego. 

10. A łój i nereczki i odziedzę 
wątroby, które są za grzech, spalił 
na ołtarzu, jako Pan był przykazał 
Mojżeszowi. 

11. A mięso i skórę jego za obozem 
spalił ogniem. 

12. Ofiarował i ofiarę całopalenia-, 
i podali mu synowie jego krew jej, 
którą w^lał wkoło ołtarza, 

13. Same też ofiarę zrąbawszy w 
sztuki, z głową i z każdym członkiem 
podali. Co 011 wszystko na ołtarzu 
ogniem spalił, 

14. Wypłókawszy pierwej w wodzie 
jelita i nogi. 

15. A za grzech ludu ofiarując 
zabił kozła: a oczyściwszy ołtarz, 

16. Uczynił całopalenie, 

17. Przydawszy w ofierze mokre 
ofiary, które pospołu ofiarują, i paląc 
je na ołtarzu oprócz obrzędów cało- 
palenia porannego, 

18. Ofiarował i wołu i barana, ofiary 
zapokojne ludu: i podali mu synowie 
jego krew, którą wylał na ołtarz 
wokoło. 

19. A łój wołowy i ogon barani i 
nereczki z ttustością ich, i odziedzkę 
wątroby, 

20. Włożyli na mostki. A gdy się 
spaliły łoje na ołtarzu, 

21. Mostki ich i łopatki prawe od- 
dzielił Aaron podnosząc przed Panem, 
jako był rozkazał Mojżesz. 

22. A wyciągnąwszy rękę do ludu, 



108 



LEV1T1CUS. IX. X. 



błogosławił mu. I dokonawszy tak 
ofiar za grzech i całopalenia i zapo- 
kojnych, zstąpił. 

23. A wszedłszy Mojżesz i Aaron 
do przybytku świadectwa, i zasię wy- 
szedłszy błogosławili ludowi. I uka- 
zała się chwała Pańska wszystkiemu 
zgromadzeniu. 

24. A oto wyszedłszy ogień od 
Pana, pożarł całopalenie i łoje, które 
były na ołtarzu. Co gdy ujrzały tłu- 
szcze, chwaliły Pana, padając na 
twarzy swoje. wyż.6,12. 

ROZDZIAŁ X. 

Nadab i Abiu ogień Boski spalił, których ludzie 
wszyscy krom kapłanów płaczą. Zakazano kapłanom 
wina pić: ale aby ostatek ofiar jadali, przykazano. 

I porwawszy Nadab i Abiu, synowie 
Aaronowi kadzidlnice, włożyli ognia i 
kadzidła na wierzch ofiarując przed 
Panem ogień obcy: czego im było 
nie przykazano. Num. 3,4. 26. 

2. I \\'yszedłszy ogień od Pana, 
pożarł je, i umarli przed Panem. 

1. Par. 24,2. 

3. I rzekł Mojżesz do Aarona: To 
jest, co Pan mówił: Poświęcon będę 
w tych, którzy się przybliżają do mnie, 
a przed oczyma wszystkiego ludu roz- 
sławion będę: co słysząc, milczał 
Aaron. 

4. I zawołaAYSzy Mojżesz Misaela 
i Ehsaphana, synów Ozyela, stryja 
Aaronowego, rzekł do nich: Idźcie a 
weźmijcie bracią wasze od oblicza 
świątnice a wynieście za obóz. 

5. I wnet szedłszy, wzięli je, jako 
leżeli obleczeni w szaty płócienne, i 
Avyrzucili precz, jak im było rozka- 
zano. 

6. I rzekł Mojżesz do Aarona i 
do Eleazara i Ithamara, synów jego: 
Głów waszych nie odkrywajcie, a szat 
waszych nie rozdzierajcie, byście snadź 
nie pomarli, a na wszystko zgroma- 
dzenie nie przyszedł gniew. Bracia 
wasi i wszystek dom Izraelów niech 
płaczą ognia, który Pan wzniecił. 

7. Ale wy nie wynidziecie ze drzwi 
przybytku, inaczej zginiecie; olejek 
bowiem świętego pomazania jest na 
was. Którzy uczynili wszystko według 
przykazania Mojżeszowego. 

8. I rzekł Pan do Aarona: 

9. Wina i wszelkiego, co upoić 
może, pić nie będziecie, ty i synowie 



I twoi, gdy wchodzicie do przybytku 
świadectwa, abyście nie pomarh; bo 
przykazanie wieczne jest w rodzaje 
wasze. 

10. A żebyście mieh umiejętność 
rozeznania między rzeczą świętą i nie- 
świętą, między zmazaną i czystą: 

11. A żebyście uczyli syny Izrae- 
lowe wszystkich ustaw moich, które 
mówił Pan do nich przez rękę Moj- 
żeszowe. 

12. I mówił Mojżesz do Aarona 
i do Eleazara i Ithamara, synów jego, 
którzy byli zostali: Weźmijcie ofiarę, 
która została z obiaty Pańskiej, i 
jedzcie ją bez kwasu przy ołtarzu; 
bo święte nad świętemi jest. 

13. Ale jeść będziecie na miejscu 
świętem, co dano tobie i synom twoim 
z obiat Pańskich, jako mi przyka- 
zano. 

14. Mostek też, który ofiarowano, 
i łopatkę, którą oddzielono, jeść bę- 
dziecie na przeczy stem miejscu, ty 
i synowie twoi i córki twoje z tobą; 
bo tobie i synom twoim odłożone 
są z ofiar zbawiennych synów Izrae- 
lowych. 

15. Przeto iż łopatkę i mostek i 
łój, który palą na ołtarzu, podnosili 
przed Panem, i przynależą tobie i 
synom twoim prawem wiecznem, jako 
Pan przykazał. 

16. A wtem kozła, który był ofia- 
rowan za grzech, gdy Mojżesz szukał, 
nalazł, że był spalon: i rozgniewawszy 
się na Eleazara i Ithamara, syny 
Aaronowe, którzy pozostali, rzekł: 

17. Czemuście nie jedli ofiary za 
grzech na miejscu świętem, gdyż święte 
świętych jest, i dana wam, abyście 
nosili nieprawość zgromadzenia, i 
modliH się za niem przed obliczem 
Pańskiem : 

18. Zwłaszcza iż ze krwie jej nie 
Avniesiono do świątnice, a mieliście ją 
jeść w świątnicy, jako mi przyka- 
zano. 

19. Odpowiedział Aaron: Ofiaro- 
wana jest dziś ofiara za grzech i 
całopalenie przed Panem: mnie zaś 
przydało się, co widzisz: jakóżem ją 
mógł jeść, albo się podobać Panu w 
obrzędach sercem żałośnem? 

20. Co gdy usłyszał Mojżesz, przy- 
jął dośćuczynienie. 



KSIĘGI III. MOJŻESZOWE. XI. 



109 



ROZDZIAŁ XI. 

Oddzielenie Irozsądek zwierz;jt czystych i plugawych, 
i używanie ich, tak iżby synowie Izraelscy świętymi 
byli, jako i Pan, Bóg ich. 

I rzekł Pan do Mojżesza i Aarona, 
mówiąc: 

2. Mówcie synom Izraelowym: Te 
są, zwierzęta, które jeść macie ze 
wszystkich zwierząt ziemskich: 

Deut.14,3. 

3. Wszelkie, które ma rozdzielone 
kopyto, a przeżuwa w bydle, jeść 
będziecie. 

4. Lecz którekolwiek acz przeżuwa 
i ma kopyto, ale nie dzieli go, jako 
wielbłąd i inne, jeść go nie będziecie, 
i między nieczyste policzycie. 

5. Jeż, który przeżuwa, i kopyto 
nie dzieli, nieczysty jest. 

6. Zając też; bo i ten przeżuwa, ale 
kopyto nie dzieli. 

7. I świnia, która acz dzieli kopyto, 
nie przeżuwa. 

8. Tych mięsa jeść nie będziecie, 
ani się ścierwów dotkniecie; bo wam 
są nieczyste. 

9. Te są, które się rodzą w wodzie, 
i godzą się jeść: wszelkie co ma 
skrzele i łuski, tak w morzu, jako w 
rzekach i w jeziorach jeść będziecie. 

10. Lecz cokolwiek skrzeli i łuski 
nie ma, z tych, które się w wodzie 
ruchają i żywią, omierzłe wam, 

11. 1 obrzydłe będzie: mięsa ich 
jeść nie będziecie, a zdechlin warować 
się będziecie. 

12. Wszystko, co nie ma skrzeli i 
łuski w wodach, nieczyste będzie. 

13. Te są, których z ptastwa jeść 
nie macie, i strzedz się ich macie: 
orła, i grypha, i orła morskiego, 

14. I kanie, i sępa, według rodzaju 
jego, 

15. I wszelkiego kruczego rodzaju, 
na podobieństwo jego, 

16. Strusia, i sowy, i łyski, i jastrzębia, 
według rodzaju swego: 

17. Puhacza, i norka, i ibę, 

18. 1 łabędzia, i bąka, i porphyryona, 

19. Herodyana, i charadryona, we- 
dług rodzaju swego, dudka też i nie- 
toperza. 

20. Wszelkie z latających, które 
chodzi na czterech nogach, obrzydłe 
wam będzie. 

21. A cokolwiek acz chodzi na 



czterech nogach, ale ma dłuższe pośle- 
dnie golenie, któremi skacze po ziemi, 

22. Jeść macie: jako jest szarańcza 
w rodzaju swoim, i attakus, i ophio- 
machus, i koniczek, każde według 
rodzaju swego. 

23. A cokolwiek z latających cztery 
tylko nogi ma, obrzydłe wam będzie: 

24. A ktokolwiek się dotknie zde- 
chliny ich, splugawi się, i będzie nie- 
czystym aż do wieczora. 

25. A jeźliby potrzeba było, aby 
niósł co z tych zdechłego, wypierze 
szaty swoje, i będzie nieczysty aż do 
zachodu słońca. 

26. Wszelkie zwierzę, które acz 
ma kopyto, ale go nie dzieli, ani 
przeżuwa, nieczyste będzie: a kto się 
go dotknie, splugawi się. 

27. Co chodzi na łapach ze wszyst- 
kich zwierząt, które chodzą na czterech 
nogach, nieczyste będzie: kto się do- 
tknie ścierwu ich, będzie zmazany aż 
do wieczora. 

28. A ktoby takie ścierwy nosił, 
wypierze szaty swoje, i nieczysty będzie 
aż do wieczora; wszystko to bowiem 
plugawe wam jest. 

29. Te też między plugawemi będą 
poczytane, z tych, które się ruszają 
na ziemi: łasica i mysz i krokodyl, 
każde według rodzaju swego, 

30. Mygale, chameleon, i tarantula, 
i jaszczórka, i kret: 

31. Wszystko to nieczyste jest. Kto 
się dotknie ścierwu ich, nieczysty 
będzie aż do wieczora. 

32. I na cokolwiek upadnie co z 
ścierwu ich, splugawione będzie, tak 
naczynie drzewiane i szata, jako i 
skóry i Włosienice: i w czemkolwiek 
robią, będą w wodzie omoczone, i będą 
zmazane aż do wieczora, a tak potem 
będą oczyszczone. 

33. A naczynie gliniane, w któreby 
co z tych wpadło, splugawione będzie, 
i przetóż ma być stłuczono. 

34. Wszelki pokarm, który jeść 
będziecie, jeżli wleją nań wody, nie- 
czysty będzie: i wszelka rzecz mokra 
i którą piją z wszelkiego naczynia, 
nieczysta będzie. 

35. I cokolwiek z dechlin tako\Nych 
padnie na nie, nieczyste będzie: bądź 
piece, bądź pan wie: będą skażone i 
nieczyste będą. 



110 



LEYITICUS. XI— XIII. 



36. A źródła i studnie i każde 
zgromadzenie wód czyste będzie. 
Ktoby się ścierwów tych rzeczy do- 
tknął, splugawion będzie. 

37. Jeźli upadnie na nasienie, nie 
splugawi go. 

38. Ale jeźli kto wodą poleje na- 
sienie, a potem się go zdechlina do- 
tknie, natychmiast iDędzie splugawione. 

39. Jeźli zdechnie bydle, które się 
wam jeść godzi, kto się ścierwu jego 
dotknie, nieczysty będzie aż do wie- 
czora. 

40. A ktoby jadł co z niego, alboby 
nosił, upierze szaty swoje, i nieczysty 
będzie aż do wieczora. 

41. Wszelkie, co płaza po ziemi, 
obrzydłe będzie, ani będzie brano na 
pokarm. 

42. Cokolwiek na piersiach łazi o 
czterech nogach, i nóg wiele ma, albo 
się włóczy po ziemi, jeść nie będziecie; 
bo brzydkie jest. 

43. Nie plugawcie dusz waszych, 
ani się dotykajcie nic tych rzeczy, 
abyście nie byli nieczystymi. 

44. Bom Ja jest Pan, Bóg wasz: 
bądźcie świętymi; bom Ja święty jest. 
Nie plugawcie dusz waszych żadnym 
płazem, który się rucha po ziemi. 

l.Petr. 1,1G. 

45. Bom Ja jest Pan, którym was 
wywiódł z ziemie Egipskiej, aby eh wam 
był za Boga. Świętymi będziecie; 
bom Ja święty jest. Tenci jest zakon 
zwierząt i ptaków i wszelkiej duszy 
żywiącej, która się rucha w wodzie i 
płaza się po ziemi, abyście znali ró- 
żność czystego i nieczystego, i wiedzieli, 
cobyście jeść albo odrzucać mieli. 

ROZDZIAŁ XII. 

Niewiasty, która rodzi, nieczystość, i oczyszczenia 
obyczrtj i ofiara. 

1 rzekł Pan do Mojżesza, mówiąc: 

2. Mów synom Izraelowym, i rze- 
czesz do nich: Niewiasta jeźli przy- 
jąwszy nasienie, porodzi mężczyznę, 
nieczystą będzie przez siedm dni, 
według dni odłączenia miesięcznej. 

Łuc. 2, 12. Joan. 7, 12. 

3. A Ósmego dnia będzie obrzezano 
dzieciątko. 

4. A ona trzydzieści i trzy dni 
mieszkać będzie we krwi oczyszczenia 
swego. Żadnej rzeczy świętej nie 



dotknie się i nie wnidzie do świątnice, 
aż się wypełnią dni oczyszczenia jej. 

Luc. 2, 21. 

5. A jeźli dzieweczkę urodzi, nie- 
czysta będzie dwie niedziele, według 
zM^czaju choroby miesięcznej, a sześć- 
dziesiąt i sześć dni będzie mieszkać 
we krwi oczyszczenia swego. 

6. A gdy się wypełnią dni oczy- 
szczenia jej, za syna, albo za córkę, 
przyniesie baranka rocznego na cało- 
palenie i gołąbię albo synogarlicę 
za grzech, do drzwd przybytku świa- 
dectwa, i odda kapłanowi: 

7. Który je ofiaruje przed Panem, 
i będzie się modlił za nię, i tak bę- 
dzie oczyszczona od płynienia krwie 
jej; ten jest zakon rodzącej syna albo 
dziewkę. 

8. A jeźliby nie nalazła ręka jej, 
aniby mogła ofiarować baranka: we- 
źmie parę synogarlic, albo dwoje go- 
łąbiąt, jedno na całopalenie, a drugie 
za grzech, i będzie się modlił za nię 
kapłan, i tak będzie oczyszczona. 

Wyż. 5, 11. Luc. 2,24. 

ROZDZIAŁ XIII. 

Sposób poznania trądu na człowiecze, i na szacie. 

I rzekł Pan do Mojżesza i Aarona, 
mówiąc: 

2. Człowiek, na którego skórze i 
ciele pokaże się różna barwa, albo 
chrosta, albo co lśniącego się, to jest, 
plaga trądu: przywiedzion będzie do 
Aarona kapłana, albo do jednego 
któregóżkolwiek z synów jego. 

3. Który gdy ujrzy trąd na skórze 
i włosy w białą barwę odmienione, i 
sam kształt trądu niższy, niźli skóra 
i inne ciało: plaga trądu jest, i na 
zdanie jego będzie odłączony. 

4. Ale jeźli lśniąca się białość będzie 
na skórze, a nie niższa, niźli inne 
ciało, i włosy tejże barwy co i pier- 
wej: zamknie go kapłan przez siedm 
dni. 

5. I ogląda dnia siódmego: a jeźliby 
trąd dalej się nie szerzył i nie prze- 
stąpił na skórze pierwszy cli granic: 
zasię go zamknie drugą siedm dni. 

6. A siódmego dnia ogląda: Jeźliby 
ciemniejszy był trąd, a na skórzeby 
nie urósł, oczyści go; bo świerzb jest: 
i upierze człowiek szaty swoje a będzie 
czystym. 



KSIĘGI III. MOJŻESZOWE. XIII. 



111 



7. Lecz ^eźliby potem, jako go ka- 
płan oglądał, i przywrócon był do 
cłiędogości, zaś trąd urósł, przywiodą 
go do niego, 

8. I będzie osądzony za nieczystego. 

9. Plaga trądu jeźliby była na 
człowiecze, przywiodą go do kapłana: 

10. I ogląda go. A gdy biała barwa 
na skórze będzie, i zmieni włosów 
pozór, i same też mięso żywe się 
ukaże: 

11. Za trąd zastarzały będzie osą- 
dzony i wrosły w skórę. Splugawi 
go tedy kapłan, a nie zamknie; bo 
jasną nieczystotę ma. 

12. Ale jeźli się rozkwitł, rozchodząc 
się trąd po skórze, i okrył wszystkę 
skórę od głowy aż do nóg: cokolwiek 
okiem oglądano być może, 

13. Obejrzy go kapłan, i że ma 
czysty trąd, osądzi: przeto że się 
wszystek w białość obrócił, i dlatego 
człowiek czysty będzie. 

14. A kiedy się na nim żywe mięso 
pokaże, 

15. Tedy za rozsądkiem kapłańskim 
splugawiony będzie, i między nieczyste 
policzony; mięso bowiem żywe jeźli 
jest trądem nakażone, nieczyste jest. 

16. Lecz jeźli się zasię obróci w 
białość i okryje wszystkiego człowieka, 

17. Ogląda go kapłan i osądzi 
czystym. 

18. Ciało zaś i skóra, na której się 
wrzód uczynił i zgoił, 

19. A na miejscu wrzodu ukazałaby 
się blizna biała albo przyczerwieńszem, 
przywiodą człowieka do kapłana: 

20. Który gdy ujrzy miejsce trądu 
niższe niż insze ciało, i włosy w bia- 
łość obrócone, splugawi go; plaga 
bowiem trądu uczyniła się we wrzodzie. 

21. A jeźli włos dawną ma barwę, 
a blizna przy ciemniej szem, anie głębsza 
niźli bliskie ciało, zamknie go przez 
siedm dni. 

22. A jeźliby urosła, przysądzi mu 
trąd. 

23. Lecz jeźli stanie na swem miejscu, 
blizna jest wrzodowa, a człowiek czysty 
będzie. 

24. A ciało i skóra, którąby ogień 
spalił, jeźli uzdrowione, ma bliznę 
białą albo czerwoną, 

25. Ogląda ją kapłan, alić się w 
białość odmieniła, a miejsce jej jest 



głębsze niźli inna skóra, splugawi go; 
bo się plaga trądu na bliźnie zaczęła. 

26. A jeźliby się włosów barwa 
nie odmieniła, ani plaga niższa jest 
niźli insze ciało, a kształt sam trądu 
jest przy ciemniej szem, zamknie go 
przez siedm dni, 

27. A siódmego dnia ogląda. Jeźli 
się rozszerzył na skórze trąd, spluga- 
wi go. 

28. Lecz jeźliby na swem miejscu 
białość stanęła nie dosyć jasna, plaga 
spalenia jest, i przeto będzie oczy- 
szczon; blizna bowiem jest spalenia. 

29. Mąż albo niewiasta, w któregoby 
głowie albo brodzie wyrastał trąd, 
ogląda je kapłan. 

30. A jeźliż głębsze będzie miejsce 
niźli inne ciało, a włos żółty, i nad 
zwyczaj cieńszy, splugawi je; bo trąd 
głowy i brody jest. 

31. Ale jeźli ujrzy miejsce zmazy 
równe bliskiemu ciału, i włos czamy: 
zamknie go przez siedm dni. 

32. A dnia siódmego ogląda: jeźli 
nie przyrosło zmazy, i włos swą barwę 
ma, a miejsce sadzela równe innemu 
ciału: 

33. Ogolą człowieka oprócz miejsca 
zmazy, i zamkną go przez drugą 
siedm dni. 

34. Jeźli dnia siódmego ujrzą, ano 
stoi sadzel na swem miejscu, a nie 
jest głębszy niźli inne ciało, oczj-ści 
go: i wymywszy szaty swe czysty 
będzie. 

35. Ale jeźli po oczyszczeniu urośnie 
zaś zmaza na skórze, 

36. Nie będzie więcej patrzył, jeźli 
włos w żółtą barwę jest odmieniony 
albo nie; bo jawnie nieczysty jest. 

37. Ale jeźli zmaza stanie, a włosy 
czarne będą, niecliaj wie, że człowiek 
jest uzdrowiony, a śmiele go czystym 
niech osądzi. 

38. Mąż albo niewiasta, u którego 
na skórze ukaże się białość, 

39. Ogląda je kapłan: a jeźli naj- 
dzie, że się przy ciemniej sza białość 
lśni na skórze, niechaj wie, że nie 
jest trąd, ale plama biała, a człowiek 
czysty. 

40. Mąż, z którego głow}^ włosy 
lazą, łysy a czysty jest: 

41. A jeźli od czoła włosy mu 
oblazły, przeły siały i czysty jest. 



112 



LEVITICUS. XIII- XIV. 



42. Ale jeźli na łysinie, albo na 
przełysieniu biała albo czerwona ba- 
rwa się ukaże, 

43. A kapłan to ujrzy, przysądzi 
mu bez wątpienia trąd, który urósł 
na łysinie. 

44. Ktokolwiek tedy będzie splu- 
gawion trądem, a oddzielon jest za 
rozsądkiem kapłańskim: 

45. Będzie miał szaty rozpróte, 
głowę odkrytą, usta szatą zakryte i 
będzie wołał, że jest splugawiony i 
smrodliwy. 

46. Przez wszystek czas, póki jest 
trędowatym i nieczystym, sam będzie 
mieszkał za obozem. 

47. Szata sukienna, albo płócienna, 
któraby miała trąd, 

48. Na osnowie albo na wątku, 
albo więc skóra, albo cokolwiek z 
skóry uczyniono, 

49. Jeźli białą albo czerwoną zmazą 
będzie zarażona, za trąd będzie miana 
i kapłanowi będzie okazana. 

50. Który oglądaną zamknie przez 
siedm dni: 

51. A siódmego dnia zaś obejrza- 
wszy, jeźli ujrzy, że się rozszerzyło, 
trąd trwały jest: osądzi szatę być 
nieczystą, i każdą rzecz, na której się 
najdzie: 

52. A przetóż będzie spalona ogniem. 

53. Lecz jeźli ujrzy, że jej nie 
przybyło, 

54. Rozkaże, i wymyją to, na czem 
jest trąd, i zamknie ono przez drugą 
siedm dni. 

55. A gdy obaczy, że się pierwsza 
farba nie przywróciła, a przecie nie 
przyrosło trądu, osądzi za nieczystą, 
i spali ogniem, przeto że się rozlał 
po wierzchu szaty, albo po wszystkiej 
trąd. 

56. A jeźli przy ciemniej szem będzie 
miejsce trądu po wypraniu szaty, 
odedrze je, i oddzieli od całego. 

57. A jeźliby się dalej ukazał na 
tycłi miejscach, które pierwej były 
bez makuły, trąd latający i niesta- 
teczny, ma być ogniem spalono. 

58. Jeźli ustanie, wymyje ono, co 
chędogie jest, wodą powtóre, i będzie 
czyste. 

59. Toć jest zakon trądu szaty 
sukiennej i płóciennej, osnowy i 
wątku, i każdego sprzętu skórzanego. 



jako ma być oczyszczona albo splu-r- 
gawiona. 

ROZDZIAŁ XIV. 

Ofiary, któremi oczyszciano trjd, tak z człowieka > 
jako 2 domu, albo z szaty. 

1 mówił Pan do Mojżesza, rzekąc: 

2. Ta jest ustawa trędowatego, gdy 
będzie miał być oczyszczony. Przy- 
wiodą go do kapłana: 

Matt. 8, 1. Marc. 1,40. Luc.5, 12». 

3. Który wyszedłszy z obozu, gdy 
najdzie, że trąd jest oczyszczony, 

4. Przykaże owemu, który się czyśoii, 
aby ofiarował dwu wróblo w żywych i 
za się, które się jeść godzą, i drewno, 
cedrowe, i karmazyn, i hizop. 

5. I każe jednego z wróblów ofia.- 
rować na naczyniu ghnianem nad 
wodą żywą: 

6. A drugiego żywego z drewiaem 
cedrowem i z karmazynem i z hizopem 
omoczy we krwi wróbla ofiarowanego: 

7. Którą pokropi onego, któiiy ma 
być oczyszczony siedm kroć, aby byt 
prawnie oczyszczony: i puści wróbla, 
żywego, aby uleciał na pole. 

8. A gdy wypierze człowiek szaty 
swe, ogoli wszystkie włosy ciała, i 
omyje się wodą: i oczyszczony wnidzie 
do obozu: wszakże tak, żeby mieszkał 
przed namiotem swoim przez siedm dni. 

9. A dnia siódmego ogoli włosy na 
głowie, i brodę, i brwi, i po wszyst- 
kiem ciele włosy: a omywszy po wtóre 
szaty i ciało, 

10. ósmego dnia weźmie dwa ba- 
ranki bez makuły, i owcę roczną bez 
makuły, i trzy dziesiąte części białej 
mąki na ofiarę, któraby była zaczy- 
niona oliwą, a osobno kwartę oliwy. 

11. A gdy kapłan oczyszczający 
człowieka, postawi go, i to wszystko 
przed Panem we drzwiach przybytku 
świadectwa, Exod. 29, 4o. 

12. Weźmie baranka i ofiaruje go 
za występek i kwartę oliwy: a ofia- 
rowawszy wszystko przed Panem, 

13. Ofiaruje baranka, gdzie obyczaj 
ofiarować ofiarę za grzech i całopalenie, 
to jest, na miejscu świętem; jako 
bowiem za grzech, tak i za występek 
kapłanowi należy ofiara: święta świę- 
tych jest. 

14. I wziąwszy kapłan krwie ofiary, 
która ofiarowana jest za występ, włoży 
na koniec ucha prawego tego, który 



KSIĘGI III. MOJŻESZOWE. XIV. 



113 



się czyści, i na wielkie palce prawej 
reki i nogi: 

'^ 15. Az kwarty oliwy wleje na lewą, 
rękę swą: 

16. I omoczy w niej palec prawej 
ręki, i pokropi przed Panem siedm- 
kroć. 

17. A co zostało oliwy w lewej ręce, 
wyleje na koniec ucha prawego tego, 
który się czyści, i na wielkie palce 
ręki i nogi prawej i na krew, która 
wylana jest za występek, 

18. I na głowę jego. 

19. I będzie się za nim modlił przed 
Panem, i uczyni ofiarę za grzech. Tedy 
ofiaruje całopalenie, 

20. I włoży je na ołtarz z mokremi 
ofiarami swemi, i człowiek porządnie 
oczyszczony będzie. 

21. Ale jeźli jest ubogi, a nie może 
ręka jego naleść tego, co się rzekło: 
za występ weźmie baranka na ofiarę, 
żeby się za nim kapłan modlił, i dzie- 
siątą, część białej mąki zaczynionej 
oliwą na ofiarę, i kwartę oliwy: 

22. I parę synogarlic, albo dwoje 
gołąbiąt, z których jedno niech będzie 
za grzech, a drugie na całopalenie. 

Wyż. 5, 11. — 12, 8. Luc. 2, 24. 

23. I ofiamje ósmego dnia oczy- 
szczenia swego kapłanowi do drzwi 
przybytku świadectwa przed Panem. 

24. Który wziąwszy baranka za 
grzech i kwartę oliw}', podniesie po- 
społu: 

25. I ofiarowawszy baranka, ze 
krwie jego włoży na koniec ucha 
prawego tego, który się czyści, i na 
wielkie palce ręki jego i nogi prawej: 

26. A część oliwy naleje na rękę 
swą lewą, 

27. W której omoczywszy palec 
prawej ręki, pokropi siedmkróc przed 
Panem. 

28. I dotknie się końca ucha pra- 
wego tego, który się czyści, i wielkich 
palców ręki i nogi prawej, na miej- 
scu krwie, która jest wylana za występ. 

29. A ostatek oliwy, która jest w 
lewej ręce, wyleje na głowę oczy- 
szczonego, aby zań ubłagał Pana. 

30. A synogarlicę albo gołębie 
ofiaruje: 

31. Jedno za występ, a drugie na 
całopalenie z mokremi ofiarami swemi. 

32. Tać jest ofiara trędowatego. 



który mieć nie może wszystkiego ku 
oczyszczeniu swemu. 

33. I rzekł Pan do Mojżesza i do 
Aarona, rzekąc: 

34 Grdy wnidziecie do ziemie Cha- 
nanejskiej, którą ja wam dam w dzie- 
rżawę, jeźli będzie zarażenie trądu 
w domie: 

35. Pójdzie ten, którego jest dom, 
opowiadając kapłanowi i rzecze: Ja- 
koby zarażenie trądu widzi mi się 
być w domu moim. 

36. A on przykaże, aby wszystko 
\\7niesli z domu pierwej, niźliby wszedł 
do niego i oglądał, jeźli jest trędowaty: 
aby się nie splugawiły wszystkie rzeczy, 
które są w domu: a potem wnidzie, 
aby oglądał trąd domu. 

37. A jeźli ujrzy na ścianach jego 
jakoby dołki bladością albo czerwo- 
nością szpetne, i głębsze niźli insza 
ściana, 

38. Tedy wynidzie z domu, i wnet 
zamknie go przez siedm dni. 

39. A wróciwszy się dnia siódmego 
ogląda go: A jeźli ujrzy, że przyrosło 
trądu, 

40. Każe wyłomić kamienie, na 
którem trąd jest, i wyrzucić je przed 
miasto na miejsce nieczyste: 

41. A sam dom oskrobać wewnątrz 
wokoło, i wysypać proch skrobania 
przed miasto na miejsce nieczyste: 

42. A kamienie inne wprawić na 
miejsce tych, które wybrano, i wapnem 
innem dom potynkować. 

43. A jeźli potem, jako kamienie 
wyłamano i proch wyskrobano, i in- 
szem wapnem potynkowano, 

44. Wszedłszy kapłan, ujrzałby, że 
się trąd wrócił, a ściany plamami 
splugawione, trąd jest trwały, i dom 
nieczysty: 

45. Który wnet rozwalą, a kamienie 
jego i drzewo, i wszystek proch wyrzucą 
przed miasto na miejsce nieczyste. 

46. Ktoby wszedł do onego domu, 
gdy jest zamkniony, nieczysty będzie 
aż do wieczora. 

47. A ktoby spał w nim i jadł co, 
wypierze szaty swe. 

48. Lecz jeźli wszedłszy kapłan 
ujrzy, że trądu nie przyrosło w domu 
potem, jako z nowu był tynkowany, 
oczyści go, po wróceniu zdrowia.^ 

49. A na oczyszczenie jego weźmie 

8 



114 



LEYITICUS. XIV. XV. 



parę wróblów, i drewna cedrowego 
i karmazynu i hizopu. 

50. A ofiarowawszy wróbla jednego 
na naczyniu glinianem nad wodą 
żywą, 

51. Weźmie drewno cedrowe i hizop 
i karmazyn i wróbla żywego, i omoczy 
wszystko we krwi wróbla ofiarowa- 
nego i w wodzie żywej: i pokropi dom 
siedmkroć. 

52. I oczyści go tak we krwi wró- 
blowej, jako i w wodzie żywej i w 
wróblu żywym, i drzewie cedrowym, 
i hizopie i karmazynie. 

53. A puściwszy wróbla latać wolno 
na pole, będzie się modlił za dom, 
i prawnie będzie oczyszczony. 

54. Tenci jest zakon wszelkiego 
trądu i zarażenia: 

55. Trądu szat i domów, 

56. I blizny, i wyrzucających się 
cłiróst i łskniącej się plamy, i gdy 
się na różne barwy odmienia farby, 

57. Aby się mogło wiedzieć, którego 
czasu jest jaka rzecz czysta albo 
nieczysta. 

ROZDZIAŁ XV. 

OczyBzr.zanle męża, którego nieczystość nasienna 
ciecze, i niewiasty, która przyrodzone rzeczy cierpi. 

I rzekł Pan do Mojżesza i do Aarona, 
mówiąc: 

2. Mówcie synom Izraelowym, i 
powiedzcie im: Mąż, który cierpi na- 
sienia płynienie, nieczysty będzie. 

3. A na ten czas będzie osądzony, 
że podległ tej chorobie, gdy na każdy 
czas przylgnie do ciała jego, i spiecze 
się plugawa wilgotność. 

4. Każda pościel, na której by spał, 
nieczysta będzie, i gdziebykolwiek 
siedział. 

5. Jeźli się który człowiek dotknie 
łoża jego, upierze szaty swe: i sam 
omywszy się wodą, nieczysty będzie 
aż do wieczora. 

6. Jeźliby siedział tam, gdzie on 
siedział, i ten wymyje szaty swe: a 
omywszy się wodą, nieczysty będzie 
aż do wieczora. 

7. Ktoby się dotknął ciała jego, 
wymyje szaty swe: a sam omywszy 
się wodą, nieczysty będzie aż do wie- 
czora. 

8. Jeźli ślinę takowy człowiek rzuci 
na tego, który czysty jest, upierze 



szaty swe: a omywszy się wodą, nie- 
czysty będzie aż do "wieczora. 

9. Siodło, na któremby siedział, 
nieczyste będzie. 

10. I cokolwiek było pod tym, który 
płynienie nasienia cierpi, nieczyste 
będzie aż do wieczora. Ktoby nosił 
cokolwiek z tych rzeczy, wypierze 
szaty swe: a sam omywszy się wodą, 
nieczysty będzie aż do wieczora. 

11. Każdy, kogoby dotknął, który 
takowy jest, nie omywszy pierwej ręku, 
wypierze szaty swe: a omywszy się 
wodą, nieczysty będzie aż do wie- 
czora. 

12. Naczynie gliniane, którego się 
dotknie, będzie stłuczone: a naczynie 
drzewiane będzie wymyte wodą. 

13. Jeźli będzie uzdrowiony ten, 
który takową niemoc cierpi, naliczy 
siedm dni po oczyszczeniu swojem: a 
omywszy odzienie i wszystko ciało w 
wodzie żywej, będzie czysty. 

14. A dnia ósmego weźmie parę 
synogarlic, albo dwoje gołąbiąt i 
przyjdzie przed oblicze Pańskie, do 
drzwi przybytku świadectwa, i da je 
kapłanowi: 

15. Który uczyni jedno za grzech 
a drugie na całopalenie, i będzie się 
modlił za nim przed Panem, aby był 
oczyszczon od płynienia nasienia swego. 

16. Mąż, z którego wynidzie nasienie 
złączenia, omyje wodą wszystko ciało 
swe: i nieczysty będzie aż do wieczora. 

17. Szatę i skórę, którą będzie miał, 
wymyje wodą, i nieczysta będzie aż. 
do wieczora. 

18. Niewiasta, z którą spał, omyje 
się wodą, i nieczysta będzie aż do 
wieczora. 

19. Niewiasta, która co miesiąc 
cierpi płynienie krwie, przez siedm 
dni będzie odłączona. 

20. Każdy, kto się jej dotknie, bę- 
dzie nieczysty aż do wieczora. 

21. I na czemby spała albo siedziała 
we dni odłączenia swego, splugawione 
będzie. 

22. Ktoby się dotknął łoża jej, 
upierze szaty swe: a sam też omy- 
wszy się wodą, nieczysty będzie aż 
do wieczora. 

23. Wszelkiego naczynia, na któ- 
remby ona siedziała, ktoby się kol- 
wiek dotknął, upierze szaty swe: a 



KSIĘGI III. MOJŻESZOWE. XV. XVI. 



115 



sam omywszy się wodą, nieczysty 
będzie aż do wieczora. 

24. Jeźliby spał z nią mąż czasu 
krwie miesięcznej, nieczysty będzie 
przez siedm dni: i wszelka pościel, 
na którejby spał, nieczysta będzie. 

25. Niewiasta, która cierpi przez 
wiele dni płynienie krwde nie na czas 
miesiąców, albo która po miesięcznej 
krwi płynąć nie przestaje: póki pod- 
legła tej niemocy, nieczysta będzie, 
jakoby była czasu miesięcznego. 

26. Wszelka pościel, na którejby 
spała, i naczynie, na któremby sie- 
działa, splugawione będzie. 

27. Ktokolwiek się ich dotknie, 
wypierze szaty swe: a sam omywszy 
się wodą, nieczysty będzie aż do 
wieczora. 

28. A jeźli się zastanowi krew, i 
przestanie płynąć, naliczy siedm dni 
czyszczenia swego. 

29. A ósmego dnia ofiaruje za się 
kapłanowi parę synogarlic, albo dwoje 
gołąbiąt do drzwi przybytku świa- 
dectwa. 

30. Który jedno uczyni za grzech, 
a drugie na całopalenie, i będzie się 
modlił za nię przed Panem, i za 
płynienie nieczystości jej. 

31. Przetóż nauczać będziecie syny 
Izraelowe, aby się strzegli nieczy- 
stości i nie pomarli w plugastwach 
swych, gdyby splugawili przybytek 
mój, który jest między wami. 

32. Tenci jest zakon tego, który 
cierpi płynienie nasienia, i który się 
plugawi sprawą z niewiastą, 

33. I która miesięcznych czasów 
bywa wyłączona, al]30 która usta- 
wiczną krwią płynie, i człowieka, 
któryby spał z nią. 

ROZDZIAŁ XVI. 

Kiedy kapłan miał wcliodzić do świątnice: i oczyścić 
j% z przybytkiem i z ołtarzem, i jako miał kozia 
żywego ofiarować. 

1 mówił Pan do Mojżesza po śmierci 
dwu synów Aaronowych, kiedy ofia- 
rując cudzy ogień zabici są. Exod.3o, lo. 
2. I przykazał mu, mówiąc: Mów 
do Aarona, brata twego, aby nie 
każdego czasu wchodził do świątnice, 
która jest za zasłoną przed ubła- 
galnią, którą jest nakryta skrzynia, 
aby nie umarł; (bo w obłoku ukazować 
się będę nad wyrocznicą) : bo żyd. 9, 7. 



3. Aż to pierwej uczyni: Cielca za 
grzech ofiaruje, a barana na cało- 
palenie. 

4. Oblecze się w szatę lnianą, a 
ubraniem lnianem okryje łono: opasze 
się pasem lnianym, a czapkę lnianą 
weźmie na głowę; bo te szaty są 
święte, w które wszystkie, omywszy 
się, oblecze się. 

5. I przyjmie od wszystkiego zgro- 
madzenia synów Izraelowych dwu 
kozłów za grzech, a jednego barana 
na całopalenie. 

6. A gdy ofiaruje cielca i modlić 
się będzie za się i za dom swój, 

7. Dwu kozłów postawi przed Pa- 
nem we drzwiach przybytku świa- 
dectwa. 

8. I puściwszy na obudwu losy, 
jeden Panu, a drugi kozłowi wypu- 
szczalnemu: 

9. Którego los wynidzie Panu, 
ofiaruje go za grzech. 

10. A którego na kozła wypu- 
szczalnego, postawi go żywego przed 
Panem, aby uczynił modlitwę nad 
nim, a wypuścił go na puszczą. 

11. To rządnie odprawiwszy, ofia- 
ruje cielca, a modląc się za się i za 
dom swój, ofiaruje go. 

12. A wziąwszy kadzidlnicę, którą 
węglem żarzystym napełni z ołtarza, 
i nabrawszy ręką przyprawionego 
kadzenia w^onnego na zapał, wnidzie 
za zasłonę do świątnice: 

13. Aby nakładłszy na ogień won- 
ności, mgła ich i para okryła wyro- 
cznicę, która jest nad świadectwem, 
a nie umarł. 

14. Weźmie też krwie cielcowej i 
pokropi palcem siedmkroć przeciw 
ubłagalni na wschód słońca. 

15. A gdy zabije kozła za grzech 
ludu, wniesie krew jego za zasłonę, 
jako jest przykazano o krwi cielcow^ej, 
aby pokropił przeciwko wyrocznicy: 

16. A oczyścił świątnice od nie- 
czystót synów Izraelowych, i od prze- 
stępstwa ich i wszystkich grzechów. 
Wedle tego obrzędu uczyni przy- 
bytkowi świadectwa, który rozbity 
jest między nimi, w pośrodku plugastw 
mieszkania ich. 

17. Żaden człowiek niechaj nie 
będzie w przybytku, kiedy najwyższy 
kapłan wchodzi do świątnice, aby 



116 



LEYITICUS. XVI. XVII. 



się modlił za się i za dom swój, i 
za wszystko zgromadzenie Izraelskie, 
póki nie wynidzie. luc. i, lo. 

18. A gdy wynidzie do ołtarza, 
który jest przed Panem, niech się 
modli za się: a wziąwszy krew ciel- 
cową, i kozłową, niech ją wyleje na 
rogi jego wokoło. 

19. I kropiąc palcem siedmkroć, 
niech go oczyści, i poświęci od nie- 
czystoty synów Izraelowych. 

20. A gdy oczyści świątnicę, i 
przybytek, i ołtarz, tedy niech ofiaruje 
kozła żywego. 

21. A włożywszy obiedwie ręce na 
głowę jego, niechaj wyzna wszystkie 
nieprawości synów Izraelowych i 
wszystkie występki i grzechy ich: 
któremi przeklinając głowę jego, 
wypuści go przez człowieka nagotowa- 
nego na puszczą. 

22. A gdy zaniesie kozieł wszystkie 
nieprawości ich do ziemie pustej, a 
będzie puszczon na pustynią, 

23. Wróci się Aaron do przybytku 
świadectwa, a złożywszy szaty, w 
które pierwej był obleczony, gdy 
wchodził do świątnicę, i tam je 
zostawiwszy: 

24. Omyje ciało swe na miejscu 
świętem i oblecze się w szaty swe. 
I potem, gdy wyszedłszy ofiaruje 
całopalenie swoje i pospólstwa, będzie 
się modlił tak za się jako i za lud. 

25. A łój, który jest ofiarowany 
za grzechy, spali na ołtarzu. 

26. On zaś, który wypuści kozła 
wypuszczalnego, omyje szaty swe i 
ciało wodą: i tak wnidzie do obozu. 

27. A cielca i kozła, które za 
grzech były ofiarowane, i których 
krew wniesiona jest do świątnicę, 
aby się wykonało oczyszczenie, wyniosą 
precz za obóz, i spalą ogniem, tak 
skóry jako mięso ich i gnój ich. 

Do żyd. 13, 11. 

28. A ktobykolwiek je spalił, wy- 
myje szaty swe i ciało wodą: i tak 
wnidzie do obozu. niż. 21, 27. 

29. I będzie wam to za ustawę 
wieczną: Miesiąca siódmego, dziesią- 
tego dnia miesiąca trapić będziecie 
dusze wasze, i żadnej roboty czynić 
nie będziecie: bądź obywatel, bądź 
przychodzień, który gościem jest 
między wami. 



30. Tego dnia będzie oczyszczenie 
wasze i ochędożenie od wszystkich 
grzechów waszych: przed Panem bę- 
dziecie oczyszczeni. 

31. Bo Szabat odpoczynienia jest, 
i trapić będziecie dusze wasze ustawą 
wieczną. 

32. A oczyszczać będzie kapłan, 
który jest pomazany, i którego ręce 
są poświęcone, aby kapłański urząd 
sprawował miasto ojca swego: a 
oblecze się w szatę lnianą i w odzienie 
święte. 

33. I oczyści świątnicę, i przybytek 
świadectwa, i ołtarz, kapłany też i 
wszystek lud. 

34. I będzie wam to za ustawę 
wieczną, abyście się modlili za syny 
Izraelowe i za wszystkie grzechy ich 
raz w rok. Uczynił tedy Mojżesz, 
jako mu Pan był przykazał. 

ROZDZIAŁ XVII. 

Nigdzj^j jedno u drzwi przybytkowych ma być 
ofiarowano, a krwie i zdecMiny zakazano. 

1 mówił Pan do Mojżesza, mówiąc: 

2. Mów Aaronowi i synom jego, i 
wszystkim synom Izraelowym mówiąc 
do nich: Ta jest mowa, którą Pan 
rozkazał, mówiąc: 

3. Każdy człowiek z domu Izraelo- 
wego, jeźli zabije wołu albo owcę, 
albo kozę w obozie albo za obozem, 

4. A nie ofiaruje u drzwi przy- 
bytku ofiary Panu, krwie winien 
będzie: jakoby krew wylał, tak zginie 
z pośrodku ludu swego. 

5. Przetóż kapłanowi ofiarować mają 
synowie Izraelowi ofiary swe, które 
zabiją na polu, aby były poświęcone 
Panu przede drzwiami przybytku 
świadectwa, a niech je ofiarują za 
ofiary zapokojne Panu. 

6. I wyleje kapłan krew na ołtarz 
Pański u drzwi przybytku świadectwa, 
i spali łój na wonność wdzięczności 
Panu. 

7. A żadną miarą więcej nie będą 
ofiarować ofiar swych czartom, z 
którymi cudzołożyli. 

8. Ustawa wieczna będzie im, i 
potomkom ich. I do nich rzeczesz: 
Człowiek z domu Izraelowego i z 
przychodniów, którzy gośćmi są u 
was, który ofiaruje całopalenie albo 
ofiarę, 



KSIĘGI III. MOJŻESZOWE. XVII. XVIII. 



117 



9. A do drzwi przybytku świa- 
dectwa nie przywiedzie jej, aby była 
ofiarowana Panu, zginie z ludu swego. 

10. Człowiek każdy z domu Izrae- 
lowego i z przychodniów, którzy 
gośćmi są między nimi, jeźliby jadł 
ki-ew, zatwardzę twarz moje przeciw 
duszy jego, i wygubię ją z ludu jej. 

11. Bo dusza ciała we krwi jest: 
a jam ją dał wam, abyście nią na 
ołtarzu oczyszczali za dusze wasze, 
a krew była na oczyszczenie dusze. 

12. Przetóżem rzekł synom Izrae- 
lowym: Żadna dusza z was nie będzie 
jadła krwie, ani z przychodniów, 
którzy gośćmi są u was. 

13. Człowiek którykolwiek z synów 
Izraelowych i z przychodniów, którzy 
gośćmi są u was, jeźli łowem albo 
ptasznictwem uchwyci zwierza albo 
ptaka, które się jeść godzi: niechaj 
wyleje krew z niego, a okryje ją 
ziemią. 

14. Dusza bowiem każdego ciała 
we krwi jest: przetom rzekł synom 
Izraelowym: Krwie wszelkiego ciała 
jeść nie będziecie; bo dusza ciała we 
krwi jest: a ktokolwiekby ją jadł, 

zginie. Gen. 9,4. Wye. 7, 26. 

15. Dusza, któraby jadła zdechlinę 
albo co uchwyconego od bestyi, tak 
z obywatelów jako z przychodniów: 
omyje szaty swe i sam siebie wodą, 
i nieczysty będzie aż do wieczora: i 
tym porządkiem stanie się czystym. 

16. Lecz jeźli nie omyje szat swych 
i ciała, poniesie nieprawość swoje. 

ROZDZIAŁ XVIII. 

stopnie małżeństwa nieprzystojnego, i rozmaite 
plugawoici cielesne. 

Rzekł Pan do Mojżesza, mówiąc: 

2. Mów synom Izraelowym, i rze- 
czesz do nich: Ja Pan, Bóg wasz: 

3. "Według obyczaju ziemie Egi- 
pskiej, w którejeście mieszkali, czynić 
nie będziecie: i według obyczaju 
ziemie Chananejskiej, do której ja 
was wprowadzę, nie będziecie czynić, 
ani w ustawach ich chodzić będziecie. 

4. Czynić będziecie sądy moje i 
przykazania mego strzedz, i chodzić 
w niem będziecie: ja Pan, Bóg wasz. 

5. Strzeżcie praw moich i sądów, 
które człoAviek pełniąc żyć będzie w 
nich: Ja Pan. Rzym. 10,5. Eze. 20, 11. oai. 3,12. 



6. Żaden człowiek do bliskiej krwi 
swej nie przystąpi, aby odkrył sromotę 
jej: Ja Pan. 

7. Sromoty ojca twego i sromoty 
matki twej nie odkryjesz: matka 
twoja jest, nie odkryjesz sromoty jej. 

8. Sromoty żony ojca twego nie 
odkryjesz; bo sromota ojca twego 
j>est. 

9. Sromoty siostry twej, z ojca albo 
z matki, która w domu, albo gdzie 
indzie urodzona jest, nie odkryjesz. 

10. Sromoty córki syna twego, albo 
wnuczki z córki twej nie odkryjesz; 
bo sromota twoja jest. 

11. Sromoty córki żony ojca twego, 
którą urodziła ojcu twemu, a jest 
siostra twoja, nie odkryjesz. 

12. Sromoty siostry ojca twego nie 
odkryjesz; bo ciało jest ojca twego. 

18. Sromoty siostry matki twej nie 
odkryjesz, przeto że ciało jest matki 
twojej. 

14. Sromoty stryja twego nie odkry- 
jesz, ani przystąpisz do żony jego, 
która cię powinowactwem dosięga. 

15. Sromoty niewiastki twojej nie 
odkryjesz; bo jest żona syna twego: 
ani odkryjesz sromoty jej. 

16. Sromoty żony brata twego nie 
odkryjesz; bo sromota brata twego 
jest. 

17. Sromoty żony twej i córki jej 
nie odkryjesz. Córki syna jej i córki 
jej nie weźmiesz, abyś miał odkryć 
sromotę jej; bo ciało jej są, a takie 
złączenie kazirodztwo jest. 

18. Siostry żony twej na nałożnictwo 
przy niej nie weźmiesz, ani odkryjesz 
sromoty jej, póki jeszcze ona żywa. 

19. Do niewiasty, która cierpi przy- 
rodzoną chorobę, nie przystąpisz, ani 
odkryjesz sprosności jej. 

20. Z żoną bliźniego twego spać 
nie będziesz, ani się nasienia zmie- 
szaniem splugawisz. 

21. Z nasienia twego nie dasz, aby 
je ofiarowano bałwanowi Moloch, 
ani splugawisz imienia Boga twego: 
Ja Pan. 

22. Z mężczyzną nie złączaj się 
złączeniem niewieściem; bo brzydkość 
jest. Niż. 20, 2. 

23. Z żadnem bydlęciem nie zIej- 
czysz się, ani się z niem splugawisz. 
Niewiasta niech nie podlega bydlęciu. 



118 



LE\ ITłCUS. XVIII. XIX. 



ani się złącza z niem; bo haniebna 

złość jest. Niż. 20, 16. 

24. Ani się plugawcie temi wszyst- 
kiemi rzeczami, któremi się spluga- 
wili wszyscy narodowie, które ja 
wyrzucę przed obliczem waszem: 

25. I któremi jest splugawiona 
ziemia, której ja złości nawiedzę, aby 
wyrzuciła obywatele swoje. 

26. Strzeżcie ustaw moich i sądów, 
a nie czyńcie ze wszech tych brzyd- 
kości, tak obywatel jako mieszkaniec, 
który gościem jest u was. 

27. Albowiem te wszystkie brzyd- 
kości czynili obywatele ziemie, którzy 
byli przed wami i splugawili ją. 

28. Przetóż strzeżcie, aby i was 
także nie wyrzuciła, gdybyście tym 
podobne rzeczy czynili, jako wyrzuciła 
naród, który był przed wami. 

29. "Wszelka dusza, któraby co 
uczyniła z tych obrzydliwości, zginie 
z pośrodku ludu swego. 

30. Strzeżcież mandatów moich: 
nie czyńcie, co czynili ci, co przed 
wami byli, a nie plugawcie się w 
nich: Ja Pan, Bóg wasz. 

ROZDZIAŁ XIX. 

Nauki i przykazania rozmaite, które się ściągają 
do Badów, i ku dobrym obyczajom. 

Rzekł Pan do Mojżesza, mówiąc: 

2. Mów do wszego zgromadzenia 
synów Izraelowych, i rzeczesz do nich: 
Świętymi bądźcie; bom ja Święty jest 
Pan, Bóg wasz. wyż.n, u. 

3. Każdy się bój ojca swego i 
matki swej. Sabbatów moich strzeżcie: 
Ja Pan, Bóg wasz. i. Petr.i. 

4. Nie zwracajcie się do bałwanów, 
ani bogów litych sobie czyńcie: Ja 
Pan, Bóg wasz. 

5. Jeźli ofiarować będziecie ofiarę 
zapokojną Panu, aby była ubła- 
galna: 

6. Tegoż dnia, którego będzie 
ofiarowana, będziecie ją jeść i dnia 
drugiego: a cokolwiek zostanie do 
dnia trzeciego, ogniem spalicie. 

7. Jeźli kto po dwu dniu będzie 
jadł z niej, przeklęty będzie i winien 
niezbożności. 

8. I poniesie nieprawość swoje; bo 
święte Pańskie pomazał, i zginie 
dusza ona z ludu swego. 

9. A gdy żąć będziesz zboże z 



ziemie twojej, nie będziesz golił ziemie 
aż do gruntu: ani pozostałych kłosów 
zbierzesz. Niż.23,22. 

10. Ani w winnicy twojej gron i 
jagód upadających zbierzesz; ale 
ubogim i gościom na zbieranie zosta- 
wisz: Ja Pan, Bóg wasz. 

11. Nie będziecie czynić kradzieży, 
nie będziecie kłamać, ani będzie 
oszukiwał żaden bliźniego swego. 

12. Nie będziesz krzywo przysięgał 
w imię moje, i nie splugawisz imienia 
Boga twego: Ja Pan. 

13. Nie będziesz kładł potwarzy 
na bliźniego twego, ani go gwałtem 
ściśniesz: nie zmieszka praca naje- 
mnika twego u ciebie aż do zarania. 

Exo. 20, 7. 

} 4. Nie będziesz złorzeczył głuchemu, 
ani przed ślepym nie będziesz kładł 
zawady: ale się będziesz bał Pana, 
Boga tw^ego; bom Ja jest Pan. 

Eccl. 10, 6. Deut.24, 14. 

15. Nie będziesz czynił nieprawości, 
ani niesprawiedliwie sądzić będziesz. 
Nie patrz na osobę ubogiego, ani 
czcij twarzy możnego, sprawiedliwie 
sądź bliźniemu twemu. Deut. 1, 17. - le, 19. 

16. Nie będziesz potwarcą, ani 
podszczuwaczem między ludem. Nie 
będziesz stał przeciw krwi bliźniego 
twego: Ja Pan. 

17. Nie miej w nienawiści brata 
twego w sercu twojem: ale go jawnie 
karz, abyś nie miał grzechu dla niego. 

Hebr. 2. Joa. 2, 11. — 3, 15. 

18. Nie szukaj pomsty, ani pamiętać 
będziesz krzywdy sąsiadów twoich: 
będziesz miłował przyjaciela twego, 
jako sam siebie: Ja Pan. 

Luc.17, 3. Mat. 5, 44. — 22, 40. 

19. Praw moich strzeżcie. Bydlęcia 
twego nie spuszczaj z bydlęty rodzaju 
inszego. Roli twojej nie osiewaj 
rozmaitem nasieniem. Szaty, która 
ze dwu rzeczy jest utkana, nie oble- 
czesz. Kzym. 13, 9. 

20. Człowiek jeźliby spał z nie- 
wiastą złączeniem nasienia, któraby 
była niewolnicą, choć na wydaniu ale 
nie okupioną, ani wolnością darowaną: 
oboje ulaicibędą, i nie umrą, ponieważ 
nie była wolną. 

21. A za występek swój ofiaruje 
Panu u drzwi przybytku świadectwa 
barana. 



KSIĘGI III. MOJŻESZOWE. XIX. XX. 



119 



22. I będzie się kapłan modlił zań, 
i za grzech jego przed Panem: a będzie 
mu zaś miłościw, i odpuszczony grzech 
będzie. 

23. Gdy wiiidziecie do ziemie, i 
naszczepicie w niej drzewa rodzajnego, 
oderzniecie jako rzecz nieczystą: owo- 
ce, które rodzą przez trzy lata, nie- 
czyste wam będą, ani ich jeść bę- 
dziecie. 

24. Ale czwartego roku wszelki 
owoc ich będzie poświęcony, chwalebny 
Panu. 

25. A piątego roku będziecie jeść 
owoc, pozbierawszy jabłka, które z 
siebie dają: Ja Pan, Bóg wasz, 

26. Nie będziecie jeść ze krwią. 
Nie będziecie wróżyć i snów nie 
będziecie przestrzegać. 

27. Ani wkoło będziecie strzydz 
włosów, ani brody golić będziecie. 

28. I za umarłego nie będziecie 
rzezać ciała waszego, ani znaków ja- 
kich, ani piątna sobie czynić będzie- 
cie: Ja Pan. 

29. Nie dawaj na wszeteczność córki 
twojej, aby się nie splugawiła ziemia 
i nie napełniła się grzechem. 

30. Sabbatów moich strzeżcie, a 
świątnice mojej bójcie się: Ja Pan. 

31. Nie skłaniajcie się do czaro- 
wników, ani się wieszczków niocz 
pytajcie, abyście się przez nie splu- 
gawili: Ja Pan, Bóg wasz. 

32. Przed głową szędziwą powstań 
a czcij osobę starego: a bój się Pana, 
Boga twego: Jam jest Pan. 

33. Będzieli przychodzień mieszkał 
w ziemie waszej, a będzie przebywał 
między wami, nie urągajcie mu: 

34. Ale niech będzie między wami 
jako obywatel: i będziecie go miłować 
jako sami siebie; boście i wy byli 
przychodniami w ziemi Egipskiej: Ja 
Pan, Bóg wasz. 

35. Nie czyńcie nic przewrotnego 
w sądzie, w prawidle, w wadze i w 
mierze. 

36. Szale sprawiedliwe, i równe 
niech będą gwichty, sprawiedliwy 
korzec, i kwarty sprawiedliwe: Ja 
Pan, Bóg wasz, którym was wywiódł 
z ziemie Egipskiej. 

37. Strzeżcież wszego przykazania 
mego i wszech sądów, a czyńcie je: 
Ja Pan. 



ROZDZIAŁ XX. 



Ci, którzy ofiarują bałwanom z plemienia awego, 
którzy czarowników albo wróżek się ilokiadajit, którzy 
rodzicom łaji^, i z bydlęły nieuczciwe sprawy miewajj^, 
mają być śmiercią straceni. 

1 mówił Pan do Mojżesza, mówiąc: 
To powiesz synom Izraelowym: Czło- 
wiek z synów Izraelowych, i z przy- 
chodniów, którzy mieszkają w Izraelu, 

Wyż. 18, 21. 

2. Jeźliby który dał z nasienia 
swego bałwanowi Moloch, śmiercią 
niech umrze: lud ziemie ukamienuje go. 

3. A ja stawię twarz moje prze- 
ciwko jemu: i wytnę go z pośrodku 
ludu jego, przeto że dał z nasienia 
swego Moloch i splugawił świątnice 
moje i zmazał święte imię moje. 

4. A jeźliby lud ziemie, nie dbając 
i jakoby lekce poważając rozkazanie 
moje, wypuścił człowieka, który z na- 
sienia swego dał Moloch, aniby go 
chciał zabić, 

5. Stawię twarz swą przeciw onemu 
człowiekowi i przeciw powinowactwu 
jego, i wytnę i samego i wszystkich, 
którzy mu przyzwolili, aby cudzołożył 
z Moloch, z pośrodku ludu jego. 

6. Dusza, któraby się skłoniła do 
czarowników, i wieszczków, i cudzo- 
łożyłaby z nimi, postawię twarz moje 
przeciw jej, i wygładzę ją z pośród 
ludu jej. 

7. Poświącajcie się, a bądźcie świę- 
tymi; bom Ja jest Pan, Bóg wasz. 

l.Petr. 1, 15. 

8. Strzeżcie przykazania mego a 
czyńcie je: Ja Pan, który was po- 
świącam. 

9. Ktoby złorzeczył ojcu swemu, 
albo matce, śmiercią niechaj umrze: 
ojcu i matce złorzeczył, krew jego 
niech będzie na nim. 

Exod. 21,16. Mat. 15, 4. Marc. 7, 10. 

10. Jeźliby kto cudzołożył z żoną 
drugiego, a cudzołóstwa się dopuścił 
z żoną bliźniego swego, śmiercią nie- 
chaj umrą i cudzołożnik i cudzołożnica. 

Joan. 8, 5. Deut. 22, 22. 

11. Ktoby spał z macochą swoją, 
a odkryłby sromotę ojca swego, nie- 
chaj oboje śmiercią umrze: krew ich 
niechaj będzie na nich. 

12. Jeźliby kto spał z niewiastką 
swoją, oboje niechaj umrze; bo hanie- 
bną złość popełnili: krew ich niech 
będzie na nich. 



120 



LE\ ITICUS. XX. XXI. 



13. Ktoby spał z mężczyzną złą- 
czeniem niewieściem, obadwaj haniebną 
złość zbroili: śmiercią niechaj umrą, 
krew ich niecliaj bgdzie na nich. 

14. Ktoby pojąwszy za żonę córkę, 
pojął matkę jej, haniebną złość zbroił: 
żywo z niemi będzie gorzał, nie zostanie 
tak wielki grzech w pośrodku was. 

15. Ktoby się z bydlęciem i zwie- 
rzęciem złączył, śmiercią niechaj 
umrze, zwierzę też zabijcie, wyż. 18,23. 

16. Niewiasta, któraby podległa 
któremukolwiek bydlęciu, pospołu z 
niem będzie zabita: krew ich niech 
będzie na nich. 

17. Ktobykolwiek pojął siostrę swą, 
córkę ojca swego, albo córkę matki 
swej, i ujrzałby sromotę jej, i ouaby 
widziała sromotę brata swego, sprośną 
rzecz uczynili: zabici będą przed oczy- 
ma ludu swego, dlatego, że sromotę 
swą jeden drugiemu odkryli, i poniosą 
nieprawość swoje. 

18. Ktoby spał z niewiastą w pły- 
nieniu miesięcznem i odkryłby sro- 
motę jej, i onaby otworzyła źródło 
krwie swojej: oboje zabici będą z po- 
środku ludu swego. 

19. Sromoty siostry matki twojej, 
i siostry ojca twego nie odkryjesz: 
ktoby to uczynił, sromotę ciała swego 
obnażył: poniosą oboje nieprawość 
swoje. 

20. Ktoby spał z żoną stryja albo 
wuja swego, i odkryłby sromotę kre- 
wności swojej, poniosą oboje grzech 
swój: bez dzieci umrą. 

21. Ktoby pojął żonę brata swego, 
czyni rzecz, która się nie godzi: sro- 
motę brata swego odkrył, bez dzieci 
będą. 

22. Strzeżcie ustaw moich i sądów, 
a czyńcie je, aby i was nie wyrzuciła 
ziemia, do której macie wniść i 
mieszkać. 

23. Nie chodźcie w ustawach naro- 
dów, które ja wypędzę przed wami; 
wszystko to bowiem czynili, i zbrzy- 
dziłem się nimi. 

24. Wam zaś powiadam: Posiądźcie 
ziemię ich. którą wam dam w dzie- 
dzictwo, ziemię płynącą mlekiem i 
miodem: Ja Pan, Bóg wasz, którym 
was odłączył od innych narodów. 

25. Odłączcież wy też bydlę czyste 
od nieczystego, i ptaka czystego od 



nieczystego, abyście nie splugawili 
dusz waszych bydlęty i ptaki, i 
wszystkiem tem, co się rucha na 
ziemi, i którem wam pokazał być nie- 
czyste. 

26, Będziecie mi świętymi; bo święty 
jestem Ja Pan, i odłączyłem was od 
inszych ludów, abyście byli moi. 

l.Pet. 1, 15. Deut. 10, 10. 

27. Mąż albo niewiasta, w który chby 
był duch pythonów, albo wieszczy, 
śmiercią niech umrą: kamieniem je 
pobiją, krew ich niech będzie na nich. 

l.Król. 28, 7. 

ROZDZIAŁ XXI. 

Na których pogrzebiech mogli kapłani bywać, a. 
jakowe żony pojmować: którzy się nie godzili na ka- 
płaństwo, i o córce kapłańskiej, gdyby wystąpiła. 

R-zekł też Pan do Mojżesza: Mów 
do kapłanów, synów Aaronowych, i 
rzeczesz do nich: Niech się nie maże 
kapłan śmierciami sąsiadów swoich: 

2. Chyba krewnych a bliskich, to jest: 
ojca i matki i syna i córki i brata, 

3. I siostry panny, która nie szła 
za mąż. 

4. Lecz ani książęciem ludu swego 
nie splugawi się. 

5. Nie będą golić głowy ani brody, 
ani na ciele swem będą czynić rze- 
zania. 

6. Świętymi będą Bogu swemu, a 
nie splugawią imienia jego; albowiem 
zapał Pański, i chleby Boga swego 
ofiarują, a przetóż świętymi będą. 

Wyż. 19, 7. 

7. Nierządnice i podłej wszetecznice 
nie pojmą za żonę, ani tej, która 
odrzucona jest od męża; bo poświęceni 
są Bogu swemu, Eze.44,20. wyż.19,19. 

8. I chleby pokładne ofiarują. 
Niechże tedy świętymi będą; bom i Ja 
Święty jest Pan, który je poświącam. 

9. Kapłańska córka jeźliby zastana 
była w nierządzie i zgwałciła imię 
ojca swego, ogniem będzie spalona. 

10. Arcykapłan, to jest: największy 
kapłan między bracią swoją, na któ- 
rego głowę wylany jest olejek poma- 
zania, i którego ręce na kapłaństwo 
są poświęcone, i obleczony jest w szaty 
święte: głowy swej nie odkryje, szat 
nie rozedrze. 

11. I do żadnego umarłego zgoła 
nie wnidzie: i ojcem swym i matką 
nie będzie się plugawił. 



KSIĘGI Tli. MOJŻESZOWE. XXI. XXII. 



12. Ani wynidzie z świętych, aby 
nie splugawił świątnice Pańskiej; bo 
olejek świętego pomazania Boga jego 
jest na nim: Ja Pan. 

13. Pannę za małżonkę Aveźmie. 

Ezech. 44, 22. 

14. Lecz wdowy i odrzuconej i 
plugawej i nierządnice nie pojmie, ale 
panienkę z ludu swego: 

15. Aby nie zmieszał plemienia 
rodzaju swego z pospolitym człowie- 
kiem ludu swego; bom Ja Pan, który 
go poświącam. 

16. I rzekł Pan do Mojżesza, 
mówiąc: 

17. Mów do Aarona: Człowiek z 
nasienia twego, według domów, któ- 
ryby miał zmazę, nie będzie ofiarował 
chleba Bogu swemu: 

18. Ani przystąpi do służby jego: 
jeźli będzie ślepy, jeźli chromy, jeźli będzie pożywał rzeczy poświęconych; 
małego nosa, albo wielkiego, albo ; bo pokarm jego jest. 



121 

które są poświęcone, i które ofiaro- 
wali s}Tiowie Izraelowi Panu, w którym 
jest nieczystota, zginie przed Panem: 
Ja jestem Pan. 

4. Człowiek z nasienia Aaronowego, 
któryby był trędowaty, albo płynienie 
nasienia cierpiący: nie będzie jadł z 
tych rzeczy, które mi są poświęcone, 
aż będzie uzdrowdon. Któryby się 
dotknął nieczystego od zmarłego, i 
z którego wychodzi nasienie jakoby 
złączenia, 

5. I który się dotyka płazu i cze- 
gokolwiek nieczystego, którego do- 
tknienie jest nieczyste: 

6. Nieczysty będzie aż do wieczora, 
i nie będzie jadł tych rzeczy, które 
są poświęcone; ale gdy omyje ciało 
sw^oje wodą, 

7. A słonce zajdzie: tedy oczyszczony, 



krzywego: 

19. Jeźli złamanej nogi, jeźli ręki: 

20. Jeźli garbaty, jeźli płynących 
oczu, jeźli mający bielmo na oku, albo 
świerzb ustawiczny, jeźli parchy na 
ciele, albo wypukły. 

21. Wszelki, któryby miał wadę z 
nasienia Aarona kapłana, nie przystąpi 
ofiarować ofiar Panu, ani chlebów 
Bogu swemu. 

22. Wszakże będzie pożywał chleba, 
który ofiarują w świątnicy: 

23. Ale tak, żeby za zasłonę nie 
wchodził, ani do ołtarza przystępował: 
ponieważ ma wadę, a nie ma pluga- 
wić świątnice mojej: Ja Pan, który 
je poświącam. 

24. Mówił tedy Mojżesz do Aarona 
i do synów jego i do wszystkiego 
Izraela wszystko, co mu było rozka- 
zano. 

ROZDZIAŁ XXII. 

Którzyby się mieli wściągać od tych rzeczy, które 
8% Panu Bogu poświęcone, a które rzeczy mieliby 
ofiarować. 

Mówił też Pan do Mojżesza, rzekąc: 

2. Mów do Aarona i do synów jego, 
aby się strzegli tych rzeczy, które są 
poświęcone synów Izraelow^ch, i nie 
splugawiali imienia rzeczy mnie po- 
święconych, które oni ofiarują: Ja Pan. 

3. Mów do nich i do potomków 
ich: Wszelki człowiek, który przy- 
stąpi z rodu waszego do tych rzeczy. 



Zdechliny i uchwyconego od 
zwierza nie będą jeść, ani się spluga- 
wią niemi: Jam jest Pan. 

Ezech. 44, 31. Deut. 14,21. 

9. Niechaj strzegą przykazania mego, 
aby nie podlegli grzechowi i nie 
umarli w świątnicy, gdyby ją splu- 
gawili: Ja Pan, który, je poświącam. 

10. Żaden obcy nie będzie jadł 
rzeczy poświęconych: komornik ka- 
płański, i najemnik jeść z nich nie 
będą. 

11. Ale którego kapłan kupił, i 
któryby był rodzic domu jego, ci będą 
jeść z nich. 

12. Jeźli córka kapłańska pójdzie 
za kogokolwiek z ludu: z tych rzeczy, 
które są poświęcone, i z pierwocin 
nie będzie jadła. 

13. Ale jeźli wdowa, albo odrzu- 
cona, i bez dziatek wróci się do domu 
ojca swego: jako panienką zwykła 
była, będzie jeść pokarmy ojca swego. 
Wszelki obcy jeść z nich nie ma 
wolności. 

14. Ktoby z niewiadomości jadł 
poświęcone, nadda piątą część do tego, 
co zjadł, i da kapłanowi do świątnice. 

15. Ani splugawią poświęconych 
rzeczy synów Izraelowych, które ofia- 
rują Panu: 

16. By snadź nie podjęli karania 
za grzech swój, gdyby jedli poświę- 
cone: Ja Pan, który je poświącam. 



122 



LEYITICUS. XXII. XXin. 



17. I rzekł Pan do Mojżesza, mó- 
wiąc: 

18. Mów do Aarona i synów jego 
i do wszystkich synów Izraelowycli, 
i rzeczesz do nich: Człowiek z domu 
Izraelowego i z przychodniów mie- 
szkających u was, któryby ofiarowai 
ofiarę sAvą, albo śluby pełniąc, albo 
dobrowolnie ofiarując: cobykolwiek 
ofiarował na całopalenie Panu, 

19. Aby było ofiarowano przez was, 
samiec będzie bez makuły z wołów, 
i z owiec, i z kóz. 

20. Jeźliby miał wadę, nie ofiaru- 
jecie, ani będzie przyjemno. 

21. Człowiek, któryby ofiarował 
ofiarę zapokojnych Panu, albo śluby 
pełniąc, albo dobrowolnie ofiarując: 
tak z wołów, jako z owiec, wady nie 
mające ofiaruje, aby przyjemno było: 
Żadna wada w niem nie będzie. 

Deut. 15, 20. Eccl. 35, 8. 

22. Jeźli będzie ślepe, jeźli ułomne, 
jeźli bliznę mające, jeźli brodawki 
albo świerzb, albo parch, nie ofiaru- 
jecie ich Panu, ani palcie z nich na 
ołtarzu Pańskim. 

23. Wołu i owcę, ucho i ogon 
uciąwszy, dobrowolnie ofiarować mo- 
żesz: ale ślub, z nich Avypełniony być 
nie może. 

24. Żadnego zwierzęcia, któreby 
miało albo starte, albo stłuczone, albo 
wyrznione a wyjęte jąderka, nie ofia- 
rujecie Panu, a w ziemi waszej tego 
koniecznie nie czyńcie. 

25. Z ręki cudzoziemca nie będziecie 
ofiarować chleba Bogu waszemu, i 
cokolwiekby inszego chciał dać; bo 
są wszystkie skażone i pomazane, nie 
przyjmiecie ich. 

26. I mówił Pan do Mojżesza, 
mówiąc: 

27. Wół, owca i koza, gdy się 
urodzą, siedm dni będą pod cyckiem 
matki swojej; a ósmego dnia, i potem 
mogą być ofiarowane Panu. 

28. Choć to krowa, choć owca, nie 
będą ofiarowane jednego dnia z płodem 
swym. 

29. Jeźli ofiarować będziecie ofiarę 
za dziękczynienie Panu, aby mogła 
być ubłagalna, wyż.7,15. 

30. Tegoż dnia ją zjecie, nie zosta- 
nie nic do poranku drugiego dnia: 
Ja Pan. 



31. Strzeżcie rozkazań moich i 
czyńcie je: Ja Pan. 

32. Nie plugawcie imienia mego 
świętego, abych był święcon w po- 
środku synów lzraelowjxh: Ja Pan, 
który was poświącam, 

33. 1 wywiodłem z ziemie Egipskiej, 
abym wam był za Boga: Ja Pan. 

ROZDZIAŁ XXIII. 

Uroczystości Świąt Wielkonocnych, Świątecznych, 
Tygodniów, Żniw, Trąb, Oczyszczenia, Kuczek, i jaką 
sprawą, mają być sprawowane. 

1 mówił Pan do Mojżesza, rzekąc: 

2. Mów synom Izraelowym, i rze- 
czesz do nicir. Te są święta Pańskie, 
które będziecie zwać świętemi. 

3. Sześć dni będziecie robić: dzień 
siódmy, że jest odpoczynienie Sabatu, 
będzie nazwań święty: żadnej roboty 
weń robić nie będziecie. Sabat Pański 
jest we wszech mieszkaniach waszych. 

4. Te są tedy święta Pańskie święte, 
które obchodzić macie czasów swoich. 

5. Miesiąca pierwszego czternastego 
dnia miesiąca ku wieczoru Phaze 
Pańskie jest. Exo(i. 12,23. Num. 28,16. 

6. A piętnastego dnia tego księżyca 
wielkie święto przaśników jest Panu. 
Siedm dni przaśniki jeść będziecie. 

7. Dzień pierwszy będzie wam prze- 
chwal ebny i święty: żadnej roboty 
służebniczej weń robić nie będziecie; 

8. Ale ofiarować będziecie ofiarę 
w ogniu Panu przez siedm dni, a dzień 
siódmy będzie chwalebniej szy i święt- 
szy: i żadnej roboty służebniczej nie 
uczynicie weń. 

9. I mówił Pan do Mojżesza, rzekąc: 

10. Mów synom Izraelowym, i rze- 
czesz do nich: Gdy wnidziecie do 
ziemie, którą ja wam dam, i pożniecie 
zboże: przyniesiecie snopy kłosów, 
pierwociny żniwa waszego do kapłana. 

11. Który podniesie snopek przed 
; Panem, aby przyjemny był za was, 
: drugiego dnia Sabatu, i poświęci go. 

Exod. 34. 

i 12. I tego dnia, którego poświęcają 

I snopek, będzie zabit baranek niepo- 

j kalany roczny na całopalenie Panu. 

! 13. I mokre ofiary z nim będą 

ofiarowane, dwie dziesiąta części białej 

mąki oliwą zaczynionej na zapał 

Pański, i na wonność najwdzięczniejszą: 

a mokra też ofiara wina czwarta 

1 część hin. 



KSIĘGI III. MOJŻESZOWE. XXIII. 



123 



14. Chleba i prażma, ani krup nie 
będziecie jeść ze zboża, aż do dnia, 
którego ofiarujecie z niego Bogu 
waszemu. Przykazanie jest wieczne 
w rodzajach i wszech mieszkaniach 
waszych. 

15. Liczyć tedy będziecie od dru- 
giego dnia Sabatu, któregoście ofia- 
rowali snopek pierwocin, siedm ty- 
godniów zupełnych, 

16. Aż do drugiego dnia wypełnienia 
siódmego tygodnia, to jest pięćdziesiąt 
dni: i tak ofiarę nową Panu ofia- 
rujecie: Deut.16, 9. 

17. Ze wszystkich mieszkań wa- 
szych dwa chleby pierwocin, ze dwu 
dziesiątych części białej mąki kwa- 
szonej, które upieczecie na pierwociny 
Panu. 

18. I ofiarujecie z chlebem siedm 
baranków bez makuły rocznych i 
cielca jednego z stada i dwu bara- 
nów: i będą na całopalenie z mokremi 
ofiarami swemi, na wonność naj- 
wdzięczniejszą Panu. 

19. Uczynicie też kozła za grzech 
i dwu baranków rocznych ofiary za- 
pokojnych. 

20. A gdy je podniesie kapłan z 
chlebami pierwocin przed Panem, 
dostaną mu się na użytek jego. 

21. I nazowiecie ten dzień prze- 
chwalebny i najświętszy: żadnej ro- 
boty służebniczej weń robić nie bę- 
dziecie. Ustawa wieczna będzie we 
wszech mieszkaniach i w rodzajach 
waszych. 

22. A gdy będziecie żąć zboże 
ziemie waszej, nie będziecie go przy- 
żynać aż do ziemie: ani pozostałych 
kłosów zbierzecie; ale je ubogim i 
przychodniom zostawicie: Jam jest 
Pan, Bóg wasz. wyż. 19, 9. 

23. 1 mówił Pan do Mojżesza, rzekąc: 

24. Mów synom Izraelowym: Mie- 
siąca siódmego, pierwszego dnia mie- 
siąca, będzie wam Sabat, pamiętne, 
gdy uderzą w trąby, i będzie nazwany 
święty. Num. 29, 7. 

25. Żadnej roboty służebniczej weń 
robić nie będziecie, i ofiarujecie cało- 
palenie Panu. 

26. I mówił Pan do Mojżesza, rzekąc: 

27. Dziesiątego dnia miesiąca tego 
siódmego dzień oczyszczania będzie 
przechwalebny, i będzie zwań święty: 



i będziecie weń dręczyć dusze wasze, 
i ofiarujecie całopalenie Panu. 

Wyż. 16, 29. Num. 29, 7. 4. 

28. Wszelkiej roboty służebniczej 
robić nie będziecie czasu dnia tego; 

j bo dzień ubłagania jest, aby wam 
był miłościw Pan, Bóg wasz. 

29. Wszelka dusza, któraby nie 
była udręczona tego dnia, zginie z 
ludzi swoich. 

30. A któraby jakąkolwiek robotę 
robiła, zgładzę ją z ludu jej. 

31. Przetóż nic robić nie będziecie 
weń: ustawa wieczna będzie wam 
we wszech rodzajach i mieszkaniach 
waszych. 

32. Sabat odpoczynienia jest; i bę- 
dziecie trapić dusze wasze dziewiątego 
dnia miesiąca. Od wieczora do wie- 
czora święcić będziecie święta wasze. 

33. I mówił Pan do Mojżesza, 
rzekąc : 

34. Mów synom Izraelowym: Od 
I piętnastego dnia miesiąca tego sió- 
dmego, będą święta kuczek siedm dni 
Panu. 

35. Pierwszy dzień będzie nazwany 
przechwalebny i najświętszy: żadnej 
roboty służebniczej weń robić nie 
będziecie. 

36. A przez siedm dni ofiarujecie 
całopalenia Panu. Dzień też ósmy 
będzie przechwalebny i najświętszy, 
i ofiarujecie całopalenie Panu; jest 
bowiem zgromadzenia i zebrania: 
żadnej roboty służebniczej weń robić 
nie będziecie. 

37. Teć są święta Pańskie, które 
zwać będziecie naj sławni ej szemi, i 
najświętszemi, i będziecie w nie ofia- 
rować obiaty Panu, całopalenia i 
mokre ofiary, według obyczaju dnia 
każdego. 

38. Okrom Sobót Pańskich: i darów 
waszych, i które ofiarować będziecie 
z ślubu, albo które dobrowolnie dawać 
będziecie Panu. 

39. Od piętnastego tego dnia mie- 
siąca siódmego, gdy zbierzecie wszyst- 
kie owoce ziemie waszej, będziecie 
obchodzić święta Panu przez siedm 
dni, dnia pierwszego i ósmego będzie 
Sabat, to jest odpoczynienie. 

40. I weźmiecie sobie dnia jDierwsze- 
go owoce z drzewa najpiękniejszego 
i różczki palmowe i gałązki drzewa 



124 



LEYITICUS. XXni— XXV. 



gęstych gałęzi, i wierzbiny od potoku, 
i będziecie się weselić przed Panem, 
Bogiem waszym. 

41. I święcić będziecie święto jego 
siedm dni przez rok. Ustawa wieczna 
będzie w rodzajach waszych. Miesiąca 
siódmego święta będziecie święcić. 

42. I będziecie mieszkać w kucz- 
kach przez siedm dni: wszelki, kto 
jest z rodu Izraelowego, będzie mie- 
szkał w kuczkach: 

43. Aby się nauczyli potomkowie 
wasi, żem kazał w kuczkach mieszkać 
synom Izraelowym, gdym je wywiódł 
z ziemie Egipskiej: Ja Pan, Bóg 
wasz. 

44. I mówił Mojżesz o świętach 
wielkich Pańskich do synów Izrae- 
lowych. 

ROZDZIAŁ XXIV. 

Sposób sprawiania lamp do Kościoła: Chlebów 
obliczności, i karanie bluźnierzów i tych, którzy kogo 
szkodzą. 

I mówił Pan do Mojżesza, rzekąc: 

2. Przykaż synom Izraelowym, abyć 
przynieśli oliwy z drzewa oliwnego, 
przeczystej i przezroczystej, dla przy- 
prawienia lamp ustawicznie, 

3. Przed zasłoną, świadectwa w przy- 
bytku przymierza. I będzie je stawiał 
Aaron, od -wieczora aż do zarania 
przed Panem, służbą i obrzędem 
wiecznym w rodzajach waszych. 

4. Na lichtarzu przeczystym będzie 
je zawżdy stawiał przed obliczem 
Pańskiem. 

5. Weźmiesz też białej mąki, i 
upieczesz z niej dwanaście chlebów, 
z których każdy będzie miał dwie 
dziesiąte części: 

6. Z których po sześci jeden przeciw 
drugiemu na stole przeczystym przed 
Panem położysz. 

7. I włożysz na nie kadzidła naj- 
jaśniejszego, aby był chleb na pa- 
miątkę obiaty Pańskiej. 

8. Na każdą sobotę będą je od- 
mieniać przed Panem, przyjęte od 
synów Izraelowych przymierzem wie- 
cznem. 

9. I będą Aaronowe i synów jego, 
aby je jedli na miejscu świętem; bo 
święte świętych jest z ofiar Pańskich 
prawem wiecznem. 

10. A oto wyszedłszy syn niewiasty 
Izraelskiej, którego miała z mężem 



Egiptyaninem między syny Izraelo- 
wymi, s warzył się w obozie z mężem 
Izraelskim. 

11. A gdy zbluźnił imię Pańskie i 
złorzeczył mu, przywiedziono go do 
Mojżesza. (A zwano matkę jego 
Salumith, córka Dabry z pokolenia 
Dan.) 

12. I wsadzono go do ciemnice, 
ażby się dowiedzieli, coby rozkazał 
Pan. 

13. Który rzekł do Mojżesza, mó- 
wiąc : 

14. Wywiedź bluiniercę za obóz, 
a niech włożą wszyscy, którzy słyszeli, 
ręce swe na głowę jego, i niech go 
ukamionuje wszystek lud. 

15. A do synów Izraelowych mówić 
będziesz: Człowiek, któryby złorzeczył 
Bogu swemu, poniesie grzech swój. 

16. A ktoby bluźnił imię Pańskie, 
śmiercią niech umrze: kamieńmi go 
zabije wszystek lud, choćby on oby- 
watel, choć przychodzień był. Ktoby 
bluźnił imię Pańskie, śmiercią niech 
umrze. 

17. Ktoby uderzył i zabił czło- 
wieka, śmiercią niech umi'ze. Exod.2i,i2. 

18. Ktoby zabił bydlę, da inne, to 
jest duszę za duszę. 

19. Ktoby oszpecił kogokolwiek z 
sąsiadów swoich, jako uczynił, tak 
mu się stanie. 

20. Złamanie za złamanie, oko za 
oko, ząb za ząb odda. Jaką uczynił 
zmazę, taką cierpieć będzie musiał. 

Mat. 5, 39. 

21. Kto zabije bydlę, odda insze. 
Kto zabije człowieka, będzie karan. 

Exod. 21, 12. Deut. 19, 21. 

22. Jednaki sąd niechaj będzie 
między wami, bądźby przychodzień. 
bądź obywatel zgrzeszył; bom Ja jest 
Pan, Bóg wasz. 

23. I mówił Mojżesz do synów 
Izraelowych: i wywiedli onego, który 
był zbluźnił, za obóz, i zabili go ka- 
mieńmi. I uczynili synowie Izraelowi 
tak, jako był przykazał Pan Mojże- 
szowi. 

ROZDZIAŁ XXV. 

Postanowienie o siódmem i milościwem lecie, o 
lichwie , o zniewoleniu i o poimanych odkupieniu. 

I mówił Pan do Mojżesza na górze 
Synai, rzekąc: Exod. 23,12. 



KSIĘGI III. MOJŻESZOWE. XXV. 



125 



2. Mów synom Izr?„elowym, i rze- j 17. Nie trapcie braciej z pokolenia 
czesz do nich: Gdy wnidziecie do waszego, ale się niech każdy boi Boga 
ziemie, którą ja wam dam: Sobotuj swego; bo Ja Pan, Bóg wasz. 



Sobotę Panu. 



18. Czyńcie przykazania moje, a 



3. Sześć lat zasiewać będziesz pole sądów przestrzegajcie i wypełniajcie 
twoje, i sześć lat obrzynać będziesz je, abyście mogli mieszkać w ziemi 



winnicę twoje, i zbierać owoce jej; 
4. Ale siódmesro roku Sabat będzie 



bez wszelkiego strachu: 

19. A żeby wam ziemia rodziła 



ziemi, odpoczynienia Pańskiego: pola urodzaje swoje, którychbyście uży- 
zasiewać nie będziesz, i winnice nie wali aż do sytości, nie bojąc się 



będziesz obrzynać. 

5. Co sama ziemia zrodzi, żąć nie 



najazdu od nikogo. 

20. A jeźli rzeczecie: Co będziemy 



będziesz: i jagód winnych pierwocin jeść siódmego roku, jeźli nie będziemy 
twoich zbierać nie będziesz, jakoby siać ani zbierać zboża naszego? 



zbieranie wina; bo rok odpoczynienia 
jest ziemie. 



21. Dam wam błogosławieństwo 
moje roku szóstego, i uczyni urodzaj 



6. Ale wam będą na pokarm, tobie trzech lat. 
i niewolnikowi twemu, niewolnicy i 22. I będziecie siać ósmego roku, 
najemnikowi twemu, i przychodniowi, a będziecie jeść stare zboże aż do 
którzy gośćmi są u ciebie: 

7. Bydłu twemu i dobytkowi wszyst- 
ko, co się zrodzi, będzie ku jedzeniu. 

8. Naliczysz też sobie siedm ty- 



dziewiątego roku: aż się urodzą nowe, 
jeść będziecie stare. 

23. Ziemia też nie będzie przedana 
na wieczność; bo moja jest, a wyście 



godniów lat, to jest, po siedmkroć przychodniowie i kmiecie moi. 



siedm, które pospołu czynią lat czter- 
dzieści i dziewięć: 



24. Przetóż wszelka ziemia o- 
siadłości waszej pod kondycyą wy- 



9. I zatrąbisz w trąbę miesiąca kupienia przedana będzie, 
siódmego, dziesiątego dnia miesiąca, 25. Jeźli zubożawszy brat twój 
czasu ubłagania, po wszystkiej ziemi przeda majętnostkę swoje, a chciałby 
waszej. bliski jego może wykupić, co on był 

10. I poświęcisz rok pięćdziesiąty przedał: 

i ogłosisz odpuszczenie wszystkim oby- 26. A jeźli nie miał bliskiego, a 

watelom ziemie twojej; albowiem ten samby mógł zapłatę na okup naleść: 

jest Jubileusz. Wróci się człowiek 27. Będą porachowane pożytki od 

do majętności swojej, i każdy się tego czasu, jako przedał: a co zostanie, 



wróci do domu dawnego; 

11. Bo Jubileusz jest, i pięćdzie- 
siąty rok. Nie będziecie siać ani żąć, 



odda temu, co kupił i tak odbierze 
majętność swoje. 

28. A jeźli nie najdzie ręka jego. 



co się samo na polu rodzi: i pier- j żeby oddał zapłatę, będzie trzymał 



wocin zbierania wina nie zbierzecie. 

12. Dla poświęcenia Jubileusza; 
ale natychmiast ofiarowane jeść bę- 
dziecie. 

13. Boku Jubileusza wrócą się 
wszyscy do majętności swych. 



kupiec, co kupił, aż do roku Jubi- 
leusza; w nim bowiem każde prze- 
danie wróci się do pana i do dzier- 
żawcy pierwszego. 

29. Ktoby przedał dom w murze 
miejskim, będzie miał wolność od- 



14. Gdy co przedasz sąsiadowi kupienia, aż się jeden rok skończy. 

swemu, albo kupisz u niego, nie za- 30. Jeźli nie wykupi, a rok minie, 

smucaj brata twego : ale według liczby ten, który go kupił, będzie go miał 



lat Jubileusza kupisz u niego, 

15. A według porachowania zboża 
przeda tobie. 

16. Im więcej zostanie lat po Ju- 
bileuszu, tern "większa będzie zapłata: 
a im mniej czasu naliczysz, tem tańsze 



i potomkowie jego na wieczność, a 
nie będzie mógł być wykupiony ani 
w Jubileusz. 

31. Ale jeźli dom jest we wsi, która 
nie ma murów, polnem prawem prze- 
dan będzie: jeźli pierwej nie będzie 



kupno będzie; czas bowiem zboża j wykupiona, w Jubileusz wróci się do 
przeda tobie. | pana. 



126 



LE\IT[CUS. XXV. XXVI. 



32. Domy Lewitów, które są w 
mieściech, zawżdy mogą być wy- 
kupione. 

33. Jeźli ich nie wykupią, w Jubi- 
leusz wrócą się do panów; bo domy 
miast Lewitskich, miasto majętności 
są między synmi Izraelowymi. 

34. Ale domy ich na przedmieściu 
niech nie będą przedane; bo jest 
osiadłość Avieczna, 

35. Jeźli zubożeje brat twój, a 
osłabieje ręka jego, i przyjmiesz go 
jako przychodnia i gościa, a będzie 
żył z tobą: 

36. Nie weźmiesz lichwy od niego, 
ani więcej niżeś dał; bój się Boga 
twego, żeby żyć mógł twój brat przy 
tobie, 

37. Pieniędzy twoich nie dasz mu 
na lichwę, i zboża nad zwyż nie 
będziesz wyciągał. 

38. Ja Pan, Bóg wasz, którym was 
wywiódł z ziemie Egipskiej, abjon 
wam dał ziemię Chananejską, a był 
Bogiem waszym. 

39. Jeźli ubóstwem przyciśniony 
zaprzeda się tobie brat twój, nie bę- 
dziesz go cisnął służbą niewolniczą: 

40. Ale jako najemnik i oracz bę- 
dzie u ciebie: aż do roku Jubileusza 
będzie robił u ciebie. 

41. A potem wynidzie z dziatkami 
swemi i wróci się do rodziny i do 
majętności ojców swoich. 

42. Słudzy bowiem moi są, i jam 
je wywiódł z ziemie Egipskiej: niech 
nie będą przedawani jako niewol- 
nicy. 

43. Nie trap go mocą, ale się bój 
Boga twego. 

44. Niewolnik i niewolnica niech 
wam będzie z narodów, które są w 
okolicy waszej. 

45. I z przychodniów, którzy go- 
ściami są u was, albo którzy się z nich 
urodzą w ziemi waszej, te będziecie 
mieć za sługi. 

46. I prawem dziedzicznem podacie 
je potomkom, i odzierżycie na wieki, 
ale braciej waszej, synów Izraelowych, 
nie uciskajcie mocą. 

47. Jeźli się zmocni u was ręka 
przychodnia i gościa, a brat twój 
zubożawszy przeda się mu, albo które- 
mukolwiek z rodu jego: 

48. Po zaprzedaniu może być od- 



kupion: który chce z braciej jego, 
odkupi go. 

49. I stryj, i stryjeczny brat, i 
krewny, i powinowaty: a jeźli i sam 
będzie mógł, odkupi się, 

50. Obrachowawszy tylko lata od 
czasu zaprzedania swego, aż do roku 
Jubileusza: a pieniądze, za które był 
przedan, według liczby lat, i jako 
najemnikowi płacą zrachowawszy, 

51. Jeźli więcej lat będzie, które 
zostają aż do Jubileusza, wedle tychże 
odda i okup. 

52. A jeźli mało, porachuje się z 
nim według liczby lat, i odda kup- 
cowi, co zostało lat, 

53. Których pierwej służył zapłaty 
wrachowawszy : nie będzie go dręczył 
gwałtownie przed oczyma twemi, 

54. A jeźliby przez to nie mógł 
być odkupiony, roku Jubileuszu wy- 
nidzie z dziećmi swemi. 

55. Moi bowiem słudzy są synowie 
Izraelowi, którem wywiódł z ziemie 
Egipskiej. 

ROZDZIAŁ XXVI. 

Tym, którzy przykazanie Pana Boga pełnią, zapłaty 
opisują: a którzy przestępują, karanie wielkie. 

Ja Pan, Bóg wasz. Nie będziecie 
sobie czynić bałwana ani ryciny, ani 
znaków stawiać będziecie, ani ka- 
mienia znacznego postawicie w ziemi 
waszej, żebyście się mu kłaniali; bom 
Ja jest Pan, Bóg wasz. 

Exod. 20, 4. Deut. S, 8. Psal. 96, 7. 

2, Zachowajcie święta moje, a na 
świątnicę moje strachajcie się: Ja 
Pan, 

3, Jeźli w przykazaniach moich 
chodzić będziecie, a mandaty moje 
zachowacie i wypełnicie je, 

4, Dam wam dżdże czasów swoich, 
a ziemia da urodzaj swój, i owocu 
drzewa pełne będą. Deut. 28,1. 

5, Zajmie młódźba żniwa zbieranie 
wina, a zbieranie wina nadejdzie 
siew: i będziecie jeść chleb wasz w 
sytości i bez strachu mieszkać bę- 
dziecie w ziemi waszej, 

6, Dam pokój na granicach wa- 
szych: będziecie spać, a nie będzie, 
ktoby przestraszył: odejmę złe zwierzę, 
a miecz nie przejdzie granic waszych. 

7, Będziecie uganiać nieprzyjacioły 
wasze, i upadną przed wami. 



KSIĘGI III. MOJŻESZOWE. XXVI. 



127 



8. Będą gonić pięć waszych sto 
obcych, a sto z was dziesięć tysięcy: 
polega nieprzyjaciele wasi mieczem 
przed oczyma waszemi. 

9. Wejrzę na was i rozkrzewię: 
rozmnożycie się, i utwierdzę przy- 
mierze moje z wami. 

10. Będziecie jeść najstarsze sta- 
rych rzeczy: a stare, gdy nowe na- 
staną,, wyrzucicie. 

11. Postawię przybytek mój w 
pośrodku was, a nie odrzuci was 
dusza moja. 

12. Będę chodził między wami, i 
będę Bogiem waszym, a wy będziecie 
ludem moim. i.cor.io.ie. 

13. Ja Pan, Bóg wasz, którym was 
wywiódł z ziemie Egiptyanów, żebyście 
im nie służyli, i którym połamał 
łańcuchy szyi waszych, żebyście prosto 
chodzili. 

14. A jeźli mię nie usłuchacie i 
nie zachowacie wszystkich przykazań 
moich: 

15. Jeźli wzgardzicie prawa moje, 
i sądy moje lekce poważycie, abyście 
nie uczynili tego, com ja postanowił, 
i wniwecz obrócicie przymierze moje-. 

Deut. 28, 13. Thre. 2, 17. Mai. 2, 12. 

16. Ja też wam to uczynię: Na- 
wiedzę was prędko ubóstwem i gorą- 
cością, któraby pokaziła oczy wasze 
i znędziła dusze wasze: próżno siać 
będziecie siew, który od nieprzyjaciół 
pożarty będzie. 

17. Postawię twarz moje przeciwko 
wam, i upadniecie przed nieprzyjacioły 
waszymi: i będziecie poddani tym, 
którzy was mają w nienawiści, bę- 
dziecie uciekać, choć was nikt gonić 
nie będzie. 

18. A jeźli ani tak nie usłuchacie 
mię, przydam karania waszego sie- 
dmiorako dla grzechów waszych: 

19. I zetrę pychę zatwardzenia wa- 
szego: i dam wam niebo z wierzchu 
jako żelazo, a ziemię miedzianą. 

20. Wniwecz pójdzie praca wasza: 
nie da ziemia pożytku, ani drzewa 
dadzą owoców. 

21. Jeźli chodzić będziecie prze- 
ciwko mnie, a nie zechcecie mię 
słuchać, przydam kaźni waszej sie- 
dmiorako dla grzechów waszych: 

22. I puszczę na was bestye polne, 
któreby pojadły was i dobytek wasz. 



i przywiodły do trochy wszystko: a 
drogi wasze żeby spustoszały. 

23. A jeźliż ani tak nie będziecie 
chcieć przyjąć karności, ale przeciwko 
mnie pójdziecie: 

24. Ja też przeciwko wam prze- 
ciwny pójdę, i uderzę was siedmkroć 
dla grzechów waszych. 

25. I przywiodę na was miecz 
mszczący się przj'mierza mego: a gdy 
ucieczecie do miast, puszczę powietrze 
między was, i będziecie podani w ręce 
nieprzyjacielskie. , 

26. Gdy złamię podporę chleba 
waszego, tak iż dziesięć niewiast naraz 
w jednym piecu będą piec chleb: i 
będą go oddawać pod wagą, i bę- 
dziecie jeść, a nie najecie się. 

27. A jeźli ani przez to nie u- 
słuchacie mię, ale pójdziecie prze- 
ciwko mnie: 

28. 1 ja pójdę przeciwko wam, w 
zapalczywości przeciwnej, i skarżę 
was siedmią plag dla grzechów wa- 
szych : 

29. Tak iż będziecie jeść ciała sy- 
nów waszych i córek waszych. 

30. Popsuję wyżyny wasze, i bał- 
wany połamię: padniecie między 
obaliny bałwanów waszych, i będzie 
się brzydziła wami dusza moja: 

31. Tak bardzo, iż miasta wasze 
obrócę w pustynią, i spustoszę świą- 
tnice wasze, i nie przyjmę więcej won- 
ności naJAvdzięczniejszej. 

32. I popsuję ziemię wasze, i zdu- 
mieją się nad nią nieprzyjaciele wasi, 
gdy będą w niej mieszkać. 

33. A was rozproszę między na- 
rody i dobędę miecza za wami: i 
będzie ziemia wasza pusta, a miasta 
wasze zburzone. 

34. Tedy się będą podobały ziemi 
Sabaty jej, po wszystkie dni pustek 
jej: kiedy będziecie 

35. W ziemi nieprzyjacielskiej, bę- 
dzie sobotowała, i odpocznie Sabaty 
pustek swoich: przeto że sobie nie 
odpoczęła w Sabaty wasze, gdyście 
mieszkali na niej. 

36. A którzy z was zostaną, dam 
strach do serca ich w ziemiach nie- 
przyjacielskich: przestraszy je chrzęst 
listu lecącego, i tak będą uciekać 
jako przed mieczem: będą padać, 
choć ich nikt nie goni. 



128 



LEYITICUS. XXVI. XX\ II. 



37. I padnie każdy na brata swego, 
jako uciekający przed wojną: żaden 
z was nie będzie się śmiał sprzeciwić 
nieprzyj acielowi. 

38. Poginiecie między pogany, i 
poje was ziemia nieprzyjacielska, 

39. A jeźli i z tych niektórzy zostaną, 
uschną w nieprawościach swoich: w 
ziemi nieprzyjaciół swoich, i za grzechy 
ojców swych i swoje utrapieni będą. 

40. Aż wyznają nieprawości swoje 
i przodków swoich, któremi wystąpili 
przeciwko mnie, i chodzili sprzeci- 
wiając mi się. 

41. Chodzić tedy i ja będę prze- 
ciwko im, i wwiodę je do ziemie 
nieprzyjaciół ich, aż się zawstydzi 
nieobrzezane serce ich: tóż się modlić 
będą za niezbożności swoje. 

42. I wspomnię na przymierze moje, 
którem uczynił z Jakóbem i z Izaa- 
kiem i z Abrahamem: i wspomnię 
też na ziemię, 

43. Która będąc od nich opuszczona, 
będzie się sobie podobała w świętach 
swoich, cierpiąc pustki dla nich. A 
oni będą się modlić za grzechy swoje, 
iż odrzucili sądy moje i prawa moje 
wzgardzili. 

44. Wszakże też, gdy byli w ziemi 
nieprzyjacielskiej, nie do końcam ich 
odrzucił, anim ich tak wzgardził, 
żeby wyniszczeni byli, i żebych zrzucił 
przymierze moje z nimi; jam bowiem 
jest Pan, Bóg ich: 

45. I wspomnię na przymierze moje 
dawne, kiedym je wywiódł z ziemie 
Egipskiej przed oczyma narodów, 
abym był Bogiem ich: Ja Pan. Teć 
są sądy i przykazania i prawa, które 
dał Pan między sobą a między synmi 
Izraelowymi na górze Synai, przez 
ręce Mojżeszowe. 

ROZDZIAŁ XXVII. 

Obietnice i śluby rozmaite: tudzież i wypełnienia 
icb, i dziesięcin płacenie. 

I mówił Pan do Mojżesza, rzekąc: 

2. Mów synom Izraelowym, i rze- 
czesz do nich: Człowiek, który uczyni 
ślub, a poślubi Bogu duszę swoje, 
pod szacunkiem da okup. 

3. Jeźli będzie mężczyzna od dwu- 
dziestego roku aż do sześćdziesiątego 
roku, da pięćdziesiąt syklów srebra 
wedle kościelnej wagi: 



4. Jeźli niewiasta, trzydzieści. 

5. A od piątego roku aż do dwu- 
dziestego, mężczyzna da dwadzieścia 
syklów, niewiasta dziesięć. 

6. Od jednego miesiąca aż do 
piątego roku za mężczyznę dadzą 
pięć syklów: a za żeńszczyzny trzy. 

7. Mężczyzna w sześcidziesiąt lat 
i dalej da piętnaście syklów, nie- 
wiasta dziesięć. 

8. Jeźli będzie ubogi, a szacunku 
oddać nie będzie mógł: stanie przed 
kapłanem, a ile on oszacuje i obaczy, 
że może oddać, tyle da. 

9. Ale bydlę, które może być ofia- 
rowane Panu, jeźliby kto ślubował, 
święte będzie: 

10. I nie będzie mogło być odmie- 
nione, to jest, ani lepsze za gorsze, 
ani gorsze za lepsze: a jeźli odmieni, 
i to, które jest odmienione, i ono, za 
które odmienione jest, będzie po- 
święcone Panu. 

11. Bydlę nieczyste, które Panu 
ofiarowane być nie może, jeźliby kto 
ślubił, będzie przywiedzione przed 
kapłana. 

12. Który osądziwszy, jeźli dobre 
jest albo złe, ustawi zapłatę. 

13. Którą będzieli chciał dać ten, 
który ofiaruje: nadda na oszacowanie 
piątą część. 

14. Człowiek jeźli ślubi dom swój 
i poświęci Panu, ogląda go kapłan, 
jeźli jest dobry albo zły: i wedle 
ceny, która od niego postanowiona 
będzie, przedan będzie. 

15. Lecz jeźli ten, który ślubił, 
będzie go chciał odkupić, da piątą 
część oszacowania nadzwyż, i będzie 
miał dom. 

16. A jeźli rolą osiądłości swej 
ślubi i poświęci Panu: według miary 
zasiewku będzie szacowana cena, jeźli 
trzydziestą korcy jęczmienia zasiewają 
ziemię, za pięćdziesiąt syklów srebra 
ma być przedana. 

17. Jeźli zaraz od roku zaczętego 
Jubileusza poślubi rolą, za co może 
stać, za to będzie oszacowana. 

18. Ale jeźli wyszło nieco czasu, 
kapłan porachuje pieniądze według 
liczby lat, które jeszcze zbywają aż 
do Jubileusza, i wytrącono będzie z 
zapłaty. 

19. A jeźli będzie chciał odkupić 



KSIĘGI III. MOJŻESZOWE. XXVII. 



129 



rolą, ten który ją śliibił, nadda piątą 
część oszacowanych pieniędzy, i 
otrzyma ją. 

20. Lecz jeźli nie będzie chciał 
odkupić, ale komu inszemu będzie 
zaprzedana: już więcej ten, który ją 
Ślubił, odkupić jej nie będzie mógł. 

21. Bo gdy przyjdzie dzień Ju- 
bileusza, będzie poświęcona Panu, a 
majętność poświęcona do prawa należy 
kapłańskiego. 

22. Jeźli pole kupione jest, a nie 
z ojczystej osiadłości, poświęcone bę- 
dzie Panu: 

23. Zrachuje kapłan według liczby 
lat aż do Jubileusza cenę, i da ten, 
który ją był ślubił Panu. 

24. A w Jubileuszu wróci się do 
pierwszego pana, który je był 
przedał, i miał je w dziale majętności 
swojej. 

25. Wszelki szacunek będą ważyć 
syklem świątnice: sykiel ma dwa- 
dzieścia pieniędzy. 

26. Pierworodnych, które należą 
Panu, żaden nie może poświęcić, ani 
ślubić, bądź wół, bądź owca: Pań- 
skie są. 

27. A jeźli jest bydlę nieczyste, 
odkupi ten, który ofiarował, według 
szacunku twego, i nadda piątą część 



ceny. Jeźli nie będzie chciał odkupić, 
przedane będzie innemu za cokolwiek 
od ciebie będzie oszacowane. 

Exod. 30, 13. Num. 3, 47. Ezech. 45, 12. Jos. 6, 17. 25. 

28. Wszelkie, co poświęcone będzie 
Panu, bądź człowiek, bądź bydlę, 
albo rola, nie będzie przedano, ani 
będzie mogło być odkupiono: cokol- 
wiek raz będzie poświęcono, święte 
świętych będzie Panu. 

29. I wszelkie poświęcone, które 
ofiaruje człowiek, nie będzie odkupione, 
ale śmiercią umrze. 

30. Wszystkie dziesięciny ziemie, 
choć ze zboża, choć i z owocu drzewa, 
Pańskie są i jemu się poświęcają. 

31. Jeźli kto chce odkupić dzie- 
sięciny swoje, nadda piątą część ich. 

32. Wszystkich dziesięcin wołu i 
owce i kozy, które przechodzą pod 
laską pasterzową, cokolwiek dziesiąte 
przyjdzie, poświęcone Panu będzie. 

33. Nie będą wybierać ani dobrego 
ani złego, ani innem będzie odmie- 
nione: jeźli kto odmieni, i to co się 
odmieniło, i za co się odmieniło, 
będzie poświęcone Panu, i nie będzie 
odkupione. 

34. Te są przykazania, które roz- 
kazał Pan Mojżeszowi do synów 
Izraelowych na górze Synai. 



KSIĘGI 

NUMERI, 

to jest 
CZWARTE MOJŻESZOWE. 



! wtórego po wyjściu ich z Egiptu, 
ROZDZIAŁ I. rzekąc: 

Wyliczenie pocztów dwanaście z pokolenia synów i r» r7^ • ■ i.i • 

Izraelskich: a synowie Lewi ku służbie kościelnśj 2. ZibierZClC SUmmC AYSZystklCgO 

odłączeni i naznaczeni. zgromadzcuia syuów Izraclowych, 

1 mówił Pan do Mojżesza na puszczy według rodzajów i domów ich, i 
Synai w przybytku przymierza, pier- imiona każdego, cokolwiek jest płci 
wszego dnia miesiąca wtórego, roku męzkiej, 

9 



130 



NUMERI. I. 



3. Od dwudziestu lat i wyżej, 
wszystkich mężów mocnych w Izraelu: 
a policzycie je według hufców ich, 
ty i Aaron. 

4. A z wami będą książęta po- 
kolenia i domów w rodzinach swych, 

5. Których te są imiona: Z Ruben 
Elisur. syn Sedeur. 

6. Z Symeon Salami el, syn Su- 
rysaddai. 

7. Z Juda Naasson, syn Aminadab. 

8. Z Issachar Nathanael, syn Suar. | 

9. Z Zabulon Eliab, syn Helon. 

10. A synów Józephowych z Ephraim 
Elisama, syn Amiud. Z Manasse 
Gamaliel, syn Phadassur. 

11. Z Benjamin Abidan, syn Ge- 
deonów. 

12. Z Dan Ahiezer, syn Ammisadai. 

13. Z Aser Phegiel, syn Ochran. 

14. Z Gad Eliazaph, syn Duel. 

15. Z Nephtali Ahira, syn Enan. 

16. Ci najzacniejsi książęta ludu 
w pokoleniach i w rodzajach swoich, 
i głowy wojska Izraelowego: 

17. Które wzięli Mojżesz i Aaron 
ze wszystkiem mnóstwem pospólstwa. 

18. I zgromadzili pierwszego dnia 
miesiąca wtórego, popisując je według 
rodu, i domów, i familii, i głów, i 
imion każdego, od dwudziestego roku 
i wyżej, 

19. Jako był przykazał Pan Moj- 
żeszowi. I policzeni są na puszczy 
Synai. 

20. Z Ruben, pierworodnego Izraelo- 
wego, według rodów, i familii, i 
domów ich, i imion każdej głowy, 
wszystkiej płci męzkiej od dwudzie- 
stego roku i wyżej, wychodzących na 
wojnę: 

21. Czterdzieści i sześć tysięcy i 
pięć set. 

22. Z synów Symeon, według rodza- 
jów, i familii, i domów rodzin ich, 
policzeni są po imionach i po głowach 
każdego, wszystkiej mężczyzny od 
dwudziestego roku i wyżej, wycho- 
dzących na wojnę: 

23. Pięćdziesiąt i dziewięć tysięcy 
i trzysta. 

24. Z synów Gad, według rodzajów, 
i familii, i domów rodzin ich, nali- 
czeni są po imionach każdego od 
dwudziestu lat i wyżej, wszyscy, 
którzyby na wojnę wychodzili: 



25. Czterdzieści i pięć tysięcy sześć 
set i pięćdziesiąt. 

26. Z synów Juda, według ro- 
dzajów, i familii, i domów rodzin ich 
po imionach każdego, od dwudziestego 
roku i wyżej, wszyscy, którzy mogli 
na wojnę wychodzić, 

27. Naliczeni są siedmdziesiąt i 
cztery tysiące i sześć set. 

28. Z synów Issachar, według ro- 
dzajów, i familii, i domów rodzin 
ich, po imionach każdego, od dwu- 
dziestego roku i wyżej, wszyscy, 
którzyby na wojnę wychodzili: 

29. Naliczeni są pięćdziesiąt i cztery 
tysiące i cztery sta. 

30. Z synów Zabulon, według ro- 
dzajów, i familii, i domów rodzin ich, 
naUczeni są po imieniu każdego, od 
dwudziestego roku i wyżej, wszyscy, 
którzy mogli na wojnę wychodzić: 

31. Pięćdziesiąt i siedm tysięcy i 
cztery sta. 

32. Z synów Józeph, z synów 
Ephraim, według rodzajów, i familii, 
i domów rodzin ich, naliczeni są po 
imieniu każdego, od dwudziestego roku 
i wyżej, wszyscy, którzy mogli na 
wojnę wychodzić: 

33. Czterdzieści tysięcy pięć set. 

34. A z synów Manasse, według 
rodzajów, i famihi, i domów rodzin 
ich, popisani są po imieniu każdego, 
od dwudziestego roku i wyżej, wszyscy, 
którzy mogli na wojnę wychodzić: 

35. Trzydzieści dwa tysiące dwie- 
ście. 

36. Z synów Benj aminowych, według 
rodzajów, i familii, i domów rodzin 
ich, naliczeni są imionmi każdego, 
od dwudziestego roku i wyżej, wszyscy, 
którzy mogli wychodzić na wojnę: 

37. Trzydzieści pięć tysięcy cztery 
sta. 

38. Z synów Dan, według rodzajów, 
i familii, i domów rodzin ich, nali- 
czeni są każdego imieniem, od dwu- 
dziestego roku i wyżej, wszyscy, którzy 
mogli na wojnę wychodzić: 

39. Sześćdziesiąt dwa tysiące 
siedm set. 

40. Z synów Aser, według rodzajów, 
i familii, i domów rodzin ich, nali- 
czeni są po imionach każdego, od 
dwudziestego roku i wyżej, wszyscy, 
którzy mogli wyniść na wojnę: 



KSIĘGI IV. MOJŻESZOWE. I. II. 



131 



41. Czterdzieści tysięcy i tysiąc 
pięć set. 

42. Z synów Nephthali, według 
rodzajów, i familii, i domów rodzin 
ich, naliczeni są, imieniem każdego, 
od dwudziestego roku i wyżej, wszyscy, 
którzy mogli Avychodzić na wojnę: 

43. Pięćdziesiąt trzy tysiące 
cztery sta. 

44. Ci są, które policzyli Mojżesz 
i Aaron, i dwanaście książąt Izrael- 
skich, każdego według domów ro- 
dzajów ich. 

45. I była wszystka summa synów 
Izraelowych według domów, i familii 
ich, od dwudziestego roku i wyżej, 
którzy mogU wychodzić na wojnę: 

46. Po sześćkroć sto tysięcy i trzy 
tysiące mężów, pięć set i pięćdziesiąt. 

47. Lecz Lewitów w pokoleniu 
familii swoich nie liczono z nimi. 

48. I mówił Pan do Mojżesza, 
rzekąc : 

49. Pokolenia Lewi nie licz, i nie 
położysz summy ich z synmi Izraelo- 
wymi: 

50. Ale je postanów nad przy- 
bytkiem świadectwa, i wszystkiem 
naczyniem jego, i cokolwiek ku Cere- 
moniom należy. Ci nosić będą przy- 
bytek, i wszystko naczynie jego; i 
będą w posługowaniu, i wokoło przy- 
bytku obozem się położą. 

51. Gdy będziecie mieć ciągnąć, 
Lewitowie przybytek składać będą: 
a gdy się obozem położycie, postawią: 
a ktoby obcy przystąpił, zabit będzie. 

52. A synowie Izraelowi będą stać 
obozem, każdy wedle hufców i pułków 
i wojsk swoich. 

53. A Lewitowie wkoło przybytku 
namioty rozbijać będą, aby nie przy- 
szedł gniew na zgromadzenie S3^nów 
Izraelowych, i będą czuć na straży 
przybytku świadectwa. 

54. Uczynili tedy synowie Izraelowi 
wedle wszystkiego, co był przykazał 
Pan Mojżeszowi. 

ROZDZIAŁ II. 

Które pokolenie na ktńrśj stronie świata miało 
położyć obóz swój przy Przybytku świadectwa, wyli- 
czywszy wszystkie książęta, opisuje. 

I mówił Pan do Mojżesza i Aarona, 
rzekąc : 

2. Każdy wedle hufców, znaków i 
chorągwi, i domów rodzin swoich, 



obozem się położą synowie Izraelowi 
wokoło przybytku przymierza. 

3. Na wschód słońca Judas rozbije 
namioty, według hufców wojska swo- 
jego: a będzie hetmanem synów jego 
JSfaasson, syn Aminadab. 

4. A wszystka summa ludu wo- 
jennego z pokolenia jego, siedm- 
dziesiąt i cztery tysiące i sześć set. 

5. Podle niego położyli się obozem 
pokolenie Issachar, którego hetman 
był Nathanael, syn Suar: 

6. A wszystek poczet żołnierzów 
jego, pięćdziesiąt cztery tysiące 
cztery sta. 

7. W pokoleniu Zabulon hetmanem 
był Ehab, syn Helon. 

8. Wszystko z pokolenia jego wojsko 
żołnierzów, pięćdziesiąt siedm tysięcy 
cztery sta. 

9. Wszystkich, których w obozie 
Judy naliczono, było sto ośmdziesiąt 
sześć tysięcy cztery sta: a wedle 
hufców swoich pierwsi wynidą. 

10. W obozie synów Ruben ku 
południowej stronie, hetmanem bę- 
dzie Elisur, syn Sedeur. 

11. A wszystko wojsko żołnierzów 
jego, którzy są policzeni, czterdzieści 
sześć tysięcy pięć set. , 

12. Podle niego obozem się po- 
łożyli z pokolenia Symeon, których 
hetman był Salamiel, syn Surysaddai: 

13. A wszystko wojsko żołnierstwa 
jego, które policzono, pięćdziesiąt 
dziewięć tysięcy trzysta. 

14. W pokoleniu Gad hetmanem 
był Eliazaph, syn Duel: 

15. A wszystko wojsko żołnierzów 
jego, którzy są policzeni, czterdzieści 
pięć tysięcy, sześć set, pięćdziesiąt. 

16. Wszystkich popisanych w obozie 
Ruben, sto pięćdziesiąt tysięcy, tysiąc, 
cztery sta, pięćdziesiąt w hufiech 
swoich: we wtórym rzędzie pociągną. 

17. A podniosą przybytek świa- 
dectwa według urzędów Lewitów i 
hufców ich: jako podniesień będzie 
tak też i złożon, każdy wedle miejsc 
i porządków swoich ciągnąć będzie. 

18. Ku zachodniej stronie będzie 
obóz synów Ephraim, których hetman 
był Elisama, syn Ammiud: 

19. Wszystko wojsko żołnierzów 
jego, którzy są policzeni, czterdzieści 
tysięcy pięćset. 

9* 



132 



NUMERI. II. III. 



20. A z nimi pokolenie synów 
Manasse, których hetman był Ga- 
mahel, syn Phadassur. 

21. A wszystko wojsko żołnierzów 
jego, którzy są iioliczeni, trzydzieści 
i dwa tysiące dwieście. 

22. W pokoleniu synów Benjamin 
hetman był Abidan, syn Gedeonów: 

23. A wszystko wojsko żołnierzów 
jego, którzy popisani są, trzydzieści 
pięć tysięcy, czterysta. 

24. I wszystkich policzonych w 
obozie Ephraira, sto ośm tysięcy i sto, 
w hufiech swoich: ci pociągną trzeci. 

25. Ku północnej stronie położyli 
się obozem synowie Dan, których 
hetman był Ahiezer, syn Ammi- 
saddai. 

26. Wszystko wojsko żołnierzów 
jego, którzy są policzeni, sześćdziesiąt 
dwa tysiące, siedmset. 

27. Podle niego rozbili namioty z 
pokolenia Aser: których hetman był 
Phegiel, syn Ochran. 

28. A wszystko wojsko żołnierzów 
jego, którzy policzeni są, czterdzieści 
tysięcy tysiąc pięćset. 

29. Z pokolenia synów Nephtali 
hetman był Ahira, syn Enan. 

30. A wszystko wojsko żołnierzów 
jego, pięćdziesiąt trzy tysiące, czte- 
rysta. 

31. Wszystkich policzonych w obozie 
Dan było sto pięćdziesiąt siedm 
tysięcy, sześćset: a ostatni pociągną. 

32. Ta liczba synów Izraelowych 
według domów rodzin ich, i według 
hiifów rozdzielonego wojska, po sześć- 
kroć sto tysięcy, trzy tysiące, pięćset, 
pięćdziesiąt. 

33. A Lewitów nie liczono między 
syny Izraelowymi; tak boAviem był 
przykazał Pan Mojżeszowi. 

34. I uczynili synowie Izraelowi 
wedle wszystkiego, co był Pan rozkazał. 
Stanowili się obozem według hufów 
swoich, i ciągnęli według familii i 
domÓAY ojców swoich. 

ROZDZIAŁ III. 

Lewity Pan ku posłudze swćj kościelnej na miejsce 
pierworodnych synów ludu Izraelskiego wezwał, i obrał, 
i policzyć kazał: książęta im i posługi własne naznaczył. 

Te są rodzaje Aarona i Mojżesza 

w dzień, którego mówił Pan do 

Mojżesza na górze Sjnai. Exod.6,23. 

2. A te imiona synów Aaronowych: 



pierworodny jego Nadab, potem Abiu, 
i Eleazar, i Ithamar. 

3. Te imiona synów Aaronowych, 
kapłanów, których pomazano, i któ- 
rych ręce napełniono i poświęcono, 
aby kapłański urząd sprawowali. 

Lev. 10,2. 1. Par. 24, 2. 

4. Nadab bowiem i Abiu pomarli, 
gdy ofiarowaH ogień obcy przed 
obliczem Pańskiem na puszczy Synai, 
bez potomstwa: i odprawowali ka- 
płański urząd Eleazar i Ithamar 
przed Aaronem, ojcem swoim. 

5. I mówił Pan do Mojżesza, 
rzekąc: 

6. Przywiedź pokolenie Lewi i 
postaw przed oczyma Aarona kapłana, 
aby mu służyli, 

7. I strzegli i pilnowali, cokolwiek 
należy do służby zgromadzenia przed 
przybytkiem świadectwa. 

8. I niech strzegą naczynia przy- 
bytkowego, służąc na posłudze jego. 
I darujesz Lewity 

9. Aaronowi i synom jego, którym 
dani są od synów Izraelowych: a 
Aarona i syny jego postanowisz nad 
służbą kapłańską. 

10. Obcy, któryby ku posługowaniu 
przystąpił, umrze. 

11. I mówił Pan do Mojżesza, 
rzekąc: 

12. Jam wziął Lewity od synów 
Izraelowych miasto wszelkiego pie- 
rworodnego, otwarzającego żywot mię- 
dzy syny Izraelowymi, i będą Lewi- 



towie moi. 



Exod. 13, 2. Niż. 8, 16. 



13. Bo mój jest każdy pierwo- 
rodny: odtąd, jakom pobił pierworodne 
w ziemi Egipskiej, poświęciłem sobie, 
cokolwiek się pierwszego rodzi w 
Izraelu od człowieka aż do bydlęcia, 
moi są: Ja Pan. 

14. I mówił Pan do Mojżesza na 
puszczy Synai, rzekąc: 

15. Policz syny Lewi według domów 
ojców ich i familii, każdego mężczyznę 
od jednego miesiąca i wyżej. 

16. Policzył Mojżesz jako Pan 
przykazał. 

17. I nalezieni są synowie Lewi 
po imionach swych: Gerson i Kaath 
i Merary. Exod. e.ie. 

18. Synowie Gerson: Lebni i Semei. 

19. Synowie Kaath: Amram i 
Jesaar, Hebron i Ozyel. 



KSIĘGI IV. MOJŻESZOWE. III. 



133 



20. Synowie Merary: Moholi 
Musy 



38. Stanowić się obozem bgdą, przed 
przybytkiem przymierza, to jest, na 



21. Od Gersona były dwie familie, j wschód słońca, Mojżesz i Aaron z 



Lebnicka i Semejska: 



syny swymi, trzymając straż świątnice 



22. Których naliczono ludu płci w pośrodku synów Izraelowych: kto- 
męzkiej, od jednego miesiąca i wyżej, kolwiek obcy przystąpi, umrze. 



siedm tysięcy i pięćset 



39, Wszystkich Lewitów, które 



23. Ći za przybytkiem kłaść się policzyli Mojżesz i Aaron wedle przy- 
obozem będą, na zachód słońca, kazania Pańskiego, według domów 

24. Pod hetmanem Eliasaph, sy-;ich, rodzaju męzkiego, od miesiąca 
nem Lael. I jednego i wyżej, było dwadzieścia 

25. A będą mieć straż w przy- 1 dwa tysiące 



bytku przymierza. 



40. I rzekł Pan do Mojżesza: 



26. Sam przybytek i przykrycie Policz pierworodne płci męzkiej z 
jego, zasłonę, którą zaciągają prze- 1 synów Izraelowych, od jednego mie- 
de drzwiami przykrycia przymierza, i siąca i wyżej, i będziesz miał summę 
opony sieni: oponę też, którą zawie- , ich. 

szają w wejściu sieni przybytku, ii 41. I weźmiesz mi Lewity miasto 
cokolwiek do służby ołtarza należy, ' wszystkich pierworodnych synów 
powrozy przybytkowe i wszystkie Izraelowych, (Jam jest Pan:) i bydło 



statki jego. 



ich miasto wszego pierworodnego 



27. Ród Kaath będzie miał lud bydła synów Izraelowych. 
Amramity. i Jesaaryty, i Hebronity, 42. Policzył Mojżesz, jako był Pan 
i Ozyelity. Teć są domy Kaathitów, przykazał, pierworodne synów Izraelo- 



policzone po imionach swoich. 

28. Wszystkich rodzaju męzkiego, 



wych. 

43. I było mężczyzn wedle imion 



od jednego księżyca i wyżej, ośm swych, od miesiąca jednego i wyżej, 
tysięcy sześćset: będą mieć straży ] dwadzieścia dwa tysiące dwieście 



świątnice, 

29. I położą się obozem na po- 
łudniową stronę. 

30. A hetman ich będzie Elisaphan, 
syn Ozyel, 



siedmdziesiąt trzej. 

44. I mówił Pan do Mojżesza, 
rzekąc : 

45. Weźmij Lewity miasto pier- 
worodnych synów Izraelowych: i 



31. I będę strzedz skrzynie, i bydło Lewitów miasto bydła ich, i 
stołu, i lichtarza, ołtarzów i naczynia będą moimi Lewitowie: Ja jestem 
świątnice, któremi służbę sprawują, Pan. 



i zasłony, i wszelki takowy sprzęt. 



46. A w okupie dwu set siedmi- 



32. A hetman hetmanów Le- dziesiąt trzech, którzy przechodzą 
witskich Eleazar, syn Aarona ka- Kczbę Lewitów z pierworodnych 
płana, będzie nad strażnikami straży i synów Izraelowych, 

świątnice, 47. Weźmiesz po piąci syklów na 

33. A od Merary będą ludowie każdą głowę wedle wagi świątnice: 
Moholitowie i Muzytowie, policzeni sykiel ma dwadzieścia pieniędzy, 
imionmi swemi: 48. I dasz pieniądze Aaronowi i 

34. Wszystkich rodzaju męzkiego, synom jego, okup tych, którzy są 
od jednego miesiąca i wyżej, sześć nadzwyż, Exod. 30, u. Lev. 27,25. Eze.43,12. 



tysięcy, dwieście. 



49, Wziął tedy Mojżesz pieniądze 



35. Hetman ich Suryel, syn Abi- tych, którzy byli nadzwyż, i które 
hajel: na północnej stronie obozem odkupili od Lewitów, 



się położą. 



50. Za pierworodne synów Izra- 



36. Pod ich strażą będą deszczki elowych, tysiąc trzysta sześć- 
przybytkowe, i drążki, i słupy, i dziesiąt pięć syklów, wedle wagi 
podstawki ich, i wszystko, co ku świątnice. 



takowej służbie należy, 



51. I dał je Aaronowi i synom 



37. I słupy sienne wokoło z pod- [jego, według słowa, które mu był 
stawkami swemi, i kołki z powrozami. Pan przykazał. 



134 



NUMERI. IV. 



ROZDZIAŁ IV. 



Urzętly i uczynności Lewitów po familiach i naro- 
dziech ich opisuje i rozdaje. 

I mówił Pan do Mojżesza i Aarona, 
rzekąc: 

2. Weźmij summę synów Kaath, 
z pośrodku Lewitów, według domów 
i familii ich, 

3. Od trzydziestego roku i wyżej 
aż do pięćdziesiątego roku: Avszystkich, 
którzy wchodzą, aby stali i służyli w 
przybytku przymierza. 

4. Ta jest służba synów Kaath, 
do przybytku przymierza, i do świę- 
tego świętych: 

5. Wnidzie Aaron i synowie jego, 
gdy się będzie miał ruszyć obóz, i 
zejmą zasłonę, która wisi przede 
drzwiami, i uwiną w nię skrzynię świa- 
dectwa: 

6. I okryją zaś przykryciem z skór 
fiołkowej farby, i rozciągną na wierz- 
chu przykrycie wszystko z hiacyntu 
i założą drążki. 

7. Stół też pokładania obwiną przy- 
kryciem z hiacyntu, i pokładą z nim 
kadzidlnice i moździerzyki, kubki i 
czasze do lania ofiar mokrych: chleb 
zawsze na nim będzie. 

8. I rozciągną z wierzchu nakrycie 
karmazynowe, które zaś nakryją przy- 
kryciem z skór fiołkowej maści, i 
zawiodą drążki. 

9. Wezmą też przykrycie z hiacyntu, 
którem nakryją lichtarz z lampami i 
kleszczykami, i z ucieradły jego, i ze 
wszystkiem naczyniem oliwnem, które 
do przyprawienia lamp są potrzebne: 

10. A na wszystko włożą przykry- 
cie z skór fiołkowej farby, i założą 
drążki. 

11. Ołtarz zasię złoty obwiną odzie- 
niem z hiacyntu, i rozciągną z wierzchu ' 
dekę z skór fiołkowej maści i założą { 
drążki. \ 

12. Wszystko naczynie, którem służą i 
w świątnicy, obwiną w przykrycie z , 
hiacyntu, i rozciągną z wierzchu dekę | 
z skór fiołkowej maści i założą drążki. 

13. Ale i ołtarz oczyszczą z popiołu i 
obwiną go odzieniem szarłatnem: 

14. I włożą z nim wszystko naczy- 
nie, którego używają do służby jego, 
to jest naczynia do brania w się ognia, 
widełki, trzyzębate widły, haki i łopaty. 
Wszystko naczynie ołtarza nakryją 



deką z skór fiołkowej maści i założą 



15. A gdy uwiną Aaron i synowie 
jego świątnicę, i wszystko naczynie 
jej, gdy się będzie ruszał obóz, tedy 
wnidą synowie Kaath, aby nieśli 
uwinione: i nie dotkną się naczynia 
świątnicę, aby nie pomarli. Te są 
brzemiona synów Kaath w przybytku 
przymierza. 

16. Nad którymi będzie Eleazar, 
syn Aarona kapłana, do którego sta- 
rania należy oliwa do przyprawienia 
lamp i zapał złożony, i ofiara, którą 
zawsze ofiarują, i olejek namazywania, 
i cokolwiek do służby przybytku na- 
leży, i wszego naczynia, które są w 
świątnicy. 

17. I rzekł Pan do Mojżesza i 
Aarona, mówiąc: 

18. Nie wytracajcie ludu Kaath z 
pośrodku Lewitów. 

19. Ale to im uczyńcie, aby żyli, a 
nie pomarli, jeźli się dotkną świętych 
nad świętemi. Aaron i synowie jego 
wnidą, i oni rozłożą robotę każdego, 
i rozdzielą, co kto ma nieść. 

20. Insi żadną dwornością niech 
nie widzą rzeczy, które są w świątnicy, 
pierwej niźli je obwiną, inaczej pomrą. 

21. I mówił Pan do Mojżesza, 
rzekąc: 

22. Weźmij też summę synów Gi-erson, 
według domów i familii i rodzin ich: 

23. Od trzydzieści lat i wyżej aż 
do lat piącidziesiąt: policz wszystkie, 
którzy wchodzą i służą w przybytku 
przymierza. 

24. Ten jest urząd domu Gersonitów, 

25. Aby nosili opony przybytku, i 
wierzch przymierza, przykrycie drugie, 
a nad wszystko zasłonę fiołkowej 
maści i zasłonę, która wisi w wejściu 
przybytku przymierza: 

26. Opony sienne, i zasłonę w wejściu, 
które jest przed przybytkiem. Wszyst- 
ko co do ołtarza należy, powrózki i 
naczynia posługowania, 

27. Na rozkazanie Aaronowe i synów 
jego, poniosą synowie Gerson, i będzie 
wiedział każdy, któremu ciężarowi ma 
być podległy. 

28. Ta jest służba familii Gersoni- 
tów W" przybytku przymierza, a będą 
pod ręką Itliamara, syna Aarona 
kapłana. 



KSIĘGI IV. MOJŻESZOWE. IV. V. 



135 



29. Syny też Merary, wedle familii 
i domów ojców ich policzysz, 

30. Od trzydziestu lat i wyżej aż 
do piącidziesiąt lat, wszystkich, którzy 
wchodzą na urząd posługi swej, i 
służbę przymierza świadectwa. 

31. Te są, brzemiona ich: będą 
nosić deszczki przybytku i drążki jego, 
słupy i podstawki ich: 

32. Słupy też sieni wokoło z pod- 
stawkami, i z kołkami, i z powrozami 
ich. Wszystko naczynie i sprzęt pod 
liczbą wezmą i tak poniosą. 

33. Ten jest urząd familii Merar- 
czyków, i służba w przybytku przy- 
mierza, a będą pod ręką Ithamara, 
syna Aarona kapłana. 

34. Policzyli tedy Mojżesz i Aaron, 
i przełożeni Synagogi syny Kaath, 
według rodów i domów ojców ich, 

35. Od trzydziestu lat i wyżej aż 
do pięćdziesiątego roku, wszystkie, 
którzy wchodzą na posługę przybytku 
przymierza. 

36. I nalazło się ich dwa tysiące, 
siedm set pięćdziesiąt. 

37. Ten jest poczet ludu Kaath, 
którzy wchodzą do przybytku przy- 
mierza: te policzył Mojżesz i Aaron, 
według słowa Pańskiego przez rękę 
Mojżesza. 

38. Zliczeni też są i synowie Gerson, 
według rodów i domów ojców ich, 

39. Od trzydziestu lat i wyżej aż 
do piącidziesiątego roku, wszyscy, 
którzy wchodzą, aby służyli w przy- 
bytku przymierza. 

40. I nalazło się ich dwa tysiące, 
sześć set, trzydzieści. 

41. Ten jest lud Gersonitów, które 
policzyli Mojżesz i Aaron, wedle słowa 
Pańskiego. 

42. Policzeni są i synowie Merary, 
według rodów i domów ojców ich, 

43. Od trzydziestu lat i wyżej aż 
do piącidziesiątego roku, wszyscy, 
którzy wchodzą do wypełnienia po- 
rządku przybytku przymierza. 

44. I nalazło się ich trzy tysiące 
dwieście. 

45. Ten jest poczet synów Merary, 
które policzyli Mojżesz i Aaron, we- 
dług rozkazania Pańskiego przez rękę 
Mojżesza. 

46. "Wszyscy, którzy policzeni są 
z Lewitów, i które popisać kazał mia- 



nowicie Mojżesz i Aaron, przełożeni 
Izraelscy, według rodów i domów 
ojców ich: 

47. Od trzydziestu lat i wyżej aż 
do pięćdziesiątego roku, wchodzący 
na służbę przybytku i na noszenie 
brzemion, 

48. Było w obec ośm tysięcy, pięć 
set ośmdziesiąt. 

49. Według słowa Pańskiego poli- 
czył je Mojżesz, każdego według urzędu 
i brzemienia jego, jako mu był Pan 
przykazał. 

ROZDZIAŁ V. 

Nieczystych a plugawych w obozie nie chować, ale 
precz wyrzucać; sposób ofiarowania za grzech przez 
niedbalość uczyniony: Prawo o zawisnej miłości męża 
przeciw żonie. 

I mówił Pan do Mojżesza, rzekąc: 

2. Przykaż synom Izraelowym, aby 
wyrzucili z obozu wszelkiego trędo- 
watego, i który nasieniem płynie, i 
splugawił się umarłym: 

3. Tak mężczyznę jako i niewiastę 
wyrzućcie z obozu, aby go nie splu- 
gawili, gdyżem mieszkał z wami. 

4. I uczynili tak S3aiowie Izraelowi, 
i wyrzucili je z obozu, jako mówił 
Pan Mojżeszowi. 

5. I mówił Pan do Mojżesza, rzekąc: 

6. Mów do synów Izraelowych: Mąż 
albo niewiasta, gdy uczynią ze wszyst- 
kich grzechów, które się zwykły lu- 
dziom przygadzać, a przez niedbałość 
przestąpią przykazanie Pańskie, i 
zgrzeszą, 

7. Wyznają grzech swój, i oddadzą 
same główną rzecz, i piątą część nad- 
zwyż onemu, przeciw któremu zgrze- 
szyli. 

8. A jeźliby nie był, ktoby odebrał, 
dadzą Panu, i będzie kapłańskie, wy- 
jąwszy barana, który bywa ofiarowan 
na oczyszczenie, aby była ofiara ubła- 
galna. 

9. Wszystkie też pierwociny, które 
ofiarują synowie Izraelowi, należą do 
kapłana. 

10. I cokolwiek do ś\Naątnice ofiarują 
od każdego, i dają w ręce kapłańskie 
jego będzie. 

11. 1 mówił Pan do Mojżesza, rzekąc: 

12. Mów do synów Izraelowych, i 
rzeczesz do nich : Mąż, któregoby żona 
wystąpiła, i wzgardziwszy małżonkiem 

13. Spałaby z inszym mężem, a 



136 



NUMERI. V. VI. 



tegoby mąż doznać nie mógł, ale ta- 
jemne jest cudzołóztwo, a świadkami 
nie może być dowiedzione, iż jej nie 
zastano w cudzołóztwie: 

14. Jeźli duch podejrzenia wzruszy 
męża przeciw żonie swej, która albo 
jest splugaw^iona, albo fałszywe do- 
mniemanie na nię kładą: 

15. Przywiedzie ją do kapłana, i 
ofiaruje obiatę za nię, dziesiątą część 
korca mąki jęczmiennej: nie wleje 
na nię oliwy, ani włoży kadzidła; po- 
nieważ ofiara podejrzenia jest, i obiata 
dochodząca cudzołóztwa. 

16. Ofiaruje ją tedy kapłan i postawi 
przed Panem. 

17. I weźmie wody świętej w na- 
czyniu glinianem, i trochę ziemie ze 
tła przybytku wsypie w nię. 

18. A gdy stanie niewiasta przed 
obliczem Pańskiem, odkryje głowę jej, 
i włoży na ręce jej ofiarę wspomi- 
nania i obiatę podejrzenia: a sam 
będzie trzymał wody bardzo gorzkie, 
na które ze złorzeczeniem klątew 
nakładł. 

19. I poprzysięże ją i rzecze: Jeźli 
nie spał mąż obcy z tobą, i jeźliś nie 
jest splugawiona opuściwszy łoże mał- 
źonkowe, nie zaszkodząć te wody bardzo 
gorzkie, w którem klątew nakładł. 

20. Ale jeźliżeś ustąpiła od męża 
twego i jesteś splugawiona a obco- 
wałaś z inszym mężem: 

21. Tym przeklęctwom podlężesz: 
niechaj cię da Pan na przeklęctwo, 
i przykład wszystkich w ludzie swoim : 
niech uczyni, że wygnije łono twoje, 
a brzuch twój opuchnąwszy niech się 
rozpuknie. 

22. Niechaj wnidą wody przeklęte 
do brzucha twego, a gdy opuchnie 
żywot, niech wygnije łono. I odpowie 
ona niewiasta: Amen, Amen. 

23. I napisze kapłan na książkach 
te przeklęctwa, i zmaże je wodą bardzo 
gorzką, na którą klątew nakładł: 

24. 1 da jej pić. Którą gdy wypije, 

25. Weźmie kapłan z ręki jej ofiarę 
podejrzenia, i podniesie ją przed Pa- 
nem i włoży ją na ołtarz: wszakże 
tak, że pierwej 

26. Garść ofiary weźmie z tego, co 
ofiarują, i spali na ołtarzu: i tak da 
pić niewieście wodę bardzo gorzką. 

27. Którą gdy wypije, jeźli spluga- 



wiona jest, a wzgardziwszy męża cu- 
dzołóztwa winna, rozejdzie się po niej 
woda przeklęctwa, i gdy się brzuch 
wezdmie, łono wygnije: i będzie nie- 
wiasta na przeklęctwo, i na przykład 
wszystkiemu ludowi. 

28. Ale jeźli nie jest splugawiona, 
będzie bez obrażenia i dziatki mieć 
będzie. 

29. Tenci jest zakon podejrzenia, 
jeźli ustąpi żona od męża swego, i 
jeźli spługawiona będzie: 

30. A mąż duchem podejrzenia 
wzruszony, przywiedzie ją przed obli- 
cze Pana, i uczyni jej kapłan wedle 
wszystkiego, co jest napisano: 

31. Mąż bez winy będzie, a ona 
odniesie nieprawość swoje. 

ROZDZIAŁ VI. 

Poświącanie i oddawanie Nazarejczyków, i któremi 
alowy kapłani mieli ludziom błogosławić. 

1 mówił Pan do Mojżesza, rzekąc: 

2. Mów do synów Izraelowych, i 
rzeczesz do nich: Mąż albo niewiasta, 
gdy uczynią ślub, aby się poświęcili, 
i chcą się Panu poświęcić: 

3. Od wina i od wszelkiego, co 
upoić może, wstrzymać się mają. Octu 
z wina, i z któregokolwiek innego 
napoju, i cokolwiek z jagody winnej 
wytłaczają, pić nie będą: jagód 
winnych świeżych ani suchych jeść 
nie będą. 

4. Po wszystkie dni, przez które 
Panu ślubem są poświęceni: cokolwiek 
z winnice być może: od rózynki aż 
do jagódki, jeść nie będą, 

5. Przez wszystek czas odłączenia 
jego brzytwa nie przejdzie przez głowę 
jego, aż wypełni dni, przez które się 
poświęcił Panu: świętym będzie za- 
puszczeniem włosów głowy jego. 

6. Przez wszystek czas poświęcenia 
swego do umarłego nie wnidzie. 

7. Ani się i ojca i matki i brata 
i siostry pogrzebem zmaże; bo poświę- 
cenie Boga jego jest na głowie jego. 

8. Po wszystkie dni odłączenia swego 
świętym będzie Panu. 

9. A jeźliby kto umarł nagle przed 
nim, splugawi się głowa poświęcenia 
jego: którą natychmiast ogoli onegóż 
dnia oczyszczenia swego, i zasię sió- 
dmego, 

10. A ósmego dnia ofiaruje parę 



KSIĘGI IV. MOJŻESZOWE. VI. VII. 



137 



synogarlic, albo dwoje gołąbiąt kapła- 
nowi w wejściu przymierza świa- 
dectwa. 

1 1. I uczyni kapłan jedno za grzech, 
a drugie na całopalenie, i będzie się 
modlił za nim; bo zgrzeszył nad 
umarłym: i poświęci głowę jego w on 
dzień, 

12. I poświęci Panu dni odłączenia 
jego, ofiarując baranka rocznego za 
grzech: wszakże tak aby dni pierwsze 
wniwecz poszły, ponieważ splugawione 
poświęcenie jego. 

13. Ten jest zakon poświęcenia: 
gdy się wypełnią dni, które był ślu- 
bem postanowił, prz}^iedzie go do 
drzwi przybytku przymierza: 

14. I ofiaruje obiatę jego Panu: 
baranka rocznego bez makuły na ca- 
łopalenie, i owcę roczną bez zmazy 
za grzech, i baranka bez makuły 
ofiarę zapokojną. 

15. I kosz chlebów przaśnych oliwą 
zaczynionych, i kreplów bez kwasu 
oliwą pomazanych, i mokre ofiary 
każdego: 

16. Które ofiaruje kapłan przed 
Panem i uczyni tak za grzech, jako 
i na całopalenie. 

17. A baranka ofiaruje ofiarę za- 
pokojną Panu, ofiarując wespół kosz 
przaśników i mokre ofiary wedle 
zwyczaju powinne. 

18. Tóż ogolony będzie Nazareusz 
przede drzwiami przybytku przymierza 
z włosów poświęcenia swego: i weźmie 
włosy jego i włoży na ogień, który 
jest podłożony pod ofiarę zapokoj- 
nych. 

19. I łopatkę uwarzoną barana, i 
chleb bez kwasu jeden z kosza, i 
krepel przaśny jeden, i da w ręce 
Nazareusza, po ogoleniu głowy jego. 

20. 1 wziąwszy je zaś od niego, 
podniesie przed obliczem Pańskiem: 
a poświęcone kapłańskie będą, jako 
mostek, który odłączyć kazano, i ło- 
patka: potem może pić Nazareusz wino. 

21. Tenci jest zakon Nazareusza, 
kiedy ślubi obiatę sAvą Panu czasu 
poświęcenia swego, oprócz tego, co 
najdzie ręka jego: wedle tego, jako 
był na umyśle ślubił, tak uczyni ku 
wykonaniu poświęcenia swego. 

22. I mówił Pan do Mojżesza, 
rzekąc: 



23. Mów Aaronowi i synom jego: 
Tak błogosławić będziecie synom 
Izraelowym, i rzeczecie im: 

24. Niechaj ci Pan błogosławi, i 
niechaj cię strzeże. 

25. Niechaj pokaże Pan oblicze 
swoje tobie i niech się zmiłuje nad 
tobą. 

26. Niech obróci Pan twarz swoje 
ku tobie, i niech ci da pokój. 

27. I będą wzywać imienia mego 
nad synmi Izraelowymi, a Ja im bło- 
gosławić będę. 

ROZDZIAŁ Vn. 

Podarza a ofiary książąt Izraelskich według poko. 
lenia ich, na poświącanie przybytku Bożego i ołtarza. 
Pan z ubłagalnie mówi do Mojżesza. 

I stało się w dzień, którego dokoń- 
czył Mojżesz przybytku i postawił go, 
i namazał i poświęcił go ze wszytkim 
sprzętem jego, ołtarz także, i wszystko 
naczynie jego: 

2. Ofiarowały książęta Izraelskie 
i głowy familii, które były w każdem 
pokoleniu, i przełożeni nad tymi, 
którzy policzeni byli, 

3. Dary przed Panem: sześć wozów 
przykrytych ze dwunaścią wołów: 
jeden wóz darowało dwoje książąt, 
a każdy po jednym wołu: i ofiarowali 
je przed przybytkiem. 

4. I rzekł Pan do Mojżesza: 

5. Przyjmij od nich, aby były na 
posługę przybytku, a dasz je Lewitom 
według porządku posługi ich. 

6. A tak przyjąwszy Mojżesz wozy 
i woły, oddał je Lewdtom. 

7. Dwa wozy i czterech wołów dał 
synom Gerson, według tego, jako 
potrzebowali. 

8. Cztery drugie wozy i ośm wołów 
dał synom Merary, według urzędów 
i służby ich, pod ręką Ithamara, 
syna Aarona, kapłana. 

9. A synom Kaath nie dał wozów 
i wołów; bo w świątnicy służą, a brze- 
miona na swych ramionach noszą. 

10. Ofiarowały tedy książęta na 
poświęcenie ołtarza w dzień, którego 
jest pomazany, dar swój przed ołtarz. 

11. I rzekł Pan do Mojżesza: Każde 
książę każdego dnia niech ofiaruje 
dary na poświęcenie ołtarza. 

12. A tak pierwszego dnia ofia- 
rował dar swój Nahasson, syn Ami- 
nadab, z pokolenia Juda. 



138 



NUMERI VII. 



13. A były w nim miska srebrna, 
która ważyła sto i trzydzieści syklów, 
czasza srebrna mająca siedmdziesiąt 
syklów wedle wagi świątnice, obie pełne 
białej mąki zaczynionej oliwą na oliarę : 

14. Moździerzyk z dziesiąci syklów 
złotych pełen kadzidła: 

15. Wołu z stada i barana i ba- 
ranka rocznego na całopalenie: 

16. I kozła za grzech. 

17. A na ofiarę zapokojnych wołów 
dwa, baranów pięć, kozłów pięć, ba- 
ranków rocznych pięć. Tać jest ofiara 
Nahassona, syna Aminadab. 

18. "Wtórego dnia ofiarował Na- 
thanael, syn Suar, książę z pokolenia 
Issachar: 

19. Miskę srebrną ważącą sto i 
trzydzieści syklów, czaszę srebrną 
mającą siedmdziesiąt syklów wedle 
wagi świątnice, obie pełne białej mąki 
oliwą zaczynionej na ofiarę: 

20. Moździerzyk złoty mający dzie- 
sięć syklów pełen kadzidła: 

21. Wołu z stada i barana i ba- 
ranka rocznego na całopalenie: 

22. I kozła za grzech. 

23. A na ofiarę zapokojnych wołów 
dwu, baranów pięć, kozłów pięć, ba- 
ranków rocznych pięć. Ta była ofiara 
Nathana^la, syna Suar. 

24. Trzeciego dnia książę sjaiów 
Zabulon Eliab, syn Helon, 

25. Ofiarował miskę srebrną wa- 
żącą sto i trzydzieści syklów, czaszę 
srebrną mającą siedmdziesiąt syklów 
na wagę świątnice, obie pełne białej 
mąki oliwą zaczynionej na ofiarę: 

26. Moździerzyk złoty ważący dzie- 
sięć syklów pełen kadzidła: 

27. Wołu z stada i barana i ba- 
ranka rocznego na całopalenie: 

28. I kozła za grzech. 

29. A na ofiarę zapokojnych wołów 
dwu, baranów pięć, kozłów pięć, ba- 
ranków rocznych pięć, Tać jest ofiara 
Eliab, syna Helon. 

30. Dnia czwartego książę synów 
Ruben Elisur, syn Sedeur, 

31. Ofiarował miiskę srebrną ważącą 
sto i trzydzieści syklów, czaszę srebrną 
mającą siedmdziesiąt syklów na wagę 
świątnice, obie pełne białej mąki oliwą 
zaczynionej na ofiarę: 

32. Moździerzyk złoty ważący dzie- 
sięć syklów pełen kadzidła: 



33. Wołu z stada i barana i ba- 
ranka rocznego na całopalenie: 

34. I kozła za grzech. 

35. A na ofiarę zapokojnych wołów 
dwu, baranów pięć, kozłów pięć, ba- 
ranków rocznych pięć. Tać była 
ofiara Elisur, syna Sedeur, 

36. Dnia piątego książę synów 
Symeon Salamiel, syn Surysaddai, 

37. Ofiarował miskę srebrną wa- 
żącą sto i trzydzieści syklów, czaszę 
srebrną mającą siedmdziesiąt syklów 
na wagę świątnice, obie pełne białej 
mąki oliwą zaczynionej na ofiarę: 

38. Moździerzyk złoty ważący dzie- 
sięć syklów pełen kadzidła: 

39. Wołu z stada i barana i ba- 
ranka rocznego na całopalenie: 

40. I kozła za grzech. 

41. A na ofiary zapokojne wołów 
dwu, baranów pięć, kozłów pięć, ba- 
ranków rocznych pięć. Tać była 
ofiara Salamiel, syna Surysaddai. 

42. Dnia szóstego książę synów 
Gad Eliasaph, syn Duel, 

43. Ofiarował miskę srebrną wa- 
żącą sto i trzydzieści syklów, czaszę 
srebrną mającą siedmdziesiąt sy- 
klów na wagę świątnice, obie pełne 
białej mąki oliwą zaczynionej na 
ofiarę: 

44. Moździerzyk złoty ważący dzie- 
sięć syklów, pełen kadzidła: 

45. Wołu z stada i barana i ba- 
ranka rocznego na całopalenie: 

46. I kozła za grzech. 

47. A na ofiary zapokojnych wołów 
dwu, baranów pięć, kozłów pięć, ba- 
ranków rocznych pięć. Tać była 
ofiara Eliasaph, syna Duel. 

48. Dnia siódmego książę synów 
Ephraim Elisama, syn Ammiud, 

49. Ofiarował miskę srebrną wa- 
żącą sto i trzydzieści syklów, czaszę 
srebrną, mającą siedmdziesiąt syklów 
na wagę świątnice, obie pełne białej 
mąki oliwą zaczynionej na ofiarę: 

50. Moździerzyk złoty ważący 
dziesięć syklów, pełen kadzidła: 

51. Wołu z stada i barana i ba- 
ranka rocznego na całopalenie: 

52. I kozła za grzech. 

53. A na ofiary zapokojnych wołów 
dwu, baranów pięć, kozłów pięć, ba- 
ranków rocznych pięć. Tać była 
ofiara Eli<5ama, syna Ammiud. 



KSIĘGI IV. MOJŻESZOWE. VII. 



139 



54. Dnia ósmego książę synów Ma- 
nasse Gamaliel, syn Pliadassur, 

55. Ofiarował miskę srebrną, wa- 
żącą sto i trzydzieści syklów, czaszę 
srebrną mającą siedmdziesiąt syklów 
na wagę świątnice, obie pełne białej 
mąki oliwą zaczynionej na ofiarę: 

56. Moździerzyk złoty, ważący dzie- 
sięć syklów, pełen kadzidła: 

57. Wołu z stada i barana i ba- 
ranka rocznego na całopalenie: 

58. I kozła za grzech. 

59. A na ofiary zapokojnycłi wo- 
łów dwu, baranów pięć, kozłów pięć, 
baranków rocznych pięć. Tać była 
ofiara Gamaliela, syna Pliadassur. 

60. Dnia dziewiątego książę synów 
Benjamin Abidan, syn Gedeonów, 

61. Ofiarował miskę srebrną ważącą 
sto i trzydzieści syklów, czaszę srebrną, 
mającą siedmdziesiąt syklów na wagę 
świątnice, obie pełne białej mąki 
oliwą zaczynionej na ofiarę: 

62. I moździerzyk złoty ważący 
dziesięć syklów, pełen kadzenia: 

63. Wołu z stada i barana i ba- 
ranka rocznego na całopalenie: 

64. I kozła za grzech. 

65. A na ofiary zapokojnych wołów 
dwu, baranów pięć, kozłów pięć, ba- 
ranków rocznych pięć. Tać była o- 
fiara Abidan, syna Gedeonowego. 

66. Dnia dziesiątego książę synów 
Dan Ahiezer, syn Ammisaddai, 

67. Ofiarował miskę srebrną wa- 
żącą sto i trzydzieści syklów, czasza 
srebrną mającą siedmdziesiąt syklów 
na wagę świątnice, obie pełne mąki 
oliwą zaczynionej na ofiarę: 

68. Moździerzyk złoty ważący dzie- 
sięć syklów, pełen kadzidła: 

69. Wołu z stada i barana i ba- 
ranka rocznego na całopalenie: 

70. I kozła za grzech. 

71. A na ofiary zapokojnych wołów 
dwu, baranów pięć, kozłów pięć, ba- 
ranków rocznych pięć. Tać była 
ofiara Ahiezer, syna Ammisaddai. 

72. Dnia jedenastego książę synów 
Aser Phegiel, syn Ochran, 

73. Ofiarował miskę srebrną wa- 
żącą sto i trzydzieści syklów, czaszę 
srebrną mającą siedmdziesiąt sy- 
klów na wagę świątnice, obie pełne 
białej mąki oliwą zaczynionej na 
ofiarę : 



74. Moździerzyk złoty mający dzie- 
sięć syklów, pełen kadzidła: 

75. Wołu z stada i barana i ba- 
ranka rocznego na całopalenie: 

76. I kozła za grzech. 

77. A na ofiary zapokojnych wołów 
dwu, baranów pięć, kozłów pięć, ba- 
ranków rocznych pięć. Tać była 
ofiara Phegiel, syna Ochran. 

78. Dnia dwunastego książę synów 
Nephtali Ahira, syn Enan, 

79. Ofiarował miskę srebrną wa- 
żącą sto i trzydzieści syklów, czaszę 
srebrną mającą siedmdziesiąt syklów 
na wagę świątnice, obie pełne mąki 
oliwą zaczynionej na ofiarę: 

80. Moździerzyk złoty ważący dzie- 
sięć syklów, pełen kadzidła: 

81. Wołu z stada i barana i ba- 
ranka rocznego na całopalenie: 

82. I kozła za grzech. 

83. A na ofiary zapokojnych wo- 
łów dwu, baranów pięć, kozłów pięć, 
baranków rocznych pięć. Tać była 
ofiara Ahira, syna Enan. 

84. Te rzeczy na poświącanie oł- 
tarza są ofiarowane od książąt Izrae- 
lowych w dzień, którego poświęcon 
jest: misek srebrnych dwanaście, 
czasz srebrnych dwanaście, moździe- 
rzyków złotych dwanaście: 

85. Tak że sto i trzydzieści sy- 
klów srebra miała miska jedna, a 
siedmdziesiąt syklów czasza jedna: 
to jest, w obec wszystkiego naczynia 
ze srebra syklów dwa tysiące czte- 
ry sta wagi świątnice. 

86. Moździerzyków złotych dwa- 
naście pełnych kadzidła, po dziesiąci 
syklach ważących wagą świątnice: to 
jest wespół złota syklów sto i dwa- 
dzieścia. 

87. Wołów z stada na całopalenie 
dwanaście, baranów dwanaście, ba- 
ranków rocznych dwanaście i mokre 
ofiary ich, kozłów dwanaście za 
grzech. 

88. Na ofiary zapokojnych wołów 
dwadzieścia i cztery, baranów sześć- 
dziesiąt, kozłów sześćdziesiąt, baran- 
ków rocznych sześćdziesiąt. Te rzeczy 
są ofiarowane na poświącaniu ołtarza, 
gdy go pomazano. 

89. A gdy wchodził Mojżesz do 
przybytku przymierza, aby się radził 
wyrocznice, słyszał głos mówiącego 



140 



NUMERI. VII— IX. 



do siebie z ubłagalnie, która była 
nad skrzynią świadectwa między 
dwiema Cherubiny, zkąd też mawiał 
do niego. 

ROZDZIAŁ VIII. 

Miejsce, kaztaJt i stanie lichtarza. Lata i poświą.- 
canie Lewitów. 

I mówił Pan do Mojżesza, rzekąc: 

2. Mów Aaronowi, i rzeczesz do 
niego: Gdy postawisz siedm lamp, 
lichtarz na stronie południowej niech 
postawion będzie. To tedy przykaż, 
aby lampy ku północy z przeciwia 
patrzyły ku stołowi chlebów pokła- 
dnych: ku tej stronie, ku której się 
lichtarz obrócił, świecić mają. 

3. I uczynił Aaron, i wstawił 
lampy na lichtarz, jako rozkazał Pan 
Mojżeszowi. 

4. A robota lichtarza ta była ze 
złota kowanego, tak słupiec średni, 
jako i wszystko, co z obu stron piór 
wychodziło: na kształt, który ukazał 
Pan Mojżeszowi, tak urobił lichtarz. 

5. I mówił Pan do Mojżesza, 
rzekąc : 

6. Weźmij Lewity z pośród synów 
Izraelowych, a oczyść je, 

7. Wedle tego porządku: Niech 
będą pokropieni Avodą oczyszczenia, 
a niech ogolą wszystkie włosy ciała 
swego. A gdy wymyją szaty swe, i 
oczyszczeni będą, Num. 19,9. 

8. Wezmą wołu z stad, i mokrą 
ofiarę jego, białą mąkę oliwą zaczy- 
nioną, a wołu drugiego z stada ty 
weźmiesz za grzech. 

9. I przywiedziesz Lewity przed 
przybytek przymierza, zwoławszy 
wszystkiego mnóstwa synów Izrae- 
lowych. 

10. A gdy Lewito wie będą przed 
Panem, włożą synowie Izraelowi ręce 
swe na nie. 

11. I ofiaruje Aaron Lewity, dar 
przed oczyma Pańskiemi od synów 
Izraelowych, aby służyli na posłudze 
jego. 

12. Lewitowie też położą ręce swe 
na głowy wołów, z których jednego 
uczynisz za grzech, a drugiego na 
całopalenie Pańskie, abyś się modlił 
za nimi. 

13. I postawisz Lewity przed o- 
czyma Aarona i synów jego i poświę- 
cisz ofiarowane Panu. 



14. I odłączysz z pośrodku synów 
Izraelowych, aby byli moi. 

15. A potem wnidą do przybytku 
przymierza, aby mi służyli. I tak 
oczyścisz i poświęcisz je na ofiarę 
Panu; bo darem darowani mi są od 
synów Izraelowych. 

16. Miasto pierworodnych, które 
otwarzają wszelki żywot w Izraelu 
wziąłem je. 

17. Moje bowiem są wszystkie 
pierworodne synów Izraelowych, tak 
z ludzi jako i z bydła: ode dnia, któ- 
regom pobił wszelkie pierworodne w 
ziemi Egipskiej, poświęciłem je sobie: 

18. I wziąłem Lewity miasto wszech 
pierworodnych synów Izraelowych. 

19. I darowałem je Aaronowi i 
synom jego z pośrodku ludu, aby mi 
służyli miasto Izraela w przybytku 
przymierza, a modlili się za nie, aby 
nie było plagi na lud, jeźliby śmieli 
przystąpić do świątnice. 

20. I uczynili Mojżesz i Aaron i 
w^szystko mnóstwo synów Izraelowych 
z Lewitami, co był rozkazał Pan 
Mojżeszowi. 

21. I oczyszczeni są, i wymyli szaty 
swoje. I podniósł je Aaron przed 
Panem, i modlił się za nimi, 

22. Aby oczyszczeni weszli na u- 
rzędy swe do przybytku przymierza 
przed Aarona i syny jego: jako 
rozkazał Pan Mojżeszowi o Lewitach, 
tak się stało. 

23. I mówił Pan do Mojżesza, 
rzekąc: 

24. To jest prawo Lewitów: od 
dwudziestu i piąci lat i wyżej 
wchodzić będą, aby służyli w przy- 
bytku przymierza. 

25. A gdy pięćdziesiąt lat wieku 
wypełnią, służyć przestaną. 

26. I będą pomocnikami braciej 
swej w przybytku przymierza, aby 
strzegli tego, co im zlecą; ale robót 
samych niech nie czynią. Tak roz- 
rządzisz Lewitom na straży ich. 

ROZDZIAŁ IX. 

Którego czasu przewód obchodzić mieli, także i 
nieczyści, albo podróżni. Oblok obtoczywszy przybytek 
Boży, wiódł wojsko Żydowskie. 

Mówił Pan do Mojżesza na puszczy 
Synai roku wtórego po wyjściu ich 
z ziemi Egipskiej, miesiąca pierwszego, 
rzekąc : 



KSIĘGI IV. MOJŻESZOWE. IX. X. 



141 



2. Niech uczynią synowie Izraelowi 
Phase czasu swego: 

3. Czternastego dnia miesiąca tego 
ku wieczoru, według wszystkich obrzę- 
dów i usprawiedliwienia jego. 

4. 1 przykazał Mojżesz synom Izrae- 
lowym, aby uczynili Phase. 

5. Którzy uczynili czasu swego, 
czternastego dnia miesiąca ku wie- 
czoru na górze Synai: wedle wszyst- 
kiego, co był rozkazał Pan Mojżeszowi, 
tak uczynili syno^\ae Izraelowi. 

6. Ale oto niektórzy splugawieni 
duszą człowieka, nie mogh czynić 
Phase dnia onego, przystąpiwszy do 
Mojżesza i Aarona, 

7. I rzekli im: Nieczyściśmy dla 
dusze człowieczej: przecz nam odej- 
mują, że nie możem ofiarować ofiary 
Panu, czasu swego między syny Izrae- 
lowymi ? 

8. Którym odpowiedział Mojżesz: 
Postójcie, aż się poradzę, co Pan o 
was każe. 

9. I mówił Pan do Mojżesza, rzekąc: 

10. Mów synom Izraelowym: Czło- 
wiek, który będzie nieczystym dla 
dusze, albo w drodze daleko, w naro- 
dzie waszym, niechaj czyni Phase 
Panu. 

11. Miesiąca wtórego, czternastego 
dnia miesiąca ku wieczoru: z przaśni- 
kami i z polną sałatą jeść je będą: 

12. Nie zostawią nic z niego aż do 
zarania, i kości jego nie złamią: wszy- 
stek porządek Phase zachowają. 

13. Ale jeźli kto i czysty jest i 
nie był w drodze, a przecie nie czynił 
Phase, będzie wygładzona dusza ona 
z ludu swego; bo ofiary Panu nie 
ofiarował czasu swego: grzech swój 
sam poniesie. 

14. Gość też i przychodzień jeźli 
będą u was, uczynią Phase Panu, we- 
dług ceremonii i usprawiedliwienia 
jego: ustawa jednaż będzie u w^as 
tak przychodniowi, jako i obywatelowi. 

15. Dnia tedy, którego postawion 
był przybytek, okrył go obłok: a od 
wieczora nad przybytkiem było, jako 
widzenie ognia aż do zarania. 

16. Tak się działo ustawicznie: we 
dnie okrywał go obłok, a w nocy jako 
widzenie ognia. 

17. A gdy był odjęty obłok, który 
okrywał przybytek, tedy się ruszali 



synowie Izraelowi: a na miejscu, kędy 
stanął obłok, tam się obozem położyli. 

18. Na rozkazanie Pańskie ciągnęli, 
i na rozkazanie jego stanowili przy- 
bytek: przez wszystkie dni, przez które 
stał obłok nad przybytkiem, mieszkali 
na temże miejscu. 

19. A jeźli się trafiło, że przez długi 
czas trwał nad nim, byli synowie 
Izraelowi na strażach Pańskich, a nie 
ruszali się, 

20. Ile dni był obłok nad przy- 
bytkiem. Na rozkazanie Pańskie 
rozbijali namioty, i na rozkazanie 
jego składali. 

21. Jeźli był obłok od wieczora 
aż do zarania, a wnet rano odszedł 
od namiotu, ciągnęli: a jeźli po dniu 
i nocy odstąpił, rozbierali namioty. 

22. A jeźli przez dwa dni, albo 
przez jeden miesiąc, albo dłuższy czas 
stał nad namiotem, mieszkali synowie 
Izraelowi na temże miejscu i nie 
ruszali się: ale wnet, skoro odstąpił, 
ruszaU obóz. 

23. Na słowo Pańskie rozbijali na- 
mioty i na słowo jego ciągnęli: i byli 
na straży Pańskiej według rozkazania 
jego przez rękę Mojżesza. 

ROZDZIAŁ X. 

o użytku trąb , na których trąbienie wojska się 
ruszały z miejsca: O przyrodnym Mojżeszowym Hobab, 
którego sobie przewodnikiem chciał mieć, i o pod- 
noszeniu, i składaniu przybytku Bożego. 

I mówił Pan do Mojżesza, rzekąc: 

2. Uczyń sobie dwie trąby srebrne 
kowane, któremibyś mógł zwoływać 
lud, gdy się ma ruszyć obóz. 

3. A gdy w trąby zatrąbisz, zgro- 
madzi się do ciebie wszystek lud do 
drzwi przybytku przymierza. 

4. Jeźli raz zatrąbisz, przyjdą do 
ciebie książęta i głowy mnóstwa Izrae- 
lowego. 

5. A jeźli dłuższe i przerywane 
trąbienie zabrzmi, ruszą obozy pier- 
wsi, którzy są na wschód słońca. 

6. A na wtóre trąbienie i takoweż 
brzmienie trąby, złożą namioty, którzy 
mieszkają na południe. I tymże spo- 
sobem i drudzy uczynią, gdy będą 
trąbić na ruszenie. 

7. Lecz gdy się będzie miał lud 
zgromadzić, będzie proste brzmienie 
trąb, a nieprzerywając brzmieć będą. 

8. A trąbić będą synowie Aaronowi, 



142 



NUMERI. X. XI. 



kapłani w trąby: i będzie ta ustawa 
wieczna w rodzajach waszych. 

9. Jeźli wyciągniecie na wojnę z 
ziemie waszej na nieprzyjaciele, którzy 
walczą przeciwko wam, będziecie trąbić 
głośno brzmiącemi trąbami: i będzie 
wspomnienie na was przed Panem, 
Bogiem waszym, abyście byli wyrwani 
z rąk nieprzyjaciół waszych. 

10. Jeźli kiedy będziecie mieć ucztę 
i dni święte i nów miesiąców, trąbić 
będziecie trąby nad całopaleniem, i 
nad ofiarami zapokojnemi, aby wam 
były na wspomnienie Boga waszego: 
Ja Pan, Bóg wasz. 

11. Roku Avtórego, miesiąca wtórego, 
dwudziestego dnia miesiąca podniósł 
się obłok od przybytku przymierza. 

12. I ruszyli się synowie Izraelowi 
hufcami swemi z pustynie Synai, i 
położył się obłok na puszczy Pharan. 

13. I ruszyli obóz pierwszy według 
rozkazania Pańskiego przez rękę Moj- 
żesza: 

14. Synowie Judowi z hufcy swemi, 
których hetman był Nahasson, syn 
Aminadab. 

15. W pokoleniu synów Issachar 
hetmanem był Nathanael, syn Suar. 

16. W pokoleniu Zabulon hetma- 
nem był Eliab. syn Helon. 

17. I złożony jest przybytek, któ- 
ry niosąc wyszli synowie Gerson i 
Merary. 

18. I ruszyli się też synowie Ruben 
hufcami i porządkami swemi, których 
hetmanem był Elisur, syn Sedeur. 

19. A w pokoleniu synów Symeon, 
hetmanem był Salami el, syn Sury- 
saddai, 

20. A w pokoleniu Gad hetmanem 
był EHasaph, syn Duel. 

21. I ruszyli się też Kaathitowie 
niosący świątnicę: tak długo przy- 
bytek niesiony był, aż przyszli na 
miejsce stanowiska. 

22. Ruszyli obóz i synowie Ephraim 
hufcami swemi, w któiych wojsku 
hetmanem był Elisama, syn Ammiud. 

23. A w pokoleniu synów Manasse 
hetmanem był Gamaliel, syn Pha- 
dassur. 

24. A nad pokoleniem Benjamin 
hetman był Abidan, syn Gedeonów. 

25. Na ostatku obozów wszystkich 
ciągnęli synowie Dan hufcy swemi. 



w których wojsku hetmanem był 
Aliiezer, syn Ammisaddai. 

26. A w pokoleniu synów Aser 
hetmanem był Phegiel, syn Ochran. 

27. A w pokoleniu synów Nephtali 
hetmanem był Ahira, syn Enan. 

28. Te są obozy i ciągnienia synów 
Izraelowych według hufców ich, gdy 
się ruszali. 

29. I rzekł Mojżesz Hobab, sy- 
nowi Raguela Madyanity, krewnemu 
swemu: Ciągniemy do miejsca, które 
nam Pan dać ma: pójdź z nami, że- 
byśmyć uczynili dobrze; bo Pan obie- 
cał dobra Izraelowi. 

30. Któremu on odpowiedział: Nie 
pójdę z tobą, ale się wrócę do ziemie 
swej, w którejem się narodził. 

31. A on: Nie opuszczaj, pry, nas; 
bo ty wiesz, na których miejscach po 
puszczy obóz stanowić mamy, i będziesz 
przewodnikiem naszym. 

32. A gdy przyjdziesz z nami, co- 
kolwiek najlepszego będzie z bogactw, 
które nam Pan da, tobie damy. 

33. Ciągnęli tedy od góry Pańskiej 
drogą trzech dni: a skrzynia przymierza 
Pańskiego szła przed nimi przez trzy 
dni, upatrując miejsce obozowi. 

34. Obłok też Pański był nad nimi 
wednie, gdy ciągnęli. 

35. A gdy podnoszona była skrzynia, 
mawiał Mojżesz: Powstań Panie, a 
niech się rozproszą nieprzyjaciele twoi, 
a niech uciekają, którzy cię niena- 
widzą, od oblicza twego. 

36. A gdy ją składano mówił: Na- 
wróć się Panie do mnóstwa wojska 
Izraelskiego. 

ROZDZIAŁ XI. 

żydowie za Bzemraniem przeciwko Panu, ptaki 
otrzymali: Mojżeszowego Ducha Pan udzielił siedrai- 
dziesiąt starszym z ludu: Pan pokarat plagą wielką 
lud dla ich żądze: Miejscu imię dano: Groby żądz. 

W tym czasie wszczęło się szemranie 
ludu, jakoby styskującego dla prace 
przeciw Panu. Co usłyszawszy Pan 
rozgniewał się. 

2. I zapaliwszy się na nie ogień 
Pański, pożarł ostatnią część obozu. 
A gdy wołał lud do Mojżesza, modlił 
się Mojżesz do Pana, i zapadł ogień. 

3. I nazwał imię onego miejsca: 
Zapalenie, iż się przeciwko nim zapalił 
ogień Pański. 

4. Lud bowiem pospolity, który był 



KSIĘGI IV. MOJŻESZOWE. XI. 



143 



wyszedł z nimi, chciwością, był zapa- 
lony, siedząc i płacząc, przyłączywszy 
k sobie syny Izraelowe, i mówił: Któż 
nam da mięsa do jedzenia? 

5. Wspominamy na ryby, któreśmy 
jadali w Egipcie darmo: przychodzą 
na pamięć ogórki i melony i łuczki 
i cebule i czosnki. 

6. Dusza nasza schnie, ninacz in- 
szego nie patrzą oczy nasze jedno na 
Man. 

7. A było Man jako nasienie ko- 
ryandrowe barwy bdelliowej. 

8. I obchodził lud i zbierając je mełł 
w żarnach, albo tłukł w moździerzu: 
warząc w garncu, i czyniąc z niego 
placki smaku, jakoby chleba z oliwą. 

9. A gdy padała w nocy na obóz 
rosa, spadało pospołu i Man. 

10. Usłyszał tedy Mojżesz lud pła- 
czący po domach swych, każdego we 
drzwiach namiotu swojego: i rozgnie- 
wała się zapalczy wość Pańska bardzo ; 
ale i Mojżeszowi zdała się rzecz nie- 
znośna. 

11. I rzekł do Pana: Czemuś udrę- 
czył sługę twego? przecz nie najduję 
łaski przed tobą? a czemuś włożył 
ciężar wszystkiego ludu tego na mię? 

12. Izalim ja począł to wszystko 
mnóstwo, albom je urodził, żebyś mi 
rzekł: Nieś je na łonie twojem, jako 
zwykła nosić mamka dzieciątko, i 
zanieś do ziemie, którąś przysiągł 
ojcom ich? 

13. Zkądże ja mam wziąć mięso, 
aby cli dał tak wielkiemu mnóstwu? 
płaczą na mię, mówiąc: Daj nam 
mięsa, abyśmy jedli. 

14. Nie mogę sam zdzierżeć wszyst- 
kiego ludu tego; bo mi ciężki jest. 

15. A jeźli się tobie inaczej zda, 
proszę, abyś mię zabił, a niechaj najdę 
łaskę w oczach' twoich, abych nie 
cierpiał tak wiele złego. 

16. I rzekł Pan do Mojżesza: Zbierz 
mi siedmdziesiąt mężów z starszych 
Izraelowych, które ty znasz, że są 
starszymi ludu i mistrzami: i przy- 
wiedziesz je do drzwi przybytku przy- 
mierza i każesz im tam stać z sobą, 

17. Żebym zstąpił i mówił do ciebie: 
i odejmę z ducha twego i dam im, 
aby dźwigali z tobą brzemię tego ludu, 
a nie ty sam był obciążon. 

18. A do ludu rzeczesz: Poświęćcie 



się! jutro będziecie jeść mięso; bom 
ja słyszał was mówiąc: Kto nam da 
potrawy mięsa? dobrze nam było 
w Egipcie : żeby wam dał Pan mięsa, 
i żebyście jedli: 

19. Nie przez jeden dzień ani dwa, 
albo pięć albo dziesięć, ani też dwa- 
dzieścia: 

20. Ale przez miesiąc dni, aż polezie 
przez nozdrze wasze, i obróci się w 
obrzydliwość: dlatego, żeście odpędzili 
Pana, który jest w pośrodku was, i 
płakaliście przed nim, mówiąc: Przecz- 
' żeśmy wyszli z Egiptu? 

21. I rzekł Mojżesz: Sześć set ty- 
sięcy pieszych jest ludu tego, a ty 
mówisz: Dam im jeść mięsa przez cały 
miesiąc? 

22. Izali owiec i wołów mnóstwa 
nabiją, żeby im dostało ku jedzeniu? 
albo się wszystkie ryby morskie na 
kupę zbiorą, aby je nasyciły? 

23. Któremu odpowiedział Pan: 
Azaż ręka Pajiska jest niemocna? 
już teraz ujrzysz, jeźli się moja mowa 
skutkiem wypełni. 

24. Przyszedł tedy Mojżesz, i po- 
wiedział ludowi słowa Pańskie, zebra- 
wszy siedmdziesiąt mężów z starców 
Izraelskich, które postawił około przy- 
bytku. 

25. I zstąpił Pan przez obłok i 
mówił do niego, odejmując z ducha, 
który był w Mojżeszu, i dając siedmi- 
dziesiąt mężom: a gdy duch odpo- 
czął na nich, prorokowali ani potem 
przestali. 

26. A w obozie zostali byli dwaj 
mężowie, z których jednego zwano 
Eldad, a drugiego Medad, na których 
duch odpoczął; bo i oni byli popisani 
i nie wyszli byli do przybytku. 

27. A gdy prorokowali w obozie, 
przybieżało pacholę i dało znać Moj- 
żeszowi, rzekąc: Eldad i Medad pro- 
rokują w obozie. 

28. Wnet Jozue, syn Nun, sługa 
Mojżeszów, i wybrany z wielu, rzekł: 
Panie mój, Mojżeszu, zabroń im! 

29. A on: Co im zajrzysz dla mnie? 
Ktoby dał, aby wszystek lud proro- 
kował, a żeby im dał Pan Ducha 
swego! 

30. I wrócił się Mojżesz i starsi 
Izraelscy do obozu. 

31. A wiatr wyszedłszy od Pana, 



144 



NUMERI. XI— XIII. 



porwawszy z zamorza przepiórki, 
przyniósł i spuścił na obóz, drogą, 
ile jednego dnia ujść może ze wszyst- 
kich stron obozu wkoło: i latały po 
powietrzu na dwa łokcie wzwyż nad 
ziemią. 

32. Wstawszy tedy lud przez wszy- 
stek on dzień i noc, i drugiego 
dnia, nazbierali przepiórek: kto mało, 
dziesięć korcy: i suszyli je około 
obozu. 

33. Jeszcze mięso było w zębiech 
ich, ani był ustał takowy pokarm: a 
oto zapalczywość Pańska wzruszywszy 
się na lud, uderzyła go plagą zbytnie 
wielką. 

34. 1 nazwano ono miejsce: Groby 
pożądania; bo tam pogrzebli lud, 
który pożądał. 

35. A ruszywszy się z Grobów 
pożądania; przyszli do Haseroth, i 
mieszkali tam. 

ROZDZIAŁ XII. 

Marya z Aaronem przeciwko Mojżeszowi szemrzą: 
którego Pan u nich pierwśj schwaliwszy, one pofukał, 
a Maryą trądem zaraził. 

I mówiła Marya i Aaron przeciw 
Mojżeszowi dla żony jego Murzyń- 
skiej, 

2. I rzekli: Izali tylko przez Moj- 
żesza samego mówił Pan? aza i 
nam takież nie mówił? Co gdy usły- 
szał Pan; 

3. (Bo Mojżesz był mąż bardzo 
cichy nad wszystkie ludzie, którzy 
mieszkali na ziemi), 

4. Wnet rzekł do niego, i do 
Aarona, i do Maryi: Wynidźcie tylko 
was troje do przybytku przymierza; 
a gdy wyszli, 

5. Stąpił Pan w słupie obłokowym 
i stanął w wejściu przybytku, wołając 
Aarona i Maryi. Którzy gdy szli, 

6. Rzekł do nich: Słuchajcie słów 
moich: Jeźli kto będzie między wami 
prorok Pański, w widzeniu ukażę mu 
się, albo przez sen będę mówił do 
niego. 

7. Ale nie taki sługa mój Mojżesz, 
który we wszystkim domu moim naj- 
wierniejszy jest; 

8. Albowiem usty do ust mówię 
jemu: i jawnie, a nie przez zasłony 
i figury Pana widzi : czemużeście się 
nie bali uwłaczać słudze memu Moj- 
żeszowi. 



9. I rozgniewawszy się na nie, 
odszedł. 

10. I obłok też odszedł, który był 
nad przybytkiem: alić oto Marya 
ukazała się zbielała trądem jako 
śnieg. A gdy na nię wejrzał Aaron 
i ujrzał trądem osypaną, 

11. Rzekł do Mojżesza: Proszę, 
Panie mój, nie kładź na nas grzechu 
tego, któregośmy się głupie dopuścili: 

12. Aby się nie stała ta jako 
martwa i jako niedoszły płód, który 
wypada z żywota matki swej: oto 
już połowica ciała jej pożarta jest 
od trądu. 

13. I wołał Mojżesz do Pana: 
Boże, proszę uzdrów ją! 

14. Któremu Pan odpowiedział: 
Gdyby był ojciec jej plunął na jej 
obUcze: zażby nie miała była przy- 
najmniej przez siedm dni wstydem 
się zapłonąć? niech będzie wyłą- 
czoną z obozu na siedm dni, a potem 
będzie zaś przyzwana. 

15. Wyłączona tedy jest Marya z 
obozu przez siedm dni: a lud nie 
ruszył się z miejsca onego, aż zaś 
przyzwana była Marya. 

ROZDZIAŁ XIII. 

Posła! Mojżesz szpiegi do ziemie obiecanśj: Którzy 
na znak obfitości przynieśli gałąizki z owocami i 
grona: przecie jednak, oprócz Kaleba a Jozuego 
wzruszyli w ludu szemranie. 

I ruszył się lud z Haseroth, rozbi- 
wszy namioty w pustyni Pharan. 

2. I tam mówił Pan do Mojżesza, 
rzekąc : 

3. Poślij męże, którzyby oglądali 
ziemię Chananejską, którą mam dać 
synom Izraelowym, po jednemu z 
każdego pokolenia, z przedniej szych. 

4. Uczynił Mojżesz, co Pan kazał: 
z puszczy Pharan posławszy męże 
przedniejsze, których te są imiona: 

5. Z pokolenia Ruben Samua, syna 
Zechur. 

6. Z pokolenia Symeon Saphat, 
syna Hury. 

7. Z pokolenia Juda Kaleb, syna 
Jephone. 

8. Z pokolenia Issachar Igal, syna 
Józepha. 

9. Z pokolenia Ephraim Ozee, 
syna Nun. 

10. Z pokolenia Benjamin Phalty, 
syna Raphu. 



KSIĘGI IV. MOJŻESZOWE. XIII. XIV. 



145 



11. Z pokolenia Zabiilon Geddyel, 
syna Sody. 

12. Z pokolenia Józepli, sceptru 
Manasse, Graddy, syna Sus. 

13. Z pokolenia Dan Ammiel, 
syna Gemalli. 

14. Z pokolenia Aser Sethur, syna 
Michaela. 

15. Z pokolenia Nephtali Nababi, 
syna Wapsy. 

16. Z pokolenia Gad Guel, syna 
Mahiego. 

17. Te są imiona mężów, które 
posłał Mojżesz na oglądanie ziemie: 
i nazwał Ozeasza, syna Nun, Jozue. 

18. Posłał je tedy Mojżesz na 
oglądanie ziemie Chananejskiej, i 
rzekł do nich: Idźcie południową 
stroną: a gdy przyjdziecie na góry, 

19. Oglądajcie ziemię, jaka jest, 
i lud, który jest obywatelem jej, jeźli 
jest mocny albo słaby: jeźli ich mała 
liczba czy więcej? 

20. Sama ziemia dobra, czy zła? 
jalde miasta, murowane czy bez murur 

21. Ziemia tłusta, czy niepłodna, 
gaista albo bez drzew? Bierzcie serce, 
a przynieście nam z owoców ziemie. 
A był czas, gdy już skororżałe jagody 
winne jeść może. 

22. A gdy poszli, wyszpiegowali 
ziemię od puszczy Syn, aż do E,ohob, 
wchodzącym do Emat. 

23. I poszli na południe i przyszli 
do Hebron, gdzie byli Achiman, i 
Sysai, i Tholmai, synowie Enak; bo 
Hebron siedm lat przed Thanim, 
miastem Egipskiem, zbudowane jest. 

24. I szedłszy aż do stmmienia 
grona, urżnęli gałąź winną z jagodą 
jej, którą nieśli na drągu dwaj 
mężowie: z malogranatów też i fig 
miejsca onego nabrali, Deut.1,24. 

25. Które nazwane jest Nehel 
Eschol, to jest: strumień grona, dla- 
tego, że ztamtąd grono winne przy- 
nieśli synowie Izraelowi. 

26. I wrócili się szpiegierze z 
ziemie po czterdzieści dni; obszedłszy 
wszystkę krainę, 

27. Przyszli do Mojżesza i Aarona 
i do wszystkiego zgromadzenia synów 
Izraelowych na pustynią Pharan, 
która jest w Kades: a powie- 
dziawszy im i wszystkiemu mnóstwu 
ukazali owoce ziemie. 



28. I powiadah rzekąc : Przyszliśmy 
do ziemie, do którejś nas posłał, 
która zaiste opływa mlekiem i 
miodem, jako z tych owoców poznać 
się może. 

29. Ale obywatele ma bardzo 
mocne i miasta wielkie i murowane: 
widzieliśmy tam pokolenie Enak. 

30. Amalek mieszka na południe: 
Hetejczyk i Jebuzejczyk i Amor- 
rejczyk po górach: Chananejczyk zaś 
mieszka nad morzem i przy rzece 
Jordanie. 

31. WtemKaleb hamując szemranie 
ludu, które się wszczynało przeciw 
Mojżeszowi, rzekł: Pójdźmy a posiądź- 
my ziemię; bo ją odzierżeć będziem 
mogli. 

32. Lecz drudzy, którzy z nim 
byli, mówili: Żadną miarą nie możemy 
ciągnąć do tego ludu; bo mocniejszy 
jest niźli my. 

33. I uwlekli ziemi, którą byli 
oglądali, przed synmi Izraelowymi, 
mówiąc: Ziemia, którąśmy przejrzeH, 
pożera obywatele swe: lud, któryśmy 
widzieli, wysokiego wzrostu jest. 

34. Tameśmy widzieli dziwy z synów 
Enak z rodu olbrzymskiego : do któ- 
rych przyrównani zdaliśmy się jako 
szarańcza. 

ROZDZIAŁ XIV. 

Jozue i Kaleb darmo chcą zaburzenie ludu zgromić: 
Mojżesz Pana tuli prośbami: wszystkim na puszczy 
śmierć osądzono, prócz Kaleba i Jozue: Żydy nie- 
przyjaciel posiekł jako skrzętne. 

I tak wrzeszcząc wszystek gmin, 
płakał nocy onej. 

2. I szemrali przeciw Mojżeszowi 
i Aaronowi wszyscy synowie Izraelowi, 
mówiąc : 

3. O bychmy byli pomarli w Egip- 
cie! i na tej wielkiej pustyni, daj 
Boże, byśmy poginęli, i nie wprowa- 
dził nas Pan do tej ziemie, abyśmy 
nie upadli od miecza: a żony i dziatki 
nasze nie były zaprowadzone w nie- 
wolą. Izali nie lepiej wrócić się do 
Egiptu? 

4. I rzekli jeden do drugiego: 
Postanówmy sobie wodza, a wróćmy 
się do Egiptu. 

5. Co usłyszawszy Mojżesz i Aaron, 
upadli na oblicze na ziemię przede 
wszystkim gminem synów Izraelowych. 

6. Ale Jozue, syn Nun, i Kaleb, 

10 



146 



NUMERI. XIV. 



syn Jephone, którzy też oględowali 
ziemię, rozdarli szaty swe, 

7. I do wszego zgromadzenia synów 
Izraelowych mówili : Ziemia, którąśmy 
obeszli, bardzo dobra jest. ecci.46,9. 

8. Będzieli nam Pan miłościw, 
wprowadzi nas do niej i da nam 
ziemię, mlekiem i miodem płynącą,. 

9. Nie chciejcie spornymi być prze- 
ciw Panu, i nie bójcie się ludzi ziemie 
onej; bo jako chleb tak je pojeść 
możemy: odstąpiłać od nich wszelka 
obrona: Pan z nami jest, nie bójcie się. 

10. A gdy wołało wszystko zgro- 
madzenie, i chciało je kamieńmi 
pobić, ukazała się chwała Pańska 
nad wierzchem przymierza wszystkim 
synom Izraelowym. 

11. I rzekł Pan do Mojżesza: Do- 
kądże będzie mi uwłaczał ten lud? 
Pókiż mi wierzyć nie będą na wszyst- 
kie znamiona, którem czynił przed 
nimi ? 

12. Uderzę je tedy morem, i wy- 
tracę: a ciebie uczynię książęciem 
nad narodem wielkim i mocniejszym, 
niż ten jest. 

13. I rzekł Mojżesz do Pana: Aby 
usłyszeli Egiptyanie, z których po- 
środku wywiodłeś ten lud: 

14. I obywatele tej ziemie, którzy 
słyszeli, żeś ty. Panie, jest między 
tym ludem, i bywasz widzian twarzą 
w twarz, a iż je twój obłok zakrywa, 
a iż w słupie obłokowym chodzisz 
przed nimi wednie, a w słupie ognistym 
w nocy: Exod. 13,21. 

15. Żeś pobił takie mnóstwo jako 
człowieka jednego, i rzekliby: 

16. Nie mógł wprowadzić ludu do 
ziemie, którą im był przysiągł: i 
przeto je pobił na puszczy, Exod.32,28. 

17. Niechaj tedy będzie uwiel- 
biona moc Pańska, jakoś przysiągł, 
mówiąc : 

18. Pan cierpliwy i wielkiego 
miłosierdzia, odejmujący nieprawość 
i grzechy, a żadnego niewinnego 
nie opuszczający, który nawiedzasz 
grzechy ojców na syniech do trzeciego 
i czwartego pokolenia: 

Psal. 102, 8. Exod. 34, 6. 

19. Odpuść, proszę, grzech ludu 
tego według wielkości miłosierdzia 
twego, jakoś był miłościw wycho- 
dzącym z Egiptu aż do tego miejsca. 



20. I rzekł Pan: Odpuściłem według 
słowa twego. 

21. Żywię ja: i będzie napełniona 
chwałą Pańską wszystka ziemia. 

22. Wszakże wszyscy ludzie, którzy 
widzieli majestat mój i cuda, którem 
czynił w Egipcie i na puszczy, a 
kusili mię już przez dziesięćkroć, 
ani byli posłuszni głosu mego, 

23. Nie oglądają ziemię, o którąm 
przysiągł ojcom ich: ani żaden z 
tych, który mi uwlókł, nie ujrzy jej. 

Deut. 1, 15. 

24. Sługę mego Kaleba, który 
pełen ducha mego szedł za mną, 
wprowadzę do tej ziemie, którą 
obszedł: a nasienie jego odziedziczy ją. 

Jos. 14,6. 

25. Iż Amalekita i Chananejczyk 
mieszkają po dolinach, jutro ruszcie 
obóz, i wróćcie się na puszczą drogą 
morza czerwonego. 

26. I mówił Pan do Mojżesza i 
Aarona rzekąc: 

27. Dokądże ta zła gromada szemrze 
przeciwko mnie? narzekania synów 
Izraelowych słyszałem. 

28. Przeto powiedz im: Ż3^wię ja, 
mówi Pan: jakoście mówih, gdym 
ja słyszał, tak wam uczynię. 

29. Na tej pustyni będą leżeć trupy 
wasze. Wszyscy, którzyście policzeni 
od d-wudziestu lat i wyżej, a szemra- 
liście przeciwko mnie, 

Psal. 105, 26. Deut. 1,41. 

30. Nie wnidziecie do ziemie, o 
którą podniosłem rękę moje, żebpn 
wam mieszkać dał, oprócz Kaleba, 
syna Jephone, a Jozue, syna Nun. 

31. A dziatki wasze, o którycheście 
mówili, że miały być korzyścią nie- 
przyjaciołom, wprowadzę, aby widziały 
ziemię, która się wam nie podobała. 

32. Trupy wasze będą leżeć na 
puszczy. 

33. Synowie wasi będą tułaczami 
na pustyni lat czterdzieści i poniosą 
cudzołóztwo Avasze, aż zniszczeją trupy 
ojcowskie na puszczy. 

34. Według liczby czterdzieści dni, 
przez któreście oględowali ziemię, rok 
za dzień przy czy tan będzie: i przez 
czterdzieści lat odniesiecie nieprawości 
wasze i poznacie pomstę moje: 

Ezech. 4,6. Psal. 94, 10. 

35. Bo jakom rzekł, tak uczynię 



KSIĘGI IV. MOJŻK 

wszystkiej tej zlej gromadzie, która 
powstała przeciwko mnie: na tej 
pustyni ustanie i pomrze. 

36. Wszyscy tedy mężowie, które 
był posłał Mojżesz na przepatrowanie 
ziemie, i którzy wróciwszy się, ku 
szemraniu przywiedli wszystek gmin 
przeciwko niemu, uwłócząc ziemi, 
żeby zła była, 

1. Cor. 10, 10. Heb. 3, 17. Juda 1,5. 

37. Pomarli i pobici są przed 
obliczem Pańskiem. 

38. Lecz Jozue, syn Nun, i Kaleb, 
syn Jephone, żywi zostali ze wszyst- 
lach, którzy byli szli oględować 
ziemię. 

39. I mówił Mojżesz wszystkie te 
słowa do wszech synów Izraelowycli, 
i płakał lud bardzo. 

40. Alić oto bardzo rano wstawszy, 
wstąpili na wierzch góry i rzekli: 
Gotowiśmy iść na miejsce, o którem 
Pan mówił; bośmy zgrzeszyli. 

41. Którym rzekł Mojżesz: Czemu 
przestępujecie słowo Pańskie, co się 
wam nie poszczęści? 

42. Nie chodźcie; bo nie jest Pan 
z wami: abyście nie polegli przed nie- 
przyjacioły waszymi. Deut.1,42. 

43. Amalekitai Chanan ej czyk przed 
wami są, których mieczem polężecie, 
przeto żeście nie chcieli słuchać Pana, 
ani będzie Pan z wami. 

44. Lecz oni zaćmieni wstąpili na 
wierzch góry: a skrzynia Testamentu 
Pańskiego i Mojżesz nie odeszli z obozu. 

45. I zstąpił Amalekita i Cliana- 
nejczyk, który mieszkał na górze, i 
pobiwszy je i posiekłszy gonił je aż 
do Hormy. 

ROZDZIAŁ XV. 

Co mieli ofiarować przyszedłszy do ziemie obiecanśj: 
pomsta pysznych: Kamionują człowieka, który w 
sobotę drwa zbierał: o podołkach dla pamięci przy- 
kazania Bożego. 

I mówił Pan do Mojżesza, rzekąc: 

2. Mów do synów Izraelowycli, a 
rzecz do nich: Grdy wnidziecie do 
ziemie mieszkania waszego, którą ja 
wam dam, 

3. A uczynicie obiatę Panu na 
całopalenie, albo ofiarę śluby oddając, 
albo z dobrej woli ofiarując dary, 
albo na uroczyste święta wasze, 
paląc wonność wdzięczności Panu z 
wołów albo z owiec: 



SZOWE. XIV. XV 



147 



4. Którykolwiekby ofiarował ofiarę, 
będzie ofiarował obiatę: białej mąki 
dziesiątą część Ephy zaczynioną oliwą, 
która będzie miała mirrhę czwartą 
część hin. 

5. A wina na lanie mokrych ofiar 
pod tąż miarą da do całopalenia, 
albo do ofiary. Przy każdym ba- 
ranku, 

6. I baranie będzie obiata białej 
mąki ze dwu dziesiątych części, któ- 
raby zaczyniona była oliwą trzeciej 
części hin. 

7. A wina na mokrą ofiarę trzeciej 
części tejże miary będzie ofiarował 
na wonność wdzięczności Panu. 

8. A kiedy z wołów uczynisz cało- 
palenie, albo ofiarę, żebyś wypełnił 
ślub albo ofiary zapokojne: 

9. Dasz do każdego wołu białej 
mąki trzy dziesiąte części zaczynionej 
oliwą, coby miało pół miary hin. 

10. I wina na lanie mokrej ofiary 
tejże miary na obiatę najwdzięczniej- 
szej wonności Panu. 

11. Tak uczynisz, 

12. Przy każdym wole i baranie 
i baranku i koziełku. 

13. Tak obywatele jako i cudzo- 
ziemcy, 

14. Tymże sposobem ofiary będą 
ofiarować. 

15. Jedno przykazanie i sąd będzie 
tak wam, jako przychodniom ziemie. 

16. Mówił Pan do Mojżesza, rzekąc: 

17. Mów synom Izraelowym, i rzecz 
do nich: 

18. Gdy wnidziecie do ziemie, którą 
wam dam, 

19. A będziecie jeść chleb onej 
krainy, oddzielicie pierwociny Panu. 

20. Z pokarmów waszych, jako 
z bojewisk pierwociny oddzielacie: 

21. Tak i z pokarmów dacie pier- 
wociny Panu. 

22. A jeili z niewiadomości prze- 
stąpicie cokolwiek z tych rzeczy, 
które mówił Pan do Mojżesza, 

23. I rozkazał przezeń do was, 
odednia, którego począł rozkazować 
i dalej, 

24. 1 zapomni uczynić mnóstwo: 
ofiaruje cielca z stada całopalenie, 
na wonność przewdzięczną Panu. i 
obiatę jego i mokrą ofiarę, jako 
Ceremonie chcą, i kozła za grzech. 

10* 



148 



NUMERI. XV. X\I. 



25. I będzie prosił kapłan za 
wszystko zgromadzenie synów Izraelo- 
wycłi, a będzie im odpuszczono, po- 
nieważ nieumyślnie zgrzeszyli: prze- 
cie jednak ofiarując zapał Panu za 
się i za grzecli, a omylenie swoje. 

Levit. 4. 

26. I będzie odpuszczono wszyst- 
kiemu ludowi synów Izraelowych, i 
przychodniom, którzy gośćmi są mię- 
dzy nimi: ponieważ wina jest wszyst- 
kiego ludu z niewiadomości. 

27. A jeźli jedna dusza zgrzeszy 
niewiedząc, ofiaruje kozę roczną za 
grzech swój. 

28. I będzie się kapłan modlił za 
nią, że z niewiadomości zgrzeszyła 
przed Panem: i uprosi jej odpu- 
szczenie, a będzie jej odpuszczono. 

29. Tak obywatelom jako i przy- 
chodniom, zakon jeden będzie wszyst- 
kim, którzy by zgrzeszyli niewiedząc. 

30. Ale dusza, któraby z hardości 
co uczyniła, choćby był obywatel, 
chocia gość, (ponieważ przeciwko 
Panu sprzeciwny był), zginie z ludu 
swego. 

31. Słowo bowiem Pańskie wzgar- 
dził, i przykazanie jego zgwałcił: 
przetóż zgładzon będzie i poniesie 
nieprawość swoje. 

32. I stało się, gdy byli sy- 
nowie Izraelowi na puszczy, i naleźli 
człowieka zbierającego drwa w dzień 
Sobotni, 

33. Stawili go Mojżeszowi i Aaro- 
nowi i wszystkiemu zgromadzeniu. 

34. Którzy zamknęK go w cie- 
mnicy, nie wiedząc, coby z nim czynić 
mieli. 

35. I rzekł Pan do Mojżesza: 
Śmiercią niech umrze ten człowiek: 
niech go kamieńmi zabije wszystka 
rzesza za obozem. 

36. I wywiódłszy go precz, zabili 
go kamieńmi, i umarł, jako Pan 
przykazał. 

37. I rzekł Pan do Mojżesza: 

38. Mów synom Izraelowym, i rze- 
czesz do nich, aby sobie poczynili 
bramy na rogach płaszczów, przy- 
prawiwszy do nich sznurki z hiacyntu. 

Deut. 22, 12. Mat. 23,5. 

39. Na które gdy wejrzą, niech 
wspominają na wszystkie przykazania 
Pańskie, ani się niech nie udawają 



za myślami swemi, i za oczami po 
rozmaitych rzeczach cudzołożąc. 

40. Ale raczej pamiętając na przy- 
kazanie Pańskie, niech je pełnią, i 
niech będą świętymi Bogu swojemu. 

41. Jam Pan, Bóg wasz, którym 
was wywiódł z ziemie Egipskiej, abym 
był Bogiem waszym. 

ROZDZIAŁ XVI. 

Korę, Dathan i Abiron rozruch między ludźmi 
uczynili, i pożarła ziemia żywolud inny przyzwalający 
im, a same z towarzystwem ogień spalił: tudzież i 
innych szemrzących czternaście tysięcy i siedm set. 

Alić oto Korę, syn Isaar, syna 
Kaath, syna Lewi, i Dathan i Abiron, 
synowie EUab, Hon też, syn Pheleth, 
z synów E,uben, 

2. Powstali przeciw Mojżeszowi, i 
inni z synów Izraelowych dwieście 
pięćdziesiąt mężów, przedniej si z Sy- 
nagogi, i których czasu rady miano- 
wicie przyzywano. 

3. I gdy stanęli przeciw Mojżeszowi 
i Aaronowi, rzekli: Miejcie dosyć; bo 
wszystek lud świętych jest, a jest 
Pan między nimi: przecz się wyna- 
szacie nad ludem Pańskim? 

Eccl.45, 22. Juda 1,12. l.Cor. 10,10. 

4. Co gdy usłyszał Mojżesz, upadł 
na oblicze swoje: 

5. I mówił do Korę, i do wszyst- 
kiego mnóstwa: Jutro rano okaże 
Pan, którzy do niego należą, i święte 
przyłączy do siebie: a które obierze, 
przybliżą się do niego. 

6. To tedy uczynicie : Weźmij każdy 
kadzidlnicę swoje, ty Korę, i wszystek 
zbór twój. 

7. A nabrawszy jutro ognia, na- 
kładźcie nań kadzidła przed Panem: 
a kogokolwiek obierze, ten będzie 
święty: bardzo się wynosicie, synowie 
Lewi. 

8. I rzekł zaś do Korego: Słu- 
chajcie, synowie Lewi: 

9. Izali wam mało, że was od- 
dzielił Bóg Izraelów od wszystkiego 
ludu, i przyłączył sobie, abyście mu 
służyli w służbie przybytku i stali 
przed mnóstwem ludu i służyli mu? 

10. Dlategóż kazał przystąpić do 
siebie tobie, i wszystkiej braciej twej, 
synom Lewi, abyście też sobie 
kapłaństwo przywłasczali? 

11. A żeby wszystek zbór twój 
powstał przeciw Panu; bo cóż jest 



KSIĘGI IV. MOJŻESZOWE. XVI. 



149 



Aaron, żebyście szemrali przeciw 



jemu? 

12. Posłał tedy Mojżesz, aby za- 
AYołał Dathan i Abiron, syny Eliab, 
którzy odpowiedzieli: Nie pójdziemy. 

13. Małoli na tem masz, żeś nas 
wywiódł z ziemie, która mlekiem i 
miodem płynęła, abyś pobił na 
pustyni, jedno abyś panował nad 
nami? 

14. Poprawdzie wwiodłeś nas do 
ziemie, która płynie strumieńmi mleka 
i miodu, i dałeś nam osiadłości pól 
i winnic? Czyli i oczy nasze chcesz 
wy łupić? nie pójdziemy. 

15. I rozgniewany Mojżesz bardzo, 
rzekł do Pana: Nie patrz na ich 
ofiary: ty wiesz, żem nigdy ani osiełka 
nie wziął od nich, anim utrapił 
żadnego z nich. 

16. I rzekł do Korego: Ty i 
wszystek zbór twój stańcie osobno 
przed Panem, a Aaron jutrzejszego 
dnia osobno. 

17. Weźcież każdy kadzidlnice 
wasze, a nakładźcie na nie kadzidła, 
ofiarując Panu, dwieście pięćdziesiąt 
kadzidlnic: Aaron też niechaj trzyma 
kadzidlnice swoje. 

18. Co gdy uczynili, gdy stał 
Mojżesz i Aaron, 

19. I zgromadzili przeciwko im 
wszystek lud do drzwi przybytku: 
ukazała się wszystkim chwała Pańska. 

20. I mówiąc Pan do Mojżesza i 
Aarona, rzekł: 

21. Odłączcie się z pośrodku zboru 
tego, że je znagła zatracę. 

22. Którzy upadli na twarz i 
rzekli: Najmocniejszy, Boże Duchów, 
wszelkiego ciała, izali gdy jeden 
zgrzeszy, przeciw wszystkim gniew 
twój srożyć się będzie? 

23. I rzekł Pan do Mojżesza: 

24. Rozkaż wszystkiemu ludu, aby 
się odłączył od namiotów Korę i 
Dathan i Abiron. 

25. I wstał Mojżesz, i szedł do 
Dathan i Abiron: a gdy szli za nim 
starsi Izraelowi, 

26. Rzekł do ludu: Odstąpcie od 
namiotów ludzi niezbożnych, a nie 
dotykajcie się, co do nich należy, 
abyście nie byli zagarnieni w grze- 
chach ich. 

27. A gdy odstąpili od namiotów 



ich wokoło, Dathan i Ab iron wyszedłszy 
stali w wejściu namiotów swoich z 
żonami i z dziećmi i ze wszystkim 
zborem. 

28. I rzekł Mojżesz: Po tem po- 
znacie, że mię Pan posłał, abych 
czynił wszystko, co widzicie, a nie z 
własnegom to serca wymyślił. 

29. Jeźli zwyczajną ludziom śmiercią 
zginą, i nawiedzi je plagą, którą i 
inni nawiedzeni być zwykli, nie posłał 
mię Pan: 

30. Ale jeźli nową rzecz uczyni 
Pan, że otworzywszy ziemia paszczekę 
swą pożre je i wszystko, co do nich 
należy, i zstąpią żywi do piekła, 
poznacie, że zbluźnili Pana. 

31. Natychmiast tedy, skoro prze- 
stał mówić, rozstąpiła się ziemia pod 
nogami ich: Psai. 105, i?. — is. Deut.ii, s. 

32. I otworzywszy paszczekę swą, 
pożarła je z namioty ich i ze wszystką 
majętnością ich. 

33. I zstąpili żywo do piekła, 
okryci ziemią, i zginęli z pośrodku 
zgromadzenia. 

34. Ale i wszystek Izrael, który 
stał około, uciekł na krzyk ginących, 
mówiąc: By snadź i nas ziemia nie 
pożarła. 

35. Lecz i ogień ^T^szedłszy od 
Pana zabił dwieście pięćdziesiąt 
mężów, którzy ofiarowali kadzenie. 

36. I mówił Pan do Mojżesza, 
rzekąc : 

37. Przykaż Eleazarowi, synowi 
Aaronowemu, kapłanowi, aby pozbierał 
kadzidlnice, które leżą na pogorze- 
lisku, a ogień tam i sam niech 
rozmiecie; bo są poświęcone 

38. Śmiercią grześników: a niech 
je rozbije na blachy, i przjdjije do 
ołtarza, przeto że ofiarowano w nich 
kadzenie Panu i poświęcone są: aby 
je widzieli na znak i pamiątkę synowie 
Izraelowi. 

39. I pozbierał Eleazar kapłan 
kadzidlnice miedziane, w których 
ofiarowali oni, których ogień pożarł, 
i rozbił je na blachy, przybijając do 
ołtarza : 

40. Aby mieli napotem synowie 
Izraelowi, czemby się upomnieli, żeby 
żaden nie przystępował obcy, i który 
nie jest z nasienia Aaronowego, do 
ofiarowania kadzidła Panu, aby nie 



150 



NUMERI. XVI— XVIII. 



cierpiał, jako ucierpiał Korę i wszy- 
stek zbór jego, jako mówił Pan przez 
Mojżesza. 

41. Lecz wszystko mnóstwo synów 
Izraelowycłi szemrało nazajutrz prze- 
ciw Mojżeszowi i Aaronowi, rzekąc: 
Wyście pobili lud Pański. 

42. A gdy się wszczynał rozruch, 
i tumult rósł, 

43. Mojżesz i Aaron uciekli do 
przybytku przymierza. Który, gdy 
weszli, okrył obłok, i ukazała się 
chwała Pańska. 

44. I rzekł Pan do Mojżesza: 

45. Wynidżcie z pośrodku tego 
zgromadzenia, i teraz je zgładzę. A 
gdy leżeli na ziemi, 

46. Rzekł Mojżesz do Aarona: 
Weźmij kadzidlnicę, a nabrawszy 
ognia z ołtarza, nakładź nań ka- 
dzidła, szedłszy prędko do ludu, abyś 
się modlił za nimi ; bo już wyszedł gniew 
od Pana, a plaga się sroży. 

47. Co gdy uczynił Aaron i wbieżał 
w pośród ludu, który już ogień po- 
rażał, ofiarował kadzenie. 

48. A stojąc między martwymi i 
żywymi prosił za ludem, i przestała 
plaga. 

49. A było, którzy są pobici, czter- 
naście tysięcy i siedm set ludzi, oprócz 
tych, którzy poginęli w rozruchu Ko- 
rego. 

50. I wrócił się Aaron do Moj- 
żesza do drzwi przybytku przymierza, 
gdy zgubienie przestało. 

ROZDZIAŁ XVII. 

Wzięte róższczki ode dwunasoie książąt Izraelskich: 
tylko Aaronowa zakwitła i owoc dala: i schowana 
jest do przybytku Bożego. 

I mówił Pan do Mojżesza, rzekąc: 

2. Mów do synów Izraelowych, a 
weźmij od nich po lasce, wedle poko- 
lenia ich, od wszystkich książąt poko- 
lenia, lasek dwanaście, i każdego imię 
napiszesz na lasce jego. 

3. A imię Aaronowe będzie w po- 
koleniu Lewi: i jedna laska wszystkie 
z osobna familie mieć będzie: 

4. I położysz je w przybytku przy- 
mierza przed świadectwem, gdzie 
będę mówił do ciebie. 

5. Którego z tych obiorę, zakwitnie 
laska jego: i zahamuję od siebie u- 
skarżania synów Izraelowych, któremi 
szemrzą przeciwko wam. 



6. I mówił Mojżesz do synów 
Izraelowych: i dali mu wszystkie 
książęta laski z każdego pokolenia: 
i było lasek dwanaście oprócz laski 
Aaronowej. 

7. Które gdy położył Mojżesz 
przed Panem w przybytku świa- 
dectwa: 

8. Nazajutrz wróciwszy się nalazł, 
iż zakwitnęła laska Aaronowa w domu 
Lewi: i gdy napęczniało pąkowie, 
wyszły kwiatki, które, gdy się list 
rozwił, w migdały się obróciły. 

9. I wyniósł Mojżesz wszystkie 
laski od obliczności Pańskiej do 
wszystkich synów Izraelowych: i uj- 
rzeli i odebrali każdy laskę swoje. 

10. I rzekł Pan do Mojżesza: 
Odnieś laskę Aaronowe do przybytku 
świadectwa, aby tam była chowana 
na znak sprzeciwnych synów Izrae- 
lowych: a ustały szemrania ich ode- 
mnie, aby nie pomarli. Heb.9, 4. 

11. I uczynił Mojżesz, jako mu Pan 
przykazał. 

12. I rzekli synowie Izraelowi do 
Mojżesza: Oto zniszczeliśmy, wszys- 
cyśmy zginęli. 

13. Kto jedno przystąpi do przy- 
bytku Pańskiego, umiera. Izali aż 
do szczątka wszyscy wytraceni być 
mamy? 

ROZDZIAŁ XVIII. 

o pracy i stróżach Lewitów: Pierwociny i ofiary 
kapłanów, a dziesięciny Lewitom naznaczone: Którzy 
zaś z tych dziesięcinę dawali Aaronowi. 

I rzekł Pan do Aarona: Ty i syno- 
wie twoi i dom ojca twego z tobą, 
poniesiecie nieprawość świątnice. I 
ty i synowie twoi wespół dzierżeć na 
sobie będziecie grzechy kapłaństwa 
waszego. 

2. Lecz i bracią twoje z pokolenia 
Lewi, i sceptr ojca twego weźmij z 
sobą, a niech pogotowiu będą, i 
niech ci posługują: a ty i synowie 
twoi służyć będziecie w przybytku 
świadectwa. 

3. I będą czuć Lewitowie na rozka- 
zanie twoje, i na wszystkie roboty 
przybytku: wszakże tak, aby do na- 
czynia świątnice ani do ołtarza nie 
przystępowali, żeby i oni nie pomarli, 
i wy pospołu nie poginęli. 

4. Ale niech z tobą będą, a niechaj 
czują na strażach przybytku i na 



KSIĘGI IV. MOJŻESZOWE 

wszystkich obrzędach jego: obcy nie 
będzie się mieszał między was. 

5. Czujcie na straży świątnice i na 
służbie ołtarza, aby nie powstał gniew 
na syny Izraelowe. 

6. Jam wam dał bracią wasze, 
Lewity z pośrodku synów Izraelowych, 
i dałem dar Panu, aby służyli w 
posługach przybytku jego. 

7. A ty i synowie twoi strzeżcie 
kapłaństwa waszego: a wszystko, co 
do służby ołtarza należy, i za zasłoną 
jest, przez kapłany będzie sprawo- 
wano: jeźli kto obcy przystąpi, zabit 
będzie. 

8. I mówił Pan do Aarona: Otom ci 
dał straż pierwocin moich: wszystkie 
rzeczy, które poświącane bywają od 
synów Izraelowych, dałem tobie i 
sjrnom twoim za urząd kapłański, 
prawa wieczne. 

9. A tak to będziesz brał z tych 
rzeczy, które poświęcone bywają i 
ofiarowane są Panu. Każda obiata 
i ofiara i cokolwiek za grzech i za 
występek bywa mi oddano, i dostaje 
się świętem świętych, twoje będzie i 
synów twoich. 

10. W świątnicy to będziesz jadł: 
mężczyzna tylko to będzie jeść; bo 
poświęcone jest tobie. 

11. A pierwociny, któreby ślu- 
bowali i ofiarowali synowie Izraelowi, 
dałem tobie i synom twoim i córkom 
twym, prawem wiecznem: kto czysty 
jest w domu twoim, będzie ich poży- 
wiał. 

12. Wszystko co najlepszego oliwy 
i wina i zboża, cokolwiek pierwocin 
ofiarują Panu, dałem tobie. 

13. "Wszelkiego zboża początki, 
które rodzi ziemia, a bywają od- 
niesione Panu, dostaną się na twoje 
potrzeby: kto czysty jest w domu 
twoim, poży^^ać ich będzie. 

14. Wszystko, co z ślubu oddawać 
będą synowie Izraelowi, twoje będzie. 

15. Cokolwiek pierwszego wychodzi 
z żywota wszego ciała, które ofiarują 
Panu, bądź z ludzi, bądź z bydła 
będzie, do twego prawa należeć bę- 
dzie: wszakże tak, abyś za pierworodne 
człowiecze okup brał, a wszelkie 
zwierzę nieczyste odkupić kazał. 

16. Którego okup będzie, po mie- 
siącu, piącią syklów srebra na wagę 



XVIII. 

sykiel ma 



151 

dwadzieścia 



swiątnice : 
pieniędzy. 

17. Lecz pierworodnego krowiego 
i owczego i koziego nie dasz odku- 
pować; bo są poświęcone Panu: 
krew tylko ich wylejesz na ołtarz, a 
łoje spalisz na przewdzięczną wonność 

Panu. Exod. 30, 13. Lev. 27, 25. Eze. 46, 12. 

18. Mięso zaś na twoje się potrzeby 
dostanie: jako mostek poświęcony i 
łopatka prawa, twoje będą. 

19. Wszystkie pierwociny swiątnice, 
które ofiarują synowie Izraelowi Panu, 
dałem tobie i synom i córkom twoim 
prawem wiecznem. Umowa około 
soli, jest wieczna przed Panem, tobie 
i synom twoim. 

20. I rzekł Pan do Aarona: W 
ziemi ich nic nie posiędziecie, ani 
części między nimi mieć będziecie: 
jam część i dziedzictwo twoje w po- 
środku synów Izraelowych. Deut.io, 9. 

21. A synom Lewi dałem wszystkie 
dziesięciny synów Izraelowych w 
osiadłość za służbę, którą mi służą 
w przybytku przymierza: 

22. Aby więcej nie przystępowali 
synowie Izraelowi do przybytku, ani 
się dopuszczali grzechu śmiertelnego; 

23. Gdyż sami synowie Lewi mnie 
w przybytku służą, i grzechy ludu 
noszą. Ustawa wieczna będzie w 
rodzajach waszych: nic inszego 
dzierżeć nie będą, Deut. is.i. 

24. Przestawając na ofierze dzie- 
sięcin, którem na używanie ich i na 
potrzeby oddzielił. 

25. 1 mówiłPan do Mojżesza, rzekąc : 

26. Przykaż Lewitom i opowiedz: 
Gdy weźmiecie od synów Izraelowych 
dziesięciny, którem wam dał, pier- 
wociny ich ofiarujecie Panu, to jest 
dziesiątą część dziesięciny: 

27. Aby wam poczytano za ofiarę 
pierwocin, tak z bojew^isk jako i z 
pras. 

28. I wszystkich rzeczy, których 
bierzecie pierwociny, ofiarujcie Panu 
i dajcie Aaronowi kapłanowi. 

29. Wszystko, co ofiarować bę- 
dziecie z dziesięcin, i oddzielicie na 
podarze Panu, najlepsze i Avyborne 
będzie. 

30. I rzeczesz do nich: Jeźli co 
przedniejsze i lepsze rzeczy ofiarujecie 
z dziesięcin: będzie wam poczytano, 



152 



NUMERI. XVIII. XIX. 



jakobyście z bojewiska i z prasy pier- 
wociny dali. 

31. A będziecie je jeść na każdem 
miejscu waszem, tak wy sami, jako 
i czeladź wasza; bo jest zapłata za 
służbę, którą służycie w przybytku 
świadectwa. 

32. A nie będziecie grzeszyć w 
tem, przednie sobie i tłuste rzeczy 
zachowując, abyście nie splugawili 
ofiar synów Izraelowych, i nie po- 
marli. 

ROZDZIAŁ XIX. 

z popiołu jałowice rydzawej spalonej czyniono 
wody oczyszczania, których na rozmaite potrzeby i 
oczyszczania używano. 

I mówił Pan do Mojżesza i Aarona, 
rzekąc: 

2. Ta jest ustawa ofiary, którą 
Pan ustawił. Przykaż synom Izra- 
elowym, aby przywiedli do ciebie 
krowę czerwoną lat zupełnych, w 
którejby nie było żadnej zmazy, 
aniby nosiła jarzma. 

3. I oddacie ją Eleazarowi ka- 
płanowi: który wywiódłszy ją za 
obóz, ofiaruje przed oczyma wszyst- 
kich. Heb. 13, 11. 

4. I omoczywszy palec we krwi jej, 
pokropi siedmkroć przeciw drzwiom 
przybytkowym: 

5. I spali ją przed oczyma wszyst- 
kich, tak skórę i mięso jej, jako krew 
i gnój w ogień wrzuciwszy. 

6. Drewno też cedrowe i hisop i 
karmazyn dwakroć farbowany, ka- 
płan wrzuci w płomień, który krowę 
żre. 

7. A na ten czas dopiero omywszy 
szaty i ciało swoje, wnidzie do obozu, 
i zmazany będzie aż do wieczora. 

8. Ale i on, który ją spali, omyje 
szaty swe i ciało, i nieczysty będzie 
aż do wieczora. 

9. A mąż czysty zbierze popiół 
krowy, i wysypie go za obozem na 
miejscu przeczystem, aby był zgro- 
madzeniu synów Izraelowych na straż 
i na wodę pokrapiania; bo krowa za 
grzech jest spalona. 

10. A wypłókawszy, który nosił 
popiół ki'owy, szaty swoje, nieczystym 
będzie aż do wieczora. Będą to 
mieć synowie Izraelowi, i przychodnio- 
wie mieszkający między nimi, rzecz 
świętą prawem wiecznem. 



11. Ktoby się dotknął trupa czło- 
wieczego, a dlatego byłby nieczysty 
przez siedm dni: 

12. Będzie pokropion tą wodą trze- 
ciego dnia i siódmego, i tak oczy- 
szczon będzie: jeźli trzeciego dnia 
nie będzie pokropion, siódmego nię 
będzie mógł być oczyszczony. 

13. Każdy, ktoby się dotknął dusze 
ludzkiej martwizny, a nie byłby po- 
kropiony tem zmieszaniem, splugawi 
przybytek Pański i zginie z Izraela: 
iż wodą oczyszczenia nie jest po- 
kropiony, nieczysty będzie, i zostanie 
na nim plugastwo jego. 

14. Ten jest zakon o człowieku, 
który umiera w namiecie: wszyscy, 
którzy wchodzą do namiotu jego, i 
wszystko naczjTiie, które tam jest, 
nieczyste będzie przez siedm dni. 

15. Naczynie, któreby nie miało 
wieka albo przywiązania z Avierzchu, 
nieczyste będzie. 

16. Jeźli się kto na polu dotknie 
trupa człowieka zabitego, albo też 
swą śmiercią umarłego, albo kości 
jego, albo grobu, nieczysty będzie 
przez siedm dni. 

17. I wezmą popiołu spalenia i 
grzechu i wleją wody żywej nań w 
naczynie. 

18. W której gdy mąż czysty o- 
moczy hisop, pokropi nim wszystek 
namiot i wszystko naczynie, i ludzie 
takową zarazą splugawione: 

19. I tym obyczajem czysty oczyści 
nieczystego trzeciego i siódmego dnia: 
a oczyszczony dnia siódmego, omyje 
i sam siebie i szaty swoje, i nieczysty 
będzie aż do wieczora. 

20. Jeźli kto tym sposobem nie 
będzie oczyszczony: zginie dusza jego 
z pośrodku zgromadzenia; bo świą- 
tnicę Pańską splugawił, a nie pokro- 
pion jest wodą oczyszczenia. 

21. Będzie to przykazanie usta- 
wą wieczną: ten też, który kropi 
wodą, wymyje szaty swoje: każdy, 
który się dotknie wody oczyszcza- 
nia, nieczysty będzie aż do wie- 
czora. 

22. Czego się kolwiek dotknie nie- 
czysty, nieczystem uczyni: a dusza, 
która się dotknie czego z tych 
rzeczy, nieczysta będzie aż do wie- 
czora. 



KSIĘGI IV. MOJŻESZOWE. XX. 



153 



ROZDZIAŁ XX. 

Marya umarła: szemrz.icemu ludu woda z sporu 
dana z skały: a Edom gdy ich przez ziemię nie chciai 
przepuścić, udali się do góry Hor: tam Eleazar na 
kaplaustwo poświęcony, a Aaron umarł. 

1 przyszli synowie Izraelowi i wszystko 
mnóstwo na puszczą Syn, miesiąca 
pierwszego: i mieszkał lud w Kades. 
I umarła tam Marya, i pogrzebiona 
jest na teraże miejscu. 

2. A gdy lud nie miał wody, zeszli 
się przeciw Mojżeszowi i Aaronowi, 

3. A uczyniwszy rozruch mówili: 
O byśmy byli zginęli między bracią 
naszą przed Panem. 

4. Przeczżeście zawiedli zgroma- 
dzenie Pańskie na puszczą, abyśmy i 
my pomarli i dobytki nasze? Exod. 17,3. 

5. Czemuście nam kazali wyniść z 
Egiptu, i przywiedliście na to miejsce 
bardzo złe, które zasiewane być nie 
może, ani fig rodzi, ani winnic, ani 
pomagranatów, nakoniec nie ma i 
wody ku piciu? 

6. I wszedłszy Mojżesz i Aaron, 
rozpuściwszy lud, do przybytku przy- 
mierza, upadli twarzą na ziemię, i 
wołali do Pana, i rzekli: Panie Boże, 
wysłuchaj wołanie tego ludu, a otwórz 
im skarb twój, źródło wody żywej, 
aby nasyciwszy się, przestało sze- 
mranie ich: i ukazała się chwała 
Pańska nad nimi. 

7. I rzekł Pan do Mojżesza, mó- 
wiąc: 

8. Weźmij laskę a zgromadź lud, 
ty i Aaron, brat twój, i mówcie do 
skały przed nimi: a ona da wodę. 
A gdy wywiedziesz wodę z skały, 
będzie piło zgromadzenie, i bydło 
jego. 

9. I wziął Mojżesz laskę, która 
była przed obliczem Pańskiem, jako 
mu rozkazał, Exod. 17,6.6. 

10. Zgromadziwszy lud przed skałę, 
i rzekł im: Słuchajcie sprzęci wni i 
niewierni: Izali z tej skały będziemy 
wam wodę wywieść mogli? 

Psal. 77, 23. l.Cor. 10,4. 

11. A gdy podniósł Mojżesz rękę, 
uderzywszy dwakroć laską w skałę, 
wyszły wody bardzo obfite, tak iż pił 
lud i bydło. 

12. I mówił Pan do Mojżesza i 
Aarona: Iżeście mi nie wierzyli, 
abyście mię byli poświęcili przed 



sjaimi Izraelowymi: nie wywiedziecie 
tych ludów do ziemie, którą im dam. 

Deut. 1, 37. 

13. Ta jest woda przeciwieństwa, 
gdzie się swarzyli synowie Izraelowi 
przeciwko Panu, i poświęcony jest 
w nich. 

14. Posłał tym czasem Mojżesz 
posły z Kades do króla Edom, któ- 
rzyby powiedzieli: To wskazuje brat 
twój Izrael: Wiesz wszystkę pracą, 
która nas potkała: 

15. Jako zstąpili ojcowie nasi do 
Egiptu, i mieszkaliśmy tam przez 
długi czas, i trapili nas Egiptyanie 
i ojce nasze: 

16. I jakośmy wołali do Pana, i 
wysłuchał nas i posłał Anioła, który 
nas wywiódł z Egiptu. Oto w^ mieście 
Kades, które jest na ostatnich gra- 
nicach twoich, położeni, 

17. Prosimy, aby nam wolno było 
przejść przez ziemię tw^oję: nie pój- 
dziemy przez pola, ani przez winnice, 
nie będziemy pić wody z studzien 
twoich; ale pójdziem drogą pospolitą, 
ni na prawo ni na lewo nie zstępując, 
aż przejdziemy granice twoje. 

18. Któremu Edom odpow^iedział: 
Me pójdziesz przez mię; bo inaczej 
zbrojnoć zajadę. 

19. I rzekli sjiiowie Izraelowi: 
Bitym gościńcem pójdziemy: a jeźli 
będziemy pić wodę twoje, my i bydło 
nasze, damy, co słuszna jest: żadnej 
nie będzie o zapłatę trudności, tylko 
niech prędko przejdziemy. 

20. A on odpowiedział: Nie przej- 
dziesz. I natychmiast wyciągnął 
przeciwko, z niezliczonym ludem i 
ręką mocną. 

21. I nie chciał przyzwolić pro- 
szącemu, aby był dopuścił przejścia 
przez granice swoje: a przetóż 
odwrót uczynił od niego Izrael. 

22. A gdy ruszyli obóz z Kades, 
przyszli do góry Hor, która jest na 
granicach ziemie Edom. 

23. Gdzie mówił Pan do Moj- 
żesza, rzekąc: 

24. Niechaj Aaron idzie do ludu 
swego; bo nie wnidzie do ziemie, 
którąm dał synom Izraelowj-m, przeto, 
że niedowiarkiem był ustom moim u 
wody przeciwieństwa. 

25. Weźmij Aarona i syna jego 



154 



NUMERI. XX. XXI. 



z nim, a zawiedziesz je na gór§ 

Hor. Deut. 32, 50. 

26. A obnażywszy ojca z szaty jego, 
obleczesz w nię Eleazara, syna jego: 
a Aaron zebrany będzie, i umrze tam. 

27. Uczynił Mojżesz, jako był Pan 
przykazał: i wstąpili na górę Hor 
przed wszystkiem mnóstwem. 

28. I zewlókłszy Aarona z szat jego, 
oblókł w nie Eleazara, syna jego. 

29. A gdy on umarł na wierzchu 
góry, zstąpił z Eleazarem. 

30. A wszystek lud widząc, iż Aaron 
umarł, płakał nad nim trzydzieści 
dni po wszystkich familiach swoich. 

ROZDZIAŁ XXI. 

Lud Izraelski zwalczył króla Chananejskiego: a 
gdy szemrali przeciwko Panu o drogę, wężami ska- 
rani: a ku zabieżeniu takiej pladze, miedzianego 
węża zawieszono, i uzdrawiał lud. Sehon i Og kró- 
lowie zwalczeni. 

Co gdy usłyszał Chananejczyk, król 
Arad, który mieszkał na południe, to 
jest, że przyciągnął Izrael drogą 
szpiegów, walczył przeciw jemu, a 
zostawszy zwycięzcą, pobrał z niego 
korzyści. 

2. Lecz Izrael ślubem się Panu 
obowięzując, rzekł: Jeźli podasz ten 
lud w rękę moje, zgładzę miasta jego. 

3. I wysłuchał Pan prośbę Izraela, 
i podał Chauanejczyka, którego on 
wybił, wywróciwszy miasta jego: i 
nazwał imię miejsca onego Horma, 
to jest przeklęctwo. 

4. I ruszyli się z góry Hor drogą, 
która wiedzie do morza czerwonego, 
aby obeszli ziemię Edom: i począł | 
sobie tęsknić lud w drodze i w pracy. 

5. I mówiąc przeciw Bogu i Moj- ' 
żeszowi, rzekł: Czemuś nas wywiódł i 
z Egiptu, abyśmy pomarli na pustyni? 
niemasz chleba, niemasz wody : dusza | 
nasza już się brzydzi tym bardzo j 
lekkim pokarmem. i 

6. Przetóż Pan przepuścił na lud I 
węże ogniste, za których ranami i 
śmierciami bardzo wielu, \ 

7. Przyszli do Mojżesza i rzekli: , 
Zgrzeszyliśmy, żechmy mówili przeciw 
Panu i tobie. Proś, aby oddalił od 
nas węże. I modlił się Mojżesz za 
ludem, i.cor. 10,9 

8. I rzekł Pan do niego: Uczyń 
węża miedzianego, a wystaw go na 
znak: który ukąszony wejrzy nań, 
żyw będzie. 



9. Uczynił tedy Mojżesz węża 
miedzianego i wystawił go na znak: 
na którego gdy ukąszeni patrzyli, 
byli uzdrowieni. 

10. I ruszywszy się synowie Izrae- 
lowi, obozem stanęli w Oboth. 

11. Skąd wyciągnąwszy rozbili na- 
mioty w Jeabarym na puszczy, która 
patrzy ku Moab przeciwko wschodniej 
stronie. 

12. A ztamtąd się ruszywszy przyszli 
do strumienia Zared. 

13. Który puściwszy obozem sta- 
nęli przeciw Arnon, które jest na 
puszczy, a wysadza się na granicach 
Amorrejczyka. Bo Arnon jest gra- 
nicą Moabską, dzieląc Moabity od 
Amorrejczyków. sędz.n, is. 

14. Skąd mówią w księgach wojen 
Pańskich: Jako uczynił na morzu 
czerwonem, tak uczyni na potocech 
Arnońskich. 

15. Skały potoków nachyliły się, 
aby odpoczynęły w Ar i usiadły na 
granicach Moabskich. 

16. Az tego miejsca okazała się 
studnia, o której Pan mówił do 
Mojżesza: Zgromadź lud, a dam im 
wody. 

17. Tedy śpiewał Izrael tę pieśń: 
Wystąp studnio, śpiewali: 

18. Studnia, którą wykopały ksią- 
żęta, i zgotowali hetmanowie ludu z 
zakonodawcy, i w laskach swoich. 
Z pustynie do Mathany, 

19. Z Mathany do Nahaliel: z Na- 
haliel do Bamot. 

20. Z Bamot dolina jest w krainie 
Moab, na wierzchu Phasga, która 
patrzy przeciw puszczy. 

21. I posłał Izrael posły do Se- 
hona, króla Amorrejskiego, mówiąc: 

Deut. 2, 26. Jud. 11, 20. 

22. Proszę, aby mi wolno było 
przejść przez ziemię twoje: nie zstą- 
pimy na pola i winnice, nie będziemy 
pić wody z studzien : drogą królewską 
pójdziemy, aż przejdziemy granice 
twoje. 

23. Który nie chciał dozwolić, aby 
przeszedł Izrael przez granice jego, 
i owszem zebrawszy wojsko, wyjechał 
przeciwko na puszczą, i przyjechał 
do Jasa i walczył przeciw jemu. 

24. Od którego porażony jest 
paszczeką miecza, i otrzymana jest 



KSIĘGI IV. MOJŻESZOWE. XXI. XXII. 



155 



ziemia jego od Anion aż do Jebok 
i synów Ammon; bo mocną obroną 
były opatrzone granice Ammonitów. 

Psal. 134, 10. 

25. Pobrał tedy Izrael wszystkie 
miasta jego, i mieszkał w mieściecli 
Amorrejskich, to jest w Hesebon, i 
we wsią cli jego. 

26. Miasto Hesebon było Sehona, 
króla Amorrejskiego, który walczył 
przeciwko królowi Moab: i wziął 



3. A iż się go zlękli Moabitowie, 
a iż najazdu jego zdzierżeć nie mogli. 

4. Rzekł do starszych Madyan: 
Tak wygładzi ten lud wszystkie, 
którzy w granicach naszych mie- 
szkają, jako zwykł wół trawę aż do 
korzenia wyjadać. Ten był na ten 
czas królem w Moab. 

5. A tak posłał posły do Balaa- 
ma, s}iia Beorowego, wieszczka, który 
mieszkał nad rzeką ziemie synów 



wszystkę ziemię, która pod jego władzą Ammon, aby go przyzwali i rzekli; 

była, aż po Anion. Oto lud wyszedł z Egiptu, który 

27. Przetóż mówią w przypowieści: okrył wierzch ziemie, zasadziwszy się 
Pójdźcie do Hesebon, niech się zbu- j przeciwko mnie. 

duje i wystawi miasto Sehon. 6. A tak przyjedź, a złorzecz temu 

28. Ogień wyszedł z Hesebon, pło- ludowi; bo mocniejszy jest nad mię. 
mień z miasteczka Sehon, i pożarł Ar żebym go jako mógł porazić i wygnać 



Moabitów, i obywatele wyżyn Amon. 

29. Biada tobie Moab, zginąłeś, 
ludu Chamos! Podał sjaiy jego na 
uciekanie, a córki w poimanie kró- 
lowi Amorrejczyków, Sehon. 

Sędz. 11,13. 1. Król. 11, 7. 

30. Jarzmo ich zaginęło od Hese- 
bon aż do Dybon, spracowani przyszli 
do Nophe i aż do Medaba. 

31. Mieszkał tedy Izrael w ziemi 
Amorrejczyka. 

32. I posłał Mojżesz, którzyby 
wyszpiegowali Jazer: którego wioski 
pobrali i posiedli obywatele. 

33. I obrócili się i szli drogą Ba- 
san, i zastąpił im Og, król Basan, 
ze wszystkim ludem swym, chcąc dać 
bitwę w Edraj. Deut.3,3.— 29,7. 

34. I rzekł Pan do Mojżesza: Nie 
bój się go; bom go dał w rękę twoje 
i wszystek lud i ziemię jego: i uczy- 
nisz mu tak, jakoś uczynił Sehonowi, 
królowi Amorrejczyków, obywatelowi 
Hesebon. 

35. Porazili tedy i tego z synmi 
jego, i wszystek lud jego aż do szczątku, 
i posiedli ziemię jego. 

ROZDZIAŁ XXII. 

Król Moabski Balak po dwakroć Balaama przy- 
zTT^a, aby złorzeczył ludu Izraelskiemu: ale mu tego 
Bóg bronił: a na koniec Auiól go zgromił, a oślica 
przemówiła. 

1 ruszywszy się stanęli obozem na 
polach Moab, gdzie za Jordanem 
Jerycho leży 



z ziemie mojej; wiem bowiem, iż 
błogosławion będzie, kogo ty błogo- 
sławisz, a przeklęty, na którego zło- 
rzeczeństwa zgromadzisz. 

7. I poszli starsi Moab i starsi 
Madyan, mając w ręku zapłatę wróżby. 
A gdy przyszli do Balaama i po- 
wiedzieli mu wszystkie słowa Bala- 
kowe: 

8. On odpowiedział: Zostańcie tu 
przez noc, a odpowiem, cokolwiek mi 
Pan rzecze. A gdy zostali u Balaama, 
przyszedł Bóg, i rzekł do niego: 

9. Co to zacz ci ludzie u ciebie? 

10. Odpowiedział: Balak, syn Se- 
phorów, król Moabitów, posłał do 
mnie, 

11. Mówiąc: Oto lud, który wy- 
szedł z Egiptu, okrył wierzch ziemie: 
przyjedź, a przeklnij go, azabym jako 
mógł walcząc odpędzić go. 

12. I rzekł Bóg do Balaama: Nie 
chodź z nimi, i nie klnij ludu; bo 
jest błogosławiony. 

13. Który rano wstawszy rzekł do 
książąt: Idźcie do ziemie waszej; bo 
mi Bóg zakazał, iść z wami. 

14. Wróciwszy się książęta rzekli 
do Balaka: Nie chciał Balaam przyjść 
z nami. 

15. On znowu posłał daleko więcej 
i zacniejszych, niźli przedtem był 
posłał. 

16. Którzy przyjechawszy do Ba- 
laama, rzekli: Tak mówi Balak, syn 

2. A widząc Balak, syn Sephorów Sephor: Nie ociągaj się przyjść do 
wszystko, co uczynił Izrael Amor- , mnie. 
rejczykowi, jos.24,9. j 17. Jestem gotów, uczcić cię, i co- 



156 



NUMERI. XXn. XXIII. 



kolwiek zachcesz, dam ci: przyjdź a 
złorzecz ludowi temu. 

18. Odpowiedział Balaam: By mi 
dał Balak pełen dom swój srebra i 
złota, nie będę mógł odmienić słowa 
Pana, Boga mego, żebych albo więcej 
albo mniej mówił. niż. 24, 13. 

19. Proszę, żebyście tu zostali 
jeszcze przez tę noc, żebym mógł 
wiedzieć, co mi powtóre Pan od- 
powie. 

20. Przyszedł tedy Bóg do Ba- 
laama w nocy i rzekł mu: Jeźli 
wezwać cię przyszli ci ludzie, wstań 
a idź z nimi; ale tak, abyś, coć roz- 
każę, czynił. 

21. Wstał Balaam rano, i osio- 
dławszy oślicę swą jechał z nimi. 

22. I rozgniewał się Bóg, i stanął 
Anioł Pański na drodze przeciw Ba- 
laamowi, który siedział na oślicy, a 
dwu sług miał z sobą. 2.Pet.2,i5. 

23. Ujrzawszy oślica Anioła sto- 
jącego na drodze z dobytym mieczem, 
odwróciła się z drogi, i szła po roli. 
Którą gdy bił Balaam, i chciał na 
ścieżkę nawieść, 

24. Stanął Anioł w cieśni dwu 
płotów, którymi winnice ogrodzone 
były. 

25. Którego widząc oślica przy- 
tarła do ściany, i starła nogę sie- 
dzącego: a on ją powtóre bił. 

26. A przecie jednak Anioł prze- 
szedłszy na miejsce ciasne, gdzie ani 
w prawo ani w lewo nie mogła u- 
stąpić, zastąpił jej drogę. 

27. I gdy widziała oślica Anioła 
stojącego, upadła pod nogami sie- 
dzącego: który rozgniewawszy się, 
bardziej kijem boki jej obijał. 

28. I otworzył Pan usta oślice i 
przerzekła: Cóżem ci uczyniła? przecz 
mię bijesz, oto, już trzeci kroć? 

29. Odpowiedział Balaam: Iżeś 
zasłużyła, i szydziłaś zemnie: o by cli 
miał miecz, żebym cię zabił. 

30. Rzekła oślica: Azam nie bydlę 
twoje, na któremeś zawsze zwykł 
siedzieć aż po dzisiejszy dzień? po- 
wiedz, com ci takowego kiedy uczy- 
niła? A on rzekł: Nigdy. 

31. Natychmiast otworzył Pan oczy 
Balaamowi i ujrzał Anioła stojącego 
na drodze z gołym mieczem, i po- 
kłonił się twarzą do ziemie. 



32. Któremu Anioł: Czemu, pry, 
trzeci kroć bijesz oślicę twoje? Jam 
przyszedł, aby eh się tobie sprze- 
ciwiał; bo przewrotna jest droga 
twoja, a mnie przeciwna. 

33. I by była oślica nie zstąpiła 
z drogi, dając miejsce sprzeciwia- 
jącemu się, zabiłbych cię był, a onaby 
żywa została. 

34. Rzekł Balaam: Zgrzeszyłem, 
nie wiedząc, żebyś ty stał przeciw 
mnie: i teraz, jeźlić się nie podoba, 
abych jechał, wrócę się. 

35. Rzekł Anioł: Jedź z tymi, a 
strzeż się, abyś nic inszego nie mówił, 
jedno coć rozkażę. I jechał z ksią- 
żęty. 

36. Co usłyszawszy Balak wyjechał 
przeciwko niemu do miasteczka Moa- 
bitów, które leży na ostatnich gra- 
nicach Arnon. 

37. I rzekł do Balaama: Posłałem 
posły, abych cię przyzwał: czemużeś 
nie zaraz przyjechał do mnie? czy 
dlatego, że zapłaty za przyjazd twój 
oddać nie mogę? 

38. Któremu on odpowiedział: 
Otóż mię masz: azaż co innego mó- 
wić mogę, jedno co Bóg włoży w 
usta moje? 

39. I jechali pospołu i przyjechali 
do miasta, które było na ostatnich 
granicach królestwa jego. 

40. I nabiwszy Balak wołów i 
owiec, posłał do Balaama i książąt, 
którzy z nim byli, dary. 

41. A gdy było rano, wiódł go na 
wyżyny Baalowe, i ujrzał ostatnią 
część ludu. 

ROZDZIAŁ XXIII. 

Balaam kazał sobie siedm ołtarzów uczynić, aby 
ludu złorzeczył: ale Pan Bóg złorzeczenie obrócił w 
błogosławieństwo: Potem na inną górę wiódł go król 
Balak. 

I rzekł Balaam do Balaka: Zbuduj 
mi tu siedm ołtarzów, a nagotuj talcźe 
wiele cielców i tejże liczby baranów. 

2. A gdy uczynił wedle mowy Ba- 
laam, włożyli pospołu cielca i barana 
na ołtarz. 

3. I rzekł Balaam do Balaka: 
Postój trochę u twego całopalenia, 
aż pójdę, owa mię podobno Pan potka: 
a cokolwiek rozkaże, powiem ci. 

4. A gdy odszedł prędko, zabieżał 
mu Bóg, i mówił do niego Balaam: 



KSIĘGI IV. MOJŻESZOWE. XXIII. XXIV. 



157 



Postawiłem, prawi, siedm ołtarzów i 
włożyłem cielca i barana na wierzch. 

5. A Pan włożył słowo w usta 
jego i rzekł: Wróć się do Balaka, 
a to będziesz mówił. 

6. Wróciwszy się zastał Balaka, 
stojącego przy całopaleniu swojem, i 
wszystkie książęta Moabitów: 

7. I wziąwszy przypowieść swoje, 
rzekł: Z Aram przywiódł mię Balak, 
ki"ól Moabitów, z gór wschodnich: 
Pójdź, prawi, a złorzecz Jakóbowi: 
śpiesz się, a przeklinaj Izraela. 

8. Jako mam złorzeczyć, któremu 
nie złorzeczył Bóg? a jako mam 
przeklinać tego, którego Pan nie 
przeklina? 

9. Z najwyższych skał ujrzę go, a 
z pagórków oglądam go: lud sam 
mieszkać będzie, a między narody nie 
będzie policzon. 

10. Kto przeliczyć może proch Ja- 
kóbów, i wiedzieć liczbę pokolenia 
Izraelowego? Niech umrze dusza 
moja śmiercią sprawiedliwych, a niech 
się staną ostatnie rzeczy moje tym- 
podobne, 

11. I rzekł Balak do Balaama: 
Cóż to jest, co czynisz? Abyś prze- 
klinał nieprzyjacioły moje, przyzwałem 
cię: a ty przeciwnym obyczajem bło- 
gosławisz im. 

12. Któremu on odpowiedział: 
Azaż mogę co inszego mówić, jedno 
co każe Pan? 

13. Rzekł tedy Balak: Pójdź ze- 
mną na drugie miejsce, skądbyś część 
Izraela ujrzał, a wszystkiego widzieć 
nie mógł: ztamtąd go przeklinaj. 

14. A gdy go zawiódł na miejsce 
wysokie, na wierzch góry Phasgi, 
zbudował Balaam siedm ołtarzów, i 
włożywszy na wierzch cielca i ba- 
rana, 

15. Rzekł do Balaka: Stój tu u | Kfekua°C^cyiL^LykTch 



rzekł: Stój Balaku a słuchaj, słysz 
synu Sephorów. 

19. Nie jest Bóg jako człowiek, 
aby kłamał: ani jako syn człowieczy, 
żeby się odmieniał: rzekł tedy, a 
nie uczyni? mówił, a nie wypełni? 

20. Ku błogosławieniu przywie- 
dziony jestem, błogosławieństwa za- 
bronić nie mogę. 

21. Niemasz bałwana w Jakóbie, 
ani widać wyobrażenia w Izraelu: 
Pan, Bóg jego, jest z nim, a trąbienie 
zwycięstwa królewskiego w nim: 

22. Bóg wywiódł z Egiptu, którego 
moc podobna jest rynocerotowi. 

23. Niemasz wieszczby w Jakóbie, 
ani wróżki w Izraelu: czasów swoich 
będzie powiedziano Jakóbowi i Izrae- 
lowi, co Bóg uczynił. 

24. Oto lud jako lwica powstanie, 
a jako lew się podniesie: nie leże, aż 
pożre korzyść, a krew pobitych wypije. 

25. I rzekł Balak do Balaama: 
Ani go przeklinaj, ani go bło- 
gosław. 

26. A on odpowiedział: Zam ci nie 
mówił, że, cokolwiek mi Bóg rozkaże, 
to uczynię? 

27. I rzekł Balak do niego: Pójdź, 
a zawiodę cię na inne miejsce, jeźli 
snadź podoba się Bogu, żebyś je 
ztamtąd przeklinał. 

28. A gdy go zawiódł na wierzch 
góry Phegor, która patrzy ku pu- 
szczy, 

29. Rzekł mu Balaam: Zbuduj mi 
tu siedm ołtarzów, a nagotuj tyleż 
cielców i tejże liczby baranów. 

30. Uczynił Balak, jako rzekł Ba- 
laam: i włożył cielce i barany na 
każdy ołtarz. 



ROZDZIAŁ XXIV. 



Balaam po trzeci kroć błogosławi i szczęśliwe 

ludu Izraelskiemu: i o Chrystusie, 

Bzymianach , wiele 



całopalenia twego, aż ja na przeciw opowiada rzeczy przyszłych. 



pobieżę, 

16. Któremu gdy Pan zaszedł i 
włożył słowo w usta jego, rzekł: 
Wróć się do Balaka, a to mówić mu 
będziesz. 

17. Wróciwszy się nalazł go sto- 
jącego u całopalenia swego, i ksią- 
żęta Moabitów z nim. Do którego 
Balak: Co, prawi, mówił Pan? 

18. A on wziąwszy swą przypowieść, 



I gdy obaczył Balaam, że się podo- 
bało Panu, aby błogosławił Izraela, 
żadną miarą nie wychodził, jako 
przedtem chodził szukać wieszczby: 
ale obróciwszy twarz swoje ku puszczy, 

2. I podniósłszy oczy, ujrzał Izraela 
w namieciech mieszkającego według 
pokolenia jego: i gdy napadł nań 
duch Boży, 

3. Wziąwszy przypowieść mówił: 



158 



NUMERI. XXIV. XXV. 



Rzekł Balaam. syn Beor, rzekł czło- 
wiek, którego oko jest zatkane: 

4. Rzekł słuchacz powieści Bo- 
żych, który widzenie Wszeclimogącego 
widział, który upada, i tak się otwie- 
rają oczy jego: 

5. Jako piękne przybytki twoje, 
Jakóbie, i namioty twoje, Izraelu! 

6. Jako niżyny gaiste, jako sady 
przy rzekacli wilgotne, jako namioty, 
które postawił Pan, jako cedry przy 
wodach. 

7. Popłynie woda z wiadra jego, 
a nasienie jego będzie w wody wielkie. 
Będzie wzięt dla Agaga król jego, i 
odjęte będzie królestwo jego. 

8. Bóg wywiódł go z Egiptu, któ- 
rego moc podobna jest rynocerotowej: 
pożrą narody, nieprzyjaciele jego, a 
kości ich połamią i podziurawią 
strzałami. 

9. Położywszy się spał jako lew, 
i jako lwica, której żaden obudzić 
nie będzie śmiał. Któryć będzie bło- 
gosławił, będzie i sam błogosławiony: 
kto będzie złorzeczył, w złorzeczeustwie 
poczytan będzie. 

10. I rozgniewawszy się Balak na 
Balaama, klasnąwszy rękoma mó- 
wił: Na złorzeczenie nieprzyjaciołom 
moim przyzwałem cię: którym prze- 
ciwnym obyczajem błogosławiłeś po 
trzecie. 

11. Wróć się na miejsce twoje. 
Postanowiłem wprawdzie, uczcić cię 
znamienicie, ale cię Pan zbawił na- 
gotowanej czci. 

12. Odpowiedział Balaam do Ba- 
laka: Azam posłom twoim, któreś do 
mnie posłał, nie mówił: 

13. By mi dał Balak pełen dom 
swój srebra i złota, nie mogę prze- 
stąpić słowa Pana, Boga mego, abym 
co dobrego albo złego miał mówić 
z serca swego: ale cokolwiek Pan 
rzecze, to mówić będę. 

14. Wszakże wracając się do ludu 
mego, dam radę, co twój lud uczyni 
temu ludowi czasu ostatecznego. 

15. Wziąwszy tedy przypowieść 
znowu mówił: Rzekł Balaam, syn 
Beor, rzekł człowiek, którego oko 
jest zatkane: 

16. Rzekł słuchacz powieści Bo- 
żych, który zna naukę Najwyższego, 
i widzenia Wszechmocnego widzi. 



który upadając ma oczy otwo- 
rzone. 

17. Ujrzę go, ale nie teraz: oglą- 
dam go, ale nie zbliska. Wznidzie 
gwiazda z Jakóba, i powstanie 
laska z Izraela i pobije książęta 
Moab, i spustoszy Avszystkie syny 

Seth. Mat. 2, 2. 

18. I będzie Idumea dzierżawa 
jego: dziedzictwo Seir dostanie się 
nieprzyjaciołom jego; lecz Izrael mę- 
żnie sobie będzie poczynał. 

19. Z Jakóba będzie, któryby pa- 
nował, i wytracił ostatki miasta. 

20. A gdy ujrzał Amaleka, wziąw- 
szy przypowieść rzekł: Początek na- 
rodów Amalek, którego ostatki za- 
gubione będą. 

21. Ujrzał też Cynejczyka, i 
wziąwszy przypowieść rzekł: Mocneć 
wprawdzie jest mieszkanie twoje, ale 
choćbyś położył na skale gniazdo 
twe, 

22. A byłbyś wybrany z narodu 
Cynowego, pókiż będziesz mógł wy- 
trwać? Assur cię bowiem poima. 

23. I wziąwszy przypowieść zasię 
mówił: Ach, kto będzie żyAv, gdy to 
Bóg uczyni? 

24. Przypłyną w galerach ze Włoch, 
zwyciężą Assyryjczyki, i zburzą He- 
brejczyki, a na ostatek i sami zginą. 

Deut. 11, 13. 

25. I wstał Balaam, i wrócił się 
na miejsce swoje: Balak się też drogą, 
którą był przyjechał, wrócił. 

ROZDZIAŁ XXV. 

Izrael się splugawil córkami Mady ańskiemi, dlaczego 
Pan książęta kazał zwiesić ku słońcu. Phinees o- 
dzierżał kapłaństwo wieczne, przeto że zabił Zam- 
brego i Kozbę na nierządzie. 

A Izrael mieszkał na ten czas w 
Setym, i cudzołożył lud z córkami 
Moab, 

2. Które wezwały ich na ofiary 
swoje: a oni jedli i kłaniali się bo- 
gom ich. 

3. I poświęcony jest Izrael Beel- 
phegorowi: a rozgniewawszy się Pan, 

Jos. 22, 17. 

4. Rzekł do Mojżesza: Weźmij 
wszystkie książęta ludu, a powieś je 
przeciw słońcu na szubienicach, aby 
się odwrócił gniew mój od Izraela. 

Deut. 4,3. 

5. I rzekł Mojżesz do sędziów 



KSIĘGI IV. MOJŻESZOWE. XXV. XXVI. 



159 



Izraelskich: Zabij każdy bliźnie swe, 
którzy są, poświęceni do Beelphegora. 

Exod. 32, 27. 

6. A oto jeden z synów Izraelowych 
wszedł przed bracią swą, do nierzą- 
dnice Madyanitki, przed oczyma Moj- 
żeszowemi i wszystkiej rzeszy Izrae- 
lowej, którzy płakali u drzwi przy- 
bytku, 

7. Co gdy usłyszał Phinees, syn 
Eleazara, syna Aaronowego kapłana, 
wstał z pośrodku zgromadzenia, a 
porwawszy puginał, Psai. 105,30. i.cor. 10, s. 

8. Wszedł za onym mężem Izrael- 
skim do nierządnego gmachu i prze- 
bił oboje zaraz, to jest męża i nie- 
wiastę przez skryte miejsca. 

9. I ustała plaga od synów Izraelo- 
wych. 

10. A pobito ich dwadzieścia i 
cztery tysiące ludzi. I rzekł Pan do 
Mojżesza: 

11. Phinees, syn Eleazara, syna 
Aaronowego kapłana, odwrócił gniew 
mój od synów Izraelowych, iż zapal- 
czywością moją wzruszył się prze- 
ciwko im, abych ja sam nie wytracił 
synów Izraelowych w zapalczywości 
mojej. 

12. Przetóż mów do niego: Oto 
daję mu pokój przymierza mego, 

Eccl. 45, 28. 

13. A będzie tak jemu, jako i 
nasieniu jego przymierze kapłaństwa 
wieczne, iż się zapalił za Boga 
swego, i oczyścił złość synów Izraelo- 
wych. 

14. A było imię męża Izraelskiego, 
który zabit jest z Madyanitką, Zambry, 
syn Salu, książę z rodzaju i z poko- 
lenia Symeonowego. 

15. A niewiastę Madyanitkę, która 
pospołu zabita jest, zwano Kozbi, 
córka Sur. książęcia zacnego Madyań- 
skiego. 

16. I mówił Pan do Mojżesza, 
rzekąc : 

17. Nieprzyjacielmi was niech po- 
czują Madyanitowie, a pobijcie je: 

18. Ponieważ i oni nieprzyjaciel- 
skie przeciwko wam uczynili, i oszu- 
kah zdradą przez bałwana Phegor, 
i Kozbi, córkę książęcia Madyań- 
skiego, siostrę swą: która zabita 
jest w dzień kaźni dla świętokrajstwa 
Phegor. 



ROZDZIAŁ XXVI. 



Drugi raz poczytają, syny Izraelowe, gdy już do 
ziemie obiecanej wniść mieli, tylko te, którzy ku 
boju sposobni. 

Potem jako krew winnych wylana 
jest, rzekł Pan do Mojżesza i Elea- 
zara, syna Aaronowego kapłana: 

2. Policzcie wszystek poczet synów 
Izraelowych od dwudziestu lat i 
wyżej, według domów i rodzajów ich, 
wszystkich, którzy mogą wychodzić 
na wojnę. 

3. Mówili tedy Mojżesz i Eleazar 
kapłan, na polu Moab nad Jordanem 
przeciw Jerychu, do tych, którzy byli 

4. Od dwudziestu lat i wyżej, jako 
Pan był rozkazał. Których ta jest 
liczba: 

5. Ruben pierworodny Izraelów, 
tego syn Henoch, od którego dom 
Henochitów: i Phallu, od którego 
dom Phalluitów: Exod.6, u. 

6. I Hesron, od którego dom 
Hesronitów: i Charmi, od którego 
dom Charmitów. 1 Par. 5, 3. 

7. Te są domy z pokolenia Ruben: 
których pocztu nalazło się czter- 
dzieści trzy tysiące i siedm set trzy- 
cIzigści 

8. Syn Phallu Eliab. 

9. Tego synowie Namuel i Dathan 
i Abiron. Ci są Dathan i Abiron, 
przedniej si z ludu, którzy powstali 
przeciw Mojżeszowi i Aaronowi w 
rozruchu Korego, kiedy się byli 
zbuntowali przeciw Panu. 

10. A otworzywszy się ziemia po- 
żarła Korego, i wiele ich pomarło, 
kiedy spalił ogień dwieście pięćdziesiąt 
mężów. I stał się wielki cud, 

11. Że gdy Korę ginął, synowie 
jego nie poginęli. 

12. Synowie Symeon według rodza- 
jów swoich: Namuel, od tego dom 
Namuelitów: Jamin, od tego dom Ja- 
minitów: Jachin, od tego dom Jachi- 
nitów : 

13. Zare, od tego dom Zareitów: 
Saul, od tego dom Saulitów. 

14. Te są domy z pokolenia Sy- 
meon, których wszystek poczet był 
dwadzieścia dwa tysiące, dwieście. 

15. Synowie Gad, wedle rodzajów 
swoich: Sephon, od tego dom Sepho- 
nitów, Aggi, od tego dom Aggitów, 
Suni, od tego dom Sunitów: 



160 



NUMERI. XXVI. 



16. Ozni, od tego dom Oznitów, 
Her, od tego dom Herytów, 

17. Arod, od tego dom Arodytów, 
Aryel, od tego dom Aryelitów. 

18. Te są domy Gad, których 
wszystek poczet był czterdzieści ty- 
sięcy, pięć set. 

19. Synowie Juda, Her i Onan, 
którzy obaj umarli w ziemi Cłiana- 
nejskiej. Gen. 38,3. 

20. A byli synowie Judowi według 
rodzajów swych: Sela, od którego 
dom Selaitów: Phares, od którego dom 
Pharesytów: Zare, od którego dom 
Zareitów. 

21. Zaś synowie Pharesowi : Hesron, 
od którego dom Hesronitów : i Hamul, 
od którego dom Hamulitów. 

22. Te są domy Judowe, których 
wszystek poczet był siedmdziesiąt 
sześć tysięcy, pięć set. 

23. Synowie Issachar według rodza- 
jów swoich: Tliola, od którego dom 
Tholaitów: Phua, od którego dom 
Phuaitów : 

24. Jasub, od którego dom Jasu- 
bitów: Semran, od którego dom 
Semranitów. 

25. Te są rodzaje Issachar, których 
poczet był sześćdziesiąt cztery tysiące, 
trzysta. 

26. Synowie Zabulon wedle rodza- 
jów ich: Sared, od którego dom 
Saredytów: Elon, od którego dom 
Elonitów: Jalel, od którego dom Jale- 
litów. 

27. Te są rodzaje Zabulon, któ- 
rych poczet był sześćdziesiąt tysięcy, 
pięć set. 

28. Synowie Józephowi według 
rodzajów swoich: Manasse i Ephraim. 

29. Z Manasse poszedł Machir, 
od którego dom Machirytów. Machir 
zrodził Galaada, od którego dom 
Galaadytów. jo8.i7,i. 

30. Galaad miał sjaj: Jezer, od 
którego dom Jezerytów: i Helek, od 
którego dom Helekitów: 

31. I Asryel, od którego dom 
Asryelitów: i Sechem, od którego 
dom Sechemitów: 

32. I Semida, od którego dom 
Semidaitów: i Hepher, od którego 
dom Hepherytów. 

33. A był Hepher ojciec Salphaa- 
dów, który nie miał synów, ale tylko 



córki, których te są imiona: Maala 
i Noa i Hegla i Melcha i Thersa. 

34. Te są familie Manasse: a 
poczet ich pięćdziesiąt dwa tysiące, 
siedm set. 

35. A synowie Ephraim według 
rodzajów ich ci byli: Suthala, od 
którego dom Suthalaitów: Becher, 
od którego dom Becherytów: Tehen, 
od którego dom Tehenitów. 

36. A syn Suthala był Heran, od 
którego dom Heranitów. 

37. Te są rodzaje synów Ephra- 
imowych, których poczet był trzy- 
dzieści dwa tysiące, pięć set. 

38. Ci są synowie Józephowi, według 
domów ich. Synowie Benjaminowi 
w rodzajach ich: Bela, od którego 
dom Belaitów: Asbel, od którego dom 
Asbelitów: Achiram, od którego 
dom Achiramitów: 

39. Supham, od którego dom Su- 
phamitów: Hupham, od którego dom 
Huphamitów. 

40. Synowie Bela: Hered i Noeman. 
Od Hereda dom Heredytów: od 
Noeman dom Noemanitów. 

41. Ci są synowie Benjaminowi 
wedle rodzajów swoich, których 
poczet był czterdzieści pięć tysięcy, 
sześć set. 

42. Synowie Dan według rodzajów 
swoich: Suham, od którego dom Su- 
hamitów. Te są rodzaje Dan według 
domów ich. 

43. Wszyscy byli Suhamitowie, któ- 
rych poczet był sześćdziesiąt cztery 
tysiące, czterysta. 

44. Synowie Aser według rodzajów 
swych: Jemna, od którego dom 
Jemnaitów: Jessui, od którego dom 
Jessuitów: Brye, od którego dom 
Bryeitów. 

45. Synowie Brye: Heber, od któ- 
rego dom Heberytów: i Melchiel, od 
którego dom Melchielitów. 

46. A imię córki Aser była Sara. 

47. Te są rodzaje synów Aserowych: 
a poczet ich pięćdziesiąt trzy tysiące, 
czterysta. 

48. Synowie Nephtali według ro- 
dzajów ich: Jesyel, od którego dom 
Jesyelitów: Guni, od którego dom 
Gunitów : 

49. Jeser, od którego dom Jesery- 
tów: Selem, od którego domSelemitów. 



KSIĘGI IV. MOJŻESZOAYE. XXVI. XXVII. 161 

50. Te są rodzaje synów Nephtali, zostało, jedno Kaleb, syn Jephone, 

a Jozue, syn Nun. 



według domów swoicłi, których poczet 
czterdzieści pięć tysięcy, czterysta. 

51. Ta jest summa synów Izraelo- 
wycłi, którzy j)oliczeni są, sześć set 
tysięcy, tysiąc, siedmset, trzydzieści. 

52. I mówił Pan do Mojżesza, 
rzekąc : 

53. Tym podzielona będzie ziemia 
według liczby imion, w osiadłościach 
ich. 

54. Których będzie więcej, większą 
część dasz, a których mniej, mniejszą: 
każdemu jako teraz policzeni są, 
będzie dana osiadłość. 

55. Wszakóż tak, aby los ziemię 
dzielił pokoleniom i familiom. 



ROZDZIAŁ XXVII. 

Prawo o dziedziczeniu a przypadkach: Pan Mojże- 
szowi i śmierć opowiedział, i namiastka naznaczył. 

I przyszły córki Salphaad, syna He- 
pher, syna Galaad, syna Machir, 
syna Manasse, który był synem Jó- 
zephowym: których są imiona: Maala 
i Noa i Hegla i Melcha i Thersa. 

Jos. 17, 1. 

2. I stanęły przed Mojżeszem i 
Eleazarem kapłanem i przede wszemi 
książęty ludu, u drzwi przybytku 
przymierza, i rzekły: 

3. Ojciec nasz umarł na puszczy, a 
56. Cokolwiek losem przypadnie, nie był w rozruchu, który się wzburzył 

to niechaj weźmie, albo większa liczba przeciw Panu za Korego, ale w swym 



albo mniejsza. 

57. Ten też jest poczet synów 
Lewi, według domów swoich: Gerson, 
od którego dom Gersonitów: Kaath, 
od którego dom Kaathitów: Merary, 
od którego dom Merarytów. Exod. e, n. 

58. Te są domy Lewi : Dom Lobni, 
dom Hebroni, dom Moholi, dom 
Musy, dom Korę. Lecz Kaath zrodził 
Amram : 

59. Który miał żonę Jochabed, 
córkę Lewi, która mu się urodziła 
w Egipcie. Ta urodziła Amram, mę- 
żowi swemu syny: Aarona i Mojżesza 
i Maryą, siostrę ich. 

60. Z Aarona poszli Nadab i Abiu 
i Eleazar i Ithamar. 

61. Z których Nadab i Abiu po- 
marli, gdy ofiarowali ogień obcy przed 
Panem. Lev. io,i. i.Par. 24,2. 

62. A było wszystkich, którzy są 
policzeni, dwadzieścia trzy tysiące 
mężczyzny od jednego miesiąca i 
wyżej ; bo ich nie liczono między syny 



grzechu umarł: ten nie miał męż- 
czyzny synów, przecz ginie imię jego 
z domu jego, przeto że nie miał 
syna? Dajcie nam imienie między 
krewnymi ojca naszego. 

4. I odniósł Mojżesz sprawę ich 
do sądu Pańskiego. 

5. Który rzekł do niego: 

6. Słusznej rzeczy żądają córki 
Salphaad: daj im imienie między 
krewnymi ojca ich, a niechaj po nim 
na dziedzictwo nastąpią. 

7. A do synów Izraelowych to 
mówić będziesz: 

8. Człowiek gdy umrze bez syna, 
na córkę spadnie dziedzictwo. 

9. Jeźli córki nie miał, będzie 
miał potomki bracią swą. 

10. A jeźliby i braciej nie było, 
dacie dziedzictwo braciej ojca jego. 

11. A jeźliby ani stryjów nie miał, 
dano będzie dziedzictwo tym, którzy 
mu są najbliżsi. I będzie to synom 
Izraelowym święte, wieczną ustawą, 



Izraelowymi, ani im z drugimi dano jako przykazał Pan Mojżeszowi. 



osiadłości 

63. Ten jest poczet synów Izraelo- 
wych, którzy są popisani od Mojżesza ■ ztamtąd ziemię, 
i Eleazara kapłana na polach Moab, [ Izraelowym. 
nad Jordanem, przeciw Jerychowi 



12. Rzekł też Pan do Mojżesza: 
Wstąp na tę górę Abarym, a oglądaj 

którą dam sjTiom 

Deut. 32, 51. 

13. A gdy ją oglądasz, pójdziesz i 



64. Między którymi nie był żaden ty do ludu twego, jako brat twój 
z tych, którzy przedtem policzeni Aaron. 



byli od Mojżesza i Aarona na pu- 
szczy S}Tiai. l.Cor. 10,5. 

65. Albowiem im był Pan prze- 
powiedział, że wszyscy mieli pomrzeć 
na puszczy. I żadnego z nich nie 



14. Żeście mię obrazili na puszczy 
Syn w przeciwieństwie pospólstwa, 
aniście mię chcieli poświęcić przed 
niem nad wodami. Te są wody prze- 
ciwieństwa w Kades, pustynie Syn. 
11 



162 



NUMERI. XXVII. XXVIII. 



15. Któremu odpowiedział Moj- 
żesz: 

16. Niech opatrzy Pan, Bóg duchów 
wszego ciała, człowieka, któryby był 
nad tern zgromadzeniem: 

17. I mógłby wychodzić i wchodzić 
przed nimi, a wywodzić je albo wpro- 
wadzać; aby lud Pański nie był jako 
owce bez pasterza. 

18. I rzekł Pan do niego: Weźmij 
Jozuego, syna Nun, męża, w którym 
jest Duch, i włóż rękę twoje nań. 

Deut.3, 21. 

19. Który stanie przed Eleazarem 
kapłanem i przede wszystkiem mnó- 
stwem. 

20. I dasz mu przykazania przed 
oczyma wszystkich, i część chwały 
twojej, aby go słuchało wszystko 
zgromadzenie synów Izraelow}xh. 

21. Za niego, jeźli co przyjdzie 
czynić, Eleazar kapłan będzie się 
radził Pana. Na słowo jego będzie 
wychodził i wchodził on i wszyscy 
synowie Izraelowi z nim i insze 
mnóstwo. 

22. Uczynił Mojżesz, jako był Pan 
rozkazał : i wziąwszy Jozuego, postawił 
go przed Eleazarem kapłanem i przed 
wszystkiem mnóstwem ludu. 

23. A włożywszy ręce na głowę 
jego, wszystko powtórzył, co był Pan 
rozkazał. 

ROZDZIAŁ XXVIII. 

Opisuje ofiary każdego dnia: tygodniowe: mie- 
sięczne : uroczyste dwie : Frzaśnic i Tygodniów. 

Rzekł też Pan do Mojżesza: 

2. Rozkaż synom Izraelow}''m, i 
rzeczesz do nich: Obiatę moje i 
chleby, i zapał wonności przewdzię- 
cznej ofiarujcie wedle czasów swoich. 

3. Te są ofiary, które ofiarować 
macie: Baranki roczne, niepokalane, 
dwa na każdy dzień, na całopalenie 
wieczne. 

4. Jednego ofiarujcie rano, a dru- 
giego pod wieczór. 

5. Dziesiątą część Ephy białej mąki, 
któraby rozczyniona była oliwą prze- 
czystą, i miała czwartą część hin. 

6. Całopalenie ustawiczne jest, 
któreście ofiarowali na górze Synai, 
na wonność przewdzieczną zapału 
Pańskiego. 

7. A ofiarujecie wina czwartą część 



hin do każdego baranka w świątnicy 
Pańskiej. 

8. I drugiego baranka takież ofia- 
rujecie ku wieczoru wedle wszystkiego 
porządku ofiary rannej, i mokrych 
ofiar jej, obiatę przewdzięcznej won- 
ności Panu. 

9. Ale w dzień sobotni ofiarujcie 
dwu baranków rocznych, niepokala- 
nych, i dwie dziesiąte części białej 
mąki oliwą rozczynionej, na ofiarę i 
mokre ofiary. Mat. 12,5. 

10. Które porządnie wylewają na 
każdą sobotę na całopalenie wieczne. 

11. A pierwszego dnia księżyca 
ofiarujecie całopalenie Panu: cielców 
z stada dwu, barana jednego, ba- 
ranków rocznych siedm niepokala- 
nych: 

12. I trzy dziesiąte części białej 
mąki oliwą zaczynionej na ofiarę do 
cielca każdego: i dwie dziesiąte części 
białej mąki oliwą rozczynionej do 
każdego barana: 

13. A dziesiątą część dziesiątej 
części białej mąki z oliwy, na ofiarę 
do każdego baranka: całopalenie 
przewdzięcznej wonności i zapału 
jest Panu. 

14. A mokre ofiary wina, które 
przy każdej ofierze mają być wyle- 
wane, te będą: Połowica hin do 
każdego cielca, trzecia część przy 
baranie, czwarta przy baranku. To 
będzie całopalenie przez wszystkie 
miesiące, które w obrocie rocznym 
po sobie następują. 

15. Kozieł też ofiarowowan będzie 
Panu za grzechy, na całopalenie 
wieczne z moki'emi ofiarami jego. 

16. A miesiąca pierwszego, czter- 
nastego dnia miesiąca, Phase Pańskie 

będzie, Exod. 12, IS. Le-rit. 23, 5. 

17. A piętnastego dnia uroczyste 
święto: siedm dni przaśniki jeść będą. 

18. Z których dzień pierwszy 
chwalebny i święty będzie: wszelkiej 
roboty służebniczej weń robić nie 
będziecie. 

19. I ofiarujecie zapał całopalenia 
Panu: cielców z stada dwu, barana 
jednego, baranków rocznych bez 
makuły siedm. 

20. I obiaty każdego z nich z 
białej mąki, któraby była oliwą 
zakropiona, trzy dziesiąte części do 



KSIĘGI IV. MOJŻESZOWE. XXVIII. XXIX. 



163 



każdego cielca, a dwie dziesiąte do 
barana : 

21. A dziesiątą część dziesiątej do 
każdego baranka, to jest do siedmi 
jaranków. 

22. I kozia za grzech jednego, żeby 
było oczyszczenie za was, oprócz 
całopalenia zarannego, które zawsze 
ofiarować będziecie. 

23. Tak czynić będziecie na każdy 
dzień z siedmiu dni, na podniatę 



4. A jedne dziesiątą do baranka, 
których pospołu jest baranków siedm. 

5. I kozła za grzech, którego ofia- 
rują na oczyszczenie ludu. 

6. Oprócz całopalenia na nowiu 
księżyców i z obiatami jego i cało- 
palenia wiecznego z zAvykłemi ofiarami 
mokremi. Temiż obrzędy ofiarować 
będziecie na wonność przewdzięczną, 
zapał Panu. 

7. Dziesiąty też dzień miesiąca tego 



ognia, i na wonność przewdzięczną '. siódmego będzie wam święty chwa- 
Panu, która powstanie z całopalenia, j lebny, i będziecie trapić dusze wasze: 
i z mokrych ofiar każdego. wszelkiego dzieła niewolniczego czynić 

24. Dzień też siódmy przechwa- i weń nie będziecie. Lev. le, 30. - 23, 24. 
lebny i święty wam będzie: wszelkiej | 8. I ofiarujecie całopalenie Panu, 
roboty służebniczej weń nie uczy- l na wonność przewdzięczną, cielca z 
nicie. | stada jednego, barana jednego, ba- 

25. Dzień też pierwocin, kiedy i ranków rocznych bez zmazy siedmi: 
ofiarujecie nowe zboża Panu, gdy 9. A na obiatę ich białej mąki 
się wypełnią tygodnie, chwalebny i oliwą rozczynionej trzy dziesiąte części 



święty będzie: wszelldego dzieła słu- 
żebniczego weń czynić nie będziecie. 
26. I ofiarujecie całopalenie na 
wonność przewdzięczną Panu, cielców 
dwu, barana jednego i baranków 
rocznych bez zmazy siedmi: 



do cielca każdego: dwie dziesiąte do 
barana: 

10. A dziesiątą część dziesiątej 
części do każdego baranka, których 
wespół jest baranków siedm. 

11. I kozła za grzech, oprócz tego, 



27. A na obiatę ich białej mąki co jest obyczaj ofiarować za występek 
oliwą rozczynionej trzy dziesiąte na oczyszczenie, i całopalenie wieczne, 



części do cielca każdego, do baranów 
dwie, 

28. Do baranków dziesiątą część 
dziesiątej części, których pospołu jest 
siedm baranków: kozła też. 



z obiatą i mokremi ofiarami ich. 

12. A piętnastego dnia miesiąca 
siódmego, który wam święty i chwa- 
lebny będzie, wszelkiego dzieła nie- 
wolniczego weń czynić nie będziecie; 
29. Którego zabijają na oczy- , ale święcić będziecie święto uroczyste 
szczenię: oprócz całopalenia wiecznego Panu siedm dni. 



i mokrych ofiar jego. 

30. Niepokalane ofiarujecie wszyst- 
kie i z ich mokremi ofiarami. 

ROZDZIAŁ XXIX. 

Uroczyste święta księżyca siódmego, i ofiary, które 
mieli w nie ofiarować, zwłaszcza święta Kaczek przez 
ośm dni opisuje. 

Miesiąca też siódmego pierwszy dzień 
chwalebny i święty będzie wam: 
wszelkiego dzieła niewolniczego czynić 
weń nie będziecie; bo jest dzień trą- 
bienia i trąb. 

2. I ofiarujecie całopalenia na 
wonność przewdzięczną Panu, cielca 
z stada jednego, barana jednego i 
baranków rocznych bez zmazy siedmi: 

3. A na obiaty ich białej mąki 
oliwą zaczynionej trzy dziesiąte części 
do każdego cielca: dwie dziesiąte do 
barana: 



13. I ofiarujecie całopalenie na 
wonność przewdzięczną Panu, cielców 
z stada trzynaście, baranów dwu, 
baranków rocznych bez zmazy czter- 
naście : 

14. A na mokre ofiary ich białej 
mąki oliwą zaczynionej trzy dziesiąte 
części do cielca każdego, których 
pospołu jest cielców trzynaście: a 
dwie dziesiąte części baranów je- 
dnemu, to jest, pospołu baranom 
dwiema: 

15. A dziesiątą część dziesiątej 
części każdemu barankowi, których 
pospołu jest baranków czternaście. 

16. I kozła za grzech, oprócz cało- 
palenia wiecznego i obiaty i mokrej 
ofiary jego. 

17. Drugiego dnia ofiarujecie ciel- 
ców z stada dwanaście, baranów 

11* 



164 



NUMERI. XXIX. XXX. 



dwu, baranków rocznych bez zmazy 
czternaście : 

18. I obiaty i mokre ofiary każdego, 
do cielców, i baranów i baranków 
porządnie odprawować będziecie: 

19. I kozła za grzech, oprócz cało- 
palenia wiecznego, i obiaty i mokrej 
ofiary jego. 

20. Dnia trzeciego ofiarujecie ciel- 
ców jedenaście, baranów dwu, baran- 
ków rocznych bez zmazy czternaście: 

21. I obiaty i mokre ofiary każdego, 
do cielców, i baranów i baranków 
porządnie odpraw^ować będziecie: 

22. I kozła za grzech, oprócz cało- 
palenia wiecznego, i obiaty i mokrej 
ofiary jego. 

23. Dnia czwartego ofiarujecie ciel- 
ców dziesięć, baranów dwu, baranków 
rocznych bez zmazy czternaście: 

24. I obiaty, i mokre ofiary każdego, 
do cielców, i baranów i baranków 
porządnie odprawować będziecie: 

25. I kozła za grzech, oprócz cało- 
palenia wiecznego, i obiaty jego i 
mokrej ofiary. 

26. Dnia piątego ofiarujecie ciel- 
ców dziewięć, baranów dwu, baranków 
rocznych bez zmazy czternaście: 

27. I obiaty, i mokre ofiary każdego, 
do cielców, i baranów i baranków 
porządnie odprawować będziecie: 

28. I kozła za grzech, oprócz cało- 
palenia Aviecznego, i obiaty jego i 
mokrej ofiary. 

29. Dnia szóstego ofiarujecie ciel- 
ców ośm, baranów dwu, baranków 
rocznych bez zmazj'^ czternaście: 

30. I obiaty i mokre ofiary każdego, 
do cielców, i baranów i baranków 
porządnie odprawować będziecie: 

31. Kozła też za grzech, oprócz 
całopalenia wiecznego, i obiaty jego 
i mokrej ofiary. 

32. Dnia siódmego ofiarujecie ciel- 
ców siedm, i baranów dwu, baranków 
rocznych bez zmazy czternaście: 

33. I obiaty i mokre ofiary każdego, 
do cielców, i baranów i baranków 
porządnie odprawować będziecie: 

34. I kozła za grzech, oprócz cało- 
palenia wiecznego, i obiaty jego i 
mokrej ofiary. 

35. Dnia ósmego, który jest prze- 
chwalebny, wszelkiego dzieła służe- 
bniczego czynić nie l3ędziecie. 



36. Ofiarując całopalenie na won- 
ność przewdzięczną Panu, cielca 
jednego, barana jednego, baranków 
rocznych bez zmazy siedm: 

37. I obiaty i mokre ofiary każdego, 
do cielców, i baranów i baranków 
porządnie odprawować będziecie: 

38. I kozła za grzech, oprócz cało- 
palenia wiecznego, i obiaty jego i 
mokrej ofiary. 

39. To ofiarować będziecie Panu 
na uroczyste święta wasze: oprócz 
ślubów i dobrowolnych ofiar waszych 
w całopaleniu, wybrane w mokrej 
ofierze, i ofiarach zapokojnych. 

ROZDZIAŁ XXX. 

o ślubie i przysiędze męskiej: a kiedy ślub albo 
przysięga panien, albo żon waży, albo nie waży. 

I powiedział Mojżesz synom Izraelo- 
■^^m wszystko, co mu Pan był 
rozkazał. 

2. I mówił do książąt pokolenia 
synów Izraelowych: Ta jest mowa, 
którą Pan przykazał: 

3. Jeźli który mąż ślubi co Panu, 
albo się obowiąże przysięgą, nie 
złamie słowa swego, ale wszystko, co 
obiecał, -wypełni. 

4. Białagłowa jeźliby co ślubiła a 
przysięgą się obowiązała, która jest 
w domu ojca swego, i w leciech 
jeszcze dziewczęcych: jeźli się dowie 
ojciec o ślubie, który obiecała, i o 
przysiędze, którą obowiązała duszę 
swą, a będzie milczał, ślubu winna 
będzie: 

5. Cokolwiek obiecała i przysięgła, 
skutkiem wypełni. 

6. Ale jeźliby zaraz skoro usłyszał, 
był przeciw temu ojciec, i śluby i 
przysięgi jej ważne nie będą: ani 
winna będzie obietnice, przeto iż 
ojciec był przeciw temu. 

7. Jeźli będzie miała męża i ślubi- 
łaby co, a słowoby raz z ust jej 
wyszedłszy duszę jej przysięgą obo- 
wiązało : 

8. Którego dnia mążby usłyszał i 
nie sprzeciwił się, ślubu winna będzie, 
i odda, cokolwiek obiecała. 

9. Ale jeźliby usłyszawszy zaraz 
się sprzeciwił i wniwecz obrócił 
obietnice jej i słowa, któremi obo- 
wiązała duszę swoje, miłościw jej 
będzie Pan. 



KSIĘGI IV. MOJŻESZOWE. XXX. XXXI. 



165 



10. Wdowa i odrzucona, cokolwiek 
ślubią, oddadzą. 

11. Żona w domu męża, gdy się 
ślubem obowiąże i przysięgą, 

12. Jeźliby usłyszał mąż a milczał, 
ani się sprzeciwił obietnicy, odda, 
cokolwiek obiecała. 

13. Ale jeźliby się wnet sprzeciwił, 
nie będzie winna obietnice; bo się 
mąż sprzeciwił: a Pan jej miłościw 
będzie. 

14 Jeźliby ślubiła i przysięgą się 



8. I króle icb, Ewi i Recem, i 
Sur i Hur i Rebe, pięć książąt 
narodu: Balaama też, syna Beoro- 
wego, mieczem zabili. jos.is, 21. 

9. I pobrali niewiasty i dziatki ich, 
i wszystko bydło, i wszystek sprzęt, 
cokolwiek mogli mieć, splądrowali: 

10. Tak miasta, jako wsi i mia- 
steczka ogień pożarł. 

11. I pobrali plony i wszystko, co 
poimali, tak z ludzi jako z bydła. 

12. I przywiedli do Mojżesza, i 



obowiązała, żeby postem, albo innych Eleazara kapłana, i do wszystkiego 



rzeczy strzymaniem trapiła duszę 
swoje: na woli męża będzie, żeby 
czyniła albo nie czyniła. 

15. Jeźliby usłyszawszy mąż zamil- 
czał, a do drugiego dnia odłożył 
zdanie: cokolwiek była ślubiła i 
obiecała, odda : ponieważ, skoro usły- 
szał, zamilczał. 



zgromadzenia synów Izraelowych : 
inny lepak statek znieśli do obozu 
na polach Moab nad Jordanem prze- 
ciwko Jerychu. 

13. I wyszli Mojżesz i Eleazar ka- 
płan i wszyscy przełożeni Synagogi 
przeciwko im z obozu. 

14. I rozgniewany Mojżesz na 



16. Lecz jeźli był przeciw temu hetmany wojska, na tysiączniki i na 



jako się dowiedział: on poniesie nie- 
prawość jej. 

17. Te są prawa, które ustawił 
Pan Mojżeszowi między mężem i 
żoną, między ojcem i córką, która 
jest jeszcze w leciech dziewczynych, 
albo która mieszka w ojcowskim 
domu. 

ROZDZIAŁ XXXI. 

Poraziwszy Madyańczyki, same tylko panny zacho- 
■wali : Plony w równy dział dano między waleczniki 
i pospólstwo: Pierwociny kapłanom i Lewitom z 
nich oddzielają, i dary Panu dziękując ofiaruj<i hojne. 



setniki, którzy byli przyszli z wojny, 

15. Rzekł: Czemuście niewiasty za- 
chowali? 

16. Zaś nie te są, które zwiodły 
syny Izraelowe za poduszczeniem 
Balaamowem, i przywiodły was ku 
zgrzeszeniu przeciw Panu grzechem 
Phegor, przez co i lud jest pokaran? 

17. A tak wszystkie zabijcie, co- 
kolwiek jest mężczyzny i między 
dziećmi: i niewiasty, które już poznały 
męże w złączeniu, pozabijajcie: 

18. A dzieweczki i wszystkie białe- 
1 mówił Pan do Mojżesza, rzekąc: , głowy panny zachowajcie sobie: 

2. Pomścij się pierwej krzywdy sy- 19. A mieszkajcie siedm dni za 
Tiów Izraelowych nad Madyanitami, ' obozem : ktoby zabił człowieka albo 
i tak zebrań będziesz do ludu twego. 

3. I wnet Mojżesz: Uzbrójcie, pry, 
z was męże ku bitwie, którzyby 
mogli uczynić pomstę Pańską nad 
Madyanity. 

4. Tysiąc mężów z każdego po- 
kolenia niech będzie wybranych z 
Izraela, którzyby posłani byU 
wojnę 



się dotknął zabitego, oczyszczon będzie 
dnia trzeciego i siódmego. 

20. I wszystek łup, bądźby szata 
była, bądź naczynie, i coby ku uży- 
waniu zgotowano było, ze skór kozich 
i sierci i drzewa, będzie oczyszczono. 

21. Eleazar też kapłan do mężów 
na wojska, którzy się potykali, tak mówił: 

To jest przykazanie zakonu, które 



5. I wyprawili po tysiącu z każdego j rozkazał Pan Mojżeszowi: 



pokolenia, to jest, dwanaście tysięcy 
gotowych do bitwy: 

6. Które posłał Mojżesz z Phineesem, 
synem Eleazara kapłana: naczynie też 
«więte i trąby na trąbienie dał mu. 

7. I potkawszy się z Madyańczyki 



Lev. 6, 28. — 11, 33. — 15, 11. 

22. Złoto i srebro, i miedź, i żelazo, 
i ołów, i cena, 

23. I wszystko, co może przejść 
przez płomień, ogniem się oczyści: 
a cokolwiek ognia strzymać nie może, 



1 zwycięży^YSzy je, wszystkę mężczyznę wodą oczyszczenia będzie poświęcono 



pobili 



24. I 



wymyjecie szaty wasze 



dnia 



166 



NUMERI. XXXI. XXXII. 



siódmego, a oczyszczeni potem do 
obozu wnidziecie. 

25. Rzekł też Pan do Mojżesza: 

26. Weźmijcie summę tego, co 
poimano, od człowieka aż do bydlęcia, 
ty i Eleazar kapłan i przełożeni 
pospólstwa: 

27. Iw równy dział rozdzielisz 
korzyść między te, którzy się potykali 
i wyszli na wojnę, i między wszystek 
inny lud pospolity. 

28. I oddzielisz część Panu od tych, 
którzy walczyli i byli na wojnie, jedne 
duszę z piąci set, tak z ludzi jako 
i z wołów i osłów i owiec: 

29. I dasz ją, Eleazarowi kapłanowi; 
bo pierwociny Pańskie są. 

30. Z połowice też synów Izraelo- 
wycli weźmiesz pięćdziesiątą głowę 
ludzi i z wołów i osłów i owiec, 
wszystkich zwierząt, i dasz je Le- 
witom, którzy czują na straży przy- 
bytku Pańskiego. 

31. I uczynili Mojżesz i Eleazar, 
jako Pan przykazał. 

32. A było plonu, który wojsko 
poimało, owiec po sześćkroć sto 
tysięcy, siedmdziesiąt i pięć tysięcy, 

33. Wołów siedmdziesiąt i dwa 
tysiące: 

34. Osłów sześćdziesiąt tysięcy i 
tysiąc. 

35. Dusz ludzkich płci żeńskiej, 
które nie uznały mężów, trzydzieści 
i dwa tysiące. 

36. I dana jest połowica tym, 
którzy w bitwie byli, owiec po trzy- 
kroć sto tysięcy, trzydzieści i siedm 
tysięcy, pięć set: 

37. Z których na stronę Pańską 
naliczono owiec sześć set, siedm- 
dziesiąt pięć. 

38. A z wołów trzydzieści sześć 
tysięcy, wołów siedmdziesiąt dwa: 

39. Z osłów trzydziestu tysięcy, 
pięć set, osłów sześćdziesiąt jeden. 

40. Z dusz ludzkich szesnastu ty- 
sięcy, dostało się na Pańską stronę 
trzydzieści dwie duszy. 

41. I oddał Mojżesz liczbę pier- 
wocin Pańskich Eleazarowi kapła- 
nowi, 

42. Jako mu było rozkazano, z 
połowice synów Izraelowych, którą 
był oddzielił tym, co w bitwie byli: 

43. A z połowice, która się dostała 



innemu pospólstwu: to jest z owiec 
po trzykroć sto tysięcy, trzydzieści 
siedm tysięcy i z piąci set, 

44. I z wołów trzydzieści sześć ty- 
sięcy, 

45. I z osłów trzydzieści tysięcy, i 
piąci set, 

46. I z ludzi szesnastu tysięcy, 

47. "Wziął Mojżesz pięćdziesiątą 
głowę i dał Lewitom, którzy straż 
trzymali w przybytku Pańskim, jako 
Pan był przykazał. 

48. A gdy przystąpili do Mojżesza 
przełożeni wojska, tysiącznicy i se- 
tnicy, rzekli: 

49. My słudzy twoi, obliczyliśmy 
poczty ludzi wojennych, któreśmy 
mieh pod ręką naszą: a nie zginął i 
jeden. 

50. I dlatego ofiarujemy w dary 
Pańskie każdy, cośmy mogU naleść 
w korzyści złota: nagolenice złote 
i manelle, pierścienie i prawnice, i 
łańcuszki, abyś się modlił za nami 
do Pana. 

51. I przyjęli Mojżesz i Eleazar 
kapłan wszystko złoto w różnych 
rzeczach, 

52. Pod wagą szesnastu tysięcy, 
siedmi set, piąci dziesiąt syklów, od 
tysiączników i od setników. 

53. Bo każdy, co na wojnie uch-w-y- 
cił, jego było. 

54. A wziąwszy, wnieśli do przy- 
bytku świadectwa, na pamiątkę synów 
Izraelowych przed Panem. 

ROZDZIAŁ XXXII. 

Synom Ruben i Gad, połowicy pokolenia Manas- 
sesowego dano część ich za Jordanem: a oni się 
obowiązali bracią swoją do ziemie obiecanój zbrojno 
doprowadzić. 

A synowie Ruben i Grad mieli wiele 
bydła, i mieli w bydle majętność 
niezliczoną. A gdy obaczyH Jazer i 
Galaad, ziemie sposobne do chowania 
bydła, 

2. Przyszli do Mojżesza i Eleazara 
kapłana i do przełożonych pospólstwa, 
i rzekli: 

3. Ataroth, i Dyb on, i Jazer, i 
Nemra, i Hezebon, i Eleale, i Sabam, 
i Nebo, i Beon, 

4. Ziemia, którą zwojował Pan przed 
obliczem synów Izraelowych. ziemia 
jest bardzo obfita na chowanie bydła, 
a my, słudzy twoi mamy wiele bydła: 



1 



KSIĘGI IV. MOJŻESZOWE 

5. I prosimy, jeźliśmy naleźli łaskę 
przed tobą, abyś ją nam, sługom 
twoim, dał za osiadłość, a nie kazał 
nam przeprawić się przez Jordan. 

6. Którym odpowiedział Mojżesz: 
A więc bracia wasi pójdą na wojnę, 
a wy tu siedzieć będziecie? 

7. Czemu kazicie serce synów 
Izraelowycłi , żeby nie śmieli przejść 
na miejsce, które im Pan da? 

8. Izali nie tak czynili ojcowie wasi, 
gdym posłał z Kadesbarne na szpie- 
gowanie ziemie? 

9. I gdy przyszli aż do Doliny 
grona, oglądawszy wszystkę ziemię, 
skazili serce synom Izraelowym, że 
nie weszli na granice, które im Pan dał: 

10. Który rozgniewawszy się przy- 
siągł, mówiąc: 

11. Jeźli oglądają ludzie ci, któ- 
rzy wyszli z Egiptu ode dwudziestu 
lat i wyżej, ziemię, którąm pod przy- 
sięgą obiecał Abrahamowi, Izaakowi 
i Jakóbowi: i nie chcieli iść za mną: 

12. Oprócz Kaleba, syna Jephone, 
Cenezejczyka, a Jozuego, syna Nun, 
ci wypełnili wolą moje. 

13. I rozgniewawszy się Pan na 
Izraela, obwodził go po puszczy 
czterdzieści lat, aż wyginął wszystek 
naród, który był złe uczynił przed 
oczyma jego. 

14. A oto wy, prawi, powstaliście 
miasto ojców waszych, rozmnożenie i 
wychowanie ludzi grzesznych, abyście 
przyczynili zapalczywości Pańskiej 
przeciw Izraelowi. 

15. Jeźli nie będziecie chcieli iść 
za nim, na pustyni lud opuści: a wy 
przyczyną będziecie śmierci wszystkich. 

16. A oni blisko przystąp iAvszy, 
rzekli: Owczarnie owcom zbudujemy, 
i chlewy dla bydła, dziatkom też na- 
szym miasta obronne: 

17. A my sami zbrojni i przepasani 
pójdziemy na wojnę przed synmi 
Izaelowymi, aż je na miejsca ich 
wprowadziemy: dziatki nasze i cokol- 
wiek mieć możemy, będą w mieściech 
murowanych, dla zdrady obywatelów. 

18. Nie wrócimy się do domów 
naszych, aż odzierżą synowie Izraelo- 
yfi dziedzictwo swoje: 

19. I nie będziemy nic domagać 
się za Jordanem; bo już mamy dzier- 
żawę nasze na wschodniej jego stronie. 



XXXII. 167 

20. Którym rzekł Mojżesz: Jeźli 
chcecie uczynić, co obiecujecie, idźcież 
przed Panem gotowi na wojnę : Jos. i, n. 

21. A każdy mąż waleczny niech 
przejdzie Jordan zbrojno, aż Pan wy- 
wróci swe nieprzyjacioły: 

22. A będzie mu poddana wszyst- 
ka ziemia: tedy będziecie bez winy 
u Pana i u Izraela, i otrzymacie krainy, 
których chcecie przed Panem. 

23. Ale jeźli tego, co powiadacie, 
nie uczynicie: nikt nie wątpi, że 
grzeszycie przeciw Bogu: a wiedzcie, 
iż grzech wasz zachwyci was. 

24. A tak budujcie miasta dzia- 
tkom waszym, i owczarnie i chlewy 
owcom i dobytkom waszym: a to, 
coście obiecali, wypełńcie. 

25. I rzekli synowie Grad i Ruben 
do Mojżesza: Jesteśmy słudzy twoi; 
uczyniemy, co nasz Pan każe. Jos.ł.ia. 

26. Dziatki nasze i niewiasty i 
bydła i dobytki zostawiemy w miastach 
Galaad, 

27. A my, słudzy twoi wszyscy, 
gotowi pójdziemy na wojnę, jako ty, 
Panie, mówisz. 

28. Przykazał tedy Mojżesz Elea- 
zarowi kapłanowi , i Jozuemu, synowi 
Nun, i książętom domów wedle poko- 
lenia Izraelowego, i rzekł do nich: 

29. Jeźli przejdą synowie Gad i 
synowie Ruben z wami Jordan wszy- 
scy zbrojno ku bitwie przed Panem, 
i wam ziemia będzie poddana: dajcie 
im Galaad w osiadłość. 

Jo8. 13, 8. — 22, 4. Deut. 3, 12. 

30. Ale jeźliby przejść nie chcieli 
zbrojno z wami do ziemie Chanaan, 
między wami miejsca ku mieszkaniu 
niech wezmą. 

31. Odpowiedzieli synowie Gad i 
synowie Ruben: Jako mówił Pan słu- 
gom swoim, tak uczynimy: 

32. Sami zbrojno pójdziemy przed 
Panem do ziemie Chanaan, i wyzna- 
wamy, żeśmy osiadłość już wzięli za 
Jordanem. 

33. A tak dał Mojżesz synom Gad, 
i Ruben, i połowicy pokolenia Ma- 
nasse, syna Józephowego, królestwo 
Sehon, króla Amorrejczyka, i kró- 
lestwo Og, króla Bazan, i ziemie ich 
z miasty swemi wokoło. jos.22,*. 

34. Zbudowali tedy synowie Gad, 
Dybon i Ataroth i Aroer, 



168 



NUMERI. XXXII. XXXIII. 



35. I Ethroth, i Sophan, i Jazer, 
i Jekbaa, 

36. I Bethnemra, i Betliaran, miasta 
obronne, i stania bydłu swemu. 

37. A synowie Ruben zbudowali 
Hezebon, i Eleale, i Karyathaim, 

38. I Nabo, i Baalmeon, odmie- 
niwszy im imiona, Sabama też: dając 
nazwiska miastom, które zbudowali. 

39. Lecz synowie Machir, syna Ma- 
nasse szli do Galaad, i spustoszyli ją, 
zabiwszy Amorr ej czyka, obywatela jej. 

Gen. 50, 22. 

40. Dał tedy Mojżesz ziemię Galaad 
Machir, synowi Manasse, który mie- 
szkał w niej. 

41. A Jair, syn Manasse, poszedł 
i wziął wioski jej, które nazwał Ha- 
woth Jair, to jest wsi Jair. 

42. Nobe też poszedł, i wziął Cha- 
nath z wioskami jej: i nazwał ją imie- 
niem swojem Nobe. 

ROZDZIAŁ XXXIII. 

Obliczywszy czterdzieści i dwoje stacyi, w których 
Izraelczycy postawali przez ten czas, jako wyszli z 
Egiptu, aż do wejścia do ziemie obiecanej: każe Pan 
Chananejczyki wybić: Aaron tśż na górze umarł. 

Xe są stanowiska synów Izraelowych, 
którzy wyszli z Egiptu hufcami swy- 
mi pod ręką Mojżesza, i Aarona. 

2. Które spisał Mojżesz według 
miejsc obozów, które na rozkazanie 
Pańskie odmieniali. 

3. A tak wyciągnąwszy z Ramesse, 
miesiąca pierwszego, piętnastego dnia 
miesiąca pierwszego, drugiego dnia 
Phase, synowie Izraelowi ręką wy- 
niosłą, gdy na to patrzyli wszyscy 
Egiptyanie, 

4. I grzebli pierworodne, które był 
Pan pobił; (bo i w bogach ich pokazał 
był pomstę): 

5. Położyli się obozem w Sokot. 

6. A z Sokot przyszli do Etham, 
które jest na ostatnich granicach 
puszczy. 

7. Ztamtąd się ruszywszy, przyszli 
przeciw Phihahiroth, które patrzy ku 
Beelsephou, i położyli się obozem 
przed Magdalem. Bxod.u,2. 

8. A odciągnąwszy od Phihahiroth, 
przeszli przez pośród morza na pu- 
szczą, a idąc przez trzy dni po pu- 
szczy Etham, położyli się w Mara. 

9. A ruszywszy się z Mara, przy- 
.szli do Elim, gdzie było dwanaście 



źródeł wodnych i siedmdziesiąt palm: 
i stanowili się tam. Exod. 15,27. 

10. Ale i ztamtąd wyszedłszy, roz- 
bili namioty nad morzem czerwonem. 
A odciągnąwszy od morza czerwonego, 

11. Położyli się obozem na puszczy 
Syn. 

12. Zkąd wyszedłszy, przyszli do 
Daphka. 

13. A wyszedłszy z Daphka, stanęh 
obozem w Alus. 

14. A wyciągnąwszy z Alus, w Ra- 
phidym rozbili namioty, gdzie lud nie 
miał wody ku piciu. Exod. 17,8. 

15. A wyciągnąwszy z Raphidym, 
stanęli obozem na puszczy Synai. 

16. Ale i z puszczy Synai wy- 
szedłszy, przyszli do Grobów pożą- 
dania. Exod. 19, 1. 

17. A odciągnąwszy od Grobów 
pożądania, położyli się obozem -w Ha- 
seroth. 

18. A z Haseroth przyszli do Re- 
thma. 

19. A wyciągnąwszy z Rethma-, sta- 
nęli obozem w Remmomphares. 

20. Zkąd wyszedłszy, przyszli do 
Lebna. 

21. Z Lebna położyli się obozem 
w Resie. 

22. A wyszedłszy z Resa, przyszli 
do Ceelatha. 

23. Zkąd wyciągnąwszy, położyH się 
obozem na górze Sepher. 

24. A odszedłszy od góry Sepher, 
przyszli do Arad a. 

25. Ztamtąd wyciągnąwszy, sta- 
nęli obozem w Maceloth. 

26. A wyciągnąwszy z Maceloth, 
przyszli do Thaath. 

27. Z Thaath położyli się obozem 
w Thare. 

28. Zkąd wyszedłszy, rozbili na- 
mioty w Methka. 

29. A z Methka położyli się obozem 
w Hesmona. 

30. A wyciągnąwszy z Hesmona, 
przyszli do Moseroth. 

31. A z Moseroth położyH się obo- 
zem w Benejaakan. 

32. A wyjechawszy z Benejaakan, 
przyszli do góry Gadgad. Deut.10,6. 

33. Zkąd ruszywszy się, obozem 
stanęli w Jetebatha. 

34. A z Jetebatha przyszli do He- 
brona. 



KSIĘGI IV. MOJŻESZOWE. XXXin. XXXIV. 



169 



35. A z Hebrona wyszedłszy, sta- 
nęli obozem w Asyongaber. 

36. Ztamtąd wyjechawszy, przyszli 
na puszczą Syn, ta jest Kades. 

37. A wyciągnąwszy z Kades, po- 
łożyli się obozem na górze Hor, na 
ostatnich granicach ziemie Edom. 

38. I wstąpił Aaron kapłan na 
górę Hor, na rozkazanie Pańskie: i 
tam umarł roku czterdziestego wyjścia 
synów Izraelowych z Egiptu, miesiąca 
piątego, pierwszego dnia miesiąca: 

Deut. 32, 50. 

39. Gdy mu było lat sto dwadzie- 
ścia trzy. 

40. I usłyszał Chananejczyk król 
Arad, który mieszkał na południe, 
iż S3Tiowie Izraelowi przyszli do zie- 
mie Chananejskiej. 

41. A ruszywszy się od góry Hor, 
położyli się obozem w Salmon. 

42. Zkąd wyszedłszy, przyszli do 
Phunon. 

43. A wyciągnąwszy z Phunon, obo- 
zem stanęli w Oboth. 

44. A z Oboth przyszli do Jeaba- 
rym, które jest na granicach Moabitów. 

45. A ruszywszy się z Jeabarym, 
rozbili namioty w Dybongad, 

46. Zkąd wyszedłszy, stanęli obozem 
w Helmondeblathaim. 

47. A ruszywszy się z Helmonde- 
blathaim, przyszli do gór Abarym 
przeciwko Nai30. 

48. A od gór Abarym odciągną- 
wszy przeszli na pola Moabskie nad 
Jordanem przeciw Jerychowi. 

49. I tam się położyli obozem od 
Bethsymoth aż do Abelsatym, na ró- 
wniejszych miejscach Moabitów. 

50. Gdzie mówił Pan do Mojżesza: 

51. Przykaż synom Izraelowym a 
mów do nich: Gdy się przeprawicie 
przez Jordan, wszedłszy do ziemie 
Chananejskiej, 

52. Wytraćcież wszystkie obywa- 
tele onej ziemie, połamcie znaki, i 
bałwany pokruszcie, i wszystkie ich 
wyżyny spustoszcie, 

53. Oczyszczając ziemię, i mieszka- 
jąc w niej; bom ja ją dał wam w 
osiadłość. 

54. Którą między się losem podzie- 
licie. Tym, których więcej będzie, 
szerszą dacie, a których mniej, "węż- 
szą. Każdemu jako los padnie, tak 



będzie dane dziedzictwo: według po- 
kolenia i domów osiadłość będzie 
podzielona. 

55. Lecz jeźli nie będziecie chcieć 
wytracić obywatelów ziemie, którzy 
zostaną, będą wam jako gwoździe w 
oczach i oszczepy w bokach: i będą 
się wam przeciwić w ziemi mieszkania 
waszego. 

56. A cokolwiekiem im był umyślił 
uczynić, wam uczynię. 

ROZDZIAŁ XXXIV. 

Ograniczywszy cztery części ziemie obiecanśj, we- 
dług czterech stron świata, dzielić rozkazano je losem, 
i naznaczono, kto ją miał wydzielać. 

I mówił Pan do Mojżesza, rzekąc: 

2. Przykaż synom Izraelowym, i rze- 
czesz do nich: Gdy wnidziecie do zie- 
mie Chananejskiej, a w osiadłość wam 
losem padnie, temi granicami ogra- 
niczona będzie. 

3. Strona od południa pocznie się 
od puszczy Syn, która jest wedle 
Edom: i będzie miała granice na 
wschód słońca morze słone, jos.is, i. 

4. Które okrąża stronę południo- 
wą przez wstępowanie Skorpiona, tak 
żeby przeszły do Senna, i przyszły 
od południa aż do Kadesbarne, zkąd 
wynidą granice od wsi imieniem Adar, 
i pociągną do Asemona. 

5. I pójdzie kołem granica od Ase- 
mony aż do potoka Egipskiego, i mo- 
rza wielkiego brzegiem się skończy. 

6. A strona zachodnia pocznie się 
od morza wielkiego, i tymże się kóncem 
zamknie. 

7. A na północną stronę, od morza 
wielkiego granice się zaczną przy- 
chodzące aż do góry najwyższej, 

8. Od której pójdą do Emath aż 
do granic Sedada: 

9. I pójdą granice aż do Zephrona 
i do wsi Enan: te będą granice na 
strome północnej. 

10. Ztamtąd wymierzone będą gra- 
nice przeciw wschodniej stronie ode 
wsi Enan aż do Sephama: 

11. A od Sephama zstąpią granice 
do Pebla przeciw studni Daphnim: 
ztamtąd przyjdą przeciw wschodu 
słońca do morza Cenereth. 

12. I pociągną aż do Jordanu, a 
na ostatek morzem słonem się zamkną. 
Tę ziemię będziecie mieć wedle gra- 
nic jej wokół. 



170 



NUMERI. XXXIV. XXXV. 



13. I przykazał Mojżesz synom I- 
zraelowym, mówiąc: Ta będzie ziemia, 
którą posiądziecie losem, i którą ka- 
zał Pan dać dziewięciorgu pokoleniu, 
i połowicy pokolenia. 

14. Albowiem pokolenie synów Ru- 
ben według domów swoich, i poko- 
lenie synów Gad według liczby rodów, 
połowica też pokolenia Manasse, 

15. To jest półtrzecia pokolenia 
wzięły część swoje za Jordanem prze- 
ciw Jerychowi na wschodnią stronę. 

16. I rzekł Pan do Mojżesza: 

17. Te są imiona mężów, którzy 
wam ziemię podzielą. Eleazar kapłan, 
i Jozue, syn Nun, jo8.i4,2. 

18. I jedno książę z każdego po- 
kolenia, 

19. Których te są imiona: z po- 
kolenia Judy, Kaleb, syn Jephone. 

20. Z pokolenia Symeon, Samuel, 
syn Ammiud. 

21. Z pokolenia Benjamin, Elidad, 
syn Chaselon. 

22. Z pokolenia synów Dan, Bokki 
syn Jogli. 

23. Z synów Józephowych, z poko- 
lenia Manasse, Hanniel, syn Ephod. 

24. Z pokolenia Ephraim, Kamuel, 
syn Sephthan. 

25. Z pokolenia Zabulon, Elisa- 
phan, syn Pharnach. 

26. Z pokolenia Issachar, książę 
Phalthiel, syn Ozan. 

27. Z pokolenia Aser, Ahiud, syn 
Salomi. 

28. Z pokolenia Nephtali, Phedael, 
syn Ammiud. 

29. Ci są, którym przykazał Pan, 
aby podzielili synom Izraelowym zie- 
mię Chananejską. 

ROZDZIAŁ XXXV. 

Miagta Lewitom rozkazuje Pan oddzielić, i sześć 
zbrodniom, ku ucieczce. Prawo o mężobójstwic 
dobrowolnem i przygodnem. Jednego świadectwo 
nieważne. 

To też mówił Pan do Mojżesza na 
polach Moab nad Jordanem, prze- 
ciw Jerychowi: jos.21,2. 

2. Przykaż synom Izraelowym, aby 
dali Lewitom z osiadłości swych, 

3. Miasta ku mieszkaniu, i przed- 
mieścia ich wokoło, aby sami mie- 
szkali w mieściech, a przedmieścia, 
żeby były dla bydła i dobytku: 

4. Które od murów miejskich, z 



zamurza wokoło rozciągną się na ty- 
siąc kroków. 

5. Ku wschodu będą dwa tysiące 
łokci, ku południu takież będą dwa 
tysiące: ku morzu też, które patrzy 
na zachód słońca, taż miara będzie, 
a strona północna takimże kresem 
się skończy: a miasta będą w po- 
środku, a za miasty przedmieścia. 

6. A z samych miasteczek, które 
Lewitom dacie, sześć będą na ratunek 
zbiegom odłączone, aby uciekł do nich, 
ktoby krew rozlał: a oprócz tych 
innych czterdzieści i dwa miasteczka, 

Joa. 20, 8. Deut. 4, 41. 

7. To jest w obec czterdzieści ośm 
z przedmieściami swemi. 

8. A tych miast, które będą dane 
z dzierżaw synów Izraelowjxh, od 
tych, którzy więcej mają, więcej odjęto 
będzie, a którzy mniej mają, mniej, 
każdy według miary dziedzictwa swe- 
go, da miasta Lewitom. 

9. Rzekł Pan do Mojżesza: 

10. Mów s}Tiom Izraelowym, i rze- 
czesz im: Kiedy przejdziecie przez 
Jordan do ziemie Chananejskiej, 

Deut. 19, 2. Jos. 20,2. 

11. Postanowicie, które miasta mają 
być na pomoc zbiegów, którzy nie- 
chcąc krew rozlali: 

12. W którem kiedy będzie zbieg, 
krewny zabitego nie będzie mógł go 
zabić, aż stanie przed oblicznością gro- 
mady, a sprawa jego sądzona będzie. 

13. Az tych miast, które się na 
pomoc zbiegów oddzielają, 

14. Trzy będą za Jordanem, a trzy 
w ziemi Chananejskiej: 

15. Tak synom Izraelowym, jako i 
przychodniom i gościom, aby uciekł 
do nich, ktoby niechcąc krew rozlał. 

16. Jeźliby kto uderzył żelazem, a 
umarłby, który uderzony jest, winien 
będzie mężobójstwa, i sam umrze. 

17. Jeźliby kamieniem cisnął, a 
uderzony umarł, także karan będzie. 

18. Jeźli drewnem uderzony umrze, 
mężobójca krwią zemszczony będzie. 

Deut. 19, 11. Jos. 20,3. 

19. Bliski zabitego mężobójcę za- 
bije zaraz, skoro go poima. 

20. Jeźli kto z nienawiści człowieka 
popchnie, albo nań co rzuci z zasady, 

21. Albo będąc mu nieprzyjacielem 
ręką uderzy, a on umrze: ten, który 



KSIĘGI IV. MOJŻESZOWE. XXXV. XXXVI. 



171 



uderzył, winien będzie mężobójstwa : 
krewny zabitego, zaraz skoro go naj- 
dzie, zabije. 

22. A jeźliby z przygody, i bez waśni, 

23. I bez nieprzyjaźni co takowego 
uczynił, 

24. A toby się przed ludem pokazało, 
i między tym, który uderzył i bliskim, 
sprawa o krewby się roztrząsnęła: 

25. Wybawion będzie niewinny z 
ręki mszczącego się, i będzie przez 
wyrok przpyrócon do miasta, do któ- 
rego był uciekł, i będzie tam mie- 
szkał, aż wielki kapłan, który olejem 
świętym jest pomazany, umrze, 

26. Jeźli mężobójca za granicami 
miast, które wygnańcom są naznaczone, 

27. Będzie naleziony, i zabity od 
tego, który się mści krwie, bez winy 
będzie, który go zabił. 

28. Miał bowiem zbieg aż do 
śmierci kapłana najwyższego siedzieć 
w mieście: a gdy on umrze, mężo- 
bójca wróci się do ziemie swojej. 

29. To wieczno będzie, i za prawo 
we wszystkich mieszkaniach waszych. 

30. Mężobójca za świadkami karan 
będzie: na świadectwo jednego żaden 
zdany nie będzie. 

31. Nie weźmiecie okupu od tego, 
który W' inien krwie : natychmiast i sam 
umrze. 

32. Wywołani i zbiegowie przed 
śmiercią kapłana wielkiego żadną 
miarą do miast swoich wrócić się nie 
będą mogli. 

33. Abyście nie splugawili ziemie 
mieszkania waszego, która się krwią 
niewinnych splugawi: a inaczej oczy- 
szczona być nie może, jedno krwią 
tego, który przelał krew drugiego. 

34. I tak będzie oczyszczona osia- 
dłość wasza, gdyż ja z wami mie 



lenia synów Józephowych: i mówili 
Mojżeszowi przed książęty Izraelskimi 
i rzekli: 

2. Tobie, Panu naszemu, przykazał 
Pan, abyś ziemię losem podzielił sy- 
nom Izraelowym, a żebyś córkom 
Salphaad , brata naszego , dał osia- 
dłość ojcu należącą: 

3. Które jeźli ludzie inszego poko- 
lenia za żony wezmą, pójdzie za nimi 
osiadłość ich: i gdy przeniesiona do 
inszego pokolenia będzie, umniejszy 
się naszego dziedzictwa. 

4. A zatem się stanie, że gdy Ju- 
bileusz, to jest pięćdziesiąty rok odpu- 
szczenia przyjdzie, pomiesza się losów 
podzielenie, i osiadłość jednych przej- 
dzie do drugich. 

5. Odpowiedział Mojżesz synom 
Izraelowym i za rozkazaniem Pańskiem 
mówiąc : Dobrze pokolenie synów Jó- 
zephowych rzekło. 

6. I to prawo o córkach Salphaad 
od Pana jest wydane: Niechaj idą, 
za kogo chcą, tylko żeby za swego 
pokolenia ludzie: 

7. Aby się nie mieszała osiadłość 
synów Israelowych z pokolenia w po- 
kolenie; bo wszyscy mężowie poj- 
mować będą żony z pokolenia i rodu 
swego: 

8. I wszystkie białegłowy z tegoż 
pokolenia męże wezmą, aby dzie- 
dzictwo zostawało w domiech: 

9. A żeby się nie mieszały poko- 
lenia, ale tak zostały, 

10. Jako od Pana są oddzielone. 
I uczyniły córki Salphaad, jako było 
rozkazano. 

11. I szły Maala i Thersa, Hegla 
i Melcha i Noa za syny stryja 
swego: 

12. Z familii Manasse, który był 



szkam; Jam bowiem jest Pan, który ! syn Józephów: i osiadłość, która im 



mieszkam między synmi Izraelowymi. 
ROZDZIAŁ XXXVI. 

Pokolenia, aby się zejmowaniem żon nie mieszali: 
aby się dzierżawy a imienia różnych nie pomieszali. 

Przystąpiły i książęta domów Galaad, 
syna Machir, syna Manasse z poko- 



była dana, została się w pokoleniu i 
w domu ojca ich. 

13. Te są przykazania i sądy, które 
rozkazał Pan przez rękę Mojżesza 
do synów Izraelowych, na polach 
Moab nad Jordanem przeciw Jery- 
chowi. 



172 



DEUTERONOMIUM. I 



KSIĘGI 

DEUTERONOMIUM, 

to jest 
PIĄTE MOJŻESZOWE. 



ROZDZIAŁ I. 

Krótkie rozpominanie i opisanie tych rzeczy, które 
potykały Izraelczyki na puszczy, i kaźń za niedo- 
wiarstwo. 

Xe są słowa, które mówił Mojżesz 
do wszego Izraela za Jordanem na 
pustjTii polnej, przeciw morza czer- 
wonego, między Pliaran, i Thophel, 
i Laban, i Haseroth, gdzie jest bardzo 
wiele złota, 

2. Jedenaście dni od Horeb przez 
drogę góry Seir aż do Kadesbarne. 

3. Czterdziestego roku, jedenastego 
miesiąca, pierwszego dnia miesiąca 
mówił Mojżesz do synów Izraelowych 
wszystko, co mu był przykazał Pan, 
aby im powiedział: 

4. Potem jako zabił Sehon, króla 
Amorrejskiego, który mieszkał w 
Hesebon, i Og, króla Basan, który 
mieszkał w Astaroth i w Edraj, 

Num. 21, 25. 

5. Za Jordanem w . ziemi Moab. 
I począł Mojżesz wykładać zakon, 
i mów4ć: 

6. Pan, Bóg nasz, mówił do nas na 
Horeb rzekąc: Dosyć wam, żeście na 
tej górze mieszkali. 

7. Wróćcie się a ciągnijcie ku górze 
Amorrejczyków, i do innych, które 
jej są najbliższe; polne i górzyste i 
niższe miejsca ku południu, i nad 
brzegiem morza ziemie Chananejczy- 
ków i Libanu, aż do wielkiej rzeki 
Euphratesa, 

8. Oto, prawi, dałem wam: w^nidź- 
cie a posiądźcie ją, o którą przy- 
siągł Pan ojcom waszym, Abrahamowi, 
Izaakowi i Jakóbowi, żeby ją dał im 
i nasieniu ich po nich. 



9. I rzekłem wam na on czas: 

10. Nie mogę was sam znieść; bo 
Pan, Bóg wasz, rozmnożył was, a jest 
was dziś jako gwiazd niebieskich 
bardzo wiele. 

11. (Pan, Bóg ojców waszych, nie- 
chaj przyczyni do tej liczby wiele 
tysięcy, a niech wam błogosławi, jako 
rzekł.) 

12. Nie mogę ja sam waszych 
spraw znosić, i brzemion i swarów. 

Exod. 18, 18. 

13. Podajcie z was męże mądre i 
umiejętne, i których obcowanie by- 
łoby doświadczone w pokoleniach 
waszych, że je postawię przełożonymi 
nad wami. 

14. Tedyście mi odpowiedzieli: Do- 
bra rzecz jest, którą chcesz uczynić. 

15. I wziąłem z pokoleń waszych 
męże mądre i ślachetne, i uczyniłem 
je książęty, tysiącznikami, i setni*- 
kami, i pięćdziesiątniki, i dziesiątniki, 
którzyby was uczyli każdej rzeczy: 

16. I przykazałem im mówiąc: 
Słuchajcie ich, a co sprawiedliwa jest, 
sądźcie, choćby obywatel był on, 
chocia gość. 

17. Różność żadna osób nie będzie, 
tak małego wysłuchacie jako i wiel- 
kiego, i nie będziecie mieć względu 
na osobę żadnego, ponieważ sąd Boży 
jest: jeźliby się wam zdało co tru- 
dnego, odnieście do mnie, a ja wy- 
słucham. Ley. 19, 15. 

18. I przykazałem wszystkie rzeczy, 
którebyście czynić mieli. 

19. A ruszywszy się od Horeb, 
przeszliśmy przez puszczą straszliwą 
i wielką, którąście widzieli, drogą 



KSIĘGI V. MOJŻESZOWE. I. 



173 



góry Amorrejskiej, jako nam był 
przykazał Pan, Bóg nasz. A gdyśmy 
przyszli do Kadesbarne, 

20. Rzekłem wam: Przyszliście do 
góry Amorrejczyka, którego Pan, Bóg 
nasz, da nam. 

21. Oglądaj ziemię, którą Pan, Bóg 
twój, dał tobie: wstępuj a posiadaj 
ją, jako mówił Pan, Bóg nasz, ojcom 
twoim: nie bój się i najmniej się nie 
lękaj. 

22. 1 przystąpiliście do mnie wszyscy, 
i rzekliście: Poślijmy męże, którzyby 
oglądali ziemię, i oznajmili, którą- 
byśmy się drogą puścić mieli, i do 
których miast się udać. Nuin.13,4. 

23. A gdy mi się mowa podobała, 
posłałem z was dwanaście mężów, po 
jednemu z pokoleń swych. 

24. Którzy poszedłszy i wstąpiwszy 
na miejsca górzyste, przyszli aż do 



byście namioty rozbijać mieli, w nocy 
ukazując wam drogę przez ogień, a 
we dnie przez słup obłokowy. 

Exod. 13, 21. Num. 14, 14. 

34. A gdy usłyszał Pan głos mów 
waszych, rozgniewany przysiągł i 
rzekł: 

35. Nie ogląda żaden z ludzi tego 
narodu niecnotUwego ziemie dobrej, 
którąmem pod przysięgą obiecał ojcom 
waszym: 

36. Oprócz Kaleb, syna Jephone; 
ten bowiem ją ogląda, i jemu dam 
ziemię, którą deptał, i synom jego, 
ponieważ naśladował Pana. 

37. A nie ma iść w podziwienie 
rozgniewanie na lud, gdyż i na mię 
rozgniewany Pan dla was rzekł: Ani 
ty nie wnidziesz tam: 

38. Ale Jozue, syn Nun, sługa twój, 
ten wnidzie za cię: tego upominaj 



Doliny grona: a wypatrzywszy zie- i posilaj, a on losem podzieli ziemię 



mię, 



25. Nabrawszy owoców jej, aby 



Izraelowi. 

39. Dziatki wasze, o którycheście 



okazali żyzność, przynieśli do nas, i i powiadali, że je zabiorą w niewolą, 
rzekli: Dobra jest ziemia, którą Pan, i synowie, którzy dziś między złem a 



Bóg nasz, da nam 

26. I nie chcieliście wstąpić: ale 
niewierni na mowę Pana, Boga naszego, 

27. Szemraliście w namieciech 
waszych, i rzekliście: Nienawidzi nas 
Pan, i przeto wywiódł nas z ziemie 
Egipskiej, aby nas wydał w ręce 
Amorrejczyka i wytracił. 

28. Dokąd pójdziemy? posłowie 
przestraszyli serce nasze mówiąc: 
Nader wielkie mnóstwo jest, i nad 
nas wzrostem wyższe: miasta wielkie, 
i aż do nieba obronne, widzieliśmy 
tam syny Enacym. 

29. A ja rzekłem wam: Nie lękajcie 
się, ani się ich bójcie: 

30. Pan Bóg, który jest wodzem 
waszym, sam będzie walczył za was, 
jako uczynił w Egipcie, na co wszyscy 
patrzyli. 

31. I na puszczy (sameś widział) 
nosił cię Pan, Bóg twój, jako zwykł 
nosić człowiek maluczkiego syna 
swego, po wszystkiej drodze, którąście 
chodzili, a żeście przyszli na to 
miejsce. 

32. Lecz ani tak uwierzyliście Panu, 
Bogu waszemu, 

33. Który szedł przed wami w 
drodze, i wymierzał miejsce, gdzie- 



dobrem nie znają różności, ci wnidą: 
i onym dam ziemię, a posiędą ją. 

40. A wy się wróćcie, a ciągnijcie 
w puszczą, drogą morza czerwo- 
nego. 

41. I odpowiedzieli mi: Zgrze- 
szyliśmy Panu, pójdziemy i walczyć 
będziemy, jako przykazał Pan, Bóg 
nasz. A gdyście ubrawszy się we 
zbroje szli na górę, Num. u, 40. 

42. Rzekł mi Pan: Mów do nich: 
Nie wstępujcie ani walczcie; bo nie 
jestem z wami: byście zaś nie upadli 
przed nieprzyjacioły waszymi. 

43. Mówiłem wam, a nie słuchaliście: 
ale sprzeciwiając się rozkazaniu Pań- 
skiemu, i nadęci pychą, poszliście na 

górę. Num. 14, 40. 

44. A tak wyszedłszy Amorrej- 
czyk, który mieszkał na górach, i 
zajechawszy gonił was, jako zwykły 
gonić pszczoły. 

45. I bił was od Seir aż do 
Horma. 

46. A gdyście wróciwszy się pła- 
kali przed Panem, nie wysłuchał 
was, ani chciał przyzwolić na głos 
wasz. 

47. Siedzieliście tedy w Kadesbarne 
przez czas długi. 



174 



DEUTERONOMIUM. II. 



ROZDZIAŁ II. 



Powtarza dobrodziejstwa Pańskie, które uczynił 
Indu Izraelowemu: Walki przeciw Ammon i Moab 
zakazuje, i zwalczenie króla Sehona i ziemie jego. 

A wyciągnąwszy ztamtąd przyszliśmy 
w puszczą, która wiedzie do morza 
czerwonego, jako mi Pan mówił: i 
krążyliśmy około góry Seir przez 
czas długi. 

2. I rzekł Pan do mnie: 

3. Dosycieście krążyli około tej 
góry: idźcie ku północy. 

4. A ludowi przykaż, mówiąc: 
Przejdziecie przez granice braciej 
waszej, synów Ezaw, którzy mieszkają 
w Seir, i będą się was bać. 

5. Patrzcież tedy pilnie, abyście 
się nie ruszyli przeciwko im; bo niej 
dam wam ziemie ich , coby mogła 
stopa jednej nogi zastąpić; bom za 
osiadłość Ezaw górę Seir dał. 

6. Żywność kupicie u nich za pie- 
niądze, i jeść będziecie: wodę kupioną 
czerpać i pić będziecie. 

7. Pan, Bóg twój, błogosławił ci we 
wszelkiej sprawie rąk twoich: wie 
drogę twoje, jakoś przeszedł tę pu- 
szczą wielką: przez czterdzieści lat 
mieszkający z tobą Pan, Bóg twój, a 
ni naczem ci nie schodziło. 

8. A gdyśmy minęli bracią nasze, 
syny Ezaw, którzy mieszkali na Seir, 
drogą polną z Elath, i z Asyongaber, 
przyszliśmy do drogi, która wiedzie 
na puszczą Moab. 

9. I rzekł Pan do mnie: Nie walcz 
przeciw Moabitom, ani się z nimi 
potykaj; boć nie dam nic z ziemie 
ich, iżem synom Lothowym dał Ar 
w osiadłość. 

10. Emim pierwsi byli obywatele 
jej, lud wielki i potężny, i tak wysoki, 
że je z pokolenia Enacym jako 
olbrzymy być rozumiano, 

11. I byli podobni sjTiom Enacym, 
nawet Moabitowie zowią je Emim. 

12. A w Seir pierwej mieszkali 
Horrejczykowie: które wypędziwszy 
i wj-^gładziwszy, mieszkali synowie 
Ezaw, jako uczynił Izrael, w ziemi 
osiadłości swej, którą mu Pan dał. 

13. Ruszywszy się tedy, abyśmy się 
przeprawili przez potok Zared, przy- 
szliśmy do niego. 

14. A czasu wszystkiego, które- 
gośmy chodzili od Kadesbarne, aż do 



przejścia potoku Zared, było trzy- 
dzieści i ośm lat: aż wyginął wszystek 
ród ludzi walecznych z obozu, jako 
był przysiągł Pan. 

15. Którego ręka była przeciwko 
im, aby wyginęli z pośrodku obozu. 

16. A gdy wyginęli wszyscy wale- 
cznicy, 

17. Mówił Pan do mnie, rzekąc: 

18. Ty dziś przejdziesz granice 
Moab, miasto imieniem Ar: 

19. A przystąpiwszy do bliskich 
miejsc synów Ammon, strzeż się, 
abyś nie walczył przeciwko im, ani 
się ruszaj na bitwę; boć nie dam 
z ziemie synów Ammon: gdyżem ją 
dał w osiadłość synom Lothowym. 

20. Za ziemię olbrzymów miano ją, 
i w niej dawno przedtem mieszkali 
olbrzymowie , które Ammonitowie 
zowią Zomzommim. 

21. Lud wielki i mnogi, i wzrostu 
wysokiego, jako Enacym, które wy- 
gładził Pan przed nimi. 

22. I dał im mieszkać miasto nich, 
jako uczynił synom Ezaw, którzy 
mieszkają na Seir, wygładziwszy Hor- 
rejczyki, a dawszy im ziemię ich, 
którą trzymają aż do tego czasu. 

23. Hewejczyki też, którzy mieszkali 
w Haserym aż do Gasan, Kappa- 
doczanie wygnali: którzy wyszedłszy 
z Kappadocyi, wygładzili je, i mie- 
szkali miasto nich. 

24. Wstańcie a przejdziecie stru- 
mień Arnon: otom dał w rękę twoje 
Sehon, króla Hesebon, Amorrejczyka, 
i ziemię jego pocznij posiadać, a stocz 
przeciw niemu bitwę. 

25. Dzisiaj pocznę puszczać strach 
i bojaźń twoje na ludy, którzy mie- 
szkają pode wszystkiem niebem: aby 
usłyszawszy imię twoje lękali się, i, 
jako zwykły rodzące, drżeli i boleścią 
zjęci byh. 

26. Posłałem tedy posły z puszcze 
Kademoth do Sehon, króla Hesebon, 
słowy spokojnemi, mówiąc: Num.21,21. 

27. Przejdziem przez ziemię twoje, 
drogą pospolitą pójdziem: nie zstą- 
pimy ani w prawo ani w lewo. 

28. Żywności przedaj nam za pie- 
niądze, żebyśmy jedli: wody za pie- 
niądze użycz, i tak pić będziemy. To 
tylko, abyś nam pozwolił przejścia, 

29. Jako uczynili synowie Ezaw, 



KSIĘGI V. MOJŻESZOWE. II. III. 



175 



którzy mieszkają na Seir, i Moabitowie, ; 4. Burząc wszystkie miasta jego 
którzy mieszkają w Ar: aż przyjdziem jednego czasu: nie było miasteczka, 
do Jordanu i przejdziemy do ziemie, 
którą Pan, Bóg nasz, da nam. 

30. I nie chciał Sehon, król He- 
sebon, pozwolić nam przejścia; iż był 
zatwardził Pan, Bóg twój, ducha jego, 
i zatwardził był serce jego, aby był 
podań w ręce twoje, jako teraz widzisz. 

31. I rzekł Pan do mnie: Otom ci 
począł podawać Sehon i ziemię jego, 
pocznij ją posiadać. Amos2,9. 

32. 1 wyszedł Sehon przeciwko 
nam ze wszystkim ludem swym ku 
bitwie do Jasa. 

33. I podał go nam Pan, Bóg nasz: 
i poraziliśmy go i syny jego z wszyst- 
kim ludem jego. 

34. I wszystkie miasta na on czas 
wzięliśmy, wybiwszy obywatele ich, 
męże i niewiasty i dziatki. Nie zo- 
stawiliśmy w nich niczego: 

35. Oprócz bydła, które się do- 
stały łup biorących, a korzyści miast, 
któreśmy wzięli. 

36. Od Aroer, które jest nad brze- 
giem potoku Arnon, miasteczka, które 
w dolinie leży, aż do Galaad, nie 
było wsi i miasta, któreby uszło rąk 
naszych: wszystkie nam Pan, Bóg 
nasz, podał. 

37. Oprócz ziemie synów Ammon, 
do którejeśmy nie przystąpili: i wszyst- 
kich, które przyległy strumieniowi 
Jebok, i miast na górach i wszyst- 
kich miejsc, do których nam nie do- 
puścił Pan, Bóg nasz. 



ROZDZIAŁ III. 

Opisuje powtóre walkę przeciw Og, królowi Ba- 
zan, i łóżko jego, i dział dwu pokoleniu, Ruben i 
Gad, i połowice Manasaesowego: Prośba Mojżeszowa 
do Boga, aby mógł wniść do ziemie obiecanśj. 

A tak obróciwszy się szliśmy drogą 
Bazan: i wyszedł Og, król Bazan, 
przeciwko nam z ludem swym ku 
bitwie w Edraj. 

2. I rzekł Pan do mnie: Nie bój 
się go; bo w rękę twoje dany jest ze 
wszystkim ludem i ziemią jego: i uczy- 
nisz mu, jakoś uczynił Sehon, królowi 
Amorrejczyków, który mieszkał w 
Hesebon. Num. 21, 33. 

3. Dał tedy Pan, Bóg nasz, w ręce 
nasze i Oga, króla Bazan, i wszystek 
lud jego: i poraziliśmy je aż do 

szczątku, Num. 21, 33. 



któreby nas uszło, sześćdziesiąt miast, 
wszystkę krainę Argob, królestwa Og 
w Bazan. 

5. Wszystkie miasta były obronione 
mury wysokimi i bramami i zawo- 
rami, oprócz miasteczek niezliczonych, 
które nie miały murów. 

6. I zgładziliśmy je, jakośmy byli 
uczynili Sehon, królowi Hesebon, 
wytraciwszy wszelkie miasto, męże i 
niewiasty i dziatki. 

7. Lecz bydło i korzyści miast 
rozebraliśmy. 

8. I wzięliśmy w on czas ziemię z 
ręki dwu królów Amorrejczyków, 
którzy byli za Jordanem, od potoku 
Arnon, aż do góry Hermon, 

9. Którą Sydończycy Saryon zowią, 
a Amorrejczycy Sanir: 

10. Wszystkie miasta, które leżą 
w równi, i wszystkę ziemię Galaad i 
Bazan aż do Selcha i Edraj, miast 
królestwa Og w Bazan. 

11. Bo tylko sam Og, król Ba- 
zan, został się był z narodu olbrzy- 
mów. Ukazują łoże jego żelazne, 
które jest w Babath synów Ammon, 
dziewięć łokci mające wzdłuż, a cztery 
w szerz, na miarę łokcia ręki mę- 
skiej. 

12. I posiedliśmy na on czas ziemię, 
od Aroer, które jest nad brzegiem 
potoku Arnon, aż do połowice góry 
Galaad: a miasta jego dałem Ruben 
i Gad. 

13. A ostatek Galaad i wszystek 
Bazan, królestwa Og, dałem poło- 
wicy pokolenia Manasse: wszystkę 
krainę Argob i wszystkę Bazan zowią 
ziemią olbrzymów. Num. 32, 29. 

14. Jair, syn Manasse, posiadł 
wszystkę krainę Argob, aż do granic 
Gessury i Machaty, i nazwał od 
imienia swego Bazan Hawoth Jair, 
to jest: wsi Jair, aż do dnia dzi- 
siejszego. 

15. Machirowi też dałem Galaad. 

16. A pokoleniu Ruben i Gad 
dałem od ziemie Galaad aż do potoku 
Arnon, pół potoku i ukrainę aż do 
potoku Jebok, która jest granica 
synów Ammon: 

17. I równinę pustynie i Jordan, 
i granice Cenereth aż do morza 



176 



DEUTERONOMIUM. III. IV. 



puszczy, które jest najsłonsze, pod 
górę Phasga ku wschodu słońca. 

18. I rozkazałem wam na on czas, 
mówiąc: Pan, Bóg wasz, daje wam tę 
ziemię w dziedzictwo: gotowi idźcie 
przed bracią waszą, synmi Izraelo- 
wymi, wszyscy mężowie duży: 

19. Bez żon i dzieci i bydła; wiem 
bowiem, że więcej dobytku macie, i 
w mieściech zostać muszą, którem 
wam dał. 

20. Aż odpoczynienie da Pan bra- 
ciej waszej, jako wam dał: i posiędą 
oni też ziemię, którą im da za Jorda- 
nem: tedy się każdy wróci do osiadło- 
ści swej, którąmem wam dał. Num. 21, is. 

21. Jozuemu też na on czas przy- 
kazałem, rzekąc: Oczy twoje widziały, 
co uczynił Pan, Bóg wasz, tym dwie- 
ma królom: takżeć uczyni wszystkim 
królestwom, do których przejdziesz. 

22. Nie bój się ich; bo Pan, Bóg 
wasz, będzie walczył za was. 

23. I prosiłem Pana w on czas, 
mówiąc : 

24. Panie Boże, tyś począł poka- 
zować słudze twemu wielkość twoje, 
i rękę bardzo mocną; bo niemasz 
inszego Boga ani na niebie ani na 
ziemi, któryby mógł czynić dzieła 
twoje, i przyrównany być mocy twojej. 

25. Przejdę tedy, oglądam ziemię 
tę niepospolitą za Jordanem, i górę 
tę wyborną i Liban. 

26. I rozgniewał się Pan na mię 
dla was, ani mię wysłuchał, ale mi 
powiedział: Dosyć masz, żadną miarą 
nie mów więcej do mnie o tej rzeczy. 

27. Wstąp na wierzch Phasgi, a 
obróć wkoło oczy twoje, na zachód i 
na północ i na południe i na wschód, 
a patrz; bo nie przejdziesz przez ten 
Jordan. 

28. Przykaż Jozuemu, umocnij go 
i potwierdź; on bowiem pójdzie przed 
tym ludem i podzieli im ziemię, 
którą oglądasz. 

29. I mieszkaliśmy w dolinie prze- 
ciw bałwanicy Phegor. 

ROZDZIAŁ IV. 

Upomina Mojżesz lud Izraelski ku zachowaniu 
Przykazania Bożego, grożąc przestępcom: zakazuje 
obrazów mieć ku chwaleniu ich: śmierć swoje opo- 
wiada: trzy miasta ku ucieczce wywołanym odłączył. 

A teraz, Izraelu, słuchaj przy- 
kazania i sądów, których ja ciebie 



uczę, abyś je czyniąc żył, a wszedłszy 
posiadł ziemię, którą Pan, Bóg ojców 
waszych, da wam. 

2. Nie przydacie do słowa, które 
wam mówię, ani ujmiecie z niego: 
strzeżcie mandatów Pana, Boga wa- 
szego, które ja wam rozkazuję. 

3. Oczy wasze widziały wszystko, 
co uczynił Pan przeciw Beelphegor, 
jako pokruszył wszystkie chwalcę jego 

z pośrodku was. Num. 25, 4. 

4. A wy, którzy stoicie przy Panu, 
Bogu waszym, żpyiście wszyscy aż do 
dnia dzisiejS)Zego. 

5. Wiecie, żem was nauczał przy- 
kazania i sprawiedliwości, jako mi 
rozkazał Pan, Bóg mój, tak je czynić 
będziecie w ziemi, którą posię- 
dziecie. 

6. I zachowacie je, a Avypełnicie 
skutkiem; to bowiem jest wasza 
mądrość i rozum przed ludźmi, żeby 
usłyszawszy te w^szystkie przykazania, 
rzekli: Oto lud mądry i rozumny, 
naród wielki. 

7. I niemasz inszego narodu tak 
wielkiego, któryby miał bogi tak 
przybliżające się do niego, jako Pan, 
Bóg nasz, przytomny jest na wszystkie 
prośby nasze. 

8. Bo któryż inszy naród jest tak 
zacny, żeby miał Ceremonie i sądy 
sprawiedliwe, i wszystek zakon, który 
ja dziś przełożę przed oczy wasze? 

9. Strzeż tedy sam siebie, i dusze 
swej pilnie: Nie zapominaj słów, 
które widziały oczy twoje, a niechaj 
nie wypadają z serca twego po wszyst- 
kie dni żywota twego. Będziesz ich 
nauczał syny i wnuki twoje, 

10. Ode dnia, któregoś stanął 
przed Panem, Bogiem tAvoim, na Ho- 
reb, gdy mi Pan mówił, rzekąc : Zgro- 
madź do mnie lud, aby słuchali mów 
moich, a nauczyli się bać mnie przez 
wszystek czas, którego żyją na ziemi, 
a nauczali syny swoje. Exod. 19,18. 

11. I przystąpiliście pod górę, 
która gorzała aż do nieba: i była na 
niej ciemność i obłok i mgła. 

12. I mówił Pan do was z po- 
środku ognia: słyszeliście głos słów 
jego, aleście kształtu zgoła nie wi- 
dzieli. 

13. I okazał wam przymierze swoje, 
które rozkazał, żebyście czjTiili, i dzie- 



sięć słów, które napisał na dwu ta- 
blicach kamiennych. 

14. Mnie też rozkazał na on czas, 
abych was nauczył obrzędów i sądów, 
którebyście zachować mieli w ziemi, 
którą posiędziecie. 

15. A przeto strzeżcie pilnie dusz 
waszych: nie widzieliście żadnego 
podobieństwa w dzień, którego Pan 
mówił do was na Horeb z pośrodku 
ognia: 

16. Abyście snadź oszukani nie 
uczynili sobie podobieństwa rytego, 
albo obrazu mężczyzny, albo nie- 
wiasty : 

17. Wyobrażenia wszelkich zwie- 
rząt, które są na ziemi, albo z pta- 
stwa pod niebem latającego: 

18. I płazu, który płaza po ziemi, 
albo ryb, które są w wodach pod 
ziemią 



KSIĘGI V. MOJŻESZOWE. IV. 177 

długi czas mieszkać; ale wygładzi 
was Pan. 

'27. I rozproszy po wszystkich na- 
rodziecli, i mało was zostanie między 
narody, do których was Pan za- 
wiedzie. 

28. A tam będziecie służyć bogom, 
którzy ręką człowieczą są udziałani, 
drewnu a kamieniu, którzy nie widzą, 
ani słyszą, ani jedzą, ani wąchają. 

29. A gdy szukać będziesz tam 
Pana, Boga twego, najdziesz go: 
jeźli go jedno całem sercem szukać 
będziesz, i wszystkiem utrapieniem 
dusze twojej. 

30. Gdy cię najdą wszystkie te 
rzeczy, które są przepowiedziane, 
ostatniego czasu nawrócisz się do 
Pana, Boga twego, i będziesz słuchał 
głosu jego. 

31. Albowiem Bóg miłosierny Pan, 



19. Aby snadź podniósłszy oczy Bóg twój jest, nie opuści cię, ani do 
w niebo, nie ujrzał słońca i księżyca końca zgładzi, ani zapamięta przy- 



1 wszystkich gwiazd niebiesldch, i 
uwiedziony błędem, nie kłaniał się 
im i nie służył, które stworzył Pan, 
Bóg twój, na posługę wszystldm na- 
rodom, które są pod niebem. 

20. Lecz was wziął Pan, i wywiódł 
z pieca żelaznego Egipskiego, aby 
miał lud dziedziczny, jako jest dzi- 
siejszego dnia. 

21. I rozgniewał się Pan na mię 
dla mów waszych, i przysiągł, że nie 
przejdę za Jordan, i nie wnidę do 
ziemie najlepszej, którą wam da. 

22. Oto umieram w tej ziemi, nie 
przejdę Jordanu: wy przejdziecie i 
posiędziecie ziemię wyborną. 

23. Ostrzegajże się, abyś kiedy nie 
zapomniał przymierza Pana, Boga 
twego, które uczynił z tobą: i uczy- 
nił sobie rytego podobieństwa tych 



mierzą, na które przysiągł ojcom 
twoim. 

32. Pytaj się o dawnych czasiech, 
które były przed tobą, ode dnia, któ- 
rego stworzył Bóg człowieka na 
ziemi, od kraju nieba aż do kraju 
jego: jeźli się kiedy taka rzecz stała, 
albo kiedy doznano jest: 

33. Aby słyszał lud głos Boga 
mówiącego z pośrodku ognia, jakoś 
ty słyszał, a żyweś został? 

34. Jeźli uczynił Bóg, że wszedł 
i wziął sobie lud z pośrodku na- 
rodów, przez doświadczanie, znald i 
cuda, przez wojnę, i mocną rękę, i 
wy ciągnione ramię, i straszne wi- 
dzenia: wedle wszystkiego, co czynił 
dla was Pan, Bóg wasz, w Egipcie, 
na co patrzyły oczy twoje? 

35. Abyś wiedział, iż Pan sam jest 



rzeczy, których Pan czynić zakazał. ! Bogiem, a niemasz innego oprócz 



24. Bo Pan, Bóg twój, jest ogień 
trawiący. Bóg zawisny. do żyd. 12, 29. 

25. Jeźli zrodzicie syny i wnuki, a 



mego. 

36. Dał ci słyszeć swój głos z nieba, 
aby cię nauczył, i na ziemi ukazał ci 



będziecie mieszkać w ziemi, a zwie- ogień swój bardzo wielki, i słyszałeś 



dzieni uczynicie sobie jakie podo 
bieństwo, brojąc złość przed Panem, 
Bogiem waszym, żebyście go ku gnie- 
wu przywiedli: 

26. Za świadki biorę dziś niebo i 
ziemię, że rychło zginiecie z ziemie, 
którą, przeszedłszy Jordan, posię- 
dziecie: nie będziecie w niej przez 



słowa jego z pośrodku ognia. 

37. Albowiem umiłował ojce twoje 
i obrał nasienie ich po nich, i wy- 
wiódł cię idąc przed tobą w mocy 
swojej z Egiptu. Exod. 13,21. 

38. Aby wygładził narody bardzo 
wielkie, i mocniejsze nad cię na wej- 
ście twoje: i wprowadził cię, i dał ci 

12 



178 



DEUTERONOMIUM. IV. V. 



ziemię ich w osiadłość, jako to wi- 
dzisz dnia dzisiejszego. 

39. A tak poznaj dzisiaj, a myśl 
w sercu swojem, że Pan sam jest 
Bogiem na niebie wysoko, i na ziemi 
nisko, a niemasz innego. 

40. Strzeż przykazania i manda- 
tów jego, które ja przykazuję tobie: 
abyć dobrze było i synom twym po 
tobie, ażebyś przez długi czas trwał 
na ziemi, którą Pan, Bóg twój, da tobie. 

41. Tedy oddzielił Mojżesz trzy 
miasta za Jordanem na wschodnią 
stronę. 

42. Aby do nich uciekał, ktoby 
zabił niechcąc bliźniego swego, ani 
mu był nieprzyjacielem przed jednym 
i drugim dniem, i do którego z tych 
miast ubiedz mógł. Num.as.e. 

43. Bozor na puszczy, które leży 
na równej ziemi, z pokolenia Ruben: 
i Ramot w Galaad, które jest w po- 
koleniu Gad: i Golan w Bazan, które 
jest w pokoleniu Manasse. Jo8.2o,8. 

44. Tenci jest zakon, który położył 
Mojżesz przed syny Izraelowymi, 

45. I te świadectwa i obrzędy i 
sądy, które mówił do synów Izraelo- 
wych, kiedy wyszli z Egiptu, 

46. Za Jordanem w dolinie prze- 
ciw bałwanicy Phegor w ziemi Se- 
hona, króla Amorrejskiego, który 
mieszkał w Hesebon, którego zabił 
Mojżesz: synowie też Izraelowi wy- 
szedłszy z Egiptu, 

47. Posiedli ziemię jego i ziemię 
Og, króla Bazan, dwu ki'ólów Amorrej- 
skich, którzy byli za Jordanem na 
wschód słońca: 

48. Od Aroer, które leży na brze- 
gu potoku Arnon, aż do góry Syon, 
która jest też Hermon: 

49. Wszystkę równinę za Jordanem 
na wschodnią stronę aż do morza pu- 
styni, i aż pod górę Phasga. 

ROZDZIAŁ V. 

Powtarza i wykłada dziesięcioro Boże Przykaza- 
nie: Bojaźń Bjmów Izraelskich, gdy usłyszeli głos 
Boży, i gdy ujrzeli górę gorającą. 

I wezwał Mojżesz wszego Izraela i 
rzekł do niego: Słuchaj Izraelu Cere- 
monii i sądów, które ja dziś mówię 
w uszy wasze: nauczcie się ich, i 
skutkiem wypełniajcie. 

2. Pan, Bóg nasz, uczynił z nami 
przymierze na Horeb. 



3. Nie z ojcy naszymi uczynił przy- 
mierze, ale z nami, którzy tu na ten 
czas jesteśmy i ży wiemy. 

4. Twarzą w twarz mówił do nas 
na górze z pośrodku ognia. 

5. Jam zmówcą i środkiem był 
między Panem a między wami czasu 
cnego, abych wam opowiadał słowa 
jego; boście się bali ognia, i nie 
wstąpiliście na górę, i mówił: Exod.2o,2. 

6. Ja Pan, Bóg twój, którym cię 
wywiódł z ziemie Egipskiej, z domu 
niewoli. 

7. Nie będziesz miał bogów cu- 
dzych przed oczyma memi. 

8. Nie uczynisz sobie ryciny, ani 
podobieństwa wszystkich rzeczy, które 
są na niebie wzgórę, i które na ziemi 
nisko, i które są w wodach pod 
ziemią. 

9. Nie będziesz się im kłaniał, ani 
służył; bom ja jest Pan, Bóg twój, 
Bóg zawisny, oddający nieprawość 
ojców na syniech do trzeciego i czwar- 
tego pokolenia, tym, którzy mię nie- 
nawidzą : Exod. 34, 14. 

10. A czyniący miłosierdzie na 
wiele tysięcy, miłującym mię i strze- 
gącym przykazań moich. Exod.2o,7. 

11. Nie będziesz używał imienia 
Pana, Boga twego, na daremno; bo 
nie ujdzie karania, któryby na próżne 
rzecz wziął imię jego. Lev. 19, 12. — Mat. 5. 33. 

12. Zachowaj dzień Sobotni, abyś 
go święcił, jakoć przykazał Pan, Bóg 
twój. 

13. Sześć dni robić będziesz, i 
uczynisz wszystkie roboty twoje: 

Exod. 20, 10. 

14. Siódmy dzień jest Sabbath, to 
jest, odpoczynienie Pana. Boga twego: 
nie będziesz weń czynił żadnej ro- 
boty, ty, i syn twój i córka, służe- 
bnik i służebnica, i wół i osieł, i 
każde bydlę twoje, i gość, który jest 
między bramami twojemi: aby odpo- 
czynął służebnik i służebnica twoja, 
jako i ty. Gen. 2, 2. 

15. Pamiętaj, żeś i sam służył w 
Egipcie, i wywiódł cię ztamtąd Pan, 
Bóg twój, ręką mocną i ramieniem 
wyciągnionem : i przetóż ci przykazał, 
abyś zachował dzień Sobotni. 

16. Czcij ojca twego, i matkę, jakoć 
przykazał Pan, Bóg twój, abyś żył 
przez długi czas, a żebyć się dobrze 



KSIĘGI V. MOJŻESZOWE. V. VI. 



179 



wiodło na ziemi, którą Pan, Bóg twój, 
da tobie. 

Exod. 20, 12. Eccl. 3, 9. Mat 15.4. Mat. 7, 10. Eph. 6, 1. 

17. Nie będziesz zabijał. 

18. Ani będziesz cudzołożył. 

19. I kradzieży nie będziesz czynił. 

20. Ani będziesz mówił przeciw 
bliźniemu twemu fałszywego świa- 
dectwa. 

21. Nie będziesz pożądał żony bli- 
źniego twego, nie domu, nie roli, nie 
sługi, nie służebnice, nie wołu, nie 
osła, i wszystkich rzeczy, które jego są. 

Mat. 5, 28. Kzym. 7, 7. 

22. Teć słowa mówił Pan do wszyst- 
kiego zgromadzenia waszego na górze 
z pośrodku ognia i obłoku i mroku, 
głosem wielkim, nic więcej nie przy- 
dając: i napisał je na dwu tablicach 
kamiennych, które mi dał. 

23. A wy gdyście usłyszeli głos z 
pośrodku ciemności, a widzieli górę 
gorającą, przystąpiliście do mnie 
wszystkie książęta pokolenia i starsi, 
i rzekliście: 

24. Oto nam ukazał Pan, Bóg 
nasz, majestat i wdelkość swoje: głos 
jego słyszeliśmy z pośrodku ognia, i 
doznaliśmy dziś, że gdy Bóg mówił 
z człowiekiem, został żyw człowiek. 

25. Przeczże tedy pomrzemy, i po- 
żre nas ten ogień bardzo wielki? bo 
jeźli więcej usłyszemy głos Pana, Boga 
naszego, pomrzemy. 

26. Cóż jest wszelkie ciało, aby 
słuchać miało głosu Boga żywiącego, 
który z pośrodku ognia mówi, jako- 
śmy słyszeli, a mogło być żywo? 

27. Ty raczej idź, a słuchaj wszyst- 
kiego, coć rzecze Pan, Bóg nasz: a 
mówić będziesz do nas, a my usły- 
szawszy czynić je będziemy. 

28. Co usłyszawszy Pan, rzekł do 
mnie: Słyszałem głos słów ludu tego, 
które mówił do ciebie: dobrze wszyst- 
ko mówili. 

29. Ktoby to dał, aby takie serce 
mieli, żeby się mnie bali, i strzegli 
wszystkich rozkazali moich po wszystek 
czas, aby im dobrze było, i synom 
ich na wieki! 

30. Idź a powiedz im: Wróćcie się 
do namiotów waszych. 

31. A ty stój tu zemną, a opowiem 
tobie wszystkie przykazania moje, i 
Ceremonie, i sądy: których ich uczyć 



będziesz, aby je czjnWi w ziemi, którą 
im dam w osiadłość. 

32. Strzeżcież tedy i czyńcie, co 
wam Pan Bóg przykazał: nie ustępuj- 
cie ani na prawo ani na lewo. 

33. Ale drogą, którą przykazał 
Pan, Bóg wasz, chodzić będziecie, 
abyście żyli, i dobrze się wam działo, 
a przedłużyły się dni w ziemi osia- 
dłości waszej. 

ROZDZIAŁ VI. 

Aby miłowali Pana Boga, a bali się go, upomina. 
Takież, aby go nie kusili , ale zakonu aby uczyli 
syny swoje. 

Te są przykazania i Ceremonie i sądy, 
których rozkazał Pan, Bóg wasz, abych 
was nauczył, i abyście je czynili w 
ziemi, do której przychodzicie po- 
siąść ją: 

2. Abyś się bał Pana, Boga twego, 
i strzegł w^szystkich mandatów i przy- 
kazań jego, które ja przykazuję tobie, 
i synom i wnukom twoim, po wszystkie 
dni żywota twego, aby się prze- 
dłużyły dni twoje. 

3. Słuchaj Izraelu, a pilnuj, abyś 
czynił, coć Pan przykazał, i miał się 
dobrze, i rozmnożył się bardziej, jakoć 
obiecał Pan, Bóg ojców twoich, zie- 
mię mlekiem i miodem płynącą. 

4. Słuchaj Izraelu: Pan, Bóg nasz, 
Pan jeden jest. 

5. Będziesz miłował Pana, Boga 
twego, ze wszystkiego serca twego i 
ze wszystkiej dusze twojej, i ze wszyst- 
kiej siły twojej. 

Mat. 22, 37. Mat. 12, 30. Luc. 10, 27. 

6. I będą te słowa, które ja dziś 
przykazuję tobie, w sercu twojem. 

7. I będziesz je powiadał synom 
twoim, i będziesz w nich rozmyślał 
siedząc w domu twoim, i idąc w drodze, 
śpiąc i wstając. 

8. I przywiążesz je jako znak do 
ręki twojej, i będą i ruszać się będą 
między oczyma twemi. 

9. I napiszesz je na podwoju i na 
drzwiach domu twego. 

10. A gdy cię wprowadzi Pan, Bóg 
twój, do ziemie, o którą przysiągł 
ojcom twym, Abrahamowi, Izaakowi 
i Jakóbowi, i dać miasta wielkie i 
bardzo dobre, którycheś nie budował: 

11. I domy pełne wszystkich bo- 
gactw, którycheś nie zbudował, studnie, 
którycheś nie kopał, -winnice i oli- 

12* 



180 



DEUTERONOMIUM. VI. VIL 



wnice, którycheś nie sadził, a będziesz 
jadł i najesz się: 

12. Strzeż pilnie, abyś nie za- 
pomniał Pana, który cię wywiódł 
z ziemie Egipskiej, z domu nie- 
woli. 

13. Pana, Boga twego, bać się bę- 
dziesz i jemu samemu służyć, i przez 
imię jego przysięgać będziesz. 

Mat. 4, 7. Luc. i, 12. 

14. Nie pójdziecie za bogi cudzymi 
wszystkich narodów, które są. około 
was; 

15. Albowiem Bóg zawisny, Pan, 
Bóg twój, w pośrodku ciebie: by się 
kiedy nie rozgniewała zapalczywość 
Pana, Boga twego, przeciw tobie, a 
nie zniósł cię z wierzchu ziemie. 

16. Nie będziesz kusił Pana, Boga 
twego, jakoś kusił na miejscu ku- 
szenia. 

1 7. Strzeż przykazania Pana, Boga 
twego, i świadectw i Ceremonii, któreć 
przykazał. 

18. A czyń to, co się podoba i co 
dobre jest przed oczyma Pańskiemi, 
abyś się miał dobrze: a wszedłszy 
posiadł ziemię bardzo dobrą,, którą 
przysiągł Pan ojcom twoim: 

19. Że miał wygładzić wszystkie 
nieprzyjacioły twe przed tobą, jako 
powiedział. 

20. A gdy cię zapyta syn twój 
jutro, mówiąc: Co znaczą te świa- 
dectwa i Ceremonie i sądy, które 
nam przykazał Pan, Bóg nasz? 

21. Bzeczesz mu: Byliśmy nie- 
wolnikami Pharaonowymi w Egipcie, 
i wywiódł nas Pan z Egiptu mocną 
ręką. 

22. I czynił znaki i cuda wielkie 
a bardzo złe w Egipcie przeciw Pha- 
raonowi i wszystkiemu domowi jego, 
przed oczyma naszemi. 

23. I wywiódł nas zonąd, aby 
wyprowadzonym dał ziemię, o którą 
przysiągł ojcom naszym. 

24. I przykazał nam Pan, żebyśmy 
czynili wszystkie te prawa, i bali się 
Pana, Boga naszego, żeby nam było 
dobrze po wszystkie dni żywota na- 
szego, jako jest dziś. 

25. I będzie nam miłościw, jeźli 
będziem strzedz i czynić wszystkie 
przykazania jego przed Panem, Bo- 
giem naszym, jako nam rozkazał. 



ROZDZIAŁ VII. 

Zakazuje etowarzyszenia z pogany: i owszem ołta- 
rze, lasy, bałwany wytracić rozkazuje, obiecując go- 
tową pomoc Pańską, i obfitość na wszystkiem, gdzie- 
by Przykazania jego strzegli i czynili. 

Gdy cię wwiedzie Pan, Bóg twój, 
do ziemie, do której wchodzisz, abyś 
ją posiadł, a wygładzi wiele narodów 
przed tobą, Hetejczyka i Gergezej- 
czyka i Amorrejczyka, Chananejczyka 
i Pherezejczyka i Hewejczyka i Je- 
buzejczyka, siedm narodów daleko 
większej liczby, niż ty jesteś, i mo- 
cniejszych nad cię: Exod 23, 23. - 33, 2. 

2. I gdy je Pan, Bóg twój, podda 
tobie, wybijesz je do szczętu: nie 
weźmiesz z nimi przymierza, ani się 
zlitujesz nad nimi, ani się małżeństwy 
z nimi złączać będziesz. 

Esod.23, 32. — 34, 15, 16. 

3. Córki twej nie dasz synowi jego, 
ani córki jego weźmiesz synowi twemu; 

4. Bo zwiedzie syna twego, że nie 
pójdzie za mną, ale raczej aby służył 
cudzym bogom: i rozgniewa się za- 
palczywość Pańska, i wygładzi cię 
prędko. 

5. Ale owszem to im uczynicie: 
Ołtarze ich wywróćcie, i bałwany po- 
kruszcie, i gaje wyrąbajcie, i ryciny 
popalcie ; 

6. Boś jest lud święty Panu, Bogu 
twemu: ciebie obrał Pan, Bóg twój, 
abyś mu był ludem osobliwym ze 
wszystkich ludów, którzy są na ziemi. 

Exod. 23. 24. 

7. Nie przetoć, żeście wszystkie na- 
rody liczbą przechodzili, do was się 
przyłączył Pan i obrał was, gdyż 
was mniej jest, niźli wszystkich ludów. 

8. Ale iż was Pan umiłował, i 
strzegł przysięgi, którą przysiągł oj- 
com waszym: i Avywiódł was mocną, 
ręką i wykupił z domu niewoli, z ręki 
Pharaona, króla Egipskiego. 

9. I będziesz wiedział, że Pan, Bóg 
twój, sam jest Bóg mocny i wierny, 
strzegąc przymierza i miłosierdzia 
tym, którzy go miłują, i tym, którzy 
strzegą przykazania jego, do tysiąca 
rodzajów: 

10. A oddający nienawidzącym go ^ 
zaraz, tak że je wytraci, i dalej nie 
odłoży: tudzież im oddawając, co za- 
służyli. 

11. Przetóż strzeż przykazań, i 



KSIĘGI V 

Ceremonii, i sądów*, które 
dziś rozkazuję, abyś czynił. 

12. Jeźli usłyszawszy te sądy bę- 
dziesz ich zachował i czynił, będzie 
strzegł i Pan, Bóg twój, przymierza 
tobie, i miłosierdzia, które przysiągł 
ojcom twoim. 

13. I umiłuje cię, i rozmnoży: i 
będzie błogosławił owocowi żywota 
twego, i owocowi ziemie twojej, zbożu 
twemu, i zbieraniu wina, oliwie, i sta- 
dom, trzodom owiec twoich na ziemi, 
za którą przysiągł ojcom twym, żeby 
ją dał tobie. 

14. Błogosławiony będziesz między 
wszystkimi narody: nie będzie u 
ciebie niepłodnego obojej płci, tak 
w ludziach jako i w trzodach twoich. 

Exod. 23, 20. 

15. Odejmie Pan od ciebie wszelką 
niemoc, i chorób Egipskich bardzo 
złych, które znasz, nie przypiLŚci na cię, 
ale na wszystkie nieprzyjacioły twoje. 

16. Pożresz wszystkie narody, które 
Pan, Bóg twój, da tobie: nie zfolguje 
im oko twoje, ani będziesz służył bo- 
gom ich, abyć nie byli ku upadku 
twemu. 

17. Jeźlibyś rzekł w sercu twojem: 
Więcej jest narodów tych, niżeli mnie, 
jakoż je będę mógł wygładzić? 

18. Nie bój się, ale pomnij, co 
uczjTiił Pan twój Phai'aonowi i 
wszystkim Egiptyanom: 

19. Plagi bardzo wielkie, które 
widziały oczy twoje i znaki i cuda 
i rękę mocną i ramię wyciągnione, 
aby cię wywiódł Pan, Bóg twój : także 
uczyni wszystkim ludom, których się 
boisz. 

20. Nadto i sierszenie pośle Pan, 
Bóg twój, na nie, aż wygładzi wszyst- 
kie i wytraci, którzyby się przed tobą 
wybiegali, i zataić się mogli. 

Exod. 13, 23. — 33, 2. Jos. 24, 12. 

21. Nie będziesz się ich bał; bo 
Pan, Bóg twój, jest w pośrodku cie- 
bie, Bóg wielki i straszny. 

22. On wyniszczy te narody przed 
oczyma twemi po lekku i po trosze: 
nie będziesz ich mógł razem wygła- 
dzić, by się snadź nie namnożyło 
przeciwko tobie bestyi ziemie. 

23. I da je Pan, Bóg twój, przed 
oczyma twemi, i pobije je, aż wyginą 
do szczętu. 



MOJŻESZOWE. VII. VIII 

ja tobie 



181 



24. I poda króle ich w ręce twoje, 
i wytracisz imiona ich pod niebem: 
żaden ci się nie będzie mógł sprze- 
ciwić, aż je zetrzesz. 

25. Ryciny ich ogniem popalisz: nie 
będziesz pożądał srebra i złota, z któ- 
rego są uczynione, ani weźmiesz nic 
sobie z nich, abyś się nie potknął 
dlatego, że obrzydłość jest Pana, 
Boga twego. 

26. Ani wniesiesz bałwana do 
domu twego, byś się nie stał prze- 
klęctwem, jako i on jest: jako spro- 
snością brzydzić się będziesz, i jako 
splugawienie i smród omierzysz sobie; 
bo przeklęctwem jest. 

ROZDZIAŁ VIII. 

Przypomina Żydom utrapienia i dobrodziejstwa, 
które im Pan na puszczy czynił, aby i tych, i Pana, 
Boga swego, nie zapominali. 

Wszelkie rozkazanie, które ja dziś 
przykazuję tobie, strzeż pilnie, abyś 
czynił: abyście mogli żyć i rozmno- 
żeni byli, i wszedłszy posiedli ziemię, 
o którą przysiągł Pan ojcom waszym. 

2. I pomnieć będziesz na wszyst- 
kę drogę, przez którą cię przyprowa- 
dził Pan, Bóg twój, przez czterdzieści 
lat po puszczy, aby cię trapił i do- 
świadczył, ażeby wiadomo było, co w 
sercu twojem tkwiało, jeźlibyś strzegł 
przykazania jego, czyli nie. 

3. Trapił cię niedostatkiem, i dał ci 
pokarm: mannę, której eś nie znał ty 
i ojcowie twoi, abyć okazał, iż nie 
samym chlebem żyje człowiek, ale 
wszelkiem słowem, które wychodzi z 
ust Pańskich. 

4. Odzienie twoje, któremeś się 
odziewał, najmniej nie zwiotszało, i 
noga twoja nie starła się: oto 
czterdziesty rok jest. Mat. 4, 4. luc.4,4. 

5. Abyś rozmyślił w sercu twojem, 
iż jako człowiek ćwiczy syna swego, 
tak Pan twój ćwiczył ciebie: 

6. Abyś strzegł przykazania Pana, 
Boga twego, i chodził drogami jego, 
i bał się go. 

7. Albowiem Pan, Bóg twój, wpro- 
wadzi cię do ziemie dobrej, ziemie 
strumieni i wód i źródeł: na której 
polach i górach wynikają rzek głę- 
bokości: 

8. Ziemię pszenice, jęczmienia, i 
winnic, w której figi i pomagranaty. i 
oliwnice się rodzą: ziemię oliwy i miodu: 



182 



DEUTERONOMIUM. VIII. IX. 



9. Gdzie bez wszego niedostatku 
będziesz jadł chleb twój, i wszystkich 
rzeczy dostatku zażywać będziesz: 
której kamienie są żelazo, a z gór 
jej kruszcze miedzi kopają. 

10. Abyś, gdy będziesz pożywał i na- 
sycisz się, błogosławił Pana, Boga twe- 
go, za ziemię niepospolitą, którąć dał. 

11. Pilnujże a strzeż się, abyś kiedy 
nie zapomniał Pana, Boga twego, a 
nie zaniedbał przykazania jego, i są- 
dów i Ceremonii, które ja dziś przy- 
kazuję tobie. 

12. By zaś, gdy się najesz i nasy- 
cisz, domów pięknych nabudujesz, i 
namieszkasz się w nich, i będziesz miał 
stada krów i trzody owiec, srebra i 
złota, i wszystkich rzeczy dostatek: 

13. Nie podniosło się serce twoje, 
i nie wspomniałbyś Pana, Boga twego, 
który cię wywiódł z ziemie Egipskiej, 
z domu niewoli: 

14. I był przewodnikiem twoim na 
puszczy wielkiej i strasznej, na której 
był wąż tchem palący, i niedźwiadek, 
i żmija, a żadnej zgoła nie było wody: 

Num. 20, 9. — 21, 6. Exod. 16, 30. — 17, 6. 

15. Który wywiódł strumienie z 
twardej skały: 

16. I karmił cię manną na puszczy, 
której nie znali ojcowie twoi, a utra- 
piwszy cię i doświadczywszy, na osta- 
tek zmiłował się nad tobą. 

17. Abyś nię rzekł w sercu two- 
jem: Siła moja a moc ręki mojej to 
mi wszystko sprawiły. 

18. Ale żebyś pomniał na Pana, 
Boga twego, że on tobie sił dodał, 
aby wypełnił swe przymierze, o które 
przysiągł ojcom twoim, jako dzień 
dzisiejszy pokazuje. 

19. Ale jeźli zapomniawszy Pana, 
Boga twego, pójdziesz za bogami 
cudzymi, a będziesz im służył i kła- 
niał się im: oto teraz przepowiadam 
tobie, że koniecznie zginiesz. 

20. Jako narodowie, które wygubił 
Pan na wejście twoje, tak i wy za- 
giniecie, jeźli nie będziecie posłuszni 
głosu Pana, Boga waszego. 

ROZDZIAŁ IX. 

Zapominając, jako się zawżdy ku Panu Bogu przy- 
kro stawili; tłumi ich dumę, by lepak przyszłych 
zwycięstw sobie nie przypisowali. 

Słuchaj Izraelu: Ty dziś przejdziesz 
Jordan, abyś posiadł narody bardzo 



wielkie, i mocniejsze nad cię, miasta 
okrutne i wymurowane aż do nieba: 

2. Lud wielki i wysoki, syny Ena- 
cym, któreś sam widział i słyszał, 
przeciwko którym nikt się sprzeciwić 
nie może. 

3. Będziesz tedy wiedział dzisiaj, 
że Pan, Bóg twój, sam przejdzie przed 
tobą, ogień pożerający i niszczący, 
który je skruszy i wygładzi i wytraci 
przed obliczem twojem prędko, jakoć 
powiedział. 

4. Nie mówże w sercu twojem, gdy 
je wygładzi Pan, Bóg twój, przed 
tobą: Dla sprawiedliwości mojej wpro- 
wadził mię Pan, abych tę ziemię po- 
siadł, ponieważ dla niezbożności ich 
wytracone są te narody. 

5. Albowiem nie dla sprawiedli- 
wości twoich, i prawości serca twego 
wnidziesz, abyś posiadł ziemię ich; 
ale iż oni niezbożnie czynili, na wej- 
ście twe są wygładzeni: a żeby Pan 
wypełnił słowo swe, które pod przy- 
sięgą obiecał ojcom twoim, Abraha- 
mowi, Izaakowi i Jakóbowi. 

6. Przeto wiedz, że nie dla spra- 
wiedliwości twoich Pan, Bóg twój, dał 
tobie w osiadłość tę niepospolitą zie- 
mię: gdyżeś ty jest lud twardego karku. 

7. Pamiętaj a nie zapominaj, jakoś 
ku gniewu przywodził Pana, Boga 
twego, na puszczy: od onego dnia, 
któregoś wyszedł z Egiptu aż do tego 
miejsca, zawżdyś przeciwko Panu spór 
trzymał. 

8. Bo i na Horeb obruszyłeś go, 
i rozgniewany chciał cię wygładzić: 

9. Gdym wstąpił na górę, abych 
wziął tablice kamienne, tablice przy- 
mierza, które uczynił z wami Pan: i 
trwałem na górze czterdzieści dni i 
nocy, chleba nie jedząc i Avody nie pijąc. 

10. I dał mi Pan dwie tablicy na- 
pisane palcem Bożym, i zamykające 
w sobie wszystkie słowa, które wam 
mówił na górze z pośrodku ognia, gdy 
się zebranie ludu zgromadziło. 

11. A gdy minęło czterdzieści dni 
i czterdzieści nocy, dał mi Pan dwie 
tablicy kamienne, tablice przymierza. 

12. I rzekł mi: Wstań, a znidź j 
ztąd rychło; bo lud twój, któryś wy- I 
wiódł z Egiptu, opuściU prędko drogę, 
którąś im ukazał, i uczynili sobie 
zlicinę. Exod. 32, 4. i 



KSIĘGI V. MOJŻESZOWE. IX. X. 



183 



13. I zasie rzekł Pan do mnie: 
Widzę, iż ten lud jest twardego karku. 

14. Puść mię, że go zetrę, i wygła- 
dzę imię jego z podniebia: a posta- 
nowię ciebie nad ludem, któryby był 
większy i mocniejszy niźli ten. 

15. A gdym zstępował z gorającej 
góry, dwie tablicy przymierza trzy- 
małem obiema rękoma. 

16. A ujrzałem, żeście zgreszyli 
Panu, Bogu waszemu, i uczyniliście 
sobie cielca litego, a opuściliście 
rychło drogę jego, którą wam okazał: 

17. Porzuciłem tablice z ręku 
moich, i stłukłem je przed oczyma 



waszemi. 



18. I padłem przed Panem jako 
pierwej, przez czterdzieści dni i nocy 
chleba nie jedząc i wody nie pijąc 
dla wszystkich grzechów waszych, 
którycheście nabroili przeciw Panu, 
i jego do gniewu przywiedli. 

19. Bom się bał zapalczywości i 
gniewu jego, którym wzruszony na 
was, chciał was wygładzić: i wysłu- 
chał mię Pan i tym razem. 

20. Na Aarona też bardzo roz- 
gniewany, chciał go zetrzeć: i za 
niego takież modliłem się. 

21. A grzech wasz, któryście byli 
uczynili, to jest cielca, pochwyciwszy 
spaliłem ogniem, i skruszywszy go w 
kęsy, a prawie w proch obróciwszy, 
wrzuciłem w potok, który ciecze z 

góry. Num. 11,1. — 16, 1.-21,5. 

22. W pożarze też, i w kuszeniu, 
i u Grobów pożądania drażniliście 
Pana. 

23. I kiedy was posłał z Ka- 
desbarne, mówiąc: Wstąpcie a po- 
siądźcie ziemię, którąm wam dał: i 
wzgardziliście rozkazaniem Pana, Boga 
waszego, i nie wierzyliście mu, i 
aniście głosu jego słuchać chcieli; 

24. Aleście zawsze byli sprzeci- 
wnymi od tego dnia, któregom was 
poznawać począł. 

25. I leżałem przed Panem czter- 
dzieści dni i nocy, przez którem go 
uniżenie prosił, aby was nie wygładził, 
jako był zagroził: 

26. I modląc się mówiłem: Panie 
Boże, nie zatracaj ludu twego i dzie- 
dzictwa twego, któreś odkupił w 
wielkości twojej, któreś \\7wiódł z 
Egiptu mocną ręką. 



27. Pomnij na sługi twoje, Abra- 
hama, Izaaka i Jakóba: nie patrz 
na twardość ludu tego, i na niezbo- 
żność i na grzech: 

28. Aby snadź nie rzekli obywatele 
ziemie, 

29. Z którejeś nas wywiódł: Nie 
mógł ich Pan wprowadzić do ziemie, 
którą im obiecał, i nienawidział ich: 
przeto je wywiódł, aby je pobił na 
puszczy. 

30. Którzy są lud twój i dzie- 
dzictwo twoje, któreś wywiódł w mocy 
twej wielkiej, i w ramieniu twojem 
wyciągnionem. 

ROZDZIAŁ X. 

o drugich tablicach zmiankę czyni, o śmierci 
Aaronowśj: aby się Boga bali, a miłowali go, a 
obrzezali serca 8we, miłowali ludzie podróżne, a 
przez imię jego przysięgali. 

^a on czas rzekł Pan do mnie: 
Wygładź sobie dwie tablicy kamienne, 
jako były pierwsze, a wstąp do mnie 
na górę: i uczynisz skrzynię drze- 
wianą. Exod. 34. 1. 

2. Napiszę na tablicach słowa, 
które były na tych, coś je przedtem 
potłukł, i włożysz je do skrzynie. 

3. Uczyniłem tedy skrzynię z drzewa 
Setym: a wygładziwszy dwie tablicy 
kamienne, na kształt pierwszych, 
wstąpiłem na górę, mając je w ręku. 

4. I napisał na tablicach wedle 
tego, co pierwej był napisał, słów 
dziesięć, które mówił Pan do was na 
górze z pośrodku ognia, gdy się był 
lud zgromadził, i dał mi je. 

5. I wróciwszy się z góry zstąpiłem, 
i włożyłem tablice do skrzynie, którąm 
był udziałał, które do tego czasu 
tam są, jako mi Pan przykazał. 

6. A synowie Izraelowi ruszyli obóz 
z Beroth, synów Jakan, do Mosera, 
gdzie Aaron umarł i pogrzebion jest, 
miasto którego kapłański urząd odpra- 
wował Eleazar, syn jego. 

Num. 30, 31. — 20,28. 

7. Ztamtąd przyszli do Gadgad: 
z którego miejsca wyciągnąwszy, po- 
łoż}di się obozem w Jethebatha, w 
ziemi wód i potoków. 

8. Na ten czas odłączył pokolenie 
Lewi, aby nosiło skrzynię przymierza 
Pańskiego, i stało przed nim w 
służbie, i błogosławiło w imię jego 
aż do dnia dzisiejszego. 



184 



DEUTERONOMIUM. X. XI. 



9. Przezco nie miał Lewi części 
ani osiadłości z bracią swą; bo sam 
Pan jest dziedzictwem jego, jako mu 
obiecał Pan, Bóg twój. 

10. A jam stał na górze, jako i 
pierwej, czterdzieści dni i nocy: i 
wysłuchał mię Pan i onego razu, 
i ciebie zatracić nie chciał. 

11. I rzekł mi: Idź, a uprzedzaj lud, 
że wnidzie i posiędzie ziemię, którąm 
przysiągł ojcom ich, żebym im dał. 

12. A teraz, Izraelu, czegóż Pan, 
Bóg twój, żąda od ciebie, jedno abyś 
się bał Pana, Boga twego, a chodził 
w drogach jego, a miłował go, i 
służył Panu, Bogu twemu, ze wszyst- 
kiego serca, twego, i ze wszystkiej 
dusze twojej: 

13. A żebyś strzegł przykazania 
Pańskiego i Ceremonii jego, które ja 
dziś tobie przykazuję, abyć się dobrze 
działo? 

14. Oto Pana, Boga twego, jest 
niebo, i niebo nieba, ziemia i wszystko, 
co jest na niej. 

15. A wżdy z ojcami twymi spoił 
się Pan, i umiłował je, i obrał na- 
sienie ich po nich, to jest was, ze 
wszystkich narodów, jako się dziś 
pokazuje. 

16. A tak obrzeżcie odrzezek serca 
waszego, a karku waszego dalej nie 
zatwardzajcie; Act. 10,14. 2. Parai. 19, 7. 

17. Albowiem Pan, Bóg wasz, sam 
jest Bogiem bogów, i Panem panu- 
jących. Bóg wielki i możny i straszny, 
który nie przyjmuje osoby, ani darów. 

Ecc.35,15. 

18. Czyni sąd sierocie i wdowie, 
miłuje przychodnia, i daje żywność i 
odzienie. 

19. I wy tedy miłujcie przychodnie; 
boście i sami byli przychodniami w 
ziemi Egipskiej. 

20. Pana, Boga twego, będziesz się 
bał i jemu samemu służył: będziesz 
stał przy nim, i w imię jego przy- 
sięgać będziesz. Mat. 4, 10. Luc.4,8. 

21. On jest chwała twoja, i Bóg 
twój, który uczynił z tobą te wiel- 
możne i straszliwe rzeczy, które 
widziały oczy twoje. 

22. W siedmidziesiąt dusz zstąpili 
ojcowie twoi do Egiptu: a teraz oto 
rozmnożył cię Pan, Bóg twój, jako 
gwiazdy niebieskie. Gen. 46, 27. Exod. 1,3. 



ROZDZIAŁ XI. 

Przypomina rozmaite dobrodziejstwa Boże, i obie- 
cuje wiele dobrego chowaczom, a złego przestępcom 
Przykazania Bożego: to jest błogosławieństwo i-prze- 
klęctwo. 

Miłuj tedy Pana, Boga twego, i 
chowaj przykazania jego i Ceremo- 
nie, sądy i mandaty przez wszystek 
czas. 

2. Poznajcie dziś, czego nie znają 
synowie wasi, którzy nie widzieli 
kary Pana, Boga waszego, wielkości 
jego, i mocnej ręki i ramienia wy- 
ciągnionego, 

3. Znaków i spraw, które uczynił 
wpośród Egiptu Pharaonowi królowi, 
i wszystkiej ziemi jego: 

4. I wszystkiemu wojsku Egi- 
ptyanów i koniom i wozom: jako je 
okryły wody morza czerwonego, gdy 
was gonili, i zgładził je Pan aż do 
dnia dzisiejszego: 

5. Wam też co uczynił na puszczy, 
ażeście przyszli na to miejsce: 

6. I Dathan i Abiron, synom Eliab, 
który był synem Pub en, które otwo- 
rzywszy paszczekę swą ziemia pożarła 
z domy i z namioty i ze wszystką 
majętnością ich, którą mieli w po- 
środku Izraela. Num. 16,1. Num.32. 

7. Oczy wasze Avidziały wszystkie 
sprawy Pańskie wielkie, które uczynił, 

8. Abyście strzegli wszystkie przy- 
kazania jego, które ja wam dziś 
przykazuję: i mogli wniść i posiąść 
ziemię, do której wchodzicie, 

9. I żyć w niej przez czas długi: 
którą pod przysięgą obiecał Pan 
ojcom waszym, i nasieniu ich, mlekiem 
i miodem płynącą. 

10. Ziemia bowiem, do której 
wchodzisz posiąść ją, nie jest jako 
ziemia Egipska, z którejeś wyszedł, 
gdzie posiawszy nasienie na kształt 
ogrodów, wody prowadzą oblewające. 

11. Ale jest ziemia górzysta i 
polista, z nieba dżdżu czekająca: 

12. Którą Pan, Bóg twój, zawsze 
nawiedza, a oczy jego na niej są od 
początku roku aż do końca jego. 

13. Jeźli tedy będziecie posłuszni 
rozkazaniem moim, które ja wam 
dziś przykazuję, abyście miłowali 
Pana, Boga waszego, i służyli mu ze 
wszystkiego serca waszego, i ze 
wszystkiej dusze waszej: 

14. Da deszcz ziemi waszej, wczesny 



KSIĘGI V. MOJŻESZOWE. XI. XII. 185 

i późny, abyście zebrali zboże i wino szego, ale zstąpicie z drogi, którą ja 



i oliwę 

15. I siano z pól na żywność do- 
bytków, i abyście sami jedli i nasy- 
cili się. 



wam teraz ukazuję, i pójdziecie za 
bogami cudzymi, których nie znacie. 
29. A gdy cię wprowadzi Pan, 
Bóg twój, do ziemie, do której idziesz 



16. Strzeżcież, by się snadź nie i na mieszkanie: położysz błogosła- 
uwiodło serce wasze, i nie odstąpili | wieństwo na górze Garyzym, prze- 
od Pana i służyli cudzym bogom i klęctwo na górze Hebal: 



kłaniali się im: 



30. Które są za Jordanem, za 



17. A Pan rozgniewany nie zamknął i drogą, która idzie na zachód słoń- 
nieba, i dżdże nie padały, ani ziemia ca, w ziemi Chananejczyka, który 
dawała urodzaju swego, i sami zginęli mieszka w polach przeciw Galgala, 



prędko z ziemie wybornej, którą wam 
Pan dać ma 

18. Włóżcie te słowa moje do serc 



która jest podle doliny ciągnącej się 
i zachodzącej daleko. 

31. "Wy bowiem przejdziecie Jordan, 



i do myśli waszych, a zawieście je abyście posiedli ziemię, którą Pan, 
na znak na rękach, i między oczyma I Bóg wasz, da wam, abyście ją mieli 



waszemi połóżcie 

19. Nauczajcie syny wasze, aby je 
rozmyślali, kiedy siedzieć będziesz w 
domu twym, i chodzić będziesz w 
drodze, i układziesz się i wstaniesz. 

20. Napiszesz je na podwojach i 
drzwiach domu twego: 

21. Aby się rozmnożyły dni twoje 
i synów twoich w ziemi, którą przy- 
siągł Pan ojcom twoim, żeby dał im, 
póki niebo wisi nad ziemią. 

22. Jeźli bowiem strzedz będziecie 
rozkazali, które ja wam przykazuję, 
i czynić je będziecie, abyście miło- 
wali Pana, Boga waszego, i chodzili 
we wszystkich drogach jego, trzymając 
się go, 

23. Wytraci Pan wszystkie te na- 
rody przed obliczem waszem, i posię- 
dziecie je, które są większe i mo- 
cniejsze niźli wy. 

24. Wszelkie miejsce, na które 
stąpi noga wasza, wasze będzie: od 
puszczy i od Libanu, od rzeki wiel- 
kiej Euphratesa aż do morza zacho- 
dniego będą granice wasze. jos.i, s. 

25. Żaden nie stanie przeciwko 
wam, strach wasz i bojaźń puści Pan, 
Bóg wasz, na każdą ziemię, którą 
deptać będziecie, jako wam powie- 
dział. 

26. Oto kładę przed oczy wasze 
dziś błogosławieństwo i przeklęctwo. 

27. Błogosławieństwo: jeźli po- 
słuszni będziecie przykazaniu Pana, 
Boga waszego, które ja wam dziś 
przykazuję. 

28. Przeklęctwo: jeźli nie będziecie 
posłuszni mandatom Pana, .Boga wa- 



i posiedli. 

32. Patrzcież tedy, abyście wypeł- 
nili Ceremonie i sądy, które ja dziś 
położę przed oczy wasze. 

ROZDZIAŁ XII. 

Każe wykorzenić bałwochwalstwo, dziesięciny, i 
pierwociny dawać, ofiary na pewnem miejscu ofiaro- 
wać, i pożywania krwie zakazuje. 

Te są przykazania i sądy, które 
czynić macie w ziemi, którą Pan, 
Bóg ojców twoich, da tobie, abyś ją 
posiadł po wszystkie dni, których 
chodzić będziesz po ziemi. 

2. Wywróćcie wszystkie miejsca, na 
których chwalili poganie, które po- 
siędziecie, bogi swoje, na górach 
wysokich i pagórkach, i pod każdem 
drzewem gałęzistem. 

3. Porozwalajcie ołtarze ich, i po- 
łamcie słupy, gaje ogniem spalcie, 
bałwany pokruszcie, wygładźcie imio- 
na ich z onych miejsc. 

4. Nie uczynicie tak Panu, Bogu 
waszemu : 

5. Ale na miejsce, które obierze 
Pan, Bóg wasz, ze wszech pokoleń 
waszych, aby tam położył imię swoje, 
i mieszkał na niem, przyjdziecie. 

6. I ofiarować będziecie na miejscu 
onem całopalenia i ofiary wasze, 
dziesięciny i pierwociny rąk waszych, 
i śluby i dary i pierworodne krów 
i owiec. 

7. I tam będziecie jeść przed 
oczyma Pana, Boga waszego : i weselić 
się będziecie we wszem, do czego 
ściągniecie rękę wy i domy wasze, 
w których będzie wam błogosławił 
Pan, Bóg wasz. jos.is. 



186 



DEUTERONOMIUM. XIL 



8. Nie będziecie tam czynić, co 
mu tu dziś czynimy, każdy, co się 
mu dobrze zda. 

9. Boście aż do tego czasu nie 
przyszli do odpoczynienia i osiadłości, 
którą wam da Pan, Bóg wasz. 

10. Przejdziecie Jordan, i mieszkać 
będziecie w ziemi, którą wam da 
Pan, Bóg wasz: żebyście odpoczynęli 
od wszystkich nieprzyjaciół wokoło" i 
bez wszelkiej bojażni mieszkali na 
miejscu, 

11. Które obierze Pan, Bóg wasz, 
aby imię jego było na niem, tam 
wszystko, co przykazuję, znosić bę- 
dziecie: całopalenia i ofiary i dzie- 
sięciny i pierwociny rąk waszych, i 
cokolwiek przedniego jest w darzech, 
które ślubicie Panu. 

12. Tam używać będziecie przed 
Panem, Bogiem waszym, wy i synowie 
i córki wasze, słudzy i służebnice, i 
Lewita, który w mieściech waszych 
mieszka; bo nie ma inszego działu i 
osiadłości między wami. 

13. Strzeż, abyś nie ofiarował cało- 
palenia twojego na każdem miejscu, 
które ujrzysz: 

14. Ale na tem, które obierze Pan, 
w jednem z pokolenia twojem, będziesz 
ofiarował ofiary, i uczynisz, cokolwiek 
przykazuję tobie. 

15. A jeźlibyś chciał jeść, i jedzenie 
mięsa podobałoćby się, zabij a jedz 
według błogosławieństwa Pana, Boga 
twego, które tobie dał w mieściech 
twoich: choć nieczyste będzie, to jest 
mające zmazę i ułomne: chocia czy- 
ste, to jest całe i bez zmazy, które 
się ofiarować godzi, jako sarnę i je- 
lenia jeść będziesz. 

16. Bez jedzenia tylko krwie, którą 
na ziemię jako wodę wylejesz. 

17. Nie będziesz mógł jeść w 
miasteczkach twoich dziesięciny zboża, 
i wina, i oliwy twojej, pierworództwa 
bydła i drobiu, i wszystkich rzeczy, 
którebyś^ ślubował, i dobrowolnie 
ofiarować chciał, i pierwocin rąk 
twoich. 

18. Ale przed Panem, Bogiem 
twoim, jeść je będziesz, na miejscu, 
które obierze Pan, Bóg twój, ty i 
syn twój i córka twoja, i sługa i 
służebnica, i Lewit, który mieszka w 
mieściech twoich: i będziesz się we- 



sehł i posilał przed Panem, Bogiem 
twoim, we wszystkiem, do czego ścią- 
gniesz rękę twoje. 

19. Strzeż, abyś nie opuszczał Le- 
wity, przez wszystek czas, którego 
mieszkasz na ziemi. 

20. Gdy rozprzestrzeni Pan, Bóg 
twój, granice twoje, jakoć powiedział, 
a będziesz chciał jeść mięsa, którego 
pragnie dusza twoja: 

Gen. 28, 14. Exod.34, 24. 

21. A miejsce, któreby obrał Pan, 
Bóg twój, aby tam było imię jego, 
jeźli daleko będzie: zabijesz z bydła 
i z drobiu, które mieć będziesz, ja- 
kom ci przykazał, i będziesz jadł w 
miasteczkach twoich, jakoć się po- 
doba. 

22. Jako jedzą sarnę i jelenia, tak 
ono jeść będziesz: i czysty jako i 
nieczysty pospołu jeść będą. 

23. Tylko się tego strzeż, abyś 
krwie nie jadł; bo krew ich jest 
miasto dusze: i przetóż nie masz 
jeść dusze z mięsem. 

24. Ale na ziemię wylejesz jako 
wodę, 

25. Aby się dobrze działo tobie i 
synom twoim po tobie, gdy uczynisz, 
co się podoba przed oczyma Pań- 
skiemi. 

26. A co poświęcisz i poślubisz 
Panu, weźmiesz i przyjdziesz na 
miejsce, które obierze Pan: 

27. I ofiarujesz ofiary twoje, mięso 
i krew, na ołtarzu Pana, Boga twego, 
krew ofiar wylejesz na ołtarzu: a 
mięso sam jeść będziesz. 

28. Strzeżże a słuchaj wszystkiego, 
co ja przykazuję tobie, aby dobrze 
było tobie i synom twoim po tobie 
na wieki, gdy będziesz czynił, co jest 
dobrego i przyjemnego przed oczyma 
Pana, Boga twego. 

29. Gdy wytraci Pan, Bóg twój, 
przed obliczem twojem narody, do 
których wnidziesz posięść je, a po- 
siędziesz je, i mieszkać będziesz w 
ziemi ich, 

30. Strzeż, abyś ich nie naślado- 
wał, gdy na twoje wejście będą wy- 
gładzeni, i nie pytał się o Ceremo- 
niach ich, mówiąc: Jako chwalili ci 
narodowie bogi swoje, tak i ja chwalić 
będę. 

31. Nie uczynisz tak Panu, Bogu 



KSIĘGI V. MOJŻESZOWE. XII— XIV. 



187 



twemu; wszystkie bowiem brzydli- 
wości, których nienawidzi Pan, czynili 
bogom swoim, oliarując syny i córki, 
i paląc ogniem. 

32. Co przykazuję tobie, to tylko 
czyń Panu: a nic nie przydawaj ani 
umniejszaj. 



dzie; bo cię chciał oderwać od Pana, 
Boga twego, który cię wywiódł z 
ziemie Egipsldej, z domu niewoli. 

11. Aby wszystek Izrael usłysza- 
wszy bał się, a żadną miarą więcej 
nie uczynił nic tej rzeczy podobnego. 

12. Jeźli usłyszysz w jednem miast 
twoich, które Pan, Bóg twój, da tobie 
ku mieszkaniu, niektóre mówiące: 

13. Wyszli synowie Belial z po- 
środku ciebie, i odwrócili obywatele 

Jeźli poAvstanie av pośrodku ciebie ' miasta swego i rzekli: Pójdźmy a 
prorok, albo któryby mówił, że sen | służmy cudzym bogom, których nie 



ROZDZIAŁ XIII. 

Fałszywemu Prorokowi aby nie wierzyli, któryby 
ich znaki a cudy chciał odwieść od Boga, a jako go 
karać, i te, którzy kniemu przystaną. 



widział i opowiedziałby znak i cudo 

2. A stałoby się tak, jako powie- 
dział i rzekłby ci: Pójdźmy a naśla- 
dujmy bogów obcych, których nie znasz, 
a służmy im: 

3. Nie usłuchasz słów onego pro- 
roka albo widosna; bo kusi was Pan, 
Bóg wasz, aby jawno było, jeźli go 
miłujecie, czy nie, ze wszystkiego 
serca, i ze wszystkiej dusze waszej. 

4. Pana, Boga waszego, naśladujcie, 
a jego się bójcie, i strzeżcie przy- 
kazania jego, i słuchajcie głosu jego: 
jemu służyć będziecie, i jego się bę- 
dziecie trzymać. 

5. A on prorok albo snów wy- 
myślacz zabit będzie; bo mówił, aby 
was odwiódł od Pana, Boga waszego, 
który was wywiódł z ziemie Egipskiej, 
i odkupił was z domu niewoli, aby 
cię uwiódł w błąd z drogi, którą 
toisie przykazał Pan, Bóg twój: a 
zniesiesz złe z pośród siebie. 

6. Jeźliby cię chciał namówić brat 
twój, syn matki twojej, albo syn twój, 
albo córka, albo żona, która jest na 
łonie twojem, albo przyjaciel, którego 
miłujesz jako duszę swoje, potajemnie 
mówiąc: Pójdźmy, a służmy bogom 
cudzym, których nie znasz ty i ojco- 
wie twoi, 

7. Wszystkich wokół narodów, 
którzy blisko albo daleko są od po- 
czątku aż do końca ziemie: 

8. Nie przyzwalaj mu, ani słuchaj, 
ani mu niech nie przepuszcza oko 
twoje, żebyś się nad nim zmiłował, i 
zataił go: 

9. Ale natychmiast zabijesz, niechaj 
najprzód będzie na nim ręka twoja, 
a potem wszystek lud niech puści 
rękę. 

10. Kamieńmi utłoczon zabit bę- 



znacie : 

14. Pytaj się usilnie i z pilnością, 
dowiedziawszy się prawdy: jeźli naj- 
dziesz, że pewna, co powiadają i że 
ta brzydłość skutkiem się wypełniła: 

15. Wnet wybijesz obywatele miasta 
onego w paszczece miecza, i zgła- 
dzisz je i wszystko, co w niem jest, 
aż do bydlęcia. 

16. Cokolwiekby też było sprzętu, 
zgromadzisz w pośród ulic jego, i z 
samem miastem zapalisz, tak żebyś 
wszystko zniszczył Panu, Bogu twemu, 
i było grobem wiekuistym: nie będzie 
więcej budowane, 

17. Ani przylgnie nic do ręki twej 
z onego przeklęctwa: aby się odwrócił 
Pan od gniewu zapalczywości swojej, 
i zmiłował się nad tobą, i rozmnożył 
cię, jako przysiągł ojcom twoim: 

18. Gdy będziesz słuchał głosu 
Pana, Boga twego, strzegąc wszyst- 
kiego przykazania jego, które ja 
dziś przykazuję tobie, abyś czynił, co 
się podoba, przed oczyma Pana, Boga 
twego. 

ROZDZIAŁ XIV. 

Obchodów pogańskich się strzedz przy umarłym: 
rozeznanie mieć czystych zwierząt od nieczystych, 
dziesięciny dawać rozkazuje. 

Synami bądźcie Pana, Boga waszego: 
nie będziecie się rzazać, ani czynić 
będziecie łysiny nad umarłym. 

2. Boś lud święty jest Panu, Bogu 
twemu, a ciebie obrał, abyś mu był 
za lud osobliwy, ze wszystkich na- 
rodów, którzy są na ziemi. 

3. Nie jadajcie rzeczy, które nie- 
czyste są. Iiev.ll,4. 

4. Ten jest zwierz, który jeść bę- 
dziecie, wołu i owcę i kozę. 

5. Jelenia i sarnę, bawoła, dziką 
kozę, łanią, oryxa i wielbłądoparda. 



188 



DEUTERONOMIUM. XIV. XV. 



6. Wszelkie zwierzę, które dzieli 
na dwoje kopyto a przeżuwa, jeść 
będziecie. 

7. A z tych zaś, które przeżuwają, 
ale kopyta nie dzielą, jeść nie macie: 
jako wielbłąda, zająca, jeża. Te, iż 
przeżuwają, a kopyta nie dzielą, nie- 
czyste wam będą. 

8. Świnia też, że dzieli kopyto a 
nie przeżuwa, nieczysta będzie: mięsa 
ich jeść nie będziecie, a ścierwu się 
nie dotkniecie. 

9. To jeść będziecie ze wszystkich 
mieszkających w wodzie: które mają 
skrzele i łuski, jedzcie: 

10. Które bez skrzeli i łuski są, 
nie jedzcie; bo są nieczyste. 

11. Wszystkie ptaki czyste jedzcie. 

12. Nieczystych nie jedzcie, to jest: 
orła i grypha i orła morskiego, 

13. Ixiona i sempa i kanie, według 
rodzaju swego. 

14. I wszego rodzaju kruczego. 

15. I strusia i sowy i łyski i 
jastrząba, według rodzaju swego. 

16. Herody ona i łabędzia i ibę. 

17. I norka, porphyryona, i nocnego 
kruka, bąka, i charadryona, każde 
według rodzaju swego: dudka też i 
nietoperza. 

18. I wszelkie, które płaza a skrzy- 
dełka ma, nieczyste będzie, i nie bę- 
dzie jedzono. 

19. Wszelkie, co czyste jest, jedzcie. 

20. A cokolwiek zdechliną jest, nie 
jedzcie z niego: przychodniowi, który 
jest między bramami twemi, daj żeby 
jadł, albo mu przedaj; boś ty jest 
lud święty Pana, Boga twego. 

21. Nie warz koźlęcia w mleku matki 

jego. Exod. 23, 19. — 34, 26. 

22. Dziesiątą część oddzielisz ze 
wszystkich pożytków twoich, które 
się rodzą na ziemi na każdy rok. 

23. I będziesz jadł przed oczyma 
Pana, Boga twego, na miejscu, które 
obierze, aby na niem wzywano imienia 
jego: dziesięcinę zboża twego i wina 
i oliwy, i pierworodne z bydła i z 
owiec twoich, abyś się nauczył bać 
Pana, Boga twego, na każdy czas. 

24. A gdy dalsza będzie droga, i 
miejsce, któreby obrał Pan, Bóg 
twój, i błogosławił ci, a nie będziesz 
mógł do niego tych wszystkich rzeczy 
donieść: 



25. Przedasz wszystko i w pie- 
niądze obrócisz, i poniesiesz ręką 
twoją, i pójdziesz na miejsce, któreby 
obrał Pan, Bóg twój. 

26. I kupisz z tychże pieniędzy, 
cokolwiek ci się będzie podobało, bądź 
z wołów, bądź z owiec, wina też i 
sycery, i wszego, czego pożąda dusza 
twoja: a będziesz jadł przed Panem, 
Bogiem twoim, i będziesz używał ty 
i dom twój. 

27. I Lewit, który jest między 
bramami twemi: strzeż, abyś go nie 
opuszczał; bo niema innej części w 
osiadłości twojej. 

28. Roku trzeciego odłączysz drugą 
dziesięcinę ze wszego, coć się rodzi 
na on czas, i odłożysz w domu swoim. 

29. I przyjdzie Lewit, który nie ma 
inszej części ani osiadłości z tobą, i 
przychodzie!! i sierota i wdowa, którzy 
są między bramami twemi, i będą 
jeść, i nasycą się, abyć błogosławił 
Pan, Bóg twój, we wszystkich spra- 
wach rąk twoich, które czynić będziesz. 

ROZDZIAŁ XV. 

Prawo odpuszczenia roku siódmego, którym oby- 
czajem obchodzić; O słudze Żydowinie, któryby miał 
być wolnym, i o pierwszych rzeczy ofiarowaniu. 

Siódmego roku będziesz czynił odpust, 

2. Który tym porządkiem obcho- 
dzony będzie: Któremu co winien 
przyjaciel albo bliźni i brat jego, nie 
będzie się mógł upominać; bo jest 
rok odpuszczenia Pańskiego. 

3. Od gościa i przychodnia wy- 
ciągać będziesz: u sąsiada i bliskiego 
nie będziesz miał mocy upominać się. 

4. A zgoła ubogi i żebrak nie bę- 
dzie między wami, aby tobie błogo- 
sła"wił Pan, Bóg twój, w ziemi, którąć 
da w osiadłość. 

5. Jeźli jednak będziesz słuchał 
głosu Pana, Boga twego, a strzegł 
wszystkiego, coć rozkazał, i co ja 
dziś przykazuję tobie: błogosławić ci 
będzie, jako otjiecał. 

6. Będziesz pożyczał wielom na- 
rodom; a sam u żadnego pożyczać 
nie będziesz: będziesz panował nad 
wielą narodów, a nad tobą nikt pa- 
nować nie będzie. 

7. Jeźli jeden z braciej twojej, 
którzy mieszkają między bramami 
miasta twego, w ziemi, którąć da 
Pan, Bóg twój, do ubóstwa przyjdzie: 



KSIĘGI V. MOJŻESZOWE. XV. XVI. 



189 



nie zatwardzisz serca twego, ani 
ściśniesz ręki: 

8. Ale ja otworzysz ubogiemu, i 
pożyczysz, czego baczysz, że potrze- 
buje. 

9. Strzeż, abyć snadź nie wkradła 
się myśl niezbożna, i żebyś nie rzekł 
w sercu swem: Nadchodzi siódmy 
rok odpuszczenia: a odwróciłbyś oczy 
twe ocl ubogiego brata twego, nie 
chcąc mu, czego żąda, pożyczyć, by 
nie wołał przeciwko tobie do Pana, 
a obróciłoćby się w grzech. 

10. Ale mu dasz, a nie uczynisz 
nic chytrze w założeniu potrzeb jego, 
aby tobie błogosławił Pan, Bóg twój, 
na wszelki czas, i na wszem, do czego 
ściągniesz rękę. 

11. Nie zejdzie na ubogich w ziemi 
mieszkania twego: przeto ja rozkazuję 
tobie, abyś otwarzał rękę bratu 
twemu potrzebującemu i ubogiemu, 
który z tobą mieszka w ziemi. 

12. Gdyć będzie przedany brat 
twój Hebrejczyk albo Hebrejanka, a 
służyć ci będzie sześć lat, siódmego 
roku wolnym go wypuścisz. 

13. A którego wolnością darujesz, 
żadnym sposobem próżnym mu odejść 
nie dopuścisz: 

14. Ale mu dasz na drogę z owiec 
i z bojewiska i z prasy twojej, któ- 
remi Pan, Bóg twój, błogosławił tobie. 

15. Pamiętaj, żeś i sam służył w 
ziemi Egipskiej, a wybawił cię Pan, 
Bóg twój, i przetóż ja teraz przy- 
kazuję tobie. 

16. A jeźli rzecze: Nie chcę wyniść; 
przeto iż cię miłuje i dom twój: a 
baczy, że się ma dobrze u ciebie: 

17. Weźmiesz szydło, a przekolesz 
ucho jego we drzwiach domu twego, 
i będzie tobie służył na wieki: słu- 
żebnicy też także uczynisz. 

18. Nie odAvracaj od nich oczu 
twoich, gdy je wolno puścisz; bo 
wedle myta najemnika przez sześć 
lat służył tobie, abyć błogosławił 
Pan, Bóg twój, we wszystkich spra- 
wach, które czynisz. 

19. Z pierworodnych, które się 
rodzą w bydle i w owcach twoich, 
cokolwiek jest płci samczej, poświęcisz 
Panu, Bogu twemu: nie będziesz 
robił pierworodnym krowy, ani bę- 
dziesz strzygł pierworodnych owiec. 



20. Przed oczyma Pana, Boga 
twego, będziesz je jadł na każdy rok 
na miejscu, które obierze Pan, ty i 
dom twój. 

21. A jeźliby miało wadę, albo 
chrome było, albo ślepe, all30 na 
którym członku szpetne, albo ułomne, 
nie będzie ofiarowane Panu, Bogu 
twemu. 

22. Ale między bramami miasta 
twego zjesz je, tak czysty jako i nie-* 
czysty jednako jeść je będzie, jako 
sarnę albo jelenia. 

23. To tylko zachowasz, abyś krwie 
ich nie jadł, ale ją Avylejesz na ziemię 
jako wodę. 

ROZDZIAŁ XVI. 

Opisuje osobliwe trzy uroczyste święta, Przaanic, 
Tygodniów, i Kuczek: i postanowienie sędzi spra- 
wiedliwych. 

Aachowaj miesiąc nowego zboża, i 
pierwszy czas wiosny, abyś czynił 
Pliase Panu, Bogu twemu; bo w 
tym miesiącu wywiódł cię Pan, Bóg 
twój, z Egiptu w nocy. 

2. 1 będziesz ofiarował Phase Panu, 
Bogu twemu, z owiec i z wołów na 
miejscu, które obierze Pan, Bóg twój, 
aby tam mieszkało imię jego. 

3. Nie będziesz w nie jadł chleba 
kwaszonego: siedm dni będziesz jadł 
bez kwasu, chleb utrapienia; boś w 
strachu wyszedł z Egiptu, abyś pa- 
miętał na dzień wyjścia twego z 
Egiptu, po wszystkie dni żywota twego. 

4. Nie ukaże się kwas we wszech 
granicach twoich przez siedm dni, i 
nie zostanie z mięsa tego, co ofiaro- 
wano jest wieczór dnia pierwszego, 
aż do zarania. 

5. Nie będziesz mógł ofiarować 
Phase w któremkolwiek mieście two- 
jem, które Pan, Bóg twój, da tobie. 

6. Ale na miejscu, które obierze 
Pan, Bóg twój, aby tam przebywało 
imię jego, ofiarujesz Phase w wieczór 
na zachodzie słońca, kiedyś wyszedł 

z Egiptu. Exod.l2,6. 

7. I upieczesz i zjesz na miejscu, 
które obierze Pan, Bóg twój, a rano 
wstawszy, pójdziesz do przybytków 
twoich. 

8. Sześć dni będziesz jadł prza- 
śniki: a w dzień siódmy, iż jest 
zebranie Pana, Boga twego, roboty 
czynić nie będziesz. iiev.23,24. 



190 



DEUTERONOMIUM. XV I. XVII. 



9. Siedm tygodniów naliczysz sobie 
od onego dnia, którego sierp we zboże 
zapuścisz. 

10. I będziesz obchodził święto 
Tygodniów Panu, Bogu twemu, ofiarę 
dobrowolną ręki twojej, którą ofiaru- 
jesz według błogosławienia Pana, 
Boga twego. 

11. I będziesz używał przed Panem, 
Bogiem twoim, ty i syn twój i córka 

* twoja, sługa twój i służebnica twoja 
i Lewit, który jest między bramami 
twemi, i przychodzień i sierota i 
wdowa, którzy mieszkają z wami, na 
miejscu, które obierze Pan, Bóg twój, 
aby tam mieszkało imię jego. 

12. I będziesz wspominał, iżeś nie- 
wolnikiem był w Egipcie: i będziesz 
strzegł, i czynił, co przykazano. 

13. Święto też Kuczek obchodzić 
będziesz przez siedm dni, gdy zbie- 
rzesz z bojewiska i z prasy pożytki 
twoje. 

14. I będziesz używał w święto 
twoje, ty i syn twój i córka, sługa 
twój i służebnica, Lewit też i przy- 
chodzień i sierota i wdowa, którzy 
są między bramami twemi. 

15. Siedm dni Panu, Bogu twemu, 
święta obchodzić będziesz na miejscu, 
które obierze Pan, i błogosławić ci 
będzie Pan, Bóg twój, we wszech 
urodzajach twoich, i we wszelkiej 
sprawie rąk twoich, i będziesz w 
radości. 

16. Trzykroć do roku ukaże się 
każdy mężczyzna twój przed obli- 
cznością Pana, Boga twego, na miej- 
scu, które obierze: na święto Prza- 
śników, na święto Tygodniów i na 
święto Kuczek: nie ukażesz się przed 
Panem próżny. 

17. Ale ofiaruje każdy wedle tego, 
co będzie miał, podług błogosła- 
wieństwa Pana, Boga swego, które 

mu da. Exod. 23, 15. — 34,40. 

18. Sędzię i urzędniki postanowisz 
we wszystkich bramach twoich, któreć 
da Pan, Bóg twój, w każdem poko- 
leniu twojem, aby sądzili lud sądem 
sprawiedliwym, 

19. Am się na drugą stronę nie 
nachylah: nie będziesz przyjmował 
osób, ani brał darów; bo dary zaśle- 
piają oczy mądrych, a odmieniają 
słowa sprawiedliwych. 



20. Sprawiedliwie, co jest spra- 1 
wiedliwego, konać będziesz, abyś żył i 
posiadł ziemię, którąć da Pan, Bóg twój. ^ 

21. Nie będziesz sadził gaju i I 
wszelkiego drzewa przy ołtarzu Pana, 
Boga twego. 

22. Ani sobie udziałasz, ani posta- 
wisz słupa, których nienawidzi Pan, 
Bóg twój. 

ROZDZIAŁ XVII. 

Nie lada ofiara Panu ma być ofiarowana: Bałwo- 
chwalstwo jako karać: w wielkich rzeczach dokładać 
się najwyższego kapłana, i w obieraniu króla sprawa. 

^ie będziesz ofiarował Panu, Bogu 
twemu, owce i wołu, na którym jest 
zmaza, albo jaka skaza; bo brzydli- 
wość jest Panu, Bogu twemu. 

2. Gdyby się naleźli u ciebie w 
jednej z bram twoich, któreć da Pan, 
Bóg twój, mąż albo niewiasta, któ- 
rzyby uczynili złość przed oczyma 
Pana, Boga twego, i przestąpiU przy- 
mierze jego, 

3. Żeby szli i służyli cudzym bogom, 
i kłaniali się im, słońcu i księżycowi 
i wszelkiemu wojsku niebieskiemu, 
czegom nie przykazał: 

4. A oznajmionoćby to, i usłysza- 
wszy wywiedziałbyś się pilnie, i na- 
lazłbyś, że prawda jest, i obrzydłość 
uczyniona jest w Izraelu: 

5. "Wywiedziesz męża i niewiastę, 
którzy rzecz bardzo złośliwą uczynili, 
do bram miasta twego, i będą uka- 
mionowani. 

6. W uściech dwu albo trzech 
świadków zginie, który będzie zabit: 
a żadnego niech nie zabijają, gdy 
jeden przeciw jemu daje świadectwo. 

Matth. 18, 16. — 2. Cor. 13, 9. 

7. Ręka świadków pierwsza zabije 
go, a ręka inszego ludu ostatnia 
rzuci się nań: abyś odjął złe z po- 
śród siebie. 

8. Jeźli trudny a wątpliwy u ciebie 
sąd obaczysz między krwią a krwią, 
między sprawą a sprawą, trądem a 
trądem: i sędziów między bramami 
twemi obaczysz słowa różne, wstań 
a wstąp na miejsce, które obrał Pan, 
Bóg twój. 

9. I przyjdziesz do kapłanów rodu 
Lewitskiego, i do sędziego, który na 
on czas będzie, i pytać się od nich 
będziesz: którzy oznajmią tobie sądu 
prawdę. 



KSIĘGI V. MOJŻESZOWE. XVII. XVIII. 



191 



10. 1 uczynisz, cokolwiek ci powiedzą 
przełożeni miejsca, które obrał Pan, 
i nauczą cię i. Parai. 19, lo. 

11. Według zakonu jego: i będziesz 
zdania ich naśladował: ani ustąpisz 
ni w prawo ni w lewo. 

12. A ktoby hardym był, nie chcąc 
być posłusznym rozkazaniu kapłana, 
który na on czas służy Panu, Bogu 
twemu, i dekretu sędziego, umrze on 
człowiek, i odejmiesz złe z Izraela. 

13. A wszystek lud usłyszawszy 
będzie się bał, aby się potem żaden 
pychą nie nadymał. 

14 Gdy wnidziesz do ziemie, którąć 
da Pan, Bóg twój, a posiędziesz ją, 
i będziesz mieszkał w niej, i rzeczesz: 
Postanowię nad sobą króla, jako 
mają wszystkie narody okoliczne: 

15. Postanowisz tego, którego Pan, 
Bóg twój, obierze z liczby braciej 
twojej: nie będziesz mógł innego 
narodu człowieka królem uczynić, 
któryby nie był brat twój. 

16. A gdy będzie postanowiony, 
nie będzie chował wiele koni, ani 
zasię wprowadzi ludu do Egiptu, 
Hczbą jazdy zmocniony: zwłaszcza iż 
wam Pan przykazał, abyście się 
żadną miarą tąż drogą więcej nie 
wracali. 

17. Nie będzie miał siła żon, któ- 
reby przyłudziły serce jego, ani srebra 
ani złota niezmierne wagi. 

18. Ale gdy usiędzie na stolicy 
królestwa swego, wypisze sobie po- 
wtórzenie prawa zakonu tego na 
księgach, wziąwszy exemplarz od 
kapłanów pokolenia Lewitskiego. 

19. I będzie miał z sobą, i będzie 
je czytał po wszystkie dni żywota 
swego, aby się uczył bać Pana, Boga 
swego, i strzedz słów i Ceremonii 
jego, które w zakonie są przykazane. 

20. A niech się nie podnosi serce 
jego w pychę nad bracią swą, ani 
się uchyla na prawą albo na lewą 
stronę, aby długi czas królował on 
sam i synowie jego nad Izraelem. 

ROZDZIAŁ XVIII 

Kapłanom i Lewitom miasto dziedzictwa dane są 
ofiary: o proroku prawdziwym i fałesznym. 

^ie będą mieć kapłani i Lewitowie, 
i wszyscy, którzy z tegoż pokolenia 
są, części i dziedzictwa z innym 



Izraelem; bo ofiary Pańskie i obiaty 
jego jeść będą. Num. 18,20. 1. cor.9,13. 

2. I nic inszego nie wezmą z osia- 
dłości braciej swojej; bo Pan jest 
ich dziedzictwo, jako im powiedział. 

3. Ten będzie sąd kapłanów od 
ludu i od tych, którzy przynoszą 
ofiary: chocia wołu, chocia owcę 
ofiarują, dadzą kapłanowi łopatkę i 
kałdun : Num. is, 20. 

4. Pierwociny zboża, wina i oliwy 
i część wełny z strzyżenia owiec. 

5. Jego bowiem obrał Pan, Bóg 
twój, ze wszech pokoleń twoich, aby 
stał i służył imieniowi Pańskiemu 
sam i synowie jego na wieki. 

6. JeźU w}'nidzie Lewit z jednego 
miast twoich, ze wszystkiego Izraela, 
w którem mieszka, a będzie chciał 
iść pragnąc miejsca, które Pan obrał: 

7. Będzie służył w imię Pana, Boga 
swego, jako i wszyscy bracia jego 
Lewitowie, którzy stać będą na on 
czas przed Panem. 

8. Część pokarmów weźmie też, 
którą i inni: oprócz tego, co w 
mieście jego z ojcowskiego spadku 
jemu należy. 

9. Gdy wnidziesz do ziemie, którąć 
da Pan, Bóg twój, strzeż się, abyś 
nie chciał naśladować brzydliwości 
onych narodów. 

10. Ani się niech nie najduje w 
tobie, któryby oczyszczał syna swego 
albo córkę, przewodząc przez ogień: 
albo któryby się radził praktykarzów, 
i wierzył snom i wróżkom, i ani 
niech nie będzie guślarz, Lev.2o,27. 

11. Ani czarownik, ani ktoby się 
duchów złych radził, ani wieszczków, 
albo się od umarłych prawdy dowia- 

dował, 1. Reg. 28, 7. 

12. Tem bowiem wszystkiem brzy- 
dzi się Pan, i dla takich złości wy- 
gubi je Pan na wejście twoje. 

13. Doskonałym będziesz i bez 
zmazy z Panem, Bogiem twoim. 

14. Narody te, których ziemię po- 
siędziesz, wieszczków i praktykarzów 
słuchają: ty zasię inaczej jesteś od 
Pana, Boga twego, nauczony. 

15. Proroka z narodu twego i z 
braciej twojej jako mnie, wzbudzi 
tobie Pan, Bóg twój: tego słuchać 
będziesz, 

16. Jakoś żądał u Pana, Boga 



192 



DEUTERONOMIUM. XVni. XIX. 



twego na Horeb, gdy się zgroma- 
dzenie zebrało, i rzekłeś: Więcej nie 
będę słucliał głosu Pana, Boga mego, 
a ognia tego bardzo wielkiego więcej 
nie ujrzę, abycłi nie umarł. 

Joan. 1, 45. Exod. 20, 21. 

17. I rzekł mi Pan: Dobrzeć 
wszystko mówili. 

18. Proroka im wzbudzę z pośród 
braciej ich, podobnego tobie: i włożę 
słowa moje w usta jego, i będzie mó- 
wił do nich wszystko, co mu przykażę. 

Joan. 2, 45. 

19. A ktoby słów jego, które bę- 
dzie mówił w imię moje, słuchać nie 
chciał, ja zemścicielem będę. 

20. A prorok, któryby hardością, 
zepsowany chciał mówić w imię moje, 
czegom mu ja nie przykazał, żeby 
mówił, albo imieniem cudzych bogów, 
zabit będzie. 

21. A jeźli tajemną myślą odpo- 
wiesz: Jako mogę rozumieć słowo, 
którego Pan nie mówił? 

22. Ten znak będziesz miał: Co w 
imię Pańskie prorok on przepowie, a 
nie stanie się, tego Pan nie mówił, 
ale z dumy umysłu swego prorok 
wymyślił: i przetóż bać się go nie 
będziesz. 

ROZDZIAŁ XIX. 

Odjąć każe miasta dla ucieczki tym, którzyby co 
niechcąc zrobili: o świadkach prawdziwych i fałszy- 
wych. 

Gdy wytraci Pan, Bóg twój, narody, 
których ziemię da tobie i posiędziesz 
ją, i będziesz mieszkał w jej mie- 
ściech i w domiech: 

2. Trzy miasta odłączysz sobie w 
pośrodku ziemie, którą Pan, Bóg 
twój, da tobie w osiadłość, 

Num. 35, 10. Jos. 20, 2. 

3. Usławszy pilnie drogę: a na 
trzy równe części wszystkę ziemię 
twej krainy rozdzielisz: aby miał z 
bliska, który dla mężobójstwa zbie- 
giem jest, gdzieby mógł ujść. 

4. To będzie prawo mężobójce 
uciekającego, którego żywot ma być 
zachowań: ktoby zabił bliźniego 
swego niewiedząc, i o którym się 
pokazuje, że wczoraj i dziś trzeci 
dzień żadnej przeciw niemu niena- 
wiści nie miał, 

5. Ale że poszedł z nim po prostu 
do łasa rąbać drew, a rąbiąc drzewo 



wypadłaby siekiera z ręki, i żelazo 
spadłszy z toporzyska, uderzyłoby 
przyjaciela jego i zabiło: ten do je- 
dnego z przerzeczonych miast uciecze, 
a będzie żyw: 

6. By snadź bliski tego, którego 
krew jest wylana, boleścią wzruszony 
nie gonił i nie uchwj^cił go, gdyby 
dłuższa droga była, i zabiłby onego, 
który nie jest winien śmierci: ponie- 
waż przeciwko onemu, który zabit 
jest, pokazuje się, że żadnej przedtem 
nienawiści nie miał. 

7. A przeto przykazuję tobie, abyś 
trzy miasta, jedno od drugiego równie 
daleko, oddzielił: 

8. A gdy Pan, Bóg twój, rozszerzy 
granice twoje, jako przysiągł ojcom 
twoim, a dać wszystkę ziemię, którą 
im obiecał, Gen.28,14. Exod. 34,24. 

9. (Jeźli jednak strzedz będziesz 
rozkazania jego, a uczynisz, co dziś 
przykazuję tobie, abyś miłował Pana, 
Boga twego, i chodził drogami jego 
przez wszystek czas), przydasz sobie 
trzy drugie miasta i przerzeczonych 
trzech miast liczbę dwojaką uczynisz. 

10. Aby nie wylewano krwie nie- 
winnej w pośród ziemie, którą Pan, 
Bóg twój, da tobie w osiadłość, abyś 
nie był krwie winien. 

11. Lecz jeźli kto mając w nie- 
nawiści bliźniego swego, zasadził się 
na gardło jego, a powstawszy uderzył 
go, i umarłby, a uciekł do jednego z 
miast wyżej namienionych: Num. 35, 20. 

12. Poślą starsi miasta onego, i 
porwą go z miejsca ucieczki, i wy- 
dadzą go w rękę bliskiemu, którego 
krew jest wylana, i umrze. 

13. Nie zmiłujesz się nad nim i 
odejmiesz krew niewinną z Izraela, 
abyć się dobrze działo. 

14. Nie weźmiesz ani przeniesiesz 
granice sąsiada twego, które założyli 
przodkowie w majętności twojej, któ- 
rąć da Pan, Bóg twój, w ziemi, którą 
weźmiesz w osiadłość. 

15. Nie stanie jeden świadek prze- 
ciw żadnemu, jakibykolwiek on grzech 
i złość była: ale w uściech dwu albo 
trzech świadków stanie każde słowo. 

Matth. 18,16. 2. Cor. 13,1. 

16. Jeźliby stanął świadek kłamliwy 
przeciw człowiekowi, winując go o 
przestępstwo: 



KSIĘGI V. MOJŻESZOWE. XIX. XX. 



193 



17. Staną obaj, którzy mają spra- 
wę przed Panem, przed oblicznością 
kapłanów i sędziów, którzy na ten 
czas będą. 

18. A gdy bardzo pilnie się wy- 
wiadując dojdą tego, że fałszywy 
świadek mówił kłamstwo na brata 



swego: 



Dan. 13, 62. 



19. Oddadzą mu, jako bratu swemu 
uczynić myślił, 

20. I zniesiesz złe z pośrodku cie- 
bie, aby drudzy usłyszawszy bali się, 
a żadną miarą nie śmieli nic tako- 
wego czynić. 

21. Nie zmiłujesz się nad nim, ale 
duszę za duszę, oko za oko, ząb za 
ząb, rękę za rękę, nogę za nogę wy- 
ciągać będziesz. 

ROZDZIAŁ XX. 

Czasu wojny, które do domu zaś odesłać: Prawa 
wojenne jako zachować: które drzewa wyrębować na 
potrzeby wojenne, a którym dać pokój. 

Jeźli się ruszysz na wojnę przeciw 
nieprzyjaciołom twoim, a ujrzysz 
jezdne i wozy i większe, niżbyś ty 
miał , nieprzyjacielskiego wojska 
mnóstwo, nie będziesz się ich bał; 
bo Pan, Bóg twój, jest z tobą, który 
cię wywiódł z ziemie Egipskiej, 

2. A gdy się już przybliżać będzie 
potkanie, stanie kapłan przed woj- 
skiem uszykowanem, i będzie tak 
mówił do ludu: 

3. Słuchaj Izraelu, wy dziś prze- 
ciwko niej 'zyjaciołom waszym bitwę 
ztaczacie: niechże się nie lęka serce 
wasze, nie bójcie się, nie ustępujcie, 
ani się ich strachajcie; 

4. Bo Pan, Bóg wasz, jest w po- 
środku was, i za wami przeciw nie- 
przyjaciołom będzie walczył, aby was 
wyrwał z niebezpieczeństwa, 

5. Kapitanowie takież w każdym 
hufie w uszach wojska obwołają: 
Który jest człowiek, który zbudował 
dom nowy, a jeszcze go nie odnowił: 
niech idzie i wróci się do domu swego, 
by snadź nie umarł na wojnie, i in- 
nyby go odnawiać musiał. 

6. Który jest człowiek, który na- 
sadził winnicę, a jeszcze ją nie uczy- 
nił pospolitą, z którejby się godziło 
wszystkim pożywać: niech idzie i 
wróci się do domu swego, by snadź 
nie umarł na wojnie, a inszyby po- 
winność jego odprawo wał. 



7. Który jest człowiek, który zrę- 
kował żonę, a nie pojął jej: niech 
idzie i wróci się do domu swego, by 
snadź nie umarł na wojnie, i inszyby 
ją pojął człowiek, 

8. To powiedziawszy przydadzą 
ostatek, i rzeką do ludu: Który jest 
człowiek bojaźliwy i serca lękliwego: 
niech idzie i wróci się do domu swego, 
by nie kaził serca braciej swej, jako 
on sam strachem jest przerażony. 

9. A gdy umilkną wodzowie wojska 
i koniec mowy uczynią, każdy swój 
hufiec ku potkaniu będzie gotował. 

10. Jeźli kiedy przyciągniesz, abyś 
dobywał miasta, pierwej mu pokój 
ofiarujesz. 

11. Jeźliż przyjmie a otworzyć 
bramy, wszystek lud, który w niem 
jest, zachowań będzie, i będzie tobie 
służył pod podatkiem. 

12. Lecz jeźli przymierza nie bę- 
dzie chciał uczynić, i zacznie przeciw 
tobie wojnę, będziesz go dobywał. 

13. A gdy je Pan, Bóg twój, poda 
w rękę twoje, pobijesz wszystko, co 
jest w niem płci męzkiej w paszczece 
miecza : 

14. Oprócz niewiast, a niemowląt, 
bydła i inszych rzeczy, które są w 
mieście: wszystkę korzyść wojsku po- 
dzielisz, i pożywać będziesz z łupu 
nieprzyjaciół twoich, któryć Pan, Bóg 
twój, da. 

15. Tak uczynisz wszystkim mia- 
stom, które są bardzo daleko od cie- 
bie, a nie są z tych miast, które we- 
źmiesz w osiadłość, 

16. Az tych miast, które dane 
będą tobie, nikogo zgoła żywo nie 
zostawisz: 

17. Ale pobijesz w paszczece mie- 
cza, to jest Hethejczyka i Amorrej- 
czyka i Chananejczyka, Pherezej- 
czyka i Hewejczyka i Jebuzejczyka, 
jakoć Pan, Bóg twój, przykazał: 

18. Aby snadź was nie nauczyli 
czynić wszystkich obrzydliwości, które 
sami czynili bogom swoim: a zgrzeszy- 
libyście przeciw Panu, Bogu waszemu, 

19. Gdy oblężesz miasto przez czas 
długi, a obtoczysz je szańcami, abyś 
go dobył: nie będziesz wycinał drzew, 
z których jeść się może, ani siekie- 
rami wokoło pustoszyć masz krainę; 
bo drewno jest, a nie człowiek, ani 

13 



194 



DEUTERONOMIUM. XX— XXII. 



może walczących przeciw tobie przy- 
czynić liczby. 

20. Lecz jeźli które drzewa nie są, 
rodzące owocu, ale leśne i na insze 
potrzeby służące: wytnij a sporządź 
machiny, aż dobędziesz miasta, które 
przeciwko tobie walczy. 

ROZDZIAŁ XXI. 

Sprawa o mężobójstwie tajemnem, niewieście na 
wojnie poimanej: o nieposłusznym synie i o tym, 
któregoby obieszono. 

Odyby naleziono w ziemi, którą Pan, 
Bóg twój, da tobie, trupa człowieka 
zabitego, a nie wiedzianoby o winnym 
mężobójstwa: 

2. Wynidą starsi, i sędziowie twoi, 
i rozmierzą od miejsca trupa odle- 
głość każdego miasta okolicznego: 

3. A które obaczą bliższe nad insze, 
starsi onego miasta wezmą jałowicę 
z stada, która nie ciągnęła jarzma, 
ani ziemie lemieszem próła, 

4. I zawiodą ją do doliny ostrej i 
kamienistej, która nigdy nie jest orana, 
ani siewu przyjęła, i utną na niej 
szyję jałowicy. 

5. I przystąpią kapłani, synowie 
Lewi, któreby obrał Pan, Bóg twój, 
aby mu służyli i błogosławili w imię 
jego, a według słowa ich każda sprawa, 
i co jest czyste albo nieczyste, było 
osądzono. 

6. I przyjdą starsi miasta onego 
do zabitego, i omyją ręce swe nad 
jałowicą, która w dolinie zabita jest. 

7. I rzeką: Ręce nasze tej krwie 
nie wylały, ani oczy nie widziały. 

8. Bądź miłościwy ludowi twemu 
Izrael, któryś odkupił, Panie, a nie 
poczytaj krwie niewinnej w pośrodku 
ludu Izraelskiego. I będzie odjęta 
od nich wina krwie. 

9. A ty daleko będziesz ode krwie 
niewinnego, która wylana jest, gdy 
uczynisz, co Pan przykazał. 

10. Jeźli wynidziesz na wojnę 
przeciw nieprz}'jaciołom twoim, a poda 
je Pan, Bóg twój, w ręce twoje, i 
poimasz więźnie, 

11. A ujrzysz w liczbie poimanych 
niewiastę nadobną, a rozmiłujesz się 
jej, i będziesz ją chciał mieć za żonę, 

12. Wwiedziesz ją w dom twój: 
która ogoli włosy i obrzeże pa- 
znogcie, 

13. I złoży odzienie, w którem jest 



poimana: a siedząc w domu twoim 
będzie płakać ojca i matki swej mie- 
siąc jeden, a potem wnidziesz do niej, i 
będziesz spał z nią, a będzie żoną twoją. 

14. A jeźli potem nie będzieć się 
podobała, puścisz ją wolno, ani bę- 
dziesz mógł przedać za pieniądze, 
ani mocą ucisnąć, ponieważeś ją 
poniżył. 

15. Jeźli będzie miał człowiek 
dwie żony, jedne miłą a drugą o- 
mierzłą, a miałyby z niego dziatki, 
a byłby syn omierzłej pierworodny: 

16. A chciałby majętność między 
swe syny rozdzielić: nie będzie mógł 
syna miłej uczynić pierworodnym, i 
przełożyć nad syna omierzłej, i. Par. 5,1. 

17. Ale syna omierzłej przyzna za 
pierworodnego, i da mu z tego, co 
ma, wszystko dwojako; ten bowiem 
początkiem jest synów jego, i jemu 
przynależy pierworództwo. 

18. Jeźli zrodzi człowiek syna 0- 
ciętnego i upornego, któryby nie słu- 
chał ojcowskiego albo macierzyńskie- 
go rozkazania, a skarany wzgardziłby 
posłusznym być: 

19. Poimają go i powiodą do star- 
szych miasta onego, i do bramy są- 
dowej, 

20. I rzeką do nich: Ten nasz syn 
uporny i ociętny jest, naszego upo- 
minania słuchać nie chce, biesiadami 
się bawi i nierządem i ucztami: 

21. Kamieńmi go utłoczy lud 
miasta, i umrze: abyście odjęli złe z 
pośrodku was, a wszystek Izrael sły- 
sząc, aby się bał. 

22. Gdy popełni człowiek, co 
śmiercią karano być ma, a skazany 
na śmierć, zawieszony będzie na szu- 
bienicy: 

23. Nie zostanie na drzewie trup 
jego, ale tegoż dnia będzie pogrze- 
biony; bo przeklęty od Boga jest, 
który wisi na drzewie: i żadną miarą 
nie splugawisz ziemie twojej, którąć 
Pan Bóg da w osiadłość. Gai. 3,13. 

ROZDZIAŁ XXII. 

Jakoby się mieli sprawiać przeciwko bydlęciu albo 
innśj rzeczy nalezionśj, o pokucie za cudzołóstwo, o 
pannie naruszonśj w mieście, albo na polu zgwal- 
conćj. 

Nie ujrzysz wołu brata twego albo 
owcę błądzącą, i miniesz, ale przy- 
wiedziesz bratu twemu. 



KSIĘGI V. MOJŻESZOWE. XXII. 



195 



powiada: Nie nalazłem córki twojej 
panną,: a oto te są znaki panieństwa 
córki mojej. I rozwiną odzienie przed 
starszymi miasta: 

18. I poimają starsi onego miasta 
męża i ubiją go, 

19. Skazując go nadto na sto sy- 
klów srebra, które da ojcowi dziewki, 
iż puścił złą sławę na pannę Izra- 
elską: i będzie ją miał za żonę, i nie 
będzie jej mógł opuścić przez wszyst- 
kie dni żywota swego. 

20. A jeźli prawda jest, co zarzucał, 
i nie nalazło się w dziewce pa- 
nieństwo: 

21. Wyrzucą ją ze drzwi domu ojca 
jej, kamieńmi ztłuką ją mężowie 
miasta onego, i umrze; bo uczyniła 
hańbę w Izraelu, że nierząd popełniła 
w domu ojca swego; a odejmiesz złe 
z pośród siebie. 

22. Jeźliby mąż spał z żoną dru- 
giego, oboje umrze, to jest cudzołożnik 
i cudzołożnica; a odejmiesz złe z 
Izraela. 

23. Jeźliby dzieweczkę pannę zrę- 
kował mąż, a nalazłby ją kto w mie- 
ście i leżałby z nią, 

24. Oboje wywiedziesz do brony 
miasta onego, i kamieńmi utłuczeni 
będą: dziewka, że nie wołała będąc 
w mieście: mężczyzna, iż poniżył żonę 
bliźniego swego: a odejmiesz złe z 
pośród siebie. 

25. Ale jeźli na polu nalazł mąż 
dziewkę, która zrękowana jest, a 
uchwyciwszy leżałby z nią, on sam 
umrze. 

26. Dziewka nic cierpieć nie bę- 
dzie, ani jest winna śmierci; bo jako 
zbójca powstaje przeciw bratu swemu, 
i zabiją go: tak się i dziewce przy- 
dało. 

27. Sama była na polu, wołała, i 
nikt nie przybył, ktoby ją wybawił. 

28. Jeźli najdzie mąż dzieweczkę 
wszedłszy do niej, nie nalazłem ją pannę, która nie ma oblubieńca, a 
panną: uchwyciwszy będzie spał z nią, a 

15. Wezmą ją ojciec i matka jej, rzecz do sądu przyjdzie: 
i przyniosą z sobą znaki panieństwa 29. Da on, który spał z nią, ojcu 
jej do starszych miasta, którzy są w dziewki pięćdziesiąt syklów srebra. 



2. Chociaż nie jest bliski brat 
twój, ani go znasz, przywiedziesz do 
domu twego, i będą u ciebie, póki 
ich szukać będzie twój brat, i od- 
bierze. 

3. Także uczynisz z osłem i z szatą 
i z każdą rzeczą brata twego, któ- 
raby zginęła: jeźli ją najdziesz, nie 
zaniedbaj jakoby cudzej. 

4. Jeźli ujrzysz osła brata twego, 
albo wołu, a on padł na drodze, nie 
przeniesiesz okiem, ale z nim pod- 
niesiesz. 

5. Nie oblecze się niewiasta w 
męzkie odzienie, ani mąż używać 
będzie szaty niewieściej; bo brzydki 
jest u Pana, który to czyni. 

6. Jeźli idąc w drodze na drzewie 
albo na ziemi gniazdo ptaszę naj- 
dziesz, a matkę na ptaszętach, albo 
na jajcach siedzącą: nie poimasz jej 
z dziećmi: 

7. Ale odlecieć dopuścisz, mając 
poimane dzieci: abyć się dobrze 
działo, a długi czas żył. 

8. Gdy zbudujesz dom nowy, uczy- 
nisz mur dachu wokoło, aby nie 
była wylana krew w domu twoim, 
a byłbyś winien, gdyby się kto zem- 
knął, i spadł na dół. Lev.i9, 19. 

9. Nie będziesz posiewał winnice 
twej rożnem nasieniem, by się i siew, 
któryś siał, i co się rodzi z winnice, 
zaraz nie poświęciło. 

10. Nie będziesz orał wołem po- 
społu i osłem. 

11. Nie obleczesz się w szatę, która 
z wełny i z lnu jest utkana. 

12. Sznurki na krajach poczynisz 
na czterech końcach płaszcza twego, 
którym się odziewać będziesz. 

13. Jeźli mąż pojmie żonę, a po- 
temby ją miał w nienaAviści, 

14. I szukałby przyczyn, dla któ- 
rychby ją opuścił, zarzucając jej złą 
sławę, i rzekłby: Pojąłem tę żonę. 



bramie. 
16. I 



rzecze ojciec: Córkę moje 



będzie ją miał za żonę, iż ją poniżył: 
nie będzie jej mógł opuścić przez 



dałem temu za żonę, którą iż ma w wszystkie dni żywota swego. 



nienawiści, 
17. 



30. Nie pojmie człowiek żony ojca 



Kładzie na nię złą sławę, że j swego, ani odkryje przykrycia jego. 

13* 



196 



DEUTERONOMIUM. XXIII. XXIV. 



ROZDZIAŁ XXIII. 

Komu się nie godzi do kościoła wniść: a komu się 
godzi: o splugawieniu nocnem: o potrzebie przyro- 
dzonej: o nierządnych niewiastach: o lichwie, ślubie : 
o winnicy i zbożu bliźniego. 

Nie wnidzie rzezaniec, który ma ztarte 
albo wyrznione jądra, i urzniony 
korzeń, do kościoła Pańskiego. 

2. Nie wnidzie Mamzer, to jest z 
nierządnice urodzony do kościoła 
Pańskiego, aż do dziesiątego poko- 
lenia. 

3. Ammonit i Moabit, ani po dzie- 
siątem pokoleniu nie wnidą do ko- 
ścioła Pańskiego na wieki. Num. 22,5. 

4. Bo wam nie chcieli zabieżeć z 
chlebem i z wodą na drodze, kiedyście 
wyszli z Egiptu, a iż najęli przeciw 
tobie Balaama, syna Beorowego, z 
Mezopotamii Syryjskiej, aby cię prze- 
klinał. 

5. I nie chciał Pan, Bóg twój, słu- 
chać Balaama, i obrócił przeklęctwo 
jego w błogosławieństwo twe, dlatego, 
że cię umiłował. 

6. Nie uczynisz z nimi pokoju, ani 
się będziesz starał o ich dobre przez 
wszystkie dni żywota twego na wieki. 

7. Nie masz się brzydzić Idumej- 
czykiem; bo brat twój jest, ani 
Egiptczykiem; boś przychodniem był 
w ziemi jego. 

8. Którzy się z nich narodzą, w 
trzeciem pokoleniu wnidą do kościoła 
Pańskiego. 

9. Kiedy wynidziesz przeciw nie- 
przyjaciołom twoim na wojnę, strzedz 
się będziesz od wszelkiej złej rzeczy. 

10. Jeźli będzie między wami czło- 
wiek, któryby się snem nocnym splu- 
gawił, wynidzie za obóz: 

11. I nie wróci się, aż się ku wie- 
czorowi omyje wodą, a po zachodzie 
słońca wi'óci się do obozu. 

12. Będziesz miał miejsce za obozem, 
gdzie będziesz wychodził na potrzebę 
przyrodzoną, 

13. Niosąc kołek za pasem: a gdy 
usiędziesz, wykopasz wkoło, a wyko- 
paną ziemią okryjesz to, czegoś 
pozbył; 

14. Bo Pan, Bóg twój, chodzi w 
pośrodku obozu, aby cię wyrwał, i 
podał ci nieprzyjaciele twoje: i niech 
będzie obóz twój święty, a niech nie 
będzie w nim widać żadnego plu- 
gastwa, aby cię nie opuścił. 



15. Nie wydasz niewolnika panu 
jego, któryby się uciekł do ciebie. 

16. Będzie mieszkał z tobą na 
miejscu, które mu się podoba, i w 
jednem z miast twoich odpocznie: 
nie zasmucaj go. 

17. Nie będzie nierządnica z córek 
Izraelowych, ani nierządnik z synów 
Izraelowych. 

18. Nie będziesz ofiarował zapłaty 
wszetecznice, ani zapłaty psa w domu 
Pana, Boga twego, cóżkolwiekby było, 
coś ślubował; bo oboje brzydkość jest 
u Pana, Boga twego. 

19. Nie pożyczysz bratu twemu na 
lichwę pieniędzy, ani zboża, ani żadnej 
innej rzeczy; 

20. Ale obcemu. Lecz bratu twemu 
tego, czego mu trzeba, bez lichwy 
pożyczysz: abyć błogosławił Pan, Bóg 
twój, w każdej sprawie twej w ziemi, 
do której wnidziesz posięść ją. 

21. Gdy ślub poślubisz Panu, Bogu 
twemu, nie będziesz zwłaczał oddać; 
bo się go będzie upominał Pan, Bóg 
twój: a jeźlibyś zwłaczał, będzieć za 
grzech poczytano. 

22. Jeźli nie chcesz obiecać, bez 
grzechu będziesz. 

23. Ale co raz wyszło z ust twoich, 
zachowasz i uczynisz, jakoś obiecał 
Panu, Bogu twemu, a własną wolą i 
usty twemi wyrzekłeś. 

24. Gdy wnidziesz do winnice bli- 
źniego twego, jedz jagód, ileć się po- 
doba: a z winnice z sobą nie wynoś. 

25. Jeźli wnidziesz we zboże bli- 
źniego twego, rwać kłosy będziesz, 
i ręką zetrzesz, ale sierpem żąć nie 
masz. 

ROZDZIAŁ XXIV. 

Dopuszcza mężom żonie dac list opuszczenia: o 
miłosierdziu przeciwko dłużnikom ubogim: o sądzie 
cudzoziemca i sieroty: o ostatkach żniw i win. 

Jeźli pojmie człowiek żonę, i będzie 
ją miał, i nie najdzie łaski przed 
oczyma jego dla jakiego plugastwa: 
napisze list rozwodny, i da w rękę 
jej, i puści ją z domu swego. 

Matth. 5, 32. — 19, 7. Marc. 10, 4. 

2. A gdy odszedłszy pójdzie za 
inszego męża, 

3. I onby ją też miał w nienawiści, 
i dałby jej list rozwodny, i puściłby 
ją z domu swego, alboby więc umarł: 

4. Nie będzie mógł pierwszy mąż 



KSIĘGI V. MOJŻESZOWE. XXIV. XXV. 



197 



znowu wziąć za żonę; bo jest splu- 
gawiona, i stała się brzydką, przed 
Panem: byś nie przyprawił o grzech 
ziemie twojej, którąćby Pan, Bóg 
twój, dał, abyś posiadł. 

5. Gdy weźmie człowiek świeżo 
żonę, nie wynidzie na wojnę, ani nań 
żadna potrzeba pospolita włożona 
nie będzie, ale wolen będzie bez winy 
w domu swym, aby się przez jeden 
rok weselił z żoną swą. 

6. Nie będziesz brał w zastawie 
spodniego i zwierzchniego kamienia 
młyńskiego; albowiem duszę swą za- 
stawił u ciebie. 

7. Jeźliby się nalazł człowiek, na- 
mawiający brata swego z synów 
Izraelow^ch, a prze dawszy go wziąłby 
pieniądze: będzie zabit, a odejmiesz 
złe z pośród siebie. 

8. Strzeż pilnie, abyś nie wpadł w 
zarazę trądu, ale uczynisz wszystko, 
czegokolwdek cię nauczą kapłani rodu 
Lewitskiego według tego, jakom im 
przykazał, i wypełnisz z pilnością. 

9. Pamiętajcie, co uczynił Pan, Bóg 
wasz, Maryi na drodze, gdyście wy- 
chodzili z Egiptu. Num.12,10. 

10. Gdy się będziesz upominał u 
bliźniego twego jakiej rzeczy, którąć 
dłużen: nie wnidziesz do domu jego, 
abyś wziął zastawę. 

11. Ale będziesz stał przed do- 
mem, a on ci wyniesie, co będzie 
miał. 

12. Lecz jeźli ubogi jest, nie prze- 
nocuje u ciebie zastawa. 

13. Ale mu ją zaraz wrócisz przed 
zachodem słońca, aby śpiąc w odzie- 
niu swojem, błogosławił tobie, ażebyś 
miał sprawiedliwość przed Panem, 
Bogiem twoim. 

14. Nie odmówisz myta potrze- 
bnego i ubogiego brata twego, choć 
przychodnia, który z tobą mieszka w 
ziemi, i między bramami twemi. 

15. Ale tegoż dnia oddasz mu 
zapłatę prace jego przed zachodem 
słońca; bo ubogi jest, a z tego żywi 
duszę swoje, aby nie wołał do Pana 
przeciw tobie, i byłoćby poczytano 
za grzech. Lev.i9,i5. 

16. Nie będą zabici ojcowie za syny, 
ani synowie za ojce; ale każdy za 
grzech swój umrze. 

17. Nie wywrócisz sądu przychodnia 



ani sieroty, ani weźmiesz w zastawie 

szaty wdowy. *. Heg. u, e. 2. Par. 25, 4. 

18. Pamiętaj, żeś służył w Egipcie, 
i wybawił cię ztamtąd Pan, Bóg 
twój: przeto przykazuję tobie, abyś 
tę rzecz czynił. 

19. Gdy będziesz żął zboże na swem 
polu, a zapomniawszy snop zostawisz, 
nie wrócisz się, abyś go wziął: ale 
przychodniowi i sierocie i wdowie 
wziąć dopuścisz, abyć błogosławił 
Pan, Bóg twój, we wszelkiej robocie 
rąk twoich. 

20. Jeźli zbierzesz owoce oliwne, 
cokolwiek na drzewiech zostanie, nie 
wrócisz się, żebyś zebrał: ale zosta- 
wisz przychodniowi, sierocie i wdowie. 

21. Jeźli obierzesz winnicę twoje, 
nie zbierzesz gron pozostałych: ale 
się dostaną na potrzebę przycho- 
dniowi, sierocie i wdowie. 

22. Pomnij, żeś i ty służył w 
Egipcie, i przetoć przykazuję, abyś 
czynił tę rzecz. 

ROZDZIAŁ XXV. 

Przy karaniu winnego co za sprawa: jako brat 
umarłego brata żonę miał pojmować, a milcialby, 
czem miał być karan: w ważeniu fałszu zakazuje: A- 
malechity wytracić każe. 

Jeźli będzie sprawa między którymi, 
a ucieka się do sędziów: kogo uznają 
być sprawiedliwym, temu sprawiedli- 
wości zwycięstwo przysądzą, kogo 
niezbożnym, osądzą za niezbożnego. 

2. A jeźli tego, który zgrzeszył, 
obaczą godnego bicia, położą go, i 
przed sobą bić każą: według miary 
grzechu, będzie i razów miara. 

3. "Wszakże tak, żeby liczby czter- 
dziestej nie przeszły, aby szkaradnie 
posieczony przed oczyma twemi nie 
odszedł brat twój. 2. cor. 11,24. 

4. Nie zawiążesz gęby wołowi trą- 
cemu na bojewisku zboże twoje. 

l.Cor. 9, 9. l.Tim. 1, 18. 

5. Gdyby mieszkali bracia pospołu, 
a jeden z nich zszedłby bez po- 
tomstwa, żona zmarłego nie pójdzie 
za innego: ale ją pojmie brat jego i 
wzbudzi nasienie brata swego. 

Matth. 22, 24. Marc. 12, 19. 

6. I pierworodnego z niej syna 
imieniem jego nazowie, aby nie było 
zgładzone imię jego z Izraela. 

7. A jeźliby nie chciał pojąć żony 
brata swego, która mu prawem na- 



198 



DEUTERONOMIUM. XXV. XXVI. 



leży, pójdzie niewiasta do bramy 
miejskiej, i uciecze się do starszych, 
i rzecze: Nie chce brat męża mego 
wzbudzić imienia brata swego w 
Izraelu, ani mnie pojąć za żonę. 

Kuth. 4, 5. 

8. I wnet każą go przyzwać i za- 
pytają: jeżli odpowie: Nie chcę jej 
wziąć za żonę, 

9. Przystąpi niewiasta do niego 
przed starszymi, a ściągnie bót z nogi 
jego, i plunie mu w twarz jego i 
rzecze: Tak się stanie człowiekowi, 
który nie buduje domu brata swego. 

10. I nazowią imię jego w Izraelu: 
Dom rozzutego. 

11. Jeźliby mieli między sobą po- 
swar dwaj mężowie, i jeden z drugim 
wadzićby się począł: a chcąc żona 
jednego wyi'wać męża swego z ręki 
mocniejszego, i ściągnęłaby rękę i 
uchwyciłaby za męzki członek jego: 

12. Utniesz jej rękę, ani się zmięk- 
czysz nad nią żadnem miłosierdziem. 

13. Nie będziesz miał w worku 
różnych gwichtów, większego i mniej- 
szego: 

14. Ani będzie w domu twoim 
korzec większy i mniejszy. 

15. Wagę będziesz miał spra- 
wiedliwą i prawdziwą, i korzec równy 
i prawdziwy będziesz miał, abyś długi 
czas żył na ziemi, którąć Pan, Bóg 
twój, da. 

16. Brzydzi się bowiem Pan twój 
tym, który to czyni, i mierzy go 
wszelka niesprawiedliwość. 

17. Pomnij, coć uczynił Amalek w 
drodze, kiedyś wychodził z Egiptu: 

18. Jakoć zabieżał, i ostateczne 
wojska twego, którzy ustawszy odpo- 
czywali, pobił, kiedyś ty był głodem 
i pracą strapiony: a nie bał się Boga. 

19. Gdyć tedy Pan, Bóg twój, da 
odpocznienie, a podbije wszystkie 
wokół narody w ziemi, którąć obiecał: 
wygładzisz imię jego z podniebia. 
Strzeż, abyś nie zapomniał. 

ROZDZIAŁ XXVI. 

Pierwsze rzeczy i dziesięciny komu, gdzie, a jako 
miały być dawane. 

A gdy wnidziesz do ziemie, którąć 
Pan, Bóg twój, da, abyś osiadł, i 
posiędziesz ją, i mieszkać w niej bę- 
dziesz: 



2. Weźmiesz ze wszego zboża twego 
pierwociny i włożysz je w kosz, i 
pójdziesz do miejsca, które Pan, Bóg 
twój, obierze, aby tam wzywano 
imienia jego. 

3. I przystąpiwszy do kapłana, 
który na on czas będzie, rzeczesz 
do niego: Wyznawam dziś przed Pa- 
nem, Bogiem twoim, żem wszedł do 
ziemie, o którą przysiągł ojcom na- 
szym, żeby ją nam dał. 

4. I przyjąwszy kapłan kosz z ręki 
twojej, postawi przed ołtarzem Pana, 
Boga twego. 

5. I będziesz mówił przed oczyma 
Pana, Boga twego: Syryjczyk prze- 
śladował ojca mego, który szedł do 
Egiptu, i gościem był tam w liczbie 
bardzo małej: i rozmnożył się w na- 
ród wielki i mocny, i nieprzeliczonego 
mnóstwa. 

6. I trapili nas Egipty anie i prze- 
śladowali, kładąc brzemiona bardzo 
ciężkie: 

7. I wołaliśmy do Pana, Boga oj- 
ców naszych, który nas wysłuchał, i 
wejrzał na uniżenie nasze i na pracą 
i na uciśnienie. 

8. I \\ywiódł nas z Egiptu ręką 
mocną i ramieniem wyciągnionem, 
w strachu wielkim, w znakach i cudach: 

9. I wprowadził na to miejsce, i 
podał nam ziemię mlekiem i miodem 
płynącą. 

10. A przetóż teraz ofiaruję pier- 
wsze urodzaje zboża ziemie, którą mi 
dał Pan. I zostawisz je przed oczy- 
ma Pana, Boga twego, pokłoniwszy 
się Panu, Bogu twemu. 

11. I używać będziesz we wszyst- 
kich dobrach, które Pan, Bóg twój, 
da tobie i domowi twemu, ty i Le- 
wit, i przychodzień, który z tobą jest. 

12. Gdy wypełnisz dziesięcinę 
wszech urodzajów twoich, roku dzie- 
sięcin trzeciego dasz Lewitowi, i 
przychodniowi, i sierocie, i wdowie, 
aby jedli między bramami twemi, i 
najedli się. 

13. I rzeczesz przed oczyma Pana, 
Boga twego: Wyniosłem, co jest po- 
święcono, z domu mego, i dałem to 
Lewitowi, i przychodniowi, i sierocie, 
i wdowie, jakoś mi rozkazał: nie 
przestąpiłem przykazania twego, anim 
zapomniał rozkazania twego. 



KSIĘGI V. MOJŻESZOWE. XXVI. XXVII. 



199 



14. Nie jadłem z nich w żałobie 
mojej, anim ich oddzielił w jakiej- 
kolwiek nieczystości, anim wydał z 
tych rzeczy nic na rzecz pogrzebną: 
byłem posłuszen głosu Pana, Boga 
mego, i uczyniłem wszystko, jakoś 
mi przykazał. 

15. Wejrzyjż z śwdątnice twojej, i 
z wysokiego niebios mieszkania, a 
błogosław ludowi twemu Izraelskie- 
mu i ziemi, którąś nam dał, jakoś 
przysiągł ojcom naszym, ziemi mle- 
kiem i miodem płynącej. 

Isa. 63, 15. 

16. Dzisiaj Pan, Bóg twój, przy- 
kazał tobie, abyś czynił te przyka- 
zania i sądy: i strzegł, i pełnił ze 
wszystkiego serca twego i ze wszyst- 
kiej dusze twojej. 

i 7. Panas dziś obrał, abyć był Bo- 
giem, a żebyś chodził drogami jego, i 
strzegł Ceremonii jego, i przykazania 
i sądów, a był posłuszen rozkazaniu 
jego. 

18. I Pan obrał cię dziś, abyś mu 
był ludem osobliwym, tak jakoć po- 
wiedział, a żebyś strzegł wszystkiego 
przykazania jego: 

19. I żeby ci§ uczynił wyższym 
nade wszystkie narody, które stworzył, 
ku chwale i imieniu i sławie swojej, 
abyś był ludem świętym Pana, Boga 
twego, jako mówił. 

ROZDZIAŁ XXVII. 

Ołtarz każe budować, i ZakoD a Prawo na kamie- 
niu wybić: Błogosławieństwa cnotliwych, i prze- 
klęctwa złych. 

1 przykazał Mojżesz i starsi Izraela 
ludowi, mówiąc: Strzeżcie wszystkiego 
rozkazania, które wam dziś przy- 
kazuję. 

2. A gdy przejdziecie przez 
Jordan do ziemie, którąć Pan, Bóg 
twój, da: postawisz kamienie wielkie, 
i potynkujesz je wapnem, 

3. Abyś mógł na nich napisać 
wszystkie słowa zakonu tego, prze- 
prawiwszy się przez Jordan: abyś 
wszedł do ziemie, którąć Pan, Bóg 



5. I zbudujesz tam ołtarz Panu, 
Bogu twemu, z kamienia, którego się 
żelazo nie tknęło, 

6. A z kamienia nie ciosanego i 
nie wygładzonego: i ofiarujesz na nim 
całopalenia Panu, Bogu twemu. 

7. I ofiarujesz ofiary zapokojne, i 
będziesz tam jadł i używał przed Pa- 
nem, Bogiem twoim. 

8. I napiszesz na kamieniach wszyst- 
kie słowa zakonu tego znacznie i 
jaśnie. 

9. I rzekli Mojżesz i kapłani z 
rodu Lewitskiego do wszystkiego I- 
zraela: Pilnuj a słuchaj, Izraelu: dzi- 
siaj zostałeś ludem Pana, Boga tw^ego: 

10. Będziesz słuchał głosu jego, i 
będziesz czynił rozkazania i spra- 
wiedliwości, które ja przykazuję tobie. 

11. I przykazał Mojżesz ludowi 
dnia onego, mówiąc: 

12. Ci staną na błogosławienie lu- 
dowi na górze Garyzym, przeprawi- 
wszy się przez Jordan: Symeon, Lewi, 
Judas, Issachar, Józeph i Benjamin. 

13. A przeciwko ci staną na prze- 
klinanie na górze Hebal: Ruben, Gad, 
Aser, Zabulon, Dan i Nephthali. 

14. I będą mówić Lewitowie i 
rzeką do wszech mężów Izraelskich 
głosem wyniosłym: 

15. Przeklęty człowiek, który działa 
rycinę i zlicinę, brzydliwość Pańską, 
robotę rąk rzemieślniczych, i stawi 
ją w skrytości. A odpowie wszystek 
lud, i rzecze: Amen. 

16. Przeklęty, który nie czci ojca 
swego i matki. I rzecze wszystek 
lud: Amen. 

17. Przeklęty, który przenosi gra- 
nice bliźniego swego. I rzecze wszys- 
tek lud: Amen. 

18. Przeklęty, który czyni, że ślepy 
błądzi w drodze. I rzecze wszystek 
lud: Amen. 

19. Przeklęty, który Avy wraca sąd 
przychodnia, sieroty i wdowy. I rze- 
cze wszystek lud: Amen. 

20. Przeklęty, który śpi z żoną oj- 



twój, da, ziemię mlekiem i miodem i ca swego i odkrywa przykrycie łóżka 
płynącą, jako przysiągł ojcom twoim. ! jego. I rzecze wszystek lud: Amen. 



21. Przeklęty, który nierząd płodzi 

I rzecze 



Bxod. 20, 25. Jos.8, 31 

4. Gdy tedy przejdziecie Jordan, j z wszelakiem bydlęciem 
postawcie kamienie, które ja wam wszystek lud: Amen 
dziś przykazuję, na górze Hebal, i - - - 

potynkujesz je wapnem. 



22. Przeklęty, który śpi z siostrą 
swoją, z córką ojca swego, albo 



200 



DEUTERONOMIUM. XXVII. XXVIII. 



matki swej. 1 rzecze wszystek lud: 
Amen. 

23. Przeklęty, który śpi z świekrą 
swoją. I rzecze wszystek lud: Amen. 

24. Przeklęty, który tajemnie za- 
bije bliźniego swego. I rzecze wszys- 
tek lud: Amen. 

25. Przeklęty, który bierze dary, 
aby zabił duszę krwie niewinnej. I 
rzecze wszystek lud: Amen. 

26. Przeklęty, kto nie trwa w sło- 
wiecli zakonu tego, ani ich skutkiem 
pełni. I rzecze wszystek lud: Amen. 

ROZDZIAŁ XXVIII. 

Opisuje i -wydaje błogosławieństwa rozmaite na te, 
którzy chować będą przykazanie Pańskie: a prze- 
klęctwa na przestępcę. 

A jeźli będziesz słuchał głosu Pana, 
Boga twego, abyś czynił i zachował 
wszystkie przykazania jego, które ja 
dziś przykazuję tobie, uczyni cię Pan, 
Bóg twój, wyższym nad wszystlae na- 
rody, które są na ziemi. 

2. I przyjdą na cię te wszystkie 
błogosławieństwa, i imą się ciebie, 
jeźli jednak słuchać będziesz przyka- 
zania jego. 

3. Błogosławionyś ty w mieście i 
błogosławiony na polu. 

4. Błogosławiony owoc żywota twe- 
go i owoc ziemie twej i owoc bydła 
twojego, stada dobytków twoich i 
owczarnie owiec twoich. 

5. Błogosławione gumna twoje i 
błogosławione ostatki twoje. 

6. Błogosławion}' będziesz ty, wcho- 
aząc i wychodząc. 

7. Da Pan nieprzyjacioły twoje, 
którzy powstają przeciw tobie, pa- 
dające przed oczyma twemi: jedną 
drogą wynidą przeciw tobie, a sie- 
dmią dróg uciekać będą przed obli- 
czem twojem. 

8. Spuści Pan błogosławieństwo 
na spiżarnie twoje i na wszystkie 
dzieła rąk twoich, i będzieć błogo- 
sławił w ziemi, którą weźmiesz. 

9. Wystawi cię Pan sobie za lud 
święty, jakoć przysiągł, jeźli będziesz 
strzegł przykazania Pana, Boga twe- 
go, i chodził drogami jego. 

10. 1 ujrzą wszystkie narody ziem, 
że imię Pańskie wzywane jest nad 
tobą, i bać się będą ciebie. 

11. Dać Pan obfitość wszego dobra, 
awocu żywota twego i owocu bydła 



twego i owocu ziemie twej, którą 
przysiągł Pan ojcom twoim, abyć . 
ją dał. I 

12. Otworzy skarb swój bardzo 
dobry niebo, aby dało deszcz ziemi 
twej czasu swego, i będzie błogo- 
sławił wszystkim robotom rąk twoich: 
i będziesz pożyczał wielom narodom, 
a sam u nikogo pożyczać nie będziesz. 

13. Postawi cię Pan głową a nie 
ogonem: i będziesz zawsze na wierz- 
chu, a nie na spodku, jeźli jednak 
słuchać będziesz przykazania Pana, 
Boga twego, które ja dziś przyka- 
zuję tobie, a będziesz strzegł i czynił. 

14. A nie ustąpisz od niego, ni 
na prawo ni na lewo, ani pójdziesz 
za bogami cudzymi, ani im służyć 
będziesz. 

15. Ale jeźli nie będziesz chciał 
słuchać głosu Pana, Boga twego, abyś 
strzegł i czynił wszystko rozkazanie 
jego i Ceremonie, które ja dziś przy- 
kazuję tobie: przyjdą na cię te wszyst- 
kie przeklęctwa i chwycą się ciebie. 

Lev. 26, U. Tren. 2, 17. Mai. 2, 2. 

16. Przeklęty będziesz w mieście, 
przeklęty na polu. 

17. Przeklęte gumno twoje, i prze- 
klęte ostatki twoje. 

18. Przeklęty owoc żywota twego 
i owoc ziemie twojej, stada wołów 
twoich, i trzody owiec twoich. 

19. Przeklęty będziesz wchodząc i 
przeklęty wychodząc. 

20. Przepuści Pan na cię głód i 
łaknienie, i przeklęctwo na wszystkie 
sprawy, które będziesz czynił: aż cię 
zetrze i zatraci prędko, dla wynalaz- 
ków twoich bardzo złych, w który- 
ch eś mię opuścił. 

21. Niech ci przyda Pan morowe 
powietrze, aż cię wyniszczy z ziemie, 
do której wnidziesz posięść ją. 

22. Niechaj cię Pan skarze nie- 
dostatkiem, gorączką i zimnicą, upa- 
leniem i gorącem i skażonem powie- 
trzem i rdzą, a niech cię dogania, aż 
wyginiesz. 

23. Niechaj będzie niebo, które nad 
tobą jest, miedziane: a ziemia, którą 
depczesz, żelazna. 

24. Niech da Pan za deszcz ziemi 
twojej proch, a z nieba niech na cię 
zstąpi popiół, aż będziesz wniwecz 
obrócon. 



KSIĘGI V. MOJŻESZOWE 

25. Niechaj cię poda Pan upada- 
jącego przed nieprzyjacioły twymi: 
jedną drogą wychodź przeciwko im, 
a siedmią uciekaj, a bądź rozproszon 
po wszystkich królestwach ziemie. 

26. I niech będzie trup twój po- 
karmem wszystkim ptakom powie- 
trznym i zwierzom ziemnym: niech 
nie będzie, ktoby odpędzał. 

27. Niechaj cię zarazi Pan wrzo- 
dem Egipskim, i część ciała, przez 
którą plugastwa wychodzą, krostami 
i świerzbem: tak żebyś nie mógł być 
uleczon. 

28. Niechaj cię skarze Pan odej- 
ściem od rozumu, i ślepotą, i szaleń- 
stwem. 

29. I macaj o południu, jako zwykł 
macać ślepy w ciemnościach, a nie 
prostuj dróg twoich: i przez wszystek 
czas odnoś potwarz, a bądź gwałtem 
potłumion, ani miej, ktoby cię wy- 
bawił. 

30. Pojmij żonę, a drugi niechaj z 
nią śpi: dom zbuduj, a w nim nie 
mieszkaj: nasadź winnicę, a nie zbie- 
raj z niej wina. 

31. Wołu twego niech zabiją przed 
tobą, a nie jedz z niego: osła twego 
niech porwą przed oczyma twemi, a 
niech ci go nie wrócą: owce twoje niech 
będą dane nieprzyjaciołom twoim, a 
niech nie będzie, ktobyć dopomógł. 

32. Synowie twoi i córki twe niech 
będą dane inszemu narodowi, na co 
będą patrząc oczy twoje i ustawać, 
patrząc na nie przez cały dzień: a 
niech nie będzie siły w ręce twojej. 

•33. Owoce ziemie twej, i wszyst- 
kie prace twoje niechaj poje lud, 
którego nie znasz: a bądi zawsze 
potwarz cierpiący i uciśnion po wszyst- 
kie dni, 

34. I zdumiały od strachu tych 
rzeczy, które będą widziały oczy 
twoje. 

35. Niech cię zarazi Pan złym 
wrzodem na koleniech i na łystach: 
i niech cię nie mogą uleczyć, od stopy 
nogi aż do wierzchu twego. 

36. Zawiedzie cię Pan i króla 
twego, którego ustawisz nad sobą, do 
narodu, którego nie znasz, ty i ojcowie 
twoi: i będziesz tam służył bogom 
cudzym, dre-svnu i kamieniu. 



xxvni. 



201 



37. I będziesz stracony, przypo- twój. 



wieścią i baśnią wszystkim narodom, 
do których cię Pan wprowadzi. 

38. Siew wielki wrzucisz w ziemię, 
a mało zbierzesz; bo wszystko pożre 
szarańcza. Mich. e, 15. Agg. 1, e. 

39. Winnicę nasadzisz i okopasz, a 
wina pić nie będziesz, i nic z niej nie 
zbierzesz; bo ją robacy spustoszą. 

40. OHwy mieć będziesz we wszech 
granicach twoich, a oliwą się mazać 
nie będziesz; bo opadną i zginą. 

41. Synów i córek narodzisz, a nie 
zażyjesz ich; bo je zawiodą w niewolą. 

42. Wszystkie drzewa twoje i 
owoce ziemie twojej rdza zniszczy. 

43. Przychodzień, który mieszka z 
tobą, wstąpi na cię, i będzie wyższy: 
a ty zstąpisz, i będziesz niższy. 

44. On tobie pożyczać będzie, a ty 
mu nie będziesz pożyczał: on będzie 
głową, a ty ogonem. 

45. I przyjdą na cię wszystkie te 
przeklęctwa, i goniąc poimają cię, aż 
zginiesz: żeś nie słuchał głosu Pana, 
Boga twego, aniś chował przykazania 
jego i Ceremonii, któreć rozkazał. 

46. I będą na tobie znaki i cuda, 
i na plemieniu twojem aż na wieki. 

47. Przeto, żeś nie służył Panu, 
Bogu twemu, w weselu i w radości 
serca, dla wszystkich rzeczy dostatku. 

48. Będziesz służył nieprzyjacielo- 
wi twemu, którego Pan na cię prze- 
puści, w głodzie i w pragnieniu, i w 
nagości, i we wszelakim niedostatku: 
i włoży jarzmo żelazne na szyję twoje, 
aż cię zetrze. 

49. Przywiedzie na cię Pan naród 
z daleka i z ostatnich granic ziemie, 
na podobieństwo orła z pędem lecą- 
cego, którego języka nie będziesz 
mógł rozumieć: 

50. Naród bardzo wszeteczny, który 
nie uczci starego, ani się ulituje nad 
małym, 

51. I pożre owoc bydła twego i 
pożytki ziemie twej, aż zginiesz: i nie 
zostawić pszenice, wina i oliwy, stad 
krów i trzód owiec, aż cie wygubi: 

52. I zetrze we wszystkich mia- 
stach twoich, i obalą się mury twoje 
mocne i wysokie, którymeś dufał we 
wszystkiej ziemi twojej: będziesz 
oblężon w mieściech twoich we wszyst- 
kiej ziemi twej, którąć da Ban, Bóg 



Tren. 4, 10. 



202 



DEUTERONOMIUM. XXVIII. XXIX. 



53. I będziesz jadł owoc żywota 
twego, i mięso synów twoich i córek 
twoich, któreć Pan, Bóg twój, da, w 
uciśnieniu i spustoszeniu, którem cię 
ściśnie twój nieprzjjaciel. 

54. Człowiek rozkoszny i zbyteczny 
bardzo, będzie zajrzał bratu swemu, 
i żonie, która leży na łonie jego, 

55. Aby im nie dał mięsa synów 
swoich, które będzie jadł: przeto że 
nic inszego nie ma w oblężeniu i 
niedostatku, którym cię spustoszą, nie- 
przyjaciele twoi, we wszystkich mie- 
ściech twoich. 

56. Niewiasta pieszczona a rozko- 
sznica, która po ziemi chodzić nie 
mogła, ani stopy nóg postawić od 
rozkoszy i pieszczoty wielkiej, będzie 
zajrzała mężowi swemu, który leży 
na łonie jej, dla mięsa syna i córki, 

57. I czepka, który wychodzi z 
pośród łona jej, i dla dziatek, które 
się tejże godziny urodziły; bo je 
będą jeść potajemnie, dla niedostatku 
wszech rzeczy w oblężeniu i spusto- 
szeniu, którem cię ściśnie twój nie- 
przyjaciel w mieściech twoich. 

58. Jeźli nie będziesz strzegł i czy- 
nił wszystkie słowa zakonu tego, które 
w tych księgach są napisane, a nie 
będziesz się bał imienia jego chwa- 
lebnego i strasznego, to jest Pana, 
Boga twego: 

59. Rozmnoży Pan plagi twoje, i 
plagi nasienia twego, plagi wielkie i 
trwałe, choroby złe i ustawiczne. 

60. I obróci na cię wszystkie utra- 
pienia Egipskie, którycheś się lękał, 
i chwycą się ciebie. 

61. Nadto wszystkie niemocy i 
plagi, które nie są napisane w księ- 
gach zakonu tego, przywiedzie Pan 
na cię, aż cię zetrze. 

62. I zostaniecie w małej liczbie, 
którzyście przedtem byli jako gwiazdy 
niebieskie prze mnóstwo: przeto żeś 
nie słuchał głosu Pana, Boga twego. 

63. A jako się przedtem radował 
Pan nad wami, czyniąc wam dobrze 
i rozmnażając was: tak się będzie 
radował, tracąc was i wywracając, 
żebyście zniesieni byli z ziemie, do 
której wnidziesz posięść ją. 

64. Rozproszy cię Pan między 
wszystkie narody od końca ziemie, 
aż do granic jej: i tam będziesz słu- 



żył bogom cudzym, których i ty nie 
znasz i ojcowie twoi, drewnom i ka- 
mieniom. 

65. Między narody też onjTni nie 
uspokoisz się, ani będzie miała odpo- 
czynku stopa nogi twojej; dać tam 
bowiem Pan serce lękliwe i oczy 
ustające i duszę żałością utrapioną. 

66. I będzie żywot twój, jakoby 
wiszący przed tobą: będziesz się bał 
w nocy i we dnie, a nie będziesz 
wierzył żywotowi twemu. 

67. Po ranu będziesz mówił: Kto 
mi da wieczór? a w wieczór: Kto 
mi da zaranie? dla strwożenia serca 
twego, którem się strachać będziesz, 
i dla tego, co widzieć będziesz oczyma 
twemi. 

68. Odwiedzie cię Pan w okręciech 
do Egiptu tą drogą, o której ci mówił, 
żebyś jej więcej nie widział: tam 
będziesz zaprzedan nieprzyjaciołom 
twoim za niewolniki, i za niewolnice: 
a nie będzie, ktoby kupował. 

ROZDZIAŁ XXIX. 

Przymierze i przysiępra ludu Izraelskiego z Panem 
Bogiem, i groźba tym, którzyby to przymierze złamali. 

Te są słowa przymierza, które Pan 
przykazał Mojżeszowi postanowić z 
synmi Izraelowymi w ziemi Moab, 
oprócz onego przymierza, które z 
nimi stanowił na Horeb. Exod.i9,4. 

2. I zwołał Mojżesz wszystkiego 
Izraela, i rzekł do niego: "Wyście 
widzieli wszystko, co czynił Pan przed 
wami w ziemi Egipskiej Pharaonowi, 
i wszystkim sługom jego, i wszyst- 
kiej ziemi jego: 

3. Pokusy wielkie, które widziały 
oczy twoje, znaki one i cuda wielkie. 

4. I nie dał wam Pan serca rozu- 
mnego, i oczu widzących, i uszu, 
które mogą słyszeć, aż do dnia dzi- 
siejszego. 

5. "Wiódł was przez czterdzieści 
lat po puszczy, a nie wytarły się szaty 
wasze, ani boty nóg waszych nie po- 
psowały się od starości. 

6. Chlebaście nie jedli, wina i sy- 
cery nie piliście: abyście wiedzieli, 
żem Ja jest Pan, Bóg wasz. 

7. I przyszliście na to miejsce: i 
wyjechał Sehon, król Hesebon, i Og, 
król Bazan, zajeżdżając nam ku bitwie, 
i poraziliśmy je. 



KSIĘGI V. MOJŻESZOWE 

8. I wzięliśmy ziemię ich, i daliśmy 
ją w osiadłość Rubenowi i Gadowi, 
i połowicy pokolenia Manasse. 

9. A tak strzeżcie słów przymierza 
tego, i pełnijcie je: abyście rozumieli 
wszystko, co czynicie. 

10. Wy dzisiaj stoicie wszyscy 
przed Panem, Bogiem waszym, ksią- 
żęta wasze i pokolenia i starsi i 
nauczyciele i wszystek lud Izraelski: 

11. Dziatki i żony wasze, i przy- 
chodzień, który z tobą mieszka w 
obozie, prócz tych, którzy drwa rąbią, 
i tych, którzy wodę noszą: 

12. Abyś przeszedł w przymierzu 
Pana, Boga twego, i w przysiędze, którą 
dziś Pan, Bóg twój, stanowi z tobą: 

13. Aby cię wystawił sobie za lud, 
a sam był Bogiem twoim, jakoć po- 
wiedział, i jako przysiągł ojcom twoim, 
Abrahamowi, Izaakowi i Jakóbowi. 

14. Ani wam samym ja to przy- 
mierze czynię, i te przysięgi utwie- 
rdzam: 

15. Ale wszystkim, którzy tu są, i 
których niemasz. 

16. Wy bowiem wiecie, jakośmy 
mieszkali w ziemi Egipskiej, i jako- 
śmy przeszli przez pośrodek narodów, 
przez które idąc, 

17. Widzieliście obrzydłości i smro- 
dy, to jest bałwany ich, drewno i 
kamień, srebro i złoto, które chwalili. 

18. By snadź nie był między wami 
mąż, albo niewiasta, dom albo poko- 
lenie, którego serce odwróciło się 
dziś od Pana, Boga naszego, żeby 
szedł i służył bogom onych narodów: 
i byłby między wami korzeń rodzący 
żółć i gorzkość. 

19. A gdyby usłyszał słowa tej 
przysięgi, błogosławiłby sobie w sercu 
swojem, mówiąc: Pokój mi będzie, i 
będę chodził w nieprawości serca 
mego, a niech strawi pijana pragnącą. 

20. A Pan niech mu nie odpuści: 
ale na ten czas najwięcej niech się 
zapali gniew jego, i zapalczywość prze- 
ciw onemu człowiekowi: i niech usiędą 
na nim wszystkie przeklęctwa, które 
w tych księgach są napisane: i niech 
wymaże Pan imię jego z podniebios. 

21. I wyniszczy go na zatracenie 
ze wszech pokoleń Izraelowych we- 
dług przeklęctw, które się w księgach 
zakonu i tego przymierza zamykają. 



XXIX. xxx. 



203 



22. I rzecze naród potomny, i sy- 
nowie, którzy się potem urodzą, i 
obcy, którzy zdaleka przyjadą, widząc 
skarania tej ziemie, i niemocy, któ- 
remi ją Pan utrapił: 

23. Siarką i solną gorącością spa- 
liwszy, tak żeby jej potem nie siano, 
ani nic zielonego nie rodziła, nakształt 
wywrócenia Sodomy i Gomorrhy, A- 
damy i Seboim, które wywrócił Pan 
w gniewie i w zapalczywości swojej. 

Gen. 19, 24. 

24. I rzeką wszyscy narodowie: 
Czemu tak Pan uczynił tej ziemi? 
Cóż to za gniew zapalczywości jego 

gwałtowny? 3. Reg. 9,8. Jer. 22, 5. 

25. I odpowiedzą: Iż opuścili przy- 
mierze Pańskie, które uczynił z ojcy 
ich, kiedy je wywiódł z ziemie Egip- 
skiej. 

26. I służyli cudzym bogom, i kła- 
niali się tym, których nie znali, i któ- 
rym nie byli dani. 

27. I dlatego się zapalił gniew 
Pański na tę ziemię, że przywiódł na 
nię wszystkie przeklęctwa, które w 
tych księgach są napisane. 

28. I wyrzucił je z ziemie swej w 
gniewie i w zapalczywości i rozgnie- 
waniu wielkiem, i porzucił je w cudzą 
ziemię, jako się dziś pokazuje. 

29. Tajemnice Panu, Bogu nasze- 
mu, które są jawne nam i synom 
naszym aż na wieki, abyśmy czynili 
wszystkie słowa zakonu tego. 



bliskości 
i dobre, 



ROZDZIAŁ XXX. 

Prawdziwa pokuta Pana Boga nblaga: o 
Przykazania Bożego: przekłada Żydom złe 
aby sobie wybierali, co chcieli. 

Gdy tedy na cię przyjdą te wszyst- 
kie mowy, błogosławieństwo albo prze- 
klęctwo, którem przełożył przed oczy 
twoje, a ruszony żalem serca twego 
między wszystkimi narody, do których 
cię rozproszy Pan, Bóg twój: 

2. I nawrócisz się do niego, i usłu- 
chasz rozkazania jego, jako ja dziś 
przykazuję tobie, z synami twymi, ze 
wszystkiego serca twego, i ze wszyst- 
kiej dusze twojej: 

3. Przywróci Pan, Bóg twój, poi- 
manie twoje, i zmiłuje się nad tobą, 
i zbierze cię znowu ze wszystkich 
narodów, między które cię był pie- 
rwej rozproszył. 

4. Byś był i na kraje nieba roz- 



204 



DEUTERONOMIUM. XXX. XXXI. 



proszony, ztamtąd cię wyciągnie Pan, 
Bóg twój: 

5. I weźmie i wprowadzi do ziemie, 
którą, posiedli ojcowie twoi, i otrzy- 
masz ją: a błogosławiąc ci rozmnoży 
cię w większą liczbę, niż byli ojcowie 
twoi. 

6. Obrzeże Pan, Bóg twój, serce 
twe i serce nasienia twego, żebyś 
miłował Pana, Boga twego, ze wszyst- 
kiego serca twego i ze wszystkiej 
dusze twojej, abyś mógł żyć. 

7. A te wszystkie przeklęctwa o- 
bróci na nieprzyjacioły twoje, i na 
te, którzy cię nienawidzą i prześladują. 

8. A ty się nawrócisz, i usłuchasz 
głosu Pana, Boga twego: i będziesz 
czyniłwszystkie przykazania jego, które 
ia dziś rozkazuję tobie. 

9. I uczyni Pan, Bóg twój, że bę- 
dziesz obfitował we wszystkich spra- 
wach rąk twoich, w płodzie żywota 
twego i w owocu bydła twego i w 
rodzaju ziemie twojej i w żyzności 
wszech rzeczy; albowiem nawróci 
się Pan, aby się weselił nad tobą we 
wszystkich dobrach, jako się weselił 
nad ojcy twymi. 

10. Jeźli jednak będziesz słuchał 
głosu Pana, Boga twego, i strzegł 
przykazania jego, i Ceremonii, które 
w tym zakonie są napisane, i na- 
wrócisz się do Pana, Boga twego, ze 
wszystkiego serca twego, i ze wszyst- 
kiej dusze twojej: 

11. Rozkazanie to, które ja dziś 
przykazuję tobie, nie jestci nad tobą, 
ani daleko odległe: 

12. Ani położone na niebie, żebyś 
mógł mówić: Któż z nas może wstą- 
pić do nieba, aby je zniósł do nas, 
i żebyśmy słyszeli i skutkiem pełnili? 

Rzym. 6. 

13. Ani za morzem leżące, abyś 
przyczyny wynajdował, i rzekł: Kto 
z nas będzie mógł przepłynąć morze, 
a przynieść je aż do nas, abyśmy 
słyszeli i czynili, co jest przykazano? 

14. Ale bardzo blisko ciebie jest 
mowa w uściech twoich, i w sercu 
twojem, abyś ją czynił. 

15. Uważ, żęciem dziś położył przed 
oczy twoje i dobre, a z drugiej strony 
śmierć i złe: 

16. Abyś miłował Pana, Boga 
twego, a chodził w drogach jego, i 



strzegł rozkazania jego, i Ceremonii, 
i sądów: i abyś żył, ażeby cię roz- 
mnożył i błogosławił ci w ziemi, do 
której wchodzisz posięść ją. 

17. Lecz jeźli się odwróci serce 
twoje, i nie będziesz chciał słuchać, 
a błędem zwiedziony pokłonisz się 
cudzym bogom, i będziesz im służył: 

18. Przepowiadam ci dzisiaj, że zgi- 
niesz, a mały czas będziesz mieszkał 
w ziemi, do której wnidziesz prze- 
prawiwszy się przez Jordan posięść ją. 

19. Wzywam świadków dziś Nieba 
i Ziemie, żem położył przed was 
żywot i śmierć, błogosławieństwo i 
przeklęctwo: obierajże tedy żywot, 
abyś i ty żył i nasienie twoje: 

20. I miłował Pana, Boga twego, 
i był posłuszny głosu jego, i stał przy 
nim; (bo on jest żywotem twoim i 
przedłużeniem dni twoich), abyś mie- 
szkał w ziemi, o którą przysiągł Pan 
ojcom twoim, Abrahamowi, Izaakowi 
i Jakóbowi, żeby ją dał im, 

ROZDZIAŁ XXXI. 

Mojżesz na swe miejsce postanawia Jozue: Księgi 
długiego zakonu każe pisać, i w Arce Bożej chować. 

Szedł tedy Mojżesz i mówił wszyst- 
kie te słowa do wszystkiego Izraela, 

2. I rzekł do nich: Sto i dwadzie- 
ścia lat mi dziś, nie mogę dalej wy- 
chodzić i wchodzić, a zwłaszcza że mi 
też Pan powiedział: Nie przejdziesz 
tego Jordanu. Num. 27,13. 

3. Pan Bóg tedy twój przejdzie 
przed tobą: on wygładzi wszystkie te 
narody przed oczyma twemi, i posię- 
dziesz je: a ten Jozue przejdzie przed 
tobą, jako Pan mówił. 

4 I uczyni im Pan, jako uczynił 
Sehon i Og, królom Amorrejczyków, 
i ziemi ich, i wygładzi je. Num. 21, 24. 

5. Gdy tedy i te wam podda, także 
im uczynicie, jakom wam rozkazał. 

6. Mężnie czyńcie a umacniajcie 
się: nie bójcie się, ani się lękajcie na 
ujrzenie ich; albowiem Pan, Bóg twój, 
sam jest wodzem twoim, a nie opuści 
ani cię odstąpi. 

7. I zawołał Mojżesz Jozuego, i 
rzekł mu przed wszystkim Izraelem: 
Umacniaj się i bądź mężnym; ty bo- 
wiem wprowadzisz ten lud do ziemie, 
którą Pan przysiągł dać ojcom ich, i 
ty ją losem podziehsz. Jos.i, e. 3. Eeg. 2, a 



KSIĘGI V. MOJŻESZOWE. XXXI. 



205 



8. A Pan, który jest wodzem wa- 
szym, ten będzie z tobą: nie opuści 
cię ani odstąpi: nie bój się ani się 
lękaj. 

9. Napisał tedy Mojżesz ten zakon, 
i dał go kapłanom, synom Lewi, 
którzy nosili skrzynię przymierza 
Pańskiego, i wszystkim starszym 
Izraelskim. 

10. I przykazał im, mówiąc: Po 
siedmi lat, roku odpuszczenia, w 
święto Kuczek, 

11. Gdy się znidą wszyscy z Izra- 
ela, aby się pokazali przed oczyma 
Pana, Boga twego, na miejscu, które 
obierze Pan: czytać będziesz słowa 
zakonu tego przed wszystkim Izra- 
elem, co oni słyszeć będą, 

12. I w jedno wszystek lud zebra- 
wszy, tak męże jako i niewiasty, 
dziatki i przychodnie, którzy są mię- 
dzy bramami twemi, aby słuchając 
uczyli się, i bali się Pana, Boga wa- 
szego, i strzegli i pełniK wszystkie 
słowa zakonu tego. 

13. Synowie też ich, którzy teraz 
nie wiedzą, aby mogli słuchać i bali 
się Pana, Boga swego, po wszystkie 
dni, których mieszkają na ziemi, do 
której wy przeprawiwszy się przez 
Jordan idziecie otrzymać ją. 

14. I rzekł Pan do Mojżesza: Oto 
blisko są dni śmierci twojej: zawołaj 
Jozuego, a stójcie w przybytku świa- 
dectwa, że mu przykażę. Poszli tedy 
Mojżesz i Jozue. i stanęli w przy- 
bytku świadectwa. 

15. I ukazał się tam Pan w słupie 
obłokowym, który stanął w wejściu 
przybytku. 

16. I rzekł Pan do Mojżesza: Oto 
ty zaśniesz z ojcy twymi, a ten lud 
powstawszy będzie cudzołożył z bogi 
cudzymi w ziemi, do której idzie, 
aby w niej mieszkał: tam mię odstąpi, 
i zgwałci przymierze, którem z nim 
postanowił. 

17. I rozgniewa się zapalczywość 
moja przeciw jemu dnia onego, i 
opuszczę go, i skryję oblicze moje 
przed nim, i będzie na pożarcie: 
najdzie go wszystko złe i uciski, tak 
iż rzecze w on dzień: Prawdziwie 
iż nie jest Bóg zemną, nalazły mię 
te złe. 

18. A ja skryję i zataję oblicze 



moje w on dzień, dla wszystkiego 
złego, które czynił, iż się udał za 
bogi cudzymi. 

19. Teraz tedy napiszcie sobie tę 
pieśń, a nauczcie syny Izrael owe: 
aby na pamięć umieli i usty śpiewali, 
i niech mi będzie ta pieśń na świa- 
dectwo między synmi Izraela, 

20. "Wprowadzę go bowiem do 
ziemie, o którąm przysiągł ojcom 
jego, mlekiem i miodem płynącej. 
A gdy się najedzą i nasycą i utyją, 
odwrócą się do cudzych bogów, i 
będą im służyć: i uwłóczyć mi będą 
i zrzucą przymierze moje. 

21. Gdy go najdzie wiele złego i 
uciski, odpowie mu ta pieśń na świa- 
dectwo, której nie wymaże żadne 
zapamiętanie z ust nasienia twego; 
bo ja wiem myśli jego, co będzie 
czynił dziś, pierwej niż go wwiodę 
do ziemie, którąm mu obiecał. 

22. Napisał tedy Mojżesz pieśń, i 
nauczył syny Izraelowe. 

23. I przykazał Pan Jozuemu, sy- 
nowi Nun, i rzekł: Umacniaj się i 
bądź duży, ty bowiem wwiedziesz 
syny Izraelowe do ziemie, którąm 
obiecał, i ja będę z tobą. 

24. Gdy tedy napisał Mojżesz słowa 
zakonu tego w księgach i dokonał: 

25. Przykazał Lewitom, którzy no- 
sili skrzynię przymierza Pańskiego, 
mówiąc: 

26. Weźmijcie te księgi a połóżcie 
je przy boku skrzynie przymierza 
Pana, Boga waszego, żeby tam były 
przeciw tobie na świadectwo. 

27. Znam ja bowiem upór twój, 
i kark twój bardzo twardy: jeszcze 
gdym był żyw i chodził z wami, za- 
wżdyście spornie czynili przeciw Panu, 
jakoż daleko więcej, gdy umrę? 

28. Zgromadźcież do mnie wszyst- 
kie starsze wedle pokoleń waszych, 
i nauczyciele, i będę mówił słowa te 
w uszy ich, i będę wzywał na nie 
nieba i ziemie. 

29. Wiem bowiem, że po śmierci 
mojej źle czynić będziecie, i ustąpicie 
prędko z drogi, którąm wam przykazał: 
i zabieżą wam złe ostatniego czasu, 
kiedy czynić będziecie złość przed 
oblicznością Pańską, abyście go roz- 
drażnili robotami rąk waszych. 

30. I mówił Mojżesz, gdy słyszało 



206 



DEUTERONOMIUM. XXXI. XXXn. 



wszystko zgromadzenie Izraelskie sło- 
wa pieśni tej, i aż do końca w}'prawił. 

ROZDZIAŁ XXXII. 

Pieśń Mojżeszowa o dobrodziejstwach Bożych, a 
niewdzięczności Żydów. 

Słuchajcie niebiosa, co mówię, niech, 
słucha ziemia słów ust moich. 

2. Niechaj się zrośnie jako deszcz 
nauka moja, niechaj płynie jako rosa 
wymowa moja, jako deszcz na ziele, 
a jako krople na trawę. 

3. Bo będę wzywał imienia Pań- 
skiego: dajcie wielmożność Bogu na- 
szemu. 

4. Boże sprawy są, doskonałe, a 
wszystkie drogi jego sądy. Bóg wierny 
a bez wszelkiej nieprawości, spra- 
wiedliwy i prawy. 

5. Zgrzeszyli mu, a nie synowie 
jego, w smrodach: naród zły i prze- 
wrotny. 

6. Izali to oddawasz Panu, ludu 
głupi a szalony: azaż nie on jest 
ojcem twoim, który cię posiadł i 
uczynił, i stworzył cię? 

7. Wspomnij na dawne dni, roz- 
myślaj każdy rodzaj: spytaj ojca twe- 
go, i oznajmi tobie: starszych twoich, 
i powiedząć. job.8,8. 

8. Gdy dzielił Najwyższy narody, 
gdy oddzielał syny Adamowe, założył 
granice narodów, według liczby synów 
Izraelskich. 

9. A część Pańska lud jego, Jakób 
sznur dziedzictwa jego. 

10. Nalazł go w ziemi pustej, na 
miejscu strachu i głębokiej pustyni: 
obwiódł go i uczył i strzegł jako 
źrenice oka swego. 

11. Jako orzeł wywabiający ku la- 
taniu orlęta swe, i nad niemi lata- 
jący, rozszerzył skrzydła swoje, i wziął 
go, i nosił na ramionach swoich. 

12. Pan sam wodzem jego był, a 
nie był z nim bóg obcy. 

13. Postawił go na wysokiej ziemi, 
aby jadł owoce polne, żeby ssał miód 
z opoki, a oliwę z najtwardszej skały: 

14. Masło z krów, a mleko z owiec 
z tłustością jagniąt, i baranów, synów 
Bazan, i kozły z najlepszą pszenicą 
i krew jagody pił jako najszczerszą. 

15. Boztył miły, i odwierzgnął: roz- 
tywszy, ztłuściawszy, napęczniawszy 
opuścił Boga, Stworzyciela swego, 



i odstąpił od Boga, Zbawiciela 
swego. 

16. Rozdrażnili go w bogach cu- 
dzych, i w obrzydłościach ku gniewu 
wzruszyli. 

17. Ofiarowali czartom a nie Bo- 
gu: bogom, których nie znali, uowo- 
tni i świeży przyszli, których nie chwa- 
lili ojcowie ich. 

18. Boga, który cię urodził, opu- 
ściłeś i zapomniałeś Pana, Stworzy- 
ciela twego. 

19. Ujrzał Pan, i do gniewu wzru- 
szony jest, iż go rozdrażnili synowie 
jego i córki. 

20. I rzekł: Skryję oblicze moje 
od nich, a będę się przypatrował 
końcowi ich; naród bowiem prze- 
wrotny jest, i niewierni synowie. 

21. Oni mię rozdrażnili w tym, 
który nie był Bogiem: i rozgniewali 
w próżnościach swoich: a ja drażnić 
je będę w tym, który nie jest ludem, 
i w głupim narodzie gniewać ich będę. 

Ezym. 10, 19. Jer. 15, 14. 

22. Ogień zapalił się w zapalczy- 
wości mojej: i będzie gorzał aż do 
spodku piekła, i pożre ziemię z jej 
urodzajem, i grunty gór wypali. 

23. Zgromadzę na nie złe, i strzały 
moje wystrzelam w nie. 

24. Wyzdychają głodem, i pożrą je 
ptacy kiwaniem bardzo przy krem: 
zęby bestyi zapuszczę w nie, z jadem 
wlekących się po ziemi, i płazających. 

25. Z nadworza pustoszyć je będzie 
miecz, a wewnątrz strach: młodzieńca, 
wespół i pannę, ssącego z człowie- 
kiem starym. 

26. Rzekłem: Kędyż są? uczynię, 
że ustanie z ludzi pamiątka ich. 

27. Ale dla gniewu nieprzyjaciół 
odłożyłem, by snadż nie pysznili się 
nieprzyjaciele ich, i nie rzekli: Ręka 
nasza wysoka, a nie Pan, sprawiła 
to wszystko. 

28. Naród bez rady jest i bez roz- 
tropności. 

29. Daj Boże, aby mądrzy byli i 
rozumieli, i ostateczne rzeczy upa- 

trOWali. Jer. 9, 12. 

30. Jako jeden ugania tysiąc, a 
dwaj w tył obracają dziesięć tysię- 
cy! izali nie przeto, iż Bóg ich za- 
przedał je, a Pan zawarł je? 

31. Nie jest bowiem Bóg nasz jako 



KSIĘGI V. MOJŻESZOWE. XXXII. XXXIII. 



207 



bogowie ich: i nieprzyjaciele nasi są 
sędziowie. 

32. Z winnice Sodomskiej winnica 
ich, i z przedmieścia Gomorrhy winna 
jagoda ich, jagoda żółci, a grona 
bardzo gorzkie. 

33. Żółć smoków wino ich, a jad 
żmijowy nieuleczony. 

34. Izali te rzeczy nie są skryte 
u mnie, i zapieczętowane w skarbiech 
moich? 

35. Mojać jest pomsta, a ja oddam 



abyście rozkazali synom waszym cho- 
wać je i czynić, i wypełnić wszystko, 
co napisano jest tego zakonu; 

47. Bo nie darmo je wam przy- 
kazano, ale aby każdy z was żył w 
nich, które czyniąc trwalibyście przez 
długi czas na ziemi, do której prze- 
prawiwszy się przez Jordan wcho- 
dzicie posięść ją. 

48. I mówił Pan do Mojżesza te- 
goż dnia, rzekąc: 

49. Wstąp na tę górę Abarym, (to 



na czas, aby się powinęła noga ich: | jest, przejścia) na górę Nebo, która 



blisko jest dzień zgmienia, i czasy 
się ku przybyciu kwapią. 

Eccl. 28, 1. Kzym. 12, 19. Żyd. 10, 30. 

36. Będzie sądził Pan lud swój, a 
nad sługami swymi zmiłuje się: 



jest w ziemi Moabskiej przeciw Je- 
rychu: a oglądaj ziemię Chananejską, 
którą ja dam synom Izraelowym 
odzierżeć ją, a umrzyj na górze. 
50. Na którą wstąpiwszy będziesz 



ujrzy, iż zemdlała ręka, i zamknieni | przyłączon do ludów twoich, jako 



też ustali, a którzy zostali, zniszczeli. 

37. I rzecze: Gdzież są bogowie 
ich, w których nadzieję mieli? 

38. Z których ofiar jadali tłustość, 
a piK wino mokrych ofiar: niechaj 
wstaną a ratują was, a niech was w 
potrzebie obronią. jer.2,28. 

39. Obaczcież, żem ja jest sam, 
a niemasz inszego boga oprócz mnie: 
ja zabiję i ja ożywię, zranię i ja 
zleczę, a niemasz, ktoby z ręki mojej 
mógł wyrwać. i.Krói.2,6. 

40. Podniosę ku niebu rękę moje, 
i rzekę: Żywię ja na wieki. 

41. Jeźli zaostrzę jako błyskawicę 
miecz mój, i pochwyci sąd ręka moja, 
oddam pomstę nieprzyjaciołom moim, 
i tym, którzy mię nienawidzieli, odwe- 
tuję. 

42. Upoję strzały moje krwią ich, 
a miecz mój pożre mięso ze krwie 
pobitych, i z poimania odkrytej nie- 
przyjacielskiej głowy. 

43. Chwalcie narodowie lud jego; 
bo się krwie sług swoich mścić bę- 
dzie, i pomstę odda nad nieprzyjacioły 
ich, a będzie miłościw ziemi ludu 
swego. 

44. Przyszedł tedy Mojżesz i mówił 
wszystkie słowa tej pieśni do uszu 
ludu, on i Jozue, syn Nun. 

45. I dokonał tych wszystkich 
powieści, mówiąc do wszystkiego 
Izraela. 

46. I rzekł do nich: Przyłóżcie 
serca wasze do 
które ja dziś 



wszystkich słów, 
wam oświadczam, 



umarł Aaron, brat twój na górze Hor, 
i przyłożon jest do ludów swoich: 

Num. 27,3. — 20,26. 

51. Boście wystąpili przeciwko mnie 
w pośrodku synów Izraelowych u 
wody w Kades pustyni Syn: a nie 
poświęciliście mię między synmi Izra- 
elowymi. Num. 20, 4. — 27, 14. 

52. Z przeciwia oglądasz ziemię, a 
nie wnidziesz do niej, którą ja dam 
synom Izraelowym. 

ROZDZIAŁ XXXIII. 

Mojżesz przed śmiercią ostatnie daje błogosła- 
wieństwa każdemu z osobna pokoleniu Izraelskiemu^ 

To jest błogosławieństwo, którem 
błogosławił Mojżesz, człowiek Boży, 
synom Izraelowym przed śmiercią 
swą. 

2. I rzekł: Pan z Synai przyszedł, 
i z Seir wzeszedł nam, ukazał się z 
góry Pharan, a z nim świętych tysiące: 
w prawicy jego ognisty zakon. 

3. Umiłował narody: wszyscy święci 
są w ręku jego, a którzy przybliżają 
się do nóg jego, wezmą z nauki jego. 

4. Zakon nam przykazał Mojżesz 
za dziedzictwo mnóstwa Jakóbowego. 

5. Będzie u najprawszego królem, 
zgromadziwszy książęta ludu z poko- 
leńmi Izraelowemi. 

6. Niech żywię Pub en, a niech 
nie umiera, a niechaj będzie mały 
w liczbie. 

7. To jest błogosławieństwo Ju- 
dowe: Usłysz, Panie, głos Judów, a 
do ludu jego wprowadź go: ręce jego 



208 



DEUTERONOMIUM. XXXIII. XXXIV. 



będą się zań biły, i pomocnikiem 
jego przeciwko nieprzyjaciołom jego 
będzie. 

8. Lewiemu też rzekł: Dosko- 
nałość twoja i nauka twoja mężowi 
świętemu twemu, któregoś doświadczył 
w pokuszeniu, i osądziłeś u wód 
sprzeciwieństwa. 

9. Który rzekł ojcu swemu i matce 
swej: Nie znam was: a braciej swej: 
Nie wiem o was: i nie znali synów 
swoich: ci strzegli mów twoich, i 
przymierze twe zachowali. 

10. Sądy twoje, o Jakóbie, i zakon 
twój, o Izraelu, będą kłaść kadzenie 
w zapalczywości twojej, i całopalenie 
na ołtarzu twoim. 

11. Błogosław, Panie, mocy jego, 
a sprawy rąk jego przyjmij: potłucz 
grzbiety nieprzyjaciół jego: a którzy 
go nienawidzą, niechaj nie powstaną. 

12. Benjaminowi też rzekł: Naj- 
milszy Pański będzie mieszkał u niego 
bezpiecznie: jako w łożnicy cały dzień 
mieszkać będzie, a między ramiony 
jego będzie odpoczywał. 

13. Józephowi też rzekł: Z bło- 
gosławienia Pańskiego ziemia jego, 
z owoców niebieskich i rosy, i głębo- 
kości podległej. 

14. Z jabłek owoców słońca i 
księżyca, 

15. Z wierzchu starych gór, z owo- 
ców pagórków wiecznych: 

16. I z urodzajów ziemie, i z obfi- 
tości jej. Błogosławieństwo onego, 
który się we krzu ukazał, niechaj 
przyjdzie na głowę Józephowę, i na 
wierzch głowy Nazareusza między 
bracią jego. Exod.3,2. 

17. Jako pierworodnego była pię- 
kność jego, rogi rynocerota, rogi 
jego, tymi rozmiecie narody aż na 
kraje ziemie: teć są mnóstwa Ephraim, 
i te tysiące Manasse. 

18. A Zabulonowi rzekł: Wesel się 
Zabulon w wyjściu twojem, a Issa- 
char w namieciech twoich. 

19. Ludzi przyzowią na górę: tam 
ofiarować będą ofiary sprawiedliwości: 
którzy powódź morską będą ssać jako 
mleko, i skarby zakryte piasku. 

20. I Gadowi rzekł: Błogosławiony 
w szerokości Gad: jako lew odpo- 
czynął, i wziął ramię i głowę. 

21. I oglądał państwo swoje, że w 



części jego nauczyciel jest odłożony: 
który był z książęty ludu, i czynił 
sprawiedliwości Pańskie, i sąd jego 
z Izraelem. 

22. Danowi też rzekł: Dan, szcze- 
nię lwie popłynie hojnie z Bazan. 

23. A Nephthaliemu rzekł: Neph- 
thali będzie używał obfitości, i pełen 
będzie błogosławieństwa Pańskiego, 
morze i południe posiędzie. 

24. Aserowi też rzekł: Błogosła- 
wiony w syniech Aser, niech będzie 
przyjemny braciej swej, a niech 
omacza w oliwie nogę swoje: 

25. Żelazo i miedź obuwie jego: 
jako dni młodości twojej, tak i sta- 
rość twoja. 

26. Niemasz innego Boga, jako 
Bóg najprawszego: wsiadacz niebieski 
pomocnikiem twoim: wielmożnością 
jego obłoki przebiegają. 

27. Mieszkanie jego wzgórę, a ze 
spodku ramiona wieczne: wyrzuci 
przed obliczem twojem nieprzyjaciela 
i rzecze: Skrusz się. 

28. Będzie mieszkał Izrael bez- 
piecznie i sam: oko Jakóbowe w 
ziemi zboża i wina, a niebiosa za- 
chmurzą się rosą. 

29. Błogosławionyś ty, Izraelu: 
kto podobny tobie, ludu, który zba- 
wion bywasz w Panu? tarcz pomocy 
twojej, i miecz chwały twojej: zaprzą 
się ciebie nieprzyjaciele twoi, a ty po 
szyjach ich deptać będziesz. 

ROZDZIAŁ XXXIV. 

Mojżesz na górę wstąpił: ziemię obiecaną oglądał: 
umarł: lud go płacze, a na miejsce jego Jozue 
wstąpił. 

Wstąpił tedy Mojżesz z pól Moab 
na górę Nebo, na wierzch Phasga, 
przeciwko Jerychu: i ukazał mu Pan 
wszystkę ziemię Galaad aż do Dan: 

2. I wszystkiego Nephthali, i ziemię 
Ephraim i Manasse, i wszystkę ziemię 
Judy aż do morza ostatniego: 

3. I stronę południową, i szerokość 
pola Jerycha, miasta palm aż do 
Segor. 

4. I rzekł Pan do niego: Tać jest 
ziemia, o którąm przysiągł Abra- 
hamowi, Izaakowi i Jakóbowi, mó- 
wiąc: Nasieniu twemu dam ją: wi- 
działeś ją oczyma swemi, ale nie 
przejdziesz do niej. Gen. 12, 7.-15,18. 



KSIĘGI V. MOJŻESZOWE. XXXIV. 



209 



5. I umarł tam Mojżesz, sługa 
Pański, w ziemi Moabskiej na roz- 
kazanie Pańskie. 

6. I pogrzebł go w dolinie ziemie 
Moabskiej przeciwko Phegor: a nie 
dowiedział się człowiek o grobie jego 
aż do teraźniejszego dnia. 

7. Mojżeszowi sto i dwadzieścia lat 
było, gdy umarł: a nie zaćmiło się 
oko jego, ani się poruszyły zęby 
jego. 

8. I płakali go synowie Izraelowi 
na polach Moab trzydzieści dni: i 
spełniły się dni płaczu płaczących 
Mojżesza. 

9. A Jozue, syn Nun, napełnion 



jest Ducha mądrości; bo Mojżesz nań 
włożył ręce swoje. 

10. I byli mu posłuszni synowie 
Izraelowi i uczynili, jako Pan rozkazał 
Mojżeszowd. 

11. I nie powstał napotem prorok 
w Izraelu jako Mojżesz, któregoby 
znał Pan twarzą w twarz: 

12. We wszystkich znakach i cu- 
dach, które posłał przezeń, żeby czy- 
nił w ziemi Egipskiej Pharaonowi i 
wszystkim sługom jego i wszystkiej 
ziemi jego, 

13. I wszelaką rękę mocną, i dziwy 
wielkie, które czynił Mojżesz przed 
wszystkim Izraelem. 



KSIĘGI 

JOZUE. 



ROZDZIAŁ I. 

Pan Bóg dodaje myśli Jozue, a on ludu rozkazał 
się na drogę gotować, a lud mu posłuszeństwo 
ślubuje. 

I stało się po śmierci Mojżesza, sługi 
Pańskiego, iż mówił Pan do Jozuego, 
syna Nun, służebnika Mojżeszowego, 
i rzekł mu: 

2. Mojżesz, sługa mój, umarł: wstań 
a przepraw się przez ten Jordan, ty 
i wszystek lud z tobą do ziemie, 
którą ja dam synom Izraelowym, 

3. Wszelkie miejsce, po którem 
deptać będzie stopa nogi waszej, dam 
wam, jakom rzekł Mojżeszowi, neut. 11,24- 

4. Od puszczej i od Libanu aż do 
rzeki wielkiej Euphratesa, wszystka 
ziemia Hetejczyków, aż do morza 
wielkiego na zachód słońca, będzie 
granica wasza. 

5. Żaden się wam sprzeciwić nie 
będzie mógł, po wszystkie dni żywota 
twego: jakom był z Mojżeszem, tak 
będę z tobą, nie opuszczę cię, ani cię 
odstąpię. 

6. Zmacniaj się, a bądź dużym; 
albowiem ty losem podzielisz ludowi 



temu ziemię, o którąm ojcom ich 
przysiągł, żebym ją dał im. Deut.31,6. 

7. Zmacniaj się tedy, a bądź mo- 
cnym bardzo, abyś strzegł i czynił 
wszystek zakon, któryć rozkazał Moj- 
żesz, sługa mój: nie ustępuj od niego 
w prawo ani w lewo, abyś rozumiał 
wszystko, co czynisz. 

8. Niechaj nie odstępuje księga 
zakonu tego od ust twoich: ale w 
niej będziesz rozmyślał we dnie i w 
nocy, abyś strzegł i czynił wszystko, co 
w niej napisano : na ten czas wyprostu- 
jesz drogę twoje, i wyrozumiesz ją. 

9. Otoć przykazuję: Zmacniaj się, 
a bądź duży, nie bój się, ani się 
lękaj; bo z tobą jest Pan, Bóg twój, we 
wszystkiem, do czegokolwiek się obró- 
cisz. 

10. I przykazał Jozue przełożonym 
nad ludem, mówiąc: Przejdźcie przez 
pośrodek obozu i rozkażcie ludowi, 
i mówcie: 

11. Nagotujcie sobie strawy; po 
trzech dniach bowiem pójdziecie za 
Jordan, i wnidziecie posięść ziemię, 
którą Pan, Bóg wasz, da wam. 

14 



210 

12. Rubenitom 



KSIĘGI JOZUE. I. II. 



też i Gaditom i 
połowicy pokolenia Manasse rzekł: 

13. Pamiętajcie na mowę, którą 
wam rozkazał Mojżesz, sługa Pański, 
mówiąc: Pan, Bóg wasz, dał wam 
odpoczynienie i wszystkę ziemię. 

14. Żony wasze i synowie i do- 
bytki zostaną w ziemi, którą wam dał 
Mojżesz za Jordanem: a wy przejdźcie 
zbrojni przed bracią waszą, wszyscy 
ręką mocni, a walczcie za nimi: 

Num. 32, 7. 

15. Aż da Pan odpoczynienie bra- 
ciej waszej, jako i wam dał, że też 
i oni osięgną ziemię, którą Pan, Bóg 
wasz, da im: a tak wrócicie się do 
ziemie osiadłości waszej, i będziecie 
w niej mieszkać, którą wam dał Moj- 
żesz, sługa Pański, za Jordanem na 
wschód słońca. 

16. I odpowiedzieli Jozuemu, i 
rzekli: Wszystko, coś nam rozkazał, 
uczyniemy, i gdziekolwiek poślesz, 
pójdziemy. 

17. Jakośmy we wszem byli po- 
słuszni Mojżeszowi, tak będziem po- 
słuszni i tobie: tylko niech Pan, Bóg 
twój, będzie z tobą, jako był z Moj- 
żeszem. 

18. Ktoby się sprzeciwił ustom 
twoim, a nie byłby posłuszny wszyst- 
kim mowom, które mu przykażesz, 
niechaj umrze: tylko ty zmacniaj się, 
a mężnie sobie poczjiiaj. 

ROZDZIAŁ II. 

PosJano szpiegi do miasta Jerycho których Bahah 
nieuczciwa białaglowa przechowała, wziąwszy od nich 
obietnicę litości. 

Posłał tedy Jozue, syn Nun, z Setym 
dwu mężów szpiegów potajemnie, i 
rzekł im: Idźcie a wypatrujcie ziemię, 
i miasto Jerycho. Którzy wyszedłszy 
weszli w dom niewiasty wszetecznej, 
imieniem Rahab, i stanęli u niej. 

Jac. 2, 26. 

2. I dano znać królowi Jerycho, i 
powiedziano: Oto mężowie z synów 
Izraelowych weszli tu w nocy, żeby 
wypatrowali ziemię. 

3. I posłał król Jerycho do E,ahab, 
mówiąc: Wywiedź męże, którzy przyszli 
do ciebie i weszK do domu twego; 
bo szpiegowie są, i wszystkę ziemię 
wypatrować przyszli. 

4. A wziąwszy niewiasta męże, 
skryła i rzekła: Znam się do tego. 



przyszli do mnie, alem nie wiedziała, 
skąd byli: 

5. A gdy bramę zamykano, gdy 
już było ciemno, i oni zaraz wyszli, 
nie wiem, gdzie poszli: gońcie je 
prędko, a poimacie je. 

6. A ona je wwiodła na altanę 
domu swego, i nakryła je paździerzem 
lnu, które tam było. 

7. A ci, którzy byli posłani, ści- 
gali je drogą, która wiedzie do bro- 
du Jordanu: a gdy oni wyszli, wnet 
zamkniono bramę. 

8. Jeszcze byli nie zasnęli, którzy 
się kryli, a oto niewiasta wstąpiła do 
nich, i rzekła: 

9. Wiem, że Pan dał wam ziemię; 
albowiem przypadł strach wasz na 
nas, że zemdleli wszyscy obywatele 
ziemie. 

10. Słyszeliśmy, że Pan wysuszył 
wody morza czerwonego na wejście 
wasze, kiedyście wyszli z Egiptu, i 
coście uczynili dwiema królom Amor- 
rejczyków, którzy byli za Jordanem: 
Sehon i Og, któreście pobili. 

Exod. 14, 21. Num. 21, 24. 

11. A to słysząc polękaUśmy się, 
i zemdlało serce nasze, i nie ostał 
się w nas duch na przyjście wasze; 
bo Pan, Bóg wasz, sam jest Bóg na 
niebie wzgórę i na ziemi nisko. 

12. Przetóż teraz przysiężcie mi 
przez Pana: iż jakom ja nad wami 
użyła miłosierdzia, tak i wy abyście 
uczynili z domem ojca mojego, i 
dajcie mi znak pewny, 

13. Że zachowacie ż}^o ojca mego 
i matkę, bracią i siostry moje i 
wszystko, co ich jest: a wyzwolicie 
dusze nasze od śmierci. 

14. Którzy odpowiedzieli jej: Dusza 
nasza niechaj będzie za was na śmierć, 
wszakże, jeźli nas nie wydasz: a gdy 
nam Pan da ziemię, okażemy nad 
tobą miłosierdzie i prawdę. 

15. Spuściła je tedy na powrozie 
z okna; bo dom jej był przy murze. 

16. I rzekła im: Wstąpcie na góry, 
aby snadź was nie potkali wracający 
się: a tam się kryjcie przez trzy dni, 
aż się wrócą, a tak pójdziecie drogą 
waszą. 

17. Którzy rzekli do niej: Bę- 
dziem wolni od tej przysięgi, którąś 
nas poprzysięgła: 



KSIĘGI JOZUE. II. III. 211 

18. Jeźli gdy wnidziemy do tej ' chodzili: a strzeżcie się, abyście się 
ziemie, znakiem będzie ten po- j nie przybliżali do skrzynie. 

wróżek czerwony, a uwiążesz go w 5. I rzekł Jozue do ludu: Po- 
oknie, z któregoś nas spuściła: a święćcie się; bo jutro Pan uczyni 
ojca twego i matkę i bracią, i i między wami cuda. 
wszystkę twą rodzinę zgromadzisz do I 6. I rzekł do kapłanów: Weźmijcie 
domu swego. skrzynię przymierza, a idźcie przed 

19. Kto ze drzwi domu twego wy- j ludem. Którzy czyniąc dosyć rozka- 
nidzie, krew jego będzie na głowę zaniu, wzięli i szli przed nimi. 



jego, a my będziem niewinni: ale 
krew wszystkich, którzy z tobą w 
domu będą, obróci się na głowę 
nasze, jeźli się ich kto dotknie. 

20. Ale jeźli nas będziesz chciała 
wydać, i tę mowę objawić, będziem 
wolni od tej przysięgi, którąś nas 
poprzysięgła. 

21. A ona odpowiedziała: Jakoście 



7. I rzekł Pan do Jozuego: Dziś 
cię pocznę wywyższać przede wszyst- 
kim Izraelem, aby wiedzieli, iż jakom 
był z Mojżeszem, takem jest i z tobą. 

8. A ty rozkaż kapłanom, którzy 
niosą skrzynię przymierza, a rzecz 
im: Gdy wnidziecie w część wody 
Jordanu, stańcie w niej. 

9. I rzekł Jozue do synów Izrae- 



rzekli, tak niechaj będzie. I puściwszy lowych: Przystąpcie sam a słuchajcie 
je aby poszli, uwiązała powrózek słowa Pana, Boga waszego, 
czerwony w oknie. | 10. I zaś: Po tem, pry, poznacie, 

22. A oni idąc przyszli do gór i | że Pan, Bóg żywiący, jest w pośrodku 
mieszkali tam przez trzy dni, aż się j was, i wytraci przed oczyma waszemi 
wrócili ci, którzy gonili; bo naszu- Chananejczyka i Hetejczyka, He- 
kawszy się po wszystkich drogach, wejczyka i Pherezejczyka, Gerge- 



nie naleźli ich. 

23. Którzy gdy weszli w miasto, 
wrócih się, i zstąpili szpiegowie z góry: 
a przeprawiwszy się przez Jordan 



zejczyka też i Jebuzejczyka i Amor- 
rejczyka. 

11. Oto skrzynia przymierza Pana 
wszej ziemie pójdzie przed wami 



przyszli do Jozuego, syna Nun, i po- przez Jordan. Ecci.24,35. 

w^iedzieli mu wszystko, co się im było ! 12. Nagotujcież dwanaście mężów 
przydało. | z pokolenia Izraelowego, po jednemu 

24. I rzekli: Dał Pan wszystkę tę | z każdego pokolenia, 
ziemię w ręce nasze, i upadli od { 13. A gdy położą stopy nóg swoich 
strachu wszyscy obywatele jej. | kapłani, którzy niosą skrzynię Pana, 

Boga wszej ziemie, w wodzie Jorda- 
nowej, w^ody, które są poniżej, zbieżą 

Mocą a dziwem osobliwym od Boga Jordan wysechł, ! i Opadną: a ktÓrC pOWyŻ idą, W 



ROZDZIAŁ III. 



i tak lud Izraelski przeszedł do ziemie obiecanej. 

Wstawszy tedy Jozue w nocy, ru- 
szył się z obozem: a wyciągnąwszy z 
Setym, przyszli do Jordanu, on i 



jednej kupie się zastanowią. 

14. "Wyszedł tedy lud z namiotów 
swych, aby przeszedł Jordan: a ka- 
płani, którzy nieśli skrzynię przy- 



wszyscy synowie Izraelowi i mieszkali , mierzą, szli przed nim. 

tam trzy dni. 1 15. A gdy oni weszli w Jordan, a 

2. Które gdy minęły, przeszli wo- 1 nogi ich w części wody omoczone 
źniowie przez pośród obozu, ! były, (a Jordan brzegi łoża swego 

3. Wołając i mó\Aaąc : Gdy ujrzycie czasu żniwa był napełnił), 
skrzynię przymierza Pana^ Boga wa- 16. Stanęły wody zciekające na 



szego, i kapłany rodu Lewitskiego 
niosące ją, wy się też ruszcie, a idźcie 
za idącymi wprzód: 

4. A niechaj będzie plac między 
wami a między skrzynią na dwa ty- 
siące łokci, abyście zdaleka mogli 



jednem miejscu, i jako góra podno- 
sząc się widziane były daleko, od 
miasta, które zowią Adom, aż do 
miejsca Sarthan: a które były niższe, 
do morza pustynie, (które teraz mar- 
twem zowią) spłynęły, aż do szczętu 



widzieć i wiedzieć, którą drogą iść j ustały. 

macie; boście przedtem nią nie j 17. A lud szedł na przeciwko Je 



14* 



212 



KSIĘGI JOZUE. III— V. 



rychowi; a kapłani, którzy nieśli 
skrzynię przymierza Pańskiego, stali 
na suchej ziemi wpośród Jordanu 
przepasam, aż wszystek lud przez 
suche łoże przechodził. 

ROZDZIAŁ IV. 

Wyniesiono dwanaście kamieni ze środku Jordana 
na pamiątkę potomnym czasom, a drugą dwanaście 
we środku łożyska Jordanowego postanowiono. 

Którzy gdy przeszli, rzekł Pan do 
Jozuego : 

2. Obierz dwanaście mężów, po 
jednemu z każdego pokolenia: 

3. A rozkaż im, aby wzięli z po- 
środku łoża Jordanu, gdzie stały nogi 
kapłanów, dwanaście najtwardszych 
kamieni, które położycie na miejscu 
obozu, gdzie rozbijecie namioty tej 
nocy. 

4. I wezwał Jozue dwanaście mę- 
żów, które wybrał z synów Izrae- 
lowych, po jednemu z każdego poko- 
lenia. 

5. I rzekł do nich: Idźcie przed 
skrzynię Pana, Boga waszego, do 
pośrodku Jordanu, a wynieście ztam- 
tąd każdy po jednym kamieniu na 
ramionach waszych, według liczby 
synów Izraelowych: 

6. Aby był znak wpośród was: 
a gdy was będą pytać synowie wasi 
jutro, mówiąc: Co znaczy kamienie? 

7. Odpowiecie im: Ustały wody 
Jordanowe przed skrzynią przymierza 
Pańskiego, gdy szła przezeń: i dla- 
tego położono te kamienie na pa- 
miątkę synów Izraelowych, aż na 
wieki. 

8. Uczynili tedy synowie Izraelowi 
tak, jako im rozkazał Jozue, niosąc 
z pośrodku Jordanowego łoża dwa- 
naście kamieni, jako mu był Pan 
rozkazał, według liczby synów Izrae- 
lowych, aż na miejsce, na którem się 
obozem położyli, i tam je pokładli. 

9. Drugie też dwanaście kamieni 
położył Jozue na śród łoża Jordanu, 
kędy stali kapłani, którzy nieśli 
skrzynię przymierza: i są tam aż do 
teraźniejszego dnia. 

10. A kapłani, którzy nieśli skrzy- 
nię, stali wpośród Jordanu, aż się 
wypełniło wszystko, co Jozuemu, żeby 
mówił do ludu, przykazał był Pan, i 
powiedział mu Mojżesz. I śpieszył 
się lud i przeszedł. 



11. A gdy wszyscy przeszli, przeszła 
i skrzynia Pańska, i kapłani szli 
przed ludem, 

12. Synowie też Ruben i Gad, 
i pół pokolenia Manasse, szli zbrojno 
przed synami Izraełowymi, jako im 
był Mojżesz przykazał. 

13. I czterdzieści tysięcy ludzi wa- 
lecznych, hufcami i klinami szli po 
równinach i polach miasta Jerycha. 

14. Onego dnia uwielbił Pan Jo- 
zuego przede wszystkim Izraelem, aby 
się go bah, jako się bali Mojżesza, 
póki żył. 

15. I rzekł do niego: 

16. Przykaż kapłanom, którzy niosą 
skrzynię przymierza, aby wystąpili z 
Jordanu. 

17. Który przykazał im, mówiąc: 
Wystąpcie z Jordanu. 

18. A gdy wystąpili, niosąc skrzy- 
nię przymierza Pańskiego, i suchą 
ziemię deptać poczęli, wróciły się 
wody Jordanu do łoża swego i pły- 
nęły, jako przedtem zwykły były. 

19. A lud wyszedł z Jordanu dzie- 
siątego dnia miesiąca pierwszego, i 
położyli się obozem w Galgalach, na 
wschodnią stronę miasta Jerycha. 

20. Dwanaście też kamieni, które 
z Jordanowego łoża wzięli byli, posta- 
wił Jozue w Galgalach, 

21. I rzekł do synów Izraelowych: 
Kiedy spytają synowie wasi jutro 
ojców swych, i rzeką im: Co znaczy 
to kamienie? 

22. Nauczycie ich i rzeczecie: 
Przez suche łoże przeszedł Izrael 
Jordan ten: 

23. Gdy osuszył Pan, Bóg wasz, 
wody jego przed oczyma Avaszemi, 
ażeście przeszli: 

24. Jako był pierwej uczynił na 
czerwonem morzu, które osuszył, 
ażeśmy przeszli: 

25. Aby poznały wszystkie narody 
ziemskie przemocną rękę Pańską, 
a żebyście się i wy bali Pana, Boga 
waszego, po wszystek czas. 

ROZDZIAŁ V. 

Polękali się Chan anejczyko wie, obrzezują się Izra- 
elczykowie, Phase przejścia obchodzą: ustala Manna, 
Anioł Pański się ukazał Jozuemu. 

Grdy tedy usłyszeli wszyscy królowie 
Amorrejczyków, którzy mieszkali za 
Jordanem ku zachodu słońca, i 



KSIĘGI JOZUE. V. VI. 



213 



wszyscy królowie Chanaan, którzy 
dzierżeli bliskie wielkiego morza 
miejsca, że wysuszył Pan wody Jor- 
danowe przed synrai Izraelowymi, aż 
przeszli: upadło serce ich, i nie został 
w nich duch, bojących się wejścia 
s}aiów Izraelowych. 

2. Tego czasu rzekł Pan do Jo- 
zuego: Uczyń sobie noże kamienne, a 
obrzeżesz powtóre syny Izraelowe. 

3. Uczynił, co Pan kazał, i ob- 
rzezał syny Izraelowe na pagórku 
odrzezków. 

4. A ta jest przyczyna wtórego 
obrzezania: Wszystek lud, który wy- 
szedł z Egiptu, płci męzkiej, wszyscy 
wojenni mężowie pomarli na puszczy, 
przez bardzo wielkie krążenie drogi: 
którzy wszyscy byli obrzezani. 

5. A lud, który się urodził na 
puszczy, 

6. Przez czterdzieści lat drogi bar- 
dzo szerokiej pustynie, był nieobrze- 
zany: aż wymarli ci, którzy nie 
słuchali głosu Pańskiego, i którym 
przedtem przysiągł był, żeby im nie 
ukazał ziemię mlekiem i miodem 
płynącą. 

7. Tych synowie nastąpili na miejsce 
ojców, i od Jozuego obrzezani są: 
ponieważ jako się urodzili, w odrzezku 
byli, ani ich żaden na drodze był 
obrzezał. 

8. A gdy byli wszyscy obrzezani, 
mieszkali na temże miejscu obozu, 
aż się -wygoili. 

9. I rzekł Pan do Jozuego: Dzisiaj 
zdjąłem z was zelżywość Egipską: i 
nazwano imię onego miejsca Galgala, 
aż do dnia teraźniejszego. 

10. I mieszkali synowie Izraelowi 
w Galgalach, i czynili Phase czter- 
nastego dnia miesiąca ku wieczoru 
na polach Jerycho. 

11. I jedli zboże ziemie drugiego 
dnia, przaśny chleb i prażmo tegoż 
roku. 

12. I przestała Manna, skoro po- 
częli jeść zboże ziemie, ani użj^wali 
więcej synowie Izraelowi onego po- 
karmu, ale jedli ze zboża ziemie 
Chananejskiej roku tego. 

13. A gdy Jozue był na polu 
miasta Jerycha, podniósł oczy i 
ujrzał męża stojącego przeciwko jemu, 
dzierżącego dobyty miecz, i szedł do 



niego, i rzekł: Nasześ, czyli nieprzy- 
jacielski? 

14. A on odpowiedział: Nie, alem 
jest hetman wojska Pańskiego, i te- 
razem przyszedł. 

15. Upadł Jozue twarzą na ziemię, 
i pokłoniwszy się, rzekł: Co Pan mój 
mówi do sługi swego? 

16. A on: Zżuj, pry, obuwie twoje 
z nóg twoich; bo miejsce, na którem 
stoisz, święte jest. I uczynił Jozue, 
jako mu było rozkazano. 

ROZDZIAŁ VI. . 

o dobyciu i skażeniu miasta Jerycho, o zachowaniu 
Bahab niewiasty, i przeklęctwo miasta tego. 

A Jerycho zamknione było, i opa- 
trzone dla bojaźni synów Izraelowych, 
i żaden wyniść nie śmiał albo wniść. 

2. I rzekł Pan do Jozuego: Otom 
dał w ręce twe Jerycho i króla jego 
i wszystkie męże mocne. 

3. Obchodźcie miasto wszyscy mę- 
żowie waleczni raz na dzień: a tak 
czynić będziecie przez sześć dni. 

4. A siódmego dnia kapłani nie- 
chaj wezmą siedm trąb, których 
używają w Jubileusz, a niech idą 
przed skrzynią przymierza: i siedm- 
kroć obejdziecie miasto, a kapłani 
będą trąbić w trąby. 

5. A gdy zabrzmi głos trąby dłuż- 
szy i drobniejszy, i w uszach się 
waszych rozlegać będzie, krzyknie 
wszystek lud okrzykiem wielkim, a 
upadną z gruntu mury miejskie, i 
wnidzie każdy w miasto tern miejscem, 
przeciw któremu stał. 

6. Wezwał tedy Jozue, syn Nun, 
kapłanów, i rzekł do nich: Weźmijcie 
skrzynię przymierza, a siedm innych 
kapłanów niechaj wezmą siedm trąb 
Jubileuszów, a niech idą przed skrzy- 
nią Pańską. 

7. Do ludu też rzekł: Idźcie, a 
obejdźcie miasto, idąc zbrojni przed 
skrzynią Pańską. 

8. A gdy słowa skończył Jozue, i 
siedm kapłanów siedmią trąb trąbili 
przed skrzynią przymierza Pańskiego, 

9. A wszystko wojsko zbrojne szło 
wprzód, ostatek ludu pospolitego szedł 
za skrzynią, a trąbienie się po wszech 
miejscach rozlegało. 

10. A przykazał był Jozue ludowi, 
mówiąc: Nie będziecie wołać, ani 



214 



KSIĘGI JOZUE. VI. VII. 



usłyszan będzie głos wasz, ani żadna 
mowa z ust waszych nie wynidzie, aż 
przyjdzie dzień, którego wam rzekę: 
Wołajcie, a krzyczcie. 

11. Obchodziła tedy skrzynia Pańska 
miasto raz na dzień, a wróciwszy się 
do obozu, została tam. 

12. Gdy tedy Jozue wstał w nocy, 
wzięli kapłani skrzynię Pańską, 

13. I siedm z nich siedm trąb, 
który cli w Jubileuszu używają, i szli 
przed skrzynią Pańską, chodząc i trą- 
biąc: a lud zbrojny szedł przed nimi, 
a ostatek ludu pospolitego szedł za 
skrzynią, a trąby się rozlegały. 

14. I obeszli wtórego dnia miasto 
jeden raz, i wrócili się do obozu. 
Tak czyniU przez sześć dni. 

15. A dnia siódmego wstawszy 
rano, obeszli miasto jako sporzą- 
dzono było, siedmkroć. 

16. A gdy za siódmem obejściem 
trąbili kapłani w trąby, rzekł Jozue 
do wszystkiego Izraela: Krzyczcie; bo 
wam Pan dał miasto. 

17. I niech to miasto będzie A- 
nathema, i wszystko, co w niem jest 
Panu: sama Pahab nierządnica niech 
zostanie żywa, ze wszystkimi, którzy 
są z nią w domu; albowiem zataiła 
posły, któreśmy byli posłali. 

18. A wy się ostrzegajcie, abyście 
z tych rzeczy, o których rozkazano, 
niczego nie tykali, i bylibyście winni 
przestępstwa, a wszystek obóz Izra- 
elski byłby pod grzechem i zamie- 
szany. 

19. A cokolwiek będzie złota i 
srebra i naczynia miedzianego i że- 
laza, to Panu niechaj będzie poświę- 
cono, do skarbów jego odłożone. 

20. Gdy tedy wszystek lud krzy- 
czał, a w trąby trąbiono, skoro w 
uszach mnóstwa głos i trąbienie za- 
brzmiało, natychmiast mury upa- 
dły: i wszedł każdy przez miejsce, 
które przeciw niemu było, i wzięli 
miasto. 

21. I pobili wszystko, co w niem 
było, od męża aż do nieAviasty, od 
dziecięcia aż do starego: woły też 
i owce i osły wszystkie paszczeką 
miecza pobili. 

22. A dwiema mężom, którzy szpie- 
gami byli posłani, rzekł Jozue: Wnidź- 
cie do domu niewiasty nierządnice. 



a wywiedźcie ją i wszystko, co jej jest, 
jakoście jej przysięgą potwierdzili. 

23. I wszedłszy młodzieńcy, wy- 
wiedli Rahab i rodzice jej i bracią 
też i wszystek sprzęt i naród jej, i 
za obozem Izraelo^^m kazali mie- 
szkać. 

24. A miasto i wszystko, co w niem 
było, zapalili, oprócz złota i srebra 
i naczynia miedzianego i żelaza, które 
do skarbu Pańskiego oddali. 

25. Lecz Rahab nierządnicę i dom 
ojca jej i wszystko, co miała, zosta- 
wił żywo Jozue, i mieszkali w po- 
środku Izraela, aż do teraźniejszego 
dnia: dlatego że zataiła posły, które 
był posłał, aby wyszpiegowali Jerycho. 

26. Onego czasu wydał klątwę 
Jozue, mówiąc: Przeklęty mąż przed 
Panem, któryby wzbudził a zbudował 
miasto Jerycho. Na pierworodnym 
swym niech założy grunty jego, a na 
ostatecznym z dzieci niech postawi 
bramy jego. s.Krói. 16,34. 

27. I był Pan z Jozuem, a imię 
jego rozsławiło się po wszystkiej 
ziemi. 

ROZDZIAŁ VII. 

stała się porażka ludu Izraelskiego u miasta Haj, 
dla kradzieży rzeczy przeklętych. Sposób, jako się o 
złodzieju dowiedzieli, i karanie jego. 

A synowie Izraelowi przestąpili przy- 
kazania, i przywłaszczyli z przeklęctwa; 
bo Achan, syn Charmi, syna Zabdy, 
syna Zare, z pokolenia Juda, wziął 
nieco z rzeczy przeklętych: i rozgnie- 
wał się Pan na syny Izraelowe. 

2. I gdy posłał Jozue z Jerycha 
męże przeciwko Haj, które jest podle 
Bethawen, na wschód na stronę mia- 
steczka Bethel, rzekł im: Idźcie, a 
wypatrujcie ziemię: którzy czyniąc 
dosyć rozkazaniu, wypatrzyli Haj. 

3. A wróciwszy się, rzekli mu: 
Niechaj nie ciągnie wszystek lud, ale 
dwa albo trzy tysiące mężów niech 
idą, a zgładzą miasto: czemu wszystek 
lud próżno trudzić się ma przeciw 
trosze nieprzyjaciół? 

4. Ciągnęło tedy trzy tysiące wa- 
leczników, którzy wnet tył po- 
dawszy, 

5. Porażeni są od mężów miasta 
Haj, i poległo z nich trzydzieści i 
sześć mężów: i gonili je nieprzyjaciele 
od bramy aż do Sabarym, i bili je 



KSIĘGI JOZUE. VII. VIII. 



215 



uciekające z góry: i ulękło się serce 
ludu i rozplpięło się jako woda. 

6. A Jozue rozdarł odzienie swoje, 
i padł na twarz na ziemię przed 
skrzynią Pańską, aż do wieczora, tak 
sam jako i wszyscy starsi Izraelowi: 
i posypali prochem głowy swoje. 

7. I rzekł Jozue : Ach, Panie Boże, 
nacoś chciał ten lud przewieść przez 
rzekę Jordan, żebyś nas wydał w ręce 
Amorrejczyka, i wygładził? Obych- 
żeśmy byli, jakośmy poczęli, mieszkali 
za Jordanem. 

8. Mój Panie Boże, co rzekę, wi- 
dząc Izraela nieprzyjaciołom swym 
tył podającego? 

9. Usłyszą Chananejczykowie i 
wszyscy obywatele ziemie, a społecznie 
się skupiwszy, obtoczą nas, i wygładzą 
imię nasze z ziemie: a cóż uczynisz 
wielkiemu imieniowi twemu? 

10. I rzekł Pan do Jozuego: Wstań, 
przecz leżysz twarzą na ziemi? 

11. Zgrzeszył Izrael, i przestąpił 
przymierze moje: i wzięli z prze- 
klęctwa, i pokradU i skłamali, i skryli 
między naczyniem swojem. 

12. Ani będzie mógł ostać Izrael 
przed nieprzyjaciółmi swymi, i będzie 
uciekał przed nimi; bo splugawiony 
jest przeklęctwem: nie będę dalej z 
wami, aż wyniszczycie tego, który 
grzechu tego winien jest. 

13. Wstań, poświęć lud, a rzecz im: 
Poświęćcie się na jutro; to bowiem 
mówi Pan, Bóg Izraelów: Przeklęctwo 
w pośród ciebie jest, Izraelu: nie 
będziesz mógł stać przed nieprzy- 
jaciółmi twymi, aż będzie wygładzon 
z ciebie, który się tym grzechem 

Splugawił. Lev. 20, 8. Num. 11, 18. 1. Król. 16, 5. 

14. A przystępować będziecie rano, 
każdy według pokoleń waszych: a 
któregokolwiek pokolenie los najdzie, 
przystąpi według plemion swoich, a 
plemię według domów, a dom według 
mężów. 

15. A ktokolwiek się w tym grzechu 
najdzie, spalon będzie ogniem ze 
wszystką majętnością swą, iż prze- 
stąpił przymierze Pańskie i uczynił 
niegodną rzecz w Izraelu. 

16. A tak Jozue wstawszy rano, 
przywiódł Izraela, według pokolenia 
ich, i nalazło się pokolenie Juda. 

17. Które gdy wedle familii swej 



przywodzono, nalazła się familia Zare: 
tę też po domiech przywodząc, na- 
lazł Zabdy. 

18. Którego dom podzieliwszy na 
każdego męża, nalazł Achan, syna 
Charmi, syna Zabdy, syna Zare, z 
pokolenia Juda. 

19. I rzekł Jozue do Achana: Synu 
mój, daj chwałę Panu, Bogu Izraelo- 
werau, a wyznaj, i powiedz mi, coś 
uczynił, nie taj. 

20. I odpowiedział Achan Jozuemu, 
i rzekł mu: Prawdziwiem ja zgrzeszył 
Panu, Bogu Izraelowemu, i tak a 
takem uczynił. 

21. Ujrzałem bowiem między ko- 
rzyścią płaszcz karmazynowy bardzo 
dobry i dwieście syklów srebra i 
pręt złoty, pięćdziesiąt syklów wa- 
żący, i ułakomiwszy się wziąłem, i 
skryłem w ziemi przeciw pośrodku 
namiotu mego, i srebrom wykopawszy 
ziemię zakrył. 

22. Posłał tedy Jozue sługi, którzy 
bieżawszy do namiotu jego, naleźli 
wszystkie rzeczy, skryte na onemże 
miejscu, i srebro pospołu. 

23. I wziąwszy z namiotu przy- 
nieśli je do Jozuego i do wszystkich 
synów Izraelowych, i porzucili przed 
Panem. 

24. Wziąwszy tedy Jozue Achana, 
syna Zare, i srebro i płaszcz i pręt 
złoty, syny też i córki jego, woły i 
osły i owce, i sam namiot i wszystek 
sprzęt: (i wszystek Izrael z nim) i 
wiedli ich do doliny Achor. 

25. Kędy rzekł Jozue: Iżeś nas 
potrwożył, niechże cię wytraci Pan 
tego dnia. I ukamionował go wszy- 
stek Izrael: i wszystko, co było jego, 
ogniem spalono. 

26. I zgromadzili na nim wielką 
kupę kamienia, która trwa aż do dnia 
dzisiejszego, i odwróciła się zapalczy- 
wość Pańska od nich: i nazwano 
imię miejsca onego: Dolina Achor aż 
po dziś dzień. 

ROZDZIAŁ VIII. 

Dobyli miasta Haj, króla obieeili, zbudowali ołtarz 
kamienny, Deuteronom Księgi na kamieniu rzężą, a 
ludu błogosławieństwo dano. 

1 rzekł Pan do Jozuego : Nie bój się, 
ani się lękaj : weźmij z sobą wszystek 
lud wojenny, a wstawszy ciągnij 
do miasta Haj: otom dał w rękę 



216 

twoje króla jego 



KSIĘGI JOZUE. VIII. 



lud 



i miasto i 



ziemię. 

2. I uczynisz miastu Haj i królowi 
jego, jakoś uczynił Jerychowi i kró- 
lowi jego: a korzyść i wszystko bydło 
rozbierzcie sobie: zasadź zasadzkę 
miastu za niem. 

3. I wstał Jozue i wszystko wojsko 
waleczników z nim, aby ciągnęli do 
Haj: a wybraAvszy trzydzieści tysięcy 
mocnych mężów posłał nocą.. 

4. I rozkazał im mówiąc : Uczyńcie 
zasadzkę za miastem: ani odchodźcie 
dalej, i będziecie wszyscy gotowi. 

5. A ja i ostatek ludu, który zemną 
jest, przystąpimy z czoła przeciw 
miastu: a gdy wynidą przeciw nam, 
jakośmy przedtem uczynili, ucieczemy, 
i tył podamy: 

6. Aż goniący opodal od miasta 
zaciągną się; bo będą rozumieć, że 
uciekamy jako pierwej. 

7. A tak gdy my będziem uciekać, 
a oni gonić, wstaniecie z zasadzki, i 
burzyć będziecie miasto: i da je Pan, 
Bóg wasz, w ręce wasze. 

8. A wdziawszy zapalcie je, i tak 
wszystko uczyńcie, jakom rozkazał. 

9. I odprawił je, i poszli na miejsce 
zasadzki, i usiedli między Bethel i 
Haj, na zachodnią stronę miasta 
Haj: a Jozue nocy onej został w 
pośrodku ludu. 

10. I wstawszy rano uszykował to- 
warzysze, i szedł z starszymi na 
czele wojska, obtoczony posiłkiem 
waleczników. 

11. A gdy przyszli i przystąpiU 
przeciw miastu, stanęli na północnej 
stronie miasta, między którem a nimi 
była dolina w pośrodku. 

12. A obrał był pięć tysięcy mę- 
żów, i położył je na zasadzce między 
Bethel i Haj, z zachodniej strony 
tegoż miasta. 

13. A inne wszystko wojsko ku 
północy się szykowało, tak iż osta- 
teczni onego ludu zachodniej strony 
miasta dosięgali. Szedł tedy Jozue 
nocy onej i stanął Vf pośrodku doliny. 

14. Co gdy ujrzał król Haj, po- 
śpieszył się rano, i wyszedł ze 
wszystkiem wojskiem miasta, i obró- 
cił szyk ku puszczy, nie wiedząc, że 
w tył zataiła się zasadzka. 

15. A Jozue i wszystek Izrael 



ustąpił z miejsca, zmyślając bojaźń, 
i uciekając drogą pust}aiie. 

16. A oni okrzyk uczyniwszy spo- 
łem, i jeden drugiemu serca dodając, 
pogonią uczynili za nimi. 

17. A gdy odeszli od miasta, a nie 
został i jeden w mieście Haj i Bethel, 
któryby nie gonił Izraela, (jako 
byli wybiegli zostawiwszy miasta o- 
tworzone), 

18. Rzekł Pan do Jozuego: Po- 
dnieś puklerz, który w ręce twej jest 
przeciw miastu Haj ; bo je tobie dam. 

19. A gdy podniósł puklerz prze- 
ciwko miastu, zasadzka, która się 
była zataiła, powstała zaraz: i ubie- 
żawszy miasto, wzięli i zapalili je. 

20. A mężowie miasta, którzy go- 
nili Jozuego, obejrzawszy się, a 
ujrzawszy dym miasta, że a,ż do nieba 
wstępuje, nie mogli dalej tam i sam 
się rozbieżeć: zwłaszcza, że ci, którzy 
wrzkomo uciekali i mieli się ku pu- 
szczy, przeciwko goniącym mężnie się 
zastawili. 

21. A widząc Jozue i wszystek 
Izrael, że miasto wzięto, a że dym 
z miasta wychodził, wróciwszy się 
poraził męże Haj. 

22. Bo też i oni, którzy byli wzięli 
i zapalili miasto, wybieżawszy z miasta 
przeciw swoim, jęli bić nieprzyjaciele 
w pośrodku zamknione. Gdy tedy z 
obu stron nieprzyjaciele bito, tak iż 
żaden z tak wielkiego ludu nie 
uszedł: 

23. Króla też miasta Haj poimali 
żywo i przywiedli do Jozuego. 

24. A tak gdy byli pobici wszyscy, 
którzy Izraela ciągnącego ku puszczy 
gonili, i na temże miejscu od miecza 
polegli, wróciwszy się synowie Izrae- 
lowi, zburzyli miasto. 

25. A było tych, którzy tego dnia 
polegli, od męża aż do nieAviasty, 
dwanaście tysięcy człowieka, wszyst- 
kich miasta Haj. 

26. A Jozue nie spuścił ręki swej, 
którą był wzgórę podniósł, trzymając 
puklerz, aż pobito wszystkie oby- 
watele Haj. 

27. A bydło i korzyść miasta po- 
dzielili między się synowie Izraelowi 
jako był Pan przykazał Jozuemu. 

28. Który zapahł miasto i uczynił 
z niego mogiłę wieczną: 



KS[EGl JOZUE. VIII. IX. 



217 



29. Króla też jego obiesił na szu- 
bienicy aż do wieczora i do zachodu 
słońca. I przykazał Jozue, i zjęto 
trupa jego z krzyża, i porzucili w 
samem wejściu miasta, nakładłszy nań 
wielką kupę kamienia, która trwa aż 
do dnia dzisiejszego. 

30. Tedy Jozue zbudował ołtarz 
Panu, Bogu Izraelowemu, na górze 
Hebal: 

31. Jako był przykazał Mojżesz, 
sługa Pański, synom Izraelowym, i na- 
pisano jest w księgach zakonu Moj- 
żeszowego, ołtarz z kamienia nie- 
ciosanego, którego się żelazo nie 
tknęło : i ofiarował na nim całopalenia 
Panu, i ofiarował ofiary zapokojne. 

Exod. 20,25. Deut. 27,4. 

32. I napisał na kamieniach po- 
wtórzenie prawa zakonu Mojżeszo- 
wego, który on był sporządził przed 
synmi Izraelowymi. 

33. A wszystek lud i starsi i 
książęta i sędziowie stah po obu 
stron skrzynie przed oczyma kapła- 
nów, którzy nosili skrzynię przymierza 
Pańskiego, jako przychodzień, tak i 
obywatel: połowica ich podle góry 
Garyzym, a połowica podle góry Hebal, 
jako był przykazał Mojżesz, sługa 
Pański: a najprzód błogosławił ludo- 
wi Izraelowemu. 

34. Potem czytał wszystkie słowa 
błogosławieństwa i przeklęctwa, i 
wszystko, co napisano w księgach 
zakonu, 

35. Nic z tych rzeczy, które Moj- 
żesz był kazał, nie opuścił niedotknio- 
nego: ale wszystko poAvtórzył prze- 
de wszytkiem zgromadzeniem Izraelo- 
wem, przed niewiastami i dziatkami 
i przychodniami, którzy mieszkali 
między nimi. 

ROZDZIAŁ IX. 

G-abaonitowie uczyniwszy postać dalekiśj drogi, i 
Ewiódtszy Jozue swą przysięgij, zachowali żywot swój, 
ale je przecie na posługę synom Izraelskim zawią- 
zano. 

Co gdy usłyszeli wszyscy królowie za 
Jordanem, którzy mieszkali po górach 
i polach na pomorzu i brzegu wiel- 
kiego morza, ci też, którzy mieszkali 
przy Libanie, Hetejczyk i Amorrej- 
czyk, Chananejczyk, Pherezejczyk i 
-Hewejczyk i Jebuzejczyk, 

2. Zebrali się pospołu, aby wal- 



czyli preciw Jozuemu i Izraelowi, 
jednem sercem i jedną wolą. 

3. Ale ci, którzy mieszkali w Ga- 
baonie, słysząc wszystko, co uczynił 
Jozue w Jerycho i Haj: 

4. I chytrze myśląc nabrali sobie 
żywności, stare wory na osły włoży- 
wszy, i łagwice skórzane winne po- 
darte i pozszywane, 

5. I boty bardzo wiotche, które na 
znak starości łatami zszyte były, oble- 
czeni w odzienie stare: chleb też, który 
na podróżną strawę nieśli, był twardy 
i w kęsy podrobiony: 

6. I przyszli do Jozuego, który na 
ten czas mieszkał w obozie w Gal- 
gali, i rzekli mu i społem wszystkiemu 
Izraelowi: Z dalekiej ziemie przy- 
szliśmy, pokój z wami uczynić pragnąc. 
I odpowiedzieli mężowie Izraelscy do 
nich i rzekli: 

7. Byście snadź w ziemi, która 
nam losem należy, nie mieszkali, i 
nie moglibyśmy z wami przymierza 
uczynić. 

8. A oni do Jozuego: Słudzy, pry, 
twoi jesteśmy. Którym rzekł Jozue: 
Coście wy wżdy zacz? i zkądeście 
przyszli? 

9. Odpowiedzieli: Z ziemie bardzo 
dalekiej przyszli słudzy twoi do ciebie 
w imię Pana, Boga twego; bośmy 
słyszeli sławę mocy jego, wszystko, co 
uczynił w Egipcie: 

10. I dwiema królom Amorrejczy- 
ków, którzy byli za Jordanem, Seho- 
nowi, królowi Hesebon i Og, królowi 
Bazan, który był w Astaroth. 

11. I rzekli nam starsi i wszy- 
scy obywatele ziemie naszej: Weźmij- 
cie w ręce żywności dla bardzo dale- 
kiej drogi, a zabieżcie im i mówcie: 
Słudzy wasi jesteśmy, uczyńcie z 
nami przymierze. 

12. Oto chleb, gdyśmy wyszli z 
domów naszych, żebyśmy szli do was, 
ciepłyśmy wzięli, teraz się zsechł i 
pokruszył się od wielkiej starości. 

13. Łagwice winne noweśmy na- 
pełnili, teraz się popękały, i popróły 
szaty: i boty, któreśmy oblekli, i które 
na nogach mamy, dla dalekości dłuż- 
szej drogi wytarły się, a ledwie nie 
obleciały. 

14. Przyjęli tedy z żywności ich, a 
ust się Pańskich nie pytali. 



218 KSIĘGI JOZUE. 

15. I uczynił Joziie z nimi pokój, 
i postanowiwszy przymierze obiecał, 



IX. X. 



że nie mieli być pobici: książęta też 
ludu przysięgli im. 

16. A po trzech dniach po uczy- 
nieniu przymierza, usłyszeli, że blisko 
mieszkali, a między nimi być mieli. 

17. I ruszyli obóz synowie Izraelscy, 
i przyciągnęli do ich miast trzeciego 
dnia, których te są imiona: Gabaon 
i Kaphira i Beroth i Karyathyarym. 

18. I nie pobili ich, przeto, że im 
byli przysięgli książęta ludu w imię 
Pana, Boga Izraelskiego: Szemrał 
tedy wszystek gmin przeciw książętom. 

19. Którzy im odpowiedzieli: Przy- 
sięgliśmy im w imię Pana, Boga 
Izraelowego, a przeto się ich tknąć 
nie możemy. 

20. Ale to im uczynimy: Niech 
zachowani będą aby żyli, by się na 
nas gniew Pański nie wzruszył, jeźli- 
byśmy krzywoprzysięgli: 

21. Ale tak niech żywo zostaną, 
aby na potrzeby wszystkiego po- 
spólstwa drwa rąbali i wodę nosili. 
A gdy to mówili, 

22. Zawołał Jozue Gabaończyków, 
i rzekł im: Czemuście nas zdradą 
oszukać chcieli, żeście powiedzieli: 
Bardzo daleko od was mieszkamy, 
gdyż w pośrodku nas jesteście? 

23. A przetóż pod przeklęctwem 
będziecie, a nie ustanie z narodu 
waszego drwa rąbiący i wodę no- 
szący do domu Boga mego. 

24. Którzy odpowiedzieli: Oznaj- 
miono nam, sługom twoim, że obiecał 
Pan, Bóg twój, Mojżeszowi, słudze 
swemu, żeby podał wam wszystkę 
ziemię, i wytracił wszystkie obywatele 
jej: zlękliśmy się tedy bardzo, i 
opatrzyliśmy dusze nasze, waszym 
strachem przypędzeni, i tejeśmy rady 
użyli. 

25. A teraz w ręce twojej jeste- 
śmy, coć się zda dobrego i słusznego, 
czyli z nami. 

26. Uczynił tedy Jozue, jako był 
rzekł i wybawił je z ręku synów 
Izraelowych, żeby ich nie pobito. 

27. I postanowił onego dnia, aby 
oni byli na posłudze wszystkiego ludu 
i ołtarza Pańskiego, rąbiąc drwa i wodę 
nosząc, aż do teraźniejszego czasu, 
na miejscu, któreby był Pan obrał. 



ROZDZIAŁ X. 

o zwalczeniu piąci królów i zwieszeniu ich, o 
przedłużeniu dnia za modlitwą, Jozue, i o inszych 
miast dobyciu. 

Co gdy usłyszał Adonisedek, król 
Jerozolimski, to jest, że wziął Jozue 
Haj, i zburył je; (bo jako był uczynił 
Jerychowi i królowi jego, tak też 
uczynił Haj i królowi jego), a iż Gra- 
baończycy zbieżeli do Izraela i byli 
z nim w przymierzu, 

2. Zlękł się bardzo; bo wielkie 
miasto było Gabaon, a jedno z miast 
królewskich, i większe niźli miasteczko 
Haj, a wszyscy walecznicy jego bardzo 
mocni. 

3. Posłał tedy Adonisedek, król 
Jeruzalem do Ohama, króla Hebron, 
i do Pharama, króla Jerymoth, do 
Japhia też, króla Lachis, i do Dabir, 
króla Eglon, mówiąc: 

4. Do mnie przyjedźcie i dajcie 
pomoc, że dobędziecie Gabaon, czemu 
zbiegł do Jozuego i do synów Izrae- 
lowych. 

5. Zebrani tedy jechali pięć kró- 
lów Amorrejskich: król Jeruzalem, 
król Hebron, król Jerymoth, ki-ól 
Lachis, król Eglon pospołu z wojski 
swemi, i położyli się obozem około 
Gabaon, dobywający go. 

6. Lecz obywatele Gabaon, miasta 
oblężonego, posłali do Jozuego, który 
na ten czas mieszkał w obozie u 
Galgali, i rzekli mu: Me zawściągaj 
rąk swych od pomocy sług twoich: 
przyciągnij rychło, a wyzwól nas, i 
daj pomoc; bo się zjechali przeciwko 
nam wszyscy królowie Amorrejczy- 
ków, którzy mieszkają po górach. 

7. I ruszył się Jozue z Galgali, 
i wszystko wojsko waleczników z nim, 
mężowie co mocniejsi. 

8. I rzekł Pan do Jozuego: Nie bój 
się ich; bom je podał w ręce twoje: 
żaden ci się z nich oprzeć nie będzie 
mógł. 

9. Przypadł tedy na nie Jozue z 
prędka, całą noc ciągnąc z Galgali. 

10. I potrwożył je Pan przed obli- 
czem Izraela, i starł porażką wielką 
w Gabaonie, i gonił je drogą wstępu 
do Bethoron, i bił aż do Azeki i do 
Macedy. 

11. A gdy uciekali przed synmi 
Izraelowymi, a byli na zstępowaniu 



KSIĘGI JOZUE. X. 



219 



z Bethoron, Pan spuścił na nie ka- 
mienie wielkie z nieba aż do Azeki: 
i pomarło ich daleko więcej od ka- 
mienia gradowego, niż co je mieczem 
pobili synowie Izraelowi. 

12. Mówił tedy Jozue Panu dnia, 
którego podał Amorrejczyka przed 
oczyma synów Izraelowych, i rzekł 
przed nimi: Słońce, przeciw Gabaon 
nie ruszaj sie, a księżycu przeciw 
dolinie Ajalon. isa.28,21. Ecci.i6,5. 

13. I stanęło słońce i księżyc, aż 
się pomścił lud nad nieprzyjacioły 
swymi. Azaż tego nie napisano w 
księgach sprawiedliwych ? Stanęło 
tedy słońce w pół nieba i nie po- 
śpieszyło się zapaść przez jeden dzień. 

14. Nie był przedtem ani potem 
tak długi dzień, gdy usłuchał Pan 
głosu człowieka, i walczył za Izraelem. 

15. I wrócił się Jozue ze wszyst- 
kim Izraelem do obozu Gralgal. 

16. Uciekli bowiem byli pięć kró- 
lów, i skryli się w jaskini miasta 
Maceda. 

17. I dano znać Jozuemu, że na- 
leziono piąci królów kryjących się 
w jaskini miasta Macedy. 

18. Który przyk*azał towarzyszom, 
i rzekł: Przywalcie okrutne kamienie 
do dziury jaskiniej, a postawcie 
męże dowcipne, którzyby zamknionych 
strzegli. 

19. A wy nie stójcie, ale gońcie nie- 
przyjacioły, i ostatniego każdego ucie- 
kającego sieczcie, a nie dopuszczajcie 
im wniść do obrony miast ich, które 
podał Pan Bóg w ręce wasze. 

20. Pobiwszy tedy nieprzyjacioły 
porażką bardzo wielką, a niemal do 
szczętu wytraciwszy, ci, którzy mogli 
ujść Izraela, weszli do miast obronnych. 

21. I wróciło się wszystko wojsko 
do Jozuego do Macedy, gdzie na 
ten czas obóz leżał, zdrowo i w zu- 
pełnej liczbie: a żaden przeciw synom 
Izraelowym i gęby otworzyć nie śmiał. 

22. I przykazał Jozue, mówiąc: 
Otwórzcie dziurę jaskiniej, i wywiedź- 
cie do mnie piąci królów, którzy się 
w niej kryją. 

23. I uczynili słudzy, jako im było 
rozkazano: i wywiedli do niego piąci 
królów z jaskinie: króla Jeruzalem, 
króla Hebron, króla Jerymoth, króla 
Lachis, króla Eglon. 



24. A gdy byli wywiedzieni przedeń, 
przyzwał wszystkich mężów Izrael- 
skich, i rzekł do hetmanów wojska, 
którzy z nim byli: Idźcie i kładźcie 
nogi na karki tych królów. Którzy 
gdy poszli, i leżących karki nogami 
deptali, 

25. Zasię rzekł do nich: Nie bójcie 
się, ani się lękajcie, umacniajcie się, 
a bądźcie mężni; bo tak uczyni Pan 
wszystkim nieprzyjaciołom waszym, 
przeciw którym walczycie. 

26. I pobił Jozue i pozabijał je i 
zawiesił na piąci palach: i wisieli aż 
do wieczora. 

27. A gdy zachodziło słońce, roz- 
kazał towarzyszom, aby je złożyli z 
szubienic: którzy złożone wrzucili do 
jaskinie, do której się byli pokryli, i 
położyli na dziurę jej kamienie okru- 
tne, które trwają aż po dziś dzień. 

28. Tegoż też dnia Macedę wziął 
Jozue i poraził ją w paszczece mie- 
cza, i króla jej zabił i wszystkie oby- 
watele jej: nie zostawił w niej choć 
małego szczątku, i uczynił królowi 
Maceda, jako był uczynił królowi 
Jerycho. 

29. I przeszedł ze wszystkim Izrae- 
lem z Macedy do Lebny i walczył 
przeciwko niej: 

30. Którą podał Pan z królem jej 
w ręce Izraela: i porazili miasto pa- 
szczeką miecza, i wszystkie obywatele 
jego: nie zostawili w nim żadnego 
szczątka, i uczynili królowi Lebnej, 
jako byli uczynili królowi Jerycho. 

31. Z Lebny przeszedł do Lachis 
ze wszystkim Izraelem, a wojsko w 
koło uszykowawszy, dobywał go. 

32. I dał Pan Lachis w ręce 
Izraela, i wziął je dnia wtórego, i 
poraził paszczeką miecza i wszelką 
duszę, która była w nim, jako był 
uczynił Lebnie. 

33. Tego czasu przysiągł Horam, 
król Gazer, aby ratował Lachis: któ- 
rego Jozue poraził ze wszystkim ludem 
jego aż do szczętu. 

34. I przeszedł z Lachis do Eglon, 
i obiegł, 

35. I dobył go tegoż dnia: i pobił 
paszczeką miecza wszystkie dusze, 
które były w nim, wedle wszystkiego, 
co był ucynił Lachis. 

36. Pociągnął też ze wszystkim 



220 



KSIĘGI JOZUE. X. XI. 



Izraelem z Eglon do Hebron, i wal- 
czył przeciw niemu: 

37. Wziął je i pobił paszczeką 
miecza, króla też jego i wszystkie 
miasteczka krainy onej, i wszystkie 
dusze, które w niej mieszkały: nie 
zostawił w niej żadnego szczątku: 
jako był uczynił Eglon, tak uczynił 
i Hebron, wszystko co w nim nalazł 
mieczem wytraciwszy. 

38. Ztamtąd wróciwszy się do Dabir, 

39. Wziął je, zburzył, króla też 
jego i wszystkie okoliczne miasteczka 
pobił paszczeką miecza: nie zostawił 
w niem żadnego szczątku: jako był 
uczynił Hebron i Lebnie i królom 
ich, tak uczynił Dabir i królowi jego. 

40. Poraził tedy Jozue wszystkę 
ziemię górną i południową i polną, 
i Asedoth z królmi ich: nie zostawił 
w niej szczątku żadnego, ale wszystko, 
co tchnąć mogło, pobił, jako mu był 
przykazał Pan, Bóg Izraelski, 

41. Od Kadesbarne aż do Gazy, 
wszystkę ziemię Gozen aż do Gabaon. 

42. I wszystkie króle i krainy ich 
za jednem natarciem wziął i zburzył; 
albowiem Pan, Bóg Izraelski, walczył 
za nim. 

43. I wrócił się ze wszystkim Izrae- 
lem na miejsce obozu do Galgala. 

ROZDZIAŁ XI. 

Jozue poraził Jabina z wielą innych królów ilurtzi, 
pełniąc 'WBzyBtko, co mu jedno Pan Eóg rozkazał. 

Co gdy usłyszał Jabin, król Asor, 
posłał do Jobaba, króla Madon, i do 
króla Semeron i do króla Achsaph: 

2. Do królów też północnych, któ- 
rzy mieszkali na górach, i na ró- 
wninie ku południu Ceneroth, na po- 
lach i w krainach Dor wedle morza: 

3. Chananejczyka też od wschodu 
i zachodu słońca i Amorrejczyka i 
Hetejczyka i Pherezejczyka i Jebu- 
zejczyka na górach: Hewejczyka też, 
który mieszkał pod górą Hermon w 
ziemi Maspha. 

4. I wyciągnęli wszyscy z wojski 
swemi, lud bardzo wielki, jako piasek, 
ttóry jest na brzegu morskim, konie 
też i wozy niezmiernej liczby. 

5. I zjechali się ci wszyscy kró- 
lowie w kupę u wód Merom, aby 
walczyli przeciw Izraelowi. 

6. I rzekł Pan do Jozuego: Nie bój 



się ich; bo jutro o tejże godzinie ja 
te wszystkie podam na zranienie przed 
oczyma Izraela: koniom ich żyły po- 
derżniesz, a wozy ogniem popalisz. 

7. I przyciągnął Jozue i wszystko 
wojsko z nim przeciwko im u wód 
Merom znagła, i przypadH na nie. 

8. I dał je Pan w ręce Izraelowi, 
którzy porazili je i gonih je aż do 
Sydonu wielkiego, i wód Mazerephoth i 
pola Masphe, które jest na wschodnią 
stronę jego: tak pobił wszystkie, że 
żadnego nie zostawił z nich szczątka. 

9. I uczynił, jako mu był Pan przy- 
kazał, koniom ich żyły poderżnął, a 
wozy ogniem spalił. 

10. A wróciwszy się zaraz wziął 
Asor, a króla jego mieczem zabił; bo 
Asor z starodawna między wszyst- 
kiemi królestwy temi przodek trzymał. 

11. I wybił wszystkie dusze, które 
tam mieszkały, nie zostawił w niem 
szczątku żadnego, ale aż do wytra- 
cenia wszystko spustoszył, i miasto 
samo ogniem zgładził. 

12. I wszystkie okoliczne miasta i 
króle ich poimał, pobił i wyniszczył, 
jako mu był przykazał Mojżesz, sługa 
Pański. 

13. Oprócz miast, które były na 
pagórkach i na kopcach położone, 
inne zapalił lud Izraelski: jedno tylko 
Asor bardzo obronne ogniem spalił. 

14. A wszystkę korzyść tych miast 
i bydło rozdzielili między się synowie 
Izraelowi, wszystkie ludzie wybiwszy. 

15. Jako był przykazał Pan Moj- 
żeszowi, słudze swemu, tak Mojżesz 
przykazał Jozuemu, a on wszystko 
wypełnił: nie opuścił ze wszystkiego 
przykazania i jednego słowa, które 
był Pan rozkazał Mojżeszowi. 

16. Wziął tedy Jozue wszystkę 
ziemię górną i południową i ziemię 
Gosen i równinę i zachodnią stronę 
i górę Izrael i pola jej: 

17. I część góry, która idzie ka 
Seir, aż do Baalgad, po równinie 
Libanu, pod górę Hermon: wszystkie 
króle ich poimał i poraził i pozabijał. 

18. Przez długi czas walczył Jozue 
przeciwko tym królom. 

19. Nie było miasta, któreby się 
poddało synom Izraelowym, oprócz 
Hewejczyka, który mieszkał w Ga- 
baon; bo wszystkich walcząc dostał. 



KSIĘGI JOZUE. XI— XIIL 



221 



20. Albowiem była wola Pańska, 
aby się zatwardziły serca ich, a wal- 
czyli przeciw Izraelowi, i legli, a nie- 
godni byli żadnego miłosierdzia, i wy- 
ginęli, jako był przykazał Pan Moj- 
żeszowi. 

21. Onego czasu przyszedł Jozue, i 
wybił Enacym z gór, Hebron i Dabir 
i z Anab i ze wszelkiej góry Judy i 
Izraela, i miasta ich zgładził. 

22. Nie zostawił żadnego z pokole- 
nia Enacym w ziemi synów Izraelo- 
wych, oprócz miast Gazy i Geth i 
Azotu, w których samych zostawie- 
ni są. 

23. Wziął tedy Jozue wszystkę zie- 
mię, jako mówił Pan do Mojżesza, i 
dał ją w osiadłość synom Izraelowym, 
według działów, i pokolenia ich, i 
uspokoiła się ziemia od wojen. 

ROZDZIAŁ XII. 

Wylicza jeden a trzydzieści królów, z tńj i z onśj 
ttrony Jordanu, których porazili Mojżesz a Jozue. 

Ci są królowie, które pobili synowie 
Izraelowi, i posiedli ziemię ich za 
Jordanem na wschód słońca, od po- 
toku Arnon aż do góry Hermon, i 
wszystkę stronę wschodnią, która pa- 
trzy do pustynie. 

2. Sehon, król Amorrejski, który 
mieszkał w Hesebon, panował od Aroer, 
które leży nad brzegiem potoku Arnon, 
i połowicy na dolinie, i połowicy Ga- 
laad, aż do potoku Jabok, który jest 
granicą synów Ammonowych. 

3. I od pustynie aż do morza 
Cenerot ku wschodu słońca, i aż do 
morza pustynie, które jest morze naj- 
słonsze, ku wschodniej stronie, drogą, 
która wiedzie do Bethsemoth: i od 
południowej strony, która leży pod 
Asedoth Phasga. 

4. Granica Oga, króla Bazan z 
szczątku Raphaim, który mieszkał w 
Astaroth i w Edraj, i panował na 
górze Hermon, i w Salecha, i we 
wszystkim Bazan, aż do granic 

5. Gesury, i Machaty, i połowicy 
Galaad, granic Sehona, króla Hesebon. 

6. Mojżesz, sługa Pański, i synowie 
Izraelowi pobih je, i dał ziemie ich 
Mojżesz w osiadłość Rubenitom, i Ga- 
ditom, i połowicy pokolenia Manasse. 

7. Ci są królowie ziemie, które 
pobił Jozue i synowie Izraelowi za 



Jordanem ku zachodniej stronie od 
Baalgad, na polu Libanu, aż do góry, 
której część idzie do Seir: i dał ją 
Jozue w osiadłość pokoleniom Izrae- 
lowym, każdemu swój dział. 

8. Tak po górach, jako i na ró- 
wninach i w polach: w Asedoth i 
na pustyni i na południu był Hetej- 
czyk i Amorrejczyk, Chananejczyk i 
Pherezejczyk,HewejczykiJebuzejczyk. 

9. Król Jerycha jeden, król Haj, 
który jest po boku Bethel, jeden. 

10. Król Jeruzalem jeden, król 
Hebron jeden. 

11. Król Jerymoth jeden, król 
L^chis jeden. 

12. Król Eglon jeden, król Gazer 
jeden. 

13. Król Dabir jeden, król Gader 
jeden. 

14. Król Herma jeden, król He- 
rod jeden. 

15. Król Lebni jeden, król 0- 
dullam jeden. 

16. Król Macedy jeden, król Be- 
thel jeden. 

17. Król Taphua jeden, król O- 
pher jeden. 

18. Król Aphek jeden, król Saron 
jeden. 

19. Król Madon jeden, król Asor 
jeden. 

20. Król Semeron jeden, król 
Achsaph jeden. 

21. Król Thenak jeden, król Ma- 
gedda jeden, 

22. Król Kades jeden, król Ja- 
chanan Karmelu jeden. 

23. Król Dor, i krainy Dor jeden, 
król narodów Galgal jeden. 

24. Król Thersy jeden: wszystkich 
królów trzydzieści i jeden. 

ROZDZIAŁ XII[. 

Każe Pan Jozuemu, aby dzielił ziemię Izraelskim 
pokoleniom, naznaczywszy dział Eubenowi, Gad i 
połowicy pokolenia ManaBse. 

Jozue stary i zeszłego wieku był, i 
rzekł Pan do niego: Starzałeś się i 
długiegoś wieku, ziemia bardzo sze- 
roka została, która jeszcze nie jest 
losem podzielona. 

2 To jest wszystka Galilea, Phi- 
listhyim i wszystka Gessury. 

3. Od mętnej rzeki, która oblewa 
Egipt, aż do granic Akkaron ku pół- 
nocy: ziemia Chanaan, która się na 



222 



KSIĘGI JOZUE. XIII. 



pięć królików Philistliyiiskich dzieli, 
na Gazejczyki i Azotczyki, na Aska- 
lonity, Getliejczyki i Akkaronity. 

4. A ku południu zasię są Hewej- 
czycy, wszystka ziemia Chanaan, i 
Maara Sydoiiczyków aż do Apliek i 
granic Amorrejczyka, 

5. I ukrainy jego. Kraina też Li- 
banu na wschód słońca, od Baalgad 
pod górą Hermon, aż wnidziesz do 
Emath. 

6. Wszystkich, którzy mieszkają na 
górze od Libanu aż do wód Mase- 
rephot, i wszyscy Sy doliczy cy: Jam 
jest, który je wygładzę od oblicza 
synów Izraelowych: niecliajże to \sTii- 
dzie w dział dziedzictwa Izrael, ja- 
kom ci przykazał. 

7. A teraz rozdziel ziemię w osia- 
dłość dziewięciorgu pokoleniu, i po- 
łowicy pokolenia Manasse, 

8. Z którem Ruben i Gad posie- 
dli ziemię, którą im dał Mojżesz, 
sługa Pański, za rzeką Jordanu ku 
wschodniej stronie. Num. 32,31. 

9. Od Aroer, które leży na brze- 
gu potoku Arnon, i na środku do- 
liny, i wszystkie pola Medaba aż do 
Dybon. 

10. I wszystkie miasta Sehon, króla 
Amorrejskiego, który królował w 
Hesebon, aż do granic synów Ammon: 

11. I Galad i granice Gessury i 
Machaty, i wszystkę górę Hermon, 
i wszystek Bazan aż do Salecha: 

12. Wszystko królestwo Og w 
Bazan, któiy królował w Astaroth 
i Edraj : on był z szczątku Raphaim, 
i pobił je Mojżesz i wygładził. 

13. I nie chcieli synowie Izraelowi 
wytracić Gessury i Machaty: i mie- 
szkali między Izraelem aż do dnia 
dzisiejszego, 

14. Lecz pokoleniu Lewi nie dał 
osiadłości: ale obiaty i ofiary Pana, 
Boga Izaelskiego, to jest dziedzictwo 
jego, jako mu powiedział. 

15. Dał tedy Mojżesz osiadłość 
pokoleniu synów Ruben według rodza- 
jów ich. Num. 18,1. 

16. A była ich granica od Aroer, 
które leży na brzegu potoku Arnon, 
i w pośród doliny tegoż potoku: 
wszystkę równinę, która wiedzie do 
Medaba. 

17. I Hesebon, i wszystkie mia- 



steczka ich, które są w polach: Dy- 
bon też i Bamothbaal, i miasteczko 
Baalmeon: 

18. I Jassa, i Cedymoth, i Me- 
phaath, 

19. I Karyathaim, i Sabama, Sa- 
rathasar na górze dohny. 

20. Betphegor, i Asedoth, Phasga, 
i Bethjesymot, 

21. I wszystkie miasta polne, i 
wszystkie królestwa Sehon, króla 
Amorrejskiego, który królował w 
Hesebon, którego zabił Mojżesz z 
książęty Madyan: Hewea, i Recem, 
i Sur, i Hur, i Rebe: książęta Sehon, 
obywatele ziemie. Num. 31, s. 

22. I Balaama, syna Beor, wie- 
szczka zabili zynowie Izraelowi mie- 
czem z innymi pobitpni. 

23. A granica synów Ruben była 
Jordan rzeka. Ta jest osiadłość Ru- 
benitów, według rodów ich, miast i 
wiosek. 

24. I dał Mojżesz pokoleniu Gad 
i synom jego, wedle rodów ich, osia- 
dłość, której ten jest dział. 

25. Granica Jaser i wszystkie mia- 
sta Galaad, i połowica ziemie synów 
Ammon aż do Aroer, który jest prze- 
ciwko Rabba. 

26. I od Hesebon aż do Ramoth, 
Masphe, i Bethonim, i od Manaim 
aż do granic Dabir. 

27. W dolinie też Betharan, i 
Bethnemra, i Sokoth, i Saphon, osta- 
tnią część królestwa Sehon, króla 
Hesebon: tego też granica jest Jordan, 
aż do ostatniej części morza Cenereth 
za Jordanem ku wschodniej stronie. 

28. Ta jest osiadłość synów Gad, 
według domów ich, miasta i wioski ich. 

29. Dał też połowicy pokolenia 
Manasse i synom jego, według rodza- 
jów ich, osiadłość: 

30. Której ten jest początek: Od 
Manaim wszystek Bazan, i wszystkie 
królestwo Og, króla Bazańskiego, i 
wszystkie wsi Jair, które są w Bazan, 
sześćdziesiąt miasteczek. 

31. I połowicę Galaad, i Astaroth, 
i Edraj, miasta królestwa Og w Ba- 
zan, synomMachir, synaManasse, poło- 
wicy synów Machir według rodów ich. 

32. Tę osiadłość podzielił Mojżesz 
na polach Moab za Jordanem, prze- 
ciw Jerychu ku wschodniej stronie. 



KSIĘGI JOZUE 

A pokoleniu Lewi nie dał osiadłości; 
bo Pan, Bóg Izraelów sam jest 
osiadłości^ ich, jako mu powiedział. 

ROZDZIAŁ XIV. 

Kalebowi się dostało miasto Hebron; bo mu był 
Mojżesz dać obiecał. 

Xo jest, co posiedli synowie Izrae- 
lowi w ziemi Chanaan, którą im dali 
Eleazar kapłan i Jozue, syn Nun, i 
książęta domów wedle pokoleni Izra- 
elow}xli: 

2. Losem wszystko dzieląc, jako 
był przykazał Pan w ręce Mojże- 
szowej dziewięciorgu pokoleniu i po- 
łowicy pokolenia. Num.34, 13. 

3. Bo dwojgu pokoleniu i połowicy 
dał był Mojżesz osiadłość za Jor- 
danem: oprócz Lewitów, którzy nic 
ziemie nie wzięli między bracią swoją. 

4. Ale na ich miejsce nastąpili 
synowie Józeph, rozdzieleni na dwoje 
pokolenia, Manasse i Ephraim: ani 
wzięli Lewitowie innego działu w 
ziemi, jedno miasta na mieszkanie, a 
przedmieścia ich na chowanie doby- 
tków i bydła swego. 

5. Jako był przykazał Pan Moj- 
żeszowi, tak uczynili synowie Izrae- 
lowi i podzieHli ziemię. 

6. Przystąpili tedy synowie Juda 
do Jozuego w Galgalu, i rzekł do 
niego Kaleb, syn Jephone, Cenezej- 
czyk: Wiesz, co mówił Pan do Moj- 
żesza, człowieka Bożego, o mnie i o 
tobie w Kadesbarnie. 

7. Czterdzieści mi lat było, kiedy 
mię słał Mojżesz, sługa Pański, z 
Kadesbamy, żebym wypatrował zie- 
mię: i powiedziałem mu, co mi się 
zdała prawda. Num. 14,22. 

8. Lecz bracia moi, którzy chodzili 
zemną, skazili serce ludu: a jam 
przecie naśladował Pana, Boga 
mego. 

9. I przysiągł Mojżesz dnia onego, 
mówiąc: Ziemia, po której deptała 
noga twoja, będzie osiadłością twoją, 
i synów twoich na wieki, iżeś naśla- 
dował Pana, Boga mego. 

10. Użyczył mi tedy Pan żywota, 
jako obiecał, aż do dnia dzisiejszego: 
czterdzieści i pięć lat temu, jako 
mówił Pan słowo do Mojżesza, gdy 



XIII— XV. 223 

11. Tak duży, jakom był duży na 
on czas, gdym był posłań na szpiego- 
wanie: onego czasu siła we mnie aż 
do dnia dzisiejszego trwa, tak ku 
bojowaniu, jako ku chodzeniu. 

12. Dajże mi tedy tę górę, którą 
Pan obiecał, coś i sam słyszał, na 
której są Enacym. i miasta wielkie i 
obronne: jeźli snadź Pan będzie zemną, 
i będę mógł wygładzić je, jako mi 
obiecał. ecci.46, u. 

13. I błogosławił mu Jozue, i dał 
mu Hebron w osiadłość. 

14. I od tego czasu dostał się 
Hebron Kaleb, synowi Jephone, Ce- 
nezejczyko^\d aż do dnia dzisiej- 
szego: iż naśladował Pana, Boga 
Izraelskiego. 

15. Imię Hebrona zwane przedtem 
Karyath Arbę: Adam największy 
między Enacym tam leży. I przestała 
ziemia od wojny. 

ROZDZIAŁ XV. 

Które miasta, a które krainy dostały się pokoleniu 
Juda, i o górze Kalebowśj. 

Dział tedy synów Judy według 
rodzajów ich ten był: od granice 
Edom, puszcza Syn na południe, i 
aż do ostatniej części południowej 
strony. Num. 34. 2. 

2. Początek jej od końca morza 
najsłonszego i od języka jego, który 
patrzą na południe. 

3. A wychodzi przeciw wstępu 
Skorpiona, i przechodzi do Syn: a 
wstępuje do Kadesbarne i zachodzi 
do Esron, wstępując do Addar, i 
okrążając Karkaa. 

4. A ztąd przechodząc do Ase- 
mona, i przychodząc do potoku 
Egiptu, i będą granice jego morze 
wielkie: ten będzie koniec strony 
południowej. 

.5. A od wschodu słońca będzie 
początek, morze najsłonsze aż do 
końca Jordanu: i to, co patrzy ku 
północy, od języka morskiego, aż do 
tejże rzeki Jordanu. 

6. I wstępuje granica do Beth 
Hagle, a przechodzi od północy do 
Beth Araby, wstępując do kamienia 
Boen, syna Ruben. 

7. I ciągnąc aż do granic Debery 



Izrael chodził po puszczy: dzisiaj mam I z doHny Achor, przeciw północy 



ośmdziesiąt i pięć lat, 



patrząc ku Galgalu, które jest prze- 



224 



KSIĘGI JOZUE. XV. 



ciw wstępowi Adommim, od połu- 
dniowej strony potoka: i przechodzi 
wody, które zową Źródło słońca: a 
końce jej będą do źródła Rogel. 

8. I wstępuje przez dolinę syna 
Ennom, z boku Jebuzejczyka na po- 
łudnie, to jest Jeruzalem: a z onąd 
się wynosząc na wierzch góry, która 
jest przeciw Geennoni na zachód 
słońca, na wierzchu doliny Raphaim 
ku północy. 

9. I przechodzi od wierzchu góry 
aż do źródła wody Nephtoa, i przy- 
chodzi aż do wsi góry Ephron: i 
chyli się do Baala, który jest Karyath- 
jarym, to jest, miasto lasów. 

10. I kołem idzie od Baale na 
zachód aż do góry Seir: i przechodzi 
podle boku góry Jarym na północy 
do Cheslon: i stępuje do Bethsames, 
a przechodzi do Thamna. 

11. I przychodzi ku północy części 
Akaron: i chyli się do Sechrona, i 
bieży przez górę Baala, i przychodzi 
do Jebneel, i wielkiego morza ku 
zachodowi końcem się zamyka. 

12. Te są granice synów Juda w 
około, według rodów ich. 

13. A Kaleb, synowi Jephone, dał 
część w pośrodku synów Juda, jako 
mu był Pan przykazał: Karyath Arbę, 
ojca Enak, to jest Hebron. 

14. I wygładził z niej Kaleb trzech 
synów Enak, Sesaj i Achiman i 
Tholmaj, z rodu Enak. 

15. A zonąd postąpiwszy przy- 
szedł do obywatelów Dabir, które 
pierwej zwano Karyath Sepher, to 
jest, miasto nauk. 

16. I rzekł Kaleb: Kto porazi 
Karyath Sepher, a weźmie je, temu 
dam Akszę, córkę moje za żonę. 

17. I wziął je Othoniel, syn Kenez, 
brat Kalebów młodszy: i dał mu 
Akszę, córkę swą, za żonę. 

18. Która, gdy jechali pospołu, 
namówiona była od męża swego, aby 
prosiła u ojca swego pola, i wzdy- 
chała, jako siedziała na ośle. Której 
Kaleb: Cóż ci, pry? 

19. A ona odpowiedziała: Daj mi 
błogosławieństwo: ziemię ku południu 
i suchą dałeś mi, przydaj i mokrą. 
I dał jej Kaleb mokrą ziemię wyższą 
i niższą. 

20. Ta jest osiadłość pokolenia 



synów Juda według rodzajów ich. 

21. A były miasta od ostatnich 
granic synów Juda, podle granic 
Edom od południa: Kabseel, i Eder, 
i Jagur. 

22. I Cyna, i Dymona, i Adada. 

23. I Kades, i Asor, i Jethnam. 

24. Zyph, i Thelem, i Baloth. 

25. Asor nowe i Karyoth, Hesron, 
to jest Asor. 

26. Amam, Sama i Molada. 

27. 1 Asergadda, i Hassemon, i 
Bethphelet. 

28. I Hasersual, i Bersabee, i 
Bazyothia. 

29. I Baala, i Jim, i Esem. 

30. I Eltholad, i Kesyl, i Harma. 

31. I Syceleg, i Medemena, i Sen- 
senna. 

32. Lebaoth, i Selim, i Aen, i Re- 
mon, wszystkich miast dwadzieścia i 
dziewięć, i wsi ich. 

33. A na polach Estaol, i Sarea, 
i Asena. 

34. I Zanoe, i Aengannim, i Tha- 
phua, i Enaim. 

35. 1 Jerymoth, i Adullam, Socho 
i Aseka. 

36. I Saraim, i Abithaim, i Gedera, 
i Gederothaim, miast czternaście, i 
wsi ich. 

37. Sanan, i Hadassa, i Magdalgad. 

38. Delean, i Masepha, i Jekthel. 

39. Lachis, i Baskath, i Eglon. 

40. Chebbon, i Leheman, i Cethlis. 

41. I Gideroth, i Bethdagon, i 
Naama, i Maceda, miast szesnaście, 
i wsi ich. 

42. Labana, i Ether, i Asan. 

43. Jephtha, i Esna, i Nesyb. 

44. I Ceila, i Achzyb, i Maresa, 
miast dziewięć, i wsi ich. 

45. Akkaron ze wsiami i wioskami 
swemi. 

46. Od Akkarona aż do morza 
wszystkie, które się chylą ku Azo- 
towi, i wsi ich. 

47. Azot z miasteczkami, i ze wsia- 
mi swemi. Gaza z miasteczkami, i 
ze wsiami swemi, aż do potoku 
Egiptu, 1 morze wielkie granica jej. 

48. A na górze Samir, i Jether, i 
Sokoth. 

49. I Danna, i Karyath Senna, to 
jest Dabir. 

50. Anab, i Istemo, i Anim. 



KSIĘGI JOZUE 

51. Gosen, i Olon, i Gilo: miast 
jedenaście, i wsi ich. 

52. Arab, i Ruma, i Esaan. 

53. I Janum, i Beththaphua, i 
Apheka. 

54. Atlimatlia, i Karyatharbe, to 
jest Hebron, i Syor: miast dziewięć, 
i wsi ich. 

55. Maon, i Karmel, i Zyph, i 
Jotha. 

56. Jesrael, i Jukadam, i Zanoe. 

57. Akkain, Gabaa, i Thamna: 
miast dziesięć, i wsi ich. 

58. Halhul, i Beszur, i Gedor. 

59. I Mareth, i Bethanot, i Elte- 
kon: miast sześć, i wsi ich. 

60. Karyathbaal, to jest Karyath- 
yarym, miasto lasów, i Arebba: 
dwa miasta, i wsi ich. 

61. Na puszczy Betharaba, Meddyn 
i Sachacha. 

62. I Nebsan, i miasto soli i En- 
gaddy: sześć miast, i wsi ich. 

63. Lecz Jebuzejczyka, obywatela 
Jeruzalem, nie mogli synowie Jijda 
wygładzić: i mieszkał Jebuzejczyk z 
syny Juda w Jenizalem aż do dnia 
dzisiejszego. 

ROZDZIAŁ XVI. 

Dział pokolenia Ephraim, miasta i wioski, Chana- 
neusz mieszkit między nimi, dając im dań. 

Padł też los synów Józephowych od 
Jordanu ku Jerychu i wodom jego 
od wschodu słońca: pust3Tiia, która 
idzie od Jerycha do góry Bethel: 

2. A wychodzi od Bethel do Luzy, 
i idzie przez granicę Archi, Atharoth, 

3. I schodzi ku zachodu wedle 
granice Jephlet, aż do granic Beth- 
horon niższego i Gazera: i kończą 
się krainy jego morzem wielkiem. 

4. I osiedli synowie Józephowi 
Manasses i Ephraim. 

5. I stała się granica synów Ephra- 
im według rodzajów ich: i osiadłość 
ich ku wschodu słońca Ataroth Addar, 
aż do Bethhorona wyższego. 

6. I wychodzą granice aż do morza: 
Machmethath lepak patrzy ku pół- 
nocy, i okrąża granice ku wschodu 
słońca do Thanath Selu: i przechodzi 
od wschodu do Janoe. 

7. A idzie od Janoe do Ataroth i 
Naaratha, i przychodzi do Jeiycha, 
i wychodzi do Jordanu. 



XV— XVII. 225 

8. Z Thaphua zasię przechodzi ku 
morzu na dolinę trzcińską, i są wyj- 
ścia jej do morza najsłonszego. Ta 
jest osiadłość pokolenia synów Ephra- 
im, według domów ich. 

9. Wydzielono też miasta synom 
Ephraim w pośrodku osiadłości synów 
Manasse, i wsi ich. 

10. I nie wybili synowie Ephrai- 
mowi Chananejczyka, który mieszkał 
w Gazer, i mieszkał Chananejczyk 
w pośród Ephraima, aż do tego dnia 
dań płacąc. 

ROZDZIAŁ XVII. 

Osiadłość a dział dają połowicy drugiej pokolenia 
Manassesowego, i córkom Salphaadowym, i przydano 
ku działu Józephowemu. 

A los padł pokoleniu Manasse; (bo 
ten jest pierworodny Józephów), 
Machir, pierworodnemu Manasse, ojcu 
Galaad, który był mąż waleczny, i 
miał osiadłość Galaad i Bazan: 

2. I innym synom Manasse według 
domów ich, synom Abiezer, i synom 
Helek, i synom Esryel, i synom Sa- 
chem, i synom Hepher, i synom 
Semidach. Ci są synowie Manasse, 
syna Józephowego, mężczyzny według 
rodzajów ich. Num.26. 

3. Lecz Salphaad, synowi Hepher, 
sjTia Galaad, syna Machir, syna Ma- 
nasse, nie urodzili się synowie, ale 
tylko córki: których te są imiona: 
Maala i Noa i Hegla i Melcha i 
Thersa. Num. 21, 1. — se, 11. 

4. I przyszły przed oczy Eleazara 
kapłana, i Jozuego, syna Nun, książąt 
mówiąc: Pan przykazał przez rękę 
Mojżesza, aby nam dano osiadłość w 
pośrodku braciej naszej. I dał im 
według Pańskiego rozkazania osia- 
dłość w pośrodku braciej ojca ich. 

5. I padło sznurów Manasse dzie- 
sięć, oprócz ziemie Galaad i Bazan 
za Jordanem. 

6. Bo córki Manasse otrzymały 
dziedzictwo w pośrodku synów jego: 
a ziemia Galaad padła na dział 
synom Manasse, którzy byli zostali. 

7. A granica Manasse była od 
Aser do Machmethath, który patrzy 
ku Sychem: a wychodzi po prawej 
stronie podle obywatelów źródła 
Taphue. 

8. W dziale bowiem Manasse 
przypadła była ziemia Taphue, która 

15 



226 



KSIĘGI JOZUE. XVU. XVIII. 



jest podle granic Manasse, synom 
Ephraim. 

9. A granica doliny trzcinnej idzie 
ku południu potoka miast Ephraim, 
które są w pośrodku miast Manasse: 
granica Manasse od północy potoka, 
a koniec jej ciągnie do morza: 

10. Tak iż osiadłość Ephraim jest 
od południa a od północy Manasse, 
a oboje zamyka morze, i sthodzą 
się z sobą w pokoleniu Aser od 
północy, a w pokoleniu Issachar od 
wschodu. 

11. I było dziedzictAYO Manasse w 
Issachar i w Aser, Bethsan i wsi 
jego, i Jeblaam ze wsiami jego, i 
obywatele Dor z miasteczkami swemi, 
obywatele też Endor ze wsiami swemi : 
także obywatele Thenak ze wsiami 
swemi i obywatele Mageddo ze 
wsiami swemi, i trzecia część miasta 
Nopheth. 

12. I nie mogli synowie Manasse 
tych miast wywrócić, ale począł Cha- 
nanejczyk mieszkać w ziemi swej. 

13. A potem, gdy się zmocnili sy- 
nowie Izraelowi, podbili Chananej- 
czyki, i uczjTiili je sobie hołdowniki, 
ani wytracili ich. 

14. I mówili synowie Józeph do 
Jozuego i rzekli: Czemuś mi dał 
osiadłość losu i sznuru jednego, gdy- 
żem jest tak wielkiej liczby, i bło- 
gosławił mi Pan? 

15. Do których Jozue rzekł: Jeźliś 
jest lud wielki, idźże do łasa a wy- 
siecz sobie place w ziemi Pherezej- 
czyka i Raphaim; boć ciasna jest 
osiadłość góry Ephraim. 

16. Któremu odpowiedzieli synowie 
Józephowi: Nie będziem mogh wniść 
na góry, ponieważ wozów żelaznych 
używają Chananejczykowie, którzy 
mieszkają na równej ziemi, w której 
leżą Bethsan ze wsiami swemi, i 
Izrael, który posiadł połowicę doliny. 

17. I rzekł Jozue do domu Józeph, 
Ephraim i Manasse: Ludeś ty mnogi 
i wielkiej mocy, nie będziesz miał 
działu jednego. 

18. Ale przejdziesz na górę i wy- 
rąbisz sobie i wyprawisz miejsca ku 
mieszkaniu, i będziesz mógł dalej 
postąpić, kiedy zburzysz Chananej- 
czyka, o którym powiadasz, że ma 
wozy żelazne, i jest bardzo mocny. 



ROZDZIAŁ XVIII. 

Posyłają męże ku opisaniu ziemie, która miaJa być 
ostatnich siedmi pokolenia, i dano dział Benjamino- 
wemu pokoleniu. 

I zebrali się wszyscy synowie Izrae- 
lowi do Sylo, i tam postawili przy- 
bytek świadectwa, i była im ziemia 
poddana, 

2. A zostało było siedmioro poko- 
leń synów Izraelowych, które jeszcze 
nie wzięły były osiadłości swojej. 

3. Do któiych rzekł Jozue: Do- 
kądże gnijecie lenistwem, a nie wcho- 
dzicie, żebyście posiedli ziemię, którą 
wam dał Pan, Bóg ojców waszych? 

4. Obierzcie z każdego pokolenia 
po trzech mężach, że je poślę, aby 
szh i obeszli ziemię, i rozpisali ją 
według liczby każdego zgromadzenia: 
a że mi przyniosą, co spisali. 

5. Rozdzielcie sobie ziemię na siedm 
części: Judas niech będzie w grani- 
cach swych od południowej strony, 
a dom Józephów od północy. 

6. A średnią między temi ziemię 
rozpiszcie na siedm części: a przyj- 
dziecie tu do mnie, że przed Pa- 
nem, Bogiem waszym, puszczę wam 
tu los. 

7. Bo niemasz między wami działu 
Lewitów, ale kapłaństwo Pańskie jest 
ich dziedzictwo. Lecz Grad i Ruben 
i pół pokolenia Manasse już byli 
wzięli osiadłości swe za Jordanem 
na wschodnią stronę, które im dał 
Mojżesz, sługa Pański, 

8. A gdy wstali mężowie, aby szli 
na rozpisanie ziemie, przykazał im 
Jozue, mówiąc: Obejdźcie ziemię, a 
spiszcie ją, a wróćcie się do mnie, 
żebym tu przed Panem w Sylo pu- 
ścił wam los. 

9. I tak poszli: i obejrzawszy ją, 
na siedm części rozdzielili, spisawszy 
na księgach: i wrócili się do Jozuego 
do obozu Sylo. 

10. Który puścił losy przed Panem 
w Sylo, i rozdzielił ziemię synom 
Izraelowym na siedm działów, 

11. I padł los pierwszy synów Ben- 
jaminowych według familii ich, żeby 
posiedli ziemię między syny Judo- 
wymi a syny Józephowymi, 

12. A była granica ich ku północy 
od Jordanu, idąc wedle boku Jery- 
cha północnej strony, a ztamtąd ku 



KSIĘGI JOZUE. XVIII. XIX. 



227 



zachodu na góry wstępując i przy- 
chodząc do puszczy Bethawen: 

13. A przechodząc wedle Luzy na 
południe, to jest Bethel; i zstgpuje 
do Atarothaddar na górę, która jest 
na południe Bethhoron niższego. 

Gen. 23, 19. 

14. A chyli się krążąc ku morzu 
na południe góry, która patrzy ku 
Bethhoron, przeciw wiatru południo- 
wemu: i kończyny jego są Karyath- 
baal, które zowią i Karyathyarym, 
miasto synów Juda, ta jest strona 
ku morzu na zachód. 

15. A od południa, od strony Ka- 
ryathyarym wychodzi granica ku mo- 
rzu, a przychodzi aż do źródła wód 
Nephtoa. 

16. I zstępuje na część góry, która 
patrzy na dolinę synów Ennom: a 
jest przeciw północnej stronie, na 
ostatniej części doliny Baphaim: i 
schodzi w Geennom, (to jest w dolinę 
Ennom) według boku Jebuzejczyka 
na południe, i przychodzi do źródła 
Eogel, 

17. Przechodząc ku północy i wy- 
chodząc do Ensemes, to jest, do źró- 
dła słonecznego. 

18. A przechodzi aż do kopców, 
które są przeciwko wstępowaniu A- 
dommim: i schodzi do Abenboen, to 
jest, kamienia Boena, syna Ruben: i 
przechodzi z boku północy na pola, 
i zstępuje na równinę, 

19. I mija ku północy Bethhagla: 
i są kończyny jego ku językowi morza 
najsłonszego od północy na końcu 
Jordana na południową stronę: 

20. Który jest granica jego od 
wschodu: ta jest osiadłość synów Ben- 
jaminowych według granic jego w 
około, i według domów ich. 

21. A były miasta jego, Jerycho 
i Bethhagla i dolina Kasys. 

22. Betharaba i Samaraim i Be- 
thel. 

23. I Awim i Aphara i Ophera. 

24. Wieś Emona i Ophni i Gabee, 
miast dwanaście, i wsi ich. 

25. Gabaon i Rama i Beroth. 

26. I Mesphe i Kaphara i Amosa. 

27. I Becem, Jarephel i Tarela. 

28. 1 Sela, Eleph i Jebus, to jest 
Jeruzalem, Gabaath i Karyath, miast 
czternaście, i wsi ich. Ta jest osia- 



dłość synów Benj aminowych, według 
domów ich. 

ROZDZIAŁ XIX. 

Naznaczono działy ezesci pokoleniu, Symeonowemu, 
Zabulonowemu, Issaoharowemu, Aserowemu, Neph- 
talimowemu, Danowemu i Jozue. 

1 wyszedł los wtóry synów Symeon 
według domów ich: a było dzie- 
dzictwo 

2. Ich w pośrodku osiadłości synów 
Juda: Bersabee i Sabee i Molada. 

3. I Hasersual, Bala i Asem. 

4. I Eltholad, Bethul i Harma. 

5. I Syceleg i Bethmarchaboth i 
Hasersusa. 

6. I Bethlebaoth i Sarohen: miast 
trzynaście i wsi ich. 

7. Ain i Remmon i A char i Asan: 
miast cztery, i wsi ich. 

8. Wszystkie wsi w około tych 
miast aż do Baalath, Beera i Rama- 
thy ku południowej stronie: to jest 
dziedzictwo synów Symeon, według 
rodzajów ich, 

9. W osiadłości i sznurze synów 
Juda; iż był większy. I dlatego 
synowie Symeonowi wzięli osiadłość 
w pośrodku dziedzictwa ich. 

10. I padł los trzeci synów Za- 
bulon, według rodzajów ich: a była 
granica dziedzictwa ich aż do Saryd. 

11. I wstępuje od morza i Merale, 
a przychodzi do Debbaseth, aż do 
potoka, który jest przeciw Jekonam. 

12. I wraca się od Saryda ku 
wschodowi do granic Ceseleththabor, 
i wychodzi do Dabereth, i wstępuje 
ku Japhie. 

13. A ztamtąd przechodzi aż do 
wschodniej strony Gethepher i Tha- 
kasyn, i wychodzi do Remmon i Am- 
thar i Noa. 

14. I krąży ku północy Hanatlion: 
a wyjścia jego są dolina Jephtahel, 

15. I Kateth i Naalol i Semeron 
i Jerała i Bethlehem: miast dwa- 
naście i wsi ich. 

16. To jest dziedzictwo pokolenia 
synów Zabulon, według rodzajów ich, 
miasta i wsi ich. 

17. Issacharowi -wyszedł los czwarty 
według rodzajów jego. 

18. A było dziedzictwo jego Jezrael 
i Kasaloth i Sunem. 

19. I Hapharaim i Seon i Ana- 
harath. 

15* 



228 



KSIĘGI JOZUE. XIX. XX. 



20. I Rabboth i Cesyon i Abes. 

21. I Rameth i Engannim i En- 
hadda i Bethpheses. 

22. A przychodzi granica jego aż 
do Thabor i Sehesym i Bethsames, 
a bgdą kończyny ich Jordan: miast 
szesnaście i wsi ich. 

23. Ta jest osiadłość synów Issa- 
char, według rodzajów ich, miasta i 
wsi ich. 

24. I padł los piąty pokoleniu sy- 
nów Aser, według rodzajów ich; 

25. A była granica ich Halkath i 
Chali i Beten i Axaph. 

26. I Elmelech i Amaad i Messal : 
i przychodzi aż do Karmela morza, 
i Syhor i Labanath: 

27. I wraca się ku wschodowi 
Bethdagon, a przychodzi aż do Za- 
bulon i doliny Jephthael ku północy 
do Bethemek i Nehiel, i wychodzi 
po lewej stronie Kabul. 

28. I Abran i Rohob i Hamon i 
Kana, aż do Sydonu wielkiego. 

29. I wraca się do Horma aż do 
miasta bardzo obronnego Tyru, i aż 
do Hoża: a końce jej będ% do morza 
z sznuru Achzyba. 

30. I Amma i Aphek i Rohob: 
miast dwadzieścia i dwa i wsi ich. 

31. Ta jest osiadłość synów Aser, 
według rodzajów ich, i miasta i wsi 
ich. 

32. Synów Nephtali szósty los padł, 
według domów ich: 

33. I poczęła się granica od He- 
lepha i Elon i Saananim i Adami, 
która jest Neceb, i Jebnael aż do 
Lekum: a końce ich aż do Jordanu. 

34. I wraca się granica ku za- 
chodowi do Azanothtabor, a ztamt%d 
wychodzi od Hukuki, i przechodzi do 
Zabulon ku południu, i do Aser ku 
zachodu, a do Juda do Jordanu ku 
wschodowi słońca. 

35. Miasta bardzo obronne, Asse- 
dym, Ser i Emath i Rekkath i Ce- 
nereth, 

36. I Edema i Arama i Asor, 

37. I Cedes i Edraj i Enhasor, 

38. I Jeron i Magdalel, Horem i 
Bethanath i Bethsames: miast dzie- 
więtnaście i wsi ich. 

39. Ta jest osiadłość pokolenia 
synów Nephtali, według rodzajów ich, 
miasta i wsi ich. 



40. Pokoleniu synów Dan według 
domów ich wyszedł los siódmy. 

41. A była granica osiadłości jego 
Sara i Esthaol i Hirsemes, to jest, 
miasto słoneczne. 

42. Selebin i Ajalon i Jethała. 

43. Elon i Themna i Akron. 

44. Elthece, Gebbethon i Balaath. 

45. I Jud i Bane i Barach i 
Gethremmon. 

46. I Mejarkon, i Arekon, z gra- 
nicą, która ku Joppen patrzy, 

47. I tym końcem się zamyka. I 
wyszli synowie Danowi, i walczyli 
przeciw Lesem, i wzięli je, i porazili 
je paszczeką miecza, i posiedli, i 
mieszkali w niem, nazywając imię 
jego Lesem Dan, od imienia Dan, 
ojca swego. 

48. Ta jest osiadłość pokolenia 
synów Dan, według rodów ich, miasta 
i wsi ich. 

49. A gdy dokończył losem dzielić 
ziemię, każdemu według pokolenia 
ich: dali synowie Izraelowi osiadłość 
Jozuemu, synowi Nun, wpośród siebie, 

50. Według przykazania Pańskiego, 
miasto, którego żądał Thamnath Sarae 
na górze Ephraim, i zbudował miasto, 
i mieszkał w niem. 

51. Teć są osiadłości, które losem 
podzielili Eleazar kapłan i Jozue, 
syn Nun, i książęta domów i poko- 
lenia synów Izraelowych w Sylo przed 
Panem u drzwi przybytku świadectwa, 
i podzielili ziemię. 

ROZDZIAŁ XX. 

Miasta ku ucieczce mężobójcom z trafunku od- 
dzielają: i czas mieszkania w nich, albo wrócenia 
się do swego, opisuje. 

I mówił Pan do Jozuego, rzekąc: 
Mów synom Izraelowym a powiedz im: 

2. Oddzielcie miasta zbiegów, o 
którychem mówił do was przez rękę 

Mojżesza: Num. 35, 9. Deut. 19, 2. 

3. Aby uciekał do nich, ktoby- 
kolwiek duszę zabił niewiedząc: i 
mógłby ujść gniewu bliźniego, który 
się mści krwie. 

4. Gdy się do jednego z tych miast 
uciecze, stanie przed bramą miejską, 
i będzie mówił starszym miasta onego 
to, co go pokaże niewinnym: i tak 
go przyjmą, i dadzą mu miejsce ku 
mieszkaniu. 

5. A gdy pomściciel krwie gonić 



KSIĘGI JOZUE. XX. XXI. 



229 



go będzie, nie wydadzą w ręce jego; 
bo niewiedząc zabił bliźniego jego, 
ani się pokazuje, że przed dwiema 
albo przed trzema dni był jego nie- 
przyjacielem. 

6. I będzie mieszkał w mieście 
onem, aż stanie przed sądem spra- 
wując się uczynku swego, i aż umrze 
kapłan wielki, który na ten czas 
będzie: tedy się wróci mężobójca i 
wnidzie do miasta i domu swego, z 
którego był uciekł. 

7. I naznaczyli Cedes w Galilei, 
góry Nephtali, i Sychem na górze 
Ephraim, i Karyatharbe, to jest He- 
bron, na górze Juda. 

8. A za Jordanem ku wschodniej 
stronie Jerycha naznaczyli Bosor, 
które leży w polnej puszczy z poko- 
lenia Ruben, i Ramoth w Galaad z 
pokolenia Gad, i Gaulon w Bazan z 
pokolenia Manasse. reut.4,43. 

9. Te miasta naznaczone są wszyst- 
kim synom Izraelowym, i przycho- 
dniom, którzy mieszkali między nimi: 
aby uciekł do nich ten, któryby duszę 
niewiedząc zabił, aby nie umarł w 
ręce bliskiego, który się chce pomścić 
krwie wylanej, ażby stanął przed 
ludem, mając dać sprawę o sobie. 

ROZDZIAŁ XXI. 

Lewitom miasta naznaczone z ich przedmieściami. 
A gdy się już obietnica Pańska wypełniła, stał sig 
pokój i odpoczynek synom Izraelskim. 

I przystąpiły książęta domów Lewi 
do Eleazara kapłana i do Jozuego, 
syna Nun, i do książąt rodów, wedle 
każdego pokolenia synów Izraelowych. 

2. I mówili do nich w Sylo ziemie 
Ohanaan i rzekli: Pan przykazał 
przez rękę Mojżesza, aby nam dano 
miasta dla mieszkania, i przedmieścia 
ich dla chowania bydła. Num.35,2. 

3. I dali synowie Izraelowi z osia- 
dłości swych, według rozkazania Pań- 
skiego miasta i przedmieścia ich. 

4. I wyszedł los na dom Kaath, 
synów Aarona kapłana, z pokolenia 
Juda i Symeon i Benjamin, miast 
trzynaście. 

5. A drugim synom Kaath, to jest 
Lewitom, którzy zbywali z pokolenia 
Ephraim i Dan, i od połowice poko- 
lenia Manasse, miast dziesięć. 

6. Potem synom Gerson wyszedł 
los, aby wzięli od pokolenia Issachar 



i Aser i Nephthali i pół pokolenia 
Manasse w Bazan miast liczbą trzy- 
naście. 

7. A synom Merary według domów 
ich z pokolenia Ruben i Gad i Za- 
bulon miast dwanaście. 

8. I dali synowie Izraelowi Lewitom 
miasta i przedmieścia ich, jako Pan 
przykazał przez rękę Mojżesza, każde- 
mu losem oddzielając. 

9. A z pokolenia synów Juda i 
Symeon dał Jozue miasta, których te 
są imiona: i.Par.6,2. 

10. Synom Aaronowym wedle fa- 
milii Kaath, Lewitskiego rodu; (bo im 
pierwszy los wyszedł), 

11. Karyatharbe, ojca Enak, które 
zowią Hebron, na górze Juda, i przed- 
mieścia jego w około. 

12. Ale pola i wsi jego dał był 
Kalebowi, synowi Jephone, w osiadłość. 

13. Dał tedy synom Aarona ka- 
płana, Hebron miasto ucieczki i przed- 
mieścia jego: i Lobne z przedmie- 
ściami swemi. 

14. I Jether i Estemo. 

15. I Holon i Dabir. 

16. I Ain i Jęta i Bethsames, z 
ich przedmieściami: miast dziewięć 
od pokolenia, jako się powiedziało, 
dwojga. 

17. A od pokolenia synów Benjamin, 
Gabaon i Gabae. 

18. I Anathoth i Almon, z przed- 
mieściami swemi: miasta cztery. 

19. Wszystkich społem miast synów 
Aarona kapłana trzynaście, z przed- 
mieściami swemi. 

20. A innym wedle domów synów 
Kaath, rodu Lewitskiego, dana jest 
ta osiadłość. 

21. Z pokolenia Ephraim miasta 
ucieczki, Sychem z przedmieściami 
swemi na górze Ephraim, i Gazer. 

22. I Cybsaim i Bethhoron z przed- 
mieściami, miast cztery. 

23. Od pokolenia też Dan Eltheko 
i Gabathon. 

24. I Ajalon i Gethremmon, z przed- 
mieściami ich, miast cztery. 

25. A od połowice pokolenia Ma- 
nasse Thanach i Gethremmon, z 
przedmieściami swemi, dwa miasta. 

26. Wszystkie dziesięć miast i przed- 
mieścia ich dane są synom Kaath 
niższego stanu. 



230 



KSIĘGI JOZUE. XXI. XXII. 



27. Synom też Gerson rodu Le- 
witskiego dał od połowice pokolenia 
Manasse, miasta ucieczki Gaulon w 
Bazan i Bosrę, z przedmieściami ich. 
dwa miasta. 

28. A od pokolenia Issachar Ce- 
syon i Dabereth. 

29. I Jaramoth i Enganim, z przed- 
mieściami ich, cztery miasta. 

30. A z pokolenia Aser Masal i 
Abdon. 

31. I Helkath i Rohob, z przed- 
mieściami ich, miasta cztery. 

32. Z pokolenia też Nephthali 
miasta ucieczki Cedes w Galilei i 
Hammoth Dor i Karthan, z przed- 
mieściami ich, trzy miasta. 

33. Wszystkich miast domów Ger- 
son trzynaście, z przedmieściami 
swemi. 

34. Synom lepak Merary, Lewitom 
niższego stanu, według domów ich 
dano jest od pokolenia Zabulon Je- 
knam i Kartha. 

35. I Damna i Naalol, miast cztery 
z ich przedmieściami. 

36. A z pokolenia Ruben za Jor- 
danem przeciwko Jerychu miasta u- 
cieczki, Bosor w pustyni, Misor i 
Jaser i Jethson i Mephaat, miasta 
cztery z przedmieściami swemi. 

37. A od pokolenia Gad miasta 
ucieczki, Ramoth w Galaad i Ma- 
naim i Hesebon i Jazer, miast cztery 
z ich przedmieściami. 

38. Wszystkich miast synów Me- 
rary, według domów i rodów ich, 
dwanaście. 

39. A tak wszystkich miast Le- 
witskich, w pośrodku osiadłości sy- 
nów Izraelowych, było czterdzieści 
i ośm, 

40. Z ich przedmieściami, każde 
według domów rozdane. 

41. I dał Pan Bóg Izraelowi 
wszystkę ziemię, którą był przysiągł 
dać ojcom ich: i posiedli ją i mieszkali 
w niej. 

42. I dan jest od niego pokój na 
wszystkie wokół narody, i żaden z 
nieprzyjaciół nie śmiał się im sprze- 
ciwić, ale wszyscy pod ich moc pod- 
bici są. 

43. Ani jedno słowo, które im był 
obiecał spełnić, nie chybiło: ale się 
rzeczą wypełniło wszystko. 



ROZDZIAŁ XXII. 

Półtrzeciu pokoleniu Jozue każe się wrócić już do 
imienia swego za Jordan; oni tedy uczynili między 
sobą oitarz wielki: przez który mieli od innych po- 
koleń poselstwo: ale tego słuszną obmowę dali. 

Tegoż czasu przyzwał Jozue Rube- 
nitów i Gadytów i połowice poko- 
lenia Manasse, 

2. I rzekł do nich: Uczyniliście 
wszystko, co wam przykazał Mojżesz, 
sługa Pański: mnieście też ze wszyst- 
kiem byli posłuszni, 

3. A nie opuściliście braciej waszej 
przez długi czas, aż do dnia dzi- 
siejszego, przestrzegając rozkazania 
Pana, Boga waszego. 

4. Ponieważ tedy dał Pan, Bóg 
wasz, braciej waszej odpoczynek i 
pokój, jako był obiecał: wróćcież się, 
a idźcie do przybytków waszych i do 
ziemie osiadłości, którą wam dał 
Mojżesz, sługa Pański, za Jordanem. 

Num. 32, 31. 

5. Wszakże tak, żebyście strzegli 
pilnie i skutkiem wypełnili przy- 
kazania i zakon, który wam przykazał 
Mojżesz, sługa Pański, żebyście miło- 
wali Pana, Boga waszego, a chodzili 
wszystkiemi drogami jego, i zacho- 
wali przykazania jego, i dzierżeli się 
go, i służyli ze wszystkiego serca i 
ze wszystkiej dusze waszej. 

6. I błogosławił im Jozue, i puścił 
je: którzy się wrócili do przybytków 
swoich. 

7. A połowicy pokolenia Manasse 
dał był Mojżesz osiadłość w Bazan: 
i przetóż połowicy, która ostała, dał 
Jozue dział między inną bracią ich 
za Jordanem ku zachodniej stronie. 

8. A gdy je puszczał Jozue do 
przybytków ich, i błogosławił im, 
rzekł do nich: Z wielką majętnością 
i bogactwy wracacie się do siedlisk 
waszych, ze srebrem i złotem, z mie- 
dzią i z żelazem, i z odzieniem ro- 
zmaitem: podzielcież korzyść nieprzy- 
jacielską z bracią waszą. 

9. I wrócili się i poszli synowie 
Ruben i synowie Gad i pół poko- 
lenia Manasse od synów Izraelowych 
z Sylo, które leży w Chanaan, aby 
weszli do Galaad, ziemie osiadłości 
swojej, którą otrzymali według rozka- 
zania Pańskiego przez rękę Mojżesza. 

10. A gdy przyszli do pagórków 
Jordańskich do ziemie Chananejskiej, 



KSIĘGI JOZUE. XXII. 



231 



zbudowali przy Jordanie ołtarz nie- 
zmiernie wielki. 

11. Co gdy usłyszeli synowie Izrae- 
lowi, i do nich odnieśli pewni po- 
wiadacze, że synowie Ruben i Gad 
i pół pokolenia Manasse zbudowali 
ołtarz w ziemi Cliananejskiej, na pa- 
górkach Jordanowych, przeciwko sy- 
nom Izraelowym: 

12. Zeszli się wszyscy do Sylo, aby 
ciągnęli i walczyli przeciwko im. 

13. A w tym czasie posłali do nich 
do ziemie Galaad Phineesa, syna 
Eleazara kapłana, 

14. I dziesięć książąt z nim, po 
jednemu z każdego pokolenia. 

15. Którzy przyszli do synów Pluben 
i Gad i połowice pokolenia Manasse 
do ziemie Galaad i rzekli do nich: 

16. To rozkazuje wszystek lud 
Pański: Cóż to jest za przestępstwo? 
Czemuście opuścili Pana, Boga I- 
zraelskiego, zbudowawszy ołtarz świę- 
tokradzki, a od służby jego odstą- 
piwszy? 

17. Czy mało na tem macie, żeście 
zgrzeszyli w Beelphegor, i aż do dzi- 
siejszego dnia zmaza tego grzechu 
na nas trwa, i siła z ludu upadło. 

Num. 25, 4. Deut. i, 3- 

18. A wyście dziś opuścili Pana, a 
jutro na wszystkiego Izraela gniew 
jego srożyć się będzie. 

19. Jeźli rozumiecie, że nieczysta 
jest ziemia osiadłości waszej, prze- 
prowadźcież się do ziemie, w której 
jest przybytek Pański, a mieszkajcie 
między nami: tylko żebyście od Pana 
i od naszej społeczności nie odstąpili, 
zbudowawszy ołtarz mimo ołtarz Pana, 
Boga naszego. 

20. Izali Achan, syn Zare, nie prze- 
stąpił przykazanie Pańskie, i na 
wszystek lud Izraelski gniew jego 
przypadł? A on był jeden człowiek, 
-a bodaj był sam zginął w grzechu 
swoim. 

21. I odpowiedzieli synowie Huben 
i Gad i pół pokolenia Manasse ksią- 
żętom poselstwa Izraelskiego: 

22. Najmocniejszy Bóg Pan, Naj- 
mocniejszy Bóg Pan sam wie, i Izrael 
pospołu zrozumie: jeźli przestępstwa 
umysłem ten ołtarześmy zbudowali, 
niechaj nas nie strzeże, ale nas nie- 
chaj skarze teraz: 



23. I jeźliśmy go tem sercem uczy- 
nili, abyśmy całopalenia i obiaty i 
ofiary zapokojne nań kładli, on nie- 
chaj szuka i sądzi. 

24. A nie raczej z tej myśli i na- 
mowy, żeśmy mówili: Jutro rzeką sy- 
nowie wasi synom naszym: Cóż wam 
i Panu, Bogu Izraelskiemu? 

25. Granicę położył Pan między 
nami i wami, o synowie Ruben i sy- 
nowie Gad, Jordan rzekę: a przetóż 
nie macie części w Panie. A za tą 
przyczyną synowie wasi odwrócą syny 
nasze od bojaźni Pańskiej. Zdało 
się nam tedy lepiej, 

26. I rzekhśmy: Zbudujmy sobie 
ołtarz nie na całopalenia, ani na 
ofiarowanie ofiar, 

27. Ale na świadectwo między nami 
i wami i dziećmi naszemi a po- 
tomstwem waszem, abyśmy służyli 
Panu, a mieli prawo ofiarować i ca- 
łopalenia i obiaty i zapokojne ofiary: 
a żadną miarą nie mówili jutro sy- 
nowie wasi synom naszym: Nie macie 
wy cząstki w Panie. 

28. A jeźliby chcieli mówić, od- 
powiedzą im: Oto ołtarz Pański, 
który uczynili ojcowie nasi, nie na 
całopalenia, ani na ofiarę, ale na 
świadectwo nasze i wasze. 

29. Boże nas uchowaj tego grzechu, 
żebyśmy odstąpili od Pana, i opuścili 
ślady jego, zbudowawszy ołtarz na 
całopalenia i obiaty i na ofiarowanie 
ofiar, oprócz ołtarza Pana, Boga na- 
szego, który zbudowano przed przy- 
bytkiem jego. 

30. Co usłyszawszy Phinees kapłan 
i książęta poselstwa Izraelowego, 
którzy z nim byli, ubłagali się: a 
słowa synów Ruben i Gad i pół po- 
kolenia Manasse bardzo wdzięcznie 
przyjęli. 

31. I rzekł Phinees, syn Eleazara, 
kapłan do nich: Teraześmy doznali, 
że jest Pan z nami, ponieważeście 
wolni od tego przestępstwa i wyba- 
wiliście syny Izraelowe z ręki Pań- 
skiej. 

32. I wrócił się z książęty od sy- 
nów Ruben i Gad, z ziemie Galaad 
z granic Chananejskich, do synów 
Izraelowych, i dał im sprawę. 

33. I podobała się mowa wszyst- 
kim, którzy słyszeli. I chwalili Boga 



232 KSIĘGI JOZUE 

synowie Izraelowi, a nie mówili dalej, 
żeby mieli iść przeciwko im, i wal- 
czyć a zgładzić ziemię ich osiadłości. 
34. I nazwali synowie Ruben i sy- 
nowie Gad ołtarz, który byli zbu- 
dowali: świadectwo nasze, że Pan 
sam jest Bóg. 

ROZDZIAŁ XXIII. 

Jozue zstarzawszy się upomina lud Izraelski, a 
broni im towarzystwa mieć z pogany i ze wszytkimi 
narody. 

A gdy przeszedł długi czas, potem 
jako był Pan dał pokój Izraelowi, 
poddawszy wszystkie okoliczne narody, 
a Jozue już był długiego wieku i 
bardzo zeszły w leciech: 

2. Przyzwał Jozue wszystkiego I- 
zraela i starszych i książąt i wodzów 
i mistrzów, i rzekł do nich: Jam się 
zstarzał, i juzem zszedł w leciech: 

3. A wy widzicie wszystko, co 
uczynił Pan, Bóg wasz, wszystkim 
narodom okolicznym, jako sam walczył 
za wami. 

4. A że wam już teraz losem roz- 
dzielił wszystkę zier^ię od wschodniej 
strony Jordanu aż do morza wiel- 
kiego, i wiele jeszcze zostawa naro- 
dów: 

5. Pan, Bóg wasz, wytraci je i 
zniesie od oblicza waszego, i posię- 
dziecie ziemię, jako wam obiecał. 

6. Tylko się umacniajcie, a sta- 
rajcie się pilnie, abyście strzegli 
wszystkiego, co jest napisano w księ- 
gach zakonu Mojżeszowego: a nie 
ustępowali od tego ani na prawo 
ani na lewo. 

7. Abyście wszedłszy do poganów, 
którzy między wami będą, nie przy- 
sięgali w imię bogów ich, i nie słu- 
żyli im, i nie kłaniali się im: 

8. Ale stójcie przy Panu, Bogu 
waszym: coście czynili aż do dnia 
tego. 

9. A tedy zniesie Pan Bóg przed 
oczyma waszemi narody wielkie i 
bardzo mocne, a żaden się wam 
sprzeciwić nie będzie mógł. 

10. Jeden z was będzie uganiał 
tysiąc mężów nieprzyjacielskich: iż 
Pan, Bóg wasz, sam za wami będzie 
walczył, jako obiecał. 

11. Tylko tego co najpilniej prze- 
strzegajcie, abyście miłowali Pana, 
Boga waszego. 



XXII— XXIV. 

12. A jeźli będziecie chcieć do 
błędów narodów tych, którzy między 
wami mieszkają, przystać, i z nimi 
się mieszać małżeństwy i złączać 
przyj acielstwa: 

13. Już teraz wiedzcie, że ich nie 
wygładzi Pan przed obliczem waszem, 
ale wam będą dołem i sidłem i ura- 
zem z boku waszego, i kołmi w oczach 
waszych, aż was zniesie i wytraci z 
ziemie tej najlepszej, którą wam dał. 

14. Oto już ja dziś idę w drogę 
wszystkiej ziemie, a wszystkiem sercem 
uznacie, iż ze wszystkich słów, które 
Pan ziścić obiecał, i jedno nie chybiło. 

15. Przeto jako skutkiem wypełnił, 
co obiecał, i szczęśliwe rzeczy wszyst- 
kie przyszły: tak przywiedzie na was, 
czemkolwiek złem groził, aż was 
zniesie i wytraci z ziemie tej naj- 
lepszej, którą wam dał: 

16. Dlatego żeście przestąpili przy- 
mierze Pana, Boga waszego, które z 
wami postanowił, i służyliście bogom 
cudzym, i kłaniali się im, prędko a 
z pośpiechem powstanie na was za- 
palczywość Pańska, i zniesieni bę- 
dziecie z tej ziemie bardzo dobrej, 
którą wam dał. 

ROZDZIAŁ XXIV. 

Przypomina krótko Jozue dobrodziejstwa Boże ludu 
Izraelskiemu: Lud ślubuje Bogu sJużyć: śmierć Jozue, 
pogrzeb kości Józephowych, śmierć Eleazara ka- 
płana. 

I zebrał Jozue wszystkie pokolenia 
Izraelowe do Sychem, i zezwał star- 
szych i książąt i sędziów i mistrze: 

2. I stanęli przed oczyma Pań- 
skiemi: i do ludu tak mówił: To 
mówi Pan, Bóg Izraelów: Za rzeką 
mieszkali ojcowie wasi od początku, 
Thare, ojciec Abrahamów i Nacho- 
rów, i służyli bogom cudzym. 

3. Wziąłem tedy ojca waszego 
Abrahama z granic Mezopotamii, i 
przywiodłem do ziemie Chanaan, 
i rozmnożyłem nasienie jego, Gen.ii,26. 

4. I dałem mu Izaaka: a jemu zaś 
dałem Jakóba i Ezawa. Z których 
Ezawowi dałem górę Seir w osia- 
dłość: a Jakób i synowie jego zaszli 

do Egiptu. Gen.21,2. — 25, 26. — 36,8. — 46, 6. 

5. I posłałem Mojżesza i Aarona, 
i poraziłem Egipt mnogiemi znaki i 
cudami. Exod. 3, lo. — 12, 34. 

6. I wywiodłem was i ojce wasze 



KSIĘGI JOZUE. XXIV. 



233 



z Egiptu, i przyszliście do morza: i 
gonili Egipty anie ojce wasze z wo- 
zmi i z jazdą, aż do morza czerwo- 
nego. 

7. A synowie Izraelowi wołali do 
Pana, który położył ciemności mię- 
dzy wami i Egipty any i przywiódł 
na nie morze, i okryło je: widziały 
oczy wasze wszystko, com w Egipcie 
uczynił, i mieszkaliście na puszczy 
przez czas długi. Exod.i4,9. 

8. I wwiódłem was w ziemię Amor- 
rejczyka, który mieszkał za Jordanem: 
a gdy walczyli przeciwko wam, dałem 
je w ręce wasze, i posiedliście ziemię 
ich i pobiliście je. Nnin.21,29. 

9. I powstał Balak, syn Sephor, 
król Moab, i walczył przeciw Izrae- 
lowi: i posłał i przyzwał Balaama, 
syna Beor, aby was przeklinał, 

Num. 22, 5. 

10. A jam go słuchać nie chciał, 
ale przeciwnym obyczajem przezeń 
błogosłarwiłem wam, i wybawiłem was 
z ręki jego. 

11. I przeszliście Jordan, i przy- 
szliście do Jerycha. I walczyli na 
was mężowie miasta onego, Amor- 
rejczyk i Pherezejczyk i Chananej- 
czyk i Hethejczyk i Gergezejczyk 
i Hewejczyk i Jebuzejczyk: i dałem 
je w ręce wasze. 

12. I posłałem przed wami sier- 
szenie, i wyrzuciłem je z miejsc ich, 
dwu królów Amorrejskich, nie przez 
miecz, ani przez łuk twój. 

Exod. 23, 28. Deut. 7,20. 

13. I dałem wam ziemię, w któ- 
rej eście nie robili, i miasta, który- 
cheście nie budowali, żebyście mie- 
szkali w nich: winnice i oliwnice, 
którycheście nie sadzili. 

14. Teraz tedy bójcie się Pana, a 
służcie mu doskonałem sercem i naj- 
prawdziwszem: a znieście bogi, którym 
służyli ojcowie wasi w Mezopotamii, 
i w Egipcie: a służcie Panu. i.Krói. 7, 3. 

15. A jeźli się wam zda źle, że- 
byście służyli Panu, daję wam obierać: 
obierzcie dziś, co się podoba, komu 
raczej służyć macie: jeźli bogom, któ- 
rym służyli ojcowie wasi w Mezo- 
potamii: czyK bogom Amorrejczyków, 
w których ziemi mieszkacie: a ja i 
dom mój służyć Panu będziemy. 

16. I odpowiedział lud i rzekł: 



Nie daj tego, Boże, abyśmy opuścić 
mieli Pana, a służyć bogom cudzym. 

17. Pan, Bóg nasz, ten nas wy- 
wiódł sam i ojce nasze z ziemie 
Egipskiej, z domu niewoli: i uczynił 
przed oczyma naszemi cuda bardzo 
wielkie, i strzegł nas po wszystkiej 
drodze, którąśmy chodzili, i między 
wszystkimi narody, przez któreśmy 
przeszli. 

18. I wyrzucił wszystkie narody, 
Amorrejczyka, obywatela ziemie, do 
której eśmy weszli. Przetóż będziem 
służyć Panu; bo on jest Bogiem 
naszym. 

19. I rzekł Jozue do ludu: Nie 
będziecie mogli służyć Panu; albo- 
wiem Bóg święty i mocny zawistnik 
jest, ani przepuści złościom i grze- 
chom waszym. 

20. Jeźli opuścicie Pana, a bę- 
dziecie służyć bogom cudzym, obróci 
się i utrapi was, i wywróci zatem, 
jako wam uczynił dobrze. 

21. I rzekł lud do Jozuego: Ża- 
dną miarą nie będzie tak, jako mó- 
wisz; ale Panu służyć będziemy. 

22. A Jozue do ludu: Świadkami, 
pry, wy jesteście, żeście sami sobie 
obrali Pana, abyście mu służyli. I 
odpowiedzieli: świadkami. 

23. Teraz tedy, rzekł: znieście bogi 
cudze z pośrodku was, a nakłońcie 
serca wasze ku Panu, Bogu Izraelo- 
wemu. 

24. I rzekł lud do Jozuego: Panu, 
Bogu naszemu, służyć będziemy, i bę- 
dziemy posłuszni przykazaniu jego, 

25. I postanowił Jozue przymierze 
dnia onego, i położył przed ludem 
przykazania i sądy w Sychem. 

26. Napisał też wszystkie te słowa 
w księgach zakonu Pańskiego: i wziął 
kamień bardzo wielki i położył go 
pod dębem, który był w świątnicy 
Pańskiej. 

27. I rzekł do wszego ludu: Oto 
ten kamień będzie wam na świa- 
dectwo: że słyszał wszystkie słowa 
Pańskie, które wam mówił: byście 
snadź potem nie chcieli zaprzeć i 
skłamać Panu, Bogu waszemu. 

28. I rozpuścił lud, każdego do 
osiadłości jego. 

29. A potem umarł Jozue, syn Nun, 
sługa Pański, mając sto i dziesięć lat. 



234 



KSIĘGI SĘDZIÓW. I. 



30. I pogrzebli go na granicy 
osiadłości jego w Thamnathsare, 
które leży na górze Ephraim, na 
północnej stronie góry Gaas. 

31. I służył Izrael Panu po wszyst- 
kie dni Jozuego i starszych, którzy 
przez długi czas żyli po Jozuem i 
którzy wiedzieli wszystkie sprawy 
Pańskie, które był uczynił w Izraelu, 



byli wzięli synowie Izraelowi z Egiptu, 
pogrzebli w Sychem, na części pola, 
które był kupił Jakób u synów He- 
mora, ojca Sychem, za sto młodych 
owiec, i było w osiadłości synów 

JÓZephowy eh. Gen. 50, 25. Exod. 13,19. Gen. 35, 19. 

33. Eleazar też, syn Aaronów, 
umarł: i pogrzebli go w Gabaath 
Phineesa, syna jego, które mu dano 



32. Kości też Józephowe , które [ na górze Ephraim. 



KSIĘGI 

SĘDZIÓW. 



ROZDZIAŁ I. 

Jako Judas z Symeonem bratem walczyli przeciwko 
nieprzyjaciołom, i jako porazili je, i dobywali miast 
ich. Othoniel pojął dziewkę Kalebowę Akszę. Chana- 
nejczycy hołd płacą. 

"o Śmierci Jozuego radzili się sy- 
nowie Izraelowi Pana, mówiąc: Kto 
pójdzie przed nami przeciw Chana- 
nejczykowi, a będzie hetmanem 
wojny? 

2. I rzekł Pan: Judas pójdzie: 
otom dał ziemię w ręce jego. 

3. I rzekł Judas Symeonowi, bratu 
swemu: Pójdź ze mną do działu mego, 
a walcz przeciw Chananejczykowi: że 
ja też pójdę z tobą do działu twego. 
I poszedł z nim Symeon. 

4. I wyciągnął Judas, i dał Pan 
Chananejczyka i Pherezejczyka w 
ręce ich, i pobili w Bezek dziesięć 
tysięcy mężów. 

5. I naleźli Adonibezeka w Bezek 
i walczyli przeciw jemu i porazili 
Chananejczyka i Pherezejczyka. 

6. A Adonibezek uciekł: którego 
dogoniwszy poimali, obciąwszy końce 
rąk i nóg jego. 

7. I rzekł Adonibezek: Siedm- 
dziesiąt królów z obciętemi końcami 
rąk i nóg zbierali pod stołem moim 
odrobiny pokarmów: jakom czjoiił, 
tak mi Bóg oddał: i przywiedli go 
do Jeruzalem, i tam umarł. 



8. Dobywając tedy synowie Juda 
Jeruzalem, wzięli je i porazili je 
paszczeką miecza, dawszy na spalenie 
wszystko miasto. 

9. A potem wyszedłszy walczyli 
przeciw Chananejczykowi, który mie- 
szkał na górach i na południe i na 
polach. 

10. I wyciągnąwszy Judas przeciw 
Chananejczykowi, który mieszkał w 
Hebron, (którego imię z starodawna 
było Karyath Arbę), zabił Sesai i 
Ahiman i Tholmai. joa.15, 13. 

11. A zonąd poszedłszy ruszył się 
ku obywatelom Dabir, którego imię 
stare było Karyath Sepher, to jest 
miasto nauk. 

12. I rzekł Kaleb: Ktoby dobył 
Karyath Sepher, i spustoszył go, 
dam mu Akszę, córkę moje, za 
żonę. 

13. A gdy go dobył Othoniel, syn 
Cenez, brat Kaleb ów mniejszy, dał 
mu Akszę, córkę swą, za żonę. 

14. Którą jadącą w drodze upo- 
minał mąż jej, aby prosiła u ojca 
swego pola: która gdy wzdychała 
siedząc na ośle, rzekł jej Kaleb: 
Cóż ci? 

15. A ona odpowiedziała: Daj mi 
błogosławieństwo: ponieważeś mi dał 
suchą ziemię, daj i oblaną wodami 



KSIĘGI SĘDZIÓW. I. II. 



235 



I dał jej Kaleb mokrą, ziemię wyższą 
i niższą. 

16. A. synowie Cyneusza, powinnego 
Mojżeszowego, wyszli z miasta Palm 
z synmi Juda w puszczą działu jego, 
która jest na południe Arad: i mie- 
szkali z nim. 

17. I poszedł Judas z Symeonem, 
bratem swym, i porazili Chana- 
nejczyka, który mieszkał w Sephaad, 
i zabili go: i nazwano imię miasta 
onego Horma, to jest, przeklęctwo. 

18. Wziął też Judas Gazę z gra- 
nicami jej, i Askalon i Akkaron, z 
ich granicami. 

19. I był Pan z Juda, i posiadł 
podgórze: i nie mógł wygładzić mie- 
szkających w dolinie, iż mieli dosyć 
wozów kosistych. 

20. I dali Kalebowi Hebron, jako 
mówił Mojżesz, który wygładził z 
niego trzech synów Enak. 

21. Lecz Jebuzejczyka, obywatela 
Jeruzalem, nie wygładzili synowie Ben- 
jamin : i mieszkał Jebuzejczyk z synmi 
Benjamin w Jeruzalem aż do dnia 
dzisiejszego. Num. u,24. jos. 15,14. 

22. Dom też Józephów udał się do 
Bethel, i był Pan z nimi. 

23. Bo gdy obiegli miasto, które 
pierwej zwano Luza, 

24. Ujrzeli człowieka wychodzącego 
z miasta i rzekli do niego: Ukaż 
nam wejście do miasta, a uczynimy 
z tobą miłosierdzie. 

25. Który gdy im ukazał, porazili 
miasto paszczeką miecza, a onego 
człowieka i wszystek ród jego pu- 
ścili. 

26. Który puszczony szedł do zie- 
mie Hethym i zbudował tam miasto, 
i nazwał je Luzą: które tak zowią aż 
do dnia dzisiejszego. 

27. Manasses też nie wygładził 
Bethsan i Thanak ze wsiami ich, i 
obywatelów Dor i Jeblaam i Ma- 
geddo, ze wsiami ich: i począł Cha- 
nanejczyk mieszkać z nimi. 

28. Ale potem, gdy się zmocnił 
Izrael, uczynił je hołdownikami, a 
wygładzić nie chciał. 

29. Ephraim też nie wybił Chana- 
nejczyka, który mieszkał w Gazer, 
ale mieszkał z nim. 

30. Zabulon nie wytracił oby- 
watelów Cethron i Naalol: ale mie- 



szkał Chananejczyk w pośrodku jego, 
i stał mu się hołdownikiem. 

31. Aser też nie wygładził oby- 
watelów Accho i Sydonu, Ahalab i 
Achasyb i Helba i Aphek i Rohob. 

32. I mieszkał w pośrodku Chana- 
nejczyka, obywatela onej ziemie, ani 
go zabił. 

33. Nephtali też nie wygładził 
obywatelów Bethsames i Bethanath, 
i mieszkał między Chananejczykiem, 
obywatelem ziemie, i byli mu Beth- 
samitowie i Bethanathowie hołdo- 
wnicy. 

34. I ścisnął Amorrejczyk syny 
Danowe na górze, ani im dał miejsca, 
aby zeszli na równinę. 

35. I mieszkał na górze Hares, co 
cię wykłada, skorupiany, w Ajalon i 
w Salebim: i stała się ciężka ręka 
domu Józephowego, i stał mu się 
hołdownikiem. 

36. A była granica Amorrejczyka 
od wstępu Scorpiona, skała i wyższe 
miejsca. 

ROZDZIAŁ II. 

Anioła Pan posłał, aby zgromił lud za przestąpienie: 
po śmierci Jozue lud zgrzeszył, w nieprzyjacielskie 
ręce przyszedł: za grzech, gdy lituje, wyswobodzony 
jest od Pana. 

I wstąpił Anioł Pański z Galgal na 
miejsce płaczących i rzekł: Wy- 
wiodłem was z Egiptu i wprowa- 
dziłem do ziemie, o którąm przysiągł 
ojcom waszym: i obiecałem, żebych 
nie zgwałcił przymierza mego z wami 
na wieki, 

2. Ale tak, żebyście nie czynili 
przymierza z obywatelmi tej ziemie, 
ale żebyście ołtarze ich powywracali: 
a nie chcieliście słuchać głosu mego. 
Czemużeście to uczynili? 

3. A przetóż nie chciałem ich wy- 
tracić od oblicza waszego, żebyście 
mieli nieprzyjaciele, a bogowie ich 
byli wam na upadek. 

4. A gdy mówił Anioł Pański te 
słowa do wszech synów Izraelowych, 
podnieśli oni głos swój i płakaU. 

5. I nazwano imię miejscu onemu: 
Miejsce płaczących, albo łez: i ofiaro- 
wali tam ofiary Panu. jos. 14,28. 

6. Rozpuścił tedy Jozue lud, i 
poszli synowie Izraelowi, każdy do 
osiadłości swej, aby ją otrzymali. 

7. I służyli Panu przez wszystkie 
dni jego i starszych, którzy po nim 



236 



KSIĘGI SĘDZIÓW. II. III. 



przez długi czas żyli, i wiedzieli 
wszystkie sprawy Pańskie, które czy- 
nił z Izraelem. 

8. I umarł Jozue, syn Nun, sługa 
Pański, mając sto i dziesięć lat. 

9. I pogrzebli go na granicy osia- 
dłości jego w Thamnathsare, na 
górze Epliraim, od północnej strony 
góry Graaz. 

10. I wszystek on rodzaj zgro- 
madzeń jest do ojców swoich. I po- 
wstali inni, którzy nie znali Pana, i 
uczynków, które czynił z Izraelem. 

11. I czynili synowie Izraelowi złe 
przed oczyma Pańskiemi, i służyli 
Baalim. 

12. I opuścili Pana, Boga ojców 
swoich, który je był wywiódł z zie- 
mie Egipskiej, i poszli za bogi cu- 
dzymi i za bogi onych narodów, 
które mieszkały około nich, i kła- 
niali się im, i ku gniewu pobudzili 
Pana, 

13. Opuszczając go, a służąc Baal 
i Astharoth. 

14. I rozgniewawszy się Pan na 
Izraela, podał je w ręce łupieżców, 
którzy je poimali, i przedali nieprzy- 
jaciołom, którzy mieszkali wkoło: 
ani się mogli sprzeciwić nieprzy- 
jaciołom swoim. 

15. Ale gdzie się kolwiek chcieli 
obrócić, tam ręka Pańska była nad 
nimi, jako powiedział i przysiągł im: 
i byli bardzo udręczeni, 

16. I wzbudził Pan sędzię, którzy 
ich wyzwalali z rąk pustoszących: 
ale i tych słuchać nie chcieli. 

17. Cudzołożąc z bogami cudzymi, 
i kłaniając się im, prędko opuścili 
drogę, którą chodzili ojcowie ich: a 
słysząc przykazania Pańskie, wszyst- 
kie rzeczy przeciwne czynili. 

18. A gdy Pan wzbudzał sędzię 
za czasu ich, wzruszał się miło- 
sierdziem i słuchał wzdychania utra- 
pionych i wybawiał je z morderstwa 
pustoszących. 

19. A potem gdy umarł sędzia, 
wracali się, i daleko gorsze rzeczy 
czynili ojcowie ich, idąc za cudzymi 
bogami, służąc im i kłaniając się im: 
nie opuścili wynalazków swoich, i 
drogi bardzo twardej, którą się cho- 
dzić byli nałożyli. 

20. I rozgniewała się zapalczywość 



Pańska na Izraela, i rzekł: Ponieważ 
ten lud zgwałcił przymierze moje, 
którem był uczynił z ojcy ich, a 
głosu mego słuchać wzgardził: 

21. I ja nie wj^gładzę narodów, 
które zostawił Jozue, i umarł. 

22. Że przez nie doświadczę Izraela, 
jeźli strzegą drogi Pańskiej, i chodzą 
w niej, jako strzegli ojcowie ich, 
czyli nie. 

23. A tak zostawił Pan wszystkie 
narody te, i nie chciał rychło wywró- 
cić, ani ich dał w ręce Jozuemu. 

ROZDZIAŁ III. 

Stowarzyszył się Izrael z pogany, które Pan na ich 
próbę zostawi}: a przetóż tśż często go tępią okoliczni 
a obcy królowie: ale gdy się obaczył a nawrócił, 
wzi^ wyzwolenie przez Othoniela. 

Te są narody, które Pan zostawił, 
aby przez nie ćwiczył Izraela i wszyst- 
kich, którzy nie wiedzieli o walkach 
Chananejczyków: 

2. Aby się potem nauczyli synowie 
ich potykać z nieprzyjacioły, a mieć 
zwyczaj walczenia. 

3. Pięcioro książąt Philisthyńskich 
i wszystkiego Chananejczyka i Sy- 
dończyka i Hewejczyka, który mie- 
szkał na górze Libanie, od góry Baal 
Hermon aż do wejścia Emath. 

4. I zostawił je, aby przez nie 
doświadczał Izraela, jeźliby słuchał 
rozkazania Pańskiego, które był przy- 
kazał ojcom ich przez rękę Mojżesza, 
czyli nie. 

5. A tak synowie Izraelowi mie- 
szkali w pośrodku Chananejczyka i 
Hethejczyka i Amorrejczyka i Phe- 
rezejczyka i Hewejczyka i Jebu- 
zejczyka. 

6. I pojmowali córki ich za żony, 
i sami córki swe synom ich dawali, 
i służyli bogom ich. 

7. I czynili złe przed oczyma 
Pańskiemi, i zapamiętali Boga swego, 
służąc Baalim i Astaroth. 

8. I rozgniewawszy się Pan na 
Izraela, dał je w ręce Chusan Rasa- 
thaim, króla Mezopotamskiego: i słu- 
żyli mu ośm lat. 

9. I wołali do Pana: który im 
wzbudził zbawiciela, i wybawił je, to 
jest, Othoniela, syna Cenez, brata 
Kalebowego młodszego. 

10. I był w nim duch Pański, i 
sądził Izraela: i wyjechał na wojnę. 



KSIĘGI SĘDZIÓW 

i dał Pan w ręce jego Chusan 
Basathaim, króla Syryjskiego, i stłu- 
mił go. 

11. I ucichnęła ziemia czterdzieści 
lat, i umarł Othoniel, syn Cenez. 

12. I przydali synowie Izraelowi 
złe czynić przed oczyma Pańskiemi, 
który zmocnił przeciwko im Eglona, 
króla Moabskiego: przeto iż złe czy- 
nili przed obHcznością jego. 

13. I przyłączył mu syny Ammon 
i Amalek: i wyjechał i poraził I- 
zraela i posiadł miasto Palm. 

14. I służyli synowie Izraelscy 
Eglonowi, królowi Moab, ośmna- 
ście lat. 

15. A potem wołali do Pana, 
który im wzbudził zbawiciela, imie- 
niem Aod, syna Gery, syna Jemini, 
który obudwu rąk miasto prawej 
używał: i posłali synowie Izraelowi 
przezeń dary Eglonowi, królowi 
Moabskiemu. 

16. Który uczynił sobie miecz obu- 
dwu ostrzu, mający w pośrodku rę- 
kojeść wzdłuż na dłoń, i przypasał 
go pod płaszczem na prawym boku. 

17. I przyniósł dary Eglon, kró- 
lowi Moab: A był Eglon człowiek 
bardzo tłusty. 

18. A gdy mu oddał dary, szedł 
za towarzyszmi, . którzy z nim byli 
przyszli. 

19. A wróciwszy się zaś z Galgal, 
gdzie były bałwany, rzekł do króla: 
Słowo tajemne mam do ciebie, o królu. 
A on rozkazał pomilczeć: a gdy 
wszyscy wyszli, którzy przy nim byli, 

20. Wszedł Aod do niego: a sie- 
dział na letniej sali sam, i rzekł: 
Słowo Boże mam do ciebie. Który 
wnet powstał z stolice. 

21. I ściągnął Aod lewą rękę, i 
dobył miecza z prawej biodry swej 
i wraził go w brzuch jego 

22. Tak mocno, że rękojeść weszła 
za żelazem w ranę, i przetłustem sa- 
dłem ścisnęła się: i nie wyjął mie- 
cza, ale tak jako uderzył, zostawił w 
ciele: i wnet przez tajemne miejsca 
natury rzucił się gnój z brzucha. 

23. Aod lepak zawarłszy bardzo 
pilnie drzwi sale i zamknąwszy zam- 
kiem, 

24. Wyszedł tyłem: a słudzy kró- 
lewscy wszedłszy, ujrzeli zawarte drzwi 



III. IV. 237 

sale, i rzekli: Podobno sobie wczas 
czyni w gmachu letnim. 

25. A naczekawszy się długo aż 
się wstydzili, a widząc, że nikt nie o- 
twarzał, wzięli klucz, i otworzywszy 
naleźli pana swego, na ziemi leżącego 
umarłym. 

Aod, gdy się oni trwożyli, 
minął miejsce bałAvanów, 
był wrócił, i przyszedł do 



A 



26. 
uciekł i 
zkąd się 
Seirath. 

27. A natychmiast zatrąbił w trąbę 
na górze Ephraim, i poszli z nim sy- 
nowie Izraelowi, a on na czele szedł. 

28. Który rzekł do nich: Pójdźcie 
za mną; albowiem dał Pan nieprzy- 
jaciele nasze, Moabity, w ręce nasze. 
I szli za nim i ubiegli brody Jor- 
dana, przez które się przeprawują 
do Moab, i nie dopuścili nikomu prze- 
chodzić. 

29. Ale porazili na on czas Moa- 
bitów około dziesięć tysięcy, wszyst- 
kich dużych i mocnych mężów, żaden 
z nich ujść nie mógł. 

30. I uniżon był Moab dnia onego 
pod ręką Izraela: i ucichła ziemia 
ośmdziesiąt lat. 

31. Potem był Samgar, syn A- 
nath, który zabił sześć set mężów 
Philisthyńskich lemieszem: i ten też 
bronił Izraela. 

ROZDZIAŁ IV. 

Debora prorokini 1 Barak, walczą przeciw Syaarze, 
hetmanowi króla Jabin, którego uciekającego zabiła 
Jahel, żona Aberowa. 

I przydali synowie Izraelowi złe czy- 
nić przed oczyma Pańskiemi, po 
śmierci Aodowej. 

2. I dał je Pan w ręce Jabin, 
króla Chananejskiego, który kró- 
lował w Asor: a miał hetmana 
wojska swego, imieniem Sysarę, a sam 
mieszkał w Haroseth pogańskiem. 

1. Król. 12, 9. 

3. I wołali synowie Izraelowi do 
Pana; bo miał dziewięć set wozów 
kosistych, a przez dwadzieścia lat 
bardzo je był ścisnął. 

4 A była Debora prorokini, żo- 
na Lapidoth, która sądziła lud czasu 
onego. 

6. A siedziała pod palmą, którą 
imieniem jej zwano, między Rama a 
Bethel, na górze Ephraim: i chodzili 
do niej synowie Izraelowi na każdy sąd. 



238 



KSIĘGI SĘDZIÓW. IV. V 



6. Która posłała i przyzwała Ba- j 
raka, syna Abinoem, z Kedes Nepłi- 
thali, i rzekła do niego : Przykazał ci 
Pan, Bóg Izraelów: Idź, a wiedź 
wojsko na górę Thabor, a weźmiesz 
z sobą dziesięć tysięcy rycerzów z 
synów Nephthali i z synów Zabulon. 

7. A ja przywiodę do ciebie na 
miejsce potoka Cyson Sysarę, hetmana 
wojska Jabin, i wozy jego i wszystek 
lud: a dam je av rękę twoje. 

8. I rzekł do niej Barak: Jeźli 
pójdziesz zemną, pójdę: jeźli nie bę- 
dziesz chciała iść zemną, nie pójdę. 

9. Która rzekła do niego: Pój dęć 
z tobą, ale tego razu zwycięstwa nie 
przypiszą tobie; bo w niewieściej ręce 
będzie dan Sysara. A tak powstała 
Debora i poszła z Barakiem do 
Kedes. 

10. Który przyzwawszy Zabulon i 
Nephthali, wyjechał z dziesiącią ty- 
sięcy waleczników, mając Deborę w 
towarzystwie swem 



18. Wybieżawszy tedy Jahel prze- 
ciwko Sysarze, rzekła do niego : Wnidź 
do mnie, panie mój, wnidź, nie bój się. 
Który gdy wszedł do jej namiotu, i 
przykryty od niej płaszczem, 

19. Rzekł do niej: Daj mi, proszę 
cię, trochę wody; boć pragnę bardzo. 
Która otworzyła łagwicę mleka, i 
dała mu pić, i nakryła go. 

20. I rzekł Sysara do niej: Stój u 
drzwi namiotu, a gdy kto przyjdzie py- 
tając cię i rzekąc: Jestże tu kto? 
odpowiesz: Niemasz nikogo. 

21. Wzięła tedy Jahel, żona Haber, 
gwóźdź namiotowy, biorąc społem i 
młot, i wszedłszy potajemnie i milcz- 
kiem, przyłożyła gwóźdź na skroń 
głowy jego, i uderzywszy weń młotem 
wbiła w mózg aż do ziemie: który 
spanie z śmiercią złączywszy, ustał i 
umarł. 

22. Alić oto Barak goniąc Sysarę 
przybiegał: a Jahel wyszedłszy prze- 
ciw jemu, rzekła mu: Pójdź, a ukażęć 



11. A Haber Cynejczyk oddzielił ; męża, którego szukasz. Który wszedł- 



się był niekiedy od inszych Cynej 
czyków, braciej swych, synów Hobab, 
powinnego Mojżeszowego: i rozbił 
był namioty aż do doliny, którą zowią 
Sennim, a był podle Kedes. 

12. I oznajmiono Sysarze, że wstą- 
pił Barak, syn Abinoem, na górę 
Thabor. 

13. I zebrał dziewięć set kosistych 
wozów i wszystko Avojsko z Haroseth 
pogańskiego do potoka Cyson. 

14. I rzekła Debora do Baraka: 
Wstań; boć ten jest dzień, którego 
dał Pan Sysarę w ręce twoje: oto on 
jest sam wodzem twoim. Tedy zstą- 
pił Barak z góry Thabor, i dziesięć 
tysięcy waleczników z nim. 

15. I przestraszył Pan Sysarę i 
wszystkie wozy jego i wszystek lud 
paszczeką miecza przed Barakiem, 
tak bardzo, że Sysara skoczywszy z 
woza, pieszo uciekał. P8ai.82, lo 

16. A Barak gonił uciekające wozy 
i wojsko, aż do Haroseth pogańskiego: 
i wszystko mnóstwo nieprzyjacielskie 
aż do szczętu poległo. 

17. A Sysara uciekając przyszedł 
do namiotu Jahel, żony Haber, Cy- 
nejczyka; bo był pokój między Jabin 
królem Azor, a domem Haber, Cy- 
nejczyka. 



szy do niej, ujrzał Sysarę leżącego 
martw^'m, a gwóźdź wbity w skroni 
jego. 

23. Uniżył tedy Bóg dnia onego 
Jabin, króla Chanaan, przed synmi 
Izrael. 

24. Którzy codzień się wzmagali, 
a mocną ręką tłumili Jabin, króla 
Chananejskiego, aż go zgładzili. 

ROZDZIAŁ V. 

Pieśń Debory i Barakowa, czyniących dzięki Panu 
Bogu za zwycięstwo. 

I Śpiewali Debora i Barak, syn A- 
binoem, dnia onego, mówiąc: 

2. Którzyście dobrowolnie ofiaro- 
wali z Izraela dusze wasze na niebez- 
pieczeństwo, błogosławcie Panu. 

3. Słuchajcie królowie, bierzcie w 
uszy książęta: Jam jest, jam jest, 
która Panu zaśpiewam, śpiewać będę 
Panu, Bogu Izraelowemu. 

4. Panie, gdyś wychodził z Seir, 
a przechodziłeś przez krainy Edom, 
ziemia się wzruszyła, a niebiosa i 
obłoki kropiły wodą. 

5. Góry spłynęły od oblicza Pań- 
skiego, i Synai od oblicza Pana, Boga 
Izraelowego. 

6. Za czasu Samgar, syna Anath, 
za czasu Jahel odpoczęły ścieszki: a 



KSIĘGI SĘDZIÓW. V. VI. 



239 



którzy chodzili przez nie, szli dró- 
żkami zdrożnemi. 

7. Ustali mocni w Izraelu, i u- 
cichnęli: aż powstała Debora, po- 
wstała matka w Izraelu. 

8. Nowe wojny obrał Pan, a bramy 
nieprzyjacielskie sam wywrócił: tarcza 
i drzewce jeźliby się ukazały we czter- 
dzieści tysięcy Izraela. 

9. Serce moje miłuje książęta I- 
zraelskie: którzyście się dobrowolnie 
wydali na niebezpieczeństwa, bło- 
gosławcie Panu. 

10. Którzy wsiadacie na osły 
świetne, i zasiadacie na sądziech, a 
chodzicie drogą, mówcie: 

11. Gdzie się potłukły wozy, i 
wojsko nieprzyjacielskie zatłumione 
jest, tam niechaj powiadają spra- 
wiedliwości Pańskie, i łaskę prze- 
ciwko mocnym Izraela: tedy zstąpił 
lud Pański do bram i otrzymał 
zwierzchność. 

12. Powstań, powstań Debora, po- 
wstań, powstań, a zaczynaj pieśń: 
wstań Baraku, a poimaj więźnie 
twoje, synu Abinoem. 

13. Zachowane są ostatki ludu. 
Pan w mocnych się potykał. 

14. Z Ephraima wygładził je w 
Amaleku, a po nim z Benjamina 
przeciwko ludu twemu, o Amaleku: 
z Machira książęta wyszli, a z Za- 
bulona, którzy wywiedli wojsko ku 
wojowaniu. 

15. Książęta Issachar były z De- 
bora i w Barakowe tropy szli, który 
jakoby z góry i w przepaść w nie- 
bezpieczeństwo się wdał: rozerwany 
będąc Ruben przeciw sobie, ludzi 
wielkiej myśli nalazło się sprze- 
czanie. 

16. Czemu mieszkasz między dwie- 
ma granicami, abyś słuchał kszykanie 
trzód? rozerwany będąc Ruben prze- 
ciw sobie, ludzi wielkiej myśli na- 
lazło się sprzeczanie. 

17. Galaad za Jordanem odpo- 
czywał, a Dan bawił się okrętami: 
Aser mieszkał na brzegu morskim, 
a przebywał w porciech. 

18. Ale Zabulon i Nephthali wy- 
dali dusze swe na śmierć w krainie 
Merome. 

19. Przyjechali królowie i wal- 
czyli, walczyli królowie Chanaan w 



Thanach przy wodach Mageddo, a 
przecie nic nie odnieśli łupiąc. 

20. Z nieba walczono przeciwko 
im: gwiazdy trwając w rzędzie i w bie- 
gu swoim, przeciwko Sysarze walczyły. 

21. Potok Cyson niósł trupy ich, 
potok Kadumim, potok Cyson: podepc, 
duszo moja, duże. 

22. Kopyta koniom padały, gdy 
uciekały pędem, i gdy spadali na 
szyje co mocniejsi nieprzyjaciele. 

23. Przeklinajcie ziemię Meroz, 
rzekł Anioł Pański: złorzeczcie oby- 
watelom jej, iż nie przyszli na pomoc 
Pańską, na pomoc najmocniejszym 
jego. 

24. Błogosławiona między nie- 
wiastami Jahel, żona Haber, Cy- 
nejczyka, i niech będzie błogosła- 
wiona w namiecie swoim. 

25. Wody proszącemu mleka dała, 
a w kubku książąt przyniosła masła. 

26. Lewą rękę ściągnęła do gwo- 
ździa, a prawą do kowalskich młotów, 
i uderzyła Sysarę, szukając w głowie 
miejsca ranie, i skroń mocno dziu- 
rawiąc. 

27. Padł jej między nogi, ustał i 
umarł: walał się przed jej nogami, 
i leżał bez dusze i nędzny. 

28. Oknem wyglądając, wyła matka 
jego, i z sale mówiła: Przecz mieszka 
wrócić się wóz jego? czemu leniwo 
szły nogi poczwórnych jego? 

29. Jedna co mędrsza nad inne 
żony jego, te świekrze słowa odpo- 
wiedziała: 

30. Podobno teraz dzieli korzyści, 
a obierają mu co najcudniejszą bia- 
łągłowę: szaty rozmaitej maści Sy- 
sarze dają za łup, i sprzęt rozmaity 
zbierają mu na ozdobę szyjom. 

31. Tak niechaj zginą wszyscy 
nieprzyjaciele twoi, Panie: a, którzy 
cię miłują, jako się jaśni słońce, kiedy 
wschodzi, tak niechaj świecą. 

32. I była w pokoju ziemia przez 
czterdzieści lat. 

ROZDZIAŁ VI. 

Madyańczyko-wie zniewolili lud Izraelski, Anidł 

Bię Boży Gedeonowi ukazał, Othoniel mu uczynił 

ofiary, zburzył bałwana Baal, potem go Bóg posilił 
na nieprzyjaciela. 

I uczynili synowie Izraelowi złe przed 
oczyma Pańskiemi, który je dał w 
rękę Madyan przez siedm lat. 



240 



KSIĘGI SĘDZIÓW. \I. 



2. I byli bardzo od nich uciśnieni: 
i poczynili sobie jamy i jaskinie w 
górach, i miejsca bardzo obronne na 
odpór. 

3. A gdy Izrael zasiał, przyjeżdżał 
Madyan i Amalek i inne wschodnie 
narody. 

4. I u nich rozbiwszy namioty, jako 
było w trawie wszystko psowali, aż 
do wejścia Gazy: a zgoła nic do ży- 
wności należącego w Izraelu nie 
zostawiali, ani owiec, ani Avołów, ani 
osłów. 

5. Bo i sami, i wszystkie trzody 
ich przyciągali z namiotami swymi, 
a jako szarańcza wszystkie miejsca 
napełniała niezliczona wielkość ludzi 
i wielbłądów, pustosząc wszystko, 
czego się dotknęli. 

6. I poniżony jest bardzo Izrael 
przed oczyma Madyan. 

7. I wołał do Pana, prosząc po- 
mocy przeciw Madyanitom. 

8. Który posłał do nich męża pro- 
roka i rzekł: To mówi Pan, Bóg 
Izraelów: Jam uczynił, żeście wyszli 
z Egiptu, i wywiodłem was z domu 
niewoli, 

9. I wybawiłem z ręki Egiptyanów, 
i wszystkich nieprzyjaciół, którzy was 
trapili: i wygnałem je na wejście 
wasze, i dałem wam ich ziemię. 

10. I rzekłem: Jam Pan, Bóg wasz, 
nie bójcie się bogów Amorrejczyków, 
w których ziemi mieszkacie: a nie 
chcieliście słuchać głosu mego. 

11. I przyszedł Anioł Pański, i 
siedział pod dębem, który był w 
Ephra, i należał do Joasa, ojca domu 
Ezry. A gdy G-edeon, syn jego młócił 
i czyścił zboże w prasie, aby uciekł 
przed Madyanity, 

12. Ukazał się mu Anioł Pański, 
i rzekł: Pan z tobą, z mężów najmo- 
cniejszy. 

13. I rzekł mu Gedeon: Proszę, 
mój Panie, jeźli jest Pan z nami, 
czemuż nas potkało to wszystko? 
gdzież są dziwy jego, które powiadali 
ojcowie nasi, i mówili: Wywiódł 
nas Pan z Egiptu? a teraz opuścił 
nas Pan i dał w ręce Madyańskie. 

14. I wejrzał nań Pan i rzekł: 
Idź w tej mocy twojej, a wybawisz 
Izraela z ręki Madyańskiej: wiedz, 
żem cię posłał. 



15. Który odpowiadając, rzekł: 
Proszę, mój Panie, w czem wybawię 
Izraela? oto dom mój najpodlejszy 
jest w Manasse, a ja najmniejszy w 
domu ojca mego. 

16. I rzekł mu Pan: Ja będę z 
tobą, i porazisz Madyanity jako je- 
dnego męża. 

17. A on: Jeźlim, pry, nalazł łaskę 
przed tobą, daj mi znak, żeś ty jest, 
który mówisz do mnie. 

18. Ani odchodź ztąd, aż się wrócę 
do ciebie, niosąc ofiarę i ofiarując ci. 
Który odpowiedział: Ja będę czekał 
przyjścia twego. 

19. Wszedł tedy Gedeon i upiekł 
koźlątko, i z miary mąki przaśnego 
chleba, i włożywszy mięso w kosz, a 
polewkę mieśną wlawszy w garniec, 
przyniósł wszystko pod dąb i ofiaro- 
wał mu. 

20. Któremu rzekł Anioł Pański: 
Weźmij mięso i przaśne chleby i po- 
łóż na skale onej, a polej polewką. 
A gdy tak uczynił, 

21. Ściągnął Anioł Pański koniec 
laski, którą trzymał w ręce, i do- 
tknął mięsa i przaśnych chlebów i 
wystąpił ogień z skały i strawił 
mięso i przaśniki: a Anioł Pański 
zniknął z oczu jego. 

22. A ujrzawszy Gedeon, że był 
Anioł Pański, rzekł: Ach, mój Panie 
Boże, iżem widział Anioła Pańskiego 
twarzą w twarz! 

23. I rzekł mu Pan: Pokój z tobą: 
nie bój się, nie umrzesz. 

24. Zbudował tedy tam Gedeon 
ołtarz Panu i nazwał go: Pański 
pokój, aż do dnia dzisiejszego. A gdy 
był jeszcze w Ephra, która jest domu 
Ezry, 

25. Nocy onej rzekł Pan do niego: 
Weźmij byka ojca twego, a drugiego 
byka, siedmiletniego, i rozwalisz ołtarz 
Baalów, który jest ojca twego: a gaj, 
który jest około ołtarza, "wyrąbaj. 

26. I zbudujesz ołtarz Panu, Bogu 
twemu, na wierzchu tej skały, na 
którejeś pierwej ofiarę położył: i we- 
źmiesz byka wtór ego i ofiarujesz ca- 
łopalenie na stosie drew, których z 
gaju wysieczesz. 

27. Wziąwszy tedy Gedeon dzie- 
sięć mężów służebników swoich, uczy- 
nił, jako mu był Pan przykazał. Lecz 



KSIĘGI SĘDZIÓW. VI. VII. 



241 



bojąc się domu ojca swego i ludzi 
miasta oiiego, nie chciał tego we dnie 
czynić, ale wszystko w nocy odprawił. 

28. A gdy wstali rano ludzie miasta 
cnego, ujrzeli rozwalony ołtarz Baa- 
lów, i gaj wyrąbany, i byka drugiego 
włożonego na ołtarz, który na ten 
czas był zbudowany. 

29. I rzekli jeden do drugiego: 
Kto to uczynił? A gdy się dowia- 
dowali, ktoby to uczynił, powiedziano: 
Gredeon, syn Joas, to wszystko uczynił. 

30. I rzekli do Joas: Wywiedź tu 
syna twego, żeby umarł; bo rozwalił 
ołtarz Baalów, i gaj wyrąbał. 

31. Którym on odpowiedział: Iza- 
ście wy mściciele Baalowi, żebyście 
się zastawiali zań? Kto jego prze- 
ciwnikiem jest, niech umrze, niż dzień 
jutrzejszy przyjdzie: jeźli bóg jest, 
niech się pomści nad tym, który pod- 
kopał ołtarz jego. 

32. Od onego dnia nazwań jest 
Gedeon Jerobaal, przeto, iż rzekł 
Joas: Niech się pomści nad tym Baal, 
który podkopał ołtarz jego. 

33. Wszystek tedy Madyan i A- 
malek, i wschodni narodowie zebrali 
się pospołu, i przeprawiwszy się przez 
Jordan, położyli się obozem w dolinie 
Izrael. 

34. A Duch Pański oblókł Ge- 
deona, który zatrąbiwszy w trąbę, 
zwołał dom Abiezer, aby szedł za nim. 

35. I posłał posły do wszystkiego 
Manasse, który i sam szedł za nim, 
i drugie posły do Aser i do Zabu- 
lon i do Nephthali, którzy mu zaje- 
chali. 

36. I rzekł Gedeon do Boga: JeźH 
zbawisz przez rękę moje Izraela, ja- 
koś powiedział, 

37. Położę to runo wełny na boje- 
wisku: jeźli rosa będzie na samej 
wełnie, a na wszystkiej ziemi suchość, 
będę wiedział, że przez rękę moje, 
jakoś rzekł, wyzwolisz Izraela. 

38. I stało się tak. A wstawszy 
w nocy wycisnąwszy runo, napełnił 
miednicę rosy. 

39. I rzekł zaś do Boga: Niech 
się nie gniewa zapalczywość twa na 
mię, jeźli się jeszcze z raz pokuszę, 
szukając znaku na runie. Proszę, nie- 
chaj samo runo suche będzie, a wszyst- 
ka ziemia zmokła od rosy. 



40. I uczynił Bóg onej nocy, jako 
żądał: i była suchość na samem runie, 
a rosa po wszystkiej ziemi. 

ROZDZIAŁ VII. 

Obrał ludu Pan ku wojnie godnego u wód, Gedeon 
usłyszawszy sen jednego człowieka z Madyanitów, 
uderzył na nie: o zwycięstwie we trzech set ludzi, o 
zabiciu Oreba i Zeba. 

Jerobaal tedy, który i Gedeon, w 
nocy wstawszy, i wszystek lud z nim, 
przyciągnął do źródła, które zowią 
Harad, a wojsko Madyańskie było w 
dolinie ku północnej stronie pagórku 
wysokiego. 

2. I rzekł Pan do Gedeona : Wielki 
jest lud z tobą, ani będzie dan Ma- 
dyan w ręce jego, aby się nie chwalił 
przeciw mnie Izrael, i rzekł: Mocą 
moją jestem wybawiony. 

3. Mów do ludu a opowiedz, gdzie 
wszyscy usłyszą: Kto jest bojaźliwy 
a lękliwy, niech się wróci. I odje- 
chało z góry Galaad, i wróciło się 
z ludu dwadzieścia i dwa tysiące 
mężów, a tylko dziesięć tysięcy zostało. 

Deut.20, 1. 

4. I rzekł Pan do Gedeona: Je- 
szcze wielki lud jest: wiedź je do 
wody, a tam ich doświadczę, a o 
którym ci powiem, aby z tobą szedł, 
ten mech idzie: któremu iść zakażę, 
niech się wróci. 

5. A gdy przyszedł lud do wody, 
rzekł Pan do Gedeona: Którzy ję- 
zykiem łeptać będą wodę, jako psi 
zwykli łeptać, oddzielisz je osobno: 
a którzy uklęknąwszy na kolana pić 
będą, będą na drugiej strome. 

6. Była tedy liczba tych, którzy 
ręką do ust miecąc, łeptali wodę, 
trzysta mężów: a inny wszystek lud 
pił poklęknąwszy. 

7. I rzekł Pan do Gedeona: We 
trzech set mężów, którzy łeptali wodę, 
wybawię was i dam w rękę twą 
Madyan: a inny wszystek lud niech 
się wróci na miejsce swoje. 

8. Nabrawszy tedy wedle pocztu 
strawy i trąb, rozkazał wszystkiemu 
innemu mnóstwu odejść do przyby- 
tków swoich: a sam ze trzema sty mę- 
żów puścił się na wojnę: a obóz Ma- 
dyański był na spodku w dolinie. 

9. Tejże nocy rzekł Pan do niego: 
Wstań, a znidź do obozu; bom ci je 
dał w rękę twoje. 

16 



242 

10. A jeźli się sam iść boisz, nie- 
chaj znidzie z tobą, Phara, sługa twój. 

11. A gdy usłyszysz, co mówią, tedy 
się posilą, ręce twoje, i bezpieczniej 
do obozu nieprzyjacielskiego znidziesz. 
Szedł tedy sam i Phara, sługa jego, 
na część obozu, gdzie była straż 
zbrojnych. 

12. A Madyan i Amalek i wszyscy 
wschodni narodowie, pokładłszy się 
leżeli w dolinie, jako mnóstwo szarań- 
czy: wielbłądowie też niezliczeni byli, 
jako piasek, który leży na brzegu 
morskim. 

13. A gdy przyszedł Gedeon, po- 
wiadał ktoś towarzyszowi swemu sen, 
i tym sposobem powiadał, co widział: 
Widziałem sen, i zdało mi się, jakoby 
podpłomyk jęczmienny toczył się, i do 
obozu Madyan zstępował: a przy- 
szedłszy do namiotu, uderzył weń i 
wywrócił, i ziemią do gruntu po- 
równał. 

14. Odpowiedział ten, któremu po- 
wiadał: Nie jest to nic inszego, jedno 
miecz Gedeona, syna Joasa, męża 
Izraelskiego; bo dał Pan w ręce jego 
Madyana i wszystek obóz jego. 

15. A usłyszawszy Gedeon sen i 
wykład jego, pokłonił się: i wrócił 
się do obozu Izraelskiego i rzekł: 
Wstańcie; bo dał Pan w ręce nasze 
obóz Madyański. 

16. I rozdzielił trzysta mężów na 
trzy części, i dał im w ręce trąby 
i flasze czcze, a pochodnie w pośrodku 
flasz. 

17. I rzekł do nich: Co ujrzycie, 
że ja czynić będę, to czyńcie: wnidę 
w część obozu, a co uczynię, naśla- 
dujcie. 

18. Kiedy zabrzmi trąba w ręce 
mojej, tedy wy też około obozu trąbcie, 
a okrzyk czyńcie: Panu i Gedeonowi. 

19. I wszedł Gedeon i trzysta 
mężów, którzy byli z nim, w część 
obozu, gdy się zaczynała straż pół- 
nocna, a pobudziwszy stróże, jęli trą- 
bić w trąby, i tłuc jedne o drugą 
flaszę. 

20. A gdy wkoło obozu na trzech 
miejscach trąbili i potłukli flasze, 
trzymali w lewych rękach pochodnie, 
a w prawych trąby brzmiące, i wo- 
łah: Miecz Pański i Gedeonów. 

21. Stojąc każdy na swem miejscu 



KSIĘGI SĘDZIÓW. VII. VIII. 



wkoło obozu nieprzyjacielskiego: a 
tak strwożył się wszystek obóz, a 
wrzeszcząc i wyjąc uciekli. 

22. A przecie nacierali trzysta 
mężów trąbiąc w trąby: i wpuścił 
Pan miecz na wszystek obóz, i sami 
się między sobą zabijali: Psai. 82,10. 

23. Uciekając aż do Bethsetha, i 
brzegu Abelmehula w Tebbath. A 
okrzyk uczyniwszy mężowie Izrael z 
Nephthali i Aser i wszystkiego Ma- 
nasse, gonili Madyan. 

24. I posłał Gedeon posły na 
wszystkę górę Ephraim, mówiąc: 
Idźcie na zabieżenie Madyan, a ubież- 
cie wody, aż do Bethbera i Jordanu. 
I wołał wszystek Ephraim i ubiegł 
wody i Jordan aż do Bethbera. 

25. I poimawszy dwu mężów Ma- 
dyańskich, Oreba i Zęba, zabił Oreba 
na skale Oreb, a Zęba na prasie 
Zeb. I gonili Madyan niosąc głowy 
Oreb i Zeb do Gedeona za rzekę 
Jordan. Psai. 82, 12. isa. 10, 26. 

ROZDZIAŁ VIII. 

Spór Ephraimów przeciwko Gedeonowi, o mężach 
Sokoth i Phanuel, dane Gedeonowi złote nausznice, o 
Abimelechu, aynie jego, i o śmierci Gedeonowśj. 

I rzekli do niego mężowie Ephraim: 
Co to jest, coś chciał uczynić, żeś nas 
nie wezwał, gdyś wyjechał na wojnę 
przeciw Madyanitom? swarząc się 
mocno, a mało nie gwałt czyniąc. 

2. Którym on odpowiedział: Có- 
żem ja mógł takiego uczynić, jako- 
ście wy uczynili? aza nie lepsze jest 
grono wina Ephraimowe, niźli zbie- 
ranie wina Abiezerowe? 

3. W ręce wasze Pan dał książęta 
Madyan, Oreb i Zeb: Cóżem ja ta- 
kiego mógł uczynić, jakoście wy uczy- 
nili? Co gdy wyrzekł, ucichł duch 
ich, którym się nadymali przeciw 
jemu. 

4. A gdy przyszedł Gedeon do 
Jordanu, przeprawił się przezeń ze 
trzema sty mężów, którzy z nim 
byli, a od spracowania uciekających 
gonić nie mogli. 

5. I rzekł do mężów Sokkoth: 
Dajcie, proszę, chleba ludowi, który 
jest zemną, bo bardzo ustali: abyśmy 
mogli ścigać Zebee i Salmana, króle 
Madyan. 

6. Odpowiedzieli przełożeni Solckoth: 
Podobno dłoni ręku Zebee i Salmana 



KSIĘGI SĘDZEOW. VIII. 

w ręce twojej, i dlatego chcesz,' 20. I rzekł 



243 

Getherowi, pierwo- 



są ^ „ „ „ , .. . 

abyśmy dali wojsku twemu chleba? rodnemu swemu: Wstań, a zabij je. 

7. Którym on rzekł: Więc kiedy Który nie dobył miecza; bo się bał, 
da Pan Zebee i Salmana w ręce 
moje, skruszę ciała wasze z cierniem 
i ostem pustynie. 

8. A wyjechawszy zonąd przy- 



szedł do Phanuel, i mówił takież do 
mężów miejsca onego. Któremu i ci 
odpowiedzieli, jako odpowiedzieli byli 
mężowie Sokkoth. 

9. Rzekł tedy i im: Gdy się wrócę 
zwycięzcą w pokoju, rozwalę tę wieżę. 

10. A Zebee i Salmana odpoczy- 
wali ze wszystkiem wojskiem swojem; 
albowiem piętnaście tysięcy mężów 
zostało było ze wszystkich hufów ludzi 
AYSchodnich, a pobito sto i dwadzie- 
ścia tysięcy waleczników dobywających 
miecza, 

11. I jechawszy Gedeon drogą tych, 
którzy mieszkali w namieciech, na 
wschodnią stronę Nobe i Jezbaa, po- 
raził obóz nieprzyjacielski, którzy się 
byli ubezpieczyli, a nic się nie oba- 
wiali przeciwnego. 08ee.io,u. 

12. I uciekli Zebee i Salmana, któ- 
rych goniąc Gedeon poimał, wszyst- 
ko ich wojsko rozgromiwszy. 

13. A wracając się z wojny przed 
wejściem słońca, 

14. Poimał pacholę z mężów Sok- 
koth: i wypytał się na nim imion 
książąt i starszych Sokkoth i napisał 
siedmdziesiąt i siedm mężów. 

15. I przyszedł do Sokkoth, i rzekł 
im: Owóż Zebee i Salmana, o któ- 
reście mi przymawiali, rzekąc: Po- 
dobno ręce Zebee i Salmany są w 
rękach twoich, i przeto żądasz, aby- 
śmy dali mężom, którzy się spraco- 
wali i ustali, chleba? 

16. Wziął tedy starsze miasta i 
ciernie z puszczy i oset, i zstarł z 
nimi i pogruchotał męże Sokkoth. 

17. Wieżę też Phanuel wywrócił, 
wybiwszy obywatele miasta. 

18. I rzekł do Zebee i do Sal- 
mana: Jacy byli mężowie, któreście 
pomordowali na Thabor? Którzy 
odpowiedzieli: Tobie podobni, a jeden 
z nich jako syn królewski. 

19. Którym on odpowiedział: Bra- 
cia moi byli, synowie matki mojej. 
Żywię Pan, byście je byli żywo za- 
chowali, żebych was nie zabił. 



iż jeszcze był pacholęciem. 

21. I rzekli Zebee i Salmana: Ty 
wstań a rzuć się na nas; bo wedle lat 
jest siła człowiecza. Wstał Gedeon, 
i zabił Zebee i Salmana, i wziął 
stroje i pukle, któremi szyje wielbłą- 
dów królewsldch zwykły być ozdobione. 

Psal. 82, 12. 

22. I rzekli wszyscy mężowie Izra- 
elscy do Gedeona: Panuj ty nad 
nami i syn twój i syn syna twego, 
gdyżeś nas wybawił z ręki Madyan. 

23. Którym on odpowiedział: Nie 
będę ani będzie panował nad wami syn 
mój : ale Pan nad wami panować będzie. 

24. I rzekł do nich: Jednej pro- 
śby żądam od was: Dajcie mi nau- 
sznice z korzyści waszej; bo nau- 
sznice złote Izmaelitowie zwykli byli 
miewać. 

25. Którzy odpowiedzieli: Bardzo 
radzi damy; i rościągnąwszy płaszcz 
na ziemi, miotali nań nausznice z 
korzyści. 

26. I była waga proszonych na- 
usznic, tysiąc i siedmset syklów złota, 
oprócz strojów i klejnotów, i szat 
szarłatowych, których królowie Ma- 
dyan zwykli byli używać, i oprócz 
halzbantów złotych wielbłądów, 

27. I uczynił z niego Gedeon E- 
phod, i położył go w mieście swojem 
Eplira, I cudzołożył wszystek Izrael 
w niem, i stało się Gedeonowi i 
wszystkiemu domowi jego na upadek, 

28. I zniżon był Madyan przed 
synmi Izraelowymi, i nie mogli więcej 
szyje podnieść: ale była w pokoju 
ziemia przez czterdzieści lat, przez 
które Gedeon rządził. 

29. Szedł tedy Jerobaal, syn Joas, 
i mieszkał w domu swym: 

30. A miał siedmdziesiąt synów, 
którzy poszli z biódr jego: dlatego 
że miał wiele żon. 

31. A nałożnica jego, którą miał 
w Sychem, urodziła mu syna imieniem 
Abimelecha. 

32. I umarł Gedeon, syn Joas, w 
starości dobrej, i pogrzebion jest w 
grobie Joas, ojca swego, w Ephra z 
domu Ezry. 

33. A potem jako umarł Gedeon, 

16* 



244 



KSIĘGI SĘDZIÓW. VIII. IX. 



odwrócili się synowie Izraelowi i cu- opuścić tłustość moje, której używąj% 
dzołożyli z Baalim: i uczynili przy- i bogowie i ludzie, a iść, żeby eh mie- 
rni erze z Baal, aby im był za boga: { dzy drzewy wyniesiona była? 



34. Ani wspomnieli na Pana, Boga 
swego, który je wyrwał z rąk wszyst- 
kich nieprzyjaciół ich okolicznych: 

35. Ani uczynili miłosierdzia nad 
domem Jerobaal Gedeona, według 
wszego dobra, które był uczynił 
Izraelowi. 

ROZDZIAŁ IX. 

Abimelech wybiwszy siedmdziesiąt braciśj swych, 
prócz Joathana najmłodszego. Ten mówi przypo- 
wieść sychimskim mieszczanom, zwalczył Abimelech 
Bychymczyki, potem i sam marnie od niewiasty zabit. 

I poszedł Abimelech, syn Jerobaal, 
do Sychem do braciej matki swej, i 
mówił do nich i do wszystkiej rodziny 
domu ojca matki swej, mówiąc: 
2. Mówcie do wszystkich mężów 



10. I rzekły drzewa do figowego 
drzewa: Pójdź, a przyjmij królestwo 
nad nami. 

11. Które im odpowiedziało: Aza 
mogę opuścić słodkość moje, i owoce 
przewdzięczne, a iść, aby eh między 
inszemi drzewy było wyniesione? 

12. I rzekły drzewa do macice 
winnej: Pójdź, a rozkazuj nam. 

13. Która im odpowiedziała: Izali 
mogę opuścić wino moje, które uwe- 
sela Boga i ludzie, i między inszemi 
drzewy być wyniesiona? 

14. I rzekły wszystkie drzewa do 
rhamnu: Pójdź, a króluj nad nami. 

15. Który im odpowiedział: Jeźli 
mię prawdziwie królem nad sob% 

Sychem: Co wam lepszego, żeby pa- i stanowicie, przyjdźcież a odpoczy- 
nowali nad wami siedmdziesiąt mę- wajcie pod cieniem moim: a jeźli nie 
żów, wszyscy synowie Jerobaalowi, chcecie, niechaj wynidzie ogień z 
czyli aby panował jeden mąż? a przy- rhamnu, a niech pożre cedry Li- 
tem obaczcie, żem kość wasza i ciało bańskie. 

wasze. 16. Teraz tedy, jeźliście prawie i 

3, I mówili bracia matki jego o krom grzechu postanowili Abimelecha 
nim do wszech mężów Sychem wszyst- królem nad wami, i jeźliście się do- 
kie te mowy: i nakłoniło się serce brze obeszli z Jerobaalem i z do- 
ich za Abimelechem, mówiąc: Brat mem jego, i oddaliście mu dobrodziej- 



nasz jest. 

4. I dali mu siedmdziesiąt funtów 



stwa jego, 

17. Który walczył za was, i duszę 



srebra ze Zboru Baalberyt, który swoje dał w niebezpieczeństwo, aby 
naprzyjmował sobie za nie mężów was wyrwał z ręki Madyan: 
nędzników i tułaczów, i chodzili za 18. Którzyście teraz powstali na 
nim. dom ojca mego, i pozabijaliście syny 

5. I przyszedł do domu ojca swe- jego, siedmdziesiąt mężów na jednym 
go do Ephra i zabił bracią swą, syny kamieniu : a uczyniliście królem Abi- 
Jerobaalowe, siedmdziesiąt mężów na melecha, syna służebnice jego nad 
jednym kamieniu: i został Joathan, i obywatelmi Sychem, przeto że bratem 



syn Jerobaalów najmniejszy, i skry- 
to go. 



waszym jest. 

19. Jeźli tedy dobrze a krom grze- 



6. I zebrali się wszyscy mężowie chu obeszliście się z Jerobaalem i z 
Sychem i wszystkie domy miasta domem jego, weselcie się dziś z Abi- 



Mello, i poszli i uczynili królem Abi- 
melecha podle dębu, który stał w 
Sychem. 



melecha, i on się z was niechaj weseli. 
20. Ale jeźli przewrotnie, niech 
ogień wynidzie z niego, a niech zni- 



7. Co gdy powiedziano Joathan, szczy obywatele Sychem, i miasteczko 

szedł i stanął na wierzchu góry Ga- Mello : i niech wynidzie ogień z mę- 

ryzym: i podniósłszy głos, wołał i żów Sychem, i z miasteczka Mello, a 

rzekł: Posłuchajcie mię mężowie Sy- niech pożre Abimelecha. 



chem, tak was Bóg niech słucha. 



21. Co gdy wyrzekł, uciekł i po- 



8. Poszły drzewa, aby pomazały szedł do Bera: i mieszkał tam dla 
nad sobą króla, i rzekły oliwie: Roz- bojaźni Abimelecha, brata swego. 



kazuj nam. 



9. Która odpowiedziała: Aza mogę Izraelem trzy lata. 



22. Królował tedy Abimelech nad 



KSIĘGI SĘDZIÓW. IX. 245 

23. I posłał Pan ducha złego mię- do Zebiila: Ono lud z gór zstępuje. 
dzy Abimelecha a między obywatele Któremu on odpowiedział: Cienie gór 
Sychem, którzy jęli się nim brzydzić, widzisz, jakoby głowy ludzkie, a tą 

24. 1 niecnotą mordu siedmidzie- omyłką, się mylisz. 

siat synów Jerobaal: i wylanie krwie 37. I rzekł zasię Gaal: Ono lud 

ich jęli wkładać na Abimelecha, brata występuje z pośrodka ziemie, a jeden 

ich, i na inne książęta Sychimów, huf idzie drogą, która patrzy ku dębu. 

którzy mu byli pomogli. 38. Kzekł mu Zebul: Gdzież teraz 

25. I zasadzili się nań na wierzchu gęba twoja, którąś mówił: Cóż 
gór: a gdy czekali przyjazdu jego, jest Abimelech, abyśmy mu służyli? 



rozbojem się bawili, biorąc lup z 
mijających: i powiedziano Abimele- 
chowi. 

26. I przyszedł Gaal, syn Obed, z 
bracią swą i przeszedł do Sychem: 
na którego przyjście wziąwszy serce 
obywatele Sychem, 

27. Wyszli na pola pustosząc win 



Izali nie to jest lud, któryś lekce 
ważył? Wynidźże a walcz przeciw 
jemu. 

39. Tedy wyszedł Gaal, na co pa- 
trzył lud Sychem, i potkał się z Abi- 
melechem. 

40. Który go gonił uciekającego, i 
wpędził do miasta, i poległo z strony 



nice, i depcąc wina, i uczyniwszy jego bardzo wiele, aż do bramy miej- 



śpiewających tańce, weszli do Zboru 
boga swego, a przy biesiedzie i ku- 
flach złorzeczyli Abimelechowi. 



skiej. 
41. 
mie: 



A Abimelech mieszkał w Ru- 
a Zebul Gaala i towarzysze 



28. A Gaal, syn Obed, wołał: Cóż jego wygnał z miasta, ani dopuścił 
jest Abimelech, i co jest Sychem, i w niem mieszkać. 



żebyśmy mu służyli? Izaż nie jest 
syn Jerobaalów, i postanowił he- 
tmanem Zebula, sługę swego, nad mę- 
żami Emor, ojca Sychem? Czemuż 
mu tedy służyć będziem? 

29. Oby kto dał ten lud pod rękę 



42. Nazajutrz tedy wyszedł lud w 
pole. Co gdy powiedziano Abime- 
lechowi, 

43. "Wywiódł wojsko swoje i roz- 
dzielił na trzy hufy, uczyniwszy za- 
sadzki w polu: a widząc, iż lud wy- 



moję, żebych sprzątnął Abimelecha. chodził z miasta, powstał i rzucił się 
1 rzeczono Abimelechowi: Zbierz na nie. 



mnóstwo wojska, przyjedź. 



44. Z hufem swoim, dobywając i 



30. Bo Zebul, przełożony nad mia- J leżąc około miasta: a dwa hufy błą- 
stem, usłyszawszy słowa Gaal, syna kające się po polu nieprzyjaciele 



Obed, rozgniewał się bardzo, 

31. I posłał potajemnie do Abi- 



gonili. 

45. Ale Abimelech przez cały on 



melecha posły, mówiąc: Oto Gaal, j dzień dobywał miasta: które wziął, 
syn Obed, przyszedł do Sychem z { pozabijawszy obywatele jego, i samo 



bracią swą, i bije na miasto przeciw 
tobie. 

32. A tak rusz się nocą z ludem, 
który z tobą jest, a zataj się w polu 



rozwaliwszy, tak iż sól na niem posiał. 
46. Co gdy usłyszeli, którzy mie- 
szkali na wieży Sychimów, weszli do 
Zboru boga swego Beryth, gdzie byli 



33. A rano, gdy wschodzi słońce, z nim przymierze uczynili, i ztąd miej- 



przypadnij na miasto: a gdy on wy 
jedzie na cię z ludem swoim, uczyń 
mu, co będziesz mógł. 

34. Wstał tedy Abimelech ze wszyst- 
kiem wojskiem swem w nocy, i za- 
sadzkę uczynił podle Sychem na czte- 
rech miejscach. 

35. I wyszedł Gaal, syn Obed, i 
stanął w wejściu bramy miejskiej: 
i wstał Abimelech i wszystko wojsko 
z nim z miejsca zasady. 

36. A gdy ujrzał lud Gaal, rzekł 



sce imię było wzięło, które było bardzo 
obronne. 

47. Abimelech też usłyszawszy, że 
mężowie wieże Sychimów współ się 
skupili, 

48. Wstąpił na górę Selmon ze 
wszystkim ludem swoim , a pochwyci- 
wszy siekierę uciął gałąź z drzewa, i 
włożoną niosąc na ramieniu, rzekł do 
towarzyszów: Co widzicie, że ja czynię, 
wnet uczyńcie. 

49. A tak ubiegając się, narą- 



246 



KSIĘGI SĘDZIÓW. IX. X. 



bawszy gałęzi z drzew, szli za wodzem. 
Którzy obłożywszy wieżę zapalili: i 
tak się stało, że dymem i ogniem ty- 
siąc człowieka zginęło, mężów pospołu 
i niewiast, obywatelów wieże Sychim. 

50. A Abimelecli ruszywszy się 
ztamtąd, przyciągnął do miasteczka 
Thebes, które obtoczywszy obiegł 
wojskiem. 

51. A wpośród miasta była wieża 
wysoka, do której byli uciekli po- 
społu mężowie i niewiasty i wszyscy 
przedniejsi miasta, zawarłszy drzwi 
bardzo mocno, a stojąc na dachu wieże 
po miejscach obronnych. 

52. I przyszedłszy Abimelech pod 
wieżę mężnie walczył, a przystąpi- 
wszy ku drzwiom, chciał ogień za- 
łożyć. 

53. Alić oto jedna niewiasta uło- 
mek kamienia żarnowego z wierzchu 
zrzuciwszy uderzyła w głowę Abi- 
melechowę i rozbiła mózg jego. 

2. Król. 11, 21. 

54. Który wnet zawołał giermka 
swego, i rzekł do niego: Dobądź mie- 
cza swego, a zabij mię, aby snadź 
nie mówiono, żem od niewiasty zabit. 
Który czyniąc dosyć rozkazaniu, za- 
bił go. 

55. A gdy on umarł, wszyscy, któ- 
rzy z nim byli z Izraela, wrócili się 
do domów swoich. 

56. I oddał Bóg Abimelechowi 
złe, które był uczynił przeciw ojcu 
swemu, zabiwszy siedmdziesiąt braciej 
swoich. 

57. Sychimitom też, co byli uczy- 
nih, oddało się i przyszło na nie 
przeklęctwo Joathaua, syna Jero- 
baalowego. 

ROZDZIAŁ X. 

o dwu sędziach Izraelskich: Thola i Jair; o bał- 
wochwalstwie ludu Izraelskiego, i o tern jako kara- 
ny za to przez Philistyny. 

Po Abimelechu powstał wódz w I- 
zraelu Thola, syn Phua, stryja Abi- 
melechowego, mąż z Issachar, który 
mieszkał w Samir, góry Ephraim: 

2. I sądził Izraela trzy i dwadzie- 
ścia lat i umarł i pogrzebion w Samir. 

3. Po tym nastąpił Jair Galaad- 
czyk, który sądził Izraela dwadzieścia 
i dwie lecie, 

4. Mając trzydzieści synów siedzą- 
cych na trzydzieści źrebcach oślic, i 



przełożonych nad trzydzieścią miast, 
które od imienia jego są nazwane 
Hawoth Jair, to jest miasteczka Jai- 
rowe aż do dnia dzisiejszego, w ziemi 
Galaad. 

5. I umarł Jair i pogrzebion jest 
na miejscu, które zowią Kamon. ' 

6. A synowie Izraelowi do starych 
grzechów przyczyniając nowe, czynili 
złe przed oczyma Pańskiemi i służyli 
bałwanom, Baalim i Astaroth, i bo- 
gom Syryjskim i Sidońskim i Moab- 
skim, i synów Ammon i Philistyńskim : 
a opuścili Pana, i nie służyli mu. 

7. Na które się Pan rozgniewa- 
wszy, dał je w ręce Philistynów i 
synów Ammon. 

8. I byli utrapieni i bardzo uci- 
śnieni przez lat ośmnaście, wszyscy, 
którzy mieszkali za Jordanem w ziemi 
Amorrejczyka, który jest w Galaad: 

9. Tak dalece, że synowie Ammo- 
nowi przeprawiwszy się przez Jordan, 
pustoszyli Juda i Benjamin i Ephraim: 
i był Izrael zbytnie utrapiony. 

10. I wołając do Pana, rzekli: 
Zgrzeszyliśmy tobie, żeśmy opuścili 
Pana, Boga naszego, a służyliśmy 
Baalim. 

11. Którym rzekł Pan: Aza nie 
Egipty anie i Amorrejczyk i synowie 
Ammon i Philistynowie, 

1 2. Sidończycy też i Amalekitowie 
i Chananejczycy trapili was, i woła- 
liście do mnie i wyrwałem was z 
ręki ich